big_news
25.10.09, 17:35
Tomasz Adamek obił jak kwaśne jabłko Andrzeja Gołotę.
Tego samego Endrju, który był pupilkiem prezia Kwaśniewskiego, a do którego
czuł też miętę przed sobotnią walką premier Tusk.
I wyszło tak, że Adamek, który w jednym z wywiadów w Dzienniku bez skrępowania
wyznał, iż nie dość, że słucha Radia Maryja, to jeszcze czasami doń dzwoni,
automatycznie musi być w kontrze do zarówno wszelakich symboli, jak i
sympatyków III RP.
Słowem:
IV RP na łódzkim ringu biła się z III RP i stłukła ją bez pardonu.
Ta druga okazała się być nieruchawa, otłuszczona, bez finezji, wszystko co z
niej zostało to historyczna pamięć, a ta przecież wręcz obfituje w niechlubne
momenty.
Przyszłość należy do IV RP. I już tylko dla samego uświadomienia sobie tego
oczywistego faktu, warto było wybudować naszą Arenę i zorganizować tam tę
wymowną walkę:)