Gość: j777 IP: *.toya.net.pl 27.06.10, 21:24 cóż za obiektywizm. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: :) Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.hari.cable.virginmedia.com 27.06.10, 21:36 No ba, to przecież Wybiórcza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: 188.33.192.* 27.06.10, 21:49 Nie czytaj jak ci nie odpowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j777 Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.toya.net.pl 27.06.10, 22:09 lubię ten argument :) Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Durny tekst, sztucznie nadęty problem. 28.06.10, 07:31 Jak się jest nauczycielem, to ise pełni funkcję społeczną. Osobiste przekonania i problemy trzeba pozostawić poza szkołą. nauczycielka czynienia z cudzymi dziećmi, więc niech nie przesadza z indoktrynacją własnymi ideologiami. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 09:10 Czy Twoim zdaniem dyskryminacja osob homoseksualnych nie jest problemem spolecznym? Szkola to nie tylko nauka o abstrakcyjnych wzorach matematycznych ale rowniez sprawach spolecznych omawianych na historii, WOS-ie i jezyku polskim. Szkola jest odpowiednim miejscem do dyskuscji na aktualne problemy naszego spoleczenstwa, ktorego homoseksualisci sa integralna czescia. I nie chodzi tutaj nikomu o propagowanie seksu homoseksualnego. To zadziwiajace, ale najczesciej heteroseksualisci jako pierwsi dobijaja do tego skojarzenia, jak to jest, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:22 A gdzie ty masz tu jakąś dyskryminację? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 11:29 Tu to znaczy gdzie? W Polsce, w szkole tej nauczycielki? Nie rozumiem tak ogolnie zadanego pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:31 Ta kobieta w żaden sposób nie jest dyskryminowana, a uskutecznia jakieś dziwne spędy heterofobiczne żeby uświetnić swój coming out. Żal mi ludzi którzą z nią pracować i którzy dla jej 5 minut sławy są oskarżani o homofobie i nietolerancję. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 11:45 To juz Twoja ocena. Przeczytaj artykul, moze dojedzisz do tego co jest problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK. Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:58 Przeczytałem od deski do deski. Napisała go egocentryczka, która chce być pępkiem świta i która uważa że wszystko się jej należy. Nie rozumie potrzeb i zachowań innych osób, ocenia je i krytykuje nie zadając pytań. Chodząca alfa i omega ubrana w piórka osoby dyskryminowanej. Ma problem z rzetelną oceną rzeczywistości i faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 12:01 Nie odnioslem takiego wrazenia a generalnie twardo stapam po ziemi...Wydaje mi sie, ze to wrazliwa osoba, ktora w pracy stlamszono za poparcie dwoch uczennic. Fakt, kwestia jej homoseksualizmu jest tematem pobocznym, jednak powodem do sugerowania koniecznosci zmiany pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:05 To bardzo ciekawe. Cała szkoła wie od wielu lat, że ta pani jest homo i nic się nie działo. Życie biegło normalnie. Dopiero jak ta pani postawiła się za dziewczynami, które z głupoty wrzucają do netu co popadnie i ogłosiła wszystkich dookoła homofobami nie chcą z nią pić kawy. Ja im się nie dziwię. Sam bym taką osobę omijał szerokim łukiem. Bynajmniej nie dlatego że jest homo, tylko za to jak sie zachowała. Zresztą ona o tym dobrze wie, tylko lansuje się teraz na wielką aktywistkę środowisk homoseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 12:11 Pprzede wszystkim dosyc radykalnie oceniasz prywatna dzialalnosc uczennic... po drugie obrona swobody tworczej uczennic to nic zlego, a po trzecie tajemnica poliszynela to nie fakt powszechnie znany za wiedza i przyzwoleniem osoby zainteresowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 15:42 a po trzecie tajemnica poliszynela to nie fakt powszechnie znany za wiedza i przyzwoleniem osoby zainteresowanej. To jednak siłą ją ciągano na Paradę Równości? Faktycznie może coś jest na rzeczy z tą dyskryminacją. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 14:29 Gość portalu: MK. napisał(a): > Przeczytałem od deski do deski. > > Napisała go egocentryczka, która chce być pępkiem świta i która > uważa że wszystko się jej należy. Nie rozumie potrzeb i zachowań > innych osób, ocenia je i krytykuje nie zadając pytań. Chodząca alfa > i omega ubrana w piórka osoby dyskryminowanej. Rozumiem, że bywasz w IX LO i znasz Martę osobiście, że wyciągasz takie wnioski? Czy może sobie po prostu stworzyłeś taką dziwną personę dla wygody i niezmącenia światopoglądu? > > Ma problem z rzetelną oceną rzeczywistości i faktów. No fakt, rzeczywiście, przecież nikt w IX LO nie groził dziewczynom za zrobienie zdjęć ponoć sugerujących ich homoseksualizm. I to bajka jest jakaś, że szkoła chciała zatrzymać olimpiadę jednej uczennicy, bo ta pisała o homoseksualizmie i tolerancji, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 14:25 Gość portalu: MK napisał(a): > Ta kobieta w żaden sposób nie jest dyskryminowana, No skąd, w ogóle. a uskutecznia > jakieś dziwne spędy heterofobiczne żeby uświetnić swój coming out. Oczywiście - na konferencji osoby heteroseksualne (w tym ja) były zjedzone żywcem, a wcześniej ukamienowane. Nieliczni, którzy przeżyli, do dziś leżą na OIOMie. > > Żal mi ludzi którzą z nią pracować i którzy dla jej 5 minut sławy są > oskarżani o homofobie i nietolerancję. A mnie jest żal ludzi którym ideologia przesłania obraz świata. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 14:22 Np w zakazie tańczenia przez dziewczynę z własną dziewczyną na studniówce bo to nie przystoi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfgfg Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:51 "Czy Twoim zdaniem dyskryminacja osób homoseksualnych nie jest > problemem spolecznym??" Ja nie znam osobiście żadnych przykładów dyskryminacji osób homoseksualnych. Natomiast znam sporo przykładów gdzie orientacja homoseksualna jako trendy pomagała w karierze. Cała literatura współczesna od Dehnela przez Witkowskiego (nie podważam ich talentów) - to przykład ogromnej dyskryminacji gejów, czyż nie? Dotacje UE, wystawy, moda na gejowskie kluby - to wszystko wielka dyskryminacja. Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale prawdopodobnie również nie spotkałeś/aś się z dyskryminacją. Nie słyszałem aby kogokolwiek zwolniono lub nie przyjęto do pracy z tego powodu? Jak ktoś cię wyzwie od k... i innych na k.. to sąd się tym nie zajmie. Ale jeśli od gejów to znamy taki proces. Dla mnie to trąci przywilejami większości. Również ta pani z artykułu nie była dyskryminowana. Homoseksualizm to orientacja seksualna i nie powinna mieć nic do rzeczy jeśli chodzi o pracę. Czy panie nauczycielki heteroseksualne mówiły że lubią jak mąż im daje klapsa albo je dominuje czy wymieniają się partnerami? Przeraża mnie również pogarda z jaką ta pani wypowiada się o swoich koleżankach z pracy. To jest prawdziwy problem tej pani i tego artykułu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Dehnel Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 16:53 Szanowny Panie gfgfg, tak się składa, że znam całkiem sporo przykładów dyskryminowania osób homoseksualnych - w razie czego służę przykładami. Nie radziłbym także szermować argumentem, że orientacja homoseksualna "pomaga w karierze" - skoro podał Pan jako przykład moje nazwisko, to proszę mi wyjaśnić w jaki konkretnie sposób mi pomogła? Bo ręczę Panu, że wśród pisarzy i krytyków jest również całe stadko homofobów, które nie próżnuje. Łączę ukłony Jacek Dehnel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfgfg Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 19:14 Łoł... :) Jak napisałem nie podważam Pana talentu - właśnie czytam "Fotoplastikon". Chodzi mi o to, że bycie gejem, feministką itp. jest po prostu obecnie trendy w największych mediach. Przecież trudno w takich wypadkach mówić o dyskryminacji. Ja nie pamiętam chyba żadnego wywiadu w Wyborczej, w którym pisarzowi, scenarzyście, aktorowi nie zadano pytania: o jego stosunek do mniejszości seksualnych, praw kobiet czy parytetów itp. Odpowiedź były zawsze co najmniej poprawne politycznie. Jestem też głęboko przekonany, że gdyby był pan prawicowym, katolickim pisarzem miałby pan zdecydowanie pod górkę. Niezależnie od talentu. Co do dyskryminacji. Mogę jedynie powtórzyć. Moi przyjaciele nie są, nie czują się, dyskryminowani przez nasze społeczeństwo. Czy to homofobiczne społeczeństwo wybrało by parą roku: Raczka i Szczygielskiego. Jeśli zrobiła to wyłącznie redakcja "Gali" to czy naprawdę ktoś tu jest dyskryminowany czy manipulowany? Są grupy w Polsce zdecydowanie bardziej dyskryminowane, choćby ludzie starsi. Niestety starość nie jest tak bardzo cool jak feminizm czy mniejszości seksualne. Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Dehnel Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 01:39 Miło mi, że Pan czyta. I że Pan nie podważa. Ale pisał Pan, że orientacja pomogła mi w karierze, więc pytam: jak mianowicie? (pytam, bo do mnie dochodzi ze środowiska literackiego i krytyki mnóstwo homofobicznych komentarzy - bezpośrednio na ogół o innych, pośrednio również o mnie; pomijam już net, gdzie homofobicznych komentarzy o pisarzach na pęczki). Pytam również dlatego, że podał Pan imiennie mój przykład, więc chciałbym się dowiedzieć kto i jak pomógł mi DLATEGO, że jestem gejem. Pamiętam sporo wywiadów w GW, w których nie pada nic na temat mniejszości seksualnych ani parytetów. Ale mniejsza o to. Podobnie jeden Raczek ze Szczygłem wiosny nie czynią - to raczej koncesjonowany przez elity/masy aspirujące do bycia elitą wentyle bezpieczeństwa/listki figowe. Dobrze, że coś takiego się dzieje, ale to nadal pomijalny procentowo margines. Ludzie starsi mają prawo do małżeństw, dziedziczenia, adopcji nawet. Nie zdarzają się, o ile wiem, przypadki pobicia kogoś DLATEGO że jest stary. "Stary", w przeciwieństwie do "pedała", nie jest najpopularniejszym polskim wyzwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.4web.pl 29.06.10, 08:51 >Ludzie starsi mają prawo do małżeństw, dziedziczenia, adopcji nawet... Panie Jacku, z całym szacunkiem dla Pańskich ksiązek, ale niestety, nie zna pan zycia , co widać w pańskim komentarzu. Ludzie w Polsce mają mozliwosc ubiegania sie o adopcję do 40 roku zycia, warunkowo do 45, ale szansa na adopcje dziecka małego 0-6 lat spada wtedy prawie do zera. Tak więc ludzie starsi prawa do adopcji, niestety, w Polsce nie mają. Nie > zdarzają się, o ile wiem, przypadki pobicia kogoś DLATEGO że jest stary. Za to zdarzaja się non stop przypadki nie przyjecia lub zwolnienia z pracy, DLATEGO, że wg pracodawcy ktoś jest do niej za stary. A to za stary rozpoczyna się około 45 roku zycia, zwłaszcza dla kobiet i nosi nazwę ageizmu, czyli dyskryminacji ze względu na wiek. Co do najpopularnijszych polskich wyzwisk, wystarczy poczytać GW, aby odkryc, ze najpopularniejszym polskim wyzwiskiem jest stwierdzenie czyjejś narodowości - ŻYD, co najcielkawiej świadczy o polskim srodowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Dehnel Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 11:13 Ok, źle się wyraziłem. Ale - proszę mnie poprawić, jeśli się mylę - starsza osoba ma prawo do zostania prawnym opiekunem dziecka zmarłego współmałżonka? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? 29.06.10, 13:04 Nie jestem prawnikiem, ale o ile wiem, opieka prawna to nie to samo co adopcja - adopcja to przysposobienie dziecka obcego biologicznie przez osoby z nim niespokrewnione. Opiekunem prawnym natomiast moze zostać krewny w linii porewieństwa prostego czyli np. dziadek, ale moze to też być osoba zupełnie niespokrewniona wskazana przez sąd - i w tym wypadku nic nie stoi na przeszkodzie, aby była nia np. partnerka zmarłej matki dziecka, o ile sąd uzna, ze jej opieka będzie odpowiedniejsza niż opieka dziadków. To sa akurat sprawy równei skomplikowane dla heteroseksualistów, bo po rozwodzie , kiedy ojciec np. mieszka w danym miescie, ma pełnie praw rodzicielskich, a matka utrudnia mu kontakt z synem, w wyniku smierci tejze matki - sąd ma nie lada orzech do zgryzienia - czy ojciec czy dziadkowie maja zostać opiekunami prawnymi - trwaja o to całe batalie w sadach rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Dehnel Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.10, 16:45 By zbadać, czy to równie trudne na hetero- co homoseksualistów, musielibyśmy mieć jakieś dane statystyczne (np. ile procent takich spraw w obu grupach jest załatwiane odmownie, a ile - pozytywnie). Tak czy owak - to tylko jedna kwestia. Wciąż ludzie starsi, o których wiemy, że nie mają już szans na prokreację, podobnie jak ludzie bezpłodni, mają prawo do zalegalizowania swojego związku (choć często podnosi się argument, że heteroseksualiści mają prawo do ślubu, bo mogą mieć dzieci). I mnóstwo innych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Re: Dobry tekst, powazny problem! Czyżby? IP: 83.142.204.* 29.06.10, 10:37 Szczerze mówiąc do osób homoseksualnych nic nie miałam - człowiek jak każdy - ale jak się zaczęli uważać za takich pokrzywdzonych, jak zaczęli urządzać te swoje parady i heteroseksualistów wyzywać od homofobów to ja nie chcę mieć z nimi do czynienia, nie chcę aby moje dzieci uczył ktoś taki. I znowu jednostki będą pokrzywdzone bo ja też zaczęłam mierzyć jedną miarą. Ale sami się o to proszą. Mam wrażenie, że homoseksualiści sami chcą być postrzegani jako ofiary tylko kogo i czego? Ludzi heteroseksualnych a może swojej orientacji? Może właśnie przez swoją orientację i co za tym idzie nudę, chcą poczuć dreszcz emocji? Może inaczej nie potrafią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GoSC dkw Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: *.chello.pl 28.06.10, 13:08 Według Ultera homo są integralną częscią społeczeństwa i należą im się wszystkie prawa pozostałej większości. Niestety są pasożytami nieponoszącymi kosztów reprodukcji społecznej, tzn nie ponoszą kosztów wychowania dzieci, które będą pracowały na ich emerytury. Skoro tak obnosicie się zeswoimi prawami do równego traktowania to powinniście płacić tzw "bykowe" w postaci określonego podatku od dochodu (min.20%). Idę o zakład, że wprowadzenie podatku radykalnie zmniejszy Waszą liczebność i chęć do manifestowania swojej "inności" Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 13:17 A to istnieje obowiązek posiadania dzieci!? No i nie wiem czy znajdzie się w Sejmie większość zdolna nałożyć taki podatek na księży :P Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 16:47 Obowiązku nie ma, ale będąc w wieku powiedzmy 70 lat nie będziesz liczyć, że państwo wypłaci ci emeryturę z TWOICH składek. Twoje składki są na bieżąco wydawane na mundurowych, górników, hutników i krusowców. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 22:26 No i co z tego? Piramida finansowa zwana ZUSem nie oznacza, że należy wprowadzać przymusowy rozród homo sapiens. System emerytalny i tak padnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fisher Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: 193.121.160.* 28.06.10, 13:26 Za glupote, ktorej niewatpliwym przejawem jest Twoja opinia - rowniez nalezaloby wprowadzic stosowny podatek i to najlepiej wysoki - moze 90%. Posiadanie potomstwa nie jest obowiazkowe. Na emeryture odkladam sobie sam, nie oczekuje zadnych przywilejow - doplat do zlobka, szkoly, becikowego i innych. W zamian ciezko pracuje, inwestuje w siebie, w miare mozliwosci pomagam innym, place spore podatki. Jestem hetero, ale nie widze zadnego powodu dla ktorego osoby o innej orientacji seksualnej mialyby byc w tym wzgledzie gorzej traktowane. Miej rowniez na uwadze, ze brak potomstwa to czasami nie tylko kwestia wyboru lecz rowniez problemow zdrowotnych. Nazwanie kogos pasozytem to z Twojej strony czyste chamstwo. Konstytucja nie przewiduje takich obowiazkow (zreszta placac podatki doplacamy do wszystkiego nawet na KK wbrew wlasnej woli), wiec po prostu odwal sie od innych i spojrz na siebie i swoja zapewne rownie zaklamana rodzinke. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 16:48 Obyś się nie rozczarował, co się stanie z twoimi "oszczędnościami na emeryturę". Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Dobry tekst, powazny problem! 28.06.10, 14:31 Gość portalu: GoSC dkw napisał(a): Niestety są pasożytami > nieponoszącymi kosztów reprodukcji społecznej, tzn nie ponoszą > kosztów wychowania dzieci, które będą pracowały na ich emerytury. Sprawdzić, czy nie ksiądz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksywa Re: Dobry tekst, powazny problem! IP: *.net.stream.pl 28.06.10, 15:23 nie tylko "według Ultera" zobacz co na ten temat jest napisane w Katechizmie Kościoła Katolickiego...pewnie się zdziwisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: Durny tekst, sztucznie nadęty problem. IP: *.chello.pl 28.06.10, 10:55 Masz racje.Indoktrynować można tylko jedną wiodącą ideologią-katolicką i to już od żłobka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fdfd Zgadzam się z tą opinią! Czy ja jako fetyszysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:34 na przykład - mam zrobić coming out i powiedzieć, że lubię przebierać się w stroje zwierząt albo ktoś lubi sex z czymś albo upokarzać żonę. Co to ma do rzeczy, do bycia nauczycielem. Niektórzy myślą, że orientacja seksualna determinuje ich życie. Otóż nie. W pracy powinniśmy być aseksualni i tyle. Mnie nie obchodzi że ktoś jest gejem, singlem, fetyszysta czy hetero. To sfera prywatna. To co robi Gazeta jest już chore i jakiś kompletny absurd. W dodatku nie ma nic wspólnego z dobrem osób homoseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Zgadzam się z tą opinią! Czy ja jako fetyszys 28.06.10, 13:18 Wystarczy potraktować to jako część promocji książki i nie zawracać sobie głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Durny tekst, sztucznie nadęty problem. 28.06.10, 14:23 von_seydlitz napisała: > Jak się jest nauczycielem, to ise pełni funkcję społeczną. Osobiste przekonania > i problemy trzeba pozostawić poza szkołą. nauczycielka czynienia z cudzymi > dziećmi, więc niech nie przesadza z indoktrynacją własnymi ideologiami. Wszystko fajnie, tylko że wystarczy, że powie, że była na wakacjach z własną dziewczyną i dla dyrekcji to już jest indoktrynacja. To co, ma nie mówić z kim gdzie była, nawet jeśli uczniowie zapytają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: Durny tekst, sztucznie nadęty problem. IP: *.51-79-r.retail.telecomitalia.it 28.06.10, 18:50 Chyba terminy ci sie pomieszaly. Od kiedy homoseksualizm to ideologia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.4web.pl 28.06.10, 09:19 Na tych debatach CIAGLE rozmawia tylko jedna strona. Nie nudzi to już Was? "Dla pani orientacja syna jest jego cząstką, ale dla społeczeństwa czymś poważniejszym - mówi nauczycielka" A ja zapytam - dlaczego nauczycielka generalizuje wrzucajac WSZYSTKICH do worka społeczeństwo? Społeczeństwo, nawet polskie, to nie homogeniczny twór, ale szereg róznorodnych postaw. I dla bardzo wielu ludzi w tym społeczeństwie orientacja syna jest wlasnie jego cząstką, nie - czymś powazniejszym. Szkoła nie jest przestrzenią publiczną wolna od wpływów ideologicznych i wszyscy o tym doskonale wiemy - religię w skzole załatwili nam politycy, anie - społeczeństwo. Dlaczego o tym wstydzicie się powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:59 To trzeba było przyjść i rozmawiać. Ktoś cię siłą zatrzymał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.4web.pl 28.06.10, 12:32 Tak, praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykrop Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 11:01 > Na tych debatach CIAGLE rozmawia tylko jedna strona. Nie nudzi to > już Was? tak, trochę nudzi. dlatego za każdym razem zapraszamy kogoś z tego liceum, albo z kuratorium. ale nigdy nie znaleźli czasu, żeby się pojawić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:23 Po co jak z miejsca zanim otworzą usta zostaną obrzuceni uroczym epitetem "homofob"? Przecież tak działacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 13:59 >za każdym razem zapraszamy kogoś z tego liceum, albo > z kuratorium. ale nigdy nie znaleźli czasu, żeby się pojawić... Nie masz chyba wątpliwosci, że obecnie juz nikt z nich na taka debate nie przyjdzie? Zostali tak spozycjonowani, że przychodzą w charakterze opresywnego, katonormatywnego mechanizmu społecznego polskiej szkoły, o czym dowiadują sie z wysokonakładowego ogólnopolskiego dziennika - nie osobiscie, w indywidualnym przypadku (o ile fakt, ze do kuratorium nikt nie poszedł jest prawdą). Nikt nie chce walczyć z wiatrkami. Osobiście, uwazam, ze M.Konarzewska zrobiła bardzo dużo dla srodowiska osób homoseksualnych, czytanie jej tekstów sprawia mi autentyczną przyjemność intelektualną, choć nie ze wszystkimi tezami się zgadzam, podejrzewam też, ze jest b. dobrą nauczycielką, bo jej zawód jest jednocześnie jej pasją - tacy ludzie nie potrafią uczyć źle. I dlatego IX wiele traci w takcie tej batalii tożsamościowej. Jednak pewna rzecz budzi moje największe obawy - czy ktokolwiek z obu stron tego konfliktu chciał w ogóle rozmawiać podczas tych debat...Czy one po prostu nie zostały zaproponowane za późno, kiedy cała sprawa już dawno została rozsadzona gdzie indziej - na lamach wysokonakładowej, ogólnopolskiej gazety i żadna rozmowa nie była mozliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:38 zdanka1 napisała: > Nie masz chyba wątpliwosci, że obecnie juz nikt z nich na taka > debate nie przyjdzie? Mimo wszystko oczekuję od dyrektora szkoły minimum odwagi cywilnej i wyrażenia choćby własnej opinii. Mogę się założyć, że wiele osób, które przyszły na tę debatę z chęcią by posłuchało, co ma do powiedzenia. Poza tym dyrektor jako było nie było przedstawiciel szkoły powinien zadbać o naprawienie PRowej katastrofy, jaką spowodowały oskarżenia o homofobię w jego szkole. Jako człowiek osobiście znający dyrektora IX LO i jego były uczeń czuję się zwyczajnie zawiedziony, bo zawsze miałem o nim wysokie mniemanie i jego wersję zwyczajnie chciałbym usłyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 15:13 >Mogę się założyć, że wiele osób, które przyszły na tę de > batę z chęcią by posłuchało, co ma do powiedzenia. Poza tym >dyrektor jako było nie było przedstawiciel szkoły powinien zadbać o naprawienie PRowej katastrofy Owszem, sama chętnie przyszłabym na taką debatę, na poprzedniej nie było nikogo takiego, o ile się dowiedziałam - na ostatniej również. Trudno to nazwać w ogóle debatą, bo sens debaty lezy w konfrontacji odmiennych stron w dyskusji, nie jedynie odmiennych stron w odbiorze problemu wsród publicznosci. Przedstawiciel szkoły na pewno nie naprawi pijarowej katastrofy szkoły w trakcie debaty w małej łódzkiej księgarni, bo ta katastrofa rozegrała sie na łamach ogólnopolskiej gazety, którą codziennie czytaja tysiace ludzi. Jedyne, co ten czlowiek moze teraz zrobić, to opublikowac list otwarty w gazecie, ale to nadal nie będzie miało nic wspólnego z chęcia rozmowy i zrozumienia, za to wiele z wymianą sposobów interpretacji tej historii dla mediów. To bedą tylko reinterpretacje ślepego zaułka, z ktorego trudno wybrnąć. Fakt, ze szkoła uparcie odmawia komentarza dla mnie stanowi o innym problemie - o nieumiejętnosci komunikacji w przestrzeni publicznej, a co za tym idzie, także o nieumiejętnosci ROZMAWIANIA o takich sprawach jak przestrzeń prywatna, wolność wyznania, kolor skóry, orientacja seksualna, a idąc jeszcze szerzej - seksualność w ogole. Moze zamaist tych wszystkich debat o wiele bardziej nauczycielom pomogłyby warsztaty zorganizowane przez kuratoium, na których mogliby się dowiedzieć, ze te tematy nie gryzą i jak o nich rozmawiać, zeby nie robić krzywdy swoim wspołpracownikom i uczniom. Oczywiscie, to znowu jedna z moich licznych utopii, ale skoro szkoła ma czegoś nauczyć, to chyba najpierw tzreba by sie było samemu wyedukowac, jak o tym uczyć i dlaczego to nie gryzie. Narazie dyrektor uwaza pewnie, ze gryzie, rozglos szkodzi jego placówce i lepiej unikać konfrontacji, bo moze wyjsc jeszcze gorzej niż jest. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:33 Gość portalu: no name napisał(a): > Na tych debatach CIAGLE rozmawia tylko jedna strona. Nie nudzi to > już Was? Wiesz, na debacie, na której byłem, rozmawiało wiele stron - homo i heteroseksualiści, ludzie mający różne zdania w poprzek swojej orientacji. Gdybyś przyszedł/przyszła, to by Ci to było wiadome. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brednie [...] IP: *.lodz.mm.pl 27.06.10, 21:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PI Re: Przeciw glupocie IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.10, 06:57 Nie życzę sobie, żeby w szkole publicznej pracowali ksieza. Jesli koniecznie chca uczyc, niech zaloza sobie prywatna szkole i niech ucza obnoszac sie tam ze swoimi dewiacjami. Jesli znajda rodzicow, ktorzy chca posylac swoje dzieci do takiej szkoly - prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pal666 Re: Przeciw glupocie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.10, 12:46 można też dokładnie w drugą stronę: "Nie życzę sobie, żeby w szkole publicznej pracowali aktywiści ruchu homoseksualnego. Jesli koniecznie chca uczyc, niech zaloza sobie prywatna szkole i niech ucza obnoszac sie tam ze swoimi dewiacjami. Jesli znajda rodzicow, ktorzy chca posylac swoje dzieci do takiej szkoly - prosze bardzo. " Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Przeciw glupocie 28.06.10, 16:49 A co z homoseksualistami pasywnymi (biernymi)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Re: Przeciw glupocie IP: 83.142.204.* 29.06.10, 10:42 A najlepiej niech i jedni i drudzy założą wspólną prywatną szkołę. I obie strony na tym skorzystają :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Dlaczego ten wpis zostal usuniety ???? cenzura!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 11:27 Rano czytalem ten wpis i nie bylo tam nic obrazliwego. Jedynie ktos stwierdzil, ze homoseksualizm to dewiacja seksualna. Czy w tym kraju nie wolno juz pisac, ze homoseksualizm to dewiacja seksualna? Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Tolerancja - Tak. IP: *.retsat1.com.pl 27.06.10, 22:19 Tolerować nie znaczy zapominać, że to, co tolerujemy, na nic więcej nie zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Jakby zapytać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 23:46 ...o życiorys panią nauczycielkę, to pewnie by się okazało, że źródła jej lesbijskości tkwią w nieakceptacji mamusi jako kobiety, względnie we wstręcie do ojca. Ergo-nieuleczona trauma z dzieciństwa/okresu dojrzewania. Większość homoseksualistów nadaje sie na psychoterapię po prostu. Owszem-zdarzają się pomyłki natury, ale to nieliczny procent. Skąd wiem? Mam znajomych wśród gejów i lesbijek, znam ich życie... Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 00:59 gość napisał(a): Większość homoseksualistów nadaje sie na psychoterapię po prostu. Owszem-zdarzają się pomyłki natury, ale to nieliczny procent. Skąd wiem? Mam znajomych wśród gejów i lesbijek, znam ich życie... ------------------ Wynika z tego, że twoi znajomi geje i lesbijki powinni czym prędzej zerwać z tobą znajomość, bo głupota podszyta homofobią może być zaraźliwa i żadna psychoterapia tu nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 09:11 wirusx napisał: > gość napisał(a): > > Wynika z tego, że twoi znajomi geje i lesbijki powinni czym prędzej > zerwać z tobą znajomość, bo głupota podszyta homofobią może być > zaraźliwa i żadna psychoterapia tu nie pomoże... A kiedy już zerwie te znajomości, to heterofoby będą śmiało mogły oskarżyć go o homofobię i zrównać do poziomu zaścianku i ciemnogrodu. Bo czują się zaszczuci we własnym kraju, nie mają z nikim kontaktu itp. itd. Nieźle to sobie wykombinowaliście, homo-towarzyszu. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 09:44 Nie sadze, zeby wirusx chcial byb nazywany Twoim "towarzyszem" - w jakiejkolwiek konfiguracji. To ciekawe jak czesto antykomunisci (swoja droga gdzie ten zwalczany przez nich komunizm:P?) okazuja sie przy okazji ignorantami impregnowanymi na wiedze, ktora to ignorancja jest zasilana przez ich nienawisc do odmiennosci. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 09:53 Nie sądzę aby wielu Polaków chciało być nazywanymi "homofobami" - w jakiejkolwiek konfiguracji. Tak ładnie napisałeś i udało ci się nie odnieść do tematu, jednocześnie odbijając piłeczkę, że pozostaje tylko przyklasnąć. Tylko kto to kupi? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 09:57 Nie wiem czy ktos cos kupi, bo nie sadze zebym cos sprzedawal. Ludzie generalnie nie lubia byc nazywani roznymi epitetami - rowniez homoseksualisci. Mysle, ze byloby idealnie gdyby ludzie sie szanowali, rowniez swoje odmiennosci, ktore nie sa szkodliwe dla wspolblizniego;). Bo z pewnoscia homoseksualizm szkodliwy dla heteroseksualisty nie jest. Osoby homoseksualne nie maja potencjalu do magicznej przemiany osob heteroseksualnych w homo- bo chyba taka jest Twoja obawa. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 10:04 W takim wypadku chyba nie istnieje również jakiś magiczny sposób aby dokonać przemiany "homofobów" w "homofilów". Może więc dać sobie spokój i nie mącić ludziom w głowach na siłę. To co jednym się podoba i nie szkodzi innym, jest względne. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 11:21 Ale ja tu nie widze macenia. Zacheta do otwartej przyjaznej postawy wzgledem wspolobywatela nie jest niczym zlym - tymbardziej, ze wedle zapewnienie wiekszosci zaangazowanych w dyskusje heteroseksualistow praktyki seksualne powinny pozostac domena prywatnosci - co za tym idzie nie powinny byc chyba przyczynkiem do jakies dyskryminacji, usmieszkow, lekcewazenia, pogardy itd? Czy dopuszczasz mozliwosci posiadania homoseksualnego przyjaciela, przyjaciolki, ktory/ktora bedzie sie z Toba i Twoja rodzina spotykal/spotykala w normalnych warunkach w towarzystwie partnera/partnerki traktowanego/traktowanej normalnie, na rowni z heteroseksualnymi partnerami Twoich znajomych? Jezeli tak to ok, nie mamy problemu - mozemy wzniesc toast za pomyslnosc kraju i jego rozwoju spolecznego;). Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 12:33 Nie widzę nigdzie tej zachęty do otwartej, przyjaznej postawy względem współobywatela. Widzę natomiast ultimatum: albo godzisz się na nasze fanaberie, albo jesteś ciemniakiem i homofobem. A jak mimo tego dalej ośmielasz się wyrażać sprzeciw, przetańczymy ci przez całe miasto, świecąc gołymi dupami, wymieniając "buziaczki". W ten sposób to się nie walczy o tolerancję tylko się podbija. Np. tak kiedyś powstało Imperium Rzymskie. Oczywiście za oręż, zamiast gołej dupy - służył gladius, a za "homofoba" - "barbarzyńca". A równości nigdy nie będzie. Nigdy homo-partner znajomego, nie będzie na równi traktowany z hetero-partnerem znajomej. Ale to niekoniecznie musi być przejaw dyskryminacji. Tak samo jak mężczyzna i kobieta różnią się i będą się różnić - ale nie musi to być powód do dyskryminacji. Jak samochód ciężarowy z osobowym. Jedni mają swoje cechy i wady i tak samo inni. Dopóki w drodze nauki nie będą się wszyscy rodzić z probówki na zamówienie, czy w drodze ewolucji przez podział, czy połączenia dwóch plemników - zawsze homoseksualiści nie będą na równi traktowani, przynajmniej w części "obowiązków". Bo na tym świecie tak już jest, że żeby to wszystko dalej trwało, trzeba się rozmnażać. Jeśli nie zrobi tego kobieta z mężczyzną - uwaga sensacja - nikt inny tego za nich nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Jakby zapytać... IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:35 > Nie widzę nigdzie tej zachęty do otwartej, przyjaznej postawy względem > współobywatela. Widzę natomiast ultimatum: albo godzisz się na nasze fanaberie, > albo jesteś ciemniakiem i homofobem. A jak mimo tego dalej ośmielasz się wyraża > ć > sprzeciw, przetańczymy ci przez całe miasto, świecąc gołymi dupami, wymieniając > "buziaczki". > W ten sposób to się nie walczy o tolerancję tylko się podbija. Oczywiście, że tak tyle że w całym biznesie nie chodzi o to żeby złapać króliczka, tylko o to żeby go gonić. Bez homofobi wielu działaczy z organizacji progejowskich zostało by odciętych od bardzo grubych konkretnych $$$ (m.in. z dotacji), więc sprawa jest prosta. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 12:50 Jakich grubych dotacji? Od kogo? W Polsce? Chyba sobie kpisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość dkw Re: Jakby zapytać... IP: *.chello.pl 28.06.10, 13:35 Dotacją jest panie ulter to, że nie ponosi Pan kosztów urodzenia i wychwania dzieci.Ale to zagadnienie jest przez homo niezauważalne. Dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 14:22 Ale posiadanie dzieci to nie obowiazek - jak np. placenie podatkow. Jezeli ciaza pani/panu koszty utrzymania rodziny to po co sie na to pani/pan decydowala/decydowal? Czy ktos pania/pana zmusil? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 12:49 Do pierwszego akapitu nie odniose sie wogole, bo az kapie zla zla wola. Co do drugiego to pozwole sobie wyrazic zdanie przeciwne - mam nadzieje, ze jednak ta rownosc kiedys zapanuje i w Polsce, w niektorych krajach europejskich juz zapanowala i dobrze. Doprawdy nie wiem czy zasadne jest porownywac ludzi do ciezarowek... Nikt nie oponuje przeciwko koncepcji prokreacji, wydaje mi sie, ze dodajesz do dyskusji watek, ktory tutaj nie pasuje i ktorego nikt nie porusza. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 13:23 Szkoda, że pomijasz pierwszy akapit, bo przyznam nieszczerze, że jest świetny i szczególnie dumny jestem z udanego porównania z podbojem Rzymian. Wątek prokreacji homoseksualistom owszem, może nie pasować, tak samo jakby mi nie pasowało nietrawienie laktozy - ot kolejny "wątek, który tutaj nie pasuje i którego nikt nie porusza". Czyżby...? Pisałeś o równości, więc dostałeś przykład dlaczego równej równości nie będzie. Tak samo jak z wodą słodką i słoną. Woda do życia jest potrzebna, ale jakby nie patrzeć, słodka jest równiejsza. Ojej, kolejne niezasadne porównywanie ludzi. Czyżby...? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 14:24 Ciagle nie rozumiem jak odniesienia do smaku wody maja sie do sytuacji spolecznej calkiem sporej grupy ludzi, czesto lekcewazonej z powodu tak nieznacznej z pkt widzenia panstwa i spoleczenstwa cechy jaka jest orientacja seksualna. Rozumiem , ze lubisz historie antyczna - ja tez, ale niewiele ma ona wspolnego ze wspolczesna sytuacja spoleczna Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 01:21 Heh, z takim argumentem nie sposób dyskutować. Nic cie nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Jeżeli naprawdę uważasz, że z punktu widzenia państwa i społeczeństwa, taka cecha jak orientacja seksualna jest nieznaczna(sic!) to wypadałoby tylko złapać się za głowę i zakrzyknąć: olaboga! Może dla państwa sezonowego to jest nieznaczne. Ale dla państwa, które poważnie myśli o przyszłości już nie. Nawet w Polsce zaczynają ostrzegać o spadku ilości urodzeń i jak to będzie wpływać na wartość emerytur za kilkadziesiąt lat. Wyprzedzając wypominanie, że homoseksualistów nie jest tak dużo, żeby decydować o deficycie urodzin - a ja myślałem, że właśnie jest ich tak bardzo bardzo duuuużo. Są wszędzie i każdy takiego zna. Według niektórych homo-terrorysto-oszołomów a nawet i 50%. No więc w takim wypadku, można chyba mówić, że "orientacja seksualna =nieznaczna" to zastosowania tutaj nie ma. Pisałeś o absolutnej równości, traktowaniu homo jak hetero. Odpisałem, że to niemożliwe, jednak bez opcji dyskryminacji. Tak jak na środku oceanu na tratwie, by przetrwać potrzebujesz wody, ale nie wody słonej. I to jest taki paradoks, bo wody nie ma, ale woda jednocześnie wszędzie dookoła jest. Przykład na to, że nie można się spodziewać równości absolutnej, tak jak w przypadku mężczyzny i kobiety, którzy się różnią i mają swoje cele i obowiązki. Różni nie znaczy dyskryminowani. Nie wiem po co się produkuję. Wszystkie celne argumenty zbywasz tylko lakonicznym ciągiem słów. Tak się nikogo do swoich racji nie przekona i nie zmusi do refleksji. Można tylko zrazić i osiągnąć odwrotny skutek. Takie "wygrywanie" *small talkiem* pozostaje tylko skomentować tak: 3nationbaseball.com/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/webassets/Retarded.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 09:33 Lap sie dalej za glowe, wspius "(sic!)" i sie dziw dalej. To ciekawe, ze dla wielu spoleczenstw i wladz panstwowych fakt bycia homoseksualista jest nautralny. Jak to sie dzieje? Polska ostatnia ostoja zdrowego rozsadku? Chyba nie. Istnienie roznic miedzy homoseksualistami a heteroseksualistami jest oczywiste - ale ograniczaja sie do spraw nieistotnych dla innego obywatela. Wytaczanie dzial przeciwko homoseksualistom, tworzenie skomplikowanych teorii majacacych nieby udowadniac, ze homoseksualisci sa szkodliwi to tylko i wylacznie przejaw obawy, strachu, nieznajomosci i ignorancji - niczego wiecej. Ty z pewnoscia nikogo do swoich racji nie przekonasz, bo Twoim celem jest uprawianie haniebnej propagandy i szkodzenie ludziom, ktorzy jedynie chca zyc godnie w spoleczenstwie pelnym pogardy. I tutaj naprawde nie jtrzeba sie silic na pseudonaukowe wywody, logike bigota, ktory zadowolony z siebie usiluje dopasowac rzeczywistosc do swoich bigockich pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 10:47 To > ciekawe, ze dla wielu spoleczenstw i wladz panstwowych fakt bycia > homoseksualista jest nautralny. Naturalny? Neutralny? Nie wiem co chciałeś przez to przekazać, więc nie wiem jak się do tego ustosunkować i czy w ogóle warto. > Istnienie roznic miedzy homoseksualistami a heteroseksualistami jest > oczywiste - ale ograniczaja sie do spraw nieistotnych dla innego > obywatela. Po raz kolejny, powoływanie do życia nowych istnień jest jak najbardziej istotne dla innych obywateli. Ale ty widać upierasz się przy swoim zdaniu, bo tak i już. Kwestia, że ci ludzie chcieliby żyć godnie w społeczeństwie pełnym pogardy, to chyba naprawdę temat bardziej na psychoanalizę albo jakieś działanie, to chyba jednak coś innego jak próbują wmówić. Zadowoleni z siebie to są homoseksualiści, którzy usiłują dopasować rzeczywistość do swoich pederastycznych poglądów. Ale są mimo wszystko w większości tolerowani. Nie są obiektem kultu, ani podziwu, ale są tolerowani. Nie do pomyślenia byłoby utworzenie i prowadzenie wojowniczo-heteroseksualnego pisma pt: "Furia". Dzięki za wypominanie mi haniebnej pogardy, szkodzenia ludziom, logiki "bigota", pseudonaukowe wywody. O ile wczoraj jeszcze mogłem rozumieć, to dziś widzę, że to był błąd. Ma być tak jak chcą homo, bo jak nie to "bigot", ciemnogród, zaścianek, homofob, przejaw obawy, strachu, nieznajomości, ignorancji - nawet przy dyskusji bez inwektyw. Widać, że nie wolno iść na ustępstwa i okazywać słabości. NIE należy tolerować pederastów, bo się rozlezą. Dzięki za wskazanie kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 12:27 Oczywiscie chodzi o slowo: neutralny "Ma byc tak jak chca homo" - ma byc tak, zeby obywatele, ktorym do tej pory odmawiano rownego traktowania ze wzgledu na orientacje mogli uznac, ze konstytucyjna zasada rownosci odnosi sie rowniez do nich. Nikt nie proponuje tutaj zamachu na populacje heteroseksualna, nikt nie zamierza porywac chrzescijanskich dzieci na homoseksualna mace i nikt nie zamierza przekonywac mlodziezy do zmiany orientacji seksualnej. Tymczasem osoby homoseksualne sa obrazane, ponizane i pogardzane - na tym forum wyzywane od pederastow, parow, raczone wulgarnymi opisami seksu analnego i traktowane jak niegodne bycia Polakiem. Nie sadze aby Polska miala byc wlasnie takim krajem. Twoje wyobrazenia o naturalnosci czy nienaturalnosci, rownosci czy nierownosci sprowadzaja sie jedynie do laskawej tolerancji - wiesz co mozesz sobie zrobic z taka tolerancja. Nikomu na niej nie zalezy. Osoby homoseksualne maja pelne prawo byc oczekiwac rownego traktowania. Jezeli nie rozumiesz co to znaczy to juz Twoj problem. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 13:07 Nikt nie wyzywa osób homoseksualnych od pederastów. Pederasta to słowo neutralne, nie służy do obrażania, tak samo jak homoseksualista. Owszem "homoseksualistą" też można obrazić, ale to już jest zwykłe czepialstwo. Nikogo nie trzeba też raczyć wulgarnymi opisami seksu analnego. Ten rodzaj seksu sam w sobie ma taki charakter, jeśli komuś to przeszkadza, to może zrezygnować z jego uprawiania. Gorzej mają heteroseksualni, którzy muszą tolerować fakt istnienia tego rodzaju tarcia, w wykonaniu dwóch i więcej mężczyzn, mimo, że jest to obrzydliwe. W przypadku mężczyzny i kobiety można by to jeszcze zrozumieć. Przez intensywne pocieranie, już za kilkaset lat, w drodze ewolucji u kobiet znajdą się dwa nawilżane otwory, przystosowane do penetracji. No ale, żeby takie (o)twory powstały, to trzeba się rozmnażać. Często na tym forum spotkać można się też z agresją w przeciwną stronę - miłośników tradycyjnej rodziny. W tym co napisałeś wstawić "hetero" za "homo" i wszystko się zgadza i nawet "Furia" tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 13:14 Nikt nie wyzywa osob homoseksualnych od pederastow? Moze jeszcze dodasz, ze posty Twoje i osob reprezentujacych podobne poglady sa wywazone i neutralne. Moze uwazasz, ze publiczne dywagacje na temat ocieractwa i nawilzanych otworow sa na miejscu? Zadziwiajace.... Agresja w druga strone to najczesciej reakcja na obrzydliwe, ponizajace komentarze kapiace pogarda. Reakcja w pelni uzasadniona. Nikt nie musi spokojnie nadstawiac drugiego policzka, kiedy ktos go wyzywa od nienaturalnych, obrzydliwych zboczencow. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 14:24 Oczywiście, że moje posty są wyważone. Cechuje je wysoko pojęta kultura i krytyka, nader często poparta argumentami. To, że czasem się coś wyrwie, to przecież policzka nie można drugiego cały czas nadstawiać. Trzeba się szanować i ogień zwalczać ogniem. Reakcja w pełni uzasadniona. Co do dywagacji, to myślałem, że od tego forum jest, by też dywagować. Nie pakuję ci się przecież do domu, ani nie blokuję miasta. Ocierać to się można w autobusie, ja mówiłem o tarciu. A ty przestań wyzywać pederastów od homoseksualistów. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Jakby zapytać... 29.06.10, 14:43 To mialo byc blyskotliwe, blazenskie czy smieszne? Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 12:33 Orientacji seksualnej zmienic sie nie da. Poglady - owszem. no.to.mamy.problem napisał: > W takim wypadku chyba nie istnieje również jakiś magiczny sposób aby dokonać > przemiany "homofobów" w "homofilów". Może więc dać sobie spokój i nie mącić > ludziom w głowach na siłę. To co jednym się podoba i nie szkodzi innym, jest > względne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 12:39 elucidator napisał: > Orientacji seksualnej zmienic sie nie da. Poglady - owszem. ********************************** Nawet te wyssane z mlekiem matki? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 13:11 elucidator napisał: > Nawet te. > ********************************** Nie podzielam Twojej pewności. Nie twierdzę też, że musi być przeciwnie, ale wolałbym się oprzeć o badania. Nie mam niezachwianej pewności co do przyczyn własnej postawy w tym względzie - nie wiem na ile zadecydowało o tym wychowanie, a na ile inne czynniki - np. typ osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 13:24 a te wyssane z mlekiem ojca? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 13:10 elucidator napisał: > Orientacji seksualnej zmienic sie nie da. Poglady - owszem. Skąd wiesz, że nie da? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 16:53 Orientacja seksualna ulega zmianie. Młode dziewczyny marzą o bogatym biznesmenie z siwymi skroniami, szarmanckim i niezbyt natarczywym seksualnie. Tuż przed klimakterium kobieta marzy o poderwaniu młodego hydraulika w roboczym kombinezonie. Podobnie jest z mężczyznami. Młody chłopak marzy o dojrzałej i doświadczonej a w dodatku niewyżytej damie. W poważnym wieku mężczyzna interesuje się młodziutkimi dziewczynami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Czyli pogląd inny od twojego uważasz za chorobę IP: 188.33.77.* 28.06.10, 11:05 która jest zaraźliwa i którą należy leczyć? Ciekawe. Tok myślenia identyczny z tym tzw "homofobicznym", tyle, że biegnie w przeciwnym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: Jakby zapytać... IP: *.chello.pl 28.06.10, 11:10 Ty to się nawet na terapie nie nadajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Jakby zapytać... 28.06.10, 14:41 Gość portalu: gość napisał(a): > ...o życiorys panią nauczycielkę, to pewnie by się okazało, że źródła jej > lesbijskości tkwią w nieakceptacji mamusi jako kobiety, względnie we wstręcie d > o > ojca. Ergo-nieuleczona trauma z dzieciństwa/okresu dojrzewania. Większość > homoseksualistów nadaje sie na psychoterapię po prostu. Owszem-zdarzają się > pomyłki natury, ale to nieliczny procent. Skąd wiem? Mam znajomych wśród gejów > i > lesbijek, znam ich życie... Śmiała teza. A teraz miej odwagę się pod nią podpisać imieniem i nazwiskiem. To nie powinno być trudne, bo przecież jesteś ze swoich poglądów na tyle dumny, że prezentujesz je tu publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek W Holandii jest Partia Pedofilów IP: *.e-wro.net.pl 27.06.10, 23:55 W Holandii jest Partia Pedofilów. Czy jak będzie taka partia w zacofanej Polsce, w końcu mamy doganiać postępowy lewacki Zachód, to pedofil (ale chyba ten "dobry") zostanie zaproszony do szkoły i będzie miał pogadankę? (najlepiej z dzieckiem na kolanach). Pogadanke, o tym jak zacofani są niektórzy, jak nie wiedzą, czym jest miłość do dzieci, itp.... A potem przyjdzie pan z ...kozą. Koza kocha pana, a pan kocha kozę...czyli...to jest małżeństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
sharp-shooter Re: W Holandii jest Partia Pedofilów 28.06.10, 00:19 W Polsce nie będzie partii pedofilów. Dlaczego? Kościół nie lubi konkurencji... Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: W Holandii jest Partia Pedofilów 28.06.10, 09:49 A w Polsce sa pedofile i bez partii;). I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Co z tego? 28.06.10, 11:17 ulther napisał: > A w Polsce sa pedofile i bez partii;). I co z tego? Pedofile są wszędzie, ale w Holandii mają swoją organizację. Na pewno sami siebie nie uważają za zboczonych, zapewne wspierają się nawzajem domagają tolerancji, swoich wrogów nazywają cośtam-fobami. Jako partia chcą być obecni w życiu publicznym. Nie chcę stawiać znaku równości między polskimi organizacjami homoseksualistów a tamtejszą partią, jednakże jakiś wspólny mianownik istnieje. BTW: Jak to gdzieś napisał jakiś pedofil: "wiesz czym się różni pedofilia o homoseksualizmu? Głownie tym, że to pierwsze jest nielegalne. Jesteśmy takimi samymi ludźmi." (cytat z głowy) No cóż, wielu tzw. homofobów chętnie by potwierdziło powyższą tezę ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 11:28 To nie stawiaj znaku rownosci - wydaje mi sie, ze Twoja intencja jest wlasnie to przed czym oficjalnie sie wzbraniasz. Zeby formalnosci stalo sie zadosc: homoseksualisci to osoby zainteresowane doroslymi przedstawicielami wlasnej plci - pedofile to dorosle osoby czerpiace seksualna satysfakcje z obcowania z dziecmi obu plci. Homoseksualizm jest normalny, akceptowalny i nie ma w nim nic zlego, a w wykorzystywaniu niedorozwinietych fizycznie i psychicznie dzieci jest bardzo duzo zlego. Prosze Cie, nie zachowuj sie jak prowokator w bialych rekawiczkach, ktory niby nic nie sugeruje ale jednak.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Co z tego? IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:33 Tylko szkoda, że wśród homoseksualistów jest tak wielka nadreprezentacja pedofilów. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 11:46 Nic mi nie wiadomo o zadnej nadreprezentacji, za to jest to istotny problem wsrod kleru katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Co z tego? IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:00 Masz rację jest. I to duży problem dla kleru, dobrze że się chociaż trochę starają ogarnąć ostatnio. Wśród społeczeństwa wystepuje około 3 do 5% osób homoseksualnych (w zależności od źródeł). Wśród pedofili około 30% ich populacji to osoby homoseksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 12:02 Nie znam takich badan. Nigdy nie slyszalem o schwytaniu pedofila homoseksualisty, za to mnostwo historii o czlonkach rodzin wykorzystujadcych swoje dzieci, maloletnich krewnych. Nie ma problemu homoseksualistow-pedofilow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Co z tego? IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:07 Nie znam takich badan. Nigdy nie slyszalem o schwytaniu pedofila > homoseksualisty, Przecież sam pijesz do kleru. W tym środowisku najczęściej osobami molestowanymi byli chłopcy (np. ministranci). Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 12:14 No ale Ty mowisz o pedofilach, tak? No to Ci przylapani w kosciele z pewnoscia nimi sa, nie ma tutaj sporu. Mowimy jednak o osobach zblokowanych psychicznie, najczesciej wypierajacych swoja seksualnosc, majacych dostep do bezbronnych ofiar - cala sytuacja jest patologiczna i stwarza okazje dla osob z deficytem psychicznym do dzialania. Stan celibatu lub zycia w zakonie to nie optymalne warunku zycia jednostki tylko szalenie opresyjne, sztuczne i nienaturalne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK. Re: Co z tego? IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:29 Podobnie jak stan życia w związku homoseksualnym. Brak możliwości spłodzenia potomstwa, niespełnione instynkty macierzyński czy ojcowskie. Częste zmiany partnerów, walka o dominację spowodowana naturalnym procesem hormonalnym. Nie dziwię się, że w tym srodowisku częściej występują samobójstwa, próby samobójstw, młodzieńcze bunty czy zachowania aspołeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 12:52 A co jest nienaturalnego w nieposiadaniu dzieci? To chyba kwestia wyboru - szczegolnie dla heteroseksualistow. Parom nie posiadajacym dzieci tez chcesz przypiac latke nienormalnych? Kto jest normalny? Wielodzietna rodzina nienawidzaca liberalow, homoseksualistow, lesbijek, feministek, centrystow, zwolennikow zdrowego rozsadku, ateistow, agnostykow, filozofow, zwolennikow nordic-walkinku, skateboardingu? Czego jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Co z tego? 28.06.10, 13:09 ulther napisał: > A co jest nienaturalnego w nieposiadaniu dzieci? To chyba kwestia > wyboru - szczegolnie dla heteroseksualistow. Parom nie posiadajacym > dzieci tez chcesz przypiac latke nienormalnych? Jeśli nie rozumiesz różnicy pomiędzy niemożnością posiadania dzieci, a brakiem chęci posiadania dzieci z wyboru to mi cię żal. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Co z tego? 28.06.10, 13:23 A od kiedy to homoseksualiści nie mogą mieć dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Co z tego? 28.06.10, 13:32 rydzyk_fizyk napisał: > A od kiedy to homoseksualiści nie mogą mieć dzieci? Poczętych ze sobą? No jakiś czas już nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Co z tego? 28.06.10, 13:56 a dlaczego od razu poczętych ze sobą. Homoseksualiści mogą mieć dzieci ale z wyboru nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Co z tego? 28.06.10, 22:32 akurat w temacie: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8075511,Pani_premier_wstapila_w_zwiazek_malzenski_z_partnerka.html Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Co z tego? 28.06.10, 13:42 Oczywiście mogą, ale w sposób tzw. naturalny albo nie są w stanie spłodzić dzieci w ogóle, albo wiąże się to dla nich z wielkimi trudnościami i cierpieniami. W tym sensie, homoseksualizm jest podobną w skutkach chorobą co np. bezpłodność czy stulejka. Co oczywiście nie znaczy, że homoseksualistów powinno się jakoś prawnie dyskryminować, skoro nie dyskryminuje się wszak w żaden sposób bezpłodnych czy impotentów (przynajmniej w nowoczesnych społeczeństwach). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 14:28 czyli de facto homoseksualizm jest choroba bo homoseksualisci nie chca uprawiac seksu z osobami plci przeciwnej w celu prokreacji? Kolejna ciekawa teoria do menazerii innych podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Co z tego? 28.06.10, 15:50 ulther napisał: > czyli de facto homoseksualizm jest choroba bo homoseksualisci nie > chca uprawiac seksu z osobami plci przeciwnej w celu prokreacji? > Kolejna ciekawa teoria do menazerii innych podobnych. Chodzi nie o to, że nie chcą, ale o to, że nie mogą - przecież wiele czcionek na tym i innych forach wypisano udowadniając, że homoseksualiści nie wybierają swojej orientacji świadomie, tylko tacy się po prostu rodzą, prawda? Po prostu inna płeć ich nie podnieca, i tyle - a zatem aby spłodzić potomstwo w naturalny sposób, muszą uciekać się do rozmaitych sztuczek technicznych i farmakologicznych, przemagać obrzydzenie etc. Co w tym wg Ciebie nie wyczerpuje definicji choroby? Rzecz dokładnie tego samego rodzaju co w przypadku np. impotentów czy osób bezpłodnych, które w tym celu również muszą uciekać się do pomocy rozmaitych sztucznych metod. I nie ma w tym - przynajmniej wg mnie i, jak sądzę, innych ludzi w miarę logicznie myślących - niczego złego czy uwłaczającego ani homoseksualistom, ani impotentom, ani komukolwiek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 16:13 Demagogia nie sprawi, ze zaczne uznawac odmienna od heteroseksualnej orientacje za chorobe. Homoseksualisci poza tym nie sa bezplodni, sa w pelni zdolni do poczecia dziecka. Bycie homoseksualista to nie choroba. Ile mozna powtarzac? Jezu!!! Przestancie tym ludziom wmawiac chorobe. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Co z tego? 28.06.10, 16:38 Oczywiście, że nie są bezpłodni i nigdzie nie napisałem, że są. Oczywiście, że nie są w pełni zdolni do poczęcia dziecka, gdyż orientacja seksualna utrudnia im lub wręcz uniemożliwia odbycie normalnego stosunku, w związku z czym muszą uciekać się do rozmaitych sztuczek - na podobnych zasadach co m.in. osoby bezpłodne czy impotenci. Nie mam w tej chwili pod ręką słownika, ale w Wiki definicja (przypuszczam, że na jakiejś słownikowej oparta) choroby mówi, iż polega ona (...) na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu. O zaistnieniu choroby można mówić wtedy, gdy działanie czynnika chorobotwórczego wywołuje niepożądane objawy, różniące się od czynników zdrowego organizmu. W przypadku homoseksualizmu możemy bez wątpienia mówić zarówno o zaburzeniu funkcji organizmu, jak i o objawach różniących się od czynności zdrowego organizmu (niemożność odbycia stosunku z osoba płci przeciwnej w - by tak rzec - zwykłym trybie, z czego wynikają trudności ze zwykłą prokreacją, jakich nie doznaje heteroseksualna większość). I tyle - i tak naprawdę nie mam zielonego pojęcia, skąd się bierze ten cały szum. Czy bycie chorym (niezaraźliwie, nie z własnej winy i w sposób niekłopotliwy dla otoczenia) jest czymś złym, stygmatyzującym, poniżającym lub zmuszającym do ograniczania czyichś praw? W moim przekonaniu nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Co z tego? 28.06.10, 22:35 W temacie tej niemożliwości: 67-letnia Sigurdardottir poślubiła Joninę Leosdottir w niedzielę, w dniu, w którym zaczęło obowiązywać nowe prawo, definiujące małżeństwo jako związek dwóch dorosłych osób bez względu na płeć. Panie od lat pozostawały w związku partnerskim; zmieniły go na małżeństwo na mocy nowego prawa, uchwalonego przez parlament w tym miesiącu. Johanna Sigurdardottir, która ma dzieci z poprzedniego, heteroseksualnego małżeństwa, jest jedynym premierem na świecie, otwarcie przyznającym się do orientacji homoseksualnej. W jej kraju nie stanowiło to żadnego problemu - zauważa agencja Reutera. -- eksmisja.wordpress.com/2009/ Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Co z tego? 28.06.10, 22:47 Ale o co chodzi? Przecież nie napisałem, że homoseksualiści są bezpłodni, ale że jeśli chcą mieć zwyczajnie spłodzone dzieci, muszą - jeśli dobrze rozumiem ich orientację seksualną - zmuszać się do stosunków z osobami płci odmiennej, co sprawa im zapewne trudności, dyskomfort czy zgoła obrzydzenie, porównywalne jak sądzę z tym jaki ja odczuwam na myśl o seksie z mężczyzną. I nie jest to kwestia ich chęci ani wyboru, tylko po prostu biologiczna cecha. Czy się mylę? Jeśli tak, to w którym miejscu? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Co z tego? 29.06.10, 09:32 Fajnie, że znalazłeś premiera ! Gdyby to była np. sołtyska, to argument byłby dużo słabszy. A na poważnie: wykręcasz się od odpowiedzi, zmieniasz temat. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 29.06.10, 13:04 Nie, nie mozemy. Homoseksualisci sa zdrowi bo homoseksualizm to nie choroba. Dopasowywanie swoich radykalnych pogladow do definicji z encyklopedii to zadanie tylez karkolomne co zbedne - nikogo nie przekonasz, no chyba, ze juz przekonanych;). Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Co z tego? 29.06.10, 14:50 Nie sądzę abym miał poglądy specjalnie radykalne w Twoim (jak rozumiem) pojęciu tego pojęcia - nie mam np. zasadniczo nic przeciwko demonstracjom LGBT, przeciwko możliwości zawierania przez homoseksualistów związków partnerskich ani też raczej nic przeciwko adopcji dzieci przez takie pary. Nie rozumiem natomiast tego zacietrzewienia wyrażającego się w mantrycznym powtarzaniu zaklęcia: "homoseksualizm to nie choroba", wbrew wg mnie elementarnej logice i bez sensownej potrzeby. Zdanie o "dopasowywaniu poglądów do encyklopedii" jest w tym kontekście wręcz kuriozalne - jeśli wg Ciebie rzeczywistości nie opisują optymalnie definicje encyklopedyczne czy słownikowe, to właściwie jakie? Czy doczekam się w końcu jakichś merytorycznych argumentów? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Dehnel Re: Co z tego? IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.10, 11:03 Przepraszam, że się wcinam, ale pojawiłem się w tym wątku niejako "wywołany" wcześniejszym wpisem i, schodząc po postach dyskusji, dotarłem do tego jej fragmentu. Nie każda niemożność korzystania z funkcji jest chorobą - to po pierwsze (osobniki bardzo młode i stare też nie mogą mieć dzieci, co nie oznacza choroby, tylko wyjaśnialne ograniczenie). Po drugie - natura niekoniecznie odróżnia posiadanie dzieci z partnerem, którego się kocha od partnera innego - to są sprawy kulturowe. A zatem o ile kulturowo może mieć znaczenie, że jakiś gej zrobi dziecko swojej żonie/przyjaciółce/obcej kobiecie, a nie partnerowi, o tyle naturze wszystko jedno - instynkt zadowala się po części już samą ejakulacją. A instynkt tacierzyński - dodam - u niektórych ojców spełnia się kupieniem zabawki raz na dwa tygodnie. Jeśli nie rzadziej. To, że robi się dziecko osobie, której się nie kocha, nie jest też żadnym wyjątkiem - przez stulecia mężczyźni robili (i do dziś często robią) dzieci żonom, których nie kochają - koncept, że małżeństwo ma coś do czynienia z miłością, jest też kulturowy i wcale nie taki powszechny, jak może nam się zdawać. :) Każdy z nas korzysta z niektórych życiowych funkcji w pełni, z innych - nie. To zupełnie naturalne. I tu polecam ciekawy artykuł o Samoa: wyborcza.pl/1,75476,7961309,Gej_jest_superwujkiem_.html Być może jest tak, że homoseksualizm ma głębszy sens ewolucyjny w przenoszeniu własnych genów (i znowu: to, co dla nas kulturowo może nie mieć znaczenia, czyli przeniesienie dalej genów nie naszych, ale naszych rodziców, poprzez potomstwo rodzeństwa, dla natury może mieć znaczenie). W takim razie byłby to relikt pewnej polaryzacji zadań i i obowiązków w ludzkim stadzie: trochę (choć znacznie słabiej) na takiej zasadzie, na jakiej mrówka-robotnica, mrówka-żołnierz czy mrówka-królowa jest pozbawiona niektórych funkcji by lepiej spełniać inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: Co z tego? IP: *.4web.pl 30.06.10, 13:21 Swiat nie dzieli się na homo i heteroseksualistow. Istnieje jeszcze spora grupa osób biseksualnych, o ktorych KPH milczy jak grób. Sama do takich osób należę. Walczycie z heteronormatywnością i homofobią, ale w waszych dyskusjach NIGDY nie pojawiaja sie osóby biseksualne. Dlaczego ? Zaburzaja polaryzację tozsamosci? Rozwlaja szeregi od srodka? Burzą czarno - biały obraz swiata? Zawsze mnie to doprowadzało do szalu, z e walcząc o tolerancję, bardzo czesto jestescie opresywni i niereprezentatywni dla osób we wlasnych szeregach. Nie ma u was miejsca ani dla osób biseksualnych, ani dla gejów-katolików i lesbijek-katoliczek - takie osoby nei maja reprezentacji i nie są wam potzrebne. Nie walczycie o tolerancję dla nich, walczycie o tolerancję tylko dla geja zawsze poddawanego operasji przez hetero--katolika. Gdzies ponizej pada to jasno wyartykułowane - na zasadzie contry wobec pogardzających nimi katolików geje chcą robić rozmowę o tolerancji w Wielką Srodę. Ale juz do głowy nie przyjdzie, ze w tej szkole są np. geje -katolicy i biseksualisci-katolicy, których w tej contrze aktywisci wrzucaja do jednego wora z wysoce nietolerancyjnym ojcem Rydzykiem. I to jest własnie perfidia reprezentacji tolerancyjnych, które naprawde wcale nei maja w sobie tolerancji , a jedynie aktywizm. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 28.06.10, 14:26 Hmm zle lokujesz zal;). Nikt tutaj nie dokonal takiego rozroznienia. Twoja odpowiedz udowadnia (a raczej jej ton), ze nie jestes zainteresowany rozmowa a raczej wspolczuciem mi - nie potrzebuje Twojego wspolczucia. Adresuj je gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Co z tego? 28.06.10, 14:44 Gość portalu: MK napisał(a): > Wśród pedofili około 30% ich populacji to osoby homoseksualne. Coraz ciekawiej. Skąd te dane? Odpowiedz Link Zgłoś
sharp-shooter Re: Co z tego? 28.06.10, 11:55 Gość portalu: MK napisał(a): > Tylko szkoda, że wśród homoseksualistów jest tak wielka > nadreprezentacja pedofilów. Udowodnij. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Co z tego? 28.06.10, 14:43 Gość portalu: MK napisał(a): > Tylko szkoda, że wśród homoseksualistów jest tak wielka > nadreprezentacja pedofilów. Poproszę wiarygodne badania na ten temat. Linki, odnośniki do bibliografii, z pełnym peer review. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neex Re: Co z tego? IP: *.11c.piotrkow.pilicka.pl 28.06.10, 12:15 >Homoseksualizm jest normalny, akceptowalny i nie > ma w nim nic zlego, a w wykorzystywaniu niedorozwinietych fizycznie > i psychicznie dzieci jest bardzo duzo zlego. Zasugerowalbym slowo "niedojzalych", zamiast "niedorozwinietych " :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Co z tego? 28.06.10, 12:31 ulther napisał: > To nie stawiaj znaku rownosci - wydaje mi sie, ze Twoja intencja > jest wlasnie to przed czym oficjalnie sie wzbraniasz. Boś przewrażliwiony. Przede wszystkim to ja porównuję zachowania organizacji, grupki aktywistów, pewnej ekstremy - a nie populacji gejów i pedofilów. Chodzi mi o metody działania tych organizacji, a nie same zachowania seksualne. Pewnie podobne metody można zaobserwować np. wśród tzw. ekologów, a wierz mi - doskonale odróżniam Zielonych od pedofilów ;-))) > Homoseksualizm jest normalny, akceptowalny i nie > ma w nim nic zlego, A to już twój pogląd. O tyle fałszywy, że wystarczy podać przykłady grup społecznych, lub całych państw, gdzie takiej akceptacji się nie doczekasz. Ergo, jest on normalny WEDŁUG CIEBIE i akceptowany PRZEZ CIEBIE. Oczywiście nie jesteś w tych poglądach odosobniony... > a w wykorzystywaniu niedorozwinietych fizycznie > i psychicznie dzieci jest bardzo duzo zlego. Pedofile twierdzą inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 29.06.10, 13:08 Tak - w kulturze Zachodu od pewnego czasu dominuje poglad o absolutnej normalnosci osob homoseksualnych a osoby przypisujace im chorobe sa zazwyczaj potepiane jako przeczace nauce i stanowi wiedzy ludzkiej o czlowieku. W pelni identyfikuje sie z tym pogladem. Nie obchodzi mnie co twierdza pedofile, ich miejsce jest w zamknietych placowkach lub w wiezieniach. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Co z tego? 30.06.10, 11:19 ulther napisał: > Tak - w kulturze Zachodu od pewnego czasu dominuje poglad o > absolutnej normalnosci osob homoseksualnych a osoby przypisujace im > chorobe sa zazwyczaj potepiane jako przeczace nauce > i stanowi wiedzy > ludzkiej o czlowieku. W pelni identyfikuje sie z tym pogladem. W kulturze Zachodu i od pewnego czasu. Trudno o mniej precyzyjne określenie, ale i tak nie zmienia to faktu, że twoje poprzednie słowa to bzdura/nieprawda. > Nie obchodzi mnie co twierdza pedofile, ich miejsce jest w > zamknietych placowkach lub w wiezieniach. Zmień pedofile na homosie i będziesz miał gotowy tekst obowiązujący w wielu krajach. Tych niepostępowych. ;-) Aha, ja uważam że więzienie NIE JEST miejscem dla pedofili tylko dlatego że nimi są. Nie skłonności, a czyny powinny być osądzane. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Co z tego? 01.07.10, 09:55 CO jest nieprecyzyjnego w okresleniu "kultura Zachodu"? Braki wiedzy to juz Twoj problem - jezeli nie potrafisz zidentyfikowac krajow nalezacych do okreslonego kregu kulturowego to jak chcesz uczestniczyc w dyskusji dotyczacej spoleczenstwa? Wobec tego nie pozostaje mi nic innego jak stwierdzic, ze Twoj komentarz to bzdura:P Co do okreslen, ktorych uzywasz - homos - sugeruje brak szacunku, lekcewazenie i pogarde dla osob homoseksualnych. Wobec czego nie nalezy Ci sie nic innego niz brak szacunku, lekcewazenie i pogarda. Nie jest powazny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: W Holandii jest Partia Pedofilów IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:29 W Polsce i tak skończyło by się awanturą dlaczego chca gadać w środę popielcową. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: W Holandii jest Partia Pedofilów 28.06.10, 12:02 benek napisał(a): A potem przyjdzie pan z ...kozą. Koza kocha pana, a pan kocha > kozę...czyli...to jest małżeństwo! ---------------------- Ty kup sobie wreszcie tę kozę i przestań zanudzać swoimi marzeniami, bo przy każdej okazji wklejasz ten "dowcipny argument"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "starsza kobieta" Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... IP: *.toya.net.pl 28.06.10, 00:04 Jestewm matką chłopaka, który jest gejem. Kocham go i akceptuję w zasadzie bezwarunkowo. Moja wypowiedź podczas dyskusji na temat środy popielcowej zostala jak to zwykle w Gazecie zmanipulowana. Powwiedaiałam tylko, gdy wszyscy uczestnicy szydzili z sytuacji: środa popielcowa - gej - kołtuństwo , że trzeba tolerancji by uszanować wrażliwość moją i innych dla których jest to dzień szczególny i pokutny. To był tylko epizod w całej dyskusji , która dotyczyła problemu szacunku i tolerancji dla każdego człowieka niezależnie od płci , rasy i orientacji seksualnej. Jak wychować ludzi aby nie było to dla nich kryterium szacunku dla drugiegi człowieka. Dla mnie ma znaczenie tylko i wyłącznie czy ktoś jest dobrym i wartościowym człowiekiem. Pozdrawiam Matka 'starsza kobieta" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.4web.pl 28.06.10, 09:37 Bardzo cieszy mnie ta wypowiedź, ponieważ odniosłam to samo wrazenie. Problem aktywizmu w walce o tolerancję polega na tym, ze walcząc jako usiśniona mniejszość, aktywisci sami pzrestają zauwazać, w którym miejscu stają się kompletnie nietolerncyjni dla ludzi o odmiennych poglądach. Dostajesz łatkę homofoba, choć możesz mieć za sobą długi związek homoseksualny ;/ Czy nie ma gejow i lesbijek chrzescijan? Są. Są nawet geje i lesbijki katolicy, przy calym problemie jaki sprawia tzw. "społeczna nauka koscioła" i orientacja homoseksualna zestawione razem,bo to oksymoron . Zatem problemem aktywisty chcącego mówić o tolerancji, nie było to, ze szkoła w ogóle nie chce go widzieć i zauwazyć, oraz dać mu przesterzeni do edukacji, ale to, ze przyszedł w trakcie tego konkretnego dnia. Dnia, w którym jakaś część osób z tej szkoły chciała moze zajać sie swoja formuła wrazliwosci i rozpoczynajacą się pokutą. Moze wsrod tych ludzi byli równiez jacyś geje i jakieś lesbijki...Zaproponowano czwartek i już pojawił sie problem, bo ja chcę tu i teraz i dzisiaj - inaczej, nietolerancja i homofobia, bo ktoś sugeruje uszanować i okazać tolerancję tego dnia katolikom. Z czym mi się to kojarzy? Ze szczeniackimi pomysłami na koszulki "Nie płakałem po papiezu". Tez nie płakałam. Ale wbicie sie w taką koszulkę, zeby "mnie zobaczono" uwazam za przejaw totalnej niedojrzałości - otwarte mówienie innym , patrzcie, moja tolerancja jest taka ogromna, ze aż musze wyrazić, ze nie toleruję waszych zwyczajow , bo gdybym tego nie napisał sobie na piersi, to byście mnie nie zauwazyli moze. Wprawdzie przez całe zycie papież kompletnie mie nie interesował i nie obchodizł, ale z racji jego smeirci, musze wyrazić pogląd, ze nie załuję iż umarł, zebyscie WY zobaczyli, że ja tak mam... Dla mnie to totalnie niedojrzałe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: któś Homoseksualista od homofobów zwyzywany. Autentyk. IP: 188.33.77.* 28.06.10, 11:20 Kolega zna dwóch gości, chłopaki żyją ze sobą od lat. Jeden z nich wdał się w pociągu w rozmowę z jakimś szajbusem-prohomo i stwierdził, że jest przeciwny adopcji dzieci przez pary "jednopciowe". W odpowiedzi - zdeklarowany homoseksualista - usłyszał, że jest homofobem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Homoseksualista od homofobów zwyzywany. Auten IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:36 Sam znam dwóch gejów, którzy stanowczo sprzeciwiają się "małżeństwom" homoseksualnym i prawa do adopcji. Co ciekawe są niemile widziani w "środowisku" więc się od niego odcięli i żyją spokojnie swoim życiem. Rodzina ich akceptuje w pracy też nie ma problemu - a na takiego Biedronia mówią per "oszołom". Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: Homoseksualista od homofobów zwyzywany. Auten 28.06.10, 12:12 MK napisał(a): > Sam znam dwóch gejów, którzy stanowczo sprzeciwiają > się "małżeństwom" homoseksualnym i prawa do adopcji. > Co ciekawe są niemile widziani w "środowisku" więc się od niego > odcięli i żyją spokojnie swoim życiem. Rodzina ich akceptuje w pracy też nie ma problemu - a na takiego Biedronia mówią per "oszołom". --------------------------------------------- Zabawne.... chyba nieświadomie dajesz przykład na to, jak homofobiczne musi być polskie społeczeżstwo, skoro ci geje tak rozpaczliwie chcą się wpasować w "obowiązkowy" heteromatrix i być bezpiecznie transparentni kupując sobie w ten sposób "spokojne życie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK. Re: Homoseksualista od homofobów zwyzywany. Auten IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:30 Heh. I to właśnie to o czym piszę. Nienormalni geje, bo nie są heterofobami prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Homoseksualista od homofobów zwyzywany. Auten 28.06.10, 14:47 No tak, bo ci normalni to są ci, którzy udają, że ich nie ma. Albo że są heteroseksualni, tak, żeby nikt przypadkiem nie poczuł się urażony ich odmiennością. Dziękuję, postoję. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:52 Gość portalu: "starsza kobieta" napisał(a): > > Jestewm matką chłopaka, który jest gejem. Kocham go i akceptuję w zasadzie > bezwarunkowo. Moja wypowiedź podczas dyskusji na temat środy popielcowej > zostala jak to zwykle w Gazecie zmanipulowana. Powwiedaiałam tylko, gdy > wszyscy uczestnicy szydzili z sytuacji: środa popielcowa - gej - kołtuństwo , > że trzeba tolerancji by uszanować wrażliwość moją i innych dla których jest to > dzień szczególny i pokutny. Niestety relacja z tej debaty stoi na poziomie żenującym i robi więcej szkody niż pożytku. Szkoda, że panel trwał tak krótko i zabrakło czasu na zbliżenie stanowisk. Ja sam miałem zdanie podobne do Pani i później udało mi się porozmawiać m.in. z panem z KPH i jakoś doszliśmy do wspólnej płaszczyzny porozumienia - niestety już po dyskusji. Pozdrawiam serdecznie kolega Pani syna Jarek Ogrodowski Odpowiedz Link Zgłoś
sharp-shooter Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... 28.06.10, 00:11 "Niestety, jako osoba homoseksualna wielu rzeczy w szkole nie mogę powiedzieć. Np., że byłam na grillu ze swoją dziewczyną, gdy inne nauczycielki ględzą, co robiły w weekend ze swoimi mężami i dziećmi - odpowiedziała [Marta Konarzewska - przyp. mój]." "Mariusz Kurc powiedział, że szkoła będzie tolerancyjna wtedy, gdy pani Marta będzie mogła poględzić w niej o grillu z dziewczyną." Buchacha!!! A to bidula... Sama by chciała "poględzić" co robiła w weekend z partnerką... Tylko czy środowisko, w którym pracuje chciałoby tego słuchać? Widać tu pewne oznaki infantylnej zawiści rodem z piaskownicy, że inne nauczycielki mogą dzielić się między sobą wrażeniami ze spędzonego czasu z rodziną, a ona nie. Ale czy próbowała, tylko tak normalnie, po ludzku (nie nachalnie) zainteresować innych współpracowników swoim życiem prywatnym? Coś mi się wydaje, że nie. Lecz mogę się mylić. Jeśli próbowała wepchnąć się w towarzystwo na siłę, to nie dziwię się, że spotkał ją ostracyzm. P.S. Proszę mi tylko nie zarzucać homofobii. Wobec homoseksualizmu mam równie neutralny stosunek jak do, hm... dajmy na to leworęcznych. Ci również stanowią sporą mniejszość i jeszcze nie tak dawno, bo jakieś pół wieku temu, próbowano ich na siłę "przeprogramować" na praworęczność. Co było oczywistym nonsensem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.e-wro.net.pl 28.06.10, 00:19 a czy zoofil może mówić dzieciom o weekendzie spędzonym ze swoją kozą? Odpowiedz Link Zgłoś
sharp-shooter Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 00:39 Gość portalu: ? napisał(a): > a czy zoofil może mówić dzieciom o weekendzie spędzonym ze swoją > kozą? Nauczyciel i uczeń to nie kumple. Przynajmniej nie w szkole. Po szkole, to już inna para kaloszy. Poza tym tu nie chodzi o relacje nauczyciel-uczeń, tylko nauczyciel-nauczyciel. A w ogóle to wyjeżdżanie w tym kontekście z zoofilią jest kompletnie nie na miejscu. I z resztą bezsensu. Jeśli nie widzisz różnicy między dewiacją a zboczeniem to znaczy żeś niedouczony pacan. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 16:56 A czy działacz "prawicy" może mówić o nocy spędzonej z własną prawicą? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 09:55 Owszem - mozesz sie mylic w ocenie pani Marty;). Rozmowa na tematy blache - takie jak wydarzenia rodzinne podczas weekendu sa oznaka normalnosci spolecznej, czyms normalnym w kontaktach miedzyludzkich. Jezeli srodowisko pracy pani Marty nie chce jej angazowac w takie pogawedki to oczywiscie ma do tego prawo, niemniej jest to i nieuprzejme i nietolerancyjne i warto miec tego swiadomosc. Brak "small talk" miedzy pracownikami jednej firmy to oznaka nienormalnosci i niezbyt przyjacielskich stosunkow w tzw. "zakladzie pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
sharp-shooter Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 11:42 ulther napisał: > Owszem - mozesz sie mylic w ocenie pani Marty;). Rozmowa na tematy > blache - takie jak wydarzenia rodzinne podczas weekendu sa oznaka > normalnosci spolecznej, czyms normalnym w kontaktach miedzyludzkich. > Jezeli srodowisko pracy pani Marty nie chce jej angazowac w takie > pogawedki to oczywiscie ma do tego prawo, niemniej jest to i > nieuprzejme i nietolerancyjne i warto miec tego swiadomosc. > Brak "small talk" miedzy pracownikami jednej firmy to oznaka > nienormalnosci i niezbyt przyjacielskich stosunkow w tzw. "zakladzie > pracy". Naiwne myślenie. Akurat brak "pogawędek" między współpracownikami nie jest rzeczą nienormalną. Jeśli się nie ma wspólnych tematów (prócz zawodowych) to trudno i darmo. Równie dobrze mogłaby podnieść raban, że inni nie chcą słuchać jej wynurzeń na temat malarstwa flamandzkiego kiedy inni rozpływają się nad sztuką holenderską. Jeśli nie podobają się jej stosunki w miejscu pracy, to niech poszuka innej roboty. Może w innej szkole trafi na bardziej otwarte towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:30 Dobrze, zatem grzesze naiwnoscia, moze byc i tak. Nie sadze aby pani Marta musiala zmieniac prace. Nie powinna spotykac sie z nieprzyjemnosciami tam gdzie pracuje. Fakt, ze jest inaczej wiele mowi na temat poziomu i klasy jej kolezanek i kolegow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:42 Chyba nie zrozumiałeś tekstu. To ona nie chce uczestniczyć w takich dyskusjach. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 13:34 chyba jej nikt nie zmusza. To tak jakby mieć pretensje, że teraz ludzie o Mundialu gadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiosna Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.lodz.mm.pl 28.06.10, 11:59 Nie zgadzam się. Normalna jest praca w pracy, a życie prywatne poza nią. Są osoby, które nigdy nie rozmawiają o sprawach osobistych ze współpracownikami i nie mają z tym problemu. Są postrzegani jako osoby skupione na pracy i tyle. Jeśli ta pani widzi, że inni nie chcą słuchać o jej dziewczynie, to niech o niej nie opowiada. Czy naprawdę musi? Nie może powiedzieć "byłam na grillu u znajomych i..." Może kiedyś ci inni nauczyciele przyzwyczają się do mysli, że ta pani jest homoseksualna i przestaną na to zwracać uwagę. Nic na siłę. Artykułem w gazecie i spotkaniem przeciw homofobem niczego nie poprawi. Oni odbiorą to jako atak i będzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 12:24 To znaczy, ze Ty nie rozmawiasz z kolegami, kolezankami na temat rodziny, znajomych, ulubionych filmow, muzyki itd? Nigdy? To jestes wyjatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.4web.pl 28.06.10, 12:43 >To znaczy, ze Ty nie rozmawiasz z kolegami, kolezankami na temat > rodziny, znajomych, ulubionych filmow, muzyki itd? Wrzuciłes wszystko do jednego worka. Wiele osób w Polsce naprawde nie rozmawia z ludzmi z pracy o rodzinie i znajomych, o filmach i muzyce - tak. A dlaczego? A dlatego, ze Polacy mają przedziwny zwyczaj podkładania świń i kablowania u szefa, kiedy wiedza za duzo o twoim zyciu osobistym. Nie wiem, moze to spadek po PRL i inwigilacji, ale naprawdę to co powiesz, moze byc nie raz, nie dwa wykorzystane przeciwko tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 12:53 No coz, rozne sa srodowiska pracy, ja mam to szczescie, ze w pracy mam z kim pogadac nie tylko na tematy "biurowe". Sadze, ze to mimo wszystko zjawisko powszechne. A ze ludzie bywaja niezyczliwi? To juz troche takie maglowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 13:17 W większosci firm jest zakaz poruszania tematów z kategorii: 1. Rasy. 2. Wyznania. 3. Orientacji seksualnej. 4. Polityki. 5. Wynagradzania. I te zasady nie powstały w "zacofanej" Polsce, tylko w USA i Zachodniej Europie, gdzie różnice światopoglądowe i środowiskowe mają nieco więcej płaszczyzn niż u nas. Oni wiedzą co w pracy można, a czego nie. Ta pani to żywy przykład jak bardzo zacofane jest środowisko feministyczne i homoseksualistów w naszym kraju. Wyskakuje z tematem swojej orienatcji w miejscu pracy ubierając to w ramy "dyskryminacji". W USA by została wezwana na dywanik i usłyszała dokładnie to samo: "Droga pani, nikogo nie obchodzi czy pani sypia z mężczyzną czy kobietą - to pani sprawa. Żeby to było po raz ostatni, bo nasza instytucja nie jest miejsce do prowadzenia tego typu działalności agitacyjnej - żegnam". Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:34 Mysle, ze raczej ta pani mialaby szanse na niezle odszkodowanie a nie rozmowe na dywaniku. Poza tym to szkola a nie korporacja, a jednoczesnie wiele amerykanskich korporacji ma zasady, ktore sa na tyle pojemne, ze zakladaja funkcjonowanie form pracowniczej aktywnosci integrujacych pracownikow homoseksualnych - np. Citi. Zatem rozwijaj dalej swa wiedze na temat amerykanskiego biznesu - masz jeszcze troche do odkrycia;). Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:45 Szansę na odszkodowanie miałaby wtedy, gdyby ja z tej szkoły wyrzucono, udowodnic szykanowanie ze względu na tożasamosc jest równie trudno jak udowodnić mobbing, zdecydowanie prostsze jest udowodnienie dyskryminacji rasowej. Akurat wybraliscie sobie bardzo nieciekawy kraj do rozmów o tolerancji - Stany to obyczajowa obluda w pozłotku tolerancji - te sprawy nie toczą się dla sprawy, ale dla gigantycznych zysków jakie dają precedensy prawne, nieistniejące w prawie polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 14:57 W sensie krytyki amerykanskiego systemu prawnego pelna zgoda:). Ja sobie zadnego kraju nie wybralem, jedynie odnioslem sie do przykladu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Przeciw glupocie IP: *.c3-0.hnc-ubr1.chi-hnc.il.cable.rcn.com 28.06.10, 00:12 No, za niscy i za wysocy tez niech sie nie obnosza odstepstwem od normy. Moze niscy niech buty na koturnach zaloza albo cos.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: Przeciw glupocie IP: *.lodz.mm.pl 28.06.10, 00:43 Argument godny Goebbelsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mąż nauczycielki Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 01:05 Marto, dzielna z Ciebie dziewczyna - trzymaj się, na szczęście nie każdy hetero w Polsce jest homofobem (chociaż z dyskusji na forum to nie wynika). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heteryk Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o IP: *.lodz.mm.pl 28.06.10, 01:36 Mam nadzieję, że Twoja żona jest nieco mądrzejsza od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o 28.06.10, 16:58 A może jego żon jest mądrzejszy od niego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś "Starsza pani" miała całkowitą rację IP: *.static.sdyl0430.digis.net 28.06.10, 07:13 Tolerancja według aktywistów to jest wtedy, jak oni NARZUCAJĄ się ze swoimi seksualnymi obyczajami społeczeństwu, a społeczeństwo klaszcze i woła "ach, jak ślicznie". Tylko to, proszę aktywistów, to jest nie tolerancja, tylko afirmacja. Tolerancję już macie, afirmacji nie dostaniecie. Tough titty. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: "Starsza pani" miała całkowitą rację 28.06.10, 14:55 Gość portalu: Ktoś napisał(a): > Tolerancja według aktywistów to jest wtedy, jak oni NARZUCAJĄ się ze swoimi > seksualnymi obyczajami społeczeństwu No tak, bo trzymanie się za rękę z dziewczyną czy zrobienie wspólnej fotki i wrzucenie jej do netu to jest narzucanie. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Homoseksualizm nie jest normą. IP: *.static.sdyl0430.digis.net 28.06.10, 18:52 Spotyka się z takimi samymi reakcjami, jakie wywołałyby inne zachowania odbiegające od normy (acz tolerowane, gdy trzymane w sferze ściśle prywatnej) - na przykład pójście z dziewczyną na spacer, prowadząc ją na smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zeixer Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... 28.06.10, 07:36 Dlaczego tolerancja dla homoseksualistów a gdzie tolerancja dla mnie niech nikt nie zmusza ludzi do przebywania w ich towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msl Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.10, 07:46 Ciekawe ze konarzewska jest na zwolneniu lekarskim... W dniu debaty nie była w szkole ale tego samego dnia juz byla wystarczajaco zdrowa by uczestniczyc w debacie. To najlepiej o niej swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 08:06 Podobno tego samego dnia piła też oranżadę o smaku truskawkowym. To dopiero o niej świadczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAZEK Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: *.icpnet.pl 28.06.10, 08:08 Korzystanie z zwolnienia lekarskiego niezgodnie z celem jego wystawienia, jest wykroczeniem czyli oszustwem ( nazywajmy rzeczy po imieniu, bo wiele określeń stało się w dzisiejszych czasach więcej niż relatywne). Masz rację, bez homofobii, z tej informacji, o ile prawdziwa wiadomo, że jest najzwyklejszą naciągaczkom czyt. oszustką. A ZUS powinien ją ukarać - ależ to będzie wyraz nietolerancji,co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:44 Powinni ją wezwać na komisje lekarską i sprawdzić dlaczego była na L4. Jeśli miała leżeć (a to się oznacza na zwolnienieniu) to faktycznie jej obecność na tym spotkaniu jest nadużyciem. Oczywiście wyjdzie, że jestem homofob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:10 Gdybyście byli na debacie, to byście usłyszeli, jak wyraźnie mówiła co to za zwolnienie. Jednostka chorobowa stwierdzona przez lekarza nazywa się "ostra reakcja na stres", w tej sytuacji stres wywołany obecnością w szkole. Takie zwolnienia nie wymagają leżenia, to nie jest choroba typu grypy. Poza tym każde zwolnienie bierze pod uwagę opcje "leżącą" i "chodzącą"- a nie sadzę żebyście mieli wiedzę na temat tego konkretnego zwolnienia. Sugeruje więc nie wypowiadać się na tematy, o których się niewiele wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:33 Przeciez napisałem, że są różne typy zwolnienia. Swoją drogą "silna reakcja na stres". Chyba jeszcze dzisiaj pójdę do lekarza i powiem, że praca wywołuje u mnie "silną reakcję na stres". P.S. Co ciekawe debata to nie jest narażanie się na stres? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paramedyk Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: *.physd.amu.edu.pl 28.06.10, 14:18 Doktor ma albo poczucie humaoru, albo bal sie nazwac rzecz po imieniu. Nie dziwota! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 17:00 Z drugiej jednakże strony, prawo pracy mówi, że będąc na zwolnieniu lekarskim pracownik nie powinien zajmować się rzeczami, które pogorszą jego stan zdrowia. Skoro ktoś dostał zwolnienie lekarskie z powodu stresu, to nie powinien w tym czasie występować publicznie czy przed kamerami, bo to jest bardzo stresujące zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: 77.252.222.* 28.06.10, 20:56 Konarzewska sobie tej jednostki chorobowej nie zmyśliła, ona istnieje i istnieje po to, żeby ją wykorzystywac w sytuacjach takich jak ta- tzn. kiedy w miejscu pracy zachodzi mobbing i tym podobne sytuacje. Miejscem, s tym samym źródłem stresu jest szkoła i atmosfera tam panująca, a nie debata. Debata jest miejscem neutralnym, a wręcz przyjaznym bo nie przychodzą tam takie oszołomy jak ty. To, że u ciebie kamery wywołują stres, nie znaczy że u innych też muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dele Re: Konarzewska na zwolnieniu lekarskim IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.06.10, 15:04 Z tym mobbingiem to jakaś niewyobrażalna bzdura. No chyba, że ona go stosuje wobec reszty...w końcu to ona wszystkich o wszystko oskarża, pomawia, kampanie medialne wszczyna. A z tymi zwolnieniami to ona od dawna tak robi...że zawsze jest "chora" jak są jakieś homoimprezy, które najwyraźniej przeszkadzją jej być w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem tolerancja... 28.06.10, 07:49 Bezczelnym jest mówienie o tolerancji, jednocześnie przeciwników nazywając "homofobami". Fobie to sobie niech zostawią na nazywanie prawdziwych fobii jak np. arachnofobia czy gazeto/agorafobia. Zawłaszczyli sobie słowo, które prawnie im się nie należy. Manipulują, knują, judzą - wszystko w imię szeroko pojętej tolerancji Kalego. Jeśli ta heterofobka ma problem, bo nie może w miejscu pracy pogadać co robiła z koleżanką na grillu - to ma problem. Tolerancja nie polega na tym, że każdy musi wysłuchiwać tego co heterofob ma do zakomunikowania innym. To, że w swoim zaciszu domowym, czy na grillu jakiś amator lizania gówna oddaje się swoim zachciankom, nie znaczy, że każdy musi się tym zachwycać i temu przyklaskiwać. Z krótkiego zamieszczonego przez was życiorysu widać, że to wojująca feministka. Zakończcie więc tą słodką propagandę że problem stanowi niemożność opowiadania w szkole o grillu. Prawdziwym problemem jest, dlaczego tak heterofobka nienawidzi tak bardzo mężczyzn i jak daleko w swojej furii może się za przeproszeniem -posunąć. Myślę, że sprawa nadaje się dla ABW. Niech zbadają jakie zagrożenia dla ustroju państwa niesie ta osoba. Oczywiście te wymoczki nie kiwną palcem. Byłaby to homofobia. A heterofobów, nawet łamiących prawo, trzeba za wszelką cenę ochraniać, co udowodniła policja na warszawskiej paradzie 2005r. Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: tolerancja... 28.06.10, 08:01 Masz talent. Powinieneś być komikiem. No chyba, że to pisane na poważnie, a wtedy to aż strach się bać, że żyję w jednym państwie z takimi ludźmi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normals Re: tolerancja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 08:39 Ma 1000% rację. A jak Ci się Kraj nie podoba to droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther nie tolerancja a pelna akceptacja! 28.06.10, 09:48 Kazdy ma prawo zmienic kraj, kazdy ma tez prawo dzialac na rzecz modernizacji spolecznej:). Oby jak najszybciej nastapila. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: nie tolerancja a pelna akceptacja! 28.06.10, 12:58 ulther napisał: > Kazdy ma prawo zmienic kraj, kazdy ma tez prawo dzialac na rzecz > modernizacji spolecznej:). Oby jak najszybciej nastapila. ********************************** Wypada jeszcze określić ten moment, w którym uznamy, że przemiana się dokonała. I tu powstaje pytanie: czy nastąpi to wtedy, gdy "normalny" "homoseksualistę": zauważy, zniesie, przytuli, nie wzdrygnie się na jego widok czy w też zwyczajnie go nie zauważy? Które z tych wrażeń należy uznać za obiektywny wyznacznik tolerancji? Źle się stanie, gdy pomylimy tolerancję z kindersztubą, choć na pozór obie gwarantują podobną poprawność zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: nie tolerancja a pelna akceptacja! 28.06.10, 14:18 "Ten" moment nastapi kiedy homoesksualisci beda mogli bez skrepowania funkcjonowac w przestrzeni publicznej, kiedy nikt nie bedzie podnosil larum na widok dwoch lasek albo nastolatkow idacych za rece na ulicy i kiedy ogol przestanie w badaniach odpowiadac, ze nie chcialby miec homoseksualisty za sasiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Nie zmuszaj mnie do akceptacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 14:33 A kto ich w tej chwili krepuje funkcjonować w przestrzeni publicznej? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Nie zmuszaj mnie do akceptacji 28.06.10, 14:37 A jak ja Cie niby zmuszam? TO ledwie moje pobozne zyczenie, ktore mam nadzieje kiedys sie spelni. Nie ma sposobu zeby zmusic bigota i ignoranta do zmiany postawy, chyba, ze przejdzie jakas wewnetrzna przemiane. Czego zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok No i juz obrazasz homosiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 14:56 Sam widzisz homosiu. Wystarczy troche przycisnac szare komórki i nie jestes w stanie wytrzymac bez obelg. Konczysz jak kazdy homofaszysta, ktory chce przekonac heteryka do akceptacji homoseksualizmu. Nie rozumiesz tego, ze zdrowy heteroseksualista nigdy nie zaakceptuje homoseksualizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Ja obrazam heterosiu? 28.06.10, 15:02 Nie, nie jestem, rozlozyles mnie na lopatki, wlasnie tak - jestem homofaszysta, strzez sie, zjem Ci dzieci:P. A tak z ciekawosci - to kiedy ja Ci deklarowalem swoja orientacje i skoro to moja sprawa to co sie czepiasz niekonsekwentny heterosiu? Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: 28.06.10, 18:42 szok napisał(a): No i juz obrazasz homosiu Sam widzisz homosiu. (...)Konczysz jak kazdy homofaszysta, ------------------ A ty nazywając ulthera homofaszystą nie obrażasz go lecz komplementujesz, prawda? naszcząście nie wszyscy "szokujący" hetero są burakami... Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: 29.06.10, 12:32 Nadszedl moment, kiedy prawdziwy Polak uznal, ze przebrala sie miarka i juz mozna zacasc wyzywac domniemanego pedala, ktory osmielil sie bronic swoich racji:). Ech, ciekawe czy sobie ulzyl? Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Nie zmuszaj mnie do akceptacji 28.06.10, 14:58 Gość portalu: szok napisał(a): > A kto ich w tej chwili krepuje funkcjonować w przestrzeni publicznej? > Ten, kto chciał wywalić ze szkoły dwie dziewczyny za to, że umieściły w necie zdjęcie w czyjejś chorej głowie sugerujące homoseksualizm? Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: tolerancja... 28.06.10, 14:57 Gość portalu: normals napisał(a): > Ma 1000% rację. A jak Ci się Kraj nie podoba to droga wolna. Nie wyrzucisz mnie z własnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: tolerancja... 28.06.10, 09:40 Manipuluja, judza, spiskuja - a jest to spisek grubymi nicmi szyty i my wiemy kto ta stonke zrzucil! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pal666 Re: tolerancja... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.10, 13:04 to heterofobka i homoterrorystka !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dele a może gazeta by napisała o.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.10, 08:05 A może gazeta by napisała o nauczycielce, która pod płaszczykiem ochronnym swojej orientacji oszukuje szkołę, biorąc ciągle zwolnienienia lekarskie i podczas nich uczestnicząc we wszelkich homoseksualnych dyskusjach, kongresach, paradach czy debatach... oczywiście ze gazeta nie napisze bo to niezgodne by bylo z ideologią homokultu Odpowiedz Link Zgłoś
ulther a moze nie? 28.06.10, 09:11 Twoje oskarzenie jest skompromitowane ostatnim zdaniem;). Jestes homofobem - nie trzeba do tego dorabiac ideologii obrony szkoly przed symulatnka;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dexter30 Re: a moze nie? IP: 195.69.81.* 28.06.10, 09:48 nie rozumiem jednego... Skoro osoby homoseksualne tak dużo mówią o tolerancji i o szanowaniu innych to dlaczego wciąż słyszę w ich wypowiedziach oskarżycielski ton...Skoro domagacie się tolerancji to sami ją okazujcie...to powinno chyba działać w obie strony...wciąż tylko homofob i homofob....nawet jeśli to co???Każdy ma prawo wygłaszać swoje poglądy...czy tylko wybrani??? Jak ktoś nie lubi gejów i lesbijek to nie musi przebywać w ich towarzystwie, nie musi wsłuchiwać ich rozmów itp. Jak np. ja zorganizował bym paradę osób heteroseksualnych to stowarzyszenia homoseksualne obwołałyby mnie głównym homofobem kraju mimo, że akurat temat kto z kim gdzie i jak mi ogólnie wisi... jak ktoś oczekuje szacunku niech swoją postawą na niego zasłuży a nie pieniactwem Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: a moze nie? 28.06.10, 11:01 To znaczy, ze dyskryminowani powinni byc otwarty na osoby, ktore domagaja sie prawa do praktyk dyskryminujacych? Gdzie tu logika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: a moze nie? IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:47 Jak np. ja zorganizował bym paradę osób heteroseksualnych to > stowarzyszenia homoseksualne obwołałyby mnie głównym homofobem kraju mimo, że > akurat temat kto z kim gdzie i jak mi ogólnie wisi... Podejrzewam, że nie miałbyś na to żadnych szans. Żaden polityk nie pozwoliłby ci na zorganizowanie parady heteroseksualnej mającej na celu walkę z heterofobią. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: a moze nie? 28.06.10, 14:59 Gość portalu: dexter30 napisał(a): Jak np. ja zorganizował bym paradę osób heteroseksualnych to > stowarzyszenia homoseksualne obwołałyby mnie głównym homofobem kraju Każde wesele jest paradą osób heteroseksualnych. Jakoś nie słyszałem, żeby jakikolwiek gej uznał, że nowożeńcy są homofobami z okazji brania ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość dkw Re: a moze nie? IP: *.chello.pl 28.06.10, 13:51 Ulter jesteś homopasożytem, podobnie jak wszyscy tobiepodobni boisz się tematu płacenia bykowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: a moze nie? 28.06.10, 14:35 Dokladnie tak - jestem pasozytem i boje sie tematu placenia bykowego - zadowolony:P? Rozszyfrowales mnie! Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin dość faszyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 08:29 I jeszcze jedno. Ty biedaku, ja na te szkoły w moich podatkach łożę pewnie 10 razy tyle co ty i nie życzę sobie, "prawdo", żeby byle kto mógł tam posyłać dzieci. Na przykład taka faszystowska menda, jak ty. Takim jak ty powinno się odbierać dzieci, żeby ich nie skazywać na życie w faszyzmie. Na ogół tacy katoliccy tyrani, jak pokazują badania, są też pedofilami, więc tym bardziej trzeba im się przyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAZEK Re: dość faszyzmu IP: *.icpnet.pl 28.06.10, 08:45 no, no ,no aleś homofob! Pychota! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaszczucie Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:09 Chciałbym zwrócić uwagę wszystkich ludzi tak rzucających homofobią że coraz częściej to właśnie ci bojownicy o wolność seksualną stają sie agresorami. Jakby na to nie patrzeć nazwanie kogoś homoseksualistą czy lesbijką obrazą nie jest - homofobem - dość poważną. W dodatku dochodzi do sytuacji gdy jakiekolwiek wyrażanie własnych poglądów jakie są w jakikolwiek sposób różne od BOJOWNIKÓW oznacza że człowiek jest homofobem, ma skostniałe poglądy, jest staroświecki i nietolerancyjny. To już jest sytuacja gdzie wszyscy mają szanować uczucia homoseksualnej mniejszości (co jest akurat pozytywne) ale natomiast ta mniejszość nie musi w ogóle szanować uczuć heteroseksualnej większości czy też katolików (i tu już coś jest nie tak). Ja na przykład mam 2 kumpli homoseksualistów A. i K. - bardzo fajni goście, nigdy nie wstydziłem się mieć takich przyjaciół. jestem za małżeństwami tych samych płci i ich równouprawnieniem ze związkami heteroseksualnymi. Jestem natomiast przeciw opiece nad dzieckiem takich par - ale nie dlatego że to źli rodzice będą. Po prostu takie dziecko będzie uczuciowo skrzywione - bo nie będzie miało kontaktu z rodzicem MĘŻCZYZNĄ i KOBIETĄ. A poznanie uczuciowe szczególnie małego dziecka MĘŻCZYZNY i KOBIETY to nie to samo co jednego z nich bo jednak myślą i działają odmiennie. Takie dziecko nie będzie miało perspektywy. Tak jakby wychowywać dziecko w radykalnej rodzinie katolickiej, bez pokazania alternatyw. Czy chcielibyście tego ? Najlepsze jednak jest to że A. i K. akceptują moje poglądy - bo MOGĘ mieć swoje zdanie. I uważam że inni też powinni się nauczyć tolerancji - nie tylko hetero mogą być nietolerancyjni, homo też potrafią i to coraz bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualiscie:D 28.06.10, 09:28 Jest sobie facet albo kobieta, znasz jego lub ja, mijacie sie na korytarzu, mowicie "dzien dobry", czasem utniecie sobie pogawedke. Mozesz nawet uwazac, ze to calkiem fajna osoba, mila, sympatyczna, kulturalna, odpowiedzialna itd. Okazuje sie, ze jest homoseksualna i nagle dowiaduje sie od Ciebie, ze w imie wyrazenia Twoich :uprawnionych: pogladow uwazasz, ze nie powinna miec prawa zawrzec zwiazku cywilnego (nie chodzi o rytual religijny w swiatyni), nie powinna okazywac uczuc bliskiej osobie w miejscu publicznym bo to manifestacja i propaganda (a tej osobie wydawalo sie, ze ledwie nieofensywna demonstracja uczucia wzgledem drugiej bliskiej osobyu - jak naiwnie;)), ze generalnie to jest ok, ale niech siedzi cicho i udaje, ze jest np. starym kawalerem albo panna, niemniej niech zawsze pamieta, ze jest tolerowana warunkowo... to policzek, to ponizenie i pogarda w bialych rekawiczkach. Nikt kto ma do siebie odrobine szacunku nie bedzie sie na to godzil. Nie widze w tej postawie nic dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dexter30 Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: 195.69.81.* 28.06.10, 09:55 w takim razie Tobie wolno szafować na prawo i lewo homofobami, zaściankowymi postawami itp... nieważne jest to co Ci ludzie czują, bo mają was tolerować wbrew sobie i swoim uczuciom.... bo tak Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 11:30 Nie bo tak, tylko dlatego, ze to niesprawiedliwe wzgledem osob dyskryminowanych. Nie widze niczego godnego w ponizaniu i umniejszaniu osobie ludzkiej tylko dlatego, ze jest homoseksualista - nie czyni to z niej ani przestepcy ani nikogo niebezpiecznego dla spoleczenstwa - to neutralny fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: *.4web.pl 28.06.10, 10:15 Przecież on napisał coś zupełnie odwrotnego ! Jasno stwierdzil, ze dla niego nie ma zadnego problemu. Jest za rejestrowanymi zwiazkami partnerskimi osób homoseksualnych - nie pada tam nawet jedno słowo o jakimś staropapieństwie (!) ani siedzeniu cicho, nie ma nic przeciw okazywaniu sobie uczuć w miejscu publicznym ( no, z tym, trzeba jednak trochę uwazać, bo ostatnio odbywają sie rzeczy dziwne - już dwukrotnie policja pacyfikowała dwie pary heteroseksualne, które wzieły się za stosunek seksualny na jakimś moscie i wiadukcie - okazywanie sobie uczuć publicznie też musi miec jakieś znamiona kultury osobistej ) Tak wioęc z całym szacunkiem, ale czy ty w ogole przeczytałeś jego post? Bo mam wrazenie, ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 10:30 Sama idea "small talku" - o którym wspomniano gdzieś wyżej - nie pozwala zagłębiać się w takie problemy. Ważne, żeby mówić i kontrolować by to miało jakiś ogólny styl i sens, no i by czas mijał. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 11:38 Przyklad niezobowiazujacej, swobodnej rozmowy: -Czesc Zdzisiek, jak tam minal weekend? - A ok, dzieki, bylem z dzieciakami i zona w Zoo, a ty? - A tez ok, pojechalismy z partnerem do Kazimierza, bylo bardzo fajnie. - Nic dziwneggo, to wspaniale miejsce. A co u niego? Ma nowa prace, tak? - Tak, tak - jest b. zadowolony... itd... Jak widzisz jest to przyklad zakladajacy rozmowe heteroseksualisty z kolega homoseksualista, ktory nie ocieka seksem i opisami praktyk sadomasochosticznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 11:32 A ochroniarze w dyskotekach nie raz wyciagaja pary z toalet i bynajmniej nie dlatego, ze chcialy sobie wzajemnie umyc rece... No tak, ludzi czasem poniesie, dotyczy to zarowno heteroseksualistow jak i homoseksulistow. Z czym tu polemizowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: *.4web.pl 28.06.10, 12:57 No moze np. w tym, ze w odpowiedzi na jego w pełni tolerancyjny aprobujacy zwiazki partnerskie post itp, odpiosałes mu o siedzeniu cicho i udawaniu starego kawalera, bo tak społeczeństwo toleruje? To tka, jakbys miał wdrukowany typ polemiki tylko z jednymi argumentami, nawet jesli ktoś ich nei wyraza. Takie odnoszę wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 14:19 Chyba niepotrzebnie przypisujesz mi zle intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:50 Biedaku chyba musisz mieszkać na strasznym zadupiu. Bez urazy. Ja jakoś znam osoby homoseksualne i ich nie dotykają z powody orientacji te wszystkie plagi egipskie polskiego homo. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 12:17 Dziekuje za wyrazy wspolczucia, niestety nie sa wlasciwie ulokowane;). Ja tez nie znam homoseksualisty, ktory doznalby w pracy drastycznych przesladowan, ale znam takie biura, gdzie mimo obecnosci pracownikow homoseksualnych opowiada sie homofobiczne zarty co nie jest moze linczem, ale szczegolnie przyjemne nie jest. To przykre, ze umniejszasz zjawisko, ktore jest b. dotkliwe dla wielu wspolobywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: 193.201.167.* 28.06.10, 12:38 Rany Boskie! Ja znam biura gdzie w obecności blondynek opowiada się kawały o blondynkach, w obecności Krakusów o Krakusach, a (i tu chwila grozy) w obecności polskiego Murzynka kawały o Obamie. Jakie to nasze społeczeństwo zacofane! Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 12:42 Pelna zgoda co do postawionej przez Ciebie diagnozy - nasze spoleczenstwo musi przejsc proces modernizacji, zeby dowcipy o murzynach opowiadane przy murzynach, czy osobach homoseksualnych opowiadane w ich obecnosci byly powszechnie uznane za zachowanie naganne, uwlaczajace ludzkiej godnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 12:52 Jeśli dowcipy będą opowiadane za ich plecami, to nagle będzie lepiej, czy może to tylko zamiatanie problemów pod dywan? Czy może lepiej zdelegalizować wszystkie dowcipy, bo wszystkie szkodzą? O głupim Jasiu, o Wąchocku, o Kowalskim, o ruskim, o zajączku, o blondynce, o policjantach, czy o politykach itp.? Za kabaret 15 lat ciężkich robót. Ale to już zdaje się przerabialiśmy. A ja bym chciał, żeby naganne stało się zachowanie, gdy np. jakieś urodziwe przedstawicielki płci przeciwnej wykrzywiają buzię, patrząc na moją facjatę. Żądam tolerancji i modernizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 12:55 Generalnie mysle, ze kwestia kultury i pewnego rozwoju intelektualnego jest posiadanie zdolnosci do powstrzymania sie od intencjonalnego krzywdzenia innych, rowniez zlym lub zlosliwym slowem. Kwestia Twojej atrakcyjnosci dla potencjalnej partnerki to chyba naprawde temat bardziej na psychoanalize albo jakies dzialanie, to chyba jednak cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok I vice versa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 13:00 Mysle, ze temat pt. "przesladowanie homoseksualistow w III RP" to temat bardziej na psychoterapie dla homoseksualistow, ktorzy maja urojenia z tym związane. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: I vice versa 28.06.10, 14:19 Masz prawo myslec co Ci sie podoba;). Jednak relacja Twoich wyobrazen do rzeczywistosci to juz inna sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Re: I vice versa :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 14:37 I vice versa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:55 Jeszcze zapomniales o dowcipach o grubych opowiadane przy grubych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: *.4web.pl 28.06.10, 13:01 nasze > spoleczenstwo musi przejsc proces modernizacji, zeby dowcipy o > murzynach opowiadane przy murzynach, czy osobach homoseksualnych > opowiadane w ich obecnosci byly powszechnie uznane za zachowanie > naganne, Dlaczego nagle w przeicagu dwoch postow wyleciały z tego procesu modernizacji dowcipy o blondynkach i o kobietach w ogóle? Czyli o blondynkach mozna, tak, bo to dla nich nie jest naganne i nie uwłacza ich godnosci? A w obecnosci policjantów o głupiej policji mozna,czy tez modernizujemy? Pytam, bo chcę sie dowiedziec, jak przeprowadzimy tę inzynierię społeczną. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Chyba najgorzej opowiedzieć dowcip 28.06.10, 13:25 o czarnoskórej, grubej Cygance z blond fryzurą, która jest lesbijką i służy w policji. No ale ja nie jestem postępowy przecież, więc dla bezpieczeństwa w ogóle przestanę opowidać dowcipy. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Chyba najgorzej opowiedzieć dowcip 28.06.10, 14:36 Stary silisz sie, zeby powiedziec cos zabawnego i jednoczesnie niepoprawnego politycznie? Uugh, ale z Ciebie cowboy;). Pojechales, sniezle. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutka Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc IP: *.hsd1.ct.comcast.net 28.06.10, 14:30 jestem grubą blondynką, ale nie uważam, że w mojej obecności opowiadanie dowcipów o grubasach, czy blondynkach jest uwłaczające. Co więcej jeśli dowcip jest dobry, to sama chętnie się pośmieję. Problem polega na tym, czy wszyscy jesteśmy równi, czy niektórzy równiejsi. Osobiście nie mam żadnych problemów z heteroseksualistami, czy homoseksualistami. I jak bardzo zgadzam się na nazwanie związków partnerskimi i ich usankcjonowanie, to nie upieram się na małżeństwo, które z definicji jest między mężczyzną a kobietą. Skoro ktoś kiedyś tak zdefiniował, to zawsze można stworzyć nowe słowo. W końcy tak to działa. Obnoszenie się ze swoimi uczuciami uważam za niesmaczne. Przy czym dla jasności mam na myśli ostentacyjne obślinianie się na przystanku autobusowym, czy coś podobnego. Płeć pary jest tu kompletnie drugorzędną sprawą. I dla podsumowania, przez nadmierną poprawność stworzymy społeczeństwo zakłamane, gdzie nie będzie można wypowiedzieć swojego zdania. Co wtedy stanie się z TOLERANCJĄ, o którą walczymy? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 14:39 No ok jezeli lubisz jak ktos robi sobie zarty z Twojej cechy fizycznej to fajnie, ale nie kazdy to lubi, podobnie z orientacja seksualna. Obawiam sie, ze Twoje przyzwolenie na opowiadanie dowcipow o grubych kobietach nie jest jednoznaczne z legitymacja uwlaczajacych dowcipow wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Homoseksualiscie wolno to co heteroseksualisc 28.06.10, 15:02 Gość portalu: MK napisał(a): > Ja jakoś znam osoby homoseksualne i ich nie dotykają z powody > orientacji te wszystkie plagi egipskie polskiego homo. Oczywiście - aż do momentu, kiedy przestaną udawać, ze ich nie ma albo kiedy przestaną udawać "normalnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gejowaty Czego nie wolno homoseksualiście? - debata o to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:18 marta doznala tylu krzywd od faszystowskich kolezanek po fachu ze az slow brak [ wiem cos o tym ] , popieram ciebie Marto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szok Normalnosc jest faszyzmem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 11:41 Wspolzycie w obrebie tych samych plci jest dewiacja seksualna. Nie mam nic przeciwko dewiacjom dopóki dana grupa dewiantów nie chce narzucić społeczeństwu swojej ideologii, że dana dewiacja to nie dewiacja ale "inna orientacja seksualna". To ze od 1990 roku WHO uznaje homoseksualna dewiacje seksualna za "orientacje seksualna" oznacza tylko tyle, ze w tej organizacji siedzą faszysci, ktorzy mysla, ze poprzez zmiane definicji danego slowa zmienia świat. Mam dla was przykra wiadomosc. Wiekszosc ludzi zawsze bedzie uwazac homoseksualizm za dewiacja seksualna i nie zmieni tego zaden dekret. Oczywiscie, ze ta dewiacja NIE jest chorobą i nie wymaga leczenia. Nie mam nic przeciwko temu, zeby ludzie uprawiali sobie dowolna dewiacje, jesli nikomu nie wyrządzaja tym krzywdy. Ale nie zamierzam dewiacji seksualnej nazywac "inną orientacja seksualną" i żaden faszysta z WHO tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Normalnosc jest faszyzmem? 28.06.10, 12:19 Powtarzasz sie ignorancie;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Przeciw glupocie 28.06.10, 09:19 Wiara dewiacja nie moze byc, co najwyzej zespolem metafizycznych wierzen nie majacych nic wspolnego z rzeczywistoscia (magicznie rozstepujace sie morza, stworzenie swiata w 7 dni, zmartwychwstania, zamiana jednego plynu w inny, lewitacja, reinkarnacja itd). Takie kompleksy pogladow religijnych powinny byc nauczane w szkolach przyswiatynnych - jak w swiecie islamu. Szkoly powinny byc zarezerwowane dla nauki - teoretycznej, empirycznej - majacej pokrycie w faktach. Homoseksualizm od dawna nie jest uznawany za dewiacje, obawiam sie, ze Twoj osobisty poglad wynikajacy z ignorancji lub wlasnie wierzen metafizycznych (czesto wynikajacych z praw plemiennych grup etnicznych, ktore stworzyly dana religie) nie moga i nie beda wykladania;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Przeciw glupocie IP: *.4web.pl 28.06.10, 09:49 Szkoly powinny byc > zarezerwowane dla nauki - teoretycznej, empirycznej - majacej > pokrycie w faktach. Owszem. I jest to o wiele powazniejszy problem. Tyle tylko, ze to chyba prgogram dla zupelnie innej debaty - nie takiej, gdzie wnioskiem jest stwierdzenie, że katolickie, heteronormatywne społeczeństwo w opresyjnej szkole uprawia swoje obrzędy w Srodę Popielcową, dykryminując aktywistów KPH, którzy tego dnia chca rozmawiac o tolerancji dla osób homoseksualnych. Takie wnioski stawiaja wszystko na głowie - od razu odechciewa sie rozmawiac. To powinna być debata na temat sterfy wpływów religijnych i formuły demokracji w seksularyzującym sie społeczństwie - dla mnie temat po stokroć ciekawszy. Bo dopiero wtedy pytamy jak to sie stało, ze w demokratycznym kraju, przy braku referendum, politycy podpisują konkordat, w którym dają kosciolowi prawa sprzeczne z konstytucją tego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Przeciw glupocie 28.06.10, 11:39 Zgadzam sie w 100% - ale wydaje mi sie, ze oba tematy sa czesto blisko zwiazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: Przeciw glupocie IP: *.physd.amu.edu.pl 28.06.10, 11:21 ulther > Homoseksualizm od dawna nie jest uznawany za dewiacje, obawiam sie, A rozstepowanie sie morz i zmartwychstanie nie jest aby od dawna 'uznawane' za w pelni mozliwe? Chyba nawet od dawniejszych czasow niz porabany XXI wiek. A wiara w wygrana w LOTo, czy aby nie jest 'od dawna uznawana'... Prosze tutaj nie wyjedzac z tanimi chwytami w rodzaju 'powszechie wiadomo, ze ...'. Po pierwsze prosze dokladnie okreslic, przez kogo jest 'od dana nieuznawany' i za co. Jezeli masz na mysli slynne glosowanie w WHO za jednym zamachem uwalniajace caly glob od choroby (czemu tego nie zrobia z AIDS?), to zwracam uwage, ze glosowano za 'nieuzanwaniem za chorobe'. O dewiacji nie bylo tam mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Przeciw glupocie 28.06.10, 11:41 Jakos nikt nigdy nie zaobserwowal, ze ludzie umieraja od bycia homoseksualista lub zarazaja homoseksualizmem lub w optymalnych warunkach cos im z tego powodu dolega. Wiec nawiazujac do agresywnego tonu Twojej wypowiedzi: nie wyjezdzaj z takimi bredniami kolezko, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
roman490 Re: Przeciw glupocie 06.07.10, 18:25 Jezeli nie jest to choroba, to jest to kalectwo - uniemożliwiające prokreację. Dlatego homoseksualiści domagają się uznania in vitro jako "leczenia bezpłodności" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik Magazyn lesbijsko-feministyczny "Furia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:51 Cóż za trafna nazwa. Hahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma Re: Magazyn lesbijsko-feministyczny "Furia" IP: *.physd.amu.edu.pl 28.06.10, 10:49 Chociaz z bledem. Powinno byc: Furiatki Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Kłamstwo nr1: Latami 28.06.10, 10:14 Rocznik 1977, ja znalazłem pierwsze publiczne artykuły w 2005r. Lekko licząc p. Marta miała wtedy 28 lat. Studia kończy się mniej więcej w wieku 24-25 lat. Owo LATAMI trwało więc maksimum 3 lata (uwaga: data coming outu mogła być wcześniejsza!). Za to od 5 lat pracuje, mimo że wszyscy znają jej orientację. Takie ubarwianie rzeczywistości to zwykłe kłamstwo jest i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Kłamstwo nr1: Latami IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:55 Ale nie gadają z nią o swoich pociechach. Ciekawe dlaczego? Aha już wiem - ludzie rozmnażają się rozdzielnopłciowo. NATURA to homofob! Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Kłamstwo nr1: Latami 28.06.10, 12:34 Uuuuu szokujace odkrycie : "latami" to tylko 3 lata? Za krotki na okreslenie "latami"? Przerazajace.... Jakies kolejne rewelacje detektywie? Moze odkryj jak ma na drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 12:44 Z takich właśnie drobnych acz zakłamanych elementów składa się cała opowieść tej pani. A ty zachowujesz się jak klasyczny demagog. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 12:57 Ale ja tutaj nie widze klamstwa tylko roznice w interpretacji znaczenia slowa "latami" - sugeruje liczbe lat wyzsza niz jeden rok - zatem 3 lata to juz latami;). Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 14:36 ulther napisał: > Ale ja tutaj nie widze klamstwa tylko roznice w interpretacji > znaczenia slowa "latami" - sugeruje liczbe lat wyzsza niz jeden rok - > zatem 3 lata to juz latami;). Nie widzisz, bo nie chcesz widzieć. "Latami" to nie to samo co "dłużej niż rok", a prawda jest taka, że pani Konarzewska przez większość swego życia zawodowego była ujawnioną i bardzo aktywną lesbijką. Podobnie nikt (pomijając żarty) nie powie, że ma "to dziecko pierwszej żony" w sytuacji, gdy jest to pierwsza i aktualna. Użycie słowa "latami" jest kłamstwem, bo dezinformuje i to celowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 15:00 Nie, znaczenie okreslenia "latami" jest wlasnie takie: wiecej niz jeden rok. Co to znaczy, ze jest aktywna lesbijka, to cos jak aktywny dzialkowiec, filatelista, do czego sie teraz odnosisz. To niezrecznosc czy jakies insynuacje. Co to znaczy aktywna lesbijka. Czy mozesz o sobie powiedziec, ze jestes aktywnym heteroseksualista i co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 16:09 Do "latami" się nie odniosę, bo idziesz w zaparte wbrew logice. Co do "aktywnej lesbijki" - tu należy się wyjaśnienie. To skrót myślowy, miałem na myśli aktywne udzielanie się w organizacjach lesbijskich, udział w manifach, itd. To po pierwsze osoba, która nie kryje swojej homoseksualności, po drugie bardzo aktywnie zajmuje się problematyką tejże. I tyle to znaczy. W kontekscie wypowiedzi chodzi o to, że p.Konarzewska nie ukrywała LATAMI swojej orientacji. Dużo bardziej uprawnionym jest stwierdzenie, że Marta Konarzewska LATAMI obnosiła się ze swoją orientacją, aktywnie ją prezentowała. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Kłamstwo pozostaje kłamstwem 28.06.10, 16:19 Obnosic sie w Twojej wersji wypada dosyc pejoratywnie. Wydaje mi sie, ze aktywne poparcie dla waznej dla Ciebie sprawy nie jest niczym nagannym. Poza tym ona z opisanych w artykule przyczyn chyba nie afiszowala sie w miejscu pracy ze swoim aktywizmem. Fakt, ze uczestniczyla w manifestacjach nie jest jednoznaczny z prezentcja fotorelacji z wydarzenia pani dyrektor, czy jest? Nauczycielka obawiala sie, ze jej spoleczne zaangazowanie mogloby byc niemile widziane w konserwatywnym srodowisku jej liceum - stad nie naglasniala swojej dzialalnosci - chyba wypowiedz mowiaca o obawie przed pojawieniem sie w jakies migawce z manifestacji rownosci o tym swiadczy, czy znowu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl I znowu odwracasz kota ogonem 28.06.10, 17:11 Skoro nie udało się tak, to próbujemy inaczej. Byleby nie odpowiadać na niewygodne pytania. Nie masz racji - ta osoba obnosiła się ze swoją innością w szkole. To ona miała wychowawstwo w klasie, w której była afera z wypisaniem się z religii, to ona broniła orientacji dziewcząt ze zdjęć (nota bene to heteryczki). To ona paraduje po szkole w turbanie i skórzanym mini, to ona odtrąca rękę faceta, który chciał jej pomóc wejść na scenę, to jej przeszkadza niezobowiązująca rozmowa o wakacjach, to ona na każdym kroku stara się być inna i się odróżniać. Jak ktoś stara się być wrzodem na d., to zwykle osiąga cel. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: I znowu odwracasz kota ogonem 29.06.10, 09:52 Czy noszenie turbanu na glowie to powod do ostracyzmu lub niecheci? Rozumiem, ze to niekonwencjonalne w naszym kraju nakrycie glowy, ale czy koniecznie przyczynek do niecheci? Oczywiscie zgodze sie co do tego, ze w miejscu pracy warto nosic sie odpowowiednio, bez nadmiernego eksponowania ciala itd. Widok faceta w biurze w szortach to raczej nietypowy obrazek, pewnie podobnie powinno byc w przypadku kobiety w mini. Natomiast robienie nauczycielce zarzutu z obrony uczennic to juz absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: I znowu odwracasz kota ogonem 29.06.10, 10:05 ulther napisał: > Czy noszenie turbanu na glowie to powod do ostracyzmu lub niecheci? Nie. Noszenie majtek na głowie też nie. Tylko z pewnością każde tego typu zwracanie na siebie uwagi odnosi skutek: zwraca uwagę. Na inność. Jeżeli to był cel, to został osiągnięty. > Oczywiscie zgodze sie co do > tego, ze w miejscu pracy warto nosic sie odpowowiednio, bez > nadmiernego eksponowania ciala itd. Jak to? Homofob! Klerykał! ;-))) > Natomiast robienie nauczycielce zarzutu z obrony uczennic to juz > absurd. I znowu kota ogonem. Nie chodzi o samą obronę, tylko o cały kontekst. Gdyby uczennic broniła inna nauczycielka, albo w tle nie chodziło o homoerotyzm tylko np. picie piwa na meczu, to miałbyś rację. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: I znowu odwracasz kota ogonem 29.06.10, 12:45 Noszenie turbanu zwraca uwage na osobe turban noszaca i nalezy sie pogodzic i akceptowac konsekwencje w postaci oczywistej i usprawiedliwionej niecheci wobec bezczelnego odmienca - taka jest wymowa Twojego komentarza. Otoz nie w takim kraju chcesz zyc. Polska powinna byc krajem gdzie noszenie przez feministke chustki na glowie nie powinno byc przyczynkiem do nieuzasadnionej kontrowersji. Murzyni w Polsce tez sa odmienni, bo czarni - czy zatem powinni sie pogodzic z tym, ze Polacy przyznaja sobie prawo do ich lzenia, bo sami sa sobie winni skoro sa tak cholernie odmienni? Coz jezeli zdjecia byly homoerotyczne i co do tego szkole? Uczennice nie reprezentowaly szkoly a siebie same, bo w imieniu szkoly nie wystepowaly i nie czynily z informacji o nauce w danej placowce integralnej i istotnej czesci sesji. Dyrekcja chcial wtracac sie w prywatne sprawy dwoch uczennic, co jest juz nieuzasadnione i wysoce naganne. p.s. homoerotyzm nie jest niczym zlym, jest obecny w ludzkiej sztuce i kulturze od "zarania". liczne dziela homoerotyczne nie byly niczym niezwyklym w sztuce antycznej. W kulturach starozytnej Europy, ale i w krajach azjatyckich nie uznawano homoseksualizmu za cos nagannego czy nienaturalnego - to wymysl hebrajskiej biblii, ktora nawet jednoznacznie go nie potepia jako w sensie generalnym a jedynie jako nie prowadzacy do poczecia. Prokreacja wtedy byla najwyrazniej jedna z najistotniejszych wartosci, na tyle, ze na jej strazy i kultury seksu postawiono kaplanow pilnujacych drakonskiego prawa religijno- spolecznego. Czasy sie jednak zmienily i czas zrzucic nalot starozytnej religii;). Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Już ci się miesza 30.06.10, 11:24 Po co piszesz o dziewczynach ze zdjęć? Mam na ten temat dokładnie to samo zdanie co ty, tzn. poza szkołą wolno im robić co im się podoba. Po co mnie do tego przekonujesz? A wymowę mojego komentarza tradycyjnie wypaczasz. Nie chce mi się z tobą gadać, skoro za każdym razem zarzucasz mi coś, czego nie powiedziałem. Pomijam, że ten wątek dotyczył konkretnej wypowiedzi, którą konkretnymi argumentami obaliłem: LATAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther chyba sie zagubiles... 01.07.10, 09:57 Obaliles we wlasnym przekonaniu - to bardzo wygodne i zapewne dostarcza Ci niezbednego komfortu psychicznego:P. A dyskusje maja to do siebie, ze bywaja zmienne. Zaczynamy od jednego tematu, pojawia sie inny watek i dyskusja sie rozwija. Oczywiscie na tym etapie mozna smialo stwierdzic, ze nasze stanowiska nie moga sie zblizyc. Skoro juz to wiemy to faktycznie nie trzeba dluzej kontynuowac tej dyskusji. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roman490 Re: I znowu odwracasz kota ogonem 06.07.10, 18:31 Noszenie chustki na głowie przez feministki jest OK, ale noszenie chustki na głowie przez kobiety islamskie już nie? A przecież własnie w tych tolerancyjnej Francji jest to zakazane! Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 10:53 Postawmy sprawę jasno: ktoś kto nie przychodzi do pracy, bo mam zwolnienie lekarskie, a przychodzi na tego typu "debatę" jest po prostu oszustem. Głosy "z wewnątrz szkoły" mówią, że p. Konarzewska była w tym czasie na zwolnieniu. Pytanie do pani Marty: Czy była pani w tym czasie na zwolnieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 11:45 Oto jedna z podstawowych technik manipulacji - nie mozesz zepsuc komus w kontekscie jego pogladow lub sprawy na temat ktorej sie wypowiada to stworz wrazenie, ze jest nieodpowiedzialny, nieprofesjonalny itd. Zyczliwych pokroju tych, o ktorych donosisz jest mnostwo w kazdej firmie;). Nic wiarygodnego. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:11 No patrz. To prawie jak podobna metoda - zepsuć komuś przez wyrwanie z kontekstu, jego pogląd lub sprawę na temat której się wypowiada i przy okazji stworzyć wrażenie, że jest nieodpowiedzialny, nieprofesjonalny itd. A mianowicie chodzi o odpowiedź szanownego dyskutanta, na mój post, który zamieszczam poniżej: forum.gazeta.pl/forum/w,755,113478366,113491266,Re_Jakby_zapytac_.html Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:22 Mam watpliwosci czy nazywanie kogos homo-towarzyszem kwalifikuje pisemna opinie zawierajaca taki epitet do powaznego potraktowania... Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:36 Bo ty jesteś towarzyszofobem - a to zmienia postać rzeczy. Diagnoza: zaścianek... Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:42 Trudny wyrok, nie wiem czy go zniose...:P Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:54 Zniesiesz bez problemu, bo ja nie planuję ganiać przez miasto pokazywać nagość i dmuchać w trąbę (wuwuzele), żeby ci uprzykrzyć życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 12:56 Bardzo dziekuje, wuwuzele chyba sa troche irytujace. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Oszukiwała, czy nie? 28.06.10, 12:17 Bez kręcenia. Manipulację to ty stosujesz usiłując wykręcić się od odpowiedzi na wprost zadane pytanie. Przy okazji: odpowiedź na to pytanie ani nie potwierdza, ani nie przekreśla słuszności poglądów p. Konarzewskiej w innych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 15:04 ggrdl napisał: > Postawmy sprawę jasno: ktoś kto nie przychodzi do pracy, bo mam zwolnienie > lekarskie, a przychodzi na tego typu "debatę" jest po prostu oszustem. > > Głosy "z wewnątrz szkoły" mówią, że p. Konarzewska była w tym czasie na zwolnie > niu. > > Pytanie do pani Marty: Czy była pani w tym czasie na zwolnieniu? Gdybyś był na debacie, to byś wiedział, jakiego rodzaju to było zwolnienie i dlaczego Marta nie musiała leżeć plackiem w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 16:10 gothmucha napisał: > Gdybyś był na debacie, to byś wiedział, jakiego > rodzaju to było zwolnienie i dlaczego Marta nie > musiała leżeć plackiem w łóżku. A ty byłeś i wiesz, ale nie powiesz ;-))) BTW: o ile to nie jest uczulenie na tynk z IX LO, to każdy powód jest dęty i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 16:41 Wystarczy, że przeczytasz dyskusję na forum, było dokładnie przytaczane. A co do powodu - rozumiem, że jesteś biegłym sądowym z zakresu medycyny, żeby wnioskować i oczywiście diagnozowałeś Martę osobiście? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 17:12 Nie jestem biegłym, ale ty też nie jesteś. Potrafię natomiast logicznie myśleć i wyciągać wnioski z prostych sytuacji. To wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 28.06.10, 21:34 ggrdl napisał: > Nie jestem biegłym, ale ty też nie jesteś. Tego nie wiesz. Potrafię natomiast logicznie myśleć > i > wyciągać wnioski z prostych sytuacji. Błędne. To wystarczy. > Jak widać nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 29.06.10, 09:36 gothmucha napisał: > Tego nie wiesz. Stawiam dolary przeciw orzeszkom. Mówię poważnie: udowodnij, że jesteś biegłym! Twój ruch! :-))) BTW: w ciemno zaryzykuję i powiem, że nie jesteś premierem, ani profesorem zwyczajnym. > Potrafię natomiast logicznie myśleć > > i > > wyciągać wnioski z prostych sytuacji. > > Błędne. Udowodnij, że błędne. Naprawdę logika w wielu przypadkach wystarcza. Nie trzeba biegłego, by ocenić, że dupa jest goła, a Konarzewska jest na tyle zdrowa aby przychodzić na pogaduchy o jej homoseksualizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 29.06.10, 09:53 ggrdl napisał: > Stawiam dolary przeciw orzeszkom. Mówię poważnie: udowodnij, że jesteś biegłym! > Twój ruch! :-))) Wybacz, ale to tani chwyt erystyczny. Złapałem cię na niewiedzy i błędzie, a teraz to ty usiłujesz zrzucić na mnie ciężar udowodnienia, że twoje myślenie było prawidłowe. Więc nie, nie zamierzam. A listę biegłych sądowych można sprawdzić, jest ona publicznie dostępna. Moje nazwisko zresztą też, można je znaleźć choćby w tym wątku. > BTW: w ciemno zaryzykuję i powiem, że nie jesteś premierem, ani profesorem > zwyczajnym. I tak samo możesz się ośmieszyć, jak przed chwilą. Najpierw sprawdzaj, potem pisz, dobrze radzę. > Udowodnij, że błędne. Nie mając stosownych uprawnień ani wiedzy w temacie (zrozumienie czym jest określona jednostka chorobowa, szczegółowa diagnoza) postawiłeś tezę. W dodatku ozdobiłeś to onelinerem sugerującym że taka choroba to nie choroba, co tylko podkreśliło, jak dobrze się znasz m.in. na psychologii. I tutaj przywoływana przez ciebie logika jest bezlitosna: niewiedza w temacie+brak dostępu do diagnozy+używanie wytartych komunałów=więcej niż prawdopodobnie błędne rozumowanie. > Naprawdę logika w wielu przypadkach wystarcza. Nie trzeba biegłego, by ocenić, > że dupa jest goła, a Konarzewska jest na tyle zdrowa aby przychodzić na > pogaduchy o jej homoseksualizmie. No więc gdybyś poczytał kilka książek na temat jednostki chorobowej, w oparciu o którą dostała zwolnienie lekarskie, to byś wiedział, że jedno ma się nijak do drugiego. Ewentualnie zostając w twojej poetyce można napisać, że Konarzewska jest na tyle zdrowa, żeby wypić herbatę, więc na pewno nie jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 29.06.10, 10:10 gothmucha napisał: > Wybacz, ale to tani chwyt erystyczny. Skąd ty znasz takie trudne słowa? ;-))) > Złapałem cię na niewiedzy i błędzie, a te > raz to ty usiłujesz zrzucić na mnie ciężar udowodnienia, > że twoje myślenie było prawidłowe. Pchłę na d.pie może złapałeś, bo mnie na niewiedzy nie. > Więc nie, nie zamierzam. Nie jesteś w stanie, bo nie jesteś biegłym. BTW: może jeszcze pamiętasz kto pierwszy wyskoczył z biegłym? > A listę biegłych sądowych można sprawdzić, jest ona > publicznie dostępna. Gothmucha - faktycznie! Jest! Badał Konarzewską! Wszystko jest napisane! ;-))) > Moje nazwisko zresztą też, można je znaleźć choćby w tym wątku. Nie jesteś nim podpisany, a jego poszukiwanie i domyślanie się mnie nie interesuje. Szczerze mówiąc w ogóle mnie nie interesujesz, to nie o tobie jest artykuł i nie ciebie komentujemy. Jedyne, co w tym wątku interesuje, to kobieta wystarczająco zdrowa by łazić po spotkaniach przebywająca na zwolnieniu lekarskim. Nota bene przesłuchy ze szkoły mówią, że ona bardzo często bierze zwolnienia. Dalsze twoje rozważania o piciu herbaty pozostawię bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 29.06.10, 13:00 Zasmucajace jest to jak za wszelka cene chcesz oczernic ta kobiete. Nie znajdujesz powszechnego zrozumienia dla atakow na nia zwiazanych z jej orientacja seksualna czy dzialalnoscia w organizacjach zwalczajacych homofobie to siegasz po inny repertuar - mianowicie usilujesz zdyskredytowac jej wiarygodnosc jako osoby uczciwej. Opamietaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Furia na zwolnieniu lekarskim 29.06.10, 13:22 ggrdl napisał: > Skąd ty znasz takie trudne słowa? ;-))) i > Pchłę na d.pie może złapałeś, bo mnie na niewiedzy nie. Czyli standardzik - skończyły się argumenty, zaczęło się dosrywanie i wulgaryzmy. Jakoś nie spodziewałem się niczego innego. > Nie jesteś w stanie, bo nie jesteś biegłym. No więc nadal tego nie wiesz :] > Nie jesteś nim podpisany, a jego poszukiwanie i domyślanie się mnie nie > interesuje. Szczerze mówiąc w ogóle mnie nie interesujesz, to nie o tobie jest > artykuł i nie ciebie komentujemy. Co udowadniasz dyskutując ze mną od wczoraj czy jestem biegłym sądowym czy nie :] > Jedyne, co w tym wątku interesuje, to kobieta wystarczająco zdrowa by łazić po > spotkaniach przebywająca na zwolnieniu lekarskim. No więc dawno temu dostałeś odpowiedź, że jednostka chorobowa, która jest powodem wzięcia zwolnienia lekarskiego nie oznacza, że pacjent musi leżeć plackiem w łóżku, tylko m.in. omijać miejsce które powoduje u niego stały stres. Oczywiście tego nie zauważyłeś/nie chciałeś zauważyć i brniesz dalej w swoje teorie że jak człowiek może chodzić to pewnie jest zdrowy, czym po raz kolejny dobitnie udowadniasz swój brak kwalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyd Najgorsze jest to ze próbują wmówić nam ,że ... IP: *.ip.netia.com.pl 28.06.10, 10:54 to normalne w stadzie. A gdybby było nnormą to już byśmy dawno wygineli. Dlatego apeluje do lesbijek i gejów- nie próbujcie równać sie ze związkami kobieta-mążczyzna i wara od adpocji dzieci. Poza tym zamiast tracić kase na kampanie gejowsko-lesbijskie dajcie te pienądze głodnym i chorym dzieciom jak tak bardzo jesteście wrażliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
gothmucha Re: Najgorsze jest to ze próbują wmówić nam ,że . 28.06.10, 15:05 Gość portalu: dyd napisał(a): > Poza > tym zamiast tracić kase na kampanie gejowsko-lesbijskie dajcie te > pienądze głodnym i chorym dzieciom jak tak bardzo jesteście > wrażliwi. Wiedziałem, ze musiał się pojawić koleś od biednych dzieci :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienaucziniehom Co odbilo Wyborczej IP: *.physd.amu.edu.pl 28.06.10, 10:58 Czy to juz epidemia, czy powdz, czy upaly zlasowaly mozgi w Wyborczej? Ludzie, dajcie czas ratownikom po powodzi i epidemiologom zwalczajcym jej skutki i psychologom speszcym pomocom z powodzianom. Oni maja pelne rece roboty. Wasza paranoje homoesksualna przyjada leczyc po wakacjach. Dajcie im troche odpoczac. Moze ktos tam, jeszcze jako tako zdrowy, zaincijuje akcje: 'dzien bez homo', no chociazby godzina bez. Jak taki zalew debilizmu mogl sie skupic w jednej tylko redakcji? Jakis czerkam diabelski? Sprowdzcie na razie rozdzkarza. A do dyskutantow: nie dajcie sie prowokowac, nie piszcie na to forum, nie nabijajcie kasy trollowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Heterofobiczne wyskoki - to wszystko. IP: 193.201.167.* 28.06.10, 11:28 Zamiast żyć sobie spokojnie babka znalazła sobie konika - obrzucanie wszystkich w około epitetami typu "homofob" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm A rzecz jest banalna... IP: 134.76.248.* 28.06.10, 11:32 Problem tego, co wolno w szkole nie zniknie do momentu, dopóki szkoły nie zostaną wyjęte z rąk państwa i sprywatyzowane. Dać rodzicom bon edukacyjny do ręki i swobodę wyboru szkoły dla swoich dzieci. Niech wybierają taką szkołę, jaka im pasuje - "kościelną", "postępową" albo jeszcze inną. I wszyscy będą zadowoleni. Przynajmniej ci faktycznie tolerancyjni, bo dla różnych fanatyków (mówię o obu stronach) jedynym akceptowalnym rozwiązaniem zawsze będzie wmuszenie własnego punktu widzenia w 100% populacji. Odpowiedz Link Zgłoś