pbd2
14.12.03, 11:46
Pojawia się tu kilka osób, które twierdzą,że Lublin to ,
cytuję "wiocha", "zadupie", "dziura" itd. A przecież mamy tu i Scenę
Plastyczną KUL, i Gardzienice, i Teatr Osterwy o przepięknych tradycjach, a w
mieście urodziły się lub mieszkały w nim przez jakiś czas, a przynajmniej
pracowały takie osoby jak: Jan Kochanowski, Leszek Mądzik, Juliusz Osterwa,
Biernat z Lublina, Franciszka Arnsztajnowa, Wincenty Pol, Krzysztof Cugowski,
Karol Wojtyła, Andrzej Rosiewicz, Bogdan Łazuka, Gustaw Holoubek, Stefan
Wyszyński, Józef Czechowicz, Henryk Wieniawski, Urszula (piosenkarka - jak
ona ma na nazwisko?), Beata Kozidrak, a zdaje się, że niestety także Bolesław
Bierut. Niewiele jest miast, które mogą się pochwalić podobną listą, a
przecież piszę z pamięci i połowy nazwisk w tej chwili nie pamiętam.
Pamiętajmy, że tu jest pięć państwowych wyższych uczelni i przynajmniej jedna
niepubliczna o wciąż pewnej renomie (choć prof. Bender i ten drugi posadzony
ostatnio za faszyzm robią wszystko, żeby do końca ją zniszczyć), przed wojną
mieliśmy jedną z najbardziej renomowanych teologicznych uczelni żydowskich.
Więc może byśmy z tą dziurą nie przesadzali. Mentalnością godną dziury
wykazują się jedynie władze miasta, które nic nie robią, aby przyciągnąć
tutaj turystów i inwestorów - brakuje obwodnicy z prawdziwego zdarzenia,
sieci tanich miejsc noclegowych itp. Ale zadupie to to z pewnością nie jest.
Popatrzmy na taki Rzeszów czy Olsztyn... Poza tym to jest największe miasto
po tej stronie Wisły!