Dodaj do ulubionych

Przegrała z miastem proces o mieszkanie

IP: *.toya.net.pl 22.01.10, 23:41
Niestety. "Wadza" zawsze wygra. Minie jeszcze dużo czasu, zanim my obywatele, którzy utrzymują nasz kraj będą traktowani jak jego (Polski) właściciele. Choć pierwsze oznaki już są. Udało nam się odwołać prezydenta, który miał nas gdzieś. Może następny będzie o tym i o nas pamiętał? Powoli udaje nam się z polityki eliminować ludzi, którzy myślą tylko o własnej kieszeni (afera hazardowa?).Cieszę się, że Tusk nie zamiótł tego pod dywan.Tak ogólnie, to współczuję tym Państwu, którzy zostali oszukani przez gminę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbulwersowany Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 23:45
      Mam nadzieję, że Pani wygra proces z miastem. Niedopuszczalne jest aby podobne
      rzeczy działy się w tak dużej miejscowości. Urzędnikom, którzy bezmyślnie
      pozwalali sobie na proceder życzę permanentnej utraty pracy i miejsca
      zamieszkania.
    • Gość: co to jest ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 00:17
      "lokalne centralne ogrzewanie"

      Kto pisał ten artykuł? Kto przeprowadzał wywiad?

      Ogrzewanie jest w końcu centralne czy lokakne?
      • Gość: porfawor Re: ale jaja IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.10, 01:10
        Jak najbardziej prawidłowo - jest coś takiego. Może lepiej by zabrzmiało "centralne ogrzewanie lokalowe".
    • Gość: Gość Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.wroclaw.mm.pl 23.01.10, 01:11
      Czyje rządy,tego sądy.Mam nadzieję, że skończy się wreszcie tragedia wielu
      łódzkich rodzin, a Gmina oddając właścicielom nieruchomości zapewni mieszkania
      dla wysiedlanych nie z własnej winy rodzin, które ze względu na wiek i niskie
      dochody nie mogą kupić na wolnym rynku mieszkania.Współczuję
      pokrzywdzonym,którzy też są podatnikami i wyborcami.
      • Gość: Łodzianin Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 09:01
        Ciekawe czy osoba która "odzyskała" własność to prawdziwy spadkobierca
        ostatniego właściciela. Szybka sprzedaż rzekomo odzyskanej kamienicy wskazuje
        raczej na niepewne prawo własności. Prokuratura powinna wreszcie zająć się tymi
        zwrotami "własności" rzekomym spadkobiercą i urzędnikami, którzy o tym decydują
        działając najczęściej we własnym interesie.
        • olias Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 12:15
          ależ prokuratura "się zajmuje" .. z czego żyliby prokuratorzy?
          Oprzytomnij - RP III jest panstwem przestępczym.
        • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 15:59
          Gość portalu: Łodzianin napisał(a):

          > Ciekawe czy osoba która "odzyskała" własność to prawdziwy spadkobierca
          > ostatniego właściciela. Szybka sprzedaż rzekomo odzyskanej kamienicy wskazuje
          > raczej na niepewne prawo własności.

          Dokładnie. W Łodzi już jeden rekordzista "odzyskał" ok. 60 nieswoich kamienic.
          Dopiero kiedy sprawa wypłynęła w mediach to Wydział Budynków i Lokali
          pospiesznie poinformował prokuraturę. Pytanie - czy oni wydają byle komu, byle
          pozbyć się problemu (kamienic z mieszkającymi w nich ludźmi)?
          • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 16:17
            jakub_polewski napi

            >

            > Dopiero kiedy sprawa wypłynęła w mediach to Wydział Budynków i Lokali
            > pospiesznie poinformował prokuraturę.

            Jasne, jasne... a prokuratura pospiesznie "przedzwoniła" do sądu
            wieczystoksięgowego i telefonicznie ustaliła, że wszystko jest gites i że gra
            gitara :DDDDD

            Pytanie - czy oni wydają byle komu, byle



            A co to znaczy "ONI WYDAJĄ" ????!!!! czyżby w Łodzi mieście wymóg sądowego
            stwierdzenia spadku i ustalania stanu prawnego kamienicy w oparciu o wpisy w
            księdze wieczystej nie obowiązywał ?
            • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 16:30
              ordynat.uchleja napisał:
              > A co to znaczy "ONI WYDAJĄ" ????!!!! czyżby w Łodzi mieście wymóg sądowego
              > stwierdzenia spadku i ustalania stanu prawnego kamienicy w oparciu o wpisy w
              > księdze wieczystej nie obowiązywał ?

              Zapytaj się najlepiej mieszkańców kwartału Nawrot, Sienkiewicza, Roosevelta i
              Piotrkowska ;)

              P.S. Pierwszej Twojej odpowiedzi nie rozumiem, więc nie jestem w stanie odpisać.
              Rozumiem ironię, ale poproszę o jakąś konkluzję :)
              • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 16:40




                >
                > Zapytaj się najlepiej mieszkańców kwartału Nawrot, Sienkiewicza, Roosevelta i
                > Piotrkowska ;)

                Bardzo Ci dziękuję za tę życzliwą sugestię.
                Zamiast jednak "pytania do publiczności" wybieram "telefon do przyjaciela" - on
                jest na drugim roku studiów prawniczych i na pewno będzie wiedział :) No, chyba,
                że się przeniósł na zaoczne i pracuje w Wydziale Bud. i Lok. UMŁ. :D


                • Gość: doktrynalny Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: 74.86.175.* 23.01.10, 16:59
                  Praca w Wydziale Budynków i Lokali nie wymaga studiów prawniczych
                  ani żadnych innych etapów wtajemniczenia. Tu króluje wszechwładny
                  duch Wojciecha Kusia urlopowanego dyrektora co to telefonem
                  operatora Polkomtela steruje gospodarką mieszkaniową i żegluje ku
                  krainie wiecznej szczęśliwości. Żeglarz Kuś nie myli się się nigdy
                  poza przypadkami, w których myli się okrutnie. Ale któżby zajmował
                  się takimi głupstwami jak omylność dyrektora.
                  • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 17:12
                    Należy dodać, iż pomyłki Derektora Kusia należą do kategorii pomyłek
                    tzw.oczywistych, przejętych w drodze sukcesji i pieczołowicie kultywowanych
                    przez kolejne ekipy.
                    • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 19:26
                      Jakiego dyrektora? ;) Miejsce dyrektora jedynie się dla niego grzeje (działa
                      p.o. dyrektora - też bardzo pro-łódzki urzędnik/-czka) a tymczasem pobiera 3000
                      PLN/m-c za "doradzanie ws. rewitalizacji" - jak podaje Monika Pawlak w Dzienniku
                      Łódzkim:

                      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/940733.html
                      Ciekawa opinia internauty na forum DŁ:

                      Hipokryzja Kusia (2)
                      drex (85.89.183.xxx) 29.12.08, 07:39

                      "Wojciech Kuś nigdy nie odszedł z UMŁ. Jest tylko na urlopie bezpłatnym. Pomimo
                      tego pojawia się cichcem w godzinach popołudniowych gdy urząd już pustoszeje i
                      prowadzi długie narady z wiceprezydentem. Dla niego przeznaczona jest tajna
                      dekretacja i to on faktycznie rządzi wydziałem. Uwielbia intrygi i kłamstwa."


                      Ja co prawda w późnych godzinach tego Pana nigdy nie spotkałem, ale za to inne
                      ciekawe osoby bynajmniej urzędnikami nie będące w okolicach 20:00 - 22:00 już tak ;)

                      I tak działa większość Magistratu - tego uczciwego, pod skrzydłami
                      ex-prezydenta, pobożnego Patrioty, Wolnościowca, Człowieka Honoru, Człowieka
                      Prawego, który "kocha Łódź".
                      • presse123 Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 20:02
                        jakubie_polewski wymieniając przez cytowanie wsparcie podatników
                        łódzkich dla ubogiego dyrektora Kusia słówko szepnij o sporadycznym
                        przewodniczeniu, a za to częstym zasilaniu konta bankowego z powodu
                        piastowania przez tegoż szczególnie zasłużonego Kusia funkcji
                        przewodniczącego w jednej ze spółek miejskich. Nas stać na to, dyrektor
                        zapracowany, jego toyota przemierza wzdłuż i wszerz nasz kwitnący kraj
                        i jeszcze bardziej kwitnące miasto.
                    • Gość: doktrynalny Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: 74.86.175.* 23.01.10, 19:33
                      Z pomyłkami Kusia sam ich twórca zaczął się utożsamiać do tego stopnia,
                      że sam stał się wielką pomyłką. Oczywistą, ma się rozumieć.
                • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 19:16
                  ordynat.uchleja napisał:

                  > Bardzo Ci dziękuję za tę życzliwą sugestię.

                  Tu nie chodzi o życzliwość sugestii tylko podanie przykładu czym się różni
                  teoria prawna od praktyki w Łodzi czy też jak prawo wzajemnie sobie zaprzecza,
                  ile ma luk, jak jest realizowane przez instytucje publiczne, etc.

                  Sprawa teorii, której oczywiście nie zaprzeczam, nie ma tu nic do rzeczy. I
                  naprawdę polecam jednak "telefon do publiczności", której faktyczne prawo, a nie
                  teoretyczne jak u "przyjaciela" dotyczy ;)

                  Pozdrawiam.

                  P.S. Przykład z innej beczki, ale również dotyczący problemu ile dla władzy
                  znaczy prawo. Oto wypowiedź wiceprezydenta Tomaszewskiego (jedna z wielu)
                  negującego zapisy aż 2 ustaw:

                  www.youtube.com/watch?v=YcL-mtSGJlY&feature=sub
                  Może Twój "przyjaciel na telefon" potrafi odpowiedzieć na pytanie: Czy w Polsce
                  urzędnikowi podającemu notorycznie fałszywe informacje odnośnie kompetencji
                  prawnych urzędu cokolwiek grozi? Bo to jest podstawowy problem mieszkańców
                  Łodzi. OSZUKIWANIE ich przez samorząd.
                  • madox44 Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 20:26
                    jakub_polewski napisał:
                    > Czy w Polsce
                    > urzędnikowi podającemu notorycznie fałszywe informacje odnośnie
                    kompetencji
                    > prawnych urzędu cokolwiek grozi? Bo to jest podstawowy problem
                    mieszkańców
                    > Łodzi. OSZUKIWANIE ich przez samorząd.

                    Tomaszewski woził się długie lata na oszukiwaniu mieszkańców,
                    zresztą jego pryncypał Kropiwnicki takoż.
                    Co tu w takim razie wypominać jakiemus Kusiowi czy Podwysockiej
                    zwanej Nadwysocką, toż to jeno niezużyte narzędzia w rękach speców
                    maniplulacji wszelakiej.
                    • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 24.01.10, 03:54
                      madox44 napisała:

                      > Tomaszewski woził się długie lata na oszukiwaniu mieszkańców,
                      > zresztą jego pryncypał Kropiwnicki takoż.
                      > Co tu w takim razie wypominać jakiemus Kusiowi czy Podwysockiej
                      > zwanej Nadwysocką, toż to jeno niezużyte narzędzia w rękach speców
                      > maniplulacji wszelakiej.

                      Polemizowałbym, czy szczeble dyrektorskie w UMŁ odgrywały rolę jedynie
                      wykonawczą czy jednak decyzyjną, a także czy zawsze i w których konkretnie
                      przypadkach.

                      A co do samego exPrezydenta, to po rozmowie z nim nie tak dawno wnioskuję, że
                      jednak sporo bzdetów w wielu sprawach mu naopowiadano oddolnie, a ten nie bardzo
                      interesując się tymi sprawami powtarzał je dla świętego spokoju. Szczególnie
                      rzuciła się w oczy doradcza (!) a nie wykonawcza rola Sz. P. Kajusa, który
                      oczywiście na oczach moich wprowadzał exPrezydenta w błąd a ten po nim powtarzał
                      umartwiając mnie wyjątkowo, bo musiałem tym więcej sprostowywać obserwując
                      zwątpienie w oczach exPrezydenta.

                      Podsumowując, uważam, że knucie dezinformacji pochodziło z kręgów
                      OKOŁOprezydenckich i miało zasięg od I wiceprezydenta po znaczącą część dyrekcji
                      wydziałowych UMŁ.

                      I żeby była jasność, bynajmniej nie uważam to za argument na rzecz wybielania
                      exPrezydenta J. Kropiwnickiego.

                      Pozdr.
    • Gość: kolo Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.toya.net.pl 23.01.10, 09:17
      Nie z miastem a z systemem. W konfliktach system - obywatel tylko Strasbourg pomoże.
    • Gość: thdla łódzkie sądy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.10, 09:31
      Łódzkie sądy to odrębna bajka. Radzę nie odpuszczać. Przejść
      wszystkie możliwe szczeble odwołania , ze skargą do Strasbourga
      włącznie
    • Gość: hji Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.stansat.pl 23.01.10, 10:00
      nie do sądu po mieszkanko za darmo , a do banku po kredyt na własne M
      pajacujecie komunalne cwaniaczki
      • olias Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 12:17
        przeczytaj ten artykuł. albo daj komu niech ci pzreczyta. i
        wytłumaczy. kiedyś śmiałem się z egzaminu gdzi każą czytać ze
        zrozumieniem. niem iałem racji, to powazny problem pewnej części
        społeczeństwa.
    • alicja.t3 Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 10:09
      Ech ci biznesmeni, ktorzy wszedzie chca robic biura... Jakos powierzchni
      biurowej w tym miescie nie brakuje.
      • zdzisiek_2 Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 16:16
        alicja.t3 napisała:

        > Ech ci biznesmeni, ktorzy wszedzie chca robic biura... Jakos powierzchni
        > biurowej w tym miescie nie brakuje.

        Za to jest to znacznie bardziej bezpieczne. Przy obecnym prawie właściciel dużo
        ryzykuje wynajmując mieszkania prywatnym osobom. Jeśli taki najemca nie chce
        płacić to problem ma właściciel. Takiego nieuczciwego najemcy to trudniej się
        pozbyć niż mrówek faraona.
        • Gość: Finwal Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.chello.pl 24.01.10, 08:05
          A na dodatek biuro w podrzędnym lokalu kosztuje min.25-30 zł za m2.
    • Gość: . Trzeba myśleć IP: 94.254.200.* 23.01.10, 10:43
      Najpierw się kupuje mieszkanie na własność a potem remontuje. A nie odwrotnie
      • Gość: Msr L Re: Trzeba myśleć IP: *.147.171.231.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.10, 11:28
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Najpierw się kupuje mieszkanie na własność a potem remontuje. A nie odwrotnie

        Mieszkam na KM i chciał bym przeprowadzić remont mieszkania ale jak sam
        logicznie myślisz pierw wykupić. No to kup jak taki jesteś mądry.
        Tomaszewski złamał prawo pierwokupu bo inwestor, inwestora niue ma i nadal nie
        mogę wykupić. To co z tym prawodawstwem RP? Są równi i równiejsi!!??!! Świński
        folwark??!!
        Sądy? Sprawiedliwość? Wystarczy spojrzeć ile spraw ma polska w Trybunale!!!!
        Sąd ? Normalne Dostają pensje z tego samego miejsca. Kasa Państwowa!!!
        Nie da rady by wygrała bo Sąd wie że kasa nie wyrobi na odszkodowania więc nie
        sra się we własne gniazdko!! O urzędach nie wspomnę. Prokuratura nie zajmie się
        tym z oczywistych względów, trzeba by było zapuszkować jakieś 50% urzędników a i
        tak jest w mamrze przeludnienie. Szacunek dla władzy trzeba sobie wypracować!!
        JA JEJ NIE MAM !!!!
        • jakub_polewski Re: Trzeba myśleć 24.01.10, 04:19
          > Mieszkam na KM i chciał bym przeprowadzić remont mieszkania ale jak sam
          > logicznie myślisz pierw wykupić. No to kup jak taki jesteś mądry.
          > Tomaszewski złamał prawo pierwokupu bo inwestor, inwestora niue ma i nadal nie
          > mogę wykupić.

          Inwestor jest, tylko przeinwestował w nowe bloczki obok przędzalni i wyparowały
          mu 2 kredyty. Ledwo kończy Lofty a magazyny gdzie miały być "Lofty 2" już
          próbuje wyburzać wydając resztki pieniędzy na mnogie ekspertyzy mające
          uzasadniać wyburzenie. Innymi słowy ex-wiceprezydent W. Tomaszewski faktycznie
          zawalił sprawę, swoją drogą na szczęście(!), bo przynajmniej dla Księżego Młyna
          jest jeszcze nadzieja (bez Księżego Młyna nie będzie co do UNESCO nawet w Łodzi
          wpisać, tak zdewastowali resztę terenu "inwestorzy" sprowadzani bezpośrednio
          przez UMŁ zamiast być wybierani w ramach uczciwych konkursów i w ramach jasnych
          zasad inwestycyjnych), jedynie współczuć należy poszkodowanym bezpośrednio,
          czyli jak rozumiem m.in. Panu.

          BTW - jeśli chciałby Pan przekazać więcej informacji na ten temat organizacjom
          pozarządowym zajmującym się tego typu problemami to serdecznie zapraszam do
          kontaktu pod poniższe namiary. Dla nas takie informacje są bezcenne.

          Pozdrawiam.
          • desidero1 KM-podstępne plany wysiedleń /wątek/ 24.01.10, 09:52
            forum.gazeta.pl/forum/w,443,55518141,,KSIEZY_MLYN_Podstepne_plany_wysiedlen_.html?s=0
      • Gość: klara Bardzo chętnie wykupiłabym mieszkanie, IP: 109.243.105.* 24.01.10, 10:59
        ale UMŁ stwierdził, że ta kamienica, w której mieszkam należy do rzekomo "żelaznych zapasów" miasta i nie ma mowy o wykupie lokali przez ich mieszkańców. Więc może ty- człowieku mieszkałbyś w chlewie. Ja mimo wszystko postąpiłam, jak bohaterka artykułu. Zrobiłam remont i przynajmniej (póki co) mieszka mi się przyjemnie.
    • Gość: pokrzywdzony Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 11:07
      Ja trzy razy byłem pozbawiany swojej własności.Pierwszy raz przez nazistów w
      1940r.gdy wypędzono mnie z własnego domu a nieruchomość zajęto pod Łódzkie
      Getto.Dom zniszczon.Drugi raz w 1962r.komuniści skonfiskowali już tylko pusty
      plac bez wypłaty żadnego odszkodowania.W 1992 Prezydent Łodzi uznał moją
      krzywdę za zasadną i przyznał mi w zamian na własność mieszkanie.Zrobił
      jednak błąd który polegał na tym,że sprawę załatwił drogą administacyjną
      -wydał decyzię a winna być załatwiona drogą pozaadministracyjną-akt notarialny
      -ugoda.Obecny Prezydet J.Kropiwnicki nie chce tego błędu naprawić.Skierował
      wnioski do sądów o wykreślenie mnie z księgi wieczystej,mimo ,że przez 18 lat
      jestem właścicielem,skierował również wniosek do sądu o zapłatę około 70
      tyś.zł za nielegalne zamieszkiwanie,mimo,ze sam się do tego przyczynił.Nie
      pomogła w tej sprawie uchwała Rady Miejskiej uznająca bezzasadność działań
      Preydenta Łodzi.I tak trzeci raz zostałem pozbawiony swojej własności i
      wypędzony i dodatkowo obciążony karą w kwocie około 70tyś.zł.Szanowni Państwo
      dzieje się to w R.P wcentrum Europy w roku 2010.
      • Gość: klara Dopóki nie zostanie stworzona ustawa IP: 109.243.105.* 24.01.10, 11:04
        o odpowiedzialności urzędniczej- te pasożyty będą decydować niczym bogowie o ludzkim losie. To największa hańba naszej ojczyzny. Ale mimo, że bardzo pragnę by nareszcie nastała w naszym kraju normalność- jakoś nie chce mi się wierzyć, że kiedykolwiek to nastąpi, przecież nie ukręcą sobie posłowie (i cała reszta obiboków za pieniądze podatników) bata na własne tyłki. Tutaj cały czas będzie republika bananowa.
    • Gość: XXX Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.stk.vectranet.pl 23.01.10, 11:07
      Od tego jest apelacja bo to jest prawda gmina oddaje budynki prawowitym
      właścicielom zapominając o tym że ci ludzie nabyli lokal w tej kamienicy jak
      była własnością gminy a prywatny właściciel już taki hojny nie jest czynsz
      umie podnosić kilka razy do roku a jak się nie podoba to 'fora ze dwora' i tak
      lokator jest uwiązany bo koszty jakie poniósł na remont tego lokalu są duże a
      gmina podpiera się stosowną UMOWĄ CZY ROZPORZĄDZENIEM RADY MINISTRÓW i ma
      sprawę z głowy o resztę niech się martwi lokator a jemu co pozostaje a dreptać
      po sądach i odwoływać się od wyroku tylko czy gmina nie powinna bardziej
      zadbać o sprawy tych lokatorów bo przecież oni mieli umowy najmu z gminą
      dopiero pózniej z prywatnym właścicielem.
    • Gość: gość Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 12:09
      Sąd wydał sprawiedliwy wyrok najwyższy czas aby każdy płacił za
      siebie mieszkają w komunalnych mieszkaniach i płacą 200-400 złotych
      za mieszkanie a jak przychodzi do remontów to ma płacić miasto czyli
      wszyscy mieszkańcy łodzi, którzy mają własne domy i mieszkania z
      naszych podatków. Mi nikt nie dokłada jeżeli mam zepsute okno sam za
      nie muszę zapłacić nie idę do miasta i nie narzekam na urzędników
      czas skończyć z tą patologją!!!!!!!
    • olias Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 12:13
      nie wiem jak to możliwe. w sposób oczywisty nawaliła gmina. i to
      gmina winna ponosić konsekwencje swoich błędów. widze że polskie
      sądy "rozwijają się' w kierunku bardzo niebezpiecznym dla
      społeczeństwa - nie posługują się prawem w sprawach aż tak
      oczywistych"?
      cóż, przynajmniej coraz wyraźniej widać gdzie jest nasze,
      społeczeństwa miejsce. nie masz kasy i władzy - siedź smieciu
      cicho, albo ... emigruj.
    • jakub_polewski Z miastem czy z administracją? 23.01.10, 15:32
      Jedno zasadnicze pytanie. Czy przypadkiem opisana w artykule mieszkanka
      kamienicy nie pomyliła administracji nieruchomościami z Urzędem Miasta Łodzi?

      Administracje to spółki miejskie, które świadczą usługi związane z zarządzaniem
      nieruchomością. Ale to nie oznacza, że taka spółka nie może zarządzać prywatną
      kamienicą. Może bo to jest bardzo częste w Łodzi.

      W artykule nie ma słowa o tym, komu mieszkanka kamienicy płaciła te pieniądze,
      czy to był jakiś konkretny wydział UMŁ, np. WBiL czy to była właśnie
      administracja. A to wielka szkoda, że nie zostało to napisane, bo jeśli
      administracja to zmienia postać rzeczy, a przynajmniej MOŻE zmieniać postać rzeczy.

      Wówczas do sądu został pozwany niewłaściwy podmiot.

      Z tego powodu powinien być jakiś dodatkowy artykuł na ten temat, w którym by ta
      sprawa została wyjaśniona.
      • jakub_polewski P.S. Poprawka 23.01.10, 15:54
        Sprostuję tylko jeszcze, że nie są to jak napisałem "spółki" tylko jednostki
        okołobudżetowe, np:

        Administracja Nieruchomościami Łódź-Śródmieście „Centrum II” powstała na mocy
        Uchwały Nr XCI/901/98 Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 10 czerwca 1998 roku w
        sprawie reorganizacji Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Łódź-Śródmieście.
        Z dniem 1 stycznia 1999 roku Zakład Gospodarki Mieszkaniowej Łódź-Śródmieście
        otrzymał nazwę Administracja Nieruchomościami Łódź-Śródmieście „Centrum II”.
        Jesteśmy jednostką organizacyjną Miasta Łodzi o charakterze zakładu budżetowego.
        Nadzór nad działalnością zakładu sprawuje Prezydent za pośrednictwem Wydziału
        Budynków i Lokali.
      • madox44 Z miastem 23.01.10, 15:55
        jakub_polewski napisał:

        > Jedno zasadnicze pytanie. Czy przypadkiem opisana w artykule
        > mieszkanka kamienicy nie pomyliła administracji nieruchomościami z
        > Urzędem Miasta Łodzi?
        > Administracje to spółki miejskie,

        Spółki miejskie do zarządzania mieszkaniami to nadal pobożne
        życzenie Rady miejskiej z lat 90-tych ubiegłego wieku.
        Administracje są zakładami budżetowymi, ich dyrechtory mają
        pełnomocnictwa prezydenta.
        • jakub_polewski Re: Z miastem 23.01.10, 16:04
          madox44 napisała:

          > jakub_polewski napisał:
          >
          > > Jedno zasadnicze pytanie. Czy przypadkiem opisana w artykule
          > > mieszkanka kamienicy nie pomyliła administracji nieruchomościami z
          > > Urzędem Miasta Łodzi?
          > > Administracje to spółki miejskie,
          >
          > Spółki miejskie do zarządzania mieszkaniami to nadal pobożne
          > życzenie Rady miejskiej z lat 90-tych ubiegłego wieku.
          > Administracje są zakładami budżetowymi, ich dyrechtory mają
          > pełnomocnictwa prezydenta.

          Racja :) Dzięki. Wcześniej poprawiłem.

          Niemniej nadal mnie to interesuje, komu płaciła, co kogo chodziła, czy do
          administracji czy do WBiL (albo innego UMŁ) itd... Czy się wcześniej z kimś
          skonsultowała, czy miała adwokata. Z miastem wbrew opinii w artykule da się
          wygrać, ale trzeba się DOBRZE przygotować. Przykładów jest sporo: od uchylenia
          planu miejscowego dla Łagiewnik po sprawy dotyczące nieprawidłowości przy
          wydawaniu WZ.

          Wg mnie z tego artykułu nie za wiele wynika, brakuje też wypowiedzi kogoś z UMŁ
          / administracji. Dość jednostronnie postawiona sprawa, więc trzeba się domyślać
          o co chodziło.
          • madox44 Re: Z miastem 23.01.10, 16:17
            jakub_polewski napisał:

            > Wg mnie z tego artykułu nie za wiele wynika, brakuje też
            wypowiedzi kogoś z UMŁ
            > / administracji. Dość jednostronnie postawiona sprawa, więc trzeba
            się domyślać
            > o co chodziło.

            Prawda.
            Może doczekamy dni, kiedy Wybiórcza będzie bardziej dociekliwa i
            precyzyjna w sprawach związanych z UMŁ
        • jakub_polewski Spółki miejskie 23.01.10, 16:14
          Co do spółek miejskich, liczę na to, że w najbliższym czasie przynajmniej obszar
          centrum Łodzi zostanie przeorganizowany pod względem zarządzania obszarowego. Po
          pierwsze według dzielnic historycznych a nie sztucznie wymyślonych w PRL
          jednostek pomocniczych albo nieistniejących już dzielnic (co to np. było to
          "Śródmieście" [1992] i jak wytyczano granice, na jakiej podstawie?) - przecież
          delegatury działając terytorialnie wg właśnie tych dziwacznych nieistniejących
          dzielnic.
          Po drugie zarządzanie na obszarach centralnych odbywać się powinno przez
          specjalne jednostki poza UMŁ, w których do powiedzenia mieli by coś zarówno
          inwestorzy z tych terenów, jak też mieszkańcy (np. losowo wybierani na kolejne
          okresy), organizacje pozarządowe, instytucje kultury a także urzędnicy czy
          zainteresowani radni.
          Po trzecie podstawą do zarządzania obszarami centralnymi były by takie narzędzia
          jak mpzp, parku kulturowe (!) czy finansowanie publiczno-prywatne. Itd.

          Efektem tego było by kompleksowe zarządzanie w sposób zrównoważony tymi
          obszarami, a nie jak dzisiaj doprowadzanie do ruiny zabytkowej zabudowy a ludzi
          do skrajnej nędzy.

          Jedna z ciekawszych wypowiedzi jednego z decydentów (kto to mówił i czyta ten
          wie, że o niego chodzi), iż muszą utrzymywać w lokalach niepłacących czynsze
          pijaków a czynsze utrzymywać na skrajnie niskim poziomie, bo inaczej nie mieli
          by uzasadnienia dla trzymania armii pracowników AN-ów*

          * informacja na podstawie wywiadu z członkami wspólnot mieszkaniowych.
      • ordynat.uchleja Re: Z miastem czy z administracją? 23.01.10, 20:47
        jakub_polewski napisał:


        >
        > Administracje to spółki miejskie, które świadczą usługi związane z zarządzaniem
        > nieruchomością. Ale to nie oznacza, że taka spółka nie może zarządzać prywatną
        > kamienicą. Może bo to jest bardzo częste w Łodzi.
        >
        O tym, kto zarządza nieruchomością decyduje właściciel, bądź (jeśli nieruchomość
        jest przedmiotem współwasności) odpowiednia reprezentacja współwłaścicieli.
        KAŻDY właściciel ( tzn. i prywatny i gmina) może sobie wynająć zarządcę lub
        sprawować zarząd nieruchomością samemu.
        To, czy jakaś osoba lub spółka jest uprawniona do zarządu nieruchomością i może
        być z tego tytułu np. pozywana do sądu lub sama pozywać, zależy od tego, czy
        została wynajęta przez WŁAśCICIELA, tzn. osobę legitymującą się tytułem
        własności nieruchomości.
        Jej legitymacja procesowa jest uzależniona od tego czy można wykazać, iż zarząd,
        który sprawuje jest uprawniony.
        Jeśli stan prawny nieruchomości jest zabagniony, nie sposób wskazać podmiotu,
        który może być pozywany lub sam pozywać.





    • sabciasal o co chodzi? 23.01.10, 16:06
      nie rozumiem. niezależnie od tego KTO jest włascicielem (czy gmina czy osoba
      prywatna) absudrem jest remontowanie mieszkania przez lokatora w zakresie
      przekraczającym obowiązki najemcy. Chyba że najemca po prostu zgadza sie wziac
      na siebie takie ryzyko, że inwestuje w cudze miszkanie. Wynajęli mieszkania z
      piecami (i za takie płacili), a dla własnej wygody zainstalowali sobie c.o.
      Administracja pewnie wydała po prostu zgodę na remont przekraczajacy
      uprawnienia najemcy i tyle.
      Naprawdę nie pojmuję, gdzie tu wina gminy. Trzeba trochę myśleć, nie wierzę ze
      lokatorzy nie wiedzieli, ze adm jedynie zarządza kamienicą.
      A swoją drogą kilkanaście lat temu mieszkanie na wolnym rynku kosztowało
      kilkadziesiąt tysięcy. Może zamiast inwestować w lokal wynajmowany mozna było
      kupic jakieś włąsne mieszkanko?
      • jakub_polewski Re: o co chodzi? 23.01.10, 16:21
        Gdzie wina gminy? Winą gminy jest to, że bez ochrony planistycznej tej kamienicy
        wyprzedaje prywatnemu właścicielowi lub czeka aż sam przejmie np. odzyskując
        własność lub wykupując nieruchomość, aby ten sobie mógł wyburzyć. Miastu
        oczywiście na rękę wyburzać, bo przecież to jest podstawowy cel minionego
        Magistratu (a pozostałych jeszcze urzędników w wydziałach UMŁ), aby miasto
        zrujnować. Zarząd Dróg i Transportu będzie w niebo wzięty, bo będzie sobie mógł
        polać asfalt na jakiś prawoskręt, z kolei Wydział Budynków i Lokali będzie miał
        mniej "problemu" na głowie, a Wydział Strategii i Analiz będzie mógł wmawiać
        samym sobie, że mają nowe miejsca pod inwestycje (czyli w najlepszym razie
        stację benzynową albo P 24h).

        Przecież wyraźnie jest napisane, że kolejna kamienica jest pod wyburzenie. Ci co
        chcą wyburzać (z lokatorami czy bez nich) mają w Łodzi prawdziwy raj.
      • Gość: mj Re: o co chodzi? IP: *.dyn.optonline.net 23.01.10, 16:37
        po 60 latach mieszkania i placenia regularnie za czynsz moja (82lata)
        matka ma byc na ulicy bo znalazl sie wlasciciel i chce z budynku
        mieszkalnego zrobic biurowiec Podstepnie starym ludziom daje umowy
        do podpisania poczym podwyzsza czynsz. Budynek nie jest
        remontowany ,instalacje z lat 50tych a czynsz 25 zl. /m Mieszkaja
        sami emeryci ktorzy maja emerytury od 600zl do 1600zl a czynsze
        1250-1900 gdzie jest nasz Premier i Prezydent Gdzie sa ci wszyscy
        ktorzy tak krzycza jak maja byc wybory przeciez jest to nastepny
        rozbior Polski tylko juz przez samych polakow Ludzie zastanowcie sie
        do czego to prowadzi Starych ludzi na bruk bo taki ex-komunista
        musi zarobic Mysle ze w Warszawie jest wiele takich spraw a co
        dopiero w Polsce
        • sabciasal Re: o co chodzi? 23.01.10, 16:54
          ale ten artykuł nie opisuje losów starszej osoby, którą podstępem zmuszono do
          podpisania niekorzystnej umowy. To jest artykuł o ludziach w sile wieku, którzy
          świadomie wymienili ogrzewanie w wynajmowanym mieszkaniu. I twierdzą, że nie
          wiedzieli, kto jest właścicielem.
          • jakub_polewski Re: o co chodzi? 23.01.10, 19:34
            sabciasal napisała:

            > ale ten artykuł nie opisuje losów starszej osoby, którą podstępem zmuszono do
            > podpisania niekorzystnej umowy. To jest artykuł o ludziach w sile wieku, którzy
            > świadomie wymienili ogrzewanie w wynajmowanym mieszkaniu. I twierdzą, że nie
            > wiedzieli, kto jest właścicielem.

            I jak się to ma do faktu, że budynek nie jest blokiem tylko historycznym domem
            czynszowym na terenie strefy ochrony konserwatorskiej Łodzi, który nie doczekał
            się nigdy jego zabezpieczenia GDYŻ właściciel chce go sobie wyburzyć, a
            urzędnicy kłamią, że nie mają możliwości ochrony tych budynków?

            Jedno z drugim ma dużo wspólnego, a nawet wg mnie jest to istota problemu
            wszystkich lokatorów.

            A że od kogoś AN pobrał pieniądze a potem i tak lokator dostał "kopa" na
            pożegnanie to nie pierwszyzna [artykuł pt. "Wyrzucana z Pietryny do
            slamsów"
            , 30 czerwca 2009
            ].
      • Gość: klara NIe rozumiem Cię czowieku, takiś mądry? IP: 109.243.105.* 24.01.10, 11:21
        Skoro urząd, z którym podpisali umowę, zezwolił na remont (bo samo miasto nie chciało płacić na polepszenie standardu kamienicy), to nie widzę winy mieszkańców. W końcu umowa ma dwie strony. Gdy nagle pojawia się trzecia strona (o której nie wiedzieli mieszkańcy), okazuje się, że mamy do czynienia z 'wolną amerykanką", a nie państwem prawa. To może ja też pójdę sobie na "Górniak", sfabrykuję (zaginiony) akt własności, czy testament i zagarnę nieruchomości (może twoją)? Ciekawe, jak ty byś się czuł, gdyby nagle się okazało, że całe lata rozmawiałeś z AN-em bezzasadnie.
    • Gość: Jan Kran Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: 94.42.124.* 23.01.10, 17:19
      Kto rozsądny inwestuje w remont wynajmowanego mieszkania?

      Inna rzecz to ze spoleczenstwo polskie na mozgi przeorane przez komune i slabo odroznia wynajem od wlasnosci.
      Gmina powinna rzetelniej uswiadamiac tych ludzi i zabezpieczyc sie zawczasu przed procesem, np. dodajac na pozwoleniu klauzuje ze najemca nie ma prawa ubiekac sie o zwrot kosztow remontu. Wtedy pewnie by sie lepiej zastanowili przed wyskoczeniem z kasy.

      Reasumujac uwazam, ze tym ludziom nic sie nie nalezy, ale nakladanie na nich kary to przegiecie.
      • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 17:28
        Tak, tak, panie jasiu, a jeszcze lepiej to dać takom klałzule na pozwoleniu, że
        kodeks cywilny to se można, sam pan wisz co, a decyduje w kwestiach wszelkich
        Pan Kerownik. Alibo Derektor.
        Wężykiem, wężykiem...
    • Gość: czytelnik Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.wroclaw.mm.pl 23.01.10, 21:25
      a gdzie w tym artykule argumenty drugiej strony? Uczciwość
      dziennikarska wymaga chyba, żeby ten na kogo się "najeżdża" mógł
      odpowiedzieć. Jakie argumenty ma gmina? Dlaczego taki wyrok (i jaki
      tak naprawdę) wydał sąd? Ludzie przecież po przeczytaniu tego
      artykułu nic nie wiadomo. Autorki napisały po prostu to co im pani
      lokatorka powidziała. Populizm - jak w tabloidzie - bez wyjaśnienia
      i rzetelnych argumentów drugiej strony
      • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 21:44
        Problem może polegać na tym, że nie wiadomo KTO jest "drugą stroną" i czy jego
        wysokość SONT zechciał skupić się na tym detalu.
        • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 24.01.10, 04:04
          ordynat.uchleja napisał:

          > Problem może polegać na tym, że nie wiadomo KTO jest "drugą stroną" i czy jego
          > wysokość SONT zechciał skupić się na tym detalu.

          ZTCW od 2008 roku obowiązuje kolejne arcyprawo wyplute przez nasze kofane
          Państwo, wedle którego sędzia jest już jedynie od rozstrzygania co wynika z
          przedłożonej mu dokumentacji. A że dokumentacja może zawierać np. 3% prawdy i
          41% niezweryfikowanych bzdur to już problem oskarżonego. Jak zwykle, co cechuje
          polskie prawodawstwo, w/w nowe prawo koliduje z innym, ale co ma na to poradzić
          taka lokatorka, o której na podstawie tego artykułu prasowego nawet nie wiemy
          czy miała adwokata?
          • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 25.01.10, 23:04
            jakub_polewski napisał:

            > ordynat.uchleja napisał:
            >

            >
            > ZTCW od 2008 roku obowiązuje kolejne arcyprawo wyplute przez nasze kofane
            > Państwo, wedle którego sędzia jest już jedynie od rozstrzygania co wynika z
            > przedłożonej mu dokumentacji. A że dokumentacja może zawierać np. 3% prawdy i
            > 41% niezweryfikowanych bzdur to już problem oskarżonego. Jak zwykle, co cechuje
            > polskie prawodawstwo, w/w nowe prawo koliduje z innym, ale co ma na to poradzić
            > taka lokatorka, o której na podstawie tego artykułu prasowego nawet nie wiemy
            > czy miała adwokata?
            >
            Bardzo intrygujące informacje. Poproszę o wyjaśnienie skrótu "ZTCW" i jakieś
            źródło - jeśli to możliwe.
            • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 31.01.10, 04:19
              ZTCW - Z Tego Co Wiem.

              Źródłem jest prawnik, z którym niedawno rozmawiałem o gospodarce lokalowej,
              eksmisjach itp. Źródło niepisane czyli słabe. Jeśli uda mi się uzyskać źródło
              faktyczne (pisane) to przytoczę chętnie.

              Pozdrawiam.
      • Gość: klara najpier mądrusiu sam stań po drugiej IP: 109.243.105.* 24.01.10, 11:25
        stronie barykady (czyt. naprzeciw urzędników-wbrew pozorom sędziowie do nich należą), a później się wytrząsaj ze swoją chłopską filozofią. Ja wiem, że w UMŁ przekręt goni przekręt, a człowiek jest tam najmniej istotny.
    • Gość: volf Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: *.168.wmc.com.pl 23.01.10, 21:53
      wyroku sądu komentować nie zamierzam, gdyż jak się nie zna sprawy to
      od opinii należy się powstrzymać - nie sądzę jednak żeby fakt iż
      pozwana była gmina miał jakiekolwiek znaczenie. Kobieta słusznie
      mówi - za pracę radcy prawnego płacimy z podatków, nie życzę więc
      sobie, aby jego praca sprowadzała się do występowania przed sądem w
      bzdurnych sprawach wszczynanych przez pieniaczy. Skoro przegrała -
      niech zapłaci za fatygowanie radcy prawnego, pieniądze trafią do
      gminy która może dzięki temu do czegoś dołoży tę kwotę. A nauczka
      dla Pani- idąc do sądu trzebia być przygotowanym i wiedzieć po co.
      Ludzie przyzwyczaili się do wszystkiego za darmo (mieszkanie za
      darmo, zasiłki za darmo, pracę - daj mu bo szukać nie będzie) i
      uważają że za wszystko ma płacić państwo albo gmina. Trzeba ponosić
      konsekwencje swoich działań. Brawo gmina i sąd.
      • ordynat.uchleja Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 23.01.10, 22:13
        Gość portalu: volf napisał(a):

        > wyroku sądu komentować nie zamierzam, gdyż jak się nie zna sprawy to
        > od opinii należy się powstrzymać. Brawo gmina i sąd.
        --------------------------------------------------------------
      • jakub_polewski Re: Przegrała z miastem proces o mieszkanie 24.01.10, 04:09
        Gość portalu: volf napisał(a):

        > wyroku sądu komentować nie zamierzam, [...]
        > Brawo gmina i sąd.

        Sam sobie zaprzeczasz.
    • lieft i tak polska robi was w bambuko 24.01.10, 01:26
      licząc, że powymieracie z nerwów, starości, nie doczekacie
      ewentualnych decyzji trybunału w sztasyburgu, o ile zdecydujecie się na
      skargę....wybierajcie dalej tuska, pis, sld, liżcie im tyłki, to
      będziecie mieli jeszcze lepiej, kupia wam namioty i ustawią na
      poboczach miast i wsi.
    • szeregowy_agent A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 24.01.10, 08:46
      Czy aby czasem nie dostają mieszkań i lokali "od miasta"?
      • Gość: seebek Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? IP: 83.143.100.* 24.01.10, 11:24
        nikt im dawać nie musi stać ich na nowe domy, nie znam sędziego mieszkającego w
        bloku.
      • jakub_polewski Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 24.01.10, 15:58
        szeregowy_agent napisała:

        > Czy aby czasem nie dostają mieszkań i lokali "od miasta"?

        Na pewno warto sprawdzić. Np. kto mieszka w TBS-ach przy Nawrot?

        BTW: lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/756557.html
        • zue2 Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 24.01.10, 17:29
          jakub_polewski napisał:

          > szeregowy_agent napisała:
          >
          > > Czy aby czasem nie dostają mieszkań i lokali "od miasta"?
          >
          > Na pewno warto sprawdzić. Np. kto mieszka w TBS-ach przy Nawrot?

          Panie Jakubie co w tym dziwnego. Miasto ma mieszkania komunalne dla dwóch rodzajów najemców.Niezbędnych dla miasta urzędników i biednych mieszkańców gminy.
          Należałoby by się zastanowić czy lokator którego stać na tak znaczny remont jak opisywany w artykule powinien mieć zapewniony lokal od miasta.
          Dodatkowo operuje Pan populistycznymi schematami typu " każdy właściciel kamienicy to nieuczciwy cwaniak", "każdy urzędnik to złodziej i idiota".
          Powszechną opinią medialną jest ,że wszelkiego rodzaju fundacje istnieją z dwóch powodów :
          1 jako pralnie pieniędzy.
          2 Aby zapewnić utrzymanie pracownikom
          Jest Pan menedżerem w Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Miło Panu?

          • jakub_polewski Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 24.01.10, 18:45
            zue2 napisał:
            > Panie Jakubie co w tym dziwnego. Miasto ma mieszkania komunalne dla dwóch rodza
            > jów najemców.Niezbędnych dla miasta urzędników i biednych mieszkańców gminy.

            Nie chodzi o dziwienie się, ale o to, czy normalnym jest z punktu widzenia zadań
            UMŁ a więc interesu publicznego zapewnianie mieszkań - o co pytał jeden z
            forumowiczów - dla sędziów, prokuratorów, adwokatów i czy wg Pana są oni
            "niezbędnymi dla miasta urzędnikami" (i czy w ogóle są to urzędnicy???)? Innymi
            słowy niezbędnymi dla swobody działania (nie ważne w czym imieniu) urzędników
            faktycznych, czyli z magistratu?

            No jeśli tak Pan sądzi to winszuję. To są standardy z Dżibuti, albo Ugandy a nie
            z demokratycznego kraju UE a tym bardziej trzeciego miasta w tym kraju.

            > Należałoby by się zastanowić czy lokator którego stać na tak
            > znaczny remont jak opisywany w artykule powinien mieć zapewniony
            > lokal od miasta.

            Prywatnie uważam, że nie. Natomiast jest to osoba tam mieszkająca (bo to jedna z
            niewielu rzeczy jakie z artykułu prasowego wynikają na pewno) od dłuższego
            czasu, więc pytanie raczej brzmi, czy gmina ma wyrzucać kogoś z mieszkania
            gminnego tylko dlatego, że ten ktoś jest dobrze sytuowany? Czyż w kamienicach
            zabytkowych nie osoby zamożne, które stać na czynsz i przeprowadzanie
            odpowiednich remontów powinny mieszkać, tak jak było przed wojną i tak, jak
            wymagają tego potrzeby ekonomiczne? Przypominam też, że jasno jest napisane, iż
            budynek ma być wyburzony i że chodzi o pozbycie się lokatorów, czyli problemu
            uniemożliwiającego wyburzenie kolejnego elementu unikatowego układu
            urbanistycznego z XIX-wieku.

            > Dodatkowo operuje Pan populistycznymi schematami typu " każdy właściciel kami
            > enicy to nieuczciwy cwaniak", "każdy urzędnik to złodziej i idiota".

            Wypraszam sobie wmawianie mi sformułowań a nawet poglądów, których nigdzie nie
            artykułowałem / nie pisałem. Albo proszę wskazać, gdzie rzekomo coś podobnego
            twierdzę, albo proszę się z tego nieuczciwego chwytu retorycznego wycofać.
            Jedyną osobą póki co piszącą coś podobnego (i na dodatek te cudzysłowy!) jest Pan.

            Biorąc pod uwagę chociażby, że mam swoje 3 grosze w nowej uchwale Rady Miejskiej
            dotyczącej wsparcia przez UMŁ prywatnych właścicieli nieruchomości przy
            remontach (które muszą być w przypadku wpisu do ewidencji nieruchomości
            konsultowane z MKZ) czy choćby domaganie się gdzie należy tworzenia systemu
            wsparcia dla inwestorów chcących remontować łódzkie zabytkowe nieruchomości, czy
            też sprzeciwianie się zrzucaniu winy za stan kamienic w Łodzi przez UMŁ na
            inwestorów (a dokładniej uogólnianiu problemu) Pana opinia jest niezgodna w
            zupełności z prawdą. Podobnie na tym forum nie znajdzie Pan żadnej mojej
            wypowiedzi brzmiącej w sposób równie niedorzeczny jak Pan próbuje mi teraz wmawiać.

            > Powszechną opinią medialną jest ,że wszelkiego rodzaju fundacje
            > istnieją z dwó
            > ch powodów :
            > 1 jako pralnie pieniędzy.
            > 2 Aby zapewnić utrzymanie pracownikom
            > Jest Pan menedżerem w Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Miło Panu?

            Po pierwsze nie jestem od grudnia 2008 pracownikiem FUP (skończyła się druga
            umowa, nie podpisałem kolejnej) po drugie nie zajmuję sobie głowy mitologiami,
            natomiast irytuje mnie pomawianie kogoś, czy choćby - jak Pan to zrobił -
            wmawianie mi opinii, których nigdzie nie napisałem ani moimi opiniami nie są.

            W moim przekonaniu bardzo wiele prawdziwi inwestorzy (nie spekulanci i nie
            oszuści wyłudzający cudze mienie) stracili w Łodzi przez fatalne działania
            Magistratu. Robiłem swego czasu wywiad z właścicielami adaptowanych na biurowce
            zabytkowych fabryk i na podstawie tych informacji można spokojnie wyprodukować
            cały film dokumentalny na temat szkodzenia inwestorom i wspierania spekulacji
            przez władze Łodzi (gdzie wstrzymywano pod szeregiem pretekstów latami wydawanie
            WZ a gdzie robiono wszystko, aby ktoś wyburzył, aby można było wyburzyć, aby
            kogoś zniechęcić do inwestowania a zachęcić do wyburzenia, aby SPECJALNIE
            wybrany "inwestor" zajął się terenem etc.). Proszę także zauważyć, że gdzie mogę
            starać się ujawniać co się wyprawia na terenie poddanym rzekomo "rewitalizacji"
            w strefie osi Nawrot i Sienkiewicza, np. Nawrot 23, Sienkiewicza 75/77, Nawrot
            przy Kilińskiego (rozebrana fabryka lub kamienica pod P 24h), Sienkiewicza 54,
            Piotrkowska 132, co się dzieje z kamienicami przy Sienkiewicza w stronę
            Narutowicza, co się dzieje z kamienicami przy Kilińskiego itd. Wszystko jest
            skutkiem działań Magistratu (działań szkodliwych jak też zaniechania działań
            niezbędnych, np. dlaczego do dzisiaj brak jest mpzp, chociaż w ramach FUP
            wnioskowałem w marcu o sporządzenie?).

            Czy to są prywatni inwestorzy winni:
            lodz.gazeta.pl/lodz/1,96280,5138141.html ? Czy Magistrat, który z
            jakiegoś powodu wybiera kto będzie w Łodzi dostawał te grunty i celowe
            niezabezpieczanie ich poprzez mpzp, aby można było powyburzać.

            Któremu inwestorowi inwestującemu pieniądze w remonty, adaptacje i modernizacje
            Magistrat pomógł? Co z hipokryzją jeszcze wiceprezydenta Michalika, który
            obwiniał że budy z sajgonkami przy Piotrkowskiej 132 wciąż stały? Michalika nie
            ma, a budy stoją do dziś. Ale czy to wina inwestora? CZY INWESTOR dostał
            WZ
            ? A jeśli dostał to kiedy dokładnie? Wczoraj, czy tydzień temu?

            A co się dzieje przy Kopcińskiego, dlaczego tak długo inwestor czekał na zgodę
            na inwestowanie w fabrykę? Czemu nadal czeka na WZ dla sąsiedniej działki? Że
            niby własność Kościoła i nieuregulowany stan prawny? LOL. Na projekt CŁC chciano
            już w grudniu wydać publiczne 45 mln PLN, chociaż stan własnościowy działki na
            którym CŁC miało stanąć do dzisiaj nie został uregulowany. Ciekawe, czy
            właściciel mający tam swój prywatny zakład w ogóle wie i ktoś go się pytał o zgodę?

            To samo z kamienicami. Po pierwsze, czemu Magistrat nie wykonał przez 8 lat mpzp
            dla dzielnic centralnych? Czemu w Łodzi "nie opłaca się remontować" ale opłaca
            się utrzymywać jednocześnie armię pracowników ANów z których pracy nie poza
            burzeniem i nadzorowaniem dogorywania kamienic nie wynika? Dlaczego opłaca się
            jednocześnie wyburzać za 2 mln PLN 40 budynków rocznie, a nie opłaca się
            zainwestować jak we Wrocławiu 100 mln PLN na remonty setek kamienic? We
            Wrocławiu są inne prawa ekonomii?

            Mało tego, prawdopodobnie postaram się, aby taki materiał powstał i to właśnie w
            obronie prawdziwych inwestorów, a nie burzymurków, którym wręcz miasto niekiedy
            sporządzało mpzp aby bardziej legalnie mogli wyburzać (np. ciekawostka, dlaczego
            ta sama pracownia najpierw wykonała prywatnej firmie projekt inwestycji na
            terenie Czerwona - Piotrkowska - Sieradzka - Wólczańska, a później Prezydent
            Kropiwnicki zlecił tej samej pracowni opracowanie mpzp nr 44 na ten sam teren,
            co skończyło się przekopiowaniem projektu inwestora na mpzp i wyburzenia
            większości trzeciego największego zespołu fabrycznego w Łodzi - L. Geyera)?

            Jak będzie miał Pan coś do napisania do rzeczy zamiast wmawiania mi
            nieprawdziwych stwierdzeń to proszę napisać.

            Pozdrawiam,
            • jakub_polewski P.S. 24.01.10, 19:00
              jakub_polewski napisał:

              > [...] obwiniał że budy z sajgonkami przy Piotrkowskiej 132 wciąż
              > stały?

              Oczywiście tu chodzi o Piotrkowską 140, a nie 132.
            • zue2 Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 25.01.10, 22:44
              jakub_polewski napisał:
              >
              > Nie chodzi o dziwienie się, ale o to, czy normalnym jest z punktu widzenia zadań UMŁ a więc interesu publicznego zapewnianie mieszkań - o co pytał jeden z forumowiczów - dla sędziów, prokuratorów, adwokatów i czy wg Pana są oni "niezbędnymi dla miasta urzędnikami"

              Jeżeli obsada sędziowsko -prokuratorska w Łodzi byłaby za mała (adwokat to zawód wolny),a jedynym sposobem ściągnięcia prokuratorów i sędziów, byłaby gwarancja mieszkania to tak.

              >(i czy w ogóle są to urzędnicy???)?

              Tak , co prawda Państwowi ,a nie gminni,ale niestety niezbędni do funkcjonowania miasta.Policja też jest państwowa - czy kwestionuje Pan jej zasadność dla mieszkańców.

              >Innymi słowy niezbędnymi dla swobody działania (nie ważne w czym imieniu) urzędników faktycznych, czyli z magistratu?

              Przepraszam ,ale nie rozumiem

              > No jeśli tak Pan sądzi to winszuję. To są standardy z Dżibuti, albo Ugandy a nie z demokratycznego kraju UE a tym bardziej trzeciego miasta w tym kraju.

              To jest wariant demokratyczny. Innym wariantem stosowanym w latach 50 i 60 były nakazy pracy.

              >
              > Prywatnie uważam, że nie. Natomiast jest to osoba tam mieszkająca (bo to jedna z niewielu rzeczy jakie z artykułu prasowego wynikają na pewno) od dłuższego czasu, więc pytanie raczej brzmi, czy gmina ma wyrzucać kogoś z mieszkania gminnego tylko dlatego, że ten ktoś jest dobrze sytuowany?

              Tak Panie Jakubie. Mieszkania komunalne są mieszkaniami dla mieszkańców gminy których nie stać na inne lokum.


              >Czyż w kamienicach zabytkowych nie osoby zamożne, które stać na czynsz i przeprowadzanie odpowiednich remontów powinny mieszkać, tak jak było przed wojną i tak, jak wymagają tego potrzeby ekonomiczne?

              Sugeruje Pan ,że w mieszkaniach komunalnych przed wojną żyli ludzie bogaci?

              > Przypominam też, że jasno jest napisane, iż budynek ma być wyburzony i że chodzi o pozbycie się lokatorów, czyli problemu
              uniemożliwiającego wyburzenie kolejnego elementu unikatowego układu
              urbanistycznego z XIX-wieku.

              Panie Jakubie . a czy jeżeli właściciel chciałby się pozbyć lokatorów ,aby wyremontować kamienicę i zasiedlić zamożnymi lokatorami to wysiedlenia byłyby w porządku?


              > Wypraszam sobie wmawianie mi sformułowań a nawet poglądów, których nigdzie nie artykułowałem / nie pisałem. Albo proszę wskazać, gdzie rzekomo coś podobnego twierdzę, albo proszę się z tego nieuczciwego chwytu retorycznego wycofać.

              Wynika to z kontekstu . chociażby "W Łodzi już jeden rekordzista "odzyskał" ok. 60 nieswoich kamienic"

              >
              > Biorąc pod uwagę chociażby, że mam swoje 3 grosze w nowej uchwale (...) równie niedorzeczny jak Pan próbuje mi teraz wmawiać.

              Panie Jakubie dla Pana jedyni uczciwi inwestorzy to Ci którzy chcą remontować zabytki . Pozostali to spekulanci .Proszę uwierzyć nie uratuje Pan każdego 100 letniego budynku w Łodzi.Po pierwsze nie znajdą się inwestorzy którzy zechcą zainwestować w kamienice na Lipowej czy 1 maja.,po drugie nie wiem czy warto.
              Przepraszam za przycięcie tekstu to nie manipulacja
              >
              > Po pierwsze nie jestem od grudnia 2008 pracownikiem FUP (skończyła się druga umowa, nie podpisałem kolejnej)

              chyba grudnia 2009

              >po drugie nie zajmuję sobie głowy mitologiami,

              Tworzy Pan swoją mitologię na temat spisku mającego na celu wyburzyć w Łodzi wszelkie zabytki.

              >natomiast irytuje mnie pomawianie kogoś, czy choćby - jak Pan to zrobił - wmawianie mi opinii, których nigdzie nie napisałem ani moimi opiniami nie są.

              Panie Jakubie , przedstawiłem swoje odczucia po przeczytaniu Pana postów. Może Pan olać ,jakie (niezamierzone przez autora)odczucia budzą Pana wypowiedzi,albo się zastanowić pisząc. Pana sprawa
              >
              • jakub_polewski Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 31.01.10, 05:07
                zue2 napisał:
                > Jeżeli obsada sędziowsko -prokuratorska w Łodzi byłaby za mała (adwokat to zawó
                > d wolny),a jedynym sposobem ściągnięcia prokuratorów i sędziów, byłaby gwarancj
                > a mieszkania to tak.

                Nie, to ma zagwarantować Państwo Polskie, np. likwidując ograniczenia w dostępie
                do zawodu, delegować do potrzebujących miast sędziów czy rozwiązywać tymczasowo
                problem jak robiono to ze 2 - 3 lata temu nadając uprawnienia sędziowskie
                asesorom (abstrahuję teraz od kwestii zgodności z prawem itp... to tylko
                przykłady). Dawanie mieszkania przez urzędników samorządowych powoduje
                niebezpieczne dla zawisłości sędziego związki prywatne (mieszkanie jest dobrem
                prywatnym o podstawowej wartości).

                > Policja też jest państwowa - czy kwestionuje Pan jej zasadność dla > mieszkańców.

                To nie był kontekst mojej wypowiedzi (negowanie niezbędności sędziów). Myślałem,
                że kontekst jest jasny (czy sędziowie to urzędnicy oraz czy należy im dawać
                mieszkania uzależniając ich sprawy prywatne / rodzinne od decyzji magistratu?!).

                > To jest wariant demokratyczny.

                Korumpowanie sędziów i prokuratorów przez uzależnianie ich życia prywatnego
                (posiadania mieszkania) przez urzędników lokalnych, którzy powinni być na równi
                w razie zaistniałego podejrzenia o łamanie prawa przesłuchiwani albo sądzeni jak
                nie-urzędnicy?! Pan raczy żartować.

                > Tak Panie Jakubie. Mieszkania komunalne są mieszkaniami dla
                > mieszkańców gminy których nie stać na inne lokum.

                Rozumiem, że Urząd Miasta Łodzi prowadzi więc (albo powinien, bo raczej nie
                prowadzi i czy to było by legalne w ogóle?) monitoring stanu majątkowego
                wszystkich lokatorów lokali socjalnych w Łodzi? A jeśli tak to ile by to
                kosztowało podatników dodatkowych kosztów za ów monitoring?!

                Lokale socjalne to nieporozumienie. Budynki należy remontować, zabezpieczać
                prawnie przez wyburzeniem i wyremontowane sprzedawać prywatnym właścicielem,
                albo dawać pod wykup lokali przez lokatorów (skoro ich stać, jak Pan twierdzi)
                pozwalając tworzyć wspólnoty mieszkaniowe, a z zarobionych ze sprzedaży
                pieniędzy remontować kolejne budynki i tam dawać jedynie część mieszkań (gorszej
                jakości, np. oficynowe a nie na froncie) rodzinom naprawdę potrzebującym, które
                jednak nie wykazują innych niż bieda cech patologicznych (np. chcą pracować, nie
                ma tam alkoholizmu, są chore dzieci itd.).

                Inaczej z Łodzi nic niedługo nie zostanie poza ringiem blokowisk i wielką
                plastyczną masą rozwodnionych cegieł w środku.

                > Sugeruje Pan ,że w mieszkaniach komunalnych przed wojną żyli
                > ludzie bogaci?

                Nie, sugeruję tylko to co napisałem. A co do przedwojny to była to wówczas
                własność prywatna, a nie gminna. Gminna (praktycznie) jest dzisiaj jeszcze w
                ogromnym stopniu jako spadek po złodziejskim okresie socjalizmu.

                > Panie Jakubie . a czy jeżeli właściciel chciałby się pozbyć
                > lokatorów ,aby wyremontować kamienicę i zasiedlić zamożnymi
                > lokatorami to wysiedlenia byłyby w porządku?

                Jeśli osobom, które wbrew ich staraniom i nie z ich winy (czyli nie przepijające
                z powodu choroby alkoholowej, ale jednocześnie nie chcące się leczyć) zostanie
                zapewnione jakiekolwiek zastępcze lokum, a to będzie większa lub mniejsza, ale
                część lokatorów, to tak, było by to w porządku. To oczywiste, w przeciwieństwie
                do trzymania ludzi dla samego faktu ich trzymania, nie ważne czy płacą czy nie
                płacą, czy dewastują czy dbają, aż kamienica po prostu się sama zacznie zawalać
                i wtedy będzie trudno nawet ją remontować z powodu narośnięcia ogromnych kosztów
                niezbędnych do remontu.

                > Wynika to z kontekstu . chociażby "W Łodzi już jeden rekordzista > "odzyskał"
                ok. 60 nieswoich kamienic"

                Nie, ze stwierdzenia faktu, że w Łodzi oszust wyłudził ok. 60 kamienic NIE
                WYNIKA
                , że uważam, iż "każdy urzędnik to złodziej" i "każdy inwestor to
                cwaniak". Tak samo, jak stwierdzenie, że Amerykanin zabił w latach 50-tych XX
                wieku 38 osób nie oznacza, że osoba ten fakt stwierdzająca ma wszystkich
                Amerykanów za psychopatów i wszystkie ofiary psychopatów za nieudaczników. Nadal
                czekam na wycofanie się z Pana stwierdzenia wmawiającego mi bezpodstawnie
                w/w opinię.

                > Panie Jakubie dla Pana jedyni uczciwi inwestorzy to Ci którzy chcą >
                remontować zabytki .

                Ponownie Pan to robi - wmawia mi Pan, jaka jest moja opinia na dany temat.
                Zwyczajnie skończę odpisywać na Pana posty, bo to traci sens, jeżeli właściwym
                sposobem na dyskusję z Panem jest orzekanie co ja uważam jedynie w oparciu o
                pozbawione związku z moimi wypowiedziami Pana nadinterpretacje.

                Inwestorzy, którzy chcą remontować zabytki to są wg mnie inwestorzy potrzebni
                temu miastu. Kategorii "uczciwości" nie zastosowałem wbrew Pana wmawianiu mi w
                sposób generalizujący sytuację własności prywatnej u kamieniczników. I nie
                świadczy o tym bynajmniej podanie przykładu, na podstawie którego Pan taki
                kuriozalny wniosek na mój temat wysnuwa.

                > Pozostali to spekulanci .

                Burzenie budynków na ogół związane jest ze spekulacją (napisałem na ogół, bo
                piszemy o Łodzi i o kamienicach łódzkich, a te w większości mają wartość
                kulturową i należy je zachować). Spekulacja jest zjawiskiem ekonomicznym,
                niekoniecznie każdorazowo równoznacznym z uczciwością. Nieuczciwy spekulant to
                ten, który obiecuje że coś wybuduje na miejscu zburzonego zabytku a później tego
                nie robi (okłamując wówczas mieszkańców miasta i władze samorządowe).

                > Proszę uwierzyć nie uratuje Pan każdego 100 l
                > etniego budynku w Łodzi.

                A co to ma do rzeczy? Proszę napisać lekarzowi, żeby Panu uwierzył, że nie
                uratuje wszystkich swoich pacjentów. Zbędny truizm, który na dodatek nie bardzo
                ma związek z tematem.

                > Po pierwsze nie znajdą się inwestorzy którzy zechcą zainwestować w > kamienice
                na Lipowej czy 1 maja.,

                Nieprawda. Po pierwsze już zaprzeczył Pan faktom, np:

                Lipowa 40: img196.imageshack.us/img196/7319/zdjcie0163g.jpg
                Lipowa 48: img215.imageshack.us/img215/1025/zdjcie0166pfdnukjxap.jpg

                Po drugie dzisiaj są wyjątkowo niesprzyjające ku temu warunki, a co zawdzięczamy
                blokowaniu efektywnych programów rewitalizacyjnych przez Magistrat Łódzki.
                Sytuację radykalnie mógłby zmienić np. park kulturowy na terenie Wiązowej.

                > po drugie nie wiem czy warto.

                Zależy jak Pan to liczy. Ja wiem jak ja liczę i wg mnie warto (analogicznie jak
                warto inwestować np. w kamienice na krakowskim Kazimierzu), a wyburzać ich nie
                wolno, choć wyglądają one tak:

                www.dachnadglowa.org/files/galeria_uzytkownikow/Krakow_Kazimierz_foto_Jacek_Paryla.JPG
                W porównaniu z kamienicami z Lipowej to my mamy arcydzieła architektoniczne xD

                > chyba grudnia 2009

                Zgadza się, dzięki za poprawienie.

                > Tworzy Pan swoją mitologię na temat spisku mającego na celu
                > wyburzyć w Łodzi wszelkie zabytki.

                Nie twierdziłem, że "wszelkie" tylko setki. A co do Pana opinii, że tworzę sobie
                mitologię na ten temat to albo Pan nie orientuje się w zakresie wiedzy łódzkich
                NGO'sów, albo jest Pan naiwny, albo celowo Pan to pisze, żeby ktoś Panu być może
                uwierzył. Nie wiem jak jest, bo nie wiem z kim rozmawiam i nie będę w to wnikać.

                > Panie Jakubie , przedstawiłem swoje odczucia po przeczytaniu Pana > postów.

                Wnioskowanie z przytoczenia faktu na dany temat, jakoby z tego miało wynikać iż
                mam jakąś opinię jednoznaczną na ogół ludzi to jest jakaś logiczna aberracja.
                Odczucia może Pan mieć jakie Pan chce, ale dyskusję proponuję jednak opierać nie
                na odczuciach, tylko na rozumowaniu. Uczucia się do dyskusji nadają tak jak
                syfon do pomiaru temperatury.

                Pozdrawiam.
                • zue2 Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 01.02.10, 20:47
                  jakub_polewski napisał:

                  > Nie, to ma zagwarantować Państwo Polskie,(...), delegować do potrzebujących miast sędziów

                  Co znaczy delegować ?Nakaz pracy?

                  > Dawanie mieszkania przez urzędników samorządowych powoduje
                  > niebezpieczne dla zawisłości sędziego związki prywatne (mieszkanie jest dobrem prywatnym o podstawowej wartości).

                  Taa ,a płacenie pensji przez Państwo powoduje ,że w sytuacji sprawy "obywatel vs państwo" sędzia zawsze stanie po stronie państwa bo go ono skorumpowało płacąc mu wynagrodzenie.

                  > To nie był kontekst mojej wypowiedzi (negowanie niezbędności sędziów).

                  To jaki to cel miało pytanie <czy wg Pana są oni
                  "niezbędnymi dla miasta urzędnikami">?

                  >Myślałem, że kontekst jest jasny (czy sędziowie to urzędnicy oraz czy należy im dawać mieszkania uzależniając ich sprawy prywatne / rodzinne od decyzji magistratu?!)

                  Nie od decyzji magistratu, tylko potrzeb miasta

                  > Korumpowanie sędziów i prokuratorów przez uzależnianie ich życia prywatnego (posiadania mieszkania) przez urzędników lokalnych, którzy powinni być na równi w razie zaistniałego podejrzenia o łamanie prawa przesłuchiwani albo sądzeni jak
                  nie-urzędnicy?! Pan raczy żartować.

                  Ponawiam pytanie "czy wynagradzanie sędziów przez państwo jest ich korumpowaniem, czy umożliwianiem im zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych za które muszą płacić".Rozumiem Pana "społecznikowskie " podejście ,ale nie ma "społecznych" sędziów

                  > Rozumiem, że Urząd Miasta Łodzi prowadzi więc (albo powinien, bo raczej nie prowadzi i czy to było by legalne w ogóle?) monitoring stanu majątkowego wszystkich lokatorów lokali socjalnych w Łodzi? A jeśli tak to ile by to kosztowało podatników dodatkowych kosztów za ów monitoring?!

                  Niewiele, wszyscy składają Pit za poprzedni rok.Wystarczy określić poziom dochodów na osobę w rodzinę i już.A w temacie legalności słyszał Pan o pomocy społecznej? Udzielana jest potrzebującym po wykazaniu przez nich ,że są w potrzebie (i jest to całkowicie , bezsprzecznie i absolutnie legalne)

                  > Lokale socjalne to nieporozumienie. Budynki należy remontować, zabezpieczać prawnie przez wyburzeniem i wyremontowane sprzedawać prywatnym właścicielem,

                  Taki jest Pan wyczulony na korupcję ,a to czysta droga do megakorupcji.Remont znakomitej większości kamienic będzie przekraczać ich wartość rynkową po remoncie.Pomijając fakt,że ktoś (znaczy podatnik musi za to zapłacić) to dodatkowo cena wykupu mogłaby być dowolnie zaniżana.Dodatkowo miasto jest najgorszym inwestorem. Buduje drogo i źle. W przypadku remontu (brak możliwości precyzyjnego zakresu robót)znowu przyczynek do megakorupcji.

                  >albo dawać pod wykup lokali przez lokatorów (skoro ich stać, jak Pan twierdzi)pozwalając tworzyć wspólnoty mieszkaniowe,

                  Ale nie można zmusić WSZYSTKICH lokatorów danej kamienicy do wykupu. Połowa wykupi , połowa nie i co dalej? Zaskoczę Pana wspólnota powstaje z chwilą wykupu już jednego mieszkania.

                  > a z zarobionych ze sprzedaży pieniędzy remontować kolejne budynki i tam dawać jedynie część mieszkań (gorszej jakości, np. oficynowe a nie na froncie) rodzinom naprawdę potrzebującym, które jednak nie wykazują innych niż bieda cech patologicznych (np. chcą pracować, nie ma tam alkoholizmu, są chore dzieci itd.).

                  Czy rodzina w której ojciec jest alkoholikiem, ale matka chce pracować i maja 5 dzieci mają prawo do mieszkania w wyremontowanej oficynie czy nie?

                  > Nie, sugeruję tylko to co napisałem. A co do przedwojny to była to wówczas własność prywatna, a nie gminna.

                  A osiedle Mireckiego?

                  > Jeśli osobom, które wbrew ich staraniom i nie z ich winy (czyli nie przepijające z powodu choroby alkoholowej, ale jednocześnie nie chcące się leczyć) zostanie zapewnione jakiekolwiek zastępcze lokum,

                  Ale dlaczego właściciela ma interesować zastępcze lokum dla lokatora? Po to jest okres wypowiedzenia ,aby lokator znalazł lokal.

                  > Nie, ze stwierdzenia faktu, że w Łodzi oszust wyłudził ok. 60 kamienic NIE WYNIKA, że uważam, iż "każdy urzędnik to złodziej" i "każdy inwestor to cwaniak".

                  To jaki cel miało przytoczenie przykładu? Ozdobnik? Proszę nie żartować. Jeżeli byłby Pan bogatym człowiekiem,a ja rozmawiając z Panem mówiłbym tylko o tym ,że "taki to , a taki" doszedł do pieniędzy nieuczciwie, to całkiem słusznie odebrałby Pan to jako wątpliwość co do legalności Pana majątku

                  > Nadal czekam na wycofanie się z Pana stwierdzenia wmawiającego mi bezpodstawnie w/w opinię.

                  Chyba Panu wyjaśniłem,że kontekst Pana wypowiedzi(może niezamierzony) ale był oczywisty.
                  >
                  > Ponownie Pan to robi - wmawia mi Pan, jaka jest moja opinia na dany temat. Zwyczajnie skończę odpisywać na Pana posty, bo to traci sens, jeżeli właściwym sposobem na dyskusję z Panem jest orzekanie co ja uważam jedynie w oparciu o pozbawione związku z moimi wypowiedziami Pana nadinterpretacje.

                  Panie Jakubie niech mi Pan powie które inwestycje nie będące rewitalizacjami starych obiektów Pan chwalił?

                  > Inwestorzy, którzy chcą remontować zabytki to są wg mnie inwestorzy potrzebni temu miastu.

                  Wg mnie też

                  > Kategorii "uczciwości" nie zastosowałem wbrew Pana wmawianiu mi w
                  sposób generalizujący sytuację własności prywatnej u kamieniczników.

                  Gdzie ja pisałem o kamienicznikach?

                  > Nieuczciwy spekulant to ten, który obiecuje że coś wybuduje na miejscu zburzonego zabytku a później tego nie robi (okłamując wówczas mieszkańców miasta i władze samorządowe).

                  Co znaczy obiecuje? Przysięga na głowy swoich dzieci? Od zabezpieczenia interesów jest umowa,a nie obietnice.

                  > Proszę napisać lekarzowi, żeby Panu uwierzył, że nie
                  uratuje wszystkich swoich pacjentów.

                  Ale lekarze mają podejmować takie decyzje. W sytuacji katastrof czy wojny mają decydować kogo ratować, a komu dać tylko morfinę. Z podobna sytuacją mamy do czynienia w łodzi.

                  > Nieprawda. Po pierwsze już zaprzeczył Pan faktom, np:
                  >
                  > Lipowa 40: img196.imageshack.us/img196/7319/zdjcie0163g.jpg
                  > Lipowa 48: img215.imageshack.us/img215/1025/zdjcie0166pfdnukjxap.jpg

                  Zna Pan określenie "Wyjątek potwierdza regułę"?

                  > Zależy jak Pan to liczy. Ja wiem jak ja liczę i wg mnie warto (analogicznie jak warto inwestować np. w kamienice na krakowskim Kazimierzu), a wyburzać ich nie wolno)

                  Liczę normalnie, po pierwsze ,czy znajdą się pieniądze (nieważne publiczne czy prywatne) i czy obiekty będą ,żyły.
                  Wybaczy Pan Ale krakowski Kazimierz to mimo wszystko inna liga od kamienic na lipowej i 1 maja. Na dodatek kazimierz to około 1 km2, tak szerokie centrum łodzi jakie Pan chce ratować to 10- 15 km2

                  > Nie twierdziłem, że "wszelkie" tylko setki.

                  Panie Jakubie 900, czy wszystkie to żadna różnica.

                  >A co do Pana opinii, że tworzę sobie mitologię na ten temat to albo Pan nie orientuje się w zakresie wiedzy łódzkich NGO'sów, albo jest Pan naiwny, albo celowo Pan to pisze, żeby ktoś Panu być może
                  uwierzył.

                  Taki jest Pan przewrażliwiony na swoim punkcie, a zarzuca mi Pan złą wolę o którą nigdy Pana nie posądziłem. Ładnie to tak?

                  >Nie wiem jak jest, bo nie wiem z kim rozmawiam i nie będę w to wnikać

                  Niby Pan się wycofał ,ale niesmak pozostał.

                  >Odczucia może Pan mieć jakie Pan chce, ale dyskusję proponuję jednak opierać nie na odczuciach, tylko na rozumowaniu.

                  Panie Jakubie ja przynajmniej jestem uczciwy i "nie sadzę" się na specjalistę. Pan też podaje tylko swoje interpretacje faktów, albo zasłyszane informację typu" słyszałem od znajomego Prawnika".Proszę przytoczyć dokumenty na poparcie swoich śmiałych tez, a nie wnioski jakie Pan wyciąga.

                  >Uczucia się do dyskusji nadają tak jak syfon do pomiaru temperatury.

                  Mówiłem o odczuciach ,a nie uczuciach , a to zasadnicza róż
                  • zue2 Re: A kto daje mieszkania sędziom i prokuratorom? 01.02.10, 22:32
                    obicięło mi konńcówkę
                    Miało być:
                    Mówiłem o odczuciach ,a nie uczuciach , a to zasadnicza różnica jest .Jeżeli jej Pan nie widzi - trudno, wyjaśnię: Pana tekst spowodował we mnie pewne odczucia (wrażenia) ,ale nie żywię do Pana żadnych miłych ani niemiłych uczuć.
                    Jeżeli specjalnie podmienił Pan słowo to nie jest to manipulacja specjalnie wysokiego lotu.
    • kolega39 Przegrała z miastem proces o mieszkanie 24.01.10, 11:24
      Nie pierwszy to i nie ostatni dowód na głupotę, nieodpowiedzialność
      i nieuczciwość władz samorządowych w Polsce. Żeruja na tym prawdziwi
      bądź fałszywi spadkobiercy różnych ruin, którzy cierpliwie czekają
      aż miasto i lokatorzy wyremontują ruinę i wtedy biorą za darmo
      wszystko. Kiedyś "władza" z powodów doktrynalnych zabierała cudzą
      własność, teraz z powodów doktrynalnych rozdaje nasze pieniądze, z
      naszych podatków i pieniądze remontujących lokatorów jakimś
      przecherom nie wiadomo skąd.
    • ojca Przecież mieszkanie i tak musi miec zapewnione 24.01.10, 14:52

      Przez właściciela kamienicy. Jeżeli właściciel kamienicy na zburzeniu kamienicy
      ma zrobić dobry biznes to w zamian za wyprowadzkę można utargować całkiem niezłe
      lokum. Więc niech ta Pani nie sądzi się z miastem, ale dogaduje się z
      właścicielem kamienicy i postawi swoje warunki...bo on nie może jej wyrzucić z
      mieszkania.
      • ordynat.uchleja Re: Przecież mieszkanie i tak musi miec zapewnion 24.01.10, 18:04
        ojca napisał:

        >
        > Przez właściciela kamienicy. Jeżeli właściciel kamienicy na zburzeniu kamienicy
        > ma zrobić dobry biznes to w zamian za wyprowadzkę można utargować całkiem niezł
        > e
        > lokum. Więc niech ta Pani nie sądzi się z miastem, ale dogaduje się z
        > właścicielem kamienicy i postawi swoje warunki...bo on nie może jej wyrzucić z
        > mieszkania.

        Generalnie propozycja może wydawać się atrakcyjna. Problem jednak w tym, że w
        łódzkim krajobrazie nieruchomości za "właściciela" poczytywana bywa osoba nie
        legitymująca się tytułem własności nieruchomości, wyłaniana przez urzędników
        Wydz.Bud. i Lok.UMŁ w drodze jakichś przedziwnych procedur nie znanych w
        cywilizowanym świecie.

        Skorzystanie z takiej sugestii musiałoby się więc sprowadzać do paktowania z -
        mówiąc eufemistycznie - osobnikiem dotkniętym prawną i etyczną ambiwalencją,
        aczkolwiek "namaszczonym na właściciela" przez UMŁ i często uwikłanym w
        dwuznaczną kooperację finansową z urzędnikami tego organu samorządowego.

        Mówiąc krótko i wprost, do paktowania z "ordynatem" wyśnionym przez urzędników
        pod wpływem ich ulubionych lektur.
    • Gość: jan Słusznie. IP: *.toya.net.pl 24.01.10, 20:33
      Artykuł 6d ustawy o ochronie praw lokatora ... mówi
      wyraźnie: "Najemca może wprowadzić w lokalu ulepszenia tylko za
      zgodą
      wynajmującego i na podstawie pisemnej umowy
      określającej sposób rozliczeń z tego tytułu"

      Ta pani nie dopełniła tego obowiązku. Pewnie nawet nie czytała
      ustawy o ochronie praw lokatora.

      Chciała działać systemem faktów dokonanych. I nie udało się.

      Gdyby miała czarno na białym określony sposób rozliczeń z gminą
      to nie musiałaby pisac pozwu do sądu.

      Najlepiej szukac winnego wszędzie tylko nie u siebie.
      • Gość: Ja Re: Słusznie. IP: 92.28.72.* 30.01.10, 19:17
        Drogi Panie z tego co przeczytałam i zrozumiałam to ta kobieta wszystkie opłaty wnosiła do AN myśląc,że mieszkanie w którym mieszka należy do zasobu gminy.Jej chyba chodzi bardziej,że gmina nie poinformowała o tym że dom w którym mieszka przeszedł w ręce prywatne.A może się mylę? Czy oni nie mają takiego obowiązku w momencie sprzedaży nieruchomości z lokatorami.
    • Gość: Ja Przegrała z miastem proces o mieszkanie IP: 92.28.72.* 30.01.10, 19:09
      To jest jakaś paranoja.Kobieta powinna walczyć.Dlaczego jej się nie należy lokal od miasta,a obcokrajowcowi o którym mowa w artykule z tej samej gazety,podobno bezdomnemu radni obiecują mieszkanie choć tak naprawdę żaden z panów urzędujących przy ul.Piotrkowskiej nie sprawdził jaki jest jego stan mieszkaniowy.Kobieto od każdego wyroku można pisać odwołania.Mam nadzieje ,że teraz po zmianie władzy w ratuszu zapanuje porządek.Pan Tomaszewski może w końcu zniknie z oczu i przestanie oszukkiwać obywatwli naszego miasta.Ja jestem za.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka