Dodaj do ulubionych

Wspominamy profesora Zbigniewa Hołdę

22.05.09, 09:03
Profesora spotkałam kilka razy, jak młody adept sztuki prawniczej.
Raz jeden podczas jednej z konferencji prawniczych zamieniłam z
Profesorem kilka zdań. Nie zawsze zgadzałam sie z Jego poglądami,
nie zawsze dzieliłam wspólne zapatrywania w kwestiach prawnych. Ale
zawsze miałam wiele szacunku dla Jego osoby, dla tego, co i jak w
życiu robił. Jeden z ludzi, którzy po sobie pozostawiaja pewną
pustkę. Niech odpoczywa w pokoju....
Obserwuj wątek
    • bzdigniew Wspominamy profesora Zbigniewa Hołdę 22.05.09, 15:41

      Zbyszka poznalem pod koniec lat 70. W jakis sposob trafil na KUL
      seminarium doktoranckie prof. Turowskiego, na ktore i ja chodzilem.
      Czesto rozmawialismy i probowal mnie nawet sciagnac do Swojego
      zakladu. Nie wyszlo i zaczalem prace w zakladzie socjologii UMCS.
      Pozniej byl Sierpien, Zbyszek zostal doradca "S" i odwiedzalem Go
      czasem w biurze zarzadu regionu. Zbyszek byl aktywny nie tylko
      w "S", ale i w odnawiajacej sie partii. Byl nawet chyba krotko w
      komitecie uczelnianym, organizowal jakies spotkania, na ktore jakims
      cudem trafilem (nalezalem do SD). Poza tym spotykalismy sie w Jego
      zakladzie na lektoracie angielskiego. Przyszedl stan wojenny,
      Zbyszek pozegnal sie z partia i trafil do "internatu". Wyszedl chyba
      dopiero po roku i rzucil sie do pracy. Doksztalcal sie w jezykach,
      przychodzil na seminarium na KUL, na ktorym rozmawialismy prawie o
      wszystkim, nie tylko o socjologii. Z inicjatywy Zbyszka napisalismy
      skrypt z kryminologii dla studentow prawa (redaktorem technicznym
      byla Jego zona Malgorzata, a recenzentem prof. A.Strzembosz). On
      opracowal rozdzialy prawnicze, a ja socjologiczne. Spedzilismy tez
      pare wspanialych tygodni na stypendiach w Oksfordzie. Chodzilismy na
      rozne spotkania, wyklady, poznalismy sporo ciekawych ludzi,
      odwiedzili prof. Kolakowskiego. Pare lat pozniej gdy nasze drogi sie
      rozeszly - On zrobil habilitacje, a ja osiadlem za granica i
      poszedlem w innym kierunku - spotkalismy sie i proponowal
      przepracowanie skryptu oraz wydanie mojego doktoratu. Towarzyszacy
      mi w czasie wizyty u Holdow moj syn byl pod wrazeniem Jego
      elokwencji, humoru i zapalu. Widzielismy sie jeszcze z pare razy - u
      Niego w zakladzie i gdzies przypadkowo na zamku, gdzie oprowadzal
      grupe znajomych. Ze wspolnych projektow nic nie wyszlo. Niezbyt
      czesto przyjezdzalem do Lublina, On pozniej wyjechal do Krakowa. Od
      znajomych lub krewnych slyszalem o Nim, a On o mnie. Gdy
      dowiedzialem sie, ze planowany jest na stanowisko ministra, chcialem
      nawet napisac "nie rob tego". Na szczescie nie poszedl w urzedy. O
      Jego chorobie donosil mi moj brat. Znajac troche Zbyszka, Jego
      optymizm, zapal i sile, mialem nadzieje, ze pokona zly los.
      Niestety. Zegnaj Zbyszku!
    • empi Wspominamy profesora Zbigniewa Hołdę 22.05.09, 15:54
      Zbyszek zawsze potrafił zyskać sympatię otoczenia. Już w podstawówce
      wszyscy koledzy Go poważali. Był jednym z najlepszych uczniów
      unikając opinii kujona. Wspólnie wtedy przeżywaliśmy śmierć Jego
      mamy. Zapamiętałem to szczególnie. Spotkaliśmy się ponownie w
      Solidarności. To był ten sam Zbyszek. Chłopak w swetrze.
      [i]
      pzdr.
    • wiktorosik Wspominamy profesora Zbigniewa Hołdę 23.05.09, 10:25
      Profesor Hołda przez kilka lat prowadził dyskusje w "Radio Lublin".
      Uczestnikami byli politycy i samorządowcy. Szkoda, że obecnie w
      mediach nie ma już takich osób, którzy z taką kulturą, obiektywizmem
      i tolerancją traktują wszystkich uczestników dyskusji. Jestem
      człowiekiem związanym z poprzednim systemem politycznym, byłem przez
      dwie kadencje posłem SLD, a Profesor był po drugiej stronie - ale
      nigdy nie odczułem z jego strony żadnej przykrości. Zgadzał się lub
      polemizował z naszymi wypowiedziami, nie patrząc na to - kto je
      głosi. Wielka szkoda, że tacy ludzie odchodzą. On kochał ludzi.
    • mikado27 Wspominamy profesora Zbigniewa Hołdę 28.06.09, 13:57
      Zapaliłem znicz ku pamięci Profesora na stronie: odeszli-pamietamy.pl/Odeszli/3168
    • leniak taka prośba 02.07.09, 11:16
      na pogrzebie nie byłem...
      znam relacje - nie w tym rzecz
      chodzi mi o namiar na grób
      wiecie czasem byłoby dobrze zapalić znicz w realu...
      teraz gdy mendia już zapomniały o człowieku
      czas jest odpowiedni
      wszak Hołda wciąż jest w naszych rozmowach...
      • leniak właściwie 02.07.09, 11:27
        to znalazłem lepsze tłumaczenie...
        Chodź ze mną, zabiorę cię na truskawkowe pola. Bo nie wiadomo już co
        jest prawdziwe i co naprawdę ważne. Łatwo jest żyć z zamkniętymi
        oczami, nie starając się niczego zrozumieć. I ciężko jest zostać
        kimś i osiągnąć coś w życiu, chociaż niektórym się udaje. Nie zależy
        mi na tym.

        Jestem człowiekiem, który zawsze ma swoje zdanie, choć rzadko się
        nad nim zastanawia. Czasem wydaje mi się, że wiem czego naprawdę
        pragnę choć w gruncie rzeczy to chyba nie ma żadnego znaczenia...
        Więc chodź, zabiorę cię na pola truskawkowe, gdzie wszystko jest
        bajką i niczym nie trzeba się przejmować...


        tak przetłumaczyła tekst
        Beata
        Pawlikowska


        ba... wieczysta świetlica prawdziwej Armii Zbawienia...
        gdzie to jest?
      • Gość: leniak może zabrakło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 14:20
        magicznego słowa proszę?
        proszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka