wandad
25.11.03, 02:50
... i az dziwne, ze nikt sie tym w Lublinie nie zainteresowal. Zblizaja sie
swieta, rodziny za granica pracowicie pakuja paczki, zarabia poczta
kanadyjska, amerykanska, australijska i jakies tam jeszcze. Albo inna
wersja: rodzina z zagranicy sle czek - zarabia Western Union albo inna firma
za oceanem; to samo z money order. I rodziny w Polsce pracowicie stoja w
kolejkach zeby te czeki czy money order zrealizowac. A tu trzeba jeszcze
raz haracz bankowi placic i konto w banku posiadac tez. Czy nie daloby sie
tego uproscic? Alez oczywiscie tak. Ja Kolumbem nie jestem, tylko widze
jak to tu w Kanadzie dziala. Zakupy on line. Mozna to w Polsce tez zrobic,
czego najlepszym przykladem jest Merlin, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi
manowicie o zakupy z supermarketach. Ja bym bardzo chetnie zamiast wysylac
siostrze na swieta iles tam, zrobila jej zakupy w Realu czy jakims innym
supermarkecie. Z dostawa do domu. Szynki, schaby, lososie czy nawet
prozaiczny makaron i ryz. Albo tort na imieniny. W Ameryce ten system
umozliwia robienie zakupow ludziom chorym , leniwym albo bardzo
zapracowanym. Nie mozna by czegos takiego zorganizowac w Polsce? Jestem
pewna, ze to by zadzialalo. Pod warunkiem, ze bedzie zorganizowane
profesjonalnie. Dobra database i dostawy na czas. Przeciez konkurencja
rosnie, znowu jakis supermarket buduje sie przy Krasnickiej, wiec moze
warto? Przeciez nas tu pelno siedzi w tej Ameryce i kazdy w jakis sposob
tej rodzinie w Polsce stara sie pomoc! Czy zaden sklep w Lublinie nie chce
na nas zarobic?