Dodaj do ulubionych

Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery

    • Gość: Czaplin Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: 195.26.77.* 17.10.09, 00:00
      Brak mi slow... mam nadzieje, ze prezydent naszego miasta w koncu zmieni podejscie, jezeli nie to faktycznie jego kadencja zostanie szybko skrocona (chyba sam sie o to prosi "Wiele osób nie może odżałować likwidacji starego dworca Kaliskiego. Też nad tym ubolewam. Jednak po moim trupie, jeśli ktoś będzie chciał zlikwidować dworzec Fabryczny. Albo po jego trupie… - powiedział prezydent. ").

      Dworzec w Andrzejowie choc ponoc starszy (jesli sie myle prosze poprawcie mnie)zostal zdewastowany. A Fabryczny perla brudu i mizerii z dziurawym dachem nad peronami jak ser szwajcarski, z niskiej jakosci handlem i platnymi toaletami nie ma prawa byc polityczna reaktywacja prezydenta naszego miasta.

      Pomysl przebudowy okolic dworca Fabrycznego jest jednym z najlepszych jesli nie jedynym tak odwaznym projektem w naszym miescie. Mam nadzieje, ze lodzianie stana w obronie tego projektu jesli bedzie to faktycznie konieczne.

      Zamiast dopytywac sie o to co sam podpisal powinien raczej zainteresowac sie uzyskaniem odpowiedzi na pytanie czemu nadal nie jest budowany Hilton (pomijajac mozliwy wplyw "kryzysu finansowego") - architekt miasta, opieszalosc urzednikow czy moze jeszcze jakies inne widzimisie....
      • Gość: Czaplin Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: 195.26.77.* 17.10.09, 00:12
        Ad. Nie mam nic przeciw temu, aby pozostawiono budynek dworca Fabrycznego chociazby nawet jako zadaszenie dla schodow ruchomych do nowego dworca, ale pod warunkiem, ze nie bedzie to przedstawiane jako przeszkoda dla samego projektu czy pozniej wysokiej budowy w przyszlosci...
    • Gość: Wykrywacz głupoty Bomanowska kłamie (cz. 2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 00:00
      Prof. Maria Poprzęcka w wywiadzie dla "Gazety" o Nowym Centrum Łodzi mówiła:
      - Jak ono jest potrzebne, wiedzą dobrze zarówno łodzianie, jak i osoby takie jak
      ja, przyjeżdżające do Łodzi pociągiem, bo pierwsze, co się widzi na dworcu i w
      jego sąsiedztwie, to połączenie chaosu, biedy i zaniedbania. Dla mnie w tym
      przedsięwzięciu najważniejsze jest myślenie miastotwórcze.


      1. "Mieszkańcy wiedzą" to zaiste argument, który jest godny osoby
      noszącej tytuł naukowy.

      2. Żeby doprowadzić kwartał do ładu przestrzennego zwiększającego jego
      atrakcyjność nie trzeba burzyć neorenesansowego gmachu publicznego. Bomanowska
      ma problemy z logicznym myśleniem, skoro przytacza czyjąś wypowiedź, która to
      wypowiedź nie ma logicznego związku z postulatem Bomanowskiej. Na miejscu prof.
      Poprzęckiej bym się bardzo obraziła z powodu takiej manipulacji, do której użyto
      by mojej wypowiedzi.

      3. Bomanowska upychając w swoim arcyinteligenckim artykule wypowiedź prof.
      Poprzęckiej zrobiła Pani profesor czarny PR, ośmieszając ją. Proces
      miastotwórczy nie obejmuje dewastowania zabudowy wielkomiejskiej jaką jest
      główny łódzki dworzec sięgający historią rodu Scheiblerów.

      I przykładem takiego myślenia są propozycje kolei, by elementy starego dworca
      wkomponować w nową architekturę.


      Czyli zdewastować zabytkowy dworzec. Nie trzeba "wkomponować" żadnych
      "elementów". Można spokojnie zrekonstruować przywracając do stanu jego
      świetności cały gmach po ukończeniu budowy części podziemnej.

      Cała sprawa natomiast boli stronę PKP i "inwestora strategicznego", gdyż oni
      chcieliby wielkopowierzchniowych, wręcz gigantycznych przestrzeni komercyjnych,
      najlepiej wielkiego centrum handlowego. Skutkiem tego będzie dobicie i tak ledwo
      zipiącej Piotrkowskiej wraz z całą zabytkową częścią centralną Łodzi. Będzie to
      ekonomiczna i socjalna katastrofa miasta i jego mieszkańców mieszkających (ok.
      200 000 osób) w Śródmieściu, Starym Polesiu etc, ale co to obchodzi "inwestora
      strategicznego", dyrekcję PKP i pseudodziennikarkę Bomanowską, wyraźnie
      histerycznie i tendencyjnie po chamsku jadącą po tym budynku i prezydencie,
      który raz chociaż się do czegoś przydaje po dwóch latach rozwalania miasta.
      Pytanie zasadnicze brzmi: Jaki ma w tym interes ta kobieta, Bomanowska? Bo jeśli
      to są jej szczere przekonania, to napiszę jedynie, że obok kolejarzy, również
      nie dziennikarze są od spraw planowania przestrzennego, co na tym przykładzie
      świetnie widać.

      Bo przecież dworzec to nie świątynia w Abu Simbel, żeby wielkim wysiłkiem i
      kosztem, cegła po cegle, przenosić go w inne miejsce.


      Tak, to jest ŁÓDZKA, NASZA, LOKALNA świątynia, postanowiona m.in. dzięki
      największemu łódzkiemu inwestorowi Karolowi Scheiblerowi, bez którego to miasto
      było by wiochą wielkości Konstantynowa Łódzkiego.

      Bomanowska, dzięki temu pożal się Boże artykułowi masz gwarantowane drugie
      miejsce antyłodzianki dekady po Marzannie Zielińskiej. Ciesz się.
      • Gość: . Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 00:45
        > 2. Żeby doprowadzić kwartał do ładu przestrzennego zwiększającego jego
        > atrakcyjność nie trzeba burzyć neorenesansowego gmachu publicznego.

        Co do zasady - nie. W tym konkretnym przypadku - trzeba. No i to nie jest żaden
        neorenesans, a tym bardziej "gmach".

        > Proces
        > miastotwórczy nie obejmuje dewastowania zabudowy wielkomiejskiej

        Jak ta szopa to jest "zabudowa wielkomiejska" to ja jestem arabskim szejkiem.
        Byle powiatowa mieścina w Czechach ma lepszy dworzec niż to straszydło.

        > jaką jest
        > główny łódzki dworzec sięgający historią rodu Scheiblerów.

        Scheiblerów to może pamiętają fundamenty, jeśli budynek w ogóle takowe posiada.

        I przykładem takiego myślenia są propozycje kolei, by elementy starego dworc
        > a
        > wkomponować w nową architekturę.

        Do czego doskonale się wprost nadaje z racji swojej skali, położenia i walorów
        architektonicznych. Ja bym jeszcze w nowy dworzec wkomponował budy omikomu
        stojące na dojściu do dworca. Też stanowią "historycznie utrwalony element
        wielkomiejskiej architektury"

        > Czyli zdewastować zabytkowy dworzec.

        Ani zabytkowy, ani dworzec.

        Można spokojnie zrekonstruować przywracając do stanu jego
        > świetności cały gmach po ukończeniu budowy części podziemnej.

        Primo - a do tego czasu budynek będzie sobie lewitował nad wykopem. Secundo -
        żeby przywrócić budynek do stanu świetności to by takowy stan musiał
        kiedykolwiek wystąpić.

        Będzie to
        > ekonomiczna i socjalna katastrofa miasta i jego mieszkańców mieszkających (ok.
        > 200 000 osób) w Śródmieściu, Starym Polesiu etc,

        Tak. Budowa porządnego dworca spowoduje degradację miasta. I Krowy przestaną się
        nieść, a kury dawać mleko.

        > Tak, to jest ŁÓDZKA, NASZA, LOKALNA świątynia, postanowiona m.in. dzięki
        > największemu łódzkiemu inwestorowi Karolowi Scheiblerowi, bez którego to miasto
        > było by wiochą wielkości Konstantynowa Łódzkiego.

        Bądź tak miły i wróć do przedwcześnie przerwanej lektury, bo słabo się robi, jak
        się czyta te brednie. Budynek dworca powstał, kiedy Scheibler już od dziesiątek
        lat spoczywał w swoim mauzoleum, a kolej fabryczno - łódzka to głównie niejaki
        Bloch, który z resztą orżnął przy okazji państwo na grube miliony rubli.
        A nazywanie baraku "naszą świątynią" raczej sugeruje, że ktoś ma tu bardzo
        poważne zaburzenia postrzegania rzeczywistości.

        > Bomanowska, dzięki temu pożal się Boże artykułow

        Czy p.t. arbitra elegancji mamusia nie nauczyła, że zwracanie się do kogoś po
        nazwisku nie należy do specjalnie uprzejmych?
        • Gość: Wykrywacz głupoty Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 02:41
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Co do zasady - nie. W tym konkretnym przypadku - trzeba.

          Zero konkretów. Nie trzeba, o czym napisałam wcześniej uzasadniając czemu nie
          trzeba burzyć, ale rozumiem, że dyskutujesz stosując manipulacje polegające na
          odpisywaniu w taki sposób, aby tworzyć wrażenie, że niewygodne argumenty nie
          istnieją, pomimo, że zostały przytoczone. Liczysz na pewno na odbiorców takich
          jak autor jednego z wpisów o treści "Zamknij ryja". Na pewno trafisz w ten
          target, winszuję.

          > No i to nie jest żaden neorenesans, a tym bardziej "gmach".

          Owszem, jest to neorenesans, jeśli nie umiesz tego sam rozpoznać, to polecam
          odpowiednią literaturę na temat historii projektu tego budynku. Tak, jest to
          gmach, spełnia definicję tego pojęcia. Mam przytaczać i dokonywać dla Tobie
          podobnych analizę pojęciową słowa "gmach" ze źródeł polonistycznych? x-D

          > Jak ta szopa to jest "zabudowa wielkomiejska" to ja jestem
          > arabskim szejkiem.

          Widocznie jesteś arabskim szejkiem, skoro nazywasz ten budynek "szopą". Nie
          trzeba znać się na architekturze, żeby widzieć, że to nie jest szopa.

          > Byle powiatowa mieścina w Czechach ma lepszy dworzec niż to
          > straszydło.

          Bardzo konkretnych używasz "argumentów", m.in. takie treściwe przymiotniki jak
          "lepszy" albo tak fachowe pojęcia jak "straszydło". Dzięki temu nie muszę nawet
          Ci odpisywać, bo zwyczajnie nie mam na co. Bardziej myślące osoby zauważą, że
          jest to typowa erystyka. Stosujesz zwroty wartościujące w sposób ewidentny
          odwrotnie oceniające ten budynek niż jakim on jest. Na okazały gmach dworcowy
          mówisz "szopa", negujesz jego styl architektoniczny oraz porównujesz do
          nieprzytoczonych konkretnie budynków oceniając, że są one lepsze, chociaż ani
          ich nie pokazałeś np. linkując, ani też nie przytoczyłeś jakiegokolwiek
          przykładu. Liczysz w ten sposób na to, że ktoś Ci uwierzy na słowo. Żałosne :-D

          > Scheiblerów to może pamiętają fundamenty, jeśli budynek w ogóle
          > takowe posiada.

          Sam dworzec pamięta, budynek w tej postaci nie musi. Jest kontynuacją samego
          dworca i wiąże się z nim ta historia.

          > I przykładem takiego myślenia są propozycje kolei, by elementy starego dworc
          > > a
          > > wkomponować w nową architekturę.
          >
          > Do czego doskonale się wprost nadaje z racji swojej skali, położenia i walorów
          > architektonicznych. Ja bym jeszcze w nowy dworzec wkomponował budy omikomu
          > stojące na dojściu do dworca. Też stanowią "historycznie utrwalony element
          > wielkomiejskiej architektury"

          Zawsze odpowiadasz komuś na zdania, których on nie wypowiedział? Cytujesz teraz
          treść "artykułu" a nie moją wypowiedź. To kolejna z Twojej strony manipulacja?

          > > Czyli zdewastować zabytkowy dworzec.
          >
          > Ani zabytkowy, ani dworzec.

          Tak, zabytkowy, sprawdź sobie gminną ewidencję zabytków. Po drugie jeśli nie
          wiesz, że to dworzec, to znaczy, że chyba liczysz na poklask już jedynie u ludzi
          zaburzonych psychicznie. Chyba nawet dzieci nie mają wątpliwości, że jest to
          dworzec (to ten budynek, w którym oczekuje się na pociągi i kupuje w nim bilety
          kolejowe) x-D

          > Primo - a do tego czasu budynek będzie sobie lewitował nad
          > wykopem.

          Znowu ta sama manipulacja z Twojej strony. Ignorujesz moją wypowiedź, gdzie
          napisałam, iż budynek spokojnie może być przy zastosowaniu wielu różnych technik
          do wyboru przeniesiony i przywrócony. W historii także w Polsce robiono to z
          większymi niż Łódź Fabryczna budynkami.

          > Secundo - żeby przywrócić budynek do stanu świetności to by takowy > stan
          musiał kiedykolwiek wystąpić.

          Ponownie demagogia. Puste wartościowanie bez odniesienia się do faktów
          architektonicznych lub historycznych. Oczywiście poprzedzone kłamstwami, że nie
          jest to zabytek lub że nie jest to dworzec, albo że nie jest w stylu
          neorenesansowym x-D

          > Tak. Budowa porządnego dworca spowoduje degradację miasta.

          Znowu manipulacje i to dwie w jednym zdaniu. Brawo! :-D Po pierwsze nikt
          projektu na oczy nie widział. Po drugie wyraźnie napisałam, że w tym całym
          zamieszaniu chodzi o rozbiórkę zabytkowego dworca tylko po to, aby na
          powierzchni powstało gigantyczne centrum handlowe. Specjalnie to pomijasz, żeby
          kłamać, czyżby obrona interesiku? :-)

          > I Krowy przestaną się nieść, a kury dawać mleko.

          Tak, tak...

          > Bądź tak miły

          Nie nauczyłeś się jeszcze rozróżniać rodzajników w języku polskim? No tak, szejk
          arabski nie musi znać polskiego dobrze.

          > i wróć do przedwcześnie przerwanej lektury, bo słabo się robi, jak
          > się czyta te brednie.

          Masz na myśli swoje kłamstwa, slogany, przekłamania w cytowaniu, itp? :-D

          > Budynek dworca powstał, kiedy Scheibler już od dziesiątek
          > lat spoczywał w swoim mauzoleum, a kolej fabryczno - łódzka to
          > głównie niejaki Bloch, który z resztą orżnął przy okazji państwo
          > na grube miliony rubli.

          Nie ma to jak celowo albo z ignorancji mylić notorycznie dworzec jako taki z
          konkretnym etapem architektonicznym budynku dworcowego, prawda? x-D

          Bardzo również lubisz tworzyć "zdania" nie będące faktycznie zdaniami, np. co to
          znaczy: "kolej fabryczno - łódzka to głównie niejaki Bloch?" Urocze. Spisując
          jakieś pierdoły z newsów Wybiórczej chyba bardzo chcesz zaimponować kolegom z
          Arabii Saudyjskiej nie znającym ani historii tego miasta ani języka polskiego?

          To łódzki przemysł wymagał budowy kolei obwodowej i linii Fabryczno-Łódzkiej
          stąd jeszcze w latach 50-tych XIX wieku m.in. Scheibler, Geyer i Grohmann
          domagali się budowy tej kolei. Bloch był tylko jednym z podwykonawców
          realizujących projekt, a raczej członkowie jego rodziny. Odradzam na przyszłość
          douczanie się na ulotkach Wyborczej, albo innych Onetów.

          > A nazywanie baraku "naszą świątynią" raczej sugeruje, że ktoś ma tu bardzo
          > poważne zaburzenia postrzegania rzeczywistości.

          Oczywiście, widać to szczególnie po Twoich wypowiedziach o szopach i innych
          Blochach x-D

          > Czy p.t. arbitra elegancji mamusia nie nauczyła, że zwracanie się > do kogoś
          po nazwisku nie należy do specjalnie uprzejmych?

          Widocznie ktoś sobie na to zasłużył antyłódzkim szkodliwym chamskim paszkwilem
          przeciwko jednemu z ważniejszych łódzkich budynków historycznych.
          • Gość: . Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 01:25
            > Owszem, jest to neorenesans,

            Nie jest. Ani bryła, ani czas powstania, ani proporcje, ani rozwiązania
            konstrukcyjne nie mają nic wspólnego z renesansem. To, że budynek ma attykę i
            woluty, to jeszcze nie określa stylu, gdyby tak było to Pałac Kultury byłby
            neorenesansowy, ba - bloki byłyby neorenesansowe bo mają attykę. Apeluję po raz
            ostatni - przestań się ciskać i mierz siły na zamiary. To, że przeczytałeś kilka
            terminów architektonicznych nie czyni z Ciebie architekta.

            > Tak, jest to gmach, spełnia definicję tego pojęcia.

            gmach
            1. «wielki, okazały budynek»

            Okazałością bije go pierwsza lepsza łódzka kamienica czynszowa. Wielkosć również
            nie imponuje.

            > Widocznie jesteś arabskim szejkiem, skoro nazywasz ten budynek "szopą". Nie
            > trzeba znać się na architekturze, żeby widzieć, że to nie jest szopa.

            Nudzisz. Bądź tak miły i sprawdź sobie w słowniku co to jest "zabudowa
            wielkomiejska"

            > Bardzo konkretnych używasz "argumentów", m.in. takie treściwe przymiotniki >
            jak "lepszy"

            Jak nie rozumiesz co w odniesieniu do budynku oznacza słowo "lepszy" to nie sil
            się na lansowanie się na eksperta od architektury

            > Sam dworzec pamięta, budynek w tej postaci nie musi.

            No to sam dworzec zostanie zachowany a budynek nie.

            > Jest kontynuacją samego
            > dworca i wiąże się z nim ta historia.

            Nowy dworzec też będzie kontynuacją samego dworca i będzie się z nim wiązać ta
            historia.

            Po drugie jeśli nie
            > wiesz, że to dworzec, to znaczy, że chyba liczysz na poklask już jedynie u
            ludzi zaburzonych psychicznie.

            Jak na razie to Ty tu czegoś nie wiesz i manipulujesz swobodnie zamieniając
            sobie dwa pojęcia: "dworzec"=budynek stacyjny o odpowiedniej skali i
            "dworzec"=punkt komunikacyjny wraz z całą niezbędną infrastrukturą i zespołem
            powiązań funkcjonalnych

            > Ponownie demagogia. Puste wartościowanie bez odniesienia się do faktów
            > architektonicznych lub historycznych.

            Bądź tak miły i wobec tego napisz kiedy ów "dworzec" miał okres świetności. Bo
            fakty historyczne są takie, że od samego początku istnienia stacji nie spełniała
            ona swojej roli. Zaczęło się od tego, że w ogóle nie było budynku dworcowego -
            powstał sporo po zakończeniu budowy linii. Potem narzekano na to, że
            pomieszczenia dedykowane podróżnym są zbyt małe, a stacja posiada raptem jeden
            peron (por.: "Szlakiem łódzkiej Kolei"). Późniejsze relacje o tym jak był
            postrzegany fabryczny znajdziesz u Bartkowskiego ("Złe Miasto"). Nie bez
            znaczenia był też reprezentacyjny... skład węgla, który do 1915 r. znajdował się
            przed budynkiem. Symbolem powojennej miernoty niech będzie to, że dworzec nigdy
            nie doczekał się zadaszenia wszystkich peronów oraz obsługi komunikacyjnej, a
            będąc zbudowanym niemal na poziomie gruntu pozostaje trudno dostępny dla
            niepełnosprawnych.

            > W historii także w Polsce robiono to z większymi niż Łódź Fabryczna budynkami.

            Np.?

            > Po pierwsze nikt
            > projektu na oczy nie widział.

            Całe szczęście istnieją wytyczne i analiz, które już przesądzają o pewnych
            podstawowych cechach funkcjonalnych nowego obiektu.

            > No tak, szejk
            > arabski nie musi znać polskiego dobrze.

            Trzeba być doprawdy wybitnym, żeby w zdaniu w którym wytyka się innym błąd
            językowy (nb. będący zwykłą literówką) samemu zrobić błąd (poczytaj sobie proszę
            co nieco o szyku zdania, jaki stosuje się w języku polskim).

            > Nie ma to jak celowo albo z ignorancji mylić notorycznie dworzec jako taki z
            > konkretnym etapem architektonicznym budynku dworcowego, prawda? x-D

            No właśnie, też mnie dziwi, że tak swobodnie manipulujesz dwoma różnymi
            znaczeniami słowa "dworzec" i myślisz, ze nikt tego nie zauważy.

            > Bardzo również lubisz tworzyć "zdania" nie będące faktycznie zdaniami, np. co to
            > znaczy: "kolej fabryczno - łódzka to głównie niejaki Bloch?" Urocze.

            Jak nie wiesz co to znaczy, to doprawdy pozostaje współczuć.

            Spisując
            > jakieś pierdoły z newsów Wybiórczej chyba bardzo chcesz zaimponować kolegom z
            > Arabii Saudyjskiej nie znającym ani historii tego miasta ani języka polskiego?

            Kolejna lekcja w Twoim życiu: "plucie jadem na osobę której nie znasz to objaw
            kiepskiego wychowania, ale już robienie z siebie eksperta i napadanie na
            nieznanego rozmówcę na poziomie "spisujesz pierdoły z newsów" to stąpanie po
            bardzo cienkiem lodzie, który właśnie się pod Tobą załamal"

            > To łódzki przemysł wymagał budowy kolei obwodowej i linii Fabryczno-Łódzkiej
            > stąd jeszcze w latach 50-tych XIX wieku m.in. Scheibler, Geyer i Grohmann
            > domagali się budowy tej kolei.

            I skutki tego domagania się były żadne.

            > Bloch był tylko jednym z podwykonawców

            Był jednym z akcjonariuszy. Co najważniejsze - był tym, który wiedział komu
            trzeba posmarować, żeby załatwić zgodę cara, był też tym, który sterował
            kreatywna księgowością firmy.

            > realizujących projekt, a raczej członkowie jego rodziny.

            Rozwiń proszę.

            > jednemu z ważniejszych łódzkich budynków historycznych.

            A teraz spróbuj to jakże mętne twierdzenie udowodnić. (podpowiedź: tego, że jest
            to budynek udowadniać nie musisz)
            • Gość: Wykrywacz głupoty Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 13:59
              Gość portalu: . napisał(a):

              > Nie jest. Ani bryła, ani czas powstania, ani proporcje, ani
              > rozwiązania konstrukcyjne nie mają nic wspólnego z renesansem.

              Jeśli nie rozróżniasz neorenesansu od renesansu to tym bardziej porażające i
              nawet nie muszę w takim razie zwracać uwagi na cechy detalu architektonicznego,
              bo nie rozróżniasz nawet stylów.

              > To, że budynek ma attykę i woluty, to jeszcze nie określa stylu,

              Ależ określa nawiązanie do renesansu, stąd neorenesans, a nie jak pomyliłeś się
              wyżej, renesans. Jesteś poza tym bardziej zorientowany od architekta, który to
              zaprojektował, ale tego nie da się nawet skomentować.

              > gdyby tak było to Pałac Kultury byłby neorenesansowy

              Nie, Pałac Kultury ma cechy eklektyczne. Nie wiem jak można pomieszać Pałac
              Kultury z tym dworcem x-D

              > ba - bloki byłyby neorenesansowe bo mają attykę.

              No jeżeli wg Ciebie attyka jest tylko neorenesansowa to gratuluję ponownie.
              Dalej się pogrążasz.

              > Apeluję po raz ostatni - przestań się ciskać i mierz siły na
              > zamiary.

              Cóż za wyrafinowany sposób dyskusji. Przedawkowałeś kulturalnych artykułów pani
              Bomanowskiej?

              > To, że przeczytałeś kilka terminów architektonicznych nie czyni z > Ciebie
              architekta.

              To jakaś Twoja cecha, że określasz nieznanych sobie ludzi Twoimi własnymi
              przypadłościami? x-D

              > 1. «wielki, okazały budynek»
              >
              > Okazałością bije go pierwsza lepsza łódzka kamienica czynszowa.

              Jeśli masz na myśli ilość bezwzględną detalu to nie masz racji. Gdyby tak było
              to wiele gmachów powstałych w XX wieku nie było by tak określanych, np. banki.

              > Wielkosć również nie imponuje.

              Jest wiele mniejszych gmachów w Łodzi, np. budynki biblioteczne. Kwalifikuje się
              kubaturowo, gdyż chodzi o wielkość względną, a nie bezwzględną.

              > Nudzisz. Bądź tak miły i sprawdź sobie w słowniku co to jest
              > "zabudowa wielkomiejska"

              Masz jakiś wstręt do kobiet, czy nie uznajesz dyskusji z kobietą? Dziwny jesteś,
              poza tym w jakim celu mam szukać znaczenia pojęcia "zabudowa wielkomiejska"
              skoro ani nie masz podstaw sugerować, że takiego pojęcia nie znam, skoro go nie
              zastosowałam x-D ani też znaczenie tego słowa nie udowodni Twojej żenującej
              tezy, że Dworzec Fabryczny "nie jest dworcem tylko szopą". Skompromitowałaś się
              nieodwracalnie. Twoje brnięcie w zmianę tematu nie ma już sensu.

              > Jak nie rozumiesz co w odniesieniu do budynku oznacza słowo
              > "lepszy" to nie sil się na lansowanie się na eksperta od
              > architektury

              HA HA, nerwy Ci puszczają już :-D Piszesz bez sensu zupełnie teraz. Słowo
              "lepszy" nawet w odniesieniu do budynku nie oznacza niczego konkretnego. Co
              więcej każdą tezę, że coś jest "lepsze" należy wykazać, uzasadnić. Ty nawet tego
              nie robisz bo nie masz czym najwyraźniej argumentować tej rzekomej "lepszości".
              Brak argumentów spowodował, że stosujesz nic nie znaczące frazesy, jak właśnie
              "coś jest lepsze" i później się bezsensownie tłumaczysz, że to rzekomo coś
              znaczy w odniesieniu do budynku. Nic nie znaczy, bo niczego nie dowiodłeś. A na
              koniec karkołomnie próbujesz oceniać jakie mam kwalifikacje, chociaż nie masz
              żadnych ku temu podstaw. Za to ja mam, jak czytam Twoją wypowiedź to widzę, że o
              architekturze nie masz pojęcia po tym jakie błędy popełniasz i jak zaprzeczasz
              podstawowej wiedzy.

              > No to sam dworzec zostanie zachowany a budynek nie.

              A o czym ja rozmawiam, o budynku chyba, prawda? To Ty nie rozróżniasz w
              dyskusji budynku od komunikacyjnej roli obszaru.

              > Nowy dworzec też będzie kontynuacją samego dworca i będzie się z
              > nim wiązać ta historia.

              Nie, to nie będzie historia. Historia różni się od współczesności w sposób
              elementarny. Porównując przebudowę współczesną do ówczesnej popełniasz kolejny
              błąd świadczący, że nie masz pojęcia o architekturze. Przed wojną potrzeba
              zachowania przeszłości dla przyszłych pokoleń nie była powszechnie wprowadzoną
              zasadą kształtowania miast. Dzisiaj tak jest. Gdybyś miał pojęcie o czym piszesz
              to byś o tym musiał wiedzieć.

              > Jak na razie to Ty tu czegoś nie wiesz

              Nie, rzeczywiście nie wiem nic jakoby to była szopa (budynek gospodarczy), a nie
              dworzec. To Twoje stwierdzenie, nie moje.

              > i manipulujesz swobodnie zamieniając sobie dwa pojęcia:
              > "dworzec"=budynek stacyjny o odpowiedniej skali i
              > "dworzec"=punkt komunikacyjny wraz z całą niezbędną infrastrukturą > i
              zespołem powiązań funkcjonalnych

              Z nas dwojga jedyną osobą, u której widać mieszanie budynku dworcowego z całym
              obszarem funkcjonalnym jesteś Ty, na co Ci zwróciłam uwagę wcześniej. Teraz
              próbujesz odwrócić kota ogonem, samemu manipulując w ten sposób i wmawiając to
              mnie :-D Doprawdy, masz zdrowie i nadmiar czasu chyba.

              Na dodatek dwa pojęcia to Ty mieszasz: "dworzec" i "szopę" x-D

              > Bądź tak miły

              Nie rozumiesz, że nie rozmawiasz z mężczyzną, mam Ci to przeliterować na caps
              lock? Mam do Ciebie pisać Ania albo Krysia, żebyś otrzeźwiał?

              > i wobec tego napisz kiedy ów "dworzec" miał okres świetności.

              Dopóki PKP nie doprowadziło go do takiego stanu i zanim komuniści z nazistami
              nie pozbijali z niego detalu.

              > Bo fakty historyczne są takie, że od samego początku istnienia
              > stacji nie spełniała ona swojej roli.

              I kto tu myli dworzec z budynkiem dworcowym? x-D

              > Zaczęło się od tego, że w ogóle nie było budynku dworcowego

              Drogi Panie, śmiesznym jest, że piszesz mi o czymś takim. Nie próbuj mnie
              pouczać, bo trafiasz pod niewłaściwy adres. Przepisuj wikipedię komuś na swoim
              poziomie wiedzy.

              > Symbolem powojennej miernoty niech będzie to, że dworzec nigdy
              > nie doczekał się zadaszenia wszystkich peronów oraz obsługi
              > komunikacyjnej, a będąc zbudowanym niemal na poziomie gruntu
              > pozostaje trudno dostępny dla niepełnosprawnych.

              Rzeczywiście, bo przecież nie można teraz tego zmienić i powojenne komunistyczne
              oszpecenie go ma wg Ciebie cokolwiek wspólnego z samym przedwojennym budynkiem?
              Porażające.

              > Np.?

              Np. dziwiętnastowieczne budynki z rogatki grochowskiej albo niektóre warszawskie
              kościoły. Znowu wykazałeś się brakiem podstawowej wiedzy. Ale żeby nie wiedzieć
              o przesunięciu Pałacu Lubomirskich?

              > Całe szczęście istnieją wytyczne i analiz, które już przesądzają o > pewnych
              podstawowych cechach funkcjonalnych nowego obiektu.

              Dalej uciekaj od tematu rozmowy. Ja piszę o budynku w aspekcie
              architektonicznym, a Ty uciekasz ciągle w funkcje dworca. Bijesz bezsensownie
              pianę na forum, ciekawe jakie masz ku temu powody?

              > Kolejna lekcja w Twoim życiu: "plucie jadem na osobę której nie znasz to objaw
              > kiepskiego wychowania, ale już robienie z siebie eksperta i napadanie na
              > nieznanego rozmówcę na poziomie "spisujesz pierdoły z newsów" to stąpanie po
              > bardzo cienkiem lodzie, który właśnie się pod Tobą załamal"

              No więc jesteś Szejkiem z Arabii czy nie? Zdecyduj się x-D Polecam też rozmowę
              ze specjalistą, bo chyba nie zdajesz sobie sprawy, że zarzucasz komuś to co
              samemu robisz. Od wymyślania sobie kim jestem lub nie jestem z pisaniem do mnie
              jak do mężczyzny włącznie.

              > No właśnie, też mnie dziwi, że tak swobodnie manipulujesz dwoma różnymi
              > znaczeniami słowa "dworzec" i myślisz, ze nikt tego nie zauważy.

              Znowu specjalista by się przydał. Od początku piszę tylko i wyłącznie o
              architektonicznej stronie budynku dworcowego, to Ty uciekasz w rozmowie w tematy
              poboczne jak potrzeba przebudowy i dostosowania dworca do potrzeb współczesnych,
              a której to potrzeby nikt nie neguje i która to potrzeba nie musi oznaczać
              burzenia istniejącego budynku dworcowego! x-D

              > I skutki tego domagania się były żadne.

              I dlatego Scheibler miał największą bocznicę kolejową do swoich fabryk jak
              również nie powstał ostatecznie po 10 latach dworzec x-D

              > Był jednym z akcjonariuszy. Co najważniejsz
            • Gość: Wykrywacz głupoty Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 14:03
              > Był jednym z akcjonariuszy. Co najważniejsze - był tym, który wiedział komu
              > trzeba posmarować, żeby załatwić zgodę cara, był też tym, który sterował
              > kreatywna księgowością firmy.

              Nigdzie nie widzę jego udziału w pomyśle. Zwykły biznesmen, którego udział w
              realizacji a nie postulowaniu utworzenia dworca nie przeczy że znacznie
              wcześniej domagali się tego łódzcy fabrykanci. A Ty zanegowałeś ten fakt, co
              również Cię nieodwracalnie kompromituje.

              > Rozwiń proszę.

              Zapraszam na wykład do instytutu, darmo nie pracuję.

              > A teraz spróbuj to jakże mętne twierdzenie udowodnić. (podpowiedź: tego, że jest
              > to budynek udowadniać nie musisz)

              Ja już udowodniłam, pozostało mi tylko sprostowywać Twoje mętne wypowiedzi w
              stylu "nowy będzie lepszy".

              • Gość: Instytut Re: Bomanowska kłamie (cz. 2) 2 IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.09, 01:09
                > Zapraszam na wykład do instytutu,

                Chyba psychiatrii :->
              • irasiad.prof.kaczynskiego No nareszcie, coś konkretnego 19.10.09, 09:19
                > > Rozwiń proszę.
                >
                > Zapraszam na wykład do instytutu, darmo nie pracuję.

                O! Nie trzeba było tak stwierdzić na samym początku i oszczędzić
                sobie i innym tego nadętego pieprzenia?

                Swoją drogą, jeśli wykładowca akademicki z INSTYTUTU podpisuje
                się "Wykrywacz głupoty" to chyba należy współczuć jego studentom, bo
                z samooceną coś nie tak.

                W tym INSTYTUCIE widać musiała odbyć się konkretna łapanka.
              • amor83 Wykład 19.10.09, 10:39
                > Zapraszam na wykład do instytutu, darmo nie pracuję.

                Ja bardzo chętnie bym się na taki wykład wybrał. Co to za instytut i
                kiedy jest taki wykład? Można prosić o info na maila?

                Pozdrawiam
    • Gość: Zniesmaczona Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.cinci.res.rr.com 17.10.09, 00:05
      Dosyc robienia z Lodzi zascianku, konserwy oraz wsteczniactwa. Lodz
      jest bardzo ciekawy miastem i czas, zeby Lodzianie wreszcie pokazali
      kto tutaj jest prawdziwym Gospodarzem Miasta. A wiec przy byle
      okazji, do urn!
    • Gość: : Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 00:05
      > Nie nadążam za dziennikarzami "Wyborczej". Raz bronią starych budynków, a
      > czasem nie.

      Bos jest buc. Na tym polega cala sztuka, zeby pokazac obie strony medalu.
    • Gość: bene Prezydent Kropiwnicki broni honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 00:20
      Jeżeli dzisiaj Dworzec Fabryczny jest „zaszczaną ruderą” – to jest
      to wyłącznie efektem celowego zaniedbania budynku przez jego
      właściciela – czyli Polskie Koleje Państwowe a obecnie jednej ze
      spółek, na jakie tę firmę podzielono.

      Zawsze brakowało tam kasy na remonty albo zwykłe malowanie – ale
      nigdy nie brakowało na premie, diety, ryczałty dla zarządów i rad
      nadzorczych tych spółek i spółeczek, potrzebnych tylko po to, żeby
      zamiast jednego zarządu – było tych zarządów siedem.

      Złą atmosferę wokół Dworca koleje robiły już od dawna, inicjując
      artykuły prasowe, w których żalono się na: bezdomnych koczujących,
      smród w hali kasowej, brudne podłogi, odór unoszący się z toalet,
      wybite szyby, nierówne chodniki, przeciekające dachy – i co tam
      jeszcze przyszło na myśl panu naczelnikowi.

      Chodziło o stworzenie czarnego pi-aru i utrwalenie obrazu dworca
      jako gniazda brudu i zacofania, symbolu wszelkiego zła i brzydoty –
      którego planowane zburzenie będzie przyjęte przez łodzian owacyjnie,
      jak uwolnienie od wieloletniej hańby.

      A władze miasta, zamiast zrobić piekielną awanturę i wytoczyć proces
      o szkodzenie wizerunkowi Łodzi i niszczenie jej tradycji
      kulturowych – miały wszystko w nosie.
      Bo układały się o grunty dla „Della” na Olechowie. I inne biznesy, o
      których sza !

      Dwie kadencje się przespało. Teraz się Pan Prezydent obudził ?
      Na kwartał przed referendum ?
      • Gość: . Re: Prezydent Kropiwnicki broni honoru IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 00:52
        Uwierz mi, ta szopa nie potrzebuje żadnego dodatkowego czarnego pr. Od samego
        powstanie kolei fabryczno - łódzkiej dworzec fabryczny był paskudny i
        niefunkcjonalny, a budynek dworca odkąd stoi nie był w stanie należycie spełniać
        swojej funkcji. Nawiasem mówiąc PKP bodaj dwa lata temu przeprowadziło
        kompleksowy remont dachów.
        • Gość: Wykrywacz głupoty Re: Prezydent Kropiwnicki broni honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 02:49
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Uwierz mi,

          Na to liczysz, że osoby nie znające się Ci uwierzą.

          > ta szopa nie potrzebuje żadnego dodatkowego czarnego pr.

          Tylko jak wierzyć komuś, kto nie odróżnia wielkiego dworca od SZOPY x-D "Szopa"
          - sprawdź co to jest w słowniku (podpowiem, że chodzi o funkcję gospodarczą, a
          nie transportową) x-D

          > Od samego powstanie kolei fabryczno - łódzkiej dworzec fabryczny
          > był paskudny

          A co kogo obchodzi budynek, który nie był tym dzisiaj stojącym? Łatwo przyłapać
          Cię na celowym wprowadzaniu ludzi w błąd. Nieco wyżej napisałeś, że dobrze
          wiesz, iż budynek jest XX-wieczny, a teraz innej osobie sugerujesz, że ten
          budynek pochodzi z XIX wieku, jakoby był od początku istnienia tej kolei.

          Żenujące, przyznaj się, pracujesz dla Wybiórczej czy dla Magistratu?
    • Gość: rodslow Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.gdynia.mm.pl 17.10.09, 00:22
      ja jestem z wrocławia. rany kropka chyba musi reality check sobie
      zrobic. dworzec fabryczny to anty wizytówka miasta. jak sie na nim
      wysiada, mysli sie raczej o czasach glebokiej komuny a nie o "Nowym
      Centrum" czegokolwiek.
    • Gość: : Dobrze ze Kropa broni dworca IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 00:29
      Sporo ludzi jest przeciw niemu dla zasady, wiec tym wiecej ludzi popiera wyburzenie tego paskudztwa w jasna cholere :)))

      NO I GIT
    • Gość: bene Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 00:47
      Dworzec Fabryczny jest cennym elementem dziedzictwa kulturowego
      miasta i świadkiem jego historii.

      To na Dworcu Fabrycznym łodzianie witali w 1901 Henryka
      Sienkiewicza,
      tutaj przyjechał w 1925 generał Sikorski na odsłonięcie Grobu
      Nieznanego Żołnierza,
      tutaj w maju 1920 roku przyjechał z wizytą duszpasterską monsiniore
      Achilles Ratti, wówczas nuncjusz papieski a po dwóch latach wybrany
      na Papieża, jako Pius XI.

      To na Dworzec Fabryczny przyjeżdżał koncertować w Łodzi i odwiedzać
      rodzinę – Artur Rubinstein.

      A Józef Piłsudski, podczas swego jedynego pobytu w Łodzi, to niby
      skąd się wziął ?
      Na Fabryczny koleją przyjechał, z żoną (tą pierwszą), jako „doktor
      Dąbrowski”
      i to z Fabrycznego powieziono go w przedziale służbowym do więzienia
      w warszawskiej cytadeli.

      Budynek Dworca Fabrycznego w niczym nie przeszkadza drążeniu tunelu
      i budowie dworca nowego.

      To od warunków projektu zależy lokalizacja wszelkich nowych
      obiektów. Z uwagi na dostateczną ilość miejsca mogą one znaleźć się
      na wschód, północ, zachód lub południe od historycznego gmachu,
      który wraz z fragmentem jednego peronu powinien
      – po remoncie fasady i przywróceniu jej pierwotnego detalu
      architektonicznego - pozostać jako świadek historii i tradycji
      kulturowej miasta,
      z czasów, gdy kolej stanowiła podstawowy czynnik rozwoju
      gospodarczego i nośnik postępu cywilizacyjnego oraz przyspieszała
      proces integracji kulturowej obszarów Polski.

      Jeśli już koniecznie trzeba coś rozebrać – to polecam upiorne,
      czarne pudło hotelu „Centrum” – efekt idei Nowego Centrum w wydaniu
      z epoki „średniego Gierka”.


      • Gość: : Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 01:02
        tez mi historia, daj se spokoj czlowieku, peron na ktorym witano sienkiewicza juz nie istnieje a ostatnie dekady istnienia dworca to historia brudu, smrodu, syfu i malarii i tak go kojarzy wiekszosc ludzi
        • hubar Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa 17.10.09, 13:10
          Manufakturą i odnowionymi fabrykami teraz zachwyca się niemal
          każdy...
          A jeszcze kilka lat temu były to stare, smurszałe, zaszczane i
          brzydkie budynki.
          Ktoś jeszcze to pamięta?
          commons.wikimedia.org/wiki/File:Fabryka_Izraela_Pozna%C5%84ski
          ego_02.jpg
          • zue2 Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa 17.10.09, 14:02
            hubar napisał:

            > Manufakturą i odnowionymi fabrykami teraz zachwyca się niemal
            > każdy...
            > A jeszcze kilka lat temu były to stare, smurszałe, zaszczane i
            > brzydkie budynki

            Niestety tamte budynki były tylko stare zmurszałe i zaszczaana , nie były natomiast nigdy brzydkie. B
      • zue2 Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa 17.10.09, 01:06
        Gość portalu: bene napisał(a):

        > Dworzec Fabryczny jest cennym elementem dziedzictwa kulturowego
        > miasta i świadkiem jego historii.
        >
        > To na Dworcu Fabrycznym łodzianie witali w 1901 Henryka
        > Sienkiewicza,
        > tutaj przyjechał w 1925 generał Sikorski na odsłonięcie Grobu
        > Nieznanego Żołnierza,
        > tutaj w maju 1920 roku przyjechał z wizytą duszpasterską monsiniore
        > Achilles Ratti, wówczas nuncjusz papieski a po dwóch latach wybrany
        > na Papieża, jako Pius XI.
        >
        > To na Dworzec Fabryczny przyjeżdżał koncertować w Łodzi i odwiedzać
        > rodzinę – Artur Rubinstein.
        >
        > A Józef Piłsudski, podczas swego jedynego pobytu w Łodzi, to niby
        > skąd się wziął ?
        > Na Fabryczny koleją przyjechał, z żoną (tą pierwszą), jako „doktor
        > Dąbrowski”
        > i to z Fabrycznego powieziono go w przedziale służbowym do więzienia
        > w warszawskiej cytadeli.


        To są chyba wystarczające argumenty ,aby wpisać go na listę światowego dziedzictwa UNESCO


      • Gość: kik Brak wyobraźni i zrozumienia tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 01:29
        Ludzie przecież nie możecie myśleć tak czarno biało. Znacie tylko
        dwa rozwiązania : albo rozwalić, albo zostawić.
        Myślę, że rozebranie fasady północnej i południowej dworca i
        przeniesienie jej zrekonstruowanej w bardziej korzystne i
        eksponowane miejsce w połączeniu z nowoprojektowaną kubaturą ze
        szkła i stali może dać świetny efekt i pogodzić wszystkich oponentów.

        Chociaż są momementy kiedy mam
        wrażenie, że destrukcja i prowincjonalizm są nadrzędną cechą, która
        przyświeca naszym dyskutantom.......
      • Gość: Łowca Bzdur Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.retsat1.com.pl 17.10.09, 11:21
        Dawny budynek dworca stał tam gdzie dziś jest parking dworca PKS. To co teraz
        tam stoi zostało zbudowane w latach 30-tych. Więc od Piłsudskiego się proszę
        odwalić.
      • Gość: . Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 01:32
        > To na Dworcu Fabrycznym łodzianie witali w 1901 Henryka
        > Sienkiewicza,
        [ciach]
        > i to z Fabrycznego powieziono go w przedziale służbowym do więzienia
        > w warszawskiej cytadeli

        I dlatego dworzec fabryczny zostanie zachowany (przy okazji - może byście tak
        powalczyli trochę o to, żeby jakiś półgłówek nie zmienił nazwy na "Łódź
        Centralna"?). Budynek dworcowy - nie. Z resztą spora część z wymienionych osób
        wcale nie przebywała w tym budynku, bo go jeszcze nie było.
      • Gość: . Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 02:06
        > To od warunków projektu zależy lokalizacja wszelkich nowych
        > obiektów. Z uwagi na dostateczną ilość miejsca mogą one znaleźć się
        > na wschód, północ, zachód lub południe od historycznego gmachu,

        Sorki za podwójny post, ale wcześniej nie zauważyłem, a nie mogę tego pozostawić
        bez sprostowania. Otóż szerokość potrzebna dla budowy podziemnego dworca
        fabrycznego jest na tyle duża, że nie ma możliwości zmieszczenia się między
        obecnym dworcem a EC1. Pole manewru jest praktycznie żadne i najlepiej nich o
        tym świadczy, że ktoś kiedyś wypłynął z pomysłem budowania dworca pod parkiem
        Moniuszki.

        > Jeśli już koniecznie trzeba coś rozebrać – to polecam upiorne,
        > czarne pudło hotelu „Centrum”

        A to warto zrobić niezależnie od wszystkiego. Tyle, że uzyskanego w ten sposób
        miejsca nie starczyłoby nawet na budowę stacji metra (a przynajmniej nie w
        pełnej długości)
        • Gość: Wykrywacz głupoty Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 14:37
          > > Jeśli już koniecznie trzeba coś rozebrać – to polecam upiorne,
          > > czarne pudło hotelu „Centrum”
          >
          > A to warto zrobić niezależnie od wszystkiego. Tyle, że uzyskanego w ten sposób
          > miejsca nie starczyłoby nawet na budowę stacji metra (a przynajmniej nie w
          > pełnej długości)

          No tak, bo przecież dookoła hotelu Centrum to same pierzeje są.
          • Gość: Odkrywacz sedesu Re: Prezydent Kropiwnicki broni dziedzictwa IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.09, 01:14
            A co, w tym Twoim instytucie jesteście w stanie zmieścić dworzec o 8 krawędziach
            peronowych długości 450 metrów wraz z dojściami, infrastrukturą dworcową i
            podejściem linii kolejowej na działceo wymiarach 200x50m? To jakiś instytut przy
            ministerstwie głupich kroków, a dyrektorem jest niejaki Pan Patafian?
    • Gość: Jozio Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.centertel.pl 17.10.09, 02:27
      KURY WAM SZCZAĆ PROWADZAĆ a nie gazetę robić, zaszczany - pięęęknie!
      Gratulacje za wspięcie się na nowy jeszcze wyźszy poziom.
      Następnym razem proponuję uzyć tytułu: Prezydent Kropiwnicki broni
      obesranej rudery. Ciężar gatunkowy słów ten sam, a jaka odwaga
      dziennikarska! i KONIECZNIE UZYJCIE PARĘ RAZY SŁOWA KUPA!
      I wy się nazywacie - gazeta wyborcza? Dziwne.
    • Gość: gw_gowno_wiecie Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 03:20
      Zaszczanej? Z pudelkowych komentarzy się urwałaś z takim językiem? Kobieto,
      czy ty byłaś w innych miastach Polski? Kibel na Fabrycznym w Łodzi a kibel
      "kultowy" na dworcu we Wrocławiu to jak przyrównać oko do dupy. Tu w LDZ jest
      drożej ale bez porównania przyjemniej. Nigdy nie widziałem żeby ktoś sikał na
      mury DF, jak kogoś nie stać to najwyżej idzie pod drzewo. A co do
      Kropiwnickiego... Studenci chcąc się go pozbyć kiedyś tam z UŁ (z jakiegoś
      powodu mieli dość jego wykładów) zagłosowali na niego w wyborach. To teraz
      niech go studenci odwołają. Zostanie ambasadorem Polski w Izraelu jak już się
      od dawna mówi i będzie spokój.
    • Gość: cmr Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.4web.pl 17.10.09, 04:38
      Dobra, tego już na prawdę nie rozumiem... Najpierw jest wielki zryw żeby
      ratować zapomnianą przez świat remizę strażacką, która podobno jest/była mega
      fantastycznym zabytkiem i "jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w
      Łodzi" wg. pana Bonisławskiego, a kilka dni później budynek, który faktycznie
      jest jednym z najbardziej rozpoznawanych budynków w mieście, staje się
      "zaszczaną ruderą". Czy wam już wszystkim odbiło?? To właśnie ten budynek
      przedstawia jakąkolwiek wartość historyczną i kulturową i to on jest jednym z
      prawdziwych zabytków tego miasta. Ten budynek to świetne miejsce na kawiarnie,
      restauracje, kluby... Właśnie taki jest potrzebny w nowym centrum!

      I proszę nie wprowadzać w błąd czytelników - Kropa nie protestuje przeciwko
      zniesieniu dworca pod ziemie, tylko przeciw zburzeniu budynku starego dworca.
      • Gość: Wykrywacz spisków Nic nie kapujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 05:11
        > Dobra, tego już na prawdę nie rozumiem... Najpierw jest wielki zryw żeby
        > ratować zapomnianą przez świat remizę strażacką, która podobno jest/była mega
        > fantastycznym zabytkiem i "jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w
        > Łodzi" wg. pana Bonisławskiego, a kilka dni później budynek, który faktycznie
        > jest jednym z najbardziej rozpoznawanych budynków w mieście, staje się
        > "zaszczaną ruderą". Czy wam już wszystkim odbiło??

        Nic nie rozumiesz. Od pewnego czasu Wybiórcza gra na konto pewnego kandydata do
        wyborów 2010 i jego świty. I nie jest to Kropiwnicki, który na głowie od lat ma
        leczenie się za granicą a dobre układy z burzycielami łódzkich fabryk bynajmniej
        mu tego nie utrudniają. Co do zabytków to zależy kto ich burzenie nagłośni.
        Jeśli sprzymierzeńcy biura promocji magistratu szumiący tak naprawdę najwięcej
        wokół sprawy europejskiego wałkownicy kultury to Wybiórcza ich poprze
        nagłaśniając artykułem. Jeśli zrobi to Kropiwnicki i nie daj Boże zrobi to z
        naruszeniem tempa sztandarowych propagandowych inwestycji pewnego kandydata do
        wyborów 2010, zwanego Złotoustym, wtedy sypią się na niego takie gromy jakie
        widzimy w nagłówku tego ciekawego "artykułu". I to w jaki niewybredny sposób? :-D
        • Gość: MikeB. Re: Nic nie kapujesz IP: *.pai.net.pl 17.10.09, 08:47
          sedno sprawy. poniżej napisałem swój obszerny komentarz - w skrócie: gdyby
          chciał wyburzać to by KOMITET RATOWANIA FABRYCZNEGO zakładali... byłaby strona
          ratujfabryczny.pl i miliony podpisów...
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nic nie kapujesz IP: 78.8.192.* 17.10.09, 09:53
          Jest jeszcze jedno - nagłaśnia wyburzenia wtedy, gdy są w zasadzie
          faktem i wtedy lament. A jak są tylko plany wyburzenia, to je
          popiera...
      • Gość: . Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 01:47
        > który faktycznie
        > jest jednym z najbardziej rozpoznawanych budynków w mieście

        Cóż. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków warszawy jest dworzec
        Centralny, jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków Pcimia jest wiata PKSu
        - taka już immanentna cecha punktów komunikacyjnych.

        To właśnie ten budynek
        > przedstawia jakąkolwiek wartość historyczną i kulturową

        Taaak? A jaką niby?

        > Ten budynek to świetne miejsce na kawiarnie, restauracje, kluby...

        Podaj chociaż jeden argument przemawiający za lokowaniem tam właśnie takich funkcji.

        > Właśnie taki jest potrzebny w nowym centrum!

        A ja głupi myślałem, że jedną z dominant i "mocnych punktów" Nowego Centrum
        będzie kompleks elektrociepłowni, a tu nie! Tym, co jest potrzebne w Nowym
        Centrum jest trzypiętrowy bezstylowy budynek stacyjny stojący w przypadkowej
        lokalizacji.

        > I proszę nie wprowadzać w błąd czytelników - Kropa nie protestuje przeciwko
        > zniesieniu dworca pod ziemie, tylko przeciw zburzeniu budynku starego dworca.

        Problem w tym, że jedno jest z drugi dość ściśle powiązane.
        • Gość: Wykrywacz głupoty Prezydent Kropiwnicki broni zabytku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 14:07
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Cóż. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków warszawy jest dworzec
          > Centralny, jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków Pcimia jest wiata PKSu
          > - taka już immanentna cecha punktów komunikacyjnych.

          Wydało się, wg Ciebie Fabryczny i Centralny są porównywalne do wiaty PKSu x-D
          Tak się składa, że w Warszawie nie tylko społecznicy ale także architekci bronią
          Centralnego. Więc tym bardziej jak to świadczy o takich jak Ty co nienawidzą
          Łodzi i jej architektury?


    • Gość: tyk Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.lodz.mm.pl 17.10.09, 08:08
      Artykuł trafny, ale słowo "zaszczany" jest raczej na poziomie Faktu, nie Wyborczej...
    • Gość: MikeB. Szkoda że to powiedział. Gdyby powiedział... IP: *.pai.net.pl 17.10.09, 08:43
      Gdyby powiedział - 'WYBURZAMY! SAM SPYCHEM POWALĘ SYMBOLICZNIE JEDNĄ ŚCIANĘ!'
      to z nienawiści do tego dziadka byście komitet RATOWANIA FABRYCZNEGO założyli.
      taka niestety jest brutalna prawda. GW też pisze bzdury - można teraz takie
      cuda w budownictwie robić że pod dworcem stadion można wybudować. To że
      Kropaszenko chce jakieś tam centrum nie przeczy pozostawieniu w tym samym
      miejscu 'F'. Czy warto? Po co? To nie pytanie na jedną odpowiedź. Kaliski
      wyburzyli bo był niepraktyczny, sypał się i śmierdziało. Wszyscy teraz płaczą
      jaki to był zabytek. Co gorsza od samego początku się sypał i sypie się
      nadal... Smród jak był taki jest! Może nawet gorszy... Troszkę więcej myślenia
      zamiast nagonki, nienawiści i obłudy. Jak prywaciaż wyburzył w Łodzi Wille to
      pismaki miały gnijące mięso na pożywkę przez jakiś czas. Potem oburzenie, że
      tylko 500 zł mandatu itd. Jak prezydent (mało medialny i z zanikającym
      poparciem) chce ocalić zabytek to pisze się że to OBSZCZANA RUDERA. A jak
      wyglądała obecna siedziba GW w Łodzi? Była nowiótka i pachniała perfumami?
      Pewnie większość piszących to gó...arstwo i nie pamiętają... Z tej obszczanej
      rudery można jeszcze coś zrobić (zachować fasadę? przenieść?) i przy okazji
      wybudować centrum. Wyburzyć jest łatwo. Pstryk i nie ma.
      • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Szkoda że to powiedział. Gdyby powiedział... 17.10.09, 10:22
        > Gdyby powiedział - 'WYBURZAMY! SAM SPYCHEM POWALĘ SYMBOLICZNIE JEDNĄ ŚCIANĘ!'
        > to z nienawiści do tego dziadka byście komitet RATOWANIA FABRYCZNEGO założyli.

        Ale o co ci chodzi? Komitet tak czy siak jest, na szczęście chyba niewielki.
    • Gość: PB Wyborcza chce zburzyć zabytek? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 08:43
      Może i trochę w tym racji, że to zaszczana rudera. Ale z drugiej strony to
      jest zabytek przemysłowej Łodzi. Inne zabytki bronicie a ten jest jakiś gorszy?
      • Gość: : Re: Wyborcza chce zburzyć zabytek? IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 09:18
        > Inne zabytki bronicie a ten jest jakiś gorszy?

        To nie jest zabytek
        • Gość: Karina Re: Wyborcza chce zburzyć zabytek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 19:00
          Gość portalu: : napisał(a):

          > > Inne zabytki bronicie a ten jest jakiś gorszy?
          >
          > To nie jest zabytek

          Tak, to jest zabytek.
          • Gość: : Re: Wyborcza chce zburzyć zabytek? IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 19:29
            > > To nie jest zabytek
            >
            > Tak, to jest zabytek.

            Napisz to jeszcze 1000 razy to moze stanie sie prawda, heheheh
    • Gość: daro1101 Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.toya.net.pl 17.10.09, 08:50
      Dziwne,że innych zabytków nie bronił.
      • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery 17.10.09, 10:19
        Gość portalu: daro1101 napisał(a):

        > Dziwne,że innych zabytków nie bronił.

        Jak to innych? Fabryczny nie jest zabytkiem, więc jakich innych?
    • Gość: Ula Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.4web.pl 17.10.09, 09:16
      Zgadzam się - rzutem na taśmę podlizać się obrońcom zabytków po latach
      rozwalania bardzo cennych obiektów - to takie charakterystyczne zachowanie nie
      mojego pRezydenta. Ale bezmyślne niszczenie tak charakterystycznego dla miasta
      budynku tylko dlatego, że przez lata był zaniedbywany - to po prostu głupota!
      Ktoś pozwolił ten budynek zniszczyć i "zaszczac"!
      Jeśli projektanci nowego centrum nie mają dla niego miejsca na ziemi (choć niby
      dlaczego nie można go przesunąć?), to proponuję jak to zrobiono bodajże w
      Szwecji umieścić go pod ziemią... byłby to niesamowity widok przy odpowiedniej
      ekspozycji!
      Oczywiście przy okazji przenosin konieczne jest wyburzenie soc.-przybudówek i
      przywrócenie charakteru wnętrz zaplanowanego przez projektanta dworca. Chętnie w
      ramach wolontariatu i w konsultacji z konserwatorami zajmę się tym :)
      Zastanówcie się, co piszecie - popieracie rozwalenie zabytku, nie wiedząc kiedy
      i co będzie na jego miejscu wybudowane! Nie ma przecież wykonawczego projektu
      ani pieniędzy na jego realizację (tych, które są starczy raczej tylko na
      wyburzanie) - może przez dziesięciolecia (vide Kościuszki) zostaną na tym
      miejscu "na ziemi" tylko dzikie parkingi... Szanse na to są ogromne, niestety.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: 78.8.192.* 17.10.09, 10:00
        A czego się spodziewasz... Jak poczytasz dokładniej fora łódzkie,
        będziesz wiedziała, że to zwolennicy wielkoego parkingu zamiast
        centrum. Więc nie oczekują niczego po za parkingiem w tym miejscu...
      • Gość: . Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 02:00
        > Jeśli projektanci nowego centrum nie mają dla niego miejsca na ziemi (choć niby
        > dlaczego nie można go przesunąć?), to proponuję jak to zrobiono bodajże w
        > Szwecji umieścić go pod ziemią... byłby to niesamowity widok przy odpowiedniej
        > ekspozycji!

        Bardzo przepraszam Ulu, w jakim świecie Ty żyjesz? Bo ja doprawdy musiałem się
        uszczypnąć i to kilka razy po tym, co przeczytałem. Technicznie, to możliwe są
        nawet loty na Marsa. Ale nie widzę sensu w tym, aby poświęcić na nie cały budżet
        miasta, mimo, iż widok byłby, i tu Cię mogę zapewnić, dużo lepszy niż widok
        starego fabrycznego pod ziemią. Żyjemy w określonych realiach społeczno -
        ekonomicznych. Nowe Centrum, nowy dworzec i budowa średnicy pod Łodzią możliwe
        będą (a i tego nie wiemy na pewno) dzięki ogromnemu zbiegowi pozytywnych dla
        Łodzi okoliczności. Jest szansa, że w budżetach Łodzi, województwa, kilku
        ministerstw i kilku programów UE uda się łącznie znaleźć kwotę, która pozwoli na
        realizację projektu. Bardzo Cię proszę, nie grzebmy tej szansy żądaniami nie
        wiadomo jak kosztownych zabiegów wobec budynku, który ich nie wymaga i który na
        nie nie zasługuje.

        > Zastanówcie się, co piszecie - popieracie rozwalenie zabytku, nie wiedząc kiedy
        > i co będzie na jego miejscu wybudowane!

        Z na razie podpisanych dokumentów jasno wynika, że będzie to dworzec o
        odpowiedniej przepustowości (8 krawędzi peronowych), peronach na których deszcz
        nie leje się na głowę, powstający dla obsługi linii średnicowej i to nawet
        posiadającej 2 stacje podziemne. Jak dla mnie to już przesądza o tym, że warto
        się pożegnać ze starym budynkiem.
    • Gość: Nietoperz Wiadomosc dla Kaczusia (tomka) IP: *.opera-mini.net 17.10.09, 09:20
      Przekonalem Paryzan do wyburzenia "wiezy Eiifla", to rozumiem, ze teraz juz mozna burzyc ten "zabytkowy" barakodworzec!
      • kol.3 Re: Wiadomosc dla Kaczusia (tomka) 17.10.09, 09:38
        Paryżanie to zburzyli w swoim czasie Bastylię i co to z tego wyszło.

        Można zburzyć stary Fabryczny i wybudować nowy Fabryczny, problem
        jednak w tym, aby zaraz nie zagnieździły się tam menele, a ambitni
        łodzianie nie zasmarowali ścian swoją żałosną twórczością, aby
        dworzec nie zaczął lepić się od brudu i śmierdzieć.
    • Gość: mICHAŁ Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.warszawa.mm.pl 17.10.09, 09:30
      Budynek mi się podoba ale nie może on staćna preszkodzie realizacji
      przedsięwzięcia które wciągnie Łódź w system nowoczesnej krajowej
      kolei, Postarajmy się zatem achować jakieś jego zarysy ale nie
      pozwólmy zatrzymać ważnej inwestycji. A jesli się nie uda to
      zadbajmy o inne równie piękne obiekty w mieście. W zamian
      wyremontujmy cały kwartał wokół kilińskiego będzie piękny kawał
      miasta. A ta inwestycja ważna dla rozwoju całego miasta i regionu
      niech pędzi do przodu.
    • Gość: janka Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.4web.pl 17.10.09, 09:51
      Kropek chce te pieniądze wydać na swoje podróże!!!! Właśnie pojechał do
      Izraela zabierając 32-osobową świtę. ZŁODZIEJ!!!!
      • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery 17.10.09, 10:20
        A ja dziś będę jadł kapuśniak.
    • ceasar.cordoba kiedy jest referendum? 17.10.09, 09:51
      byle szybciej... hehe
    • przygoda Tentencyjny artyul 17.10.09, 10:03
      Latwiej cos zburzyc, trudniej wkomponowac stare budynki w nowe otoczenie ale
      warto! Przyklad manufaktury mowi sam za siebie!
      Dziwna jest ta gazeta, raz broni, raz popiera burzenie zabytkow!
      • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Tentencyjny artyul 17.10.09, 10:17
        Do czego jeszcze zostanie porównany ten żałosny dworzec?

        Była już "wieża Eiifla" (cyt.), Manufaktura, co jeszcze?

        > Dziwna jest ta gazeta, raz broni, raz popiera burzenie zabytkow!

        Dziwne jest to, że czytają ją ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć, że gazeta w miarę możliwości powinna przedstawiać problemy z różnych stron, a nie tylko stronniczo zgodnie z osobistymi przekonaniami redaktora naczelnego

        A poza tym to nie jest żaden zabytek
        • Gość: _ Re: Tentencyjny artyul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 16:14
          irasiad.prof.kaczynskiego napisał:

          > A poza tym to nie jest żaden zabytek

          kto cię nauczył tak kłamać, mamusia?
          • irasiad.prof.kaczynskiego Re: Tentencyjny artyul 19.10.09, 18:06
            > > A poza tym to nie jest żaden zabytek
            >
            > kto cię nauczył tak kłamać, mamusia?

            Tak, twoja mamusia.
      • zue2 Re: Tentencyjny artyul 17.10.09, 14:13
        przygoda napisał:

        > Latwiej cos zburzyc, trudniej wkomponowac stare budynki w nowe otoczenie ale
        > warto! Przyklad manufaktury mowi sam za siebie!
        > Dziwna jest ta gazeta, raz broni, raz popiera burzenie zabytkow!
        Czy jakby stała tam XIX wieczna sławojka to też byś ją chciał wkomponować w nowy dworzec?
        Wkomponowywanie, przenosiny budynku mają sens tylko wtedy gdy budynek jest tego wart. Ten niestety nie jest. To już bardziej żal wiaduktu na Tramwajowej bo on jest dużo ciekawszy.
        • Gość: _ Re: Tentencyjny artyul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 16:16
          zue2 napisał:

          > przygoda napisał:
          >
          > To już bardziej żal wiaduktu na Tramwajowej bo on
          > jest dużo ciekawszy.

          no i teraz się popisałeś !
          • Gość: . Re: Tentencyjny artyul IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.09, 19:34
            Całkiem nieźle się popisał, bo to jeden z nielicznych zachowanych w Łodzi
            przedwojennych obiektów mostowych i jedyny typowo śródmiejski. Zważywszy na
            poważny niedobór w centrum Łodzi obiektów z reguły wymuszających takie budowle
            (tj.: rzek, kolei i znacznych wzniesień), jest to spora ciekawostka.
    • Gość: Darek Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 10:13
      Urodziłem się i wychowałem w Łodzi. I po 60 latach życia w tym mieście
      przyzwyczaiłem się do pewnych elementów jego architektury. Nie oznacza to
      wcale, że wszelakiego typu rudery musimy traktować jak dziedzictwo narodowe i
      wydawać setki milionów złotych na to co jest mało funkcjonalne i brzydkie.
      Dworzec Fabryczny zatracił swój pierwotny urok już po pierwszej przebudowie i
      teraz przy olbrzymim stopniu jego zaniedbania na pewno nie jest wizytówką Łodzi.
    • Gość: SEWT Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 10:19
      manufaktura była nie tyle co zaszczana a OBSRANA i teraz
      słuzy pracownikom wyborczej za ulubione miejsce spotkań.... TAKŻE
      WEŹ FLASZKE I SIE PIE...IJ W CZASZKE.MULE!!!!!
    • Gość: ? To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 10:23
      "Nowy dworzec znajdzie się 16 metrów pod ziemią, około 100 metrów na północ od dzisiejszego budynku. Zbuduje go PKP SA z inwestorem strategicznym."

      Czy ktoś wie gdzie ma być ten dworzec. 100 metrów na północ jest cerkiew park i hotel polonia.

      Ktoś wie?
      • gothmucha Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? 17.10.09, 20:27
        Wykopanie tej dziury może spowodować zawalenie się cerkwi, to tak jakby ktoś pytał później, czy nikt tego nie przewidział. Otóż przewidział i najwyraźniej się z tym liczy.

        A czemu tak?

        Otóż park kolejowy i cerkiew powstały na terenach podmokłych i fundamenty cerwki posadowiono na dębowych balach. Dębowe bale zaś mają to do siebie, że w środowisku mokrym są niemal wieczne. Ale jeśli przesuszyć ziemię, stają się bardzo kruche i ciężar posadowionego na nich budynku zrobi swoje bardzo szybko.
        Spytacie, czemu ziemia ma być przesuszona? Ano dlatego, że kiedy zaraz obok wykopie się dziurę, powstanie lej podobny do tego otaczającego odkrywki w okolicach Bełchatowa - poziom wód podziemnych znacząco opadnie, ziemia wyschnie (biedne drzewa tak swoją drogą...). A resztę sobie dośpiewajcie.

        Była też koncepcja wycięcia parku i wykopania na jego miejscu dziury pod parking - wtedy cerkiew miałaby stać na wyspie przez pewien czas... A my mielibyśmy drugi kościół w Trzęsaczu.
        • Gość: . Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 02:15
          Najzwyczajniej w świecie pytam, bo nie wiem: były kiedyś robione badania jak
          głęboko w tym rejonie jest obecnie lustro wód gruntowych? Bo intuicja i
          wykształcenie podpowiadają mi, że nie będzie to pół metra, ale chętnie bym się
          dowiedział z jakiegoś obiektywnego źródła czy obawy, które poruszasz maja
          uzasadnienie czy nie.
          BTW jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w ramach trwającej właśnie budowy linii
          kolejowej na lotnisko w Helsinkach postanowiono przewiercić się POD bagnami,
          ażeby uniknąć ich osuszenia. Niejedno metro znajduje się poniżej poziomu wód
          gruntowych, ba pod rzekami a nawet poziomem morza. Czy rzeczywiście budowa mogła
          by mieć aż tak negatywny wpływ na podbudowę cerkwi?
          • Gość: Wykrywacz głupoty Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 14:15
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Najzwyczajniej w świecie pytam, bo nie wiem: były kiedyś robione badania jak
            > głęboko w tym rejonie jest obecnie lustro wód gruntowych? Bo intuicja i
            > wykształcenie podpowiadają mi, że nie będzie to pół metra, ale chętnie bym się
            > dowiedział z jakiegoś obiektywnego źródła czy obawy, które poruszasz maja
            > uzasadnienie czy nie.
            > BTW jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w ramach trwającej właśnie budowy lini
            > i
            > kolejowej na lotnisko w Helsinkach postanowiono przewiercić się POD bagnami,
            > ażeby uniknąć ich osuszenia. Niejedno metro znajduje się poniżej poziomu wód
            > gruntowych, ba pod rzekami a nawet poziomem morza. Czy rzeczywiście budowa mogł
            > a
            > by mieć aż tak negatywny wpływ na podbudowę cerkwi?

            No to chyba to Twoje wykształcenie jest coś nie bardzo w tym kierunku, skoro nie
            umiesz sam sobie odpowiedzieć. Podstawowa różnica jest taka, że jedno robi się w
            tunelu, a w Łodzi będzie, jak słusznie zauważyła gothmucha, dziura odkrywkowa.
            • Gość: . Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.09, 01:25
              > No to chyba to Twoje wykształcenie jest coś nie bardzo w tym kierunku, skoro
              nie umiesz sam sobie odpowiedzieć.

              Tak, masz rację, powinienem na wyrywki znać głębokość lustra wód podziemnych w
              Łodzi. A co na to Twoi koledzy z "instytutu"?

              > Podstawowa różnica jest taka, że jedno robi się
              > w tunelu, a w Łodzi będzie, jak słusznie zauważyła gothmucha, dziura
              odkrywkowa.

              Aha. Czyli jak się buduje odkrywkowo, to się tworzy systemy pomp, które będą po
              wsze czasy ściągać wodę? Strach pomyśleć co by było, gdyby pani(?) z instytutu
              zabrała się za budowę mostów przez rzeki :->
              BTW jak widzę niektórzy nie przyjmują tu do wiadomości, że rozmówca może
              nie być kobietą. Jakież to rozkoszne :->
          • gothmucha Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? 19.10.09, 02:27
            Informacje te pochodzą z WUOZ, a wypłynęły przy okazji omawiania unikalnego systemu odwadniania piwnic cerkwi.

            Ps - o poziomie wód gruntowych tam może świadczyć fakt, że gdy ten system nie działał, w piwnicach cerkwi stała woda.
            • Gość: . Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.09, 15:23
              Dziękuję za informację. A na czym polega ów unikalny system odwadniania?
              • gothmucha Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? 19.10.09, 16:37
                Chodzi o jego konstrukcję. W tym momencie nie potrafię już dokładnie i wiarygodnie powtórzyć, jak działa, ale jest to perełka inżynieryjna projektowana specjalnie dla cerkwi - unikalna i jedyna w swoim rodzaju.

                Niestety, nie umiem udzielić bardziej merytorycznej odpowiedzi, ale myślę, że w WUOZ udzielą dokładniejszych odpowiedzi.
                • Gość: . Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.09, 16:52
                  Dzięki raz jeszcze.
            • Gość: <<<>>> Re: To gdzie ten dworzec? Pod cerkwią i Polonią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 16:07
              gothmucha napisał:

              > Informacje te pochodzą z WUOZ, a wypłynęły przy okazji omawiania unikalnego sys
              > temu odwadniania piwnic cerkwi.

              Daj spokój, rzucasz perły między wieprze. Przecież od niezależnych instytucji
              jak WUOZ wiarygodniejsze dla urzędników i ich klientów są oni sami warujący
              tutaj nocami.
    • Gość: pp Wszystko jest kwestią kasy IP: *.toya.net.pl 17.10.09, 10:24
      Jeśli chcecie koniecznie odbudować dworzec F. w innym miejscu, co
      będzie absurdalne ze względów finansowych, to zrzucie się na
      Fundację i sobie Dworzec przestawcie. Ale dlaczego wiekszość łodzian
      która tego nie chce ma płacić za ta fanaberię ? Lepiej te pieniadze
      wydac na szpitale , szkoły i drogi.
      A więc zamiast krzyku i płaczu wplacjcie swoje pieniądze na konto
      "ratowania symbolu Łodzi"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka