Dodaj do ulubionych

Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna

08.08.09, 11:52
Radary stawia sie tak chetnie, bo jest to sprawa bardzo dochodowa
dla budzetu, a nie dla poprawy bezpieczenstwa. Drogi trzeba budowac,
bo to nasze pieniadze ida na to, a nie pulapki w rodzaju roznych
dziwnych wysepek z wysokimi kraweznikami, gdzie przez mala nieuwage
mozna urwac kolo razem z innymi flakami.
Obserwuj wątek
    • Gość: gt Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 12:06
      We Francji po rozbudowaniu sieci radarów liczba wypadków śmiertelnych na drogach
      znacznie zmalała, więc jednak mają wpływ na bezpieczeństwo.
      • shawman Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 14:56
        > We Francji po rozbudowaniu sieci radarów liczba wypadków śmiertelnych na drogac
        > h
        > znacznie zmalała, więc jednak mają wpływ na bezpieczeństwo.

        Hm, a nie sądzisz, że pewien wpływ na to miała również sieć ponad 10 tysięcy
        kilometrów austrad?
        • Gość: jery Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 08.08.09, 15:04
          W tych miejscach, gdzie są fotoradary wypadki zdarzają się
          sporadycznie lub wcale.Pamiętacie jak w Garbowie Urban zabił
          chłopaka na przejściu i jechał coś koło stówy? Od kiedy jest tam
          fotoradar
          • Gość: policyjnykraj Słuszna obrona społeczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 18:42
            Jak za okupacji niemieckiej i sowieckiej.
            Społeczeństwo słusznie się broni.
            • everettdasherbreed Re: Słuszna obrona społeczeństwa 08.08.09, 21:28
              Akurat Lublinianie są mistrzami Polski w partyzantce. Nie tylko w militarnym
              znaczeniu tego słowa.
              • Gość: pitersadsd Re: Słuszna obrona społeczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 00:10
                niech postawia nawet 1 mln radarow ale najpierw niech wybuduja
                obwodnice i autostrady

                wtedy wszedzie gdzie beda ograniczenia z przyjemnoscia pojade nawet
                30 km/h bo reszte trasy pokonam z normalnymi predkosciami
                • unhappy Re: Słuszna obrona społeczeństwa 09.08.09, 02:37
                  Gość portalu: pitersadsd napisał(a):

                  > niech postawia nawet 1 mln radarow ale najpierw niech wybuduja
                  > obwodnice i autostrady

                  Niech robią i to i to :)

                  Z radarami o tyle łatwiej, że bardzo szybko się zwracają więc duża ich ilość
                  będzie szybciej niż sieć obwodnic i autostrad :)

                  > wtedy wszedzie gdzie beda ograniczenia z przyjemnoscia pojade nawet
                  > 30 km/h bo reszte trasy pokonam z normalnymi predkosciami

                  Nikogo nie obchodzą twoje przyjemności. Masz ZAWSZE jechać zgodnie z
                  ograniczeniami :)
                  • everettdasherbreed Re: Słuszna obrona społeczeństwa 09.08.09, 07:25
                    Nie wiem czy wiesz, ale pierwsze znaki ograniczenia szybkości jazdy wprowadzono
                    w Niemczech we wrześniu 1939. Radarów wtedy nie znano, więc policjant musiał
                    stać ze stoperem.

                    Ówczesny szef niemieckiej policji, Heinrich Himmler, zawód wyuczony: inżynier
                    rolnik, ustawił dla policji trzy główne priorytety walki:
                    - wypadki drogowe
                    - aborcje
                    - homoseksualizm
                  • burlasino Re: Słuszna obrona społeczeństwa 22.08.09, 13:50
                    unhappy napisał:
                    > Nikogo nie obchodzą twoje przyjemności. Masz ZAWSZE jechać zgodnie
                    > z ograniczeniami :)

                    Pod warunkiem, że są one ustanowione kompetentnie i praworządnie.
                    Niestety, nie brakuje przykładów, gdy np. niefrasobliwi drogowcy
                    stawiają (niby doraźnie) ograniczenie 30 km/h (bo łatają jakąś
                    dziurę), ale już nikt nie pomyśli o odwołaniu tego ograniczenia i
                    obowiązuje ono formalnie przez parę kilometrów. Zresztą czesto już
                    po zakończeniu robót ograniczenie stoi nadal do czasu aż jakiś
                    wkurzony kierowca "zlituje się" i przewróci idiotyczny znak.
                    Inny przykład głupoty to ograniczenia do 30 km/h w miejscach, które
                    można swobodnie i bez ryzyka przejeżdżać z prędkością 50-60 km/h.
                    30km/h to jeżdzi się obecnie rowerem.
            • unhappy Re: Słuszna obrona społeczeństwa 09.08.09, 02:36
              Gość portalu: policyjnykraj napisał(a):

              > Jak za okupacji niemieckiej i sowieckiej.
              > Społeczeństwo słusznie się broni.

              Przed czym się broni?
              • everettdasherbreed Re: Słuszna obrona społeczeństwa 09.08.09, 07:27
                Przed drenowaniem kieszeni.

                Przekroczenia prędkości nie są poważnymi wykroczeniami. Znacznie gorsze i
                groźniejsze są takie zachowania:
                - wyprzedzanie w niebezpiecznych miejscach
                - wyprzedzanie w niebezpieczny sposób
                - niezachowanie bezpiecznych odstępów
                - wymuszanie pierwszeństwa

                Radary nie walczą z tymi wykroczeniami.
          • qqbek Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 19:21
            Gość portalu: jery napisał(a):

            > I daj Boże, żeby tych radaraów było jak najwięcej.
            Daj też zdrowie, bo na rozum trochę za późno.

            > Przynajmniej tyle co w Anglii, czyli 3,5 tys.
            Mieszkałem w Anglii dwa lata, dużo jeździłem też po Anglii
            samochodem, nie zarobiłem ani jednej "fotki". A to dlatego, że w
            Anglii radary są doskonale oznaczone (przynajmniej 2-3 znaki
            ostrzegawcze przed każdym, radary są pomalowane na jaskrawożółty
            kolor i do tego robią zdjęcia tylko i wyłącznie tyłom samochodów
            [tak, tak, wszystkie są ustawione tak, by fotografować auta które je
            już minęły!!!]).
            Brytyjska drogówka należy do najmilszych na świecie, gdy już zechce
            jej się stanąć z "suszareczką" na poboczu, to rozstawiają na pół mili
            przed miejscem pomiaru znaki ostrzegające przed kontrolą radarową
            (potem są ostrzeżenia "300" "200" i "100" jardów do kontroli).
            Inna sprawa, to to, że:
            1. W Anglii, gdy chce człowiek dojechać z "A" do "B" a to pierwsze
            dzieli od drugiego więcej jak 30 mil, to może to najczęściej zrobić
            jadąc bezkolizyjną autostradą lub przynajmniej dwujezdniową drogą
            ekspresową. Na drodze takiej wolno jechać 70mil na godzinę (ok
            112km/h), lecz istnieje milczące przyzwolenie policji (która ustawia
            np. fotoradary autostradowe) na jazdę 80 mil na godzinę... z tą
            prędkością z południa Anglii (np. Londyn) na północ Anglii (np.
            Liverpool lub Manchester) jedzie się jakieś 3,5 godziny (dystans do
            pokonania to jakieś 420km). Wszyscy kierowcy jadą równo 75-80 mil na
            godzinę, czasem trafi się jakiś szalejący ponad 100 wariat... którym
            nikt się nie przejmuje, bo i tak szybko straci prawo jazdy.
            W Polsce A i B dzieli zazwyczaj "C", "D", "E" , "F" i "G" przez które
            prowadzi kręta, jednojezdniowa droga krajowa/wojewódzka/powiatowa o
            nawierzchni przypominającej ser szwajcarski (lub jak kto woli- tuż po
            "łataniu" - patchwork) zagniecony w 4 miejscach rowkami kolein. Na
            drodze jedzie się 90-110km/h i co 5-6 kilometrów jest "teren
            zabudowany", niekoniecznie zabudowany, ale administracyjnie z
            prędkości 90km/h zmuszający kierowcę do zwolnienia do 50-60 (zależne
            od pory dnia/nocy). Wszyscy jadą 100-120 (poza wariatami, ale to
            osobny rozdział), zwalniając do 70-80 w terenie zabudowanym. Nie to,
            że nie chcą przestrzegać przepisów... po prostu nie da się ich
            przestrzegać. Po tych drogach z Lublina do Wrocławia jedzie się 7
            godzin... chociaż dystans jest taki sam jak z południowego Londynu do
            Manchesteru.

            > Głównie w
            > miasteczkach, przy szkołach, tam gdzie jest niebepiecznie.
            To dlaczego 6 z 14 nowych radarów stoi tuż przy kładkach dla
            pieszych, na dwujezdniowych drogach, co do dwóch z których nie ma
            przeszkód, żeby podnieść na nich dopuszczalną prędkość?
            > A że radary to przy okazji maszynka do robienia pieniędzy? I bardzo
            > dobrze, będzie kasa na leczenie ofiar wypadków spowodowanych przez
            > tych, którzy zap. w mieście 100 km/h.
            Jeśli łudzisz się, że leczenie tych ofiar jest finansowane z
            mandatów, to chyba słusznie życzyłem Tobie zdrowia na początku.
            Trzeba zacząć od tego, że najczęściej w wypadku radarów ustawianych
            przez gminy, większość kasy z mandatów zgarnia firma która radar
            ustawiła, resztę w postaci rocznego czynszu przekazując gminie... z
            tego co pamiętam, służba zdrowia podlega powiatom a nie gminom.
            Co do mandatów z "policyjnych" fotoradarów - te trafiają do kasy
            MSWiA by stamtąd zasilić budżet państwa. Nie idą ani na drogi ani na
            leczenie... tylko na wszystko po trochu (tzn. statystycznie rzecz
            biorąc 45% trafi na dotacje celowe dla różnych "KRUS-ów", Stoczni,
            Kopalni i innych darmozjadów).
          • burlasino Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 22.08.09, 13:43
            W Norwegii w ogóle nie widziałem fotoradarów (np. może ze dwa), a
            cały rządek bardzo dobrych i szybkich samochodów (przeważnie volvo,
            saab i mercedes) sunie majestatycznie po autostradzie 80 km/h.
            Przestrzeganie przepisów to przede wszystkim kwestia kultury
            prawnej, a więc wychowania w duchu praworządności, a nie tylko
            represja karna.
            • empi Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 22.08.09, 20:26
              >Pod warunkiem, że są one ustanowione kompetentnie i praworządnie.
              Tak napisałeś w odpowiedzi dla unhappy.
              Sam sobie przeczysz taką wypowiedzią w stosunku do tego co tu
              piszesz. Nie masz kwalifikacji by oceniać lub decydować o stosowaniu
              się do znaków. Ci Norwegowie nie dywagują czy na autostradzie da się
              jechać tyle czy też tyle km/h. Jadą tyle ile znak pokazuje. Karnie,
              sam to piszesz. Jezdnia to nie miejsce na dywagacje prawne. Może by
              tak obywatelski protest i respektowanie nawet bzdurnych w naszej
              ocenie znaków? 30 km/h? Proszę bardzo! Może to sposkutkuje na
              niewątpliwe bzdury w ograniczeniach?
              > Przestrzeganie przepisów to przede wszystkim kwestia kultury
              > prawnej, a więc wychowania w duchu praworządności, a nie tylko
              > represja karna.
              Zgoda, inaczej doprowadza to do tego, że prawo prawem, nawet może
              być głupie ale i z tym damy sobie jak zwykle ze wszystkim radę. :).
              Przestrzegając nawet bzdurne prawo dopiero wtedy pokazujemy
              całkowitą jego nieprzydatność. Paradoks?
              pzdr.
              • Gość: Burlasino Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:02
                W moich wypowiedziach nie ma żadnej sprzeczności. Przestrzeganie
                prawa przez użytkowników dróg, a kompetentność i rzetelność
                drogowców, ustawiających niefrasobliwie znaki drogowe, to dwie różne
                kwestie.
                • tajnos.agentos Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 01.09.09, 10:41

                  Kompetentność i rzetelność drogowców, ustawiających niefrasobliwie
                  znaki drogowe też prowadzą do łamania prawa. Są oprzepisy regulujące
                  zasady oznakowania dróg, organizacji ruchu, rozmieszczania urządzeń
                  zabezpieczających, ich parametry techniczne... Jakoś nigdy nie
                  słyszałem, by ktoś został ukarany za kretyńskie i stwarzające
                  dodatkowe zagrożenie oznakowanie niebezpiecznego miejsca, za
                  utrudnianie ruchu powodowane przesadnie restrykcyjnymi
                  ograniczeniami, źle widocznymi lub przeczącymi sobie wzajemnie
                  znakami itd..
                  • empi Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 01.09.09, 15:02
                    Tajnosie słyszałeś by jakiś urząd posadzono w kryminale lub w inny
                    sposób ukarano? Wszystko, o czym piszesz, wykonują i odpowiadają za
                    to urzędy a nie ludzie :)
                    pzdr.
          • Gość: robol Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 23:05
            W tym roku miałem wpadek ,zawracałem prawidłowo dostałem w du... i po 15 metrach
            lotu w powietrzu wpadłem na stalowy słup 40 cm średnicy samochodzik bez du.. i
            złamany za moim siedzeniem.Policja, świadkowie ,moja wina wyjechałem lub
            wymusiłem tak mówił w szpitalu policjant.Na pytanie do policjanta ile facet
            jechał ,to bez znaczenia w Warszawie się tak śmiga bo by się zakorkowała .To
            tyle WSZĘDZIE RADARY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mi nie przeszkadzają a
            śmigającym utrudniłoby życie .Mi się udało inni mogą nie mieć tyle szczęścia.
          • kongre Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 28.08.09, 21:56
            Kolego, to nie radar tylko maszt radarowy przed ktorym wszyscy hamuja.Jest on
            znacznie tanszy od radaru i bardziej poprawia bezpieczenstwo- wszyscy wiedza
            gdzie stoi i zawsze tam zwalniaja. Radry stawia sie glownie po to, by od ludzi
            wyciagac kase, nierzadko stoja ukryte w miejscach w miare bezpiecznych, gdzie z
            reguly wszyscy przekraczaja dopuszczalna predkosc, co nie powoduje
            zagrozenia.Tam tez w ciagu krotkiego czasu mozna wyciagnac od ludzi sporo kasy-
            tak potrzebnej urzedasom. Dziwne jest natomiast to, ze pieniadze z mandatow
            dostaja tez ci ktorzy zastawiaja na kierowcow pulapki fotoradarowe- mam na mysli
            straz miejska.
        • Gość: gt Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 15:09
          > Hm, a nie sądzisz, że pewien wpływ na to miała również sieć ponad 10 tysięcy
          kilometrów austrad?

          Autostrady przedtem też były, i mimo to Francja miała wyjątkowo dużo wypadków
          śmiertelnych (jak na Europę). Potem wprowadzono więcej fotoradarów i surowsze
          kary za wykroczenia drogowe - ilość wypadków śmiertelnych znacznie się
          zmniejszyła. Jak widać, nie tylko drogi mają wpływ na bezpieczeństwo.
          • Gość: gt Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 15:13
            Ok, żeby nie być gołosłownym:

            www.epha.org/a/1662
          • Gość: podatnik Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: 94.75.67.* 08.08.09, 21:01
            Gość portalu: gt napisał(a):

            > > Hm, a nie sądzisz, że pewien wpływ na to miała również sieć
            ponad 10 tysi
            > ęcy
            > kilometrów austrad?
            >
            > Autostrady przedtem też były, i mimo to Francja miała wyjątkowo
            dużo wypadków
            > śmiertelnych (jak na Europę). Potem wprowadzono więcej fotoradarów
            (...)


            Nie zrozumiałeś. Nie dziwię się. Rodacy, postulujący walkę z
            Polakami przy pomocy kar nie rozumieją niczego. To normalne. Nie
            wstydź się.

            Czy same fotoradary, bez dróg, przyniosą taki efekt jak we Francji?
            Może najpierw torcik a potem wisienka?
            • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 02:42
              Gość portalu: podatnik napisał(a):


              > > Autostrady przedtem też były, i mimo to Francja miała wyjątkowo
              > dużo wypadków
              > > śmiertelnych (jak na Europę). Potem wprowadzono więcej fotoradarów
              > (...)
              >
              >
              > Nie zrozumiałeś. Nie dziwię się. Rodacy, postulujący walkę z
              > Polakami przy pomocy kar nie rozumieją niczego. To normalne. Nie
              > wstydź się.

              Sugerujesz koledze, że czegoś nie rozumie. Ale nie napisałeś CZEGO KONKRETNIE.
              Nie potrafisz odnieść się merytorycznie do tego co napisał przedmówca ale
              koniecznie musisz mu dowalić. Tylko, że w ten sposób oceniasz SIEBIE.

              > Czy same fotoradary, bez dróg, przyniosą taki efekt jak we Francji?
              > Może najpierw torcik a potem wisienka?

              To są sprawy ROZDZIELNE. Kontrola prędkości i jakość oraz ilość dróg. W wątku o
              fotoradarach jojczenie o drogach jest trochę jakby... bez sensu :)
        • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 02:35
          shawman napisał:

          > > We Francji po rozbudowaniu sieci radarów liczba wypadków śmiertelnych na
          > drogac
          > > h
          > > znacznie zmalała, więc jednak mają wpływ na bezpieczeństwo.
          >
          > Hm, a nie sądzisz, że pewien wpływ na to miała również sieć ponad 10 tysięcy
          > kilometrów austrad?

          Oczywiście, że tak. WSZYSTKIE działania zmniejszające śmiertelność na drogach są
          pożądane. M.in. radary :)
      • Gość: do gt Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.aster.pl 09.08.09, 17:26
        czy ty nie jestes ten łysy dyzurny z policji co to go pełno w TV i
        nawija bez składu i ładu pasieczny czy jak mu tam ? ten łysy
        pajac udowadniał ze wiecej jest mniej[ wiecej śmiertelnych wypadków
        on udowadniał ze to jest mniej ! ] mówie wam takiego cudaka ze
        świecą szukac i do tego łysy.
    • Gość: www Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 12:26
      raczej atrapy , a nie fotoradary, wyrzuca się w błoto nasze ciężko zarobione
      pieniądze, jesteśmy najbiedniejszym krajem w Europie a tych atrap i fotoradarów
      mamy najwięcej, to skandal i bardzo mnie to bulwersuje jak łatwą ręką bezmyślnie
      wyrzuca się cudze pieniądze
    • Gość: west pułapki na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 12:32
      PRAWDA, tego debila który wymyślił te torty na skrzyżowaniach i pułapki na
      drogach powiesiłbym za ja.ja na takim jednym z rond, chyba ktoś znowu miał w tym
      wielki interes, bo inaczej tego wytłumaczyć nie można
    • polld74 To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. 08.08.09, 12:52
      Fotoradar służy, żeby okradać obywateli z ich pieniędzy. Faszyści z PiS i PO obniżyli podatki najbogatszym i zrobili ulgę na dzieci, którą w pełni wykorzystają tylko zarabiający na tyle dużo by mieć co odpisać od podatku. W efekcie tych zmian, zawaliły się gminne budżety, więc rząd odpowiada... Wprawdzie nie damy wam ryby (pieniędzy), ale damy wędkę. Macie umundurowanych cieciów zwanych strażnikami kupicie im fotoradar, postawicie na prostej drodze jakieś durne ograniczenie i będziecie zarabiać, dajemy wam wędkę.
      Kierowcy są rybami. Podobnie jest z Policją, zabierzemy wam emerytury, dodatki i przywileje socjalne, ale w zamian damy wam bezkarność w używaniu broni palnej. Łatwiej będzie wam dorabiać w ochronach, czy innych zorganizowanych grupach, gdzie dorobicie do marnej policyjnej pensji.
      Zwykły obywatel jest okradany na każdym kroku, żeby tylko kradło mu państwo, ale w neoliberalizmie i tym przywilejem państwo podzieliło się z osobami prywatnymi i wielkim biznesem. Stąd przymusowy haracz na OFE, stąd Policja szukająca pirackich piosenek, nachodząca puby czy aby nie ma w nich telewizora z Canal +. Ostatnio nadgorliwcy zaczęli sprawdzać legalność oprogramowania w GPS-ach.

      To jest czysty faszyzm, nadzieja na to, że wybierzemy do władzy opozycję systemową i będzie zmiana może być co najwyżej matką bardzo głupich. To są ci sami ludzie, któzy nieprzerwanie choć pod różnymi szyldami rządzą nieprzerwanie od 1989 roku. Jedyne dwa obce ciała w polityce po lewej Samoobrona i po prawej LPR zostały wspólnym wysiłkiem całego reżimu (połączonych sił rządu, opozycji, mediów, biznesu, policji, sądów) starte z ziemi, a co bardziej uparci siedzą w aresztach wydobywczych do dzisiaj pod absurdalnymi zarzutami.
      Wyborczą kartką nic się zmieni, nigdy! Gdyby wybory mogły coś zmienić, zaraz wymyślono by pretekst by zastąpić je czymś innym np. sondażami.

      Pozostaje opór bierny, lub czynny jak niszczenie fotoradarów, piętnowanie funkcjonariuszy reżimu, w czasie okupacji też nie zaczęto od zamachu na generała SS, tylko od zrywania plakatów.
      • tymon99 Re: To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. 08.08.09, 13:42
        może kiedyś zrozumiesz, że podatki można obniżać tylko tym, którzy je płacą??
      • Gość: lagosapapa Re: To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. IP: 62.173.34.* 08.08.09, 17:25
        Twoja głupota i nieznajomość historii poraża. GDZIE TY TU WIDZISZ FASZYSTOWSKIE
        RZĄDY???
      • unhappy Re: To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. 09.08.09, 02:39
        polld74 napisał:

        > Fotoradar służy, żeby okradać obywateli z ich pieniędzy.

        Niestety, to zdanie spokojnie pozwala nie czytać reszty twojej pisaniny. Z
        bardzo prostego powodu - co sensownego może napisać ktoś kto nie rozumie
        znaczenia tak prostego słowa jak kradzież?
        • Gość: patrio Re: To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. IP: 84.201.210.* 12.08.09, 13:01
          Znasz pojęcie "kradzież w biały dzień"? Jeśli tak,to już wiesz o co chodzi.
      • Gość: Ireneusz Tad Re: To nie wandalizm tylko obrona własna naodu. IP: *.aster.pl 09.08.09, 17:39
        do polld74 !powiadasz samoobrona i LPR ? ale oni tez głosowali nad
        ustawą światła cały dzien !!!
        a co do opozycji na dzis w Polsce nie ma OPOZYCJI !!! są tylko
        partie żydowskie ! PO PIS SLD PD SDPL itd !!!! to tylko partie
        żydowskie które mają za zadanie trzymac Słowian zdala od władzy !
        i łupic Słowian ile wlezie !!! + inwigilacja Słowian na każdym kroku
        Masz racje dzis tylko bojkot żydowskich wyborów ! bojkot żydowskich


        parti !! + bierny opór wszytkich uakazów żydowskiego sejmu senatu
        prezydenta i żydowskiego rzadu !!!!!!! TOTALNY BOJKOT !
    • oservattoreromano Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach... 08.08.09, 13:32
      Toż to jest państwo Orwellowskie; na drogach fotoradary, podsłuchy w
      telefonach ( sam prezydent Kwaśniewski mówił publicznie, iż ma wrażenie, że
      jest podsłuchiwany )

      Proponuję pozakładać kamery w sypialniach i łazienkach...

      Drogi trzeba budować i obwodnice, a nie stawiać ograniczenia do 40 km/h i obok
      radar!


      Życie w tym kraju nie napawa radością.
      • unhappy Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. 09.08.09, 02:44
        oservattoreromano napisał:

        > Toż to jest państwo Orwellowskie;

        Chyba nie czytałeś 1984 bo byś takich bzdur nie pisał :D

        > na drogach fotoradary, podsłuchy w
        > telefonach ( sam prezydent Kwaśniewski mówił publicznie, iż ma wrażenie, że
        > jest podsłuchiwany )

        Ty to na poważnie? Telefon cię podsłuchuje?

        > Proponuję pozakładać kamery w sypialniach i łazienkach...

        Widzisz, stąd wniosek że ich tam nie ma. Jak więc wygląda twoja pisanina o
        orewllowskim państwie?

        > Drogi trzeba budować i obwodnice, a nie stawiać ograniczenia do 40 km/h i obok
        > radar!


        Kolejny który w wątku o fotoradarch pisze o drogach :D

        > Życie w tym kraju nie napawa radością.

        Bycie frustratem nie jest lekkie jak widać.
        • everettdasherbreed Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. 09.08.09, 08:01
          To dobrze, że w wątku o fotoradarach pisze się o drogach. W końcu, fotoradary są
          stawiane przy drogach.
          Zamiast na poprawę bezpieczeństwa przez rozbudowę i remonty sieci drogowej,
          wydaje się pieniądze na fotoradary, które pogarszają bezpieczeństwo jazdy.

          Tak, pogarszają!

          1. Jazda wolna to jazda długa. Kierowca zmęczony to kierowca mało sprawny.
          Niesprawny, przemęczony kierowca to zagrożenie wypadkiem.

          2. Gwałtowne hamowanie to prawie pewna kolizja.
          • Gość: bn Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.08.09, 08:29
            Przekonałeś mnie. Skoro fotoradary tak stresują polskich kierowców,
            to rzeczywiście w trosce o ich zdrowie nie powinno ich się stawiać.
            Należałoby wszystkie maszty zlikwidować, zabronić policji używania
            radarów i wio! Po co na takiej np.Kunickiego czy Nadbystrzyckiej
            robić jakieś stresogenne urządzenia. Dawaj kto może! Szybciej! A że
            przejście dla pieszych? A co to kogo obchodzi? Ważne, żeby zap...
            • misiu-1 Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. 09.08.09, 12:33
              Niezależnie od istnienia piratów drogowych, samochód nie jest
              niewidzialny i niesłyszalny, więc pieszy ma możliwość zauważyć go i
              usłyszeć, zanim wejdzie na przejście. Jeśli wielu widzi zbliżający
              się pojazd, a mimo to wchodzi licząc, że tamten będzie chciał i
              zdąży się zatrzymać, to nic dziwnego, że niektórzy się przeliczają.
              Gdyby chwilę poczekali, nic by się nie stało. Skoro jednak czekać
              nie chcą, zawsze można napisać im na nagrobku: "tu leży ten, co
              dowiódł swojego pierwszeństwa".
              • tymon99 Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. 16.08.09, 19:26
                kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu na przejściu. ma również
                obowiązek zbliżając się do przejścia zwolnić na tyle, by obowiązek ustąpienia
                pierwszeństwa móc w razie potrzeby wypełnić bez gwałtownego hamowania. na takich
                jak ty, co o tych obowiązkach nie wiedzą (robileś prawo jazdy w moskwie czy
                kupiłeś?), misiu przytępawy, potrzebne są radary.
                • Gość: yj ostrzeżeń nie będzie IP: 195.117.192.* 17.08.09, 08:32
                  www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090817/LUBLIN/95608953
                  • empi Re: ostrzeżeń nie będzie 17.08.09, 08:45
                    W związku z żądaniem niektórych kierowców znaków ostrzegających
                    przed radarem domagam się, na podstawie identycznej argumentacji,
                    ostrzeżeń przed wejściem do supermarketu oraz w samym supermarkecie
                    o kamerach pilnujących by klient nie kradł. W toaletach by nie kraść
                    papieru toaletowego gdyż to jest karalne, podać paragrafy. W
                    komunikacji miejskiej np. uprzedzać, powołując się na stosowne
                    paragrafy, o karaniu za kradzieże kieszonkowe, rozbój czy też za
                    zanieczyszczenie pojazdu pluciem na podłogę. Wszyscy, nie tylko
                    kierowcy, potencjalni łamacze prawa, powinni być równo traktowani. :)
                    pzdr.
                    • tajnos.agentos Re: ostrzeżeń nie będzie 17.08.09, 12:55
                      ...I tu powracamy do odwiecznego preoblemu: czy tabakiera dla nosa,
                      czy nos dla tabakiery. Co tam prewencja, byle rzeczywistość pasowała
                      do statystyk:
                      lukaszwarzecha.salon24.pl/5191,o-fotoradarach-i-madrej-prewencji-na-drogach
                      • empi Re: ostrzeżeń nie będzie 17.08.09, 13:05
                        Tajnosie zgoda na taką tezę w stosunku do radarów poza miastem. W
                        mieście wydaje się wielką bzdurą stawianie znaków ( w całej dżungli
                        innych)ostrzegających przed radarem. Jeszcze jedno, należałoby
                        bardziej zwracać uwagę na niebezpieczny styl jazdy, pod tym
                        określeniem mieści naprawdę wiele zachowań. Przekraczanie prędkości
                        to tylko jedno z nich. Policja ignoruje inne zachowania gdyż
                        tępienie ich jest trudniejsze i mniej spektakularne. Choć i tu
                        fotoradar mógłby pomóc, nie tylko badając prędkość.
                        pzdr.
                        • tajnos.agentos Re: ostrzeżeń nie będzie 17.08.09, 13:20
                          Ech, gdyby jeszcze te radary były rozmieszczane tam, gdzie są
                          naprawdę potrzebne a nie tam, gdzie najłatwiej jest zarobić... Cóż,
                          na przykład, przesunięcie o 20 metrów przejścia dla pieszych tak, by
                          było lepiej widoczne, jego doświetlenie, budowa kładki lub przejścia
                          podziemnego, poprawa oznakowania tak, by było wyraźnie widoczne,
                          czytelne i logiczne - to wszystko przecież kosztuje, wymaga
                          pomiarów, badań oreaz myślenia (i jeszcze mogłoby się okazać, że
                          któreś z ograniczeń jest zbyt restrykcyjne i zupełnie niepotrzebne)
                          a odpowiednio wyregulowany i ustawiony radar szybko się zwróci i
                          będzie zarabiał. "Walka z wiatrakami" - i tyle.:(
          • unhappy Re: Fotoradary na drdza, a kamery w sypialniach.. 09.08.09, 13:31
            > 1. Jazda wolna to jazda długa. Kierowca zmęczony to kierowca mało sprawny.
            > Niesprawny, przemęczony kierowca to zagrożenie wypadkiem.

            Kierowca niesprawny, przemęczony nie powinien prowadzić.
    • bugmenot2008_2 Jakiś bezimienny bohater! Brawo, tworzy się 08.08.09, 14:51
      samoistnie ruch oporu przeciw pazernej władzy.
      • Gość: Antyradar Popieram niszczenie tego złomu IP: *.tvk.torun.pl 08.08.09, 14:59
        Mniej złomu, wiecej lepszych nawierzchni. Niszczcie tak, żeby naprawa była jak
        najdroższa, w końcu skapitulują, kasy zabraknie, jest też potrzebna gdzie indziej.
      • Gość: Piotr Brawooooooo ! Oto człowiek czynu ! Brawoooo ! IP: *.subscribers.sferia.net 09.08.09, 14:06
        Wodzu Prowadź !!!!
    • shawman 10 km austrady = zgoda na 1 fotoradar 08.08.09, 15:01
      Proponuję przyjęcie ustawy, która wprowadzałaby uzależnienie liczby
      fotoradarów od liczby autostrad i dróg ekspresowych. 10 km autostrady lub 20
      km drogi ekspresowej w danym województwie = zgoda na postawienie jednego
      fotoradaru. Co Wy na to?
      • jary48 Re: 10 km austrady = zgoda na 1 fotoradar 08.08.09, 20:34
        Podpisuję się obydwiema rękami.
        • everettdasherbreed Re: 10 km austrady = zgoda na 1 fotoradar 08.08.09, 21:31
          Z tym, że autostrada musi mieć 2 x 3 pasy a ekspresówka 2 x 2 pasy. Oraz
          oczywiście stałe pobocze.
      • unhappy Re: 10 km austrady = zgoda na 1 fotoradar 09.08.09, 02:45
        shawman napisał:

        > Proponuję przyjęcie ustawy, która wprowadzałaby uzależnienie liczby
        > fotoradarów od liczby autostrad i dróg ekspresowych. 10 km autostrady lub 20
        > km drogi ekspresowej w danym województwie = zgoda na postawienie jednego
        > fotoradaru. Co Wy na to?

        Jak uzasadnisz związek między fotoradarami a ilością i jakością dróg?
        • everettdasherbreed Re: 10 km austrady = zgoda na 1 fotoradar 09.08.09, 07:49
          Związek jest. Zamiast na budowę i remont dróg wydaje się pieniądze na
          fotoradary. Po prostu, alokacja inwestycji.
    • flyingberni Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 08.08.09, 15:06
      Widzę że dla niektórych to musi być straszne, tak być przymuszonym jeździć zgodnie z przepisami, postawili fotoradar i trzeba zwolnic co nie?
      • Gość: Vulkano Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 16:50
        Widzę, że za kierownicą samochodu siadasz co najwyżej raz w tygodniu - w niedzielę.

        Nie miałbym nic przeciwko fotoradarom ustawionym z SENSEM.
        Nie miałbym nic przeciwko fotoradarom, gdybym miał możliwość przemieszczania się
        z punktu A do punktu B oddalonego o 500 km po normalnych drogach, na które
        wszyscy kierowcy łożymy płacąc horrendalnie wysoka akcyzę, podatki oraz inne
        parapodatki.
        Przestrzegałbym ograniczeń prędkości tudzież innych znaków nakazu czy zakazu,
        gdyby były stawiane z sensem. Kiedy w kraju cywilizowanym widzę ograniczenie
        prędkości do 40, to zwalniam, bo wiem, że ten znak nie został tam np. po
        kolejnym "remoncie" nawierzchni polegającym na łataniu dziur lub sypaniu żwiru
        na pobocze, tylko został ustawiony tam ze względów bezpieczeństwa mojego lub
        innych uczestników ruchu.

        W Szwecji jakoś nie czuję potrzeby przekraczania dozwolonej prędkości 90 km/h,
        bo wiem, że będę jechał tą prędkością do samego celu i trasę 200 km pokonam z
        grubsza w jakieś 2 godziny w komfortowych warunkach, przy ekonomicznym spalaniu,
        bezpiecznie (bo drogi ogrodzone wysoką siatką, żeby jakiś łoś nie wpakował się
        pod maskę). Niech ktoś teraz wyruszy z dowolnego punktu w Polsce, przestrzegając
        przepisów i powie mi jaki dystans pokonał w czasie 2 godzin. Jak nie bzdurne
        ograniczenia, to ruch wahadłowy. Jak niezsynchronizowana sygnalizacja świetlna,
        to policjant z drogówki kierujący ruchem (kto jeździł w piątkowe popołudnia
        Alejami Jerozolimskimi od strony Dworca Zachodniego w kierunku centrum to wie o
        czym mówię. Jeśli korek był większy niż zazwyczaj, to od razu było wiadomo, że
        przy centralnym jakiś kołek z gwizdkiem kieruje ruchem). Jak nie radiowóz
        schowany za krzakami, to polowanie i prowokacje w nieoznakowanym radiowozie
        (nawiasem mówiąc cieszę się, że wreszcie zapadł wyrok skazujący kierowcę takiego
        radiowozu w oparciu o zapis z wideoradaru, za wielokrotne naruszenie przepisów).

        A wszelkie statystyki możecie sobie wsadzić wiecie gdzie. Te same dane da się
        nagiąć w różne strony - według potrzeb. Statystycznie ja i mój pies mamy po trzy
        nogi.

        Szczerze mówiąc jestem przekonany, że poprzez zwiększenie liczby fotoradarów
        (atrap czy też nie) gdzie popadnie, bez modernizacji/przebudowy/rozbudowy sieci
        dróg, ktoś kto je stawia przyczynia się do wzrostu liczby wypadków, ponieważ
        kierowca, który na 20 kilometrowym odcinku (np. trasa Toruń-Warszawa) musiał
        stać 5 razy po 15 minut w ruchu wahadłowym lub po raz 10 na 30 kilometrowym
        odcinku prostej drogi ekspresowej (np. Warszawa-Katowice) musiał zwolnić do 70
        km/h, nadrabia stracony czas tam gdzie może, co w połączeniu z frustracją
        tudzież pospolitym wkur...niem bezsensem konieczności wykonywania tych "żabich
        skoków" czasem kończy się tragicznie.

        A płatne, non stop remontowane "autostrady" w odcinkach 30 lub 50 km (oczywiście
        na każdym kolejna bramka)? Przecież to śmiech na sali. Dziwię się, że dotychczas
        nie było ogólnopolskiego bojkotu tych dróżek. Gdyby przez tydzień po tych
        duktach leśnych hulał tylko wiatr, to może pazerni zarządcy wzięliby się w końcu
        do roboty i albo zrobili coś, co zasługiwałoby na miano autostrady albo
        skończyliby z tymi złodziejskimi opłatami.

        W tym kraju nawet w normalny sposób nie można zostać apolitą.
        • jary48 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 20:52
          Zgadzam się w pełni z prezentowaną opinią, więcej: proponuję ogólnopolski tydzień jazdy zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu Drogowego oraz kretyńsko ustawionymi znakami. Gwarantuję, w krótkim terminie p'osły z Wiejskiej pukną się w głupie łby i coś może się zmieni, daj Boże.
          • everettdasherbreed Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 21:38
            Stawianie ograniczeń prędkości wynika z działalności lobby hotelarskiego. Już
            niedługo podróż samochodem z Krakowa do Warszawy będzie wymagała noclegu w trasie.
        • j_hani Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 21:44
          Ja tylko 2 słowa gwoli wyprostowania jednej rzeczy- firmie która zarządza
          autostradami taki protest byłby BARDZO na rękę, bo o ile mi wiadomo, mają w
          umowie klauzulę dot. minimalnych dochodów. Jak nie osiągną- państwo dopłaci...

          Także zniechęcanie ludzi do korzystania z tych przybytków rozkoszy jest jak
          najbardziej w ich interesie. Mniej się toto niszczy, mniej nakładów finansowych
          wymaga- a kaska leci tak czy inaczej.
        • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 02:48
          Gość portalu: Vulkano napisał(a):

          > Widzę, że za kierownicą samochodu siadasz co najwyżej raz w tygodniu - w niedzi
          > elę.

          Masz najwyraźniej problemy z widzeniem. Co jeżdżenie zgodnie z przepisami ma do
          ilości wyjechanych kilometrów?

          > Nie miałbym nic przeciwko fotoradarom ustawionym z SENSEM.

          A gdzie w Prawie o Ruchu Drogowym masz napisane, że nie wolno ci przekraczać
          dopuszczalnej prędkości tylko tam gdzie ma to sens?0

          > Nie miałbym nic przeciwko fotoradarom, gdybym miał możliwość przemieszczania si
          > ę
          > z punktu A do punktu B oddalonego o 500 km po normalnych drogach, na które
          > wszyscy kierowcy łożymy płacąc horrendalnie wysoka akcyzę, podatki oraz inne
          > parapodatki.

          Istotnie, było fajnie. Tylko to nie ma NIC wspólnego z tematem wątku.

          > Przestrzegałbym ograniczeń prędkości tudzież innych znaków nakazu czy zakazu,
          > gdyby były stawiane z sensem.

          Nie. Masz ich przestrzegać ZAWSZE. Co z ciebie za kierowca jeśli tego nie wiesz?
          • misiu-1 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 12:39
            A jak władza zabroni kolportowania ulotek z wiamomościami "mogącymi
            wywołać niepokój społeczny", zabroni "nielegalnych zgromadzeń" na
            imieninach u cioci, jak nakaże ci donosić, z kim spotyka się twój
            ojciec i o czym rozmawiają, to pamiętaj, żebyś ZAWSZE tego
            przestrzegał, bo co z ciebie za obywatel, jeśli tego nie wiesz?
            • Gość: bn Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: 212.182.124.* 09.08.09, 12:44
              misiu, gdyby ta władza zabrała teraz fotoradar np. z Garbowa lub
              Kunickiego, to mogłoby to właśnie wywołać "niepokój społeczny" wśród
              okolicznych mieszkańców.
            • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 13:34
              misiu-1 napisał:

              > A jak władza zabroni kolportowania ulotek z wiamomościami "mogącymi
              > wywołać niepokój społeczny", zabroni "nielegalnych zgromadzeń" na
              > imieninach u cioci, jak nakaże ci donosić, z kim spotyka się twój
              > ojciec i o czym rozmawiają, to pamiętaj, żebyś ZAWSZE tego
              > przestrzegał, bo co z ciebie za obywatel, jeśli tego nie wiesz?

              Ten "argument" pasuje także do artykułów karzących za zbrodnie. O to ci chodziło?
              • misiu-1 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 13:44
                unhappy napisał:

                > Ten "argument" pasuje także do artykułów karzących za zbrodnie. O
                > to ci chodziło?

                Nie pasuje, ponieważ jest diametralna różnica między pilnowaniem prawa, a
                wykorzystywaniem go instrumentalnie w interesie totalitarnej władzy.
                • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 14:28
                  misiu-1 napisał:

                  > unhappy napisał:
                  >
                  > > Ten "argument" pasuje także do artykułów karzących za zbrodnie. O
                  > > to ci chodziło?
                  >
                  > Nie pasuje,

                  Pasuje, pasuje. Każdy nielubiany przepis może próbować zbić takim, od czapy
                  argumentem nie mającym żadnego związku z treścią dyskusji.

                  > ponieważ jest diametralna różnica między pilnowaniem prawa, a
                  > wykorzystywaniem go instrumentalnie w interesie totalitarnej władzy.

                  To jeszcze musisz sobie poszukać totalitarnej władzy. Powodzenia :D
                  • misiu-1 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 14:45
                    unhappy napisał:

                    > Pasuje, pasuje. Każdy nielubiany przepis może próbować zbić takim,
                    > od czapy argumentem nie mającym żadnego związku z treścią dyskusji.

                    Nie, nie pasuje, a kryterium ci podałem. Instalacja fotoradarów nie ma na celu
                    poprawy bezpieczeństwa. To tylko wygodny pretekst do wykorzystania prawa do
                    napełnienia gminnej kasy.

                    > To jeszcze musisz sobie poszukać totalitarnej władzy. Powodzenia :D

                    Nie muszę szukać. Sama się znalazła o rządzi w Polsce nieprzerwanie od 1944r.
                    • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 15:48
                      misiu-1 napisał:

                      > unhappy napisał:
                      >
                      > > Pasuje, pasuje. Każdy nielubiany przepis może próbować zbić takim,
                      > > od czapy argumentem nie mającym żadnego związku z treścią dyskusji.
                      >
                      > Nie, nie pasuje, a kryterium ci podałem. Instalacja fotoradarów nie ma na celu
                      > poprawy bezpieczeństwa.

                      Tak? I kierowcy nauczeni jego widokiem lub poleconymi dalej jadą przed jego
                      okiem ponad dopuszczalną prędkość?

                      > To tylko wygodny pretekst do wykorzystania prawa do
                      > napełnienia gminnej kasy.

                      Ależ bardzo dobrze. Dopóki fotoradary przynoszą kasę (czytaj: ilość kierowców
                      mających w d* przepisy) jest wystarczająca to grzechem byłoby ich nie montować.
                      Nawet poszedłbym dalej - każdemu kto UDOWODNI popełnienie wykroczenia dawałbym
                      procent od mandatu. Wtedy fotoradary mogłyby montować prywatne firmy (bo to
                      naprawdę niezła kasa).

                      > > To jeszcze musisz sobie poszukać totalitarnej władzy. Powodzenia :D
                      >
                      > Nie muszę szukać. Sama się znalazła o rządzi w Polsce nieprzerwanie od 1944r.

                      Tak, tak - oczywiście :)
                      • misiu-1 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 16:27
                        unhappy napisał:

                        > Tak? I kierowcy nauczeni jego widokiem lub poleconymi dalej jadą
                        > przed jego okiem ponad dopuszczalną prędkość?

                        Kierowcy część uwagi przestają poświęcać sytuacji na drodze, poświęcając ją
                        wypatrywaniu fotoradarów, a po ominięciu skrzynki, przyspieszają dodatkowo w
                        celu nadrobienia straconego czasu, którego nikt nie ma w nadmiarze.

                        > Ależ bardzo dobrze. Dopóki fotoradary przynoszą kasę (czytaj:
                        > ilość kierowców mających w d* przepisy) jest wystarczająca to
                        > grzechem byłoby ich nie montować.

                        Ty rzeczywiście musisz być bardzo głęboko unhappy. Przyjmij wyrazy współczucia.

                        > Nawet poszedłbym dalej - każdemu kto UDOWODNI popełnienie
                        > wykroczenia dawałbym procent od mandatu. Wtedy fotoradary mogłyby
                        > montować prywatne firmy (bo to naprawdę niezła kasa).

                        Jeszcze tylko opracować nowy katalog "wykroczeń" (krzywy chód po ulicy) i tłuc
                        kasę, a pożyteczni idioci, popierający zamordyzm, zawsze się znajdą.
          • Gość: Vulkano Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 14:37
            Gość portalu: unhappy napisał(a):

            > Masz najwyraźniej problemy z widzeniem. Co jeżdżenie zgodnie z
            > przepisami ma do
            > ilości wyjechanych kilometrów?

            Masz najwyraźniej problemy z percepcją albo jesteś wyjątkowo karną, bezmyślną
            jednostką (użyłbym sformułowania "zniewolone Yeti", ale nie chcę abyś poczuł się
            urażony), skoro tak bezkrytycznie podchodzisz do przestrzegania przepisów.
            Jestem ciekaw jak zachowałbyś się w sytuacji, w której przed skrzyżowaniem masz
            dwa znaki. Zakaz skrętu w prawo i nakaz skrętu w prawo (to tylko przykład, który
            widziałem na własne oczy, a podobnych absurdów jest znacznie więcej i generalnie
            - gdybyś czytał ze zrozumieniem, wiedziałbyś to - takowych dotyczył mój komentarz).

            > A gdzie w Prawie o Ruchu Drogowym masz napisane, że nie wolno ci
            > przekraczać
            > dopuszczalnej prędkości tylko tam gdzie ma to sens?0

            To pytanie potwierdza genezę mojej troski o twoją percepcję.

            > Istotnie, było fajnie. Tylko to nie ma NIC wspólnego z tematem wątku.

            Przeciwnie. Ten fragment mojej wypowiedzi jest z nim w mniejszym lub większym
            stopniu powiązany. Ponadto stanowi integralną część mojego komentarza.

            > Nie. Masz ich przestrzegać ZAWSZE. Co z ciebie za kierowca jeśli tego nie wiesz?

            Nie. Mam bowiem swój rozum. Co z Ciebie za kierowca, że go nie używasz? Jak
            rozumiem w przykładowej sytuacji gdy tuż za zjazdem z ronda pas ruchu blokuje
            ambulans (czy jakikolwiek inny, duży pojazd) to nie omijasz go (wszak ogranicza
            cię podwójna linia ciągła) tylko grzecznie czekasz (nie wiadomo jak długo)
            uniemożliwiając (jak na praworządnego obywatela kierowcę przystało, który ZAWSZE
            przestrzega przepisów) pozostałym - trzeźwo myślącym kierowcom - złamanie
            przepisów i ominięcie przeszkody, jednocześnie samemu blokując ruch (co -
            paradoksalnie - jest karalne. Co z ciebie za kierowca, że tego nie wiesz?), tak?
            • misiu-1 Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 15:00
              > Nie. Mam bowiem swój rozum

              I bardzo dobrze. Ja też mam i dlatego my jesteśmy happy, w odróżnieniu...
            • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 21:24
              Gość portalu: Vulkano napisał(a):

              > Jak
              > rozumiem w przykładowej sytuacji gdy tuż za zjazdem z ronda pas ruchu blokuje
              > ambulans (czy jakikolwiek inny, duży pojazd) to nie omijasz go (wszak ogranicza
              > cię podwójna linia ciągła) tylko grzecznie czekasz (nie wiadomo jak długo)
              > uniemożliwiając (jak na praworządnego obywatela kierowcę przystało, który ZAWSZ
              > E
              > przestrzega przepisów) pozostałym - trzeźwo myślącym kierowcom - złamanie
              > przepisów i ominięcie przeszkody, jednocześnie samemu blokując ruch (co -
              > paradoksalnie - jest karalne.

              W jaki sposób kierowca może wjechać na skrzyżowanie jeśli ZA NIM nie ma miejsca
              na kontynuowanie jazdy? Czy ty chcesz postawić mnie w hipotetycznej sytuacji w
              której będę MUSIAŁ złamać przepis? Nie musisz się wysilać - niejeden przepis
              łamię i nie raz. Nie jęczę potem, że jak to, przecież to nie może tak być kiedy
              przychodzi co do czego i trzeba zapłacić. Nie piszę o totalitaryzmie i
              zniewoleniu. Np. nagminnie nie zapinam pasów jak jadę sam, w opisywanych przez
              ciebie sytuacjach kiedy ktoś blokuje mi pas ruchu to omijam go i tyle. Wszystko
              jest kwestią właśnie jak to pisałeś rozumu. Niestety w jojczeniu na fotoradary
              śladu rozumu nie dostrzegam :)

              I poza tym owe przykłady w ogóle się nie mają do kwestii przekraczania
              dopuszczalnej prędkości.
    • Gość: recepta dobrobytu Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.09, 16:08
      Jedz dozwolona szybkoscia to nie bedziesz mial okazji do marudzenia. Nie pytaj
      co kraj dla ciebie robi, pytaj co mozesz zrobic dla kraju jezeli jestes Polakiem.
      • patman Mam dość takich mądrali jak ty 08.08.09, 19:31
        Bardzo szeroka jezdnia na wyjeździe ze sporego miasta, podjazd pod łagodne wzniesienie, łagodny zjazd po łagodnym łuku, bo dotoczyć się 300 metrów dalej do skrzyżowania ze światłami. Każdy racjonalnie jeżdżący kierowca po osiągnięciu szczytu tego wzniesienia po prostu puszcza gaz i toczy się z górki hamując silnikiem. Dlaczego jadąc powoli i bezpiecznie mam się zastanawiać, czy przypadkiem mój samochód ciut za bardzo nie rozpędzi się z górki? A pajace ze straży miejskiej uwielbiają tam stać z radarem. I co, mam cały czasu patrzeć na prędkościomierz i naciskać hamulec, żeby spowodować znacznie większe zagrożenie? Dlaczego w imię twojego chorego pojmowania prawa ja mam się stresować tym, czy przypadkiem o 1 km/h nie przekroczyłem dopuszczalnej prędkości, mimo mojej spokojnej jazdy? Sądzisz, że za darmo nie oberwiesz od "stróżów prawa", którzy mają płacone od "łba"? W jakim kraju ty żyjesz?
        • unhappy Re: Mam dość takich mądrali jak ty 09.08.09, 02:52
          patman napisał:

          > Bardzo szeroka jezdnia na wyjeździe ze sporego miasta, podjazd pod łagodne wzni
          > esienie, łagodny zjazd po łagodnym łuku, bo dotoczyć się 300 metrów dalej do sk
          > rzyżowania ze światłami. Każdy racjonalnie jeżdżący kierowca po osiągnięciu szc
          > zytu tego wzniesienia po prostu puszcza gaz i toczy się z górki hamując silniki
          > em. Dlaczego jadąc powoli i bezpiecznie mam się zastanawiać, czy przypadkiem mó
          > j samochód ciut za bardzo nie rozpędzi się z górki?

          Przecież to banalne. Jeśli na silniku rozpędzasz się za bardzo musisz
          przyhamować. To jest jakiś problem?

          > A pajace ze straży miejskie
          > j uwielbiają tam stać z radarem. I co, mam cały czasu patrzeć na prędkościomier
          > z i naciskać hamulec, żeby spowodować znacznie większe zagrożenie?

          Jeżeli kontrola prędkości oraz pedału hamulca powoduje, że czujesz, że sprawiasz
          większe zagrożenie... może czas się zastanowić nad zmianą środka transportu?

          > Dlaczego w i
          > mię twojego chorego pojmowania prawa ja mam się stresować tym, czy przypadkiem
          > o 1 km/h nie przekroczyłem dopuszczalnej prędkości, mimo mojej spokojnej jazdy?

          Dostałeś kiedyś mandat o przekroczenie prędkości 1 km/h?

          > Sądzisz, że za darmo nie oberwiesz od "stróżów prawa", którzy mają płacone od
          > "łba"? W jakim kraju ty żyjesz?

          Za darmo czy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Bo to jednak JEST różnica.
          • Gość: bosman popieram.... IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 09:37
            większość kierowców jeździ jak im się podoba i na dodatek jak pomyleni.
          • Gość: bosman i jeszcze jedno.... IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 09:42
            w Norwegii kary za przekroczenie szybkości, jazdę pod wpływem itp. nalicza sąd
            proporcjonalnie do uzyskiwanych rocznych dochodów, np. 10%. Jest to dotkliwa,
            moim zdaniem, kara. Ale skuteczna. Jak by gó...arz w zdezelowanej beemie miał
            zabulić kilka tysiecy albo odsiedzieć, to by sie może zastanowił. Jak by Urban
            za jazdę 100 km/h w terenie zabudowanym rzygnął 50.000 też by zdjął nogę z gazu.
    • tadeusz542 skoro to sprawa prywatna to prywatnie to niszczą 08.08.09, 17:05
      Może by się tak urzędy miejskie gminne i inne zajęły tym żeby drogi
      były szersze i równiejsze a piesi mieli po czym chodzić .
      Nastawiać fotoradarów potrafi każdy głupi - Moim zdaniem dobrze ,że
      ludzie niszczą to świństwo i daj Boże ,że żaden z tych fotoradarów
      nie utrzyma się w całości to szpece od dróg będą musieli ruszyć
      głową a nie tylko cwaniaczyć
      • zubelz To jak dodatkowe drzewa tylko stalowe 08.08.09, 17:23
        Z niecierpliwością czekam na złagodzenie przepisu o dostępie do broni i sprawa
        fotoradarów sama się rozwiąże. Jestem pewny że nie zostanie ani jeden cały
        • Gość: qba Re: To jak dodatkowe drzewa tylko stalowe IP: *.100.211.91.static.bait.pl 08.08.09, 22:40
          po co czekać na liberalizację przepisów o dostępie do broni palnej?
          powiem krótko: broń czarnoprochowa ...;)
    • jasiu676 Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 08.08.09, 18:21
      Popieram te akcje rekami i nogami! Chlopaki trzymajcie sie i powodzenia! Mam
      nadzieje, ze w moim miescie tez znajdzie sie takic ruch oporu.
      • tadeusz542 po co broń ? - wystarczy proca 08.08.09, 19:00
        No ale szlachetna sztuka strzelania z procy do celu zdaje się
        zanikła wśród dzisiejszej młodzieży.
        • Gość: wardog1 Re: po co broń ? - wystarczy proca IP: *.versanet.de 08.08.09, 20:10
          na co proca? to jest lepsze

          www.youtube.com/watch?v=sjLgzgflCk8&feature=related
          • Gość: ar ale głupi artykuł IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.09, 20:41
            po pierwsze, to ktoś niszczy skrzynki na fotoradary, a nie same fotoradary.
            A po drugie, to wcale się ludziom nie dziwię, że niszczą to badziewie. JEDYNYM
            tzw. pomysłem decydentów na poprawę bezpieczeństwa na drodze są fotoradary.
            Jedziesz 70 na 50 i jesteś już "piratem drogowym". Przecież to debilizm do
            potęgi n-tej! A gdzie budowa nowych dróg/autostrad i bezkolizyjnych
            skrzyżowań???!!!!!! Lepiej niech Polska będzie skansenem Europy - tego chcemy?
            • Gość: podatnik Re: ale głupi artykuł IP: 94.75.67.* 08.08.09, 21:08
              Gość portalu: ar napisał(a): (...)A gdzie budowa nowych
              dróg/autostrad i bezkolizyjnych
              > skrzyżowań???!!!!!! Lepiej niech Polska będzie skansenem Europy -
              tego chcemy?

              Tobie się wydaje, że ironizujesz. Nie masz racji. Mamy być skansenem
              Europy. Ludzie samodzielni, nie biedni, wykształceni, przestają
              chodzić do kościoła, a Polska, po ujawnieniu zbrodni kościoła w
              Irlandii, jest już ostatnią norą, gdzie czarna zaraza może się
              tuczyć. Sprzedajny polityk kiedyś powiedział: "Polska będzie biedna
              ale katolicka". Z biedą im wyszło...
            • everettdasherbreed Re: ale głupi artykuł 08.08.09, 21:36
              Owszem, jest na razie niszczenie skrzynek na fotoradary.

              Niedługo wieść gminna rozniesie się, że fotoradar zawiera dysk twardy o bardzo
              dużej pojemności. Wkrótce fotoradary zaczną ginąć właśnie z powodu tych dysków.
              Niedługo na rynku pojawią się interfejsy umożliwiające podłączenie tych dysków
              do zwykłego PC.
    • sebastian64 Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 08.08.09, 21:07
      Nie wiem jak w Lublinie ale na Górnym Śląsku fotoradary najczęściej są
      stawiane nie w miejscach niebezpiecznych ale w miejscach gdzie istnieje
      największe prawdopodobieństwo, że ktoś się załapie na "fotke" z radaru np.
      równa,prosta na ponad 800 metrów i szeroka droga, brak budynków i ruchu
      pieszych a nagle znak ograniczenia prędkości do 40/h a 50 metrów później
      fotoradar..
      Nie widzę fotoradarów przy szkołach, ruchliwych przejściach dla pieszych,
      miejscach gdzie było sporo wypadków itd...
      Tak więc nie dziwę się za bardzo, że znalazł się jakiś lokalny Rambo, który
      postanowił unicestwić maszynki do zasilania miejskiej kasy
      • everettdasherbreed Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 21:33
        Co gorsza, fotoradary reagują wyłącznie na przekroczenie pewnej prędkości a nie
        np. na wymuszenie pierwszeństwa, przejazd na czerwonym, przecięcie linii
        ciągłej, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu czy też niezachowanie bezpiecznego
        odstępu za poprzedzającym samochodem - czyli krótko mówiąc prawdziwe i
        autentycznie niebezpieczne wykroczenia drogowe.
    • bastiatan Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 08.08.09, 21:38
      Urzędnicy i policjanci uprawiają zwykły populizm. Bardzo łatwo powiedzieć, że
      to prędkość winna, że kierowcy bezmyślni, itd. Nikomu bezpośrednio się nie
      narażają, gimnastyka intelektualna też nie jest potrzebna. Zdarzają się
      wypadki? Zrobić ograniczenie prędkości, fotoradar albo światła. I w ten sposób
      bardzo często debilnie wydaje się publiczne pieniądze.
      Oczywiście, że brak nam dobrych dróg, chodników, skrzyżowań. Tylko dlaczego
      tam, gdzie już je mamy jakiś psuj działa?

      Vide ul. Smorawińskiego. Po dwa pasy w każdym kierunku rozdzielone pasem
      zieleni. Kładka przy wiadukcie nad W-Z, wiadukt przy przystankach, dalej
      przejazd pod ulicą i na koniec skrzyżowanie/rondo ze światłami. Zatem pieszy
      ma 4 miejsca do bezkolizyjnego przejścia na drugą stronę. Po kiego grzyba jest
      zebra na środku całego odcinka? Jaki kiep postawił tam fotoradar? Przecież
      jest to wymarzone miejsce na eliminację ruchu pieszego i dopuszczenie
      prędkości do 70km/h?
      Takich przykładów można znaleźć jeszcze kilka. Generalnie mam wrażenie, że w
      paru miejscach pieszym nie chce się ruszyć d... i maluje się zebrę za zebrą. A
      urzędnicy oczywiście dbają o wyborców swojego szefa. Społeczne akcje też są w
      cenie. Tylko przejechać potem przez miasto jest trudniej niż powinno.
      • odchudzacz Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 10:24
        bastiatan napisał:
        > Vide ul. Smorawińskiego. Po dwa pasy w każdym kierunku rozdzielone
        pasem
        > zieleni. Kładka przy wiadukcie nad W-Z, wiadukt przy przystankach,
        dalej
        > przejazd pod ulicą i na koniec skrzyżowanie/rondo ze światłami.
        Zatem pieszy
        > ma 4 miejsca do bezkolizyjnego przejścia na drugą stronę. Po kiego
        grzyba jest
        > zebra na środku całego odcinka? Jaki kiep postawił tam fotoradar?
        Przecież
        > jest to wymarzone miejsce na eliminację ruchu pieszego i
        dopuszczenie
        > prędkości do 70km/h?

        Zapytaj kilka tys. ludzi, zyjacych po obu stronach ul.
        Smorawinskiego bezposrednio w okolicy zebry. I zapytaj rodziny co
        najmniej 4 (z tego co wiem) zabitych na tej zebrze, co mysla o Twoim
        pomysle. Smorawinskiego ludzie zapie...li 120 km/godz. i wiecej,
        jesli bedziesz jechal dokladnie 70 km/godz, to ten fotoradar Ci
        zdjecia nie cyknie...
        • bastiatan Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 20:35
          A może zapytamy ludzi poszkodowanych i rodziny ofiar śmiertelnych dlaczego nie
          chciało im się ruszyć duppy do bezpiecznego przejścia? Tak się składa, że był
          czas kiedy często tamtędy przechodziłem - zawsze wiaduktem lub pod. To nie
          prędkość zabija w tym miejscu, a lenistwo.
    • bastiatan Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 08.08.09, 22:25
      Powiedzmy, że samochód zużywa 8l paliwa na 100km jazdy miejskiej. Niech
      przeciętna prędkość poruszania się w mieście wyniesie 30km/h. Zatem te 100km
      przejeżdżamy w 3h i 20min. Zatem samochód w mieście zużywa przeciętnie 0,04l
      na 1min jazdy. Przyjmijmy, że litr paliwa kosztuje 4,5zł. Zatem 1min. jazdy w
      mieście kosztuje jakieś 18gr. (Chyba się nie pomyliłem)
      Uff! Jeżdżąc codziennie po Lublinie w różnych bezsensownych miejscach stoję
      3-5 minut, średnio 4min. Zatem codziennie bez sensu wydaję jakieś 72gr. Jakoś
      to zniosę.
      Tyle, że codziennie po Lublinie poruszają się tysiące aut - a to już robi
      tysiące złotych, w roku dziesiątki tysięcy. Jak do tego doliczyć autobusy MPK,
      PKS, TIRy i inne ciężarówki, wychodzą całkiem ładne pieniądze.
      Tyle, że to nie są koszty z budżetu. Tego nikt władzy nie rozliczy. To tracimy
      najczęściej my. No to teraz jeszcze fotoradary i ciecie miejscy.
    • zubelz Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 08.08.09, 23:02
      Teraz to wszelkiej maści zbiry jak i policja mają lżej bo panowie policjanci
      będą zajęci dochodzeniem w "sprawie" niszczenia tych śmiesznych SKARBONEK do
      poprawienia budżetu
      • Gość: Bercik Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 23:05
        gadacie od kilku już ładnych miesięcy ze drogi trza robić ze fotoradary bee itp itd
        jakość nikt nie podejmuje jednak akcji w rodzaju tej którą zrobili motocykliści
        na a4
        wiec po prostu nic się nie zmieni
        • Gość: fotograf Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: 188.33.61.* 09.08.09, 00:43
          ja nie jestem wandalem... ;)
          p1.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C11%5Cbikepics-894752-full.jpg
    • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 02:35
      jacek999.pl napisał:

      > Radary stawia sie tak chetnie, bo jest to sprawa bardzo dochodowa
      > dla budzetu, a nie dla poprawy bezpieczenstwa.

      Załóżmy na chwilę, że masz rację (nie masz bo logika nakazuje twierdzić, że
      jednak radar wpływ na bezpieczeństwo ma). To źle, że radary zarabiają na siebie?
      Dopóki na drogach jest wystarczająca ilość kiepskich kierowców (nie potrafiących
      jeździć zgodnie z zasadami) grzechem byłoby na nich nie zarabiać.

      > Drogi trzeba budowac,
      > bo to nasze pieniadze ida na to, a nie pulapki w rodzaju roznych
      > dziwnych wysepek z wysokimi kraweznikami, gdzie przez mala nieuwage
      > mozna urwac kolo razem z innymi flakami.

      Jeżeli podczas jazdy masz problemy z małą nieuwagą to nienajlepiej. Możliwości
      są dwie - albo nie uważałeś i pretensje miej do siebie, albo wina jest po
      stronie właściciela drogi (na przykład dziura zalana wodą). Wtedy pieniążki za
      szkody zwróci ci właściciel drogi (po kilku latach jak będziesz miał pecha).
      • everettdasherbreed Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 07:36
        Wielu kierowców reaguje na fotoradar panicznym hamowaniem. Nawet gdy jest
        ograniczenie do 70, panikarze hamują do 50. To stwarza poważne zagrożenie wypadkiem.
        • bastiatan Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 09:12
          Zgadza się. Jest takie miejsce na trasie na Kielce. Fotoradar stoi poza obszarem
          zabudowanym. Już parę razy zdarzyło mi się ostre hamowanie z 90 do 40, bo
          kierowca przede mną 'nie był pewien'...
          • Gość: bosman ja nie mam watpliwości IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 09:34
            że większość ograniczeń szybkości ma charakter represyjny(czyt: darcie kasy za
            wszelką cenę) a nie prewencyjny.
            • unhappy Re: ja nie mam watpliwości 09.08.09, 13:30
              Gość portalu: bosman napisał(a):

              > że większość ograniczeń szybkości ma charakter represyjny(czyt: darcie kasy za
              > wszelką cenę) a nie prewencyjny.

              To, że mały Kazio może tak właśnie rozumieć ograniczenia prędkości (no bo jak
              to, fura może pojechać 200, w pobliżu nikogo a tu każą 70) nie oznacza, że ma
              rację :)
              • Gość: bosman czy ty zrozumiałeś... IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 15:04
                o czym napisałem? Wątpię.
          • Gość: bn Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 09.08.09, 12:34
            Idąc takim tokiem rozumowania, nie powinno też być znaków, bo a nuż
            widelec jakiś kierowca widząc znak ograniczenia prędkości nagle
            wpadnie w panikę i zacznie gwałtownie hamować.
        • unhappy Re: Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezra 09.08.09, 13:41
          everettdasherbreed napisał:

          > Wielu kierowców reaguje na fotoradar panicznym hamowaniem.

          Och, wielu kierowców w takim razie panicznie zareaguje na trójkąt na jezdni,
          znak STOP, zmianę świateł. Po prostu tacy kierowcy nigdy nie powinni prowadzić
          samochodu.

          > Nawet gdy jest
          > ograniczenie do 70, panikarze hamują do 50. To stwarza poważne zagrożenie wypad
          > kiem.

          Nigdy nie spotkałem takiego panikarza a jeżdżę naprawdę dużo więc raczej sądzę,
          że próbujesz dopasować rzeczywistość do swoich teorii. Poza tym gwałtowne
          hamowanie poprzedzającego cię samochodu stwarza dla ciebie bezpośrednie
          zagrożenie tylko wtedy kiedy nie zachowałeś odpowiedniego odstępu od poprzednika.
    • alex-alexander Ktoś niszczy fotoradary, a policja jest bezradna 09.08.09, 07:34
      W Polsce policja od 20 lat nie jest sprawna.
    • chybawierzacy Bandziiory za kierownica do pudła 09.08.09, 07:42
      • everettdasherbreed Re: Bandziiory za kierownica do pudła 09.08.09, 07:50
        Nie trać nadziei. Może i ty w końcu zdasz na prawo jazdy. Może i ty uzbierasz na
        samochód. Stare cinquecento można kupić już za 2000.
    • Gość: max po prostu obywatelski ruch oporu IP: *.chello.pl 09.08.09, 11:46
      • Gość: bosman znów konspira???? IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 11:59
        o cholera!
    • rafi1920 No i bardzo dobrze 09.08.09, 13:39
      Już ich lubie. Ile to razy dali mandaty za przekroczenie glupich 10km/h
      • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 13:42
        rafi1920 napisał:

        > Już ich lubie. Ile to razy dali mandaty za przekroczenie glupich 10km/h

        Od jakiej wartości przekroczenie nie jest już głupie i dlaczego?
        • misiu-1 Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 13:50
          Nie jest ważna wielkość przekroczenia prędkości, tylko to, czy z jej powodu
          doszło do zagrożenia bezpieczeństwa. Karanie za samo przekroczenie prędkości,
          czyli za to, że "mogłeś" spowodować zagrożenie, jest tym samym, co karanie za
          noszenie przy sobie narzędzia gwałtu, bo też "możesz" spowodować zagrożenie.
          • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 14:27
            misiu-1 napisał:

            > Nie jest ważna wielkość przekroczenia prędkości, tylko to, czy z jej powodu
            > doszło do zagrożenia bezpieczeństwa.

            Otóż chodzi o to, żeby do owych zagrożeń nie dochodziło. Cały PoRD do tego służy.

            > Karanie za samo przekroczenie prędkości,
            > czyli za to, że "mogłeś" spowodować zagrożenie, jest tym samym, co karanie za
            > noszenie przy sobie narzędzia gwałtu, bo też "możesz" spowodować zagrożenie.

            W ten sposób unieważniłeś cały PoRD. Gratulacje :D
            • misiu-1 Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 14:52
              unhappy napisał:

              > Otóż chodzi o to, żeby do owych zagrożeń nie dochodziło. Cały PoRD
              > do tego służy.

              Zamknięcie cię do więzienia także spowoduje, że zniknie zagrożenie gwałtem z
              twojej strony. W związku z tym powinni cię zamknąć.

              > W ten sposób unieważniłeś cały PoRD. Gratulacje :D

              Nieprawda. Postulat karania wyłącznie za spowodowanie rzeczywistego zagrożenia a
              nie za wyobrażenie o nim niczego nie unieważnia.
              • Gość: bosman misiu... IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 15:02
                jak będę gonił cię z siekierą, a potem powiem że żartowałem (tylko dlatego że
                cię nie dogoniłem) to będzie dla ciebie zagrożenie czy nie? Karalne czy nie?
                • misiu-1 Re: misiu... 09.08.09, 15:15
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  > jak będę gonił cię z siekierą, a potem powiem że żartowałem (tylko
                  > dlatego że cię nie dogoniłem) to będzie dla ciebie zagrożenie czy
                  > nie? Karalne czy nie?

                  To zależy. Jeśli będziesz mnie gonił np. w Szczecinie, a ja w tym czasie będę np. w Rzeszowie, to żadnego zagrożenia nie spowodowałeś i nie powinieneś zostać ukarany.
                  Jeśli w polu, na pustej drodze, zostajesz ukarany mandatem za naruszenie jakiegoś administracyjnego limitu prędkości, ("a gdyby tu nagle było przedszkole w przyszłości i wasz syn tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu"), to tak, jakbyś był ukarany za gonienie mnie po Szczecinie, gdy ja siedzę w Rzeszowie.



                  • Gość: bosman szkoda .... IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 15:30
                    dla ciebie mojego czasu. Czynnych wszystkich radarów po drodze życzę .....
              • Gość: bosman żeby nie było watpliwości wyjaśniam IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 15:10
                Nie twierdzę, że wszystkie zakazy są głupie, nie twierdzę że wszystkie są
                uzasadnione ale skoro już ograniczenia są, należy ich przestrzegać. .
                Wszelkie ograniczenia mają za zadanie zapobiec powstaniu sytuacji
                niebezpiecznych, zakładają z jakichś tam względów że zagrożenia w jakichś tam
                warunkach mogą wystapić.
                I po to są. A czy w określonych przypadkach są
                słuszne czy nie, to już temat na inną dyskusję.
              • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 15:40
                Jeżeli chcesz sobie pofilozofować o przepisach PoRD to proszę bardzo.
                Korzystając z samochodu masz przestrzegać przepisów i oczekiwać, że inni robią
                to samo.

                > Nieprawda. Postulat karania wyłącznie za spowodowanie rzeczywistego zagrożenia
                > a
                > nie za wyobrażenie o nim niczego nie unieważnia.

                Ruch drogowy jest dość skomplikowanym mechanizmem regulowanym przez przepisy.
                To, że mały Kazio uznał, że może sobie pomykać 200 na 50 nie oznacza, że uznał
                właściwie i nie powoduje zagrożenia, które może (ale nie musi) skończyć się
                wypadkiem - na przykład podczas ustępowania mu pierwszeństwa przez innych
                uczestników drogi. Ponieważ z zasady ludzie nie są jasnowidzami. Jeśli regulacje
                ci się nie podobają i nie zamierzasz ich przestrzegać to jesteś po prostu
                wadliwym elementem systemu. Karanie za naruszanie regulacji jest m.in. sposobem
                na wymuszanie na takich wadliwych elementach prób "samonaprawy". I oczywiście w
                zależności od rodzaju popełnionego błędu kara będzie mniej lub bardziej surowa.
                W ideale. W praktyce brak kontroli w związku z czym wadliwe elementy dość
                skutecznie dezorganizują ruch co na przykład widzę codziennie czekając 6-7 zmian
                świateł zamiast dwóch tylko dlatego, że inni nie wiedzą, że nie wolno wjechać na
                skrzyżowanie jeśli za nim nie ma miejsca.

                Ale w przypadku ograniczeń prędkości kontrola powinna być automatyczna bo MOŻE
                taka być. I to jest problem. Bo jak wiadomo policji jest dość mało i większość
                wykroczeń uchodzi bezkarnie. A radary pilnują automatycznie. Kontrola 24 godziny
                na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. To tych, którzy przyzwyczaili się do
                braku kontroli przestrzegania regulacji musi boleć :)

                I nie pisz, że nie wiedziałeś o tym, że poruszanie się samochodem oznacza
                karanie za popełnianie wykroczeń. Jeśli ci się to nie podoba nikt ci nie kazał
                robić prawa jazdy.
                • misiu-1 Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 16:19
                  unhappy napisał:

                  > Korzystając z samochodu masz przestrzegać przepisów i
                  > oczekiwać, że inni robią to samo.

                  Więc jeśli władza każe ci donosić na domowników, to masz donosić i oczekiwać, że
                  inni robią to samo.

                  > Ruch drogowy jest dość skomplikowanym mechanizmem regulowanym
                  > przez przepisy. To, że mały Kazio uznał, że może sobie pomykać 200
                  > na 50 nie oznacza, że uznał właściwie i nie powoduje zagrożenia

                  To, że mały Kazio uznał, że ktoś przez samo to, że pomykał 200km/h, spowodował
                  jakieś zagrożenie, nie oznacza, że uznał właściwie i do zagrożenia doszło.

                  > Jeśli regulacje ci się nie podobają i nie zamierzasz ich
                  > przestrzegać to jesteś po prostu wadliwym elementem systemu.

                  Jeśli nakaz donoszenie na tatusia ci się nie podoba i nie zamierzasz go
                  przestrzegać to jesteś po prostu wadliwym elementem systemu.

                  > Karanie za naruszanie regulacji jest m.in. sposobem
                  > na wymuszanie na takich wadliwych elementach prób "samonaprawy".

                  ...i karanie cię za taką odmowę jest m.in. sposobem
                  na wymuszanie na tobie, czyli takim wadliwym elemencie, prób "samonaprawy".

                  > I oczywiście w zależności od rodzaju popełnionego błędu kara
                  > będzie mniej lub bardziej surowa.

                  Oczywiście.

                  > W ideale. W praktyce brak kontroli w związku z czym wadliwe
                  > elementy dość skutecznie dezorganizują ruch co na przykład widzę
                  > codziennie czekając 6-7 zmian świateł zamiast dwóch tylko dlatego,
                  > że inni nie wiedzą, że nie wolno wjechać na skrzyżowanie jeśli za
                  > nim nie ma miejsca.

                  Co ty bredzisz? Uważasz, że fakt blokowania skrzyżowania jest argumentem za
                  karaniem prewencyjnym?

                  > Ale w przypadku ograniczeń prędkości kontrola powinna być
                  > automatyczna bo MOŻE taka być.

                  Aha, więc należy karać kierowców dlatego, że są takie możliwości techniczne?

                  > I to jest problem. Bo jak wiadomo policji jest dość mało i
                  > większość wykroczeń uchodzi bezkarnie. A radary pilnują
                  > automatycznie. Kontrola 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365
                  > dni w roku. To tych, którzy przyzwyczaili się do braku kontroli
                  > przestrzegania regulacji musi boleć :)

                  Owszem, każdego obywatela, który ma rozsądny stosunek do prawa i postrzega je
                  jako sposób organizacji życia społecznego, a nie poddania go kontroli władzy,
                  boleć musi fakt wprowadzania sytemu automatycznego karania bez oceny
                  szkodliwości społecznej.

                  > I nie pisz, że nie wiedziałeś o tym, że poruszanie się samochodem
                  > oznacza karanie za popełnianie wykroczeń. Jeśli ci się to nie
                  > podoba nikt ci nie kazał robić prawa jazdy.

                  I nie mów, że nie wiedziałeś, że udział w "nielegalnym zgromadzeniu" u cioci
                  oznacza popełnienie przestępstwa. Jeśli ci się to nie podoba, nikt ci nie każe
                  chodzić do cioci.
                  • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 16:25
                    misiu-1 napisał:

                    Podsumowując: przepisy PoRD są złe bo to totalitaryzm, jak nakaz donoszenia na
                    ciocię?

                    I tam gdzie mały Kazio uzna, że MOŻE przekroczyć dopuszczalną prędkość to
                    ściganie go za to jest totalitaryzmem.

                    Dobrze podsumowałem?
                    • misiu-1 Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 16:33
                      unhappy napisał:

                      > Podsumowując: przepisy PoRD są złe bo to totalitaryzm, jak nakaz
                      > donoszenia na ciocię?
                      > I tam gdzie mały Kazio uzna, że MOŻE przekroczyć dopuszczalną
                      > prędkość to ściganie go za to jest totalitaryzmem.
                      > Dobrze podsumowałem?

                      Źle podsumowałeś. Totalitaryzm to zarówno karanie za odwiedzanie cioci jak i za
                      noszenie przy sobie narzędzia gwałtu albo za jazdę z prędkością, która
                      ewentualnie, teoretycznie, w pewnych warunkach, mogłaby być niebezpieczna.
                      Normalne prawo karze za czyn szkodliwy, a nie za czyn, który w jakichś warunkach
                      mógłby się okazać szkodliwy.
                      Karanie prewencyjne to totalitaryzm.
                      • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 16:53
                        misiu-1 napisał:

                        > Normalne prawo karze za czyn szkodliwy, a nie za czyn, który w jakichś warunkac
                        > h
                        > mógłby się okazać szkodliwy.

                        Nie bardzo masz pojęcie o prawie jako takim i wielu, wielu regulacjach.
                        Istniejących tylko po to żeby zmniejszyć RYZYKO wystąpienia pewnych szkód.

                        > Karanie prewencyjne to totalitaryzm.

                        Na szczęście nie.
            • Gość: Vulkano Re: No i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 14:53
              Jesteś autorem tej ustawy, że tak uparcie wciskasz ją niemalże do każdego
              swojego komentarza?
              Już wyżej dałem ci przykład tego, czym może zaowocować twoje bezkrytyczne
              podejście do przepisów.

              Wiesz, kiedyś popularny był Kodeks Hammurabiego. Dziś już nieco mniej. Jakieś
              konkluzje?
              • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 15:44
                Gość portalu: Vulkano napisał(a):

                > Jesteś autorem tej ustawy, że tak uparcie wciskasz ją niemalże do każdego
                > swojego komentarza?

                Nie, po prostu poruszając się samochodem po drodze WIEM, że mnie obowiązuje. I
                nie jojczę nad fotoradarami czy mandatami bo otrzymując prawo jazdy wiedziałem
                na co się piszę :)

                > Już wyżej dałem ci przykład tego, czym może zaowocować twoje bezkrytyczne
                > podejście do przepisów.

                To nie był żaden przykład. Na drugi raz postaraj się dawać przykłady z sensem :)

                > Wiesz, kiedyś popularny był Kodeks Hammurabiego. Dziś już nieco mniej. Jakieś
                > konkluzje?

                Takie, że PoRD obowiązuje każdego kierowcę. Kodeks Hammurabiego nie (choć część
                kierowców ma objawy "syndromu odpłaty" - ale to jest kwestia dla psychiatry).
                Widzę, że masz dzisiaj dobry dzień na przykłady od czapy - czekamy na następne.
                • Gość: OBS Re: No i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:18
                  Dajcie spokój, to jakis nieszczęśliwy(unhappy??) urzędnik, nawołujacy do skrajnego przestrzegania nielogicznych przepisów. Przepisów, które sam wymyśla i nakazuje ku udręce ludzi przestrzegać. Za Adolfa nawoływałby pewnie do odstrzału mniejszości etnicznych, bo przecież takie jest prawo...Nikt tu nie nawołuje do jazdy 200 na godzinę tam gdzie wolno 50. Nikt Panie Unhappy. Po prostu kierowcy mają dosyć ździerania z nich na każdym kroku i grożenia im na każdym skrzyżowaniu. Płacą ogromne wręcz bandyckie podatki (no tak to przecież kradzież ale zgodnie z prawem, więc kradzieżą juz nie jest, co?), a co mają w zamian? Wszystkie pieniądze znikają w kieszeniach urzędników, dróg nie ma, a jeszcze na ich koszt funduje się im sieć kas fiskalnych pod nazwą "fotoradary". Trochę pomyślunku, a nie godzenie sie na dalsze okradanie!
                  • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 16:22
                    Gość portalu: OBS napisał(a):

                    > Dajcie spokój, to jakis nieszczęśliwy(unhappy??) urzędnik, nawołujacy do skrajn
                    > ego przestrzegania nielogicznych przepisów.

                    Po pierwsze masz braki w kulturze. Miejmy nadzieję, że za kółkiem zachowujesz
                    się lepiej :)

                    > Nikt tu nie nawołuje do ja
                    > zdy 200 na godzinę tam gdzie wolno 50.

                    Ile więc WOLNO na ograniczeniu do 50 km/h?

                    > Nikt Panie Unhappy. Po prostu kierowcy m
                    > ają dosyć ździerania z nich na każdym kroku i grożenia im na każdym skrzyżowani
                    > u.

                    Nie kierowcy tylko kierowcy mający w d* przepisy. To dość istotna różnica.
                    Zapłaciłem wiele mandatów za przekroczenie prędkości. Nigdy nie jojczyłem, że
                    przepisy złe, że policjant głupi. Dostając prawo jazdy wiedziałem na co się piszę :)

                    > Trochę pomyślunku, a
                    > nie godzenie sie na dalsze okradanie!

                    Dziękuję za życzenia pomyślunku, nie odpowiem podobnie bo i tak by to nic nie
                    dało :)
                    • Gość: OBS Re: No i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:51
                      > Zapłaciłem wiele mandatów za przekroczenie prędkości...

                      Coś takiego; maszyna idealna, NIE jest idealna?
                    • zubelz Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 17:00
                      Czy ty człowieku przejechałeś samochodem jako kierowca 100km po drodze?
                      Czy jako pasażer na tylnym fotelu dłubiąc z nudów w nosie.Przyglądnij się ulicom
                      i tym znakom ograniczenia do 50 w godzinach nocnych.Może wreszcie coś do ciebie
                      dotrze
                      • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 17:05
                        zubelz napisał:

                        > Czy ty człowieku przejechałeś samochodem jako kierowca 100km po drodze?

                        Nie sądź wszystkich podług siebie :D
                      • Gość: bosman nie znasz kodeksu drogowego IP: *.lublin.mm.pl 09.08.09, 17:10
                        po 22 w terenie zabudowanym wolno 60 km/h. Po drugie: unhappy czy jak mu tam nie
                        dyskutuje nad zasadnością czy logiką ustawiania zakazów tylko nad obowiązkiem
                        przestrzegania przepisów ruchu drogowego
                        a to dwie różne sprawy. Po trzecie:
                        nie do ciebie i żadnego innego kierowcy należy interpretacja przepisu. Masz
                        obowiazek przestrzegania zakazów w chwili jazdy. Nie podoba ci się - zaskarż je.
                        PS: argumentacja "misia" - godna "arona".
                        • zubelz Re: nie znasz kodeksu drogowego 09.08.09, 17:21
                          Gość portalu: bosman napisał(a):

                          > po 22 w terenie zabudowanym wolno 60 km/h. Po drugie: unhappy czy jak mu tam ni
                          > e
                          > dyskutuje nad zasadnością czy logiką ustawiania zakazów tylko nad obowiązkie
                          > m
                          > przestrzegania przepisów ruchu drogowego
                          a to dwie różne sprawy. Po trzecie
                          > :
                          > nie do ciebie i żadnego innego kierowcy należy interpretacja przepisu. Masz
                          > obowiazek przestrzegania zakazów w chwili jazdy. Nie podoba ci się - zaskarż je
                          > .
                          > PS: argumentacja "misia" - godna "arona".
                          Powiedz to fotoradarowi
                        • avocem Re: nie znasz kodeksu drogowego 09.08.09, 18:02
                          bosman: sęk w tym, że nie wiadomo o czym dyskutuje unhappy, bo ilość wypowiedzi
                          przedkłada nad ich sens (w kilku miejscach przecząc sam sobie zresztą). Efekt
                          jest taki, że rozmywa wątek do nieistotnych szczegółów.

                          Twierdzisz, że usiłuje wykazać obowiązek przestrzegania przepisów. Tymczasem
                          wyżej jest kilka doskonałych przykładów na to, że ten obowiązek nie zawsze może
                          być (a czasem wręcz NIE POWINIEN być) wypełniany. I co? Zamiast kontrargumentów,
                          serwujecie wciąż te same brednie o bezwzględnej konieczności przestrzegania
                          przepisów.

                          Przestrzegać ich można tam, gdzie ustanawiane są z sensem i zasadami logiki.
                          Wcześniej już było napisane, że kiedy na zachodzie kierowca widzi znak
                          ograniczenia prędkości do 40 km/h, to zwalnia, bo wie widocznie w tym miejscu
                          TRZEBA zwolnić. U nas ten sam znak często zostaje po remoncie (choć droga
                          prosta, nowa, a wokół tylko nieużytki) i na takim odcinku w krzakach (choć
                          według ustawy od dawna mają być widoczni z daleka) chowa się Policja z radarem.
                          Efekt jest taki, że kierowcy przestają zwracać na to uwagę. Zamiast nad drogami
                          ekspresowymi budować nadziemne, bezpieczne przejścia dla pieszych, co kilka km
                          stawia się fotoradary. To według ciebie i unhappy jest normalne i na takie
                          działania chcecie się godzić?
                          • unhappy Re: nie znasz kodeksu drogowego 09.08.09, 18:24
                            avocem napisał:

                            > bosman: sęk w tym, że nie wiadomo o czym dyskutuje unhappy, bo ilość wypowiedzi
                            > przedkłada nad ich sens (w kilku miejscach przecząc sam sobie zresztą).

                            Czekam na pokazanie mi gdzie przeczę sam sobie. Chętnie przyznam się do błędu.

                            > Efekt
                            > jest taki, że rozmywa wątek do nieistotnych szczegółów.

                            Bo tak naprawdę mamy do czynienia ze zniewoleniem i totalitaryzmem (w wątku o
                            fotoradarach). Get real.

                            > Twierdzisz, że usiłuje wykazać obowiązek przestrzegania przepisów.

                            Nie ma nic do WYKAZYWANIA w owym obowiązku :)

                            > Tymczasem
                            > wyżej jest kilka doskonałych przykładów na to, że ten obowiązek nie zawsze może
                            > być (a czasem wręcz NIE POWINIEN być) wypełniany.

                            Jakieś doskonałe przykłady zauważyłeś? Na pewno czytamy te same wątki?

                            > I co? Zamiast kontrargumentów
                            > ,
                            > serwujecie wciąż te same brednie o bezwzględnej konieczności przestrzegania
                            > przepisów.

                            A ty serwujesz wciąż te same brednie nawet nie wysilając się na POZÓR
                            argumentacji :)

                            > Przestrzegać ich można tam, gdzie ustanawiane są z sensem i zasadami logiki.
                            > Wcześniej już było napisane, że kiedy na zachodzie kierowca widzi znak
                            > ograniczenia prędkości do 40 km/h, to zwalnia, bo wie widocznie w tym miejscu
                            > TRZEBA zwolnić. U nas ten sam znak często zostaje po remoncie (choć droga
                            > prosta, nowa, a wokół tylko nieużytki) i na takim odcinku w krzakach (choć
                            > według ustawy od dawna mają być widoczni z daleka) chowa się Policja z radarem.
                            > Efekt jest taki, że kierowcy przestają zwracać na to uwagę. Zamiast nad drogami
                            > ekspresowymi budować nadziemne, bezpieczne przejścia dla pieszych, co kilka km
                            > stawia się fotoradary. To według ciebie i unhappy jest normalne i na takie
                            > działania chcecie się godzić?

                            I ktoś tu pisał o grafomanii :D

                            Mam ci podpowiedzieć co się robi z idiotycznie ustawionymi znakami i fotoradarami?
                • avocem Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 17:45
                  Unhappy: Od czapy są wszystkie twoje wypowiedzi w tym wątku. Ponadto jesteś
                  wyjątkowo odporny na wszelką logiczną argumentację.

                  Przykłady, o których mówiłeś, że są od czapy, są akurat jak najbardziej z życia
                  wzięte. O czym zresztą (gdybyś istotnie jeździł tak dużo jak deklarowałeś we
                  wcześniejszych wypowiedziach) powinieneś wiedzieć.

                  Fakt, że "wiedziałeś na co się piszesz" i twoja bierność dowodzi tezy, że
                  odpowiada ci rola zniewolonego obywatela.

                  A reasumując twoje nieudolne próby torpedowania jakiejkolwiek opinii odmiennej
                  od twojej, można wysnuć wniosek, że jesteś zwyczajnym grafomanem. Lubisz sobie
                  po prostu popisać, co?
                  • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 18:21
                    avocem napisał:

                    > Unhappy: Od czapy są wszystkie twoje wypowiedzi w tym wątku. Ponadto jesteś
                    > wyjątkowo odporny na wszelką logiczną argumentację.

                    Nie wiem. Być może. Jak tylko pojawi się jakaś logiczna argumentacja będzie
                    można to sprawdzić.

                    > Przykłady, o których mówiłeś, że są od czapy, są akurat jak najbardziej z życia
                    > wzięte.

                    Nie, są od czapy.

                    > O czym zresztą (gdybyś istotnie jeździł tak dużo jak deklarowałeś we
                    > wcześniejszych wypowiedziach) powinieneś wiedzieć.

                    Znowu to samo - z faktu, że ktoś w jakiejś sprawie ma inne zdanie nie wynika nic
                    ponadto co umiesz wykazać. Czekam więc z niecierpliwością :)

                    > Fakt, że "wiedziałeś na co się piszesz" i twoja bierność dowodzi tezy, że
                    > odpowiada ci rola zniewolonego obywatela.

                    Śmieszy mnie poruszanie w dyskusji o fotoradarach patetyczne piep* o
                    totalitaryzmie i zniewoleniu.

                    > A reasumując twoje nieudolne próby torpedowania jakiejkolwiek opinii odmiennej
                    > od twojej, można wysnuć wniosek, że jesteś zwyczajnym grafomanem. Lubisz sobie
                    > po prostu popisać, co?

                    Znowu - żeby wykazać komuś nieudolność w czymkolwiek wypadałoby to poprzeć
                    jakimkolwiek argumentem :)
                    • avocem Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 18:37
                      > Nie, są od czapy.

                      Są od czapy, bo? Bo tak?

                      Piszesz o argumentacji, a sam jej nie używasz.

                      Kto tu pieprzy o totalitaryzmie? Coś jednak faktycznie z twoją percepcja jest
                      nie tak, skoro tak uważasz.

                      Ja tu widzę wiele prób zwrócenia uwagi, na nielogiczne oznakowanie, bzdurne
                      przepisy, zaniedbania drogowców tudzież zarządców dróg i półśrodki w postaci
                      stawiania fotoradarów gdzie popadnie. Z drugiej strony widzę jakiegoś
                      nieszczęśnika, który zaczyna coraz bardziej gadać od rzeczy i odbiegać od tematu.

                      Reszty nawet nie będę komentował, bo nie widzę takiej potrzeby - wszystko to
                      zostało napisane już w niniejszym wątku. Jeśli chcesz odpowiedzi na swoje
                      pytania, to sobie poszukaj.
                      • unhappy Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 18:50
                        avocem napisał:

                        > > Nie, są od czapy.
                        >
                        > Są od czapy, bo? Bo tak?
                        >
                        > Piszesz o argumentacji, a sam jej nie używasz.

                        Cóż. Są od czapy. Ty twierdzisz, że nie. Ja twierdzę że tak (dlaczego są pisałem
                        kilkakrotnie). To jest jednak twoja kolej na argumentację, nie moja :)

                        >
                        > Kto tu pieprzy o totalitaryzmie? Coś jednak faktycznie z twoją percepcja jest
                        > nie tak, skoro tak uważasz.

                        To ty nawet nie zaznajomiłeś się z tym wątkiem. Zabawne :D

                        > Ja tu widzę wiele prób zwrócenia uwagi, na nielogiczne oznakowanie, bzdurne
                        > przepisy, zaniedbania drogowców tudzież zarządców dróg i półśrodki w postaci
                        > stawiania fotoradarów gdzie popadnie. Z drugiej strony widzę jakiegoś
                        > nieszczęśnika, który zaczyna coraz bardziej gadać od rzeczy i odbiegać od temat
                        > u.

                        I to w wątku o tych co niszczą fotoradary. To jest właśnie uciekanie od tematu.
                        Pisałem - kontrola tego jak kierowca przestrzega nieprzekraczania dopuszczalnej
                        prędkości jest względnie łatwa i może być automatyczna. To musi boleć ludzi
                        przyzwyczajonych do tego, że policja praktycznie nie kontroluje sytuacji na drogach.

                        > Reszty nawet nie będę komentował, bo nie widzę takiej potrzeby - wszystko to
                        > zostało napisane już w niniejszym wątku.

                        Nie zostało. A nawet jakby zostało to nie przeczytałeś listów w tym wątku co ci
                        wykazałem wyżej. No to jak chcesz dyskutować na temat argumentów w tym wątku
                        używanych?

                        > Jeśli chcesz odpowiedzi na swoje
                        > pytania, to sobie poszukaj.

                        Dobrze :)
                        • avocem Re: No i bardzo dobrze 09.08.09, 19:58
                          > Cóż. Są od czapy. Ty twierdzisz, że nie. Ja twierdzę że tak (dlaczego są pisałem
                          kilkakrotnie). To jest jednak twoja kolej na argumentację, nie moja :)

                          To jest właśnie poziom twojej argumentacji. Jak chcesz prowadzic polemikę, to
                          się wysil. Gwoli ścisłości: NIGDZIE nie napisałeś dlaczego. Ani tym bardziej
                          kilkakrotnie.

                          >Nie zostało. A nawet jakby zostało to nie przeczytałeś listów w tym wątku co ci
                          > wykazałem wyżej. No to jak chcesz dyskutować na temat argumentów w tym wątku
                          > używanych?

                          Co konkretnie mi wykazałeś? Jeśli swój zarzut budujesz na tym, że ja (w
                          przeciwieństwie do ciebie) postu jednego człowieka, który miał skojarzenia z
                          "1984" nie traktuję jako "pieprzenia o totalitaryzmie i zniewoleniu", to owszem
                          - wykazałeś...wiele własnych cech osobowych.

                          >I to w wątku o tych co niszczą fotoradary. To jest właśnie uciekanie od tematu.
                          > Pisałem - kontrola tego jak kierowca przestrzega nieprzekraczania dopuszczalnej
                          > prędkości jest względnie łatwa i może być automatyczna.

                          Widzisz, po 120 komentarzach nadal do ciebie nie dociera, że w tym wątku nie
                          kwestionuje się zasadności stawiania fotoradarów w ogóle czy przestrzegania
                          przepisów w ogóle. Lecz zwraca się uwagę na bezład i brak logiki z jakimi część
                          z nich jest stawiana lub wcielana w życie. Ty natomiast z uporem maniaka
                          próbujesz udowodnić, że jest inaczej, a nawet jak nie jest to i tak super, bo Ty
                          robiąc prawo jazdy z góry zaakceptowałeś wszystko co zaserwuje ci cyrk z
                          Wiejskiej, drogowcy itp. (czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, że twoje
                          ukochane PoRD opiera się w głównej mierze na przepisach niezmienionych od
                          kilkudziesięciu lat, nie uwzględniających zmian technologicznych oraz wzrostu
                          ilości uczestników ruchu drogowego jakie w tym czasie zaszły?). Nie to jest
                          jednak dziwne - wszak masz do tego pełne prawo. Dla mnie mógłbyś chodzić nawet
                          tyłem albo nosić samochód na plecach gdyby tak stało w przepisach. Dziwne jest
                          to, że nie dopuszczasz do świadomości żadnych argumentów, które zaburzają twój
                          światopogląd (jak choćby przykład z podwójną ciągłą i ambulansem). Ba! Odrzucasz
                          je w infantylny sposób (nie, bo nie) - to z kolei sprawia, że nie jesteś żadnym
                          partnerem w dyskusji.

                          > To musi boleć ludzi
                          > przyzwyczajonych do tego, że policja praktycznie nie kontroluje sytuacji na dro
                          > gach.

                          Ta wypowiedź po raz kolejny potwierdza tezę, że najwyraźniej wbrew temu co
                          twierdzisz nie jeździsz tak dużo (ani nawet przeciętnie). Chyba, że gdzieś po
                          bezdrożach.

                          Zaiste, nieoznakowane radiowozy w zasadzie na każdym ruchliwym odcinku drogi i
                          przynajmniej kilka drogowych patroli na dowolnej trasie to praktyczny brak
                          kontroli. Widziałeś w którymkolwiek cywilizowanym kraju czającą się w krzakach
                          drogówkę? Nawet na Cyprze gdzie do niedawna wszyscy hodowali kozy, gdzie z
                          północy na południe jest 40 km, ciężko spotkać patrol. A dlaczego nie widziałeś?
                          Ano dlatego, że przeciętny kierowca nie odczuwa potrzeby wciskania gazu do dechy
                          z powodów opisanych już wyżej. I nie jest to kwestia osobowości czy charakteru
                          tylko kwestia warunków drogowych. Jeżdżąc po zachodnich drogach nie łamię
                          przepisów z dwóch powodów:

                          1. Zazwyczaj są one sensowne, a oznakowanie jest stosowne do miejsc, w których
                          występuje, a nie stawiane profilaktycznie (dużo kolizji na obwodnicy? Dajcie
                          znak ograniczenia do 40 km/h a 100 metrów za nim ustawcie fotoradar. Problem
                          rozwiązany? Ano "rozwiązany", bo wypadków jakby mniej i jeszcze kasa regularnie
                          uzupełniana. A że korki? Jest tyle samochodów to i korki muszą być. Za to nikt
                          nie pomyśli, że skoro to obwodnica wszelkie skrzyżowania z nią, zjazdy i wjazdy,
                          powinny być bezkolizyjne. Nowoczesna, zsynchronizowana sygnalizacja świetlna? A
                          po co? Itd.), więc nie mam czego łamać.

                          2. Po prostu nie muszę tego robić, bo trasa (nie licząc zdarzeń losowych) jest
                          przewidywalna. Ustawiam tempomat i jadę. Spróbuj korzystać z tempomatu na
                          polskich drogach. Nawet na "autostradach się nie da, bo wystarczy, że ciężarówka
                          zacznie wyprzedzać inną i "autostrada" zablokowana.

                          Tyle w temacie.
                          Dla jasności: nie jest to przejaw grafomanii, co złośliwie wcześniej mi
                          zarzuciłeś. Po prostu liczę na to, że w końcu załapiesz o co chodzi. Powodzenia.
                          • Gość: roastron Re: No i bardzo dobrze IP: *.chello.pl 10.08.09, 00:49
                            unhappy jest wyjątkowo mocno zaimpregnowany na jakiekolwiek
                            argumenty ..... jakbym chciał być złośliwy, rzekłbym policjant ....
                            A tak wogóle to prawo (nie tylko drogowe) musi być mądre, proste,
                            przejrzyste, zrozumiałe i sprawiedliwe, i wszystkich traktowac tak
                            samo, tylko wtedy będzie szanowane i przestrzegane, i właśnie z tym
                            w naszym bantustanie jest DUŻY problem !!! skąd tz "martwe
                            ustawy" ??? I uważam ze najpierw atostrady, obwodnice i drogi
                            ekspresowe, potem na lokalnych fotoradary (a nie zamiast !!!)
                            • unhappy Re: No i bardzo dobrze 10.08.09, 07:26
                              Gość portalu: roastron napisał(a):

                              > unhappy jest wyjątkowo mocno zaimpregnowany na jakiekolwiek
                              > argumenty .....

                              Nie, to roatsron jest impregnowany na jakiekolwiek argumenty. Na tyle dobrze, że
                              nie jest w stanie podać przykładów :D

                              > jakbym chciał być złośliwy, rzekłbym policjant ....

                              Wystarczy, że będziesz inteligentny na tyle, że będziesz potrafił się odnieść do
                              konkretnych wypowiedzi przedmówców :)
                              • Gość: tfu Re: No i bardzo dobrze IP: 195.117.192.* 10.08.09, 09:23
                                Gdyby kierowcy szanowali prawo, to nie byłoby potrzeby montowania
                                fotoradarów. Gdyby kierowcy mieli trochę oleju w głowie, nie błoby
                                tzw. przeprowadzaczy. Ktoś napisiał, że prawo drogowe powinno być
                                jasne, przejrzyste i sprawiedliwe.
                                A nie jest????
                                Tak trudno zwrócić uwagę na znak z ograniczeniem prędkości?
                                Tak trudno zatrzymac się przed przejściem???
                                Czy nie jest sprawiedliwe, że ktoś kto zap.. 100 po Kunickiego płaci
                                mandat???
                                • tajnos.agentos Re: No i bardzo dobrze 10.08.09, 09:45
                                  Gość portalu: tfu napisał(a):

                                  > Gdyby kierowcy szanowali prawo, to nie byłoby potrzeby montowania
                                  > fotoradarów.

                                  Zauważ, że prawo drogowe składa się nie tylko z ograniczeń
                                  prędkości. Jest także wiele innych, bardzo ciekawych przepisów -
                                  między innymi dotyczących zachowania pieszych, a także dotyczących
                                  oznakowania i organizacji ruchu, które jakoś się nie za bardzo
                                  egzekwuje...

                                  Gdyby kierowcy mieli trochę oleju w głowie, nie błoby
                                  > tzw. przeprowadzaczy.

                                  Gdyby osoby odpowiedzialne za oznakowanie i organizację ruchu miały
                                  trochę oleju w głowie, byłoby znacznie mniej okazji do wypadków.
                                  Gdyby ich daiałania nie polegały w główniej mierze na wybiórczym i
                                  doraźnym "nabijaniu" statystyk oraz kasy do budżetu - zawsze po
                                  linii najmniejszego oporu...

                                  Ktoś napisiał, że prawo drogowe powinno być
                                  > jasne, przejrzyste i sprawiedliwe.
                                  > A nie jest????

                                  Teoretycznie jest. Jaka jest praktyka - każdy widzi: przyczyną zła
                                  wszelakiego są kierowcy samochodów osobowych ze szczególnym
                                  uwzględnieniem czarnych BMW i w mniejszym stopniu kierowcy TIRów.
                                  Poza nimi są tylko zwolnione z wszelkich obowiązków i
                                  odpowiedzialności,a nawet resztek instynktu
                                  samoZachowawczego "święte krowy", poruszające się na różne sposoby.

                                  > Tak trudno zwrócić uwagę na znak z ograniczeniem prędkości?

                                  Od kiedy na przykład po wielu miesiącach na drodze do Nałęcziowa
                                  wreszcie zdjęli pozostałą po robotach drogowych, ciągnącą się
                                  kilometrami 40, jest znacznie łatwiej.

                                  > Tak trudno zatrzymac się przed przejściem???

                                  Kiedy? W jakich okolicznościach? Znasz konkreytne przepisy, czy
                                  gazetę czytasz?

                                  > Czy nie jest sprawiedliwe, że ktoś kto zap.. 100 po Kunickiego
                                  płaci
                                  > mandat???

                                  Bardzo sprawiedliwe. A teraz napisz ilu takich jest i jak to się ma
                                  do podobno całych tabunów "polskich kierowców" - morderców i
                                  piratów, którzy nic, tylko przekraczają prędkość i
                                  nie "przepuszczają pieszych", czego dowodem jest 300 złapanych na
                                  radar na Nadbystrzyckiej, tylko przez godzinę. A może pośród nich
                                  tylko kilku jechało 100km/godz. a reszta - normalnie, przeciętnie i
                                  jak na te warunki zupełnie bezpiecznie - ale przecież dla kilku nie
                                  opłaca się stawiać radaru - więc wyniki należało nieco "podrasować"
                                  w celu obudzenia słusznego gniewu społeczeństwa, napiętnowania
                                  winnego oraz wykazania niezbicie jak twarde mamy prawo i bezwzględne
                                  jego egzekwowanie?
                                  • unhappy Re: No i bardzo dobrze 10.08.09, 09:55
                                    tajnos.agentos napisał:

                                    > Zauważ, że prawo drogowe składa się nie tylko z ograniczeń
                                    > prędkości. Jest także wiele innych, bardzo ciekawych przepisów -
                                    > między innymi dotyczących zachowania pieszych, a także dotyczących
                                    > oznakowania i organizacji ruchu, które jakoś się nie za bardzo
                                    > egzekwuje...

                                    Bo policji jest za mało, za mało. Ale to nic nie zmienia w kwestii footoradarów
                                    - niewiele w sumie wykroczeń można rejestrować i obsługiwać automatycznie. Nie
                                    ma sensu żeby policja kontrolowała prędkość kierowców skoro mogą to robić
                                    fotoradary. Ja bym bardzo chciał żeby postali na kilku moich "ulubionych"
                                    skrzyżowaniach w porze szczytu. Marzenie ściętej głowy.

                                    > Gdyby ich daiałania nie polegały w główniej mierze na wybiórczym i
                                    > doraźnym "nabijaniu" statystyk oraz kasy do budżetu - zawsze po
                                    > linii najmniejszego oporu...

                                    I im więcej fotoradarów tym mniejsza potrzeba żeby policja suszyła. Wtedy będą
                                    musieli nabijać statsy inaczej.
    • mario-z Ktoś niszczy fotoradary... 03.09.09, 12:01
      Drogi redaktorku jeśli już to maszty na fotoradary a nie same fotoradary.
      Maszty na foto coś tam tylko szpecą ulice lublina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka