Gość: pepe
IP: 10.103.3.*
07.02.02, 17:07
może trochę za późno bo chłopaki już najgorsze chyba przeszli, ale...
ostatnio znowu czytałem jakiś apel pracowników pogotowia, którzy skarżyli się
na szykany, poczucie otaczającej ich wrogości. W naszym interesie leży, żeby
pracowali jak najlepiej, żeby nie byli zdołowani, nie musieli bać się wyjazdów
do pacjentów i żeby w najważniejszych momentach ratowania życia nie zadrżała im
ręka. Innymi słowy potrzebują chyba wsparcia, w końcu 99% pracowników tej
instytucji to ludzie zasługujący na największy szacunek, za marne pieniądze
ratujący nam życie (kiedyś jeden lekarz pół nocy mnie ratował).
Pomyślałem sobie, że jeżeli forumowicze chcą, to można uruchomić w internecie
(np na boziowej stronie kfl) list taki trochę na kształt akcji "Lublinek",
czyli:
jest gotowy tekst, wpisujemy imię, nazwisko, swój email i naciskamy
przycisk "wyślij" :)
Sprawa jest łatwa do zrobienia, w ciągu 30-40 minut od TERAZ mogę przesłać Bozi
gotową stronę z listem w szacie graficznej całej reszty. Potrzeba tylko adresu
e-mail pogotowia i tekstu, który umieścimy w polu. Tekst musi być nie za długi
(mają w końcu trochę roboty, od której nie chcemy ich odciągać), budujący i
dodający otuchy. Każdy będzie mógł poza tym dopisać coś od siebie. Ja nie
podejmuję się formułowania tekstu, bo nie czuję dziś natchnienia. Niewątpliwie
idealnie nadawałaby się kropka jeżeli stanie po tej samej stronie barykady. ale
każdy kto się czuje na siłach jest pożądany.
co Wy na to?
pozdr.