Gość: Ciupazka IP: *.it / 62.233.189.* 03.01.04, 12:21 ... ciekawe spojrzenie, nie zawadzi przeczytać: ojczyzna.pl/Arch-Teksty/BROZYNA-JZ__Problem-konstytucji-UE.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 13:43 No to popatrzmy co też prof. Brożyna nam imputuje na początek: >Opinia publiczna, a także wielu polityków nie zdają sobie zupełnie sprawy z >tego, że zmiany reżimu politycznego proponowane przez Konwencję brukselską >projektem Konstytucji Unii europejskiej, są przez swój ciężar gatunkowy >porównywalne tylko z wydarzeniami sprzed kilkunastu wieków, kiedy antyczny >ustrój społeczny narodów europejskich był zastępowany przez chrześcijaństwo, >co było powszechnie akceptowane, gdyż chodziło wówczas o wartości znacznie >bogatsze, bardziej humanistyczne i lepiej dostosowane do potrzeb ludzkich. Czyżby chcrześcijaństwo czasów średniowiecza było tak powszechnie akceptowalne? Skąd więc zakony rycerskie, które z krzyżem na płaszczu i mieczem w dłoni niosły wartości chcrześcijańskie??? A ponadto: czy chrześcijaństwo to ustrój społeczny? Zawsze sądziłam - nie będąc profesorem wytworologii - że chrześcijaństwo to religia, filozofia, doktryna - ale nie ustrój. Ustrojem nie staje się bowiem nawet wtedy, gdy wpiszemy je (chrześcijaństwo) do doktryny prawnej państwa, wszak wtedy jest w niej jedynie normą zwyczajową. >Tymczasem obecnie, u progu III-go Tysiąclecia z jego wysokim rozwojem, >proponowany akt konstytucyjny nakazuje wartościom, które stworzyły cywilizację >najbardziej rozwiniętą w historii, ustąpić miejsca na rzecz wysoce >uproszczonej ideologii i woluntaryzmu tworzących koncepcję odpowiadającą >poziomowi nauki w epoce dyliżansów. Żadna też inna cywilizacja, oprócz >chrześcijaństwa zachodniego, nie potrafiła dać człowiekowi takiego wygodnego >poziomu życia i rozwiązać mu tylu problemów : imigranci z wszystkich innych >kultur są też wędrującymi mimowolnymi świadkami i dowodami tej różnicy >potencjałów cywilizacyjnych. O święta megalomanio...!!! A któż to dał nam prawo zaprzeczania ideologicznej wartości innych religii i innych kultur??? Czyż chrześcijaństwo epoki dyliżansów nie stało niżej od filozofii Konfucjusza? Czyż faraonowie nie mieli sprawnego aparatu państwowego??? Czyż emigrant innych religii do tego najlepszego ze światów - świata chrześcijańskiego - nie doświadcza lekceważenia i podłości chrześcijan, płynącej tylko stąd, że nie jest on chrześcijaninem?? >Postawione wobec tego woluntarystycznego projektu Konstytucji i całego >prawodawstwa unijnego, narody europejskie znajdują się też w bardzo >specyficznej sytuacji : normalnie rozwój i postęp dokonują się w sposób >naturalny w miarę dojrzewania mentalności indywidualnej i działania >naturalnych procesów społecznych, podczas gdy obecnie to pewna koncepcja >intelektualna (a raczej ideologiczna) narzucana narodom z zewnątrz nie patrząc >na ich kulturę i tradycje, ma być przymusowo wdrożona w życie, zaś wszelkie >próby obrony innych wartości są po prostu karane prawem. Jest to działanie >typowe dla reżimu totalitarnego. Zaraz, zaraz - to kto kogo będzie karał? Chrześcijanie innych czy ci inni chrześcijan??? Totalitaryzm? A cóż to jest? Jeżeli za prawdziwe przyjąć twierdzenie bardzo uproszczone, że totalitaryzm to jedynie słuszny pogląd władzy na to, co dobre dla ludu - to Unia nie każe, nie żada, ba wręcz niechętnie widzi nowych członków. Więc gdzie tu miejsce na totalitaryzm skoro nie można się do niej 'dopchać'??? >Siła każdego typu ustroju znajduje się nie w jego postanowieniach werbalnych >zapisanych w konwencjach prawnych, lecz w rodzaju mechanizmów sprawczych >implantowanych w rzeczywistości społecznej. Pod tym względem jest uderzające, >że w czasach, gdy Europa dominowała w skali światowej, nie była ona bynajmniej >zjednoczona w jeden organizm polityczny (wprost przeciwnie), ani też nie miała >żadnych wspólnych instytucji : to bogactwo kultury europejskiej i operacyjny >uniwersalizm wartości ludzkich (a nie ideologicznych) pochodzenia >chrześcijańskiego stworzyły tę konstruktywną wyższość. Pochlebiałam sobie do tej pory, że moje korzenie tkwią w basenie państw środziemnomorskich i sięgają znacznie głębiej niż religia chrześcijańska, bo aż do starożytnych Rzymian z ich prawem, do Greków z ich filozofią i kulturą, a także uwielbieniem dla życia. Byłam tyleż lat indoktrynowana niesłusznie??? Czyż nie Arystotelesowi zawdzięczamy tak wiele? Czyż nie Platonowi, Hipokratesowi, Sokratesowi? I tylu setkom innych??? >Jaka jest alternatywa ? >Tymczasem analiza fizyko-matematyczna procesów ludzkich i społecznych >rozszyfrowała już ich mechanizm, co pozwoliło też zdefiniować formalne >kryteria za pomocą których można ustalić w sposób obiektywny, a nawet zmierzyć >potencjał cywilizacyjny każdej doktryny filozoficznej, lub religijnej. Aby >udostępnić Konwencji pracującej nad projektem Konstytucji europejskiej te >narzędzia tak nieodzowne w naszych czasach gry potężnych sił ITE, przesłano >jej gdzie zostały też zarejestrowane w jej site Internet, cztery opracowania >problemowe (w marcu, czerwcu i wrześniu 2002 i w lutym 2003), przedstawiające >w dostępnym języku popularyzatorskim najważniejsze elementy tej nowoczesnej >wiedzy o procesach, której zastosowania w praktyce nie da się zastąpić w żaden >sposób. >Tymczasem nic z tej wiedzy nie zostało wykorzystane przez Konwencję, ani >uwzględnione w postanowieniach projektu Konstytucji. Co więcej, tak jak całość >prawodawstwa brukselskiego, tak też przedmiotowy projekt Konstytucji został >opracowany nie przez kompetentnych naukowców, lecz przez polityków i >urzędników uważających, że posiadają wiedzę wystarczającą do tego, aby >zredagować tekst w stronniczym interesie prymitywnego materializmu (sam >projekt Konstytucji przewiduje propagandowe wprowadzenie relacji instytucji >Unii z tzw. społeczeństwem cywilnym tak łatwo manipulowalnym, ale żadnych >relacji z instytucjami naukowymi krajów europejskich). Nic więc dziwnego, że >tekst ten pozostaje wielokrotnie w kolizji z tym, czego wymagają >interweniujące w tych procesach prawa fizyki, ale i liczne błędy znane >socjologii, psychologii, etyce, historii kultury, etnografii, filozofii >politycznej, prawu konstytucyjnemu i innym dyscyplinom tradycyjnym. Jako nieprofesor niewytworologii nie zgadzam się, by moje potrzeby duchowe, prawne, kulturowe i każdego innego rodzaju były kwantyfikowane cybernetycznie inaczej niż tylko w ciszy laboratoriów. Znaczyłoby to bowiem, że jestem elementem rzeczywistości mierzalnym i przewidywalnym, a tymczsem ja sama - nie dbając o to, co rzecze o mnie cybernetyka - chcę decydować o swoim losie i trzosie. Nauki interdyscyplinarne mają opisywać ten nasz najlepszy ze światów, ale wara naukowcom od moich pragnień i dążeń na etapie ich powstawania. Moze da się skwantfikować szczęście, gdzieś, kiedyś,może da się dzięki macierzom stworzyć społeczeństwo doskonałe - w Unii będzie nam do tego daleko i dzieki Bogu, bo ja sama wolę poszukać dobrobytu i wiedzieć na własny rachunek co nim dla mnie będzie. Czy mam mieć, czy mam BYĆ... A tego jak na razie żadna konstytucja mi nie zabroniła. Nawet ta najbardziej totalitarna... Mogłabym Ciupażko miła deliberować tak jeszcze długo, ale daruj - szkoda czasu i atłasu na tę nowomowę naukowca rozżalonego, ze świat nie chce jego jedynie słusznych poglądów... Pozdrawiam wisia Ps. Quid quid id est... Danaos ac donam ferrente... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: *.it / 62.233.189.* 03.01.04, 15:09 Nawet nie wiedziałam , że taka nauka istnieje , artykuł warto przeczytać a dyskutować kiedy dopiero czytam, ba kiedy nie mam pojęcia o tej nowej dziedzinie wiedzy - trudno. Temat aktualny...Spojrzenie? Artykuł może bulwersuje, ale też i niepokoi. Poniżej dodatkowe info dotyczące tej dyscypliny wiedzy: Title: The science of human and social processes: an introduction to vytvorology Author(s): Janusz Brozyna Journal: Kybernetes: The International Journal of Systems & Cybernetics Year: 1999 Volume: 28 Number: 2 Page: 181 Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: " problem konstytucji UE" ..... 03.01.04, 17:05 tak wielką wagę przywiązujemy do preambuł, pryncypiów, różnych wartości. Dbamy o to aby je zapisać wszędzie gdzie się da myśląc, że potomni jak się na nie natkną to pomyślą: oni byli tacy jak o sobie piszą. Bzdura z tego wychodzi na codzień totalna i z wartości chrześcijańskich i wszelakich innych. Nie stójmy tak na straży cnoty Europy, ona jest bardziej cnotliwa od nas. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 21:11 Masz racje Empi... I nie tylko dlatego, ze zgadzasz sie ze mna zarowno wtedy, gdy pisze jako wisia, lub gdy pisze jako kwintesecja - oczywiscie, dobrego smaku... :-))) Masz racje, bo nikt nam nie daje prawa, by innym narzucac jedynie sluszne poglady. Nikt nam nie daje prawa, by czuc sie lepszymi od innych w czymkolwiek. Errare humanem est... I dlatego pozwolmy innym mierzyc ich wlasna miarka, pilnie baczac, by nie przekraczali tej cienkiej granicy, jaka jest miedzy naszym prawem, a prawem innych do samostanowienia... Errare humanem est... i mam prawo do wlasnych bledow, tak jak kazdy je ma, a mnie nic do tego... Pozdrawiam, wisia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 21:22 Ta poczta gazety jest nieprzewidywalna, podobnie jak i ja sama... Powinno byc: Errare humanum est... Tak jak ja powtorzyl byl (te mysl) sw. Hieronim ze Strydonu za Teognisem, cytowanym juz przez Cycerona... (sw. Hieronim: Listy, 57, 12) Daleko nam do pokory pierwszych chrzescijan... No i oczywiscie: kwintesencja... :-))) Pozdrawiam, wisia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 21:11 Masz racje Empi... I nie tylko dlatego, ze zgadzasz sie ze mna zarowno wtedy, gdy pisze jako wisia, lub gdy pisze jako kwintesecja - oczywiscie, dobrego smaku... :-))) Masz racje, bo nikt nam nie daje prawa, by innym narzucac jedynie sluszne poglady. Nikt nam nie daje prawa, by czuc sie lepszymi od innych w czymkolwiek. Errare humanum est... I dlatego pozwolmy innym mierzyc ich wlasna miarka, pilnie baczac, by nie przekraczali tej cienkiej granicy, jaka jest miedzy naszym prawem, a prawem innych do samostanowienia... Errare humanum est... i mam prawo do wlasnych bledow, tak jak kazdy je ma, a mnie nic do tego... Pozdrawiam, wisia Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: " problem konstytucji UE" ..... 03.01.04, 22:01 errare humanun est....lecz też: est modus in rebus... pozdrawiam serdecznie w 2004 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 22:31 Horacy... Ktoz to jest Horacy???? Wszak wedlug prof. Brożyny swiat istnieje od Chrystusa... Chylac jednak czola przed nauka Chrystusowa, zawsze wracac bede do horacjanskiego: Vos exemplaria Graecea nocturna versate manu, versate diurna... I konczac zabawe w cytaty lacinskie (niestety, zaluje niepomiernie, ale greka jest mi obca, chociaz czasami udaje mi sie udawac Greka:-))... Omne tulit punctum, qui miscuit utile dulci... Pozdrawiam, wisia:))) ________ Omnia mea mecum porto... (Bias z Prieny - IV w. pne)- nie wspomne przeto, ze rzecz odnosila sie do ucieczki z Ojczyzny, kiedy autor (niepewnej konduity - slowa przypisywane i Simonidesowi z Keos, takoz i Stilponowi, powtorzone przez Cycerona w wersji Omnia mecum porto mea w 'Paradoxa stoicorum' I,1.8)... Niewazne, dalej mam tyle, ile wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: " problem konstytucji UE" ..... 03.01.04, 23:03 Dzięki serdeczne Wisia. Nie mam już tu czegokolwiek do dodania, poza stwierdzeniem, że niestety także i tytuły rzekomo naukowe w naszym kraju trafiają się osobnikom tzw. przypadkowym ( wg terminologii pewnej pani poseł z tego samego środowiska "intelektualnego"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: 217.97.175.* 03.01.04, 23:26 Ho, ho, ho... dociek mnie dostrzegl...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: " problem konstytucji UE" ..... 04.01.04, 00:32 cyt.: "Od redakcji: Prof. dr. Janusz Brożyna, cybernetyk." Zastanawia mnie jednak pochodzenie tego stopnia doktorskiego, bo w Polsce po skrócie "dr" użytym w mianowniku nie stosuje się kropki. Ale chyba się czepiam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: " problem konstytucji UE" ..... IP: *.it / 62.233.189.* 04.01.04, 11:54 ...Kropeczki się czepiasz, czep się źródła. UE nie będzie panaceum na wszystkie nasze bolączki i innych krajów. Czytać musimy i swoich racji pilnować. europa.eu.int/futurum/forum_convention/organresults_501_de.cfm Odpowiedz Link Zgłoś