politiko1976 25.03.09, 17:04 Palikot to największy błazen w polskim życiu publicznym i wstyd że reprezentuje lubelszczyzne!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lewak Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 17:20 Palikot co się martwisz co się smucisz ze wsi jesteś na wieś wrócisz Człowiek ze wsi wyjdzie wieś z człowieka nigdy Precz z Po - PiS moherami tylko lewica jedyną szansą na rozwój Polski Czytelnicy Wyborczej trzymajmy się razem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ckramek Palikot na prezydenta :) 25.03.09, 17:25 Palikot nie jest doskonaly ale uwazam ze powinien dostac szanse zeby sie wykazac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASTON.MS Re: Palikot na prezydenta :) IP: *.chello.pl 25.03.09, 18:53 jestem za!!!!!!! PALIKOT POKAZAL ZE POTRAFI DZIALAC I NIE BOII SIE KRYTYKI A TEN LEN WASILEWSKI -SZKODA MOWIC -----JEZELI KTOS BEDZIE ZBIERAL PODPISY ZA ODWOLANIEM WASILEWSKIEGO MOJ PODPIS DOSTANIE NA 100 %--GLOSOWALEM NA NIEGO I JESTEM BARDZO ZAWIEDZIONY!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUBLINIANKA Po co Lublinowi Palikot? IP: *.chello.pl 25.03.09, 17:29 Już wystarczająco dużo pokazał swojej glupoty może lepiej łączyć go z Biłgorajem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.nplay.net.pl 25.03.09, 17:55 Janusz Palikot mówi to co wielu myśli. Ukrócił to co się działo w areszcie w Lublinie. Jest obecny na wielu wydarzeniach kulturalnych w Lublinie. Poza tym jest donatorem gazety kulturalnej. Na jakiej podstawie twierdzicie, że jest błaznem, czy że jest głupi. Czy doktorat na KUL nic nie znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba wolno psimkomuchom na Palikota szekac , ale.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:03 mogą go pocałować w d.....brawo panie posle, dzięki panu Polska wie ,że istnieje taka Lublin:) Odpowiedz Link Zgłoś
mamara Przypomina mi się podstawowa róznica pomiędzy 25.03.09, 18:51 Palikotem a Kaczyńskimi. Palikot nie cierpi Kaczyńskich i lubi wszystkich innych ludzi. Kaczyńscy kochają tylko braci Kaczyńskich i nienawidza wszystkich innych. Choć faktycznie wolę p. Palikota gdy nie mówi zbyt soczyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOG Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.tmzproxy2.com 26.03.09, 07:50 Pan Poseł jest doktorantem a nie doktorem filozofii. A tak poza tym to jest takim marylin mansonem polskiej polityki. Tylko teraz pytanie czy należy iść do celu po trupach czy łganie z innych i oszczerstwa to jest forma kultury kogoś kto nazywa sie mecenasem sztuki?? Nie dziwcie się że niektórzy ludzie jeszcze jednak konotują polityka na wzór międzywojenny. A J. Palikot niestety nie pasuje nawet do stylu postkomuny która swój charakter ma. Nie będę pisał że mi go wstyd czy coś takiego – mi go szkoda i to szczerze bo taki człowiek (sukces gospodarczy- choć jego uczciwość bywa podważana )powinien wnieść coś pozytywnego do polityki a nie wibratory i świńskie łby. Odpowiedz Link Zgłoś
cedet Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musiało 25.03.09, 18:11 Co do p. prezydenta ma rację. Ja dodam tylko, że to co powiedział Palikot dotyczy też jego zastępców. Odpowiedz Link Zgłoś
swojak11 Spieprzajcie dziady z Lublina ! Kaczor wracaj ! 25.03.09, 18:14 POpuliści złodzieje Misiaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boso && kaczo Re: Spieprzajcie dziady z Lublina ! Kaczor wracaj IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 25.03.09, 18:24 A tak, przy okazji, "swojaku"... wszyscy w domu zdrowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boso && kaczo Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 25.03.09, 18:22 Nie przesadzaj "politiko1976", nie przesadzaj... albowiem w polskim zyciu politycznym wciaz istnieja postacie znacznie bardziej blazenskie (typu braci Kaczynskich)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bił_go_raj A po co o co Lublin Palikotowi? IP: *.exel.pl 25.03.09, 20:22 No i co podprezydencie Wasilewski. Widzisz jak kombinuje Palikot. Wcześniej załatwił Piątka ostatnio Wysockiego tak załatwi i ciebie. I po co było tak mu się kłaniać na kolanach, po co udawać że nie widzisz jak Łątka zatrudnia swoich kumpli i kumpelki od interesików z czasów studenckich w ratuszu i to głównie w marketingu bo tam można coś „ukręcić” ?. Ludzie jaka tam jest „menażeria”, w żadnym ZOO nie ma takich cudaków! I po co było tolerować kombinacje Łątki, które i tak wychodzą na jaw? I po co było próbować go bronić przed Radą za wyjazd do USA? I po co było próbować zmusić do rezygnacji swojego najlepszego przyjaciela Fica (a na marginesie jak tak podsłuchy w Ratuszu !!!)? A po co Lublinowi Palikot, a może po co Lublin Palikotowi. A taki przykład jak to było ze szkoleniami dla Platformy. "Działaczy" PO szkolił Prześluga a potem firma tegoż Prześlugi wygrała „konkurs” na opracowanie strategii promocji Lubelszczyzny. I co z tego wynika, a no to że z podatków mieszkanców Lublina zapłacono za szkolenia dla PO. Wojciechowski, który załatwił w wyborach prezydenckich Pruszkowskiego i obecny wiceprezydent Wysocki są związani z firmą Echo-Inwestment, która kupiła taniutko ziemie w Lublinie przeznaczoną na park i koniecznie chciała „załatwić" zmianę jej przeznaczenia na budowe hipermarketu. Czy to czasem nie ta firma finansowała POD STOŁEM (no w tym to chyba Palikot i Łątka mają doświadczenie) kampanię wyborczą Wasilewskiemu i Wojciechowskiemu??? Ten numer nie wyszedł więc teraz pewnie „mister 50%” – tak się mówi o Palikocie bo zawsze na coś się dogaduje finansowo a potem chce płacić tylko połowę – coś kombinuje aby wyjść na swoje. Jak będzie jakieś nowe zamieszanie z gruntami w Lublinie to wiedzcie, że to właśnie jest zapłata za kampanię wyborczą Wasilewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyś Re: A po co o co Lublin Palikotowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 20:55 Nie wierzę, że Palikot skreśli politycznie Łątkę, gdyż wielokrotnie byłem świadkiem jak Krzyś mówił o dokumentach na JP, które zapewnią mu szybka karierę i wsparcie szefa. Chyba coś w tym jednak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nar Po co Lublinowi Palikot? IP: *.static.vip-net.pl 25.03.09, 21:28 Znam Adama Wasilewskiego z czasów pracy na Politechnice to mądry , wyważony człowiek i "chory na uczciwość'" Jest bardzo ambitny,honorowy i słowny. Nic nie zrobi co by było niezgodne z jego sumieniem i poczuciem sprawiedliwości i może dlatego trudno mu się poruszać w kręgu stada wilków jakim są politycy.Wiem,że z ogromną determinacją realizuje swój program wyborczy.Wiem też jako czytelnik GW, że pismo to konsekwentnie go atakuje, chyba dlatego,że nie ma na niego żadnego wpływu. Jest im obcy ideowo. GW chciała na prezydenta P. Bryłowskiego,który reprezentował jej interesy.Jedynym dorobkiem prezydentury Bryłowskiego było wybrukowanie deptaka. Teraz bardzo dużo zmienia się w Lublinie co widać na każdym kroku.Natomiast GW chce dalej walczyć o swoje wpływy i co chwilę "podsumowuje" A. Wasilewskiego przypisując mu wszelkie winy prawdziwe i wyimaginowane jego urzędników zaś osiądnięcia UM sa pomijane ,dyskredytowane bądż przypisywane Wysockiemu .Wiadomo też,że Wysocki pracował w i do niedawna był jej felietonistą, podobnie jak teraz Palikot.A.Wasilewski jest zbyt nieżależnym prezydentem, nie chciał zwolnić Fica bo wiedział,że tu nie chodzi o domniemaną żłą pracę tylko o miejsce dla Łątki i za przetrzymanie tych ataków należy mu się szacunek.Cieszę się, że ma tak duże poparcie wśród mieszkańców Lublina/prasa podała ,że wynosi ono 60%/. Tylko nie przeszkadzajcie mu pracować bo tak prostolinijnego , uczciwego, z dużą klasa prezydenta jeszcze Lublin nie miał. Psy szczekają a karawana idzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Po co Lublinowi Palikot? 25.03.09, 22:26 :) Coś już bardzo podobnego czytałem w innym wątku autorstwa makatki. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:45 empi napisał: > :) Coś już bardzo podobnego czytałem w innym wątku autorstwa makatki. Gospodarz z niego jak z koziej trąba ale jaki równy z niego gość i wzór cnót wszelakich więc pomnik można by mu zbudować. Należy mu się! To byłoby tak wsamraśnie, po lubelsku! PS: po co Lublinowi Palikot? Po nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Kończ waść, wstydu oszczędź... Panie Wasilewski. IP: 80.54.95.* 29.03.09, 16:44 Też znałem jego z czasów pracy na PL i znałem też Fica. I niestety jeśli A Wasilewskiego wysoko oceniałem i nie ukrywam iż liczyłem na coś więcej z jego strony. Niestety otaczając się takimi ludźmi jak kolega z pokoju - FIc, sam siebie pogrążał od początku. Niestety panie Wasilewski, ja się na Panu zawiodłem. Z obietnic przedwyborczych nie zrealizował Pan nic. Tylko ciągłe skandale w UM i to w sumie gorzej niż za Pruszkowskiego. A mówiło się że gorzej być nie może... a jednak. I do tej pory dziwiłem się że poseł Palikot nie czepiał się Pana, ale chyba już czas zacząć podsumowywać Pańskie 2 lata rządzenia ,,nowym'' Lublinem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Po co Lublinowi Palikot? IP: *.szui.lublin.pl 25.03.09, 21:30 A ja jestem dumna,że Palikot jest z Lublina.Jako jeden z niewielu nie boi się powiedzieć tego, o czym wielu myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubelak Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.vlan215.dengo.lubman.net.pl 25.03.09, 22:35 Po nic i mam nadzieję,że lublinianie w końcu to zobaczyli i już w najbliższych wyborach nie zagłosują na niego. Dlaczego? Bo nic do tej pory nie zrobił dla Lublina. Jak rozgrywała się sprawa cukrowni, to nawet słowem się nie odezwał. Podobnie jak zabierali nam w Sejmie pieniądze na drogi. Inni posłowie w Polsce, którzy tak często pokazują się w mediach, walczą o swój region, a Palikot? Myśli tylko o sobie i wszystkim robi wodę z mózgu jaki jest odważny. Rzeczywiście straszna odwaga mieć immunitet, poparcie partii rządzącej i premiera, i atakować opozycję. Ludzie, którzy głosowali na niego w 2005 roku nie oddali głosu, bo chcieli by był sumieniem narodu, ale by załatwiał lubelskie interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:10 O likwidacji cukrowni w Lublinie zdecydowała centrala PSC w Toruniu mocno wspierana przez pan Mojzesowicza, ministra rolnictwa w rządzie PiS posła Jurgiela (PiS). O tym, że drogi na Lubelszczyźnie będą budowane w ostatniej kolejności zdecydowała jeszcze ekipa AWS. To oczywiście nie zmienia faktu, że nasi posłowie bardzo słabo dbają o interesy naszego województwa. Ale akurat tego chyba nie można powiedzieć o pośle Palikocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: 80.54.95.* 29.03.09, 16:47 A ja sie ciesze że wreszcie zlikwidowano ten syf w środku miasta. Sorrki ale traktory z burakami i smród wysłodek na pół Lublina to coś nie tak. Cukrownia jak najbardziej ale nie w centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
carrera4 Re: Po co Lublinowi Palikot? 25.03.09, 23:12 Jeśli chodzi o budowę tunelu to zgadzam się z Prezydentem. Lublina rzeczywiście na niego nie stać, a spodziewane efekty w postaci mniejszych korków będą nikłe. Co do Pana Palikota, obserwując wczorajszą konferencję prasową miałem wrażenie, że poseł stał się trzecim bliźniakiem Kaczyńskich (w zastępstwie Dorna). Co prawda słowo układ nie padło, ale dał jasno do zrozumienia, że układ istnieje (może nawet scalony) i go osacza. Za układem stoi Dariusz Piątek - motocyklista (tym razem bez Szwagra) oraz przyjaciele Hanesco. To oni stoją za za całą tą aferą i próbują rozdeptać biednego Krzysztofa (biedny, bo według Dziennika Wchodniego dużo wydał na kampanię). Druga odnoga układu to ojciec Rydzyk i PiS, którzy lansują do Europarlamentu wielbiciela unijnych absurdów niejakiego Piotrowskiego w zamian za opanowanie przez PiS listy przebojów w Radiu Maryja. W ten sposób zamknęli Palikotowi drogę do występów w hadrockowej stacji Radia Maryja (wcześniej posłowie PO walili do niej drzwiami i oknami a Nowak z Arabskim to się nawet przywiązali łańcuchem do taboretu i nie chcieli wyjść ze studia). Teraz wredny układ zamknął drogę Platformersom do występów w tejże stacji. Prawdziwy dramat. A swoją drogą to Krzysztof jest świnia, bo był w Nowym Jorku i nawet kartki mieszkańcom nie wysłał. Kartki, jak kartki, ale głupiego e-maila nie dostaliśmy. Przecież oracle płaci. Co do Prezydenta Poseł Palikot mówi, że się zawiódł. Ciekawe, czy za kilkanaście miesięcy to samo powie o lansowanej przez niego niejakiej Henryce Strojnowskiej, pierwszej Damie Lubelskiej Polityki, co tam lubelskiej - Pierwszej Międzygalaktycznej Damie Polityki. Co sprawiło, że ów Dama zasłużyła na pierwsze miejsce listy PO ??? Jej zabójcze spojrzenie ??? Fakt, przed nim nie uchroni ani kamizelka kuloodporna, ani tony stali (mi ostatnio pękł kineskop w telewizorze, kiedy Pani Wicewojewodzina łypnęła swoimi niebiańskimi oczętami w stronę kamery). Cała lista PO w Lublinie do Parlamentu jest taka (przynajmniej ta, która ukazała się w Dzienniku Wschodnim), jakby Poseł Palikot mówił do PSL i PiS: dzielcie chłopaki miejsca między siebie, tylko sprawiedliwie. Na Platformę nie patrzcie. Nam nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwagier Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: 194.156.48.* 26.03.09, 09:36 A biurko złożyłeś? I skąd w ogóle taki błysk stylistyczny, przecież z książek tylko Top Gear czytasz... Zamiast personaliami się zajmować, pisz o konkretach kierowco BrodzikWózka (bez obrotomierza). Można tam do Was dojechać? A przejechać (tunelem, działającą komunikacją pod zarządem ZTMu czy jakkolwiek inaczej)? A objechać? A wyjechać? Jaki mamy dziś licznik podpisów pod petycją o szybką kolej? Miesiąc? I ok. 10000, a mieszkańców ile mamy? No niczewo. Po co wyjeżdżać, skoro w L jest najlepiej na świecie? Gorzej, że nikt tam do Was nie przyjedzie... A kto wyjedzie - nie wróci. Może zamiast szczekać, lepiej kup sobie LCD (nie pęknie)- Twoje okno na świat! PS W trakcie, kiedy to pisałem, przybyło 5 wpisów w sprawie kolei. Lecę kupić bilet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron [...] IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 11:32 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
empi regulamin 27.03.09, 11:37 Treść posta nie związana z tematem wątka. Załóż wątek na ten temat. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka1961 Po co Lublinowi Palikot? 25.03.09, 23:57 To jest jakieś kuriozum!Januszek robi "wała" z nas mieszkańców.Przecież,szanowny Pośle,sterujesz ręcznie całym aparatem politycznym rządzącym w woj.i mieście.Bez Pana zgody nie ma żadnej nominacji,wielu znakomitych ludzi poległo dzięki Pana decyzjom,ludzi apolitycznych.Ilu pracowników dobrze życzącym PO zostało wywalonych z pracy bo żądał tego koalicjant PSL.Przecież każda osoba zatrudniana w Urzędzie Miasta przeszła przez sito Łątki i Wasilewskiego po konsultacjach z Panem.Cała masa niedoświadczonych osób pracuje dla Pana,a Pan robi wielkie oczy i umywa rączki,zwalając wszystko na biednego Wasilewskiego.Przecież całe miasto wie,że on nie chciał być prezydentem.Zmuszony przez Pana zdecydował się,będąc przekonanym,że nie wygra z Pruszonem.A tu niespodzianka Skaperowaliście Wojciechowskiego,który zrobił dla PO niezłą przysługę(a tak wogóle i Wojciechowskiego pózniej niezle załatwiliście,"olewając" go okrutnie.)A Łątka,no teraz to Pan "daje do pieca"robiąc wielkie oczy,odkrywając "prawdę".Wydaje się aż nieprawdopodobne by nie wiedział Pan o przekrętach Łątki.Ośmiesza się Pan,tracąc jakikolwiek autorytet jeśli wogóle jakikolwiek kiedykolwiek Pan miał.A teraz chowa Pan głowę w piasek.Pan rozdaje karty w PO i to na Panu spoczywa największa odpowiedzialność za dziadostwo,do którego doszło w miesćie i województwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna Palikot z Biłgoraja IP: *.nplay.net.pl 26.03.09, 08:06 Znany skądinąd Palikot z Biłgoraja za wszelką cenę próbuje zainteresować swoją nieciekawą osóbką wszelkie media a zwłaszcza prasę i telewizję. Nierozsądni dziennikarze dają się na to nabrać i piszą o tej parszywej personie na swoich łamach bądź zapraszają do swoich programów. A przecież najlepszą metodą walki z tym biłgorajskim działaczem PO jest ignorowanie go, niedopuszczanie na ektan TV i nie pisanie o nim , przemilczanie jego wygłupów i błazenady. To go najdotkliwiej dotknie, to bedzie najlepszą bronią przeciwko temu działaczowi. Co on ma wspólnego z Lublinem ? Nic. Z Biłgorajem to tak (przepraszam w tym miejscu Biłgoraj za Palikota). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wstyd Przepraszam za Kaczyńskich IP: 80.54.95.* 29.03.09, 16:51 A Ja pryepraszam za to iż jestem Polakiem. Niestety jest mi wstyd że mamy takiego prezydenta niudacznika i prostaka (,,małpa w czerwonym'' czy tez ,,spieprzaj dziadu'') oraz że ma brata, jeszcze bardziej zakopleksionego i nie umiejącego śpiewać Hymnu Narodowego. Jest mi wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Po co Lublinowi Palikot? IP: *.chello.pl 26.03.09, 10:12 Brawo Pan Palikot,świetny reprezentant Lubelszczyzny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcydiabeł Przecież PO jest najlepsze? IP: *.lublin.mm.pl 26.03.09, 10:32 Jak to się dzieje, że rzekomo najlepsza partia, światła, której członkowie wprowadzają nowe, lepsze standardy tak jakoś nie tak rządzi Lublinem i niezbyt moralnie się zachowuje? Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek dla co niektórych nie do przyjęcia. Umiejętność rządzenia i sposób postępowania nie zależy od przynależności partyjnej. Pruszkowski wyleciał bo nic nie robił. Nawet pisowcy na niego nie głosowali. Wasilewski nie wyciągnął z tego żadnego wniosku i istnieje duże prawdopodobieństwo, że również popłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musiało 26.03.09, 11:24 "Kandydat Platformy został prezydentem dzięki konkretnemu programowi. Obiecywał w nim przede wszystkim liczne inwestycje drogowe." Nie on jeden drogi obiecywał. Donald Słońce Peru też :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Angel Po co Belzebubowi robić reklamę ? Po co ? IP: *.nplay.net.pl 26.03.09, 13:13 Po co Belzebubowi robić reklamę ? Po co ? Gazeta (opłacana sowicie) robi bez przerwy Belzebubowi reklamę. Pytam sie :po co? Po co robić Belzebubowi reklamę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcydiabeł Re: Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musi IP: *.lublin.mm.pl 27.03.09, 12:03 Rzeczywiście konkretny program:). Lepper też miał podobny i jakoś nikt go nie zachwalał:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VD. Odesłać Paliknota do Biłgoraja. Koniecznie ! IP: *.nplay.net.pl 26.03.09, 12:19 Odesłać Paliknota do Biłgoraja. Koniecznie ! Po co ma ten typek ośmieszać Lublin, nasze miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
charliefrown czemu gw lbn lansuje przaśnego biłgorajczyka? 26.03.09, 12:44 - dlaczego pomija się niewygodne dla niego wątki, w których znajduje się on w cieniu podejrzeń o nieprawidłowości, a eksponuje newsy, w których ów jegomość rozlicza, krytykuje, poucza ex cathedra? - w jaki sposób gw lublin tłumaczy zasadność stworzenia całego działu tematycznego na swojej stronie o nazwie "PALIKOT"? Kim jest dla Was - lokalnym bohaterem, arbitrem elegantiarum, czy wyłącznie mandantem płacącym od wieszówki??? jak dla mnie to żenujące zjawisko, że już powszechnie utożsamia się Lublin z tym marnym politykiem (politykierem). Wstyd teraz przyznać się do swojego pochodzenia, bo autentycznie słyszę w innych regionach kraju "Lublin - aaa to miasto palikota" wypowiadane z sardonicznym uśmieszkiem. Innym razem gdy poznałem kogoś z Bytowa i zagajony nt. Leszka Pękalskiego vel Wampira z Bytowa, odparł "ech.. a wy to macie Palikota", na co ja w minorową miną musiałem przyznać - dobra, wygrałes ;( Odpowiedz Link Zgłoś
bob_arctor Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musiało 26.03.09, 20:03 A czy mógłby mnie ktoś przystępnie objaśnić, co ma tytuł materiału wspólnego z jego treścią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nar Re: Po co Lublinowi Palikot? To pytanie paść musi IP: *.static.vip-net.pl 27.03.09, 09:26 Tytuł miał przyciągnąć oko czytelnika/o skandalistach zawsze chętnie się czyta a tu można jeszcze go promować/a atak poszedł na prezydenta jako temat zastępczy. Gazeta wcale nie pisze o tym o czym piszą pozostałe dzienniki a mianowicie procesie Palikota z Piątkiem. Tak kosztem A. Wasilewskiego odsuwa się uwagę od materiałów dotyczących poważnych kłopotów ulubieńca i felietonisty pani Hołdy. Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Po co Lublinowi Palikot? 28.03.09, 19:51 Palikot jest jednym z niewielu trzezwiej myslacych politykow w tym zenujacym na tej arenie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubelak Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: 212.182.108.* 28.03.09, 20:30 Super wywiad o Palikocie w Dzienniku Robert Mazurek: Dlaczego zgodziła się pani na wywiad? Maria Nowińska: Dotychczas wiele mówiono o mnie, ale nie mówiłam ja. I już miałam dość czytania kłamstw o sobie. Obawiam się tylko, że czytelnicy mogą mieć dość sytuacji, kiedy w poniedziałek, środę i piątek w gazetach króluje Palikot, a w sobotę - pani Palikotowa (śmiech). Janusz Palikot chyba nie lubi, kiedy rozmawia pani z dziennikarzami. Zażądał nawet notarialnej deklaracji, że do końca życia nie wypowiem się na jego temat, ale zablokowali ją prawnicy. A we wtorek, dzień po tym, jak udzieliłam DZIENNIKOWI krótkiej wypowiedzi, odciął mi prąd i gaz. Słucham?! Po powrocie do domu zastałam w drzwiach kartkę, że od jutra nie mamy z synem prądu i gazu, bo mój były mąż wypowiedział umowy. A Janusz Palikot jest wciąż formalnie współwłaścicielem domu. Mówi, że go pani darował. Mówi wiele rzeczy, a podział majątku się nie skończył. Pan Palikot sporządził szczegółowy regulamin zarządzania naszym wspólnym majątkiem Jabłonna. Zgodnie z nim mogę mieszkać w domu, ale muszę przycinać bukszpan, leczyć kasztany i opiekować się jego winami. Wyliczył przy tym roczniki, z których nie wolno mi pić. W zamian mieliśmy współfinansować posiadłość. Ja mogę płacić za całość, nie ma problemu, ale cóż to za sposób załatwiania sprawy - odcinanie prądu... Kim jest kobieta, której mąż dał 30 milionów, a jej ciągle mało? Z tego pytania prawdziwe jest tylko "kobieta", bo ani nie 30 milionów, tylko mniej, ani nie dał. Z równym powodzeniem mogłabym powiedzieć, że to ja dałam posłowi Palikotowi jego miliony, domy i samolot. Przecież on nie miał własnego majątku. Do wszystkiego doszliśmy wspólnie, pracując razem. To nasze wspólne pieniądze, nasz majątek, który on po rozwodzie zgarnął, łaskawie wydzielając mi i dzieciom jedną dziesiątą tego, co nam się należało! Podkreśla, że dał dom, pieniądze... Media przedstawiają mnie jako żmiję, która zatruła życie mężowi i ciągle jej mało. Przecież to nie o mnie chodzi. Jestem lekarką, prowadzę gabinet dermatologiczny w Lublinie i naprawdę umiem na siebie zarobić. To po co te podziały majątku? Byliśmy wspólnikami i jestem pewna, że gdyby zamiast mnie partnerem pana Palikota w interesach był mężczyzna, to panowie by się dogadali. Media stanęłyby po stronie skrzywdzonego przez polityka przedsiębiorcy. Jest pani rozgoryczona? Spotyka mnie czysty seksizm. Ja sobie jakoś dam radę, ale w takiej samej sytuacji jest wiele kobiet, których mężowie decydują o rozwodzie. Nikt nie pozwoliłby sobie na kpinki, gdyby chodziło o konflikt dwóch równorzędnych partnerów, ale była żona to zawsze zachłanna jędza, której można na odczepnego rzucić jakieś ochłapy i mówić, że się jej coś "dało". I dlatego proces? Za życiową porażkę odczuwam to, że rozwód i podział majątku, zamiast przez mediatora, prowadzimy w sądach i na łamach brukowców. Ale to nie ja pierwsza poszłam z tym do gazet. A teraz idę tylko dlatego, by bronić dobrego imienia. Mój mąż robi ze mnie pieniaczkę, opowiada w telewizji, że wygrał ze mną wszystkie procesy. Przecież to ewidentne kłamstwo, bo żaden się jeszcze nie zakończył! Dlaczego wybrała pani na obrońcę Romana Giertycha? Kiedy mąż zaangażował się w politykę, mój dotychczasowy adwokat dał do zrozumienia, że nie chce mieć kłopotów i lepiej, bym poszukała kogoś innego. W Lublinie nikt taki się nie znalazł. Pan Palikot nie przegrał tu żadnego procesu, bo zawsze można znaleźć językoznawcę, który uzna, że słowo "cham" nie jest obraźliwe. Wszystkie postępowania przeciw niemu są umarzane. Bo to niewinny człowiek, którego pani szkaluje! Nie ja jedna. Jego byli partnerzy biznesowi też szukali sprawiedliwości w sądach, ustawiają się kolejki wierzycieli. Proszę zrozumieć, on jest w Lublinie baronem, rozdaje karty. Szefem izby skarbowej został jego przyjaciel, pan Gawda. Inny przyjaciel, pan Łątka, został sekretarzem rady miasta i prasa pisała, że specjalnie na potrzeby jego biura wynajęto willę w centrum, koło biura poselskiego pana Palikota, by miał blisko na popołudniowe winko. Mogę tak wymieniać w nieskończoność, cytując lokalne gazety. To nie paranoja. No dobrze, ale dlaczego akurat Giertych? Potrzebny był ktoś, kto się nie przestraszy, nie ulęknie politycznych wpływów pana Palikota i kto da sobie z tym radę. I nie ma to nic wspólnego z poglądami pana Giertycha, których nie podzielam. Fatyguje się pani do sądu po pieniądze? Po sprawiedliwy podział wspólnego dorobku, który gdzieś zniknął. Na przykład część przejęła JP Family Foundation zarejestrowana w Curacao. JP to inicjały pani byłego męża. On twierdzi, że to pewnie chodzi o JP Morgan, a poza tym on przecież nie wie, bo nie ma z tą firmą nic wspólnego, nawet jeśli na jej czele stoi jego wieloletni współpracownik. Co za tupet! JP Family posłużyła do ukrycia pieniędzy przed JP rodziną. To sprytne posunięcia męża, teraz to ja muszę mu udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że JP Family Foundation to jego firma. To po co pani proces, skoro wie pani, że trudno go będzie wygrać? Jak czytam uzasadnienie prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie nielegalnego finansowania kampanii Palikota w 2005 roku, to zastanawiam się, jak będzie brzmiało uzasadnienie w mojej sprawie. Ale dla mnie to postępowanie honorowe. Po prostu nie można oszukiwać wspólnika, nawet jeśli jest byłą żoną. A nie chce mu pani tak zwyczajnie zaszkodzić? Ależ proszę pana, mój były małżonek hołduje zasadzie, że nie ważne jak, byle o nim mówiono! Przecież on sobie z tego robi darmową reklamę. To ja się czuję zażenowana tymi wszystkimi procesami, a on z uśmiechem na ustach opowiada w telewizji, jak to go ta okropna, zachłanna żona prześladuje. Zwłaszcza że on teraz w ogóle nie ma majątku. Według jego kolejnych oświadczeń majątkowych nie ma domu, a jego firma przynosi straty. Sprzedał akcje, ale nie ma z tego żadnych pieniędzy. Jest więc pierwszym w Polsce milionerem, który nie ma nic. A co ma pani? Zostało mi po rozwodzie trochę pieniędzy i ów dom. Z wyposażeniem, jak podkreśla pani mąż. Wolałabym do tych czasów nie wracać, tym bardziej że kilka tygodni po przeprowadzce mąż zarządził inwentaryzację domu. Chyba majątku? Nie, majątku, którym się mieliśmy podzielić nigdy nie wyceniono, natomiast do domu przyjechał wynajęty przez pana Palikota jego przyjaciel Jacek Czeczot-Gawrak, później powołany na stanowisko dyrektora Łazienek i szybko odwołany. Spisywał nie tylko dzieła sztuki, lecz także sprzęt kuchenny, talerze, sztućce. Nie żebym była specjalnie przywiązana do foteli, ale w spisie była krajalnica do szynki i kuchenka, którą sobie kupiłam w Toskanii. Prosiłam męża, by zostawił mi je na pamiątkę, ale pozostał nieugięty... (długie milczenie). Trudno mi o tym mówić. Jest pani bohaterką prasy jako kobieta, która dostaje największe alimenty w Polsce. Nie dostaję ani grosza. Alimenty sąd zasądził moim synom, ponieważ mąż zniknął na rok i tylko czasem przez kierowcę przysyłał jakieś sumy na dzieci. Alimenty, którymi się chełpi, były nieadekwatne do tego, jakie mógłby płacić, ale piarowcy mojego męża już zadbali o to, by prasa pokazała to z zupełnie innej strony. Skąd pani wie, że zatrudnia piarowców? Sam mi powiedział, że chyba nie znam realiów, bo żeby wygrać proces z kimś takim, jak on, to oprócz najlepszych adwokatów powinnam zatrudnić też agencję PR. Wtedy nie rozumiałam, co ma na myśli, ale kiedy widzę, jak buduje swój wizerunek i ze skandalisty zmienia się w autorytet, muszę przyznać mu rację. Choć fakt, że Janusz Palikot wypo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.chello.pl 29.03.09, 19:13 Często udaje Wam się rozmawiać z byłą żoną/ mężem i słyszeć pozytywne opinie o eksiu? Dziwię się, że była żona nie wpadła na pomysł poświadczenia plotek na temat biseksualizmu swego męża. Tym chyba dobiłaby go akuratnie... A propos pytania - Lublin jest ostoją ludzi nie do końca zepsutych, nie całkiem zmanierowanych, nie zeszmaconych doszczętnie przez pieniądze i układy, o jakich w naszym regionie możemy śnić jedynie. A p.Palikot jest naszym ziomem i głośno krzyczy, że brzydzimy się tym wszystkim, co niemoralne i nienormalne. Przez to wydaje się być "obciachowy", ale dla mnie jest bardzo swojski:)Lubię go:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Po co Lublinowi Palikot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:19 Fragment wywiadu; ..."Inny przyjaciel, pan Łątka, został sekretarzem rady miasta i prasa pisała, że specjalnie na potrzeby jego biura wynajęto willę w centrum, koło biura poselskiego pana Palikota, by miał blisko na popołudniowe winko". Ja nie widzę w popołudniowym(!) winku nic zdrożnego. (Są i tacy, którzy utożsamiają wino z cywilizacją zachodnią). Ale gdzie jest ta willa w centrum? Dziennikarze, którzy to pisali musieli pomylić naszego jabola z winem. A tak poważnie, mieszanie się w życie prywatne (nawet osób publicznych) to zwykłe świństwo. Odpowiedz Link Zgłoś