zubelz
24.07.09, 15:39
Poczytawszy wszystkie dzisiejsze wypowiedzi na forum i widząc że sytuacja się
zaognia,postanowiłem opisać swoją wczorajszą choć nie zaplanowaną
wycieczkę.Jaka pogoda była wczoraj to chyba wszyscy doświadczyli na swojej
skórze dosłownie i w przenośni. Uciekam z miasta ale nie daleko,wybór mój padł
na zalew ale przypomniałem sobie że baseny zamknięte i co robić.Więc pakuję
ponton i nad zalew ale jak wypłynąłem na szerokie wody to poczułem się jak na
patelni i za chwilę byłem na brzegu. Kolor wody nie zachęca do kąpieli ale
pomyślałem sobie :może by tak popłynąć pontonem w dół Bystrzycą?Próba nie
strzelba i popłynąłem. Coś wspaniałego. Za dużo by pisać a nie chce mi
się.Dodam tylko że ponton wrzuciłem na wodę pod mostem niżej zapory o16 a o 19
byłem pod starym mostem koło Gali. Jedyny raz musiałem przenieść ponton żeby
ominąć drzewo leżące w poprzek rzeki które ścięły bobry. Następnym miejscem
gdzie trzeba bardzo uważać lub przenieść ponton to w okolicach cukrowni.
PIĘKNA TRASA NAPRAWDĘ WARTO JĄ PRZEPŁYNĄĆ!!!