Dodaj do ulubionych

W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia...

    • Gość: Hakon W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 13:16
      Czemu 98 % z Was ,nie jest w stanie spojrzeć prawdzie prosto w oczy ?. Czemu zawsze się oburzacie ,kiedy ktoś próbuje publicznie Wam powiedzieć że Łódź to syf ,patologia i hołota ?
      Czy Wy w ogóle wychylacie nos poza to podłe miasto ? . Macie jakiś porównanie czy punkt odniesienia ? .Warszawa ,której niby nienawidzicie a jednocześnie marzycie o jakimś etacie w stolicy bo w Łodzi pensje są fatalne. Kraków , Wrocław ,Gdańsk ? . Łódź dzieli od tych miast przepaść w poziomie i jakości życia ,że o wyglądzie nie wspomnę . Nawet takie zadupia jak Rzeszów czy Białystok już dawno stały się dużo bardziej atrakcyjnymi miejscami do życia .
      Łódź jest w tej samej lidze co Wałbrzych czy Radom czy tego chcecie czy nie .
      Nie wiem jak to zmienić . Ja z Łodzi po prostu uciekłem . Nie wytrzymałem tej atmosfery beznadziei wokoło ,tego brudu i zaniedbania ,trzęsących miastem troglodytów z szalikami klubowymi ,owiniętymi wokół łysych łbów ,smrodu trawionego alko w autobusach i tramwajach .
      Jakiś facet napisał całkiem niedawno ,przedrukowany przez Wyborczą felieton o tym jak nie wytrzymał życia tutaj i wrócił do Warszawy ( oczywiście komentatorzy obrzucili go gównem ) .
      . On pisał ,że jedynym ratunkiem dla miasta jest natychmiastowe ogłoszenie czegoś w stylu "narodowy program pomocy " . Ja twierdzę że jedynym wyjściem jest ucieczka .
      Nie znam nikogo ,kto by z Łodzi zwiał i żałował .


      • oliwiora Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 02.01.11, 13:24
        Ani obrzucanie miasta epitetami w stylu "syf i patologia" ani ucieczka, niczego tu nie załatwią.

        Co do przymowania krytyki, to myślę, że większość ją przyjmuję. Ale konstruktywna krytyka, a obrażanie i obrzucanie wulgarnymi hasłami to nie jest to samo.
      • Gość: łodzianka1 Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 13:29
        Hakonie popieram Twój punkt widzenia. Niestety. Próbuję wpływać poprzez własną, obywatelską postawę, ale trafiam na kamory wszędzie. To miasto zżerane gangreną i indolencją władz, a patologii mnożącej się jak szczepy bakterii w to i graj!
      • brite Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 02.01.11, 13:30
        > Czemu 98 % z Was ,nie jest w stanie spojrzeć prawdzie prosto w oczy ?. Czemu za
        > wsze się oburzacie ,kiedy ktoś próbuje publicznie Wam powiedzieć że Łódź to syf
        > ,patologia i hołota ?

        Bo słyszałem to już milion razy.
        Ile razy można słuchać niekonstruktywnego marudzenia? Problemy miasta zostały już dawno zdiagnozowane. Teraz czas szukać sposobów na ich naprawę.
        • Gość: Hakon Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 15:12
          @oliwiora & brite
          Przepraszam ,jeżeli rażą Was ,użyte przeze mnie epitety ale innych słów na określenie stanu Łodzi nie potrafię znaleźć . Nie potrafię też już odnaleźć jakichś pozytywnych stron miasta ani przekształcić swojego zdania w konstruktywną krytykę . Brakuje mi po prostu jakiegoś punktu zaczepienia .Nie widzę już w Łodzi nic ,co mogło by ją uratować od dalszego społecznego upadku, od postępującej degradacji miejskiej tkanki . Po 30 latach życia w Łodzi ,po dziesiątkach prób udowadniania sobie i innym że Łódź jest fajna - poddałem się . Ludzie ,dzięki którym to miasto miało swoją duszę - powyjeżdżali w Polskę , w świat . Broń Boże nie jest to objaw megalomanii . Ja po prostu bez tej klimatycznej Łodzi nie potrafiłem się odnaleźć i też uciekłem . Miejsca w których wypadało bywać ,albo przestały istnieć ,albo zostały przejęte przez łysych gó...arzy ( Łódź Kaliska chociażby ) .
          Projekty mające podnieść miasto z kolan są spychane w niebyt lub powolutku sobie umierają ,przesuwane w nieskończoność ( Panie ministrze Grabarczyk , 2 nitka metra w stolicy ,jest dla Pana ,ważniejsza niż Nowe Centrum miasta z którego Pan pochodzi ? ) . Ważne imprezy kulturalne i targowe też sobie stąd poszły .
          Łodzi serio potrzebna jest rewolucja . Jakieś masowe wyjścia na ulice ludzi ,którym zależy na jej losie . Obawiam się tylko ,że było by tych ludzi o wiele mniej od np. tych ,którzy z okazji derbów idą z jednego krańca miasta na drugi ,po to żeby zasr... je jeszcze bardziej .

          @łodzianka1
          Tak , pełna zgoda . Obecny stan spowodowany jest w wielkiej mierze przez fatalne sprawowanie władzy w kolejnych kadencjach na Piotrkowskiej 104 , niezależnie od przynależności partyjnej .

          • Gość: do Hakon Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.4web.pl 02.01.11, 15:42
            Miejsca w których wypadało bywać ,albo prze
            > stały istnieć ,albo zostały przejęte przez łysych gó...arzy ( Łódź Kaliska choc
            > iażby ) .

            Owszem Kaliska zdechła z jękiem i przytupem, to wręcz nieprawdopodobne, co stało się z miejscem, w ktorym kiedyś mozna było spotkac i 18 i 50 latka, których obchodziła kultura.
            Ale z drugiej strony sporo się tez pojawiło : Studio 102 naprzeciw Kaliskiej, Szafa w nowej odsłonie, usiłuje się uruchomic na dobre Prexer na Pomorskiej w tym samym budynku co Cytryna, Bibliotek była, jest i będzie , miejmy nadzieję, po wsze czasy, Impowizacja na Wólczańskiej itp...Dobra, wiem mało - chociaz tak naprawdęto chyba bardziej żałuję tego, zę La Strada umarła niż tego, ze Kaliska ...
            • Gość: Hakon Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 16:11
              Ja też strasznie żałuję La Strady . W Bibliotece - przyznaję ,dawno nie byłem . Studio 102 to ta knajpka a'la studio filmowe ? . Faktycznie , bardzo tam przyjemnie .

              Przy okazji zapytam - co stało / dzieje się z GPO ? . Też się poddali ?
              • Gość: do Hakon Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.4web.pl 02.01.11, 16:57
                Tak, o to 102 chodzi. W ogole, wbrew pozorom, w Łodzi dużo sie dzieje fajnych rzeczy na takim poziomie oddolnym - studenci, doktoranci, pasjonaci - problem tylko tkwi w tym, ze to jest reklama pocztą pantoflową, jak się nie zna kogoś z grupy to się nie dowiesz, bo nie ma skąd, a gazety ci o tym napiszą po fakcie, jesli w ogóle .

                Blog GPO
                gpo.blox.pl/html
          • oliwiora Re: do Hakon 02.01.11, 16:10
            @Hakon
            Co do oblicza miasta w pełni się z Tobą zgadzam. Miasto jest zaniedbane, ale zdecydowanie nie z własnej winy. Wszelkie obelgi powinny trafić do władz, które przez kolejne lata nic dla Łodzi nie robią. Tyczy się to nie tylko stanu dróg, sypiących się kamienic, ale także festiwali!
            (Tu tylko przypomnę absurdalną sytuację z Fashion Weekiem, który władze chciały bezprawnie odebrać właścicielowi i twórcy i rozpisac na niego konkurs) !!
            • Gość: Hakon Re: do Hakon IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 16:37
              @ oliwiora
              Oczywiście że tak ! , oczywiście że za ten stan rzeczy odpowiadają wszyscy ( włącznie ze śp . Palką ) sprawujący w Łodzi władzę od początku tzw transformacji postkomunistycznej .Nie potrafię jednak zrozumieć ,czemu nie powstało jakieś antidotum na tą miernotę . W dużym ośrodku akademickim ,z ludźmi ,których uważam za jednych z najbardziej kreatywnych ,pracowitych i zwyczajnie mądrych pośród Polaków.
              • oliwiora Re: do Hakon 02.01.11, 16:57
                @Hakon
                bo może własnie robią to co Ty i inni, wyjeżdżają...
                Tu nawet nie potrzeba mówienia tylko kasy od władz, od państwa zeby chociaz troche przywrócić blask Łodzi
      • Gość: real Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: 81.219.112.* 02.01.11, 14:07
        Łódź to Detroit PL - D. niegdyś duże prężne miasto przemyslowe, teraz zapaść i degradacja.
        Łódź to ostoja mentalności z czasów komuny - urzędy, które zamiast pomagać ...dopiszcie sobie sami, od skarbowego do...
        Miasta są bogate i prężne, jak obywatele się bogacą, nudna prawda, ale prawda.
        Jednym ze wskaźników zapaści jest utrata wartości nieruchomości, pracuję w Wwie i już nie mam szans na zamianę swojego niegdyś niezłego domu na choć ćwierć takiego w Wwie :(
        Z atrakcji Łodzi chyba najbardziej znany w Polsce jest widoczek prokuratury na Kilińskiego - telewizyjne transmisje "na żywo".
        Kultura w Łodzi ? No może to jeszcze jako tako się turla, kilka galerii, muzea, teatry...
        Wyższe uczelnie ? niezłe, ale faktycznie kompletnie niewidoczne w mieście, moze w takiej filmowce, zamiast przygladac się ostatniej pięciozlotówce - zrobić cos sensownego o Łodzi i dla Łodzi ?
        ASP - to ufo gdzieś za miastem, choc jakiś czas temu była wystawa na Piotrkowskiej /Galeria promocji?/ - prac studentow dla Łodzi i regionu - identyfikacja wiz. np. szlaku konnego, lotniska,itd - zero zainteresowania,czy zachęty dla studentow ze strony miasta :(
        Natomiast miasto zdobi się np. koszmarkami pt. "zdroje" .
        jasny punkt ? - architektura andels'a.
        Ciemny punkt - zmagania muzeum książki artystycznej z bezwładem administracyjnym i brakiem funduszy - czy miasto wie, że takie fantastyczne przedsięwzięcie istnieje ?
        Jasny punkt ? - nie chce mi się pisać - nie warto.



      • ulther czarnowidztwo i zal! 03.01.11, 09:23
        Oj chyba mylisz patologiczna Lodzia z Lodzia pozytywna. Zadziwiajace jest to z jakim jadem (wole wierzyc, ze zalem) piszesz o wlasnym miescie. Owszem, Lodz ma powazne problemy spoleczne - ale te nalezy rozwiazywac a nie sie na nie obrazac. Mamy prawo domagac sie od politykow samorzadowych i tych na szczeblu centralnym nowej polityki splecznej wzgledem Lodzi. Jest nowy prezydent - zasypujmy ja listami, telefonami i uwagami na temat jej pracy - a szczegolnie realizacji obietnicy rewitalizacji miasta - bo wszystko sie rozbija o ten problem - koszmarnego zaniedbania Lodzi.

        p.s. moja Lodz to wspaniale miejsce z cudowna historia - to troche byt historyczny - i chcialbym zeby wreszcie ktos zaczal ta swietnosc (a przynajmniej normalnosc) przywracac.
      • krzaki-ciernistych-krzewow Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 03.01.11, 21:45
        No co ty nie oraniczaj się walnij od razu Kiebździa dolna, podwisłoka niźnieńska. Bredzisz kochany bredzisz.
    • Gość: ap buhahahahaha co to jest? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.01.11, 13:44
      co za dekiel z tej pseudogazetki uznał że jest to tekst o Łodzi? przecież słychać w nim pitolenie tylko studentów, do tego z jednej tzw. grupy zawodowej czyli filmowców, na dodatek jak zauważył jeden z forumowiczów jest tylko o centrum miasta, Piotrkowskiej i ulubionym miejscu bezmózgowców i pretensjonalnych lanserów czyli Manufakturze, a gdzie normalni ludzie w tym mieście, mieście bez reklamowania modnych miejsc w tzw. środowiskach jak Manekin czy wspomniana Manufa, powinno być jeszcze o jękach i pitoleniach w Kalce, jeżeli to ma być obraz Łodzi z perspektywy Pietryny to jaki jest z punktu widzenia Kozin gdzie sobie wegetuje Zdanowska? szarej Retkini, Teofilowa czy Dąbrowy, starych Bałut...wyszedł by obraz getta? no ale czego oczekiwać od pisemka w którym nikt nie umie pisać nie mówiąc o tym że myśleć
    • Gość: lola "łódź, ku..." IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 13:47
      gwoli ścisłości "łódź, ku..." jest z Nic śmiesznego a nie Aljawju :-P
      • hugocosraldlugo Re: "łódź, ku..." 02.01.11, 14:04
        A jednak z ajlawju
        www.youtube.com/watch?v=xr_tDjGHSS4
    • Gość: łodzianka W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: 46.112.95.* 02.01.11, 14:10
      Ja swoje miasto uwielbiam:
      - za sąsiadki, które znają moje imię i wiedzą, co robię, że pracuję w Warszawie i troskliwie dopytują się, jak mi się żyje,
      - za panie w budce spożywczej, które zawsze wiedzą jakie zakupy robimy i nie dadzą o niczym zapomnieć
      - za pyszny biały chleb, świeży ser i mleko Jogo (w Warszawie biały chleb jest obrzydliwy, trzeba jechać pół miasta po razowy, bo da się jeść, a biały ser w formie świeżej jest tylko w jednym sklepie)
      - za pyszne wypieki w cukierni koło bloku, które kosztują połowę mniej niż kitowate ciastka z piekarni szwajcarskiej w Wwie, a są boskie,
      - za to, że można zawsze pójść do kina Charlie i obejrzeć ambitniejsze kino, w tym wiele filmów, które szczątki ambitniejszych kin warszawskich nie wyświetlają
      - za to, że mamy super budynek filharmonii, w której są świetne koncerty i transmisje z MET i w której śpiewają też czasem gwiazdy z MET
      - za to, że mamy Manufakturę, która nawet mnie zachęciła do robienia zakupów
      - za to, że na Piotrkowskiej, i nie tylko, jest pełno kawiarni, herbaciarni, w których można nie wydając fortuny spotkać się ze znajomymi (w Wwie są tylko tandetne sieciówki),
      - itd, itd.
      Łódź jest cudownym miastem, dotkniętym tragedią transformacji i straszliwą beznadzieją. Brakuje mu gospodarza, jakim dla Poznania jest Grobelny, a dla Wrocławia Dutkiewicz. Liczę na szybką kolej!
      • wirusx Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 02.01.11, 15:00
        łodzianka napisał(a):

        Łódź jest cudownym miastem,
        ------------------------
        Po argumentach typu chleb, ser, mleko i ciastka wierzymy ci na słowo, że Łódź to kraina, której tylko miodu do szczęścia brakuje i bardzo współczujemy tej okropnej Warszawie, że ma tylko "tandetne sieciówki" bo to przecież my mamy Bliklego a przecudnie obrzygany fronton filharmonii przyćmiewa ten na Jasnej itd itp...
      • Gość: exŁodzianka Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.01.11, 17:22
        Dokładnie. Jedyne, co tak naprawdę trawi Łódź to narzekania niektórych na swoje miasto, niektórzy kupili czarny PR. Jak to wygląda naprawdę widać np. po odbieraniu Łodzi przez Kraków KOLEJNEGO taboru kolejowego (parę lat temu były odremontowane wagony, teraz dofinansowane przez UE pociągi). Najbardziej ubawił mnie gostek, który zarzucił innym narzekanie na Warszawę przy jednoczesnym pragnieniu zostania warszawiakiem. Przeprowadziłam się pod Wawkę bo NIE chciałam do Warszawy, mieszkania w Łodzi ani myślę sprzedawać. Zrobienie codziennych zakupów w Warszawie czy okolicach przypomina mi boleśnie, że ludzie z Łodzi - nawet łódzkie lumpy, a nie tylko ekspedientki ze spożywczaka - jakoś sprawniej załatwiają swoje sprawy. Te ostatnie przy okazji jakoś dziwnym nie robią łaski, że obsługują klienta. Tutaj parę razy zostałam opier... przez ekspedientki. Nie została mi zwrócona uwaga tylko po prostu od razu morda jak kopara... Dla mnie to szok i nie zamierzam się do tego przyzwyczajać.
        • Gość: jstar Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.man.lodz.pl 02.01.11, 18:48
          Właśnie tak! Czy jest idealnie? Nie jest. Czy jest dużo do zrobienia? Tak. Czy przydałby się sprawny zarządca, ktoś kto potrafiłby ściągać inwestorów tak jak do Wrocławia czy Poznania? Tak! Ale nie jest tak tragicznie jak to łódzka Gazeta maluje. Nie jest super, ale nie jest tragicznie. Każde miasto ma swoje problemy, my mamy swoje, ale nie są dużo większe od problemów Krakowa, Poznania czy Wrocławia. I nie jest tak, że zupełnie sobie z nimi nie radzimy, a oni tak.

          Nie wolno nam popadać w taką beznadzieję, tylko trzeba robić swoje. Jest dużo pracy, ale efekty tego co zostało zrobione widać.
      • Gość: tez lodzianka Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 18:04
        oj, ubawilas mnie setnie :)
        nie pracuje w warszawie, tylko tam bywam od czasu do czasu. i moge Cie zapewnic, ze i bialy chleb tam sie dobry kupi, i smaczne ciastko, i lokal do posiedzenia fajny znajdzie. ba! znajdzie sie takie rzeczy, o ktorych w lodzi to pomarzyc mozna.
      • Gość: hann Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.4web.pl 02.01.11, 21:28
        pracuję w Warszawie (...) Łódź jest cudownym miastem (...) Liczę na szybką kolej!


        LOL
        • Gość: wow Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.4web.pl 05.01.11, 10:28
          Się nie ma co smiać, kupa ludzi tak robi
    • Gość: MK Pierwsi do leczenia z doła - dziennikarze IP: *.146.127.181.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.01.11, 14:17
      Przestańcie proszę karmić nas tą papką wszechobecnej nieszczęśliwości.
      • Gość: nandi Re: Pierwsi do leczenia z doła - dziennikarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 17:14
        A jaka ty szczęsliwość widzisz - wymień choć jedną...?!
    • Gość: Leon W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 14:53
      Biały ser, migawka i krańcówka to łódzka wizytówka. Łódź to dziwne i zarazem piękne miasto. Sam nie mogę go zrozumieć, chociaż od czterech pokoleń jestem stąd. Nie wiem czemu niektórzy twierdzą, że tutaj ludzie mniej zarabiają i żyją biednie. Łodzianie to bardzo przedsiębiorczy ludzie, skoro państwo ich skreśla to biorą to w swoje ręce i pracuja w szarej strefie. Wystarczy porównać rzeczywisty (a nie ten deklarowany w urzędach skarbowych) poziom dochodów na jednego mieszkańca wraz z kosztami wody, czynszów i podatków lokalnych. Powiem więcej miasto, które było bastionem lewicy odwróciło się od niej bo nie miało z niej korzyści. Przykładem ostatnie wybory samorządowe. Nie pomógł marketing polityczny Jońskiego, który przegrał, bo Łodzianie to mądrzy ludzie i nie dadzą się zwieść reklamie. Niska frekwencja też świadczy o tym, że władza musi bardzo uważać, bo nie jest legitymizowana przez większość mieszkańców. Sam fakt, że w mieście jest dużo wielkich sieci handlowch świadczy o tym, że ktoś tam robi zakupy i nie są to turyści. Bolączką Łodzi są wszechobecne układy, które promują nieudaczników i marnych menadżerów, dlatego reszta kóra jest kreatywna ucieka stąd. I ten potencjał powinniśmy zatrzymać w mieście. Bo jak to się mówi kolokwialnie najważniejsi są ludzie i inwestowanie w nich.
    • Gość: łodzianka1 W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 14:54
      cień nadziei, że może obecne władze Łodzi czytają te opinie i coś z tego wyniknie, ale nadzieja jest nikła, bo do władzy prą miernoty i dlatego efekty ich braku działań aż nazbyt widoczne. Synekury dobrze opłacane co najwyżej skupiają energię na utrzymaniu stołka, bo kredyty pozaciągane,i oczekiwania rodziny i znajomków, że też uszczkną z tego tortu rozbuchane na maksa. I jak w takiej sytuacji zajmować się problemami miasta, po prostu już brak energii i wyobraźni, bo priorytety jak wyżej :(((
    • Gość: Łodzianka W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 14:57
      Doskonały artykuł, cała prawda o tym przeklętym mieście. Mam 25 lat i żyję tu od urodzenia, kiedyś sądziłam, że nie ma innego lepszego miejsca do życia jak Łódź. Dzisiaj gdy ponad połowa znajomych pouciekała z miasta a kiedyś tętniąca życiem Piotrkowska zamienił się w szarą, brudną i tandetną ulicę stawia pytanie co ja jeszcze tutaj robię?? Było już tyle artykułów na temat bezndzieji tego miasta, że trudno zliczyć. Najgorsze jest jednak, że to miasto nie ma zamiaru zmienić się . Komu jeszcze chcemy wmówić, że mamy pochwalić się Piotrkowską! Tak naprawdę możemy chwalić się slumsami, nędzą i ruinami w środku miasta.
      • Gość: gr_di Wyjedź na wieś uprawiać buraki. Może IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 15:16
        w wiejska szkoła nauczyć się mówić po polskiemu i potem lepiaj się urządzić w łodzi.
        • Gość: klik Re: Wyjedź na wieś uprawiać buraki. Może IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 16:32
          Jesteś widać najlepszym dowodem czego Ciebie nauczyła...Pogratulować tępactwa.
      • krzaki-ciernistych-krzewow Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 03.01.11, 21:22
        To wyjedź jak najprędzej.Bo tacy jak ty swoim wiecznym pąłczem i jękiem o przeklęym mieście najbardziej je dołują. Może zamaist pisać takie tandetne opinie zwyczajnie znajdź wreszcie pomysł na swoje życie. Przypominam Ci, ze maisto się nie zmienia jako maisto robią to mieszkańcy swoim działaniem inicjatywą,omysłami. Uważasz, ze swoim płaczliwym tonem i głupotami o przeklętym mieście i o tym jak to zostałaś sama i nie wiesz co robic przyczyniasz się do zmiany? Gdzie twoja inicjatywa- czekasz jaki inni na włądze,że przyniosą Ci i powiedza o wspaniała bądź z nami.
    • Gość: gr_di Nie pozostaje mi nic innego niż IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 15:14
      pogratulować jury wyboru laureata konkursu - jakiegoś zdezelowanego młodzieńca o mentalności i dojrzałości intelektualnej 17-latka. Tatuś 100zł musi przysłać, bo synuś nie może sobie jajecznicy usmażyć, tylko po amerykańsku je śniadanie na mieście. Jedyna aktywność tego żółtodzioba,to jak wynika z jego własnych wypocin łażenie po knajpach i Manufakturze, a może tak aparacik do ręki, skoro już państwo za edukację płaci? Jak Agnieszka Osiecka studiując w Łodzi dostrzegła meneli i biedę, to jak śmignęła dwie piosenki, to 40 lat później każdy je zna, a sama dorobiła się pomnika w tej nielubianej przez siebie nota bene Łodzi. Kieślowski też nie przesiadywał w Honoratce na Narutowicza, tylko z kamerą po fabrykach szalał, a autor co? Za takie badziewie jakie napisał, to szczerze powiedziawszy powinien zostać wywalony ze szkoły, jako że to szkoła artystyczna dla ludzi z energią i pomysłem, a nie przechowalnia dla zblazowanych malkontentów. Poza wszystkim autor nie wie na czym polega forma reportażu, to kiepsko jak na studenta szkoły filmowej. I jeszcze jedna ważna rzecz: student reżyserii czy produkcji, to nie reżyser czy producent tylko po prostu student, tak jak student medycyny nie jest lekarzem, a student politechniki inżynierem. Nazywanie studenta produkcji producentem to kolejny dowód na skrajną niedojrzałość autora.
      • oliwiora Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 02.01.11, 15:40
        Do tego co napisał(a) gr_di dołączam jeszcze Tuwima:

        "Łódź"

        Gdy kiedyś czołem dosięgnę gwiazd
        I przyjdzie chwały mej era,
        Gdy będzie o mnie kilkaset miast
        Sprzeczać się, jak o Homera,

        Gdy w Polsce będzie pomników mych
        Więcej niż grzybów po deszczu,

        I w każdym mieście zacznie się krzyk:
        "Ja Ciebie wydałem, wieszczu!"-

        Niechaj potomni przestaną snuć
        Domysły "w sprawie Tuwima",
        Bo sam oświadczam: mój gród - to Łódź,
        To moja kolebka rodzima!

        Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
        Pod niebo inni wynoszą,
        A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
        Szczęściem mi są i rozkoszą.

        Tu, jako tyci od ziemi brzdąc,
        Zdzierałem portki i buty,
        Tu belfer, na czym świat stoi klnąc,
        Krzyczał: "Ty leniu zakuty!"

        Tu usłyszałem burz pierwszych grom
        I pierwsze muzy szelesty!
        (Do dzisiaj stoi ten słynny dom:
        Andrzeja, numer czterdziesty.)

        Tu przez lat dziesięć, co drugi dzień,
        Chodziłem smętnie do budy,
        Gdzie jako łobuz, pijak i leń
        Słynąłem, ziewając z nudy.

        I tu mi serce na wieczność skradł
        Ktoś cichy i modro-złocisty,
        I tu przez siedem ogromnych lat
        Pisałem wiersze i listy.

        Nawet mizerne wiersze me
        Łódź oceniła najpierwsza,
        Bo jakiś Książek drukował mnie
        Po dwie kopiejki od wiersza.

        Więc kocham twoją "urodę złą",
        Jak matka niedobrą - dziecinę,
        Kocham twych ulic szarzyznę mdłą,
        Najdroższe miasto na świecie!

        Zaszwargotanych zaułków twych
        Kurz, zaduch, błoto i gwary
        Piękniejsze są mi niż stolic szych
        I niż paryskie bulwary!

        Śmieszność twa łzami przyprósza mi wzrok,
        Martwota okien twych ślepych
        I czarnych ulic handlarski tłok,
        I uszargany twój przepych.

        I ten sterczący głupio "Savoy",
        I wyfioczone przekupki,
        I szyld odwieczny: ?Mużskij portnoj,
        On-że madam i pszerupki".

        (-) Julian Tuwim
        • Gość: nina Re: Nie pozostaje mi nic innego niż IP: *.4web.pl 02.01.11, 16:07
          Tylko moze być tak łaskawie dodała, że Tuwim wyjechał z Łodzi jak miał lat...20 ! Mniej wiecej w tym wieku, kiedy większość opuszcza Łódz...Jak widać prekursorów wędrówek mamy nawet wsród poetów
          • oliwiora Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 02.01.11, 16:13
            @nina
            To może łaskawie doczytaj dlaczego wyjechał...
            "W 1905, z powodu przetaczającej się przez Łódź rewolucji, rodzina Tuwimów musiała opuścić miasto i schronić się na pewien czas we Wrocławiu."
            • Gość: nina Re: Nie pozostaje mi nic innego niż IP: *.4web.pl 02.01.11, 16:52
              W 1905 roku to Tuwim miał 9 lat , a 20. W Łodzi skończył gimnazjum i NIGDY tu nie wrócił, wiec równeiż doczytaj, kiedy podjał swiadomą decyzję i wyjechał.
              • oliwiora Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 02.01.11, 17:04
                @nina
                Eh, po pierwsze to Ty napisalaś ile miał lat. Po drugie nie wyjechał ze względu na BRZYDOTĘ miasta, tylko ze względu wybuchu Rewolucji i represji Żydów. Wyjechał nie sam, tylko z rodziną.

                A wiersz wkleiłam żeby podać przykład, Tuwim kochał miasto mimo, ze było brzydkie itd. Myślę, ze wiele osób czuje to samo. Przywiązanie do miejsca w którym się urodziliśmy bez wzgledu na to jakie jest.

                Tyle.
                • Gość: nina Re: Nie pozostaje mi nic innego niż IP: *.4web.pl 02.01.11, 17:24
                  Czy ty nie rozumiesz co się do Ciebie pisze? Tuwim wyjechał z Łodzi w 1916 roku, nie w 1905! W 1905 to była Rewolucja, wiec jego rodzina wyniosła sie dla bezpieczeństwa na kilkanascie miesięcy, po czym wróciła do Łodzi! On tutaj kończyl całą edukcję gimnazjalną.

                  > Tuwim kochał miasto mimo, ze było brzydk
                  > ie itd.

                  Nie przeczę. Tyle tylko, ze SAM zdecydował o wyjezdzie z tego miasta i nigdy tu nie wrócił, wiec kochał miasto, w którym nie mieszkał. Na tej zasadzie to co drugi Polak kocha swje Krapkowice, Nową Sól czy Borki , a mieszka w Warszawie, Wrocławiu czy Dublinie.

                  • oliwiora Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 02.01.11, 17:39
                    Zanim będziesz komuś coś wytykac to może zapoznaj się z biografią Tuwima.
                    Zgadzam się z Tobą, ze w 1916 faktycznie opuścił miasto. Nie opuszczał go jednak ze wzgledu, że był tu syf czy żule. Opuścił bo wyjechał na studia, których zapewne nie mógł podjąc tu. Być może ze wzgledu na brak uczelni w Łodzi.

                    Nie wiem po co ciągniesz bezowocną dyskusję, skoro tekst wiersza zamieściłam w innym celu.

                    Amen.
                    • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 03.01.11, 21:25
                      Brawo oliwiora. Gratuluję wiedzy o Tuwimie. Właśnie takich ludzi jak ty w Łodzi potrezba najwięcej. Z wiedzą, pasją i pewnie z pomysłami. NA pohybel płaczliwcom i malkontentom. Pozdrawiam
                • wirusx Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 02.01.11, 19:35
                  oliwiora napisała:
                  > A wiersz wkleiłam żeby podać przykład, Tuwim kochał miasto mimo, ze było brzydkie itd.
                  -------------------------
                  I tu przekombinowałaś bo uświadomiłaś nam, podpierając się autorytetem poety jak protezą, że to miasto od czasów "kopiejkowych" było brudne i brzydkie i takie pozostało... Dolałaś beznadziei do tej dyskusji... Tuwim miał rację - łatwiej kochać to miasto z daleka, kiedy się już z niego uciekło... wtedy może uchodzić nawet za najpiękniejszy kwiat w bukiecie kwiatów polskich.
        • Gość: ula Re: Nie pozostaje mi nic innego niż IP: 46.134.39.* 02.01.11, 19:12
          ŚWIETNIE TO ROZUMIEM MIESZKAM W ŁODZI OD URODZENIA MOJE KORZENIE TO TEŻ ŁÓDŹ CHCIAŁA BYM ZMIENIĆ OBLICZE ŁODZI JEST W ŁODZI FAJNY SKLEP (JEST ICH KILKA) Z PIWEM REGIONALNYM NA LUTOMIERSKIEJ 30 TAM TEŻ PRÓBUJĄ COŚ ZMIENIĆ SKLEP JEST INNY NIŻ WSZYSTKIE. POZDRAWIAM
      • Gość: a Re: Nie pozostaje mi nic innego niż IP: *.vl751.loki.lubman.net.pl 03.01.11, 18:42
        Honoratka była na Moniuszki. Na Narutowicza była/jest Katarzynka. :)
      • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Nie pozostaje mi nic innego niż 03.01.11, 21:23
        10/10
    • koala386 W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... 02.01.11, 15:26
      taka prawda ,ale w Łodzi już nie ma nawet Piotrkowskiej . Łódż już niczym się nie różni od Sieradza , Kutna czy Opoczna tylko ludzkiej masy upadłościowej więcej.
      • Gość: olencja Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: 78.8.201.* 02.01.11, 16:05
        jeśli chodzi o Kutno to chcę zaznaczyć, że
        1.życie toczy się tam kilkukrotnie wolniej
        2.jest wiecej zieleni i jest czysto
        3.nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie mozna spędzić wolny czas- nie ma tych tysięcy teatrów, szkół tańca, Pure'a, Manu, muzeów, kawiarni! jest różnica.
        4.nie ma studentów w ogółe:)
      • Gość: ra Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 19:53
        Łódź sie nie różni od Sieradza????? Byłaś/eś w Sieradzu? Dużo zieleni, brak kiboli, garstka żuli, zadbane osiedla, poziom życia wyższy niż w Łodzi !!! W Sieradzu nikt nie musi stać w kolejce po węgiel żeby napalić sobie w mieszkaniu, ani wychodzić do kibla na podwórku...co w łodzi jest na porządku dziennym. Łódź to najgorsze miejsce do życia w woj.
        • red.geralt Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 02.01.11, 20:02
          Buhaha! Napisz, koleś, jeszcze coś tak śmiesznego. Podobno też w Sieradzu organizują od czasu do czasu akcję dożywiania łodzian, których nie stać na zakupy w sklepach mięsnych. Pomoc pakują w bardzo gustowne koszyki wyplatane przez miejscowe wikliniarki zgodnie z prastarą, sieradzką tradycją.
          • Gość: ra Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 20:18
            mieszkam 10 lat na bałutach, pokaż mi Kolego tutaj XXI wiek, powiem więcej... pokaż mi XX wiek, takich miejsc jest niestety w łodzi wiecej, Retkinia i Janów niewiele zmieniaja.
            • krzaki-ciernistych-krzewow Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 03.01.11, 21:27
              BAłuty- pewnie chciałabyś/chciałbyś mieszkać choćby na Julianowie, całe tereny wokół Radogoszcza - miło fajnie przyjemnie i na Bałutach.
      • Gość: Sofista Łódź-Paryż-Sieradz IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.11, 20:10
        Łódź jest jak Sieradz (twierdzi koala386)
        Łódź jest jak Paryż (twierdzi amanda147)
        ergo: Sieradz jest jak Paryż

        Jutro z rana przeprowadzam się do Sieradza.
    • Gość: ... Kolejny "szokujący" tekst IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 15:40
      Pięćset sześćdziesiąty artykuł o tym że w Łodzi jest bieda i syf. Tym razem w wykonaniu jakiego przyjezdnego chłopaczka który popełnił o tym koszmarnie napisany reportaż i dostał za to nagrodę od GieWu. Proponuję napisać na ten temat jeszcze wiersz, dramat sceniczny, musical i zrobić grę komputerową. Wtedy na pewno do wszystkich mieszkańców miasta dotrze informacja o biedzie i syfie.
      • oliwiora Re: Kolejny "szokujący" tekst 02.01.11, 15:41
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > Pięćset sześćdziesiąty artykuł o tym że w Łodzi jest bieda i syf. Tym razem w w
        > ykonaniu jakiego przyjezdnego chłopaczka który popełnił o tym koszmarnie napisa
        > ny reportaż i dostał za to nagrodę od GieWu. Proponuję napisać na ten temat jes
        > zcze wiersz, dramat sceniczny, musical i zrobić grę komputerową. Wtedy na pewno
        > do wszystkich mieszkańców miasta dotrze informacja o biedzie i syfie.

        + 1000
      • Gość: nina Re: Kolejny "szokujący" tekst IP: *.4web.pl 02.01.11, 16:11
        >zrobić grę komputerową.

        Ale taką ze strzelaniem do zuli zza rogu kamienic czy z przesiedlaniem ich do baraków ?
      • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Kolejny "szokujący" tekst 03.01.11, 21:29
        10/10. TAni beznadziejny artykuł, totalnie beznadziejny w warstwie tekstowej i literackiej. Ale dzieło dla GW. MOże dlatego, ze pod z góry ustaloną jedyną słuszną tezę wyznawaną w GŁ.
    • Gość: Lacrima Blog o Łodzi <a href="http://navicula.bloog.pl/" target="_blank" r IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 15:56
      Tu znajdziesz piękne oblicze tego miasta ;)))) navicula.bloog.pl/
      • Gość: deadLDZ Re: Blog o Łodzi <a href="<a href="http://navicula.blo" target IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.11, 17:42
        Prawdziwe oblicze miasta:
        streetpatography.blogspot.com/
    • madox44 autor ze środowiska kamerimidżowego 02.01.11, 16:12
      te opisywane klimaty takie jakieś Linczowe
    • Gość: A-Z słaby artykuł IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 16:15
      Artykuł tendencyjny, przewidywalny, miałki, pisany chyba na kolanie tuż przed publikacją... czyli łódzkie dziennikarstwo tez nie stoi najwyżej. Szkoda.
      Kaśka Nosowska jest przykładem, że nawet o bezsilności twórczej można świetny tekst skleić.
      Myślałem, że dziennikarze to jednak kreatywni ludzie...

      • Gość: nina Re: słaby artykuł IP: *.4web.pl 02.01.11, 16:43
        Chyba ci juz 10 razy napisali, ze to nie dziennikarz, tylko jakiś koleś, co wygrał konkurs na reportaż czy cos
        • Gość: mieszkaniec Re: słaby artykuł IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 16:54
          Konkurs na reportaż? To szkoda że poziom był tak żenująco niski, że wygrało to coś co nawet reportażem nie jest :-(
          • Gość: nina Re: słaby artykuł IP: *.4web.pl 02.01.11, 17:04
            To trzeba było uściąć na tyłku, panie mieszkaniec i zawyżyć pooziom, jak pan jesteś taki Rysiek Kapuściński II.

            • Gość: nandi Re: słaby artykuł / brawo nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 17:36
              Trudno tez sie obrazac czy denerwowac na łódzkie zakłamanie - dla niektórych nawet kiedy na oczach szczury lataja, Łódź jest najpiękniejsza. menelom podoba się menelstwo - to jest cos w tym rodzaju.
              Kiedy jezdżę po Polsce, często jestem w szoku jak zrujnowane i przystopowane jest moje miasto.
              Problem polega na tym, ze kazdy ma inną wrazliwość, ocenę tego co widzi i inne potrzeby...
    • Gość: amanda147 Padłam ze śmiechu i wstać nie mogę! IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 16:17
      Zacznę od tego że jak matka "rodowita Łodzianka" zna tylko Piotrkowską to najlepiej świadczy o poziomie jej i jej syna i cóż tu więcej wymagać i mówić...to mówi samo za siebie.

      Po drugie uwielbiam jak się przepytuje "studentów" (głównie z poza Łodzi) którzy skąpią na bilet a nie skąpią na flaszkę i dlatego do muzeów, teatrów czy na wystawy nie chadzają i znają tylko Pietryne i Manufe. Chodzą tacy zapatrzeni w brudny chodnik (bo na pewno w Warszawie myją je codzienne w końcu to prawdziwa metropolia) a głowy do góry nie podniosą. Czyli jednym słowem jak im kultura czy piękno przed samym nosem nie stanie i w łeb nie zapuka to umarł w butach i piękna nie zobaczy. Jedziecie miastem spójrzcie do góry ile jest pięknych płaskorzeźb, cudownych budynków, witraży w oknach tam gdzie byście się nie spodziewali. Ale nie! Niezadowolony student i basta. Odwiedziła mnie w Łodzi znajoma Japonka i była nią zachwycona bardziej jej się podobało od ogromnych miast Angielskich. Zresztą nikt nikogo w Łodzi na siłę nie trzyma - jechać do Londynu na zmywak już , raz dwa, i zachwycać się pięknem miasta. Do Warszawy ? Proszę bardzo czemu by nie - powodzenia!

      A tak na marginesie to ta Warszawa Bóg wie co tam nie ma....na bank nie ma kibiców i hołoty, co to to nie.... to najwspanialsze miasto w całej Polsce nie na darmo jedzie na statusie miasta stołecznego od lat. Oczywiście perony w Warszawie są takie że jak człowiek wysiada to nie mówi "o k....Warszawa" tylko krzyczy w niebogłosy " O Panie Ziemia obiecana!" (przepraszam, bardzo niefortunne porównanie) bo na peronach w Warszawie to złoto i przepych i żuli, meneli i podejrzanych fascynatów nieletnich też nie ma, kraina miodem i mlekiem płynąca. Szklane piękne budynki są a jakże - co prawda tylko z zewnątrz popodziwiać je można bo nieuprawnionym wstęp wzbroniony, a te wszystkie brzydkie dzielnice, oj udajmy że ich nie ma - takie są tylko w Łodzi. Przestępstwa też są tylko w Łodzi! Pomińmy np. fakt że najwięcej gwałtów w skali roku jest we Wrocławiu - ale czy to możliwe, w końcu budynki tam są tak piękne że tego typu naruszenia prawa są tam nie do pomyślenia, gwałciciele powinni być zajęci podziwianiem fasad, ale niestety nie są. Ludzie w Polsce są wszędzie tacy sami - małostkowi, upier... , narzekający i to dodajmy że jeszcze wiecznie. W Warszawie jak będziesz krzyczeć "pomocy" to nie dość że ci nie pomogą to jeszcze powiedzą " zamknij ryj". Uwielbiam jak ktoś mówi że mamy kompleks Warszawy to raczej Warszawa ma kompleks Boga a prawda jest taka że ani z niej lepsze ani gorsze miasto nie jest.

      Kiedy ostatni raz z niej wróciłam rozpłakałam się na tym nieszczęsnym Łódzkim peronie - brzydki, obdrapany prawda ale to mój dom (a nikt swojego domu obrażać nie da). A potem na Piotrkowskiej równie nieszczęsnej (tak opluwanej i nielubianej) był pokaz tancerzy ognia a pan na klarnecie po drugiej stronie Horteksu grał "Vive en Rose" i powiem wam że było jak w Paryżu. Tylko trzeba tę magię poczuć.
      • Gość: sers Re: Padłam ze śmiechu i wstać nie mogę! IP: *.astral.lodz.pl 02.01.11, 16:54
        i to jest siła Łodzi, miłość i lokalny patriotyzm jej mieszkanców!
        Łódź - Ziemia Obiecana (jeszcze do nas wróci:))
      • wirusx Re: Padłam ze śmiechu i wstać nie mogę! 02.01.11, 19:49
        amanda147 napisał(a):
        Odwiedziła mnie w Łodzi znajoma Japonka i była nią zachwycona bardziej jej się podobało od ogromnych miast Angielskich.
        --------------------------
        I co, nie wyjechała, została tutaj i założyła biznes? Nie? To może chociaż rodzinę założyła? Też nie? Głupia ta Japonka jakaś, żeby nie skorzystać z takiej szansy! Może nieczuła na prawdziwe piękno, biedaczka? Dobrze jej tak, teraz musi mieszkać w tym okropnie azjatyckim Tokio zamiast w przepięknej europejskiej Łodzi...
    • Gość: wl_ski W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.retsat1.com.pl 02.01.11, 16:32
      Uważam, że ten tekst jest co najmniej dziwny. Fakt - Łódź nie jest piękna, jest zaniedbana, zniszczona, a "elity" rządzące tym miastem dbają jedynie o dostęp do koryta. A w korycie co raz mniej do wychłeptania. Ma też rację osoba, która wcześniej pisze o zupełnym braku zaangażowania środowisk akademickich w życie tego miasta. Gdzie są ludzie z uczelni plastycznych, muzycznych, gdzie są nasi architekci budynków i krajobrazu. Nie chodzi przecież o to, że nagle architekci mają zacząć na własną rękę i koszt poprawiać zabudowę miejską. Ale niech cos zaczną proponować, niech to pokażą Łodzianom, zwykłym ludziom. Dlaczego naszych muzyków nie widać na ulicach naszego miasta, w parkach. Sądzę, że wiele osób z przyjemnością posłucha latem koncertu dowolnej muzyki choćby w parku na Zdrowiu. GDZIE WSZYSCY SĄ? Dlatego się zgadzam, że jest to towarzystwo wzajemnej adoracji.
      Problem w tym, żeby każdy zaczął robić coś od siebie. Dosyć romanycznej tragedii, czas na pozytywistyczną pracę.
      Wracając do samego tekstu - autorowi jest zimno, na zewnątrz jest -10st C (takie rzeczy tylko w Łodzi, zaraz obok dzieci w beczkach). Nie ma kasy, ostatnie 5 zł w portfelu się kołacze, a tatuś nie może dosłać więcej kasy. W głowie też pustka, chciałby błysnąć reportażem, ale nie ma pomysłu. Niespełniony artysta i, za przeproszeniem, pierdoła i nieudacznik. Jak nie ma kasy to niech się weźmie za robotę, zrobi coś pożytecznego dla otoczenia, to mu się perspektywy poprawią. Może się rozgrzeje przy okazji. Biorąc pod uwagę okoliczności to nawet najpiękniejsze miasto na ziemi było by dla niego tragiczne. (Łódź akurat najpiękniejsza nie jest).
      Nie mam nic do krytyki Łodzi, ale jak się pisze "bo się musi" to takie dziwolągi wychodzą.
      • oliwiora Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien 02.01.11, 16:54
        @wl_ski
        architekci sa i projektują, tylko wladze wydaja kase na projekty i konkursy a potem to wszystko palą na stosie!
        Czy ktoś jeszcze o tym pamięta? kamienica zamiast Chinatown łódzkiej pracowni NOW i TAMIZO
        A nowy plac Wolności jako zegar słoneczny?
    • Gość: a Typowy polak-katolik IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 16:52
      "Palę na klatce, bo w domu postanowiliśmy wspólnie, że nie smrodzimy."

      W ryj powinien dostac za cos takiego.
      • grazus0791 Re: Typowy polak-katolik 03.01.11, 16:29
        Gość portalu: a napisał(a):

        > "Palę na klatce, bo w domu postanowiliśmy wspólnie, że nie smrodzimy."
        >
        > W ryj powinien dostac za cos takiego.

        Absolutnie się zgadzam, też zwróciłam na to uwagę. Świnia w domu sobie nie nasmrodzi, ale truć i zasyfiać mieszkanie innym to już można?
    • Gość: nadzieja W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 17:01
      Jeśli nie będzie w Łodzi dobrego gospodarza, to nigdy nie będzie w niej dobrze.
      Bardzo liczę na Zdanowską. Wierzę, że, podobnie jak Waltz, skupi się na efektach, a nie na efekciarstwie.
      • Gość: rowerzysta Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 17:16
        Wybory już się skończyły, agitkę możesz sobie odpuścić. Hania "to nie jest plan tylko idea" Zdanowska już urzęduje.
    • Gość: Magicc W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 17:06
      Przeciętny twór (reportaż? Na pewno nie) przeciętnego autora. To nie jest napisane o Łodzi, to jakieś nędzne wypociny na temat swojej niedoli- "jestem głodny, na dworze zimno, nie mam kasy, mój ojciec jest niedoceniany zawodowo, polski tytoń jest fe, a do tego to miasto takie nieładne". No sorry, ale to raczej analiza typowego polaka-zrzędy, któremu nic się nie podoba, niż "reportaż". Może by tak autor-artysta ruszył łaskawie dupę, przestał truć sąsiadów dymem (u mnie nie wolno, ale na klatce chulaj dusza, bo co mnie inni obchodzą) i zabrał za zrobienie czegoś ze sobą? Bo nawet smutna Łódź nie przykryje tego, że najsmutniejsze w tej opowieści jest niestety życie autora.
    • red.geralt Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego autora 02.01.11, 17:41
      Smutne pierdzielenie smutnego gó...arza, który nawet nie potrafi zarobić marnych stu złotych, tylko musi o nie prosić tatusia albo czekać na stypendium. No i jeszcze to jedzenie w kebabiarni i palenie paierosów, jakby był jakimś menelem. Nie mówię już o paleniu na klatce schodowej, bo to jest tak prostackie i chamskie, że szkoda komentować. Należałoby raczej straz miejską wezwać. Tyle, że te 500 zł kary, to musiałby chyba wyżebrać, bo aż tyle to jego tatuś nie ma nawet dla siebie, a co dopiero dla syna. Naprawdę "Gazeta" nie ma lepszych tekstów w archiwum, że takie bzdety musi publikować?
      • Gość: kasia Re: Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego au IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 17:48
        A ja uwazam, ze tekst niezły. a chłopak nie ma kasy bo studiuje, a nie kombinuje.Ludzie sztuki często sa nierozumiani przez cwaniaków udzielajacych sie na forach i zarabiajacych szybka kase bo sie zapisali do partii.
        • red.geralt Re: Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego au 02.01.11, 18:03
          Studiuje? Z tekstu wynika, że snuje się bez sensu po Piotrkowskiej i Manufakturze. Ty zdaje się myślisz równie logicznie jak on: skoro ktoś udziela się na forum to cwaniak i kombinator, a jak cwaniak i kombinator to z pewnością zapisał się do jakiejś partii. Aż dziw, że nie dodałaś, że wszystkie partyjniaki to złodzieje i aferzyści. Co do jakości tekstu, to pozwolę sobie taktownie zamilknąć. Nie kopie się leżącego.
          • Gość: kasia Re: Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego au IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 18:14
            A moze ty lezysz i masz złą perspektywę..
            Chłopak studiuje i czeka na stypendium. Czytaj ze zrozumieniem skoro juz podejmujesz sie oceny.
            poza tym to nie jest artykuł tylko pewna refleksja, podana na luzie
          • Gość: cwel Re: Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego au IP: *.4web.pl 03.01.11, 11:22
            Studiuje? Z tekstu wynika, że snuje się bez sensu po Piotrkowskiej i Manufaktur
            > ze.

            A jak cżłowiek studiuje to rozumiem, ze przez 5 lat nie ma prawa wychodzić z biblioteki nawet na godzinę bo inaczej marnuje pieniadze podatnika. Fajnei, mam nadzieję ze ty pracujesz 14 godzin, a 8 spis, bo inaczej to się opie...sz, a nie pracujesz.
        • Gość: gr_di Lecz się paranoiczko i nie obrażaj IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 20:19
          uczciwie pracujących ludzi. Mam dosyć tego użalania się nad sobą przez różnej maści wiecznych malkontentów, którzy zamiast zająć się czymś konstruktywnym wszystko zwalają na rzeczywistość dookoła. Jesteśmy z mężem rodowitymi Łodzianami, uczciwie tu pracujemy jako informatyk i germanista i wiesz co? Bez kombinatorstwa żyjemy na wyższym poziomie niż 80% ludzi w Warszawie, bo zarobki mamy grubo powyżej średniej warszawskiej, a ceny w Łodzi niższe. Dodatkowo nie musimy szmacić się w jakichś syfnych korporacjach. Trzeba tylko chcieć. Ja, kiedy już prawie 10 lat temu nie mogłam dostać pracy w Łodzi, popracowałam w Warszawie, ale tu wróciłam, bo zdobyte tam doświadczenie powoduje, że dobrze płatną pracę w Łodzi znajduję bez większego wysiłku i znajomości. Do roboty, a nie tylko zrzędzić!
          • Gość: Smyku Re: Lecz się paranoiczko i nie obrażaj IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 20:44
            Zacznijcie zmieniać to miasto na lepsze, podnosić papierki, interweniować jak coś złego się dzieje, zgłaszać problemy pod odpowiednie numery/ludzi, a będzie lepiej. Do roboty!:)
            • Gość: łodzianka1 Re: Lecz się paranoiczko i nie obrażaj IP: *.toya.net.pl 03.01.11, 09:05
              @Smyku
              Popieram Twój apel! Od dawna to robię, piszę, telefonuję, interweniuję. Do SM w zasadzie codziennie i mam poczucie, że jestem sama. Że moje interwencje ponieważ osamotnione są bagatelizowane. Właśnie gdyby wszyscy ci, których mierzi syf na ulicach zaczęli nękać straż miejską i odpowiadające za ten stan urzędy, może wówczas pogrążeni w błogim letargu urzędnicy zaczęliby reagować. Zacznijmy od rzeczy elementarnych. Bo przecież nie o blichtr chodzi, tylko o pracę od podstaw, o budowanie postawy obywatelskiej. Reagujmy na wszechobecny brud, grzecznie zwracajmy uwagę tym, którzy łamią przepisy o zachowaniu porządku, my świadomi i odpowiedzialni zacznijmy od siebie. Taki program minimum na początek proponuję.
          • Gość: nick Re: Lecz się paranoiczko i nie obrażaj IP: *.4web.pl 02.01.11, 21:01
            >Jesteśmy z mężem rodowitymi Łodzianami,
            > uczciwie tu pracujemy jako informatyk i germanista

            Informatyk i germanista. To znaczy, ze jestescie małzeństwem homoseksualnym?
            • red.geralt Re: Lecz się paranoiczko i nie obrażaj 02.01.11, 21:10
              A nawet gdyby, to co? I co cię obchodzi cudza orientacja seksualna?
        • Gość: ccc Re: Wyjątkowo marny tekst jeszcze marniejszego au IP: 91.193.160.* 03.01.11, 01:47
          ...Stawiam wniosek przesunięcia kolegi autora do sekcji gimnastycznej.
          -Po pierwsze. Nie będzie samotny
          -Będzie w kolektywie.
          -Po drugie. Nabierze więcej optymizmu życiowego.
          -Jeszcze więcej bo przecież już ma.
          -Po trzecie, co jest też ważne - przestanie pisać...
    • Gość: Dr. Who W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.01.11, 17:56
      Ja się tam zgadzam. Jestem Łodzianinem od urodzenia, długo wspierałem łódzki rozwój, ale w końcu powiedziałem dość. Przeniosłem się z pracą do Warszawy, gdzie mogę się spełniać, odczuwać satysfakcję z rezultatów własnych działań i do tego nie bać się o finanse. Nie lubię Warszawy, ale przynajmniej mogę czuć się bezpieczny.
      Jeśli ten stan się utrzyma, możecie zaufać mi na słowo - że własne podatki w całości przeniosę na grunt Mazowiecki.
      Mam dość tego chorego miasta, ludzi, którzy tylko narzekają i władzy, która na każdym kroku albo coś psuje, albo strzela focha, że inni popsuli.

      Łódź to dno i tyle.
    • Gość: pepinka W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmienia... IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 18:10
      A któż cie tu człowieczku trzyma...???? jak ci tak źle,brudno, śmierdząco i nudno to spadaj z stąd..bo nic dobrego tu nie wniosłeś,gó... wiesz o tym mieście, jesteś nikim ,obcym który nie urodził się tutaj,nie wychował....NIE SZTUKA JEST PODWINĄĆ OGON I SPIEPRZYĆ Z TEGO MIASTA I gdzieś tam być ....kundlem Mieszkałam w Holandii,Niemczech,Szwajcarii, zwiedziłam i bywałam w wielu miastach,ale jestem z tąd i tu zostałam bo kocham to miasto pomimo tego ,ze brudne,szare ,smutne i czasem przytłaczające a wiesz czemu dupku???Bo tutaj jestem u siebie...nie jestem kundlem...jak gdzieś tam w świecie....innym mieście...bo tu koledzy-żule jak będzie działo się źle podziela sie ze mna kawałkiem kaszanki lub kromka chleba....
      • Gość: kasia Re: W Łodzi można złapać doła i nic się nie zmien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 18:35
        No tak menelstwa nie mozna dotknąć, najszybciej ono ciebie ponizy - Łódź to kaszana i nie ma co się oszukiwać. Chłopak i tak delikatnie ujął dramat tego miasta
    • red.geralt Ten tekst to z konkursu "Krytyki Politycznej" 02.01.11, 18:20
      Czyli elegancko mówiąc - lewicy, a mniej elegancko- komuchów. To nad czym my tutaj dyskutujemy? Dzieciak jest czerwony jak sowiecka flaga albo tak się zeszmacił, że mu wszysko jedno, od kogo bierze kasę? A może zwyczajnie głupi? Kim by nie był w tej sytuacji - nie zasługuje nawet na splunięcie, a co dopiero na uwagę porządnych ludzi. Lewica nie lubi Łodzi,bo ubzdurała sobie, że Łódż to miasto robotnicze czyli czerwone, askoro czerwone, to powinno jej oddać władzę u siebie. A łodzianie kolejny raz pokazali lewicy środkowy palec. Stąd ta bezsilna złość i nieustający bluzg pod adresem naszego miasta. No to niech sobie czerwone pająki bluzgają. W końcu świadczy to tylko o ich braku kultury.
      • Gość: Dr.Who Re: Ten tekst to z konkursu "Krytyki Politycznej" IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.01.11, 21:21
        Komuch, nie komuch, byleby nie ośmieszał mojego imienia i nie wywalał moich pieniędzy w błoto. A przede wszystkim - szanował moją pracę.
        Nie mam z tego nic. Brud, syf, chamstwo i obłudę. Wielkie plany i mydlenie oczu, że będzie pięknie. Guano będzie, a nie pięknie. Przez lata nic nie było robione i nie sądźcie, że z dnia na dzień się zmieni.
        Gdzie nie poszedłem w sprawie pracy to pierwsze pytanie - czy część kasy mogę dostać pod stołem, albo robić na umowę o dzieło. Nie po to kończyłem studia wyższe, żeby mnie jakiś kombinator dymał w przysłowiowe 4 litery. Wali mnie to jak odbieracie moje słowa.
        Mam swoją godność i nie pozwolę, żeby za moje podatki mnie poniżano i wciskano kit, że jest wspaniale. Wystarczy, że z moich prywatnych pieniędzy muszę płacić za przedszkole i lekarzy. Wydawać kasę na "niestrzeżony parking" bo jakiś fajans zdążył porysować mi gwoździem auto, które nie ma trzech miesięcy.
        Nie wspominając o taborze MPK, ścieżach rowerowych, których praktycznie nie ma, dworcu Łódź Fabryczna, który JUŻ jest remontowany (:D) i wielkiej kpinie wokół Camerimage, które było szyldem Łodzi, a stało się pośmiewiskiem na skalę światową.
        Możecie nazwać moje słowa trollingiem (a jakże! uwielbiam jak bijecie pianę ;]). Nie zmienia to faktu, że jest mi okropnie żal. Szlag mnie trafia jak co rano muszę wskakiwać do pociągu i zapitalać do Warszawki. Ale mam żonę, synka i dom na głowie, do tego chcę od czasu do czasu kupić sobie piwko i fajną gierkę. Nie będę użerać się z dziadostwem i dogadywać pod stołem w imię idei "Łódź moim miastem". Skoro miasto nie jest w stanie zadbać o mnie i o moją rodzinę, mam gdzieś takie miasto. Dzięki Bogu nic mnie to nie trzyma.
        • Gość: łodzianin Re: Ten tekst to z konkursu "Krytyki Politycznej" IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 22:01
          To może wyprowadź się do tej warsiawki i nie zaśmiecaj swoją osobą mojego miasta? Mnie osobiście nie dziwi to, że nikt nie chce cię zatrudnić. Przecież używasz języka typowego dla menela. Jakoś trudno mi uwierzyć w twoje wyższe wykształcenie.Chyba, że to licencjat z jakieś prywatnej uczelni. Nikt normalny nie nazywa czegoś takiego wyższym wykształceniem. Swoją drogą, skoro nie zdecydowałeś się podjąć pracy, to skąd samochód, który nie ma jeszcze trzech miesięcy? Czyżby twoje dochody też nie były całkiem legalne? "Piwko i fajna gierka" - typowe marzenia łódzkiego menela. A nam chodzi właśnie o to, żeby takich "ludzi" pozbyć się z naszego miasta.
          • Gość: Dr.Who Re: Ten tekst to z konkursu "Krytyki Politycznej" IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.01.11, 22:13
            Ah. Dziękuję za te piękne słowa! :D
            No cóż, mgr inż ;] Ale w sumie znam ludzi z ledwo podstawowym, którym do pięt kulturą wypowiedzi nie dorastasz. Jak się pracuje przez ponad 4 lata za pieniądze UE będąc w drugim progu podatkowym to się ma. Ale na to potrzeba wiedzy ;]
            Wolę być menelem - jak mnie nazwałeś - niż ciułaczem marnego grosza :D
            Może kiedyś i Ty dorobisz się marzeń, czego osobiście z całego serca Ci życzę.
            Póki co wylewaj swe smutki tutaj :D
          • madox44 język "ynteligenta okołożydowiczowego" 02.01.11, 22:14
            obrażanie innych i pogarda
            • Gość: łodzianin Re: język "ynteligenta okołożydowiczowego" IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 22:41
              No właśnie. Niejaki drWho to zapewne gimnazjalista, który marzy o tym, że jak mu podwyższą tygodniówkę, to kupi sobie w końcu wymarzoną gierkę oraz piwo, które wypije z ziomalami w krzakach. Otóz drogi drWho: nawet gdybyś skończyłPolitechnikę, to to jeszcze nie jest żadne wykształcenie.To dopiero jest szkoła zawodowa. Cóż z tego, że wyższa? Jak widać po twoich marzeniach (fura, skóra i komóra), skończenie żadnej szkoły nie czyni jeszcze z ciebie inteligenta. Podejrzewam nawet, że można by zastanawiać się nad tym, czy czyni człowieka. A to, że jest się opłacanym z pieniędzy unijnych czyli z naszych podatków, to też nie powinien być powód do dumy. Dumny to możesz być wtedy, kiedy zaczniesz sam na siebie zarabiać. W tej chwili przypominasz autora żałosnego tekstu, nad którym dyskutujemy i który oczekuje przelewu stypendium na konto. I jeszcze jedno - może ci kiedyś mamusia zwracała uwagę na to, że pieniądze się ma, natomiast w żadnym wypadku nie należy się nimi popisywać. Bo to strasznie nowobogackie i prowincjonalne?
              • Gość: Dr.Who Re: język "ynteligenta okołożydowiczowego" IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.01.11, 23:59
                Oczywiście Panie Łodzianinie, ma Pan w zupełności rację, czegokolwiek by Pan nie powiedział!
                Sądziłem, że takie biadolenie o niczym skończyło się z 6-10 lat temu, kiedy na topie były fora onetu, interii i takie tam. Pamiętam jak dziś, kiedy z ogólnikowych wypowiedzi wyłapywane były pojedyncze sentencje, wywołujące oburzenie rzeszy frustratów.
                Bardzo się cieszę, że się na Panu nie zawiodłem! Widzę, że w tym zakresie nadal znajdzie się czytelnik, który z pianą na ustach i klapkami na oczach, przetrząśnie każde forumowe guano i będzie do samego końca w opozycji.
                Szanowny Panie. Dziś wieczór usiadłem do komputera i napisałem pierwszą lepszą wypocinę jaka mi przyszła do głowy, podsycając swoje zdanie coraz głupszymi odzywkami. Pojęcia Pan nie ma, ile radości sprawiły mi Pańskie odzywki i kompletnie nie trafione spostrzeżenia odnośnie mojej osoby!
                Owszem, podzielam Pańską opinię, którą brzmi - proszę wybaczyć, jeśli się mylę - "Nie podoba się, to wyp....ć". Jakże wspaniały jest to zwrot pozostawiający człowiekowi otwartą drogę i jasny wybór życiowej ścieżki.
                Z mojej strony mogę potwierdzić, iż dokonałem w pełnej świadomości życiowego wyboru, a pańskie "darcie papy" tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że obrana droga życiowa była trafna.
                Bardzo Panu współczuję, iż jako "gimnazjalista" zrobiłem sobie z Pana przysłowiową "bekę" i patrzyłem z politowaniem jak sam się Pan nakręca nie wiadomo po co i w jakim celu.
                Nie żal Panu zmarnowanego wieczoru na czczą paplaninę z "gimnazjalistą"? Mi trochę tak. Ale my dranie tak już mamy. Prócz piwka i gierki, czasem lubimy ironizować.



                • Gość: łodzianin Re: język "ynteligenta okołożydowiczowego" IP: *.toya.net.pl 03.01.11, 00:25
                  Nie podniecaj się tak, koleś, bo ci żyłka pęknie. Naprawdę myślisz, że kogoś do siebie przekonałeś, sfrustrowany, mały człowieczku? Naprawdę nie masz innych rozrywek niż "robienie sobie beki" (przy okazji, znasz jakieś przysłowie ze wspomnianą beką? Bo jeśli nie, to masz kłopoty z formułowaniem wypowiedzina poziomie gimnazjalisty) z innych ludzi? Moze zrzutka na bilet do kina rozwiązałaby problem? Jesteś tak nakręcony, że zaczynam obawiać się o los twoich współmieszkańców. Mam nadzieję, że z mojego powodu nie obijesz żonie albo dziecku "papy".
    • histeryx bez sensu bo za długie, oklepane i nudne 02.01.11, 18:35
      jak polskie filmy i do tego nic tu nie ma o Polsce a Polska jest najważniejsza
    • Gość: Smyku Łódź - to brzmi dumnie IP: *.toya.net.pl 02.01.11, 19:01
      Byłem w sylwka na premierze filmu "Weekend" reż. C. Pazury. Film w większości kręcony w Łodzi, ludzie na scenie dziwili się, czy to Łódź, ale jak zobaczyli znane hotele, parki, ulice - "ooo nasza Łódź" i każdy z gębą zdziwioną, że tak wygląda ich miasto. A wyglądało naprawdę super, a ceny kręcone na Księżym Młynie, masakra, wginało do fotela, film i scenariusz nieco tendencyjny, niektóre teksty niezłe, ale samo miasto - miód :) Dziwne, że Pazura mając do wyboru całą Polskę, Krakowy, Wrocławie, Warszawki - swój praktycznie pierwszy film nakręcił tutaj...chyba jednak większe autorytety widzą w tym mieście duszę i potencjał. Ja jestem łodzianinem od 23 lat, mieszkałem w najgorszych częściach miasta i nigdy nic mi się tu nie stało. Nie szukasz problemów - nie znajdziesz ich. Autor niech jedzie do "kulturalnego" Krakowa i nadstawi plecy na tasaczek od kibiców, tutaj przynajmniej leją się na łapy, tam się zabijają czym popadnie. Ja tak kocham to miasto i mam wy****na na takie teksty i będę go bronił zawsze, wszędzie i jak się da. To mój dom.
      • nandik Re: Łódź - to brzmi dumnie 02.01.11, 19:32
        to fakt, ze miłość jest ślepa.. z miłości można też zadusić...
      • wirusx Re: Łódź - to brzmi dumnie 03.01.11, 12:16
        Smyku napisał(a):

        "ooo nasza Łódź" i każdy z gębą zdziwioną, że tak wygląda ich miasto. A wyglądało naprawdę super, a ceny kręcone na Księżym Młynie,masakra, wginało do fotela,
        ----------------------------
        No to SUPER czy MASAKRA? Odezwał się łódzki kibol ("spoko kolo"?) ze zdziwioną gębą, który "w sylwka" oniemiał na pazurowym badziewiu używającym Łodzi jako darmowej scenografii...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka