Dodaj do ulubionych

puls med weteranów

14.03.09, 19:23
Podzielę się swoimi uwagami na temat tej przychodni.Od jakiegoś czasu w tej
przychodni wszystko jest odwrócone do góry nogami.Przychodnia ta nie zapewnia
opieki pediatrycznej.Otóż mam 2 dzieci .Naszym lekarzem jest Dr Goszczynska
.Od jakiegoś czasu lekarka ta przyjmuje także dorosłych .Właściwie przyjmuje
geriatrię.Te dziadki stoją od 6 rano ,żeby się do niej dostać.Gorączkuje Ci
dziecko w nocy i Ty musisz czekać do 13(trzy dni w tygodniu) aż przyjdzie Pani
wieczorkiewicz -pediatra,która także przyjmuje dorosłych, bo nie ma numerków.W
rejestracji jak już się dodzwonisz(Panie notorycznie nie odbierają
telefonów,nie raz siedzialem w poczekalni telefon dzwoni a Paniom to nie
przeszkadza).Zdażyło mi się ,że przyjechałem z gorączkującym maluchem i
musiałem wrócić bo odmówiono mi przyjęcia.Pytam się to po co zapisują te
maluchy.Co to za porządki ,żeby pod jednymi drzwiami siedział gorączkujący lub
zdrowy maluch na szczepienie z charczącym dziadkiem ,który ma mase czasu i
bedzie siedzial 2 godziny i czekał na swoją kolejkę..Nie odmawiam dorosłym
opieki medycznej ale przychodnia powinna zagwarantować opiekę wszystkim.Jak to
jest ,że o godzinie 11 dowiaduję się ,od kobiet w rejestracji(nota bene
bardziej chamskich to ze świecą szukać),że nie ma numerków i na moje pytanie
co mam zrobić z gorączkującym dzieckiem ,odpowiadają mi ,że ich to nie
obchodzi .Po 18 na hipoteczną.I jeszcze cię zwymyślają,że na nich
krzyczysz.Jakaś totalna paranoja.W międzyczasie inni lekarze przyjmujący
dorosłych mają wolne numerki.Ja do nich nie mogę się udać bo dzieci nie
przyjmują.A lekarz od dzieci przyjmuje dorosłych.Przychodnia w ramach POZ ma
zabezpieczyć każdemu opiekę w godzinach 8-18.Za to dostaje kasę z NFZ.Do
lekarzy nic nie mam ale ta organizacja.Ale nie poddam się będę walczył o
swoje.Skieruję sprawę do NFZ.Jestem ciekaw czy ktoś ma podobne problemy ,czy
jestem wyjątkowo pechowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: puls med weteranów IP: *.enterpol.pl 23.03.09, 12:01
      Nikt cię nie zmusza abyś właśnie w tej przychodni leczył swoje dzieci.
      Jest wiele innych.
      A ty też kiedyś będziesz tym "charczącym dziadkiem" i życzę ci aby ktoś inny tak
      się o tobie wyrażał.
      Tez leczę się w tej przychodni i nigdy panie nie były chamskie i nigdy też nie
      zauważyłam aby kogokolwiek odesłały bez pomocy.A już szczególnie jeśli chodzi o
      dzieci.
      Chyba,że to ty zrobiłeś w poczekalni awanturę.Co wydaje mi się bardzo
      prawdopodobne po przeczytaniu twojego listu.
      • Gość: Amelia Re: puls med weteranów IP: *.nplay.net.pl 13.11.09, 14:39
        ja tez lecze sie w tej przychodni i nie zgodze sie ze panie sa chamskie. Jezeli
        zalazles im za skore to sie nie dziw.
        owszem balagan organizacyjny jest ogromny ale to akurat nie ich wina tylko
        generalnego balaganu w calym resorcie zdrowia. numerki do dr Goszczynskiej sa do
        dr Wieczorkiewicz nie ma. To prawda. Czemu? Nie wiem. Wiem za to ze dr
        Goszczynska to b. dobry, mily i przyjazny lekarz. Do tej przychodni chodze juz
        kilkanascie lat i jest to jedna z niewielu przychodni gdzie siedzi sie godzinami
        i czeka na przyjecie.
      • Gość: d Re: puls med weteranów IP: 188.33.214.* 29.07.10, 21:59
        człowiek jak jest dobrze obsługiwany to nie robi awantury.Jak się go olewa i
        zbywa na starcie to ma takie prawo.Zważ,że przychodnia pobierając należność z
        NFZ zobowiązuje się do zapewnienia Ci opieki medycznej w godzinach 8-18 a nie do
        reglamentowania przyjęć.Jak nie dają rady to są dwa wyjścia zatrudnić więcej
        lekarzy(wtedy trzeba podzielić się swoim wynagrodzeniem)lub powiedzieć
        pacjentom,że nie dajemy rady prosimy się zapisywać gdzie indziej.Wtedy kasa też
        jest mniejsza.
    • Gość: malgi Re: puls med weteranów IP: 212.182.127.* 13.11.09, 23:05
      Doskonale Panią rozumiem, choć należe do innej przychodni...i wcale
      nie chodzi tu o obrażanie dziadków tylko fakt- zawsze te same twarze
      chore czekają od rana żeby poplotkować z lekarzem, idą z jednym
      objawem a wypytają się o 1000 innych rzeczy...a fakt że paniom w
      rejestracji nie spieszy siędo odbioru telefonu...być może nie chcą
      sobie przerywać pracy choć są placówki posiadające call center czyli
      odzielne miejsce w którym osoby odbierają połączenia a nam się zdaje
      że te osoby nic nie wiedzą jak pytamy jak wygląda lekarz, czasem
      nastepują pomyłki itd dla Pani wiedzy można się zapisać również do
      Luxmedu w ramach POZ-u tylko nie ma rodzinnego pediatry, w
      zależnośći w jakim wieku są Pani dzieci
    • Gość: mmmmmm Re: puls med weteranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 18:44
      popieram Pana w 100%. jak czasem siedzę w tej przychodni to dziwi mnie to, ze małe dzieci mają tą samą lekarkę co pozostali pacjenci, popieram równiez Pana w tym temacie że "starsi " pacjenci" rzeczywiście przychodzą do lekarza po to tylko zeby sie poużalać nad sobą , a jak komus naprawde sie śpieszy i ktos źle sie czuje to gotowi juz przegrane. "Starsi" są w stanie normalnie walczyc o miejsce w kolejce, choć sami mają wolny czas. Jak zwykle jestem to jeszcze w między czasie znajdzie sie jakis przedstawiciel, który akurat ma do załatwienia sprawe u Pani Doktor i znów 30 minut mija... beznadziejna organizacja, a Panie z recepcji wcale nie są miłe, łaskę robią na kazdym kroku, a żeby zwolnienie wypisać trzeba znowu czekac -kolejne 30 minut..
    • Gość: Mama Re: puls med weteranów IP: 62.244.157.* 08.02.11, 14:53
      Witam.
      Miałam podobna sytuację w piątek 4 lutego. Ponieważ nie miałam ze sobą druku ZCNA Panie uznały, że moje dziecko nie ma ubezpieczenia. 30 minut wcześniej mąż dzwonił do przychodni z pytanie czy możemy przyjechać z gorączkującym dzieckiem (39,7), nikt nie wspomniał o dokumentach. Wiem, że w nagłych przypadkach takie dokumenty można dostarczyć w ciągu 7 dni. Dla Pań z recepcji nie był to nagły wypadek. Ponieważ ja najpierw zajmuję się dzieckiem a potem dokumentami zapłaciłam 100% za leki - tak jak wszyscy bez ubezpieczenia. W poniedziałek udałam się z dzieckiem do kontroli bo pomimo antybiotyku gorączka nie spadała poniżej 37,8 a chwilami było ponad 39 - oczywiście miałam już komplet wymaganych dokumentów. Pani z recepcji odmówiła mi dołączenia kopii druku ZCNA do karty, ponieważ jest to druk dla mnie. Moim skromnym zdaniem znacznie ułatwiłoby to rodzicom wizyty u lekarza - potrzebny wtedy jest druk RMUA, który dostaje się od pracodawcy co miesiąc i najczęściej nosi przy sobie. Wspomnę tylko, że taki druk miałam ze sobą w piątek. Zastanawiam się nad przeniesieniem rodziny do przychodni z bardziej życzliwymi pielęgniarkami. Bo tej życzliwości podczas mojej pierwszej wizyty zabrakło.
    • Gość: AAA Re: puls med weteranów IP: *.ibd.gtsenergis.pl 14.07.11, 14:45
      Zgadzam się. Bardzo denerwujące jest to że dzieci zdrowe muszą czekać razem z dziećmi chorymi i dorosłymi. Jak przyjdzie się z chorym dzieckiem to czesto (nie zawsze) trzeba poczekać żeby Pani pediatra skończyła przyjmować dorosłych lub osoby starsze. Zdażyło mi się czekać właśnie w takiej sytuacji 2 godz. Panie recepcjonistki telefonów nie odbierają- to fakt. Szansa jest dopiero w późniejszych godzinach.
      Ze względu na brak wydzielonej części dla dzieci zdrowych chodzę do pediatry (jeśli muszę) bez dziecka.
      Pozdrawiam wszystkich rodziców.
      Mama dwóch synów.
      • Gość: AAAAAAA Re: puls med weteranów IP: *.dynamic.mm.pl 30.08.11, 19:30
        Nie zgadzam się z tymi opiniami.Niejednokrotnie byłam świadkiem jak panie pielęgniarki wprowadzały dziecko z gorączką do lekarza bez kolejki.Starają się jak mogą,ale niestety nie ma możliwości, żeby wszyscy byli zadowoleni.Ja często musiałam poczekać na zarejestrowanie, aż pani skończy rozmowę telefoniczną z pacjentem i wiem że odbierają telefony. Uważam że powyższe opinie są krzywdzące dla lekarzy i pielęgniarek z tej przychodni. Znam tę przychodnię od bardzo wielu lat i niestety ze względu na mój stan zdrowia bywam tam dość często i widzę że pacjenci są dobrze traktowani.Jeśli czasem są trudne sytuacje to wcale się nie dziwię, bo w niewielu przychodniach są takie tłumy chorych.Najłatwiej jest oceniać, a czy ktoś z nas chciałby znaleźć się na miejscu tych pań ?
    • Gość: albina Re: puls med weteranów IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 21:51
      Witam! Chociaż od wpisu Pana minęło 4 lata , nadal się nic nie zmieniło : dr Goszczyńska jest wspaniała, dr Opolska również , co do reszty - miałam okazję być u dr Wieczorkiewicz i dr Lichoty (nie bardzo jak dla mnie), u innych nie byłam więc się nie wypowiadam , była kiedyś dr Bąk też super ale już niestety nie przyjmuje. Chodzę do niej z córcią. Natomiast panie z rejestracji to inna bajka , bezczelne , chamsko odzywające się do pacjenta, robiące łaskę o wszystko - nawet udzielenie informacji. Rozumiem ,że są zmęczone , znudzone udzielaniem tych samych informacji, ale nie wymagajmy od pacjenta żeby wszystko wiedział a zresztą to przecież ich praca!!!! Drugie notorycznie nie odbierają telefonów lub wynoszą aparat do innego pomieszczenia (widziałam niejednokrotnie ), jednemu pacjentowi dają po 3-4 numerki do dr Goszczyńskiej , drugiemu też a jak ja chciałam jeden dla dziecka (małego), powiedziały,że już nie mają!!!!Oczywiście pacjenci byli w wieku pożno emerytalnym ,a ja stałam jak wariatka od 7 rano( byłam trzecia w kolejce ) ,żeby dostać wczesny numerek! A i właśnie to siedzenie zdrowych dzieci do szczepienia i cherlających pacjentów z boku!!! w ogóle szukam ,czy dr przyjmuje (Goszczyńska) gdzieś jeszcze ,żeby móc się przenieść- czy ktoś wie??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka