Dodaj do ulubionych

Odskocznie w optymizm

01.02.02, 09:10
Bo gdy nas zycie zmeczy.... Jest jeszcze panna Hela, co oczkiem slicznie
strzela, jest jeszcze sledz w smietanie, metafizyczne danie, jest jablon w
ogrodku, piosenka i kota mruczenie.......... Od razu sie lepiej robi. Gdyby
komus brakowalo, czego zwykle nam brakuje, niech sie wtuli, niech zapatrzy,
niechaj sie poprzysluchuje.

I na zakonczenie usmiech wielki :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • ronja Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 09:20
      Jest koń, który rwie się do galopu, gdy osiodłany już czeka na przejażdżkę,
      jest wiatr szumiacy podczas takiego galopu w uszach, jest zmęczenie po jeździe,
      gdy spoceni prowadzimy konia na łąkę by sie wytarzał... Jest zbieranie bukietów
      na łąkach i polach Roztocza... Jest spacer z dawno nie widzianym przyjacielem
      późnym wieczorem... Jest wspominanie dawnych radosci i szaleństw... Jest
      oczekiwanie z bijącym sercem na jutro...
      Jest muzyka, która zawsze nas gdzieś przenosi... Są zdjęcia...
      • ulv Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 09:33
        A później jest powrót do rzeczywistości i znów głowa i znów mur i znów guz na guzie,
        zmęczenie, znużenie, dzień po dniu dokładnie taki sam i niewiara że mogłoby być inaczej
        i każda uliczka ślepa.
        A potem znów złudzenia i zdjęcia i wędrówki po Roztoczu a może Bieszczadach i galop konia
        i pani Hela. I tak na zmianę . A potem proch i pył i może parę zdjęć .... i tyle.


        • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 09:37
          Ale czy bez tego muru i bez guzow wielu, mozna docenic galop, wedrowki, jablon
          w ogrodku i spotkanie z Hela?

          I tradycyjnie juz usmiech:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 09:33
      Jest kominek i jest wino, jest stok osniezony, jest lodka i slonce odbijajace
      sie w wodzie.......

      I usmiech:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • laser_ Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 10:54
        Jest radość dziecka,czasem płacz żałosny
        Jest uśmiech Żony...no i pierwszy dzień wiosny !!!
        • lucy_z Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 11:21
          laser_ napisał(a):

          > Jest radość dziecka,czasem płacz żałosny
          > Jest uśmiech Żony...no i pierwszy dzień wiosny !!!

          Jest słońce, jest radość, jest słońce, jest radość :))))))))))))
          • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 11:36
            A jak juz nic nie pomaga, to lody, bita smietana i czekolada.....:))))
            • ronja Cholera... 01.02.02, 12:24
              Coś mi się widzi, ze mam najgorszy sposób na szczęście.
              Wy macie codzienność, a ja niecodzienność...:(
              • eor Re: Cholera... 01.02.02, 13:12
                Ronju, co Ty opowiadasz. My wlasnie mamy takie jakies byle jakie, malo
                wyszukane - prozaiczne. Czekolada! Faktycznie wymyslil:)). A, Ty co innego -
                niezwykle, poetyckie, romantyzm, tradycja - to dopiero piekne. Lyryczne
                takie.:))

                Piosenka jest dobra na wszystko. Na mnie znakomicie dzialaja.

                Przystanek kolo ZOO,
                Ja mieszkam bliskie Kolo,
                a kumpel mieszka w Wolo-
                miiiinie
                Wesolo bylo nam wesolo, wesolo bylo nam wesolo,
                Wesolo bylo nam, jak w kiiiiiiiinie
                (I wszyscy:) Szalalala lalalalalala lalalalala lalalalalalalalala

                Przyczepila sie dzisiaj do mnie:) Juz ja zreszta spiewalem.

                I usmiech:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • ronja Re: Cholera... 01.02.02, 13:33
                  Ełorku, mnie nie trzeba jak krowie na miedzy - kocham swoją niecodzienność,
                  tylko czasami uświadomienia cżłowieka dopadają..

                  I uśmiech:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • eor Na wszystko pomoze.... 01.02.02, 13:58
                    ....dac susa w zboze...:) Nigdy nie probowalem, ale kto wie:)))))

                    Ronju - w zyciu nie smialbym niczego Ci tlumaczyc, a juz tym bardziej nie jak
                    na miedzy. Jezyk by mi kolkiem stanal, albo rece uschly. Podziw jedynie
                    chcialem wyrazic. Nieustajacy podziw:)))))))))

                    USMIECHAMY SIE!!!:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • ronja Re: Na wszystko pomoze.... 01.02.02, 14:46
                      A ja buszowałam w zbożu lwią część moich dziecięcych wakacji i mały procent
                      póżniejszych!
                      Czad!
                      Zwłąszcza jak Cie moga psami za to poszczuć...
                      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      • eor Re: Na wszystko pomoze.... 01.02.02, 15:01
                        Zazdroszcze!!! Nie tych goniacych psow naturalnie. Ale tak rzucic sie w zboze i
                        hasac, biegac, skakac

                        A jeszcze nagrzany sloncem brzeg, szum wody, zapach lasu, zapach laki, cisza,
                        piasek zlocisty, ptakow spiew perlisty, jak dobrze jest wiosna podumac nad
                        Prosna, lub snuc mysli w kolko nad inna rzeczulka, nad jakakolwiek
                        rzeczuuuuuuuulkaaaaa.

                        I tradycyjnie usmiech:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        • lucy_z Re: Na wszystko pomoze.... 01.02.02, 15:06
                          eor napisał(a):

                          > A jeszcze nagrzany sloncem brzeg, szum wody, zapach lasu, zapach laki, cisza,
                          > piasek zlocisty, ptakow spiew perlisty, jak dobrze jest wiosna podumac nad
                          > Prosna, lub snuc mysli w kolko nad inna rzeczulka, nad jakakolwiek
                          > rzeczuuuuuuuulkaaaaa.
                          >
                          > I tradycyjnie usmiech:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                          W Świdniku bez liku, ciepełka promyczków :))))))))))))
                          Przyjeżdżaj Ronjeczko, zagrzać się troszeczkę :)))))))))))))))))))
                          • ronja Re: Na wszystko pomoze.... 01.02.02, 15:44
                            No właśniemiałam być twarda i nie jechać, ale zaczynam się łamać...:)))
                            • eor A w miescie.... 01.02.02, 16:10
                              ... nie ma to ja trawce sie polozyc w sloncu i podziwiac jakas sliczna
                              architekture. Ja mam cos takiego... no, nie powiem gdzie, ale mam, godzinami
                              moglbym sie na to gapic. I od razu zycie sie usmiecha:)))))
                              • lucy_z Re: A w miescie.... 01.02.02, 17:12
                                eor napisał(a):

                                > ... nie ma to ja trawce sie polozyc w sloncu i podziwiac jakas sliczna
                                > architekture. Ja mam cos takiego... no, nie powiem gdzie, ale mam, godzinami
                                > moglbym sie na to gapic. I od razu zycie sie usmiecha:)))))

                                Napewno masz jakiś piękny obraz, hmmmmm tylko trawka do tego nie pasuje.....
                                Eorku:) A tak wogóle, to raczej godzinami radzę Ci się gapić na śliczne
                                dziewczyny. Tu mi trawka pasuje... :))))))))
    • Gość: Paul Re: Odskocznie w optymizm IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 18:08
      W wolnych chwilach marze ze Freon mnie pokocha, a przynajmniej przestanie sie
      na mnie zloscic i mnie ignorowac. Mysl o tym napawa mnie prawdziwym, szczerym
      optymizmem.
      Paul
      • laura! Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 19:02
        a mnie dzis nic nie cieszy, nawet trele, nawet morele
        nawet słońce i inne dyrdymały na niebie
        i tra la lala la la nie brzmi tak optymistycznie
        i chyba nie musze za to przepraszać świat
        mogę być smutna, a co
        Czasami mimo słońca wdzierającego się przez okno masz tonację w stylu
        …Hoping for the best
        But expecting the worst…

        czasami trzeba mieć odskocznie w pesymizm... mimo że to taki wstyd
        • freon Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 19:08
          Laura przygrzala, to ja do optymizmu wroce:o)))))

          A mnie najbardziej raduje, kiedy ludzie sa mili i kiedy na moj usmiech tym
          samym odpowiadaja. A kiedy tak nie jest cieszy mnie niebo i slonce i blask
          swiec i dobre towarzystwo :o)))))
          • Gość: Paul Czesc kochanie! IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 19:13
            freon napisał(a):

            > Laura przygrzala, to ja do optymizmu wroce:o)))))
            >
            > A mnie najbardziej raduje, kiedy ludzie sa mili i kiedy na moj usmiech tym
            > samym odpowiadaja. A kiedy tak nie jest cieszy mnie niebo i slonce i blask
            > swiec i dobre towarzystwo :o)))))
            Oczywiscie masz na mysli moje towarzystwo. Tylko nie pisz ze mialas na mysli
            mile towarzystwo, bo to sie samo przez sie rozumie. Goraco pozdrawiam.
            Paul

        • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 21:42
          Ojejej! Cos nam Laura posmutniala. Zabieraj sie za lekture Niziurskiego, lub
          ogladanie klasyki komedii krajowych!!! A pisemko takie radosne niegdys
          wydawala........ co to sie porobilo????

          Wiem, co by Ci pomoglo - napisanie jakiegos maila do oczekujacych:)))))))))
          • laura! Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 21:46

            akurat, od tego oczekiwania to może własnie też posmutniała

            jak ma odpisywać na "nic" ?
            • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 22:01
              O, przepraszam..... ide wyciagnac statystyki wyslennicze Urzedu Pocztowego nr
              15 w Malej Duzej, powiat Spora.
              • laura! Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 22:09

                tylko na pocztylionów proszę znowu winy nie zwalać...że zabrali, że im sie
                koperta podobała, albo w kałuże wpadła, albo masłem usmarowała i stała
                niezdatna do przesłania...
                bo więcej "zwariowanych wilków" nie prześlę ;))))
                • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 22:17
                  Statystyka nie klamie:

                  23 - dylizans przybyl
                  24 - dyliznas wybyl
                  25 - nie przybyl
                  26 - nie przybyl
                  27 - nie przybyl
                  (get the picture???)
                  28 - nie przybyl
                  (mam kontynuowac???)
                  29 - nie przybyl
                  (mam znecac sie nadal?:)))
                  30 - nie przybyl
                  31 - nie przybyl
                  i.... trzymaj sie mocno
                  1 - nie przybyl

                  Tyle statystyka - wnioski nasuwaja sie same. I tylko prosze nie zwalac mi
                  niczego na bloto, na indian czychajacych po drodze, lub na zmeczenie
                  koni:)))))))))))))))))
                  • laura! Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 22:23

                    potwierdzam, że ogladałam wszystkie odcinki tego filmu oprócz feralnego 24-ego
                    i kogo mam za to ukarać ?
                    wnioski nasuwają się same skąd ten spadek ogladalności naszego filmu !!!

                    • eor Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 23:05
                      Raz jeszcze sprawdzilem listy przewozowe. 24, godziny wieczorne. Odjechali.
                      Jeden z listem i dwoch w obstawie, plus 3 woznicow!!!!! W instrukcji mieli
                      zapisane: nie zatrzymywac sie po drodze, nie zachodzic do baru, nie ogladac sie
                      za dziewczetami i jechac czy snieg czy wiatr czy deszcz............... Nie
                      wzieli co prawda komorki ale sprobuje ich jakos odnalezc:))))))))))))
                      • lucy_z Re: Odskocznie w optymizm 01.02.02, 23:36
                        eor napisał(a):

                        > za dziewczetami i jechac czy snieg czy wiatr czy deszcz............... Nie
                        > wzieli co prawda komorki ale sprobuje ich jakos odnalezc:))))))))))))

                        A jaki film oglądacie??????? Pewno ten dyliżans indianie napadli i wszystkie
                        listy zabrali bo myśleli, ze to nowe pieniądze, takie kolorowe, cos w rodzaju
                        euro:))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka