Dodaj do ulubionych

Teufel, Al-ki [PRrrrrrV]

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 19:31
Biorąc pod uwagę i i wiele_wiele innych
Waszych wypowiedzi, chciałabym Was surrdecznie zaprosić do niezmiernie
merytorycznej dyskusji, bez bluzgów i inwektyw.
Dyskusję chciałabym rozpocząć od zadania Wam kilku pytań:
1) Kto może pisać na forum łódzkim;
2) O czym można pisać na forum łódzkim;
3) Po czym można poznać, że wątek kierowany jest do węższego grona
czytelników;
4) I w drugą stronę- po czym można poznać, że do szerszego;
5) Co dla Was jest prywatą na forum;
6) Czy najlepsze koty to dachowce??
7) I ostatnie: czy jakiś admin GW upoważniał Was do moderowania tego forum?
Upominania forumowiczów? Zaprowadzania porządku (czymkolwiek on dla Was jest)?

Jeszcze raz poproszę o poważne odpowiedzi i rozsądną dysputę!

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • al-ki Re: Teufel, Al-ki [PRrrrrrV] 22.06.04, 23:41
      Gość portalu: micin napisał(a):

      > 1) Kto może pisać na forum łódzkim;
      • keridwen RRRRRRRROTFL! [ no no ] 22.06.04, 23:48

        • aard Keri, zachowuj się! 23.06.04, 10:47
          "rotfl" NIE JEST merytoryczną dysqsją.
      • aard Ustosunkuję się tylko do jednej kwestii, ale 23.06.04, 11:06
        Za to poważnie.

        Al-Ki napisał:
        > 2) O czym można pisać na forum łódzkim;
        • hubar Re: Ustosunkuję się tylko do jednej kwestii, ale 23.06.04, 11:45
          Jestem pod szczerym wrażeniem :-D Twojej wypowiedzi.
          Nie wiem czemu, ale nie spodziewałem się po Tobie takiej wypowiedzi NA FORUM,
          bo na żywca to i owszem :-)

          Co do meritum, to się z Toba zgadzam.
          Niemniej przypomnę tylko co kiedys już zotało zapisane: szanujmy się.
          Ja już przestałem zwracam uwage na to kto i co pisze i w jakich ilościch, bo
          doszedłem do wniosku że po co, w imię czego. Choć uważam, że nadmiar w każdym
          kierunku jest niewłasciwy. Zarówno pełno komentarzy do artykułów, watków o
          jednej tematyce, wątków prześmiewczych, nagromadzonych w jednym czasie na Forum
          jest złe. Jeśli komuś to przeszkadza to ma prawo o tym napisać. Poza tym jak to
          wygląda dla nowych osób? Nowych, które mogłyby dojść i dorzucić swoje świeże
          wnioski i spostrzezenia. A obawiam się, że takie "nadmiary" czegośtam na Forum,
          mogą jedynie skutecznie zniechęcić. Skoro zniecheciły juz pełno starych
          Forumowiczów, to tym bardziej zniechęcą potencjalnych nowych.
          Rozumiem, że każemu satysfakcji dostarcza pisanie czegośinnego na Forum, ale na
          Boga, nie wszystko! Są rzeczy które kieruje się do konkretnej osoby, rzeczy
          które są jednoczesnie prywatne, a jednoczesnie wystawione na publikę. Po co?
          Forum z tego co pamięa służy do wymiany pogląów i zdań, a nie do reklamowania
          się czy też prywatnej konwersacji. Owszem, czasem wątek schodzi z tematu,
          niemniej niektórzy rozpoczynają wątek juz z nastawieniem "czata". Czemu?
          Zapomniano o poczcie, o smsach, o tlenie czy GG?
          Skąd tyle złośliwości, sarkazmu i chęci dowalenia komuś za wszelką cenę?
          • dziad_borowy Ale zwróć uwage HuBarze na jedno: 23.06.04, 12:10
            czy dobrze wyglada dla nowych osob coraz czesciej pojawiajacy sie post: "takie
            rzeczy to wypisuj sobie tu albo tu"? Ide o zaklad, ze wiecej osob jest
            zainteresowanych Masa Krytyczna niz egzaminem tojfela. Watek Chułana byl
            zalozony nie tylko w celu nawiazania z nim konwersacji, ale takze mogl zluzyc
            informacji co do przedsiewziecia, ktorego Masterem jest ÓŁRU, tak wiec spelnial
            wymogi forumowania. Co do watkow przesmiewczych to nie powstaja one ot tak. Sa
            reakcja na watki zakladane przez jakis czas, ktore staja sie z roznych powodow
            lekko smieszne. A poza tym nie sposob, w sytuacji, gdzie wiele osob sie zna,
            uniknac tego, ze watek przeradza sie w rozmowe miedzy nimi. I nigdzie nie jest
            powiedziane, ze nie powinien sie przeradzac. Bo Forum nie jest miejscem do
            tylko niezwykle powaznych spraw dotyczacych Łodzi. Do tego jest podForum, a
            glowne winno pelnic role _takze_ towarzyska. I zaden tojfel mi nie wmowi, ze on
            ma prawo, a ja nie. I zadne "spierdalaj" tego nie zmieni.
            Dzierżbór!!!
            • Gość: al-ki Wprawdzie nie do mnie, ale.. IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 12:18

              Chyba trzeba rozróżnić luźniejsze tematy od spamowania, prywatnego
              korespondowania i ogólenie pajacowania, którym to ja nazywam parodiowanie
              wątków tj. zakładanie ich bez sensu i namysłu.

              I co słów wulgarnych - weź zauważ kiedy ja ich używam i w jakich
              okolicznościach, w odpowiedzi na co i przeważnie komu. Bo tylko jedna osoba
              jest na tym forum, z którą podjąć dyskusji się nie da. Jest to keridwen.
              A co do Surrealistów zawsze miałem dobre zdanie o ich poziomie. Drażni mnie
              natomiast ich poczucie humoru, co dalej sprowadza się do wątków przezeń
              zakładanych. Co dalej tłumaczy obecnie trwający konflikt między nami.
              I jestem pewien, że nie tylko między nami, przy czym tylko ja i teufel dajemu
              temu wyraz. Reszta po prostu zrezygnowała widząc, że walczy z wiatrakami.
              • uerbe He he he he 23.06.04, 13:20
                Gość portalu: al-ki napisała:

                > A co do Surrealistów zawsze miałem dobre zdanie o ich poziomie.

                O tak, akurat... nie chce mi się szukać cytatu, ale raczej nie odzwierciedla on
                tego, co byłeś łaskaw napisać "na pięterku"...
                • Gość: al-ki Re: He he he he IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 20:58

                  Znajdź te słowa. Nie zaprzeczam że mogłem coś napisać, ale sam nie wiem, gdzie
                  tego szukać. Więc Ty to zrób.
                  Chyba, że jesteś tego tak pewny jak autor tego
                  wątku. Admin wyciął moją odpowiedź, bo zawierała jedno wulgarne słowo, ale był
                  on długo nieskreślony, toteż na pewno ten ktoś go zauważył. Więc znajdź.
                  • uerbe Niech Ci będzie... 23.06.04, 23:04
                    Gość portalu: al-ki napisał(a):

                    > Znajdź te słowa.

                    Ty vs. Szprota
                    • Gość: al-ki Zaszła nieścisłość... IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 23:41

                      poziomie intelektualnym i kulturalnym.

                      Ale jak już kiedyś powiedziałem - nawet kulturalnie mozna kogoś wyprowadzić z
                      równowagi.
                      • aard Al-Ki 24.06.04, 13:37
                        Gość portalu: al-ki napisał(a): Zaszła nieścisłość
                        >
                        > poziomie intelektualnym i kulturalnym.

                        Czyżbyś wreszcie - pokracznie ale jednak - zdał sobie sprawę i sam przed sobą
                        przyznał do własnych ograniczeń?
                  • keridwen Re: He he he he 23.06.04, 23:12
                    autor tamtego nic nie musial, ale jesli sie dzicinka domaga, to prosze -
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=405&w=9071938&a=9087677
                    • Gość: al-ki Re: He he he he IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 23:38

                      Gdzie tam kogoś określiłem idiotą?
                      Problemy z czytaniem?
            • hubar Re: Ale zwróć uwage HuBarze na jedno: 23.06.04, 12:50
              Alez oczywiście, że nie. Nikt nie powinien nakazywać, conajwyżej może
              sugerować, aby np o lotnisku, komunikacji czy KFŁ pisac na podForach.
              Co do MK, hmmmmm chyba mozna było wątek zatytułować "Kiedy najbliższa Masa
              Krytyczna". Bo byłoby to zarówni bardziej czytelne, nie kierowane do jednej
              osoby (watek był prv), jak i spełniałby rolę informacyją o której mówisz.

              Ok, zgadza się co do powstawania watków czy też postów. No ale w drugą stronę -
              te obelgi, czy też pretensje tez nie powstają ot tak sobie.

              Co do roli Forum... stety niestety, towarzyskim to ono się stało już dawno i
              raczej nic już tego nie zmieni ;-)
              • uerbe Hmmmm... 23.06.04, 13:24
                Tako rzecze Juzer <Hubar>:

                > Co do MK, hmmmmm chyba mozna było wątek zatytułować "Kiedy najbliższa Masa
                > Krytyczna". Bo byłoby to zarówni bardziej czytelne, nie kierowane do jednej
                > osoby (watek był prv), jak i spełniałby rolę informacyją o której mówisz.

                Swego czasu sam zwróciłes mi byłeś uwagę na nierozpoznawalność terminu "masa
                krytyczna", mam zatem prawo sądzić, że neochuan słusznie zatytułował był wątek
                tak a nie inaczej, chcąc tym samym uzyskać możliwie prawdziwe i aktualne
                informacje od osoby najlepiej poinformowanej.
                • hubar Re: Hmmmm... 23.06.04, 14:23
                  Ja o jednym, Ty o drugim.
                  MK sama w sobie nie jest rozpoznawalna, ale czy tu o tym mowa?

                  Co do wątku, skoro jest jak mówisz, dziwnym zatem jest fakt, że wiedział kogo
                  pytać, wiedział jak pytać i nawet użył skrótu MK. OK osoba najlepiej
                  poinformowana, zgadza się. Ale czy to zmienia w czym kolwiek fakt skierowania
                  publicznie prywatnego pytania? Chyba zdecydowanie większa jest możliwość
                  poinformowania innych, niż jeśli pisze się prv do kogoś.
                  • uerbe Re: Hmmmm 2... 23.06.04, 23:07
                    Publiczne skierowanie prywatnego pytania może świadczyć o pewnym
                    ekshibicjonizmie komunikacyjnym, ale to chyba nie do mnie pytanie - to chuan
                    wnika i nie akceptuje [by niekeltoi], proszę Jego pytać.
          • uerbe Do HuBara 23.06.04, 13:16
            Proszę o wyjaśnienie - o ile dobrze pamiętam, pisałeś swego czasu o flash-
            mobach, zdaje się, że nawet namawiałeś do wzięcia udziału w takowym - skąd
            zatem niechęć do wątków prześmiewczych, skopiowanych czy wszelkiej innej
            masowej aktywności na forum? Przecież to flash-mob w wydaniu elektronicznym,
            nic innego?
            • hubar Do Uerbe 23.06.04, 14:27
              Prosze o wyjaśnienie - i ile dobrze pamiętam, pisałeś swego czasu o Masie
              Krytycznej, zdaje się, że nawet namawiałeś do wzięcia udziału w takowym - skąd
              zatem niechęć do innych użytkowników dróg, a w szczególności prowadzonych przez
              nich aut. Przecież ponoć wszyscy sa na drodze równi i są równo uprawnieni, czy
              jednak inaczej?
        • Gość: al-ki Re: Ustosunkuję się tylko do jednej kwestii, ale IP: *.toya.net.pl 23.06.04, 12:03

          W kwestii "starej krowy" - nie jestem osobnikiem, po którym każdy będzie
          bezkarnie jeździł. Zareagowałem tak na określenie "Łoj, zdenerwowało się
          dziecko" a następnie na określenie "Dziecinko". I nie ma żadnej argumentacji -
          jak ktoś ze mną zadziera to niech liczy się z tym, że może oberwać.
          Skoro byłem "Dziecinką" to bynajmniej aspazja nie była dla mnie starszą panią.
          Czasem trzeba być chamskim i czasem jestem.

          Wcale nie zamierzam się użerać, niejednokrotnie musiałbym się odzywać widząc
          durnowate moim zdaniem wątki.
          Prawda jest taka, że czasem założę coś luźniejszego ale po to, by spróbować to
          forum rozruszać.
          Wy również zakładacie. Ale was bawią wątki tworzone w klimacie, w tórym się
          poruszacie. Ma kto tam pisać i ok. Wam tu sie podoba, ale ja chciałbym by na
          Forum Łódź pisali nie tylko surrealiści, ale i inni, którzy to forum tylko
          czytają. Niech ono się rozwija jak chociażby w momencie gdy tutaj sie zjawiłem.
          Wchodziłem o różnych porach dniach i zawsze był szereg ciekawych dyskusji..

          A co jest teraz? Paczka surrealistów i kompletnie rozbita pozostała częsć
          łódzkiego forum.
          I to nie ja zacząłem. Ja sie wstawiłem.
          I jeszcze raz co do chamstwa - jak reagować na złośliwiśći? Bo niereagować
          wcale, nie jest rozwiązaniem.
          • aard Odpowiadam Al-Kiemu 23.06.04, 13:03
            Gość portalu: al-ki napisał(a):

            > W kwestii "starej krowy" - nie jestem osobnikiem, po którym każdy będzie
            > bezkarnie jeździł. Zareagowałem tak na określenie "Łoj, zdenerwowało się
            > dziecko" a następnie na określenie "Dziecinko". I nie ma żadnej argumentacji -
            > jak ktoś ze mną zadziera to niech liczy się z tym, że może oberwać.

            Uważasz, że określenia użyte przez Aspazję i przez Ciebie mają ten sam ciężar
            gatunkowy? Bo moim zdaniem jej wskazywało na - co najwyżej - lekceważenie
            Twojej osoby, a Twoje na chamstwo i - przede wszystkim - kompletny brak
            dystansu do samego siebie, a zatem (najprawdopodobniej) kompleksy.


            > Skoro byłem "Dziecinką" to bynajmniej aspazja nie była dla mnie starszą
            panią.

            To zdanie przemilczam, bo zaprzecza wszystkiemu, co napisałeś powyżej. Chyba
            się zakałapućkałeś.


            > Czasem trzeba być chamskim i czasem jestem.

            Nie zgadzam się. Nigdy "nie trzeba" być chamskim. Człowiek kulturalny poniżej
            pewnego poziomu nie schodzi. Ale oczywiście nie każdy musi być kulturalny.

            [...]
            > A co jest teraz? Paczka surrealistów i kompletnie rozbita pozostała częsć
            > łódzkiego forum.

            Jeśli widzisz w tym coś złego, to ZJEDNOCZ pozostała część forum. Możesz nawet
            spróbować zjednoczyć PRZECIW surrealistom. Będzie nam miło, że poświęcasz nam
            tyle wysiłku, a zarazem będziemy na pewno potrafili świetnie się bawić
            tą "wojną". Ale jakie Ty odniesiesz z tego korzyści? Bo że nas z FŁ nie
            wykurzysz, to pewna.

            > I to nie ja zacząłem. Ja sie wstawiłem.
            Nieważne, kto zaczął. Nieważne też, kto i jak skończy. Bo forum nie jest od
            zaczynania i kończenia, tylko od DOBREJ ZABAWY.

            > I jeszcze raz co do chamstwa - jak reagować na złośliwiśći? Bo niereagować
            > wcale, nie jest rozwiązaniem.

            O ile reakcja ma być KULTURALNA, są dwie możliwości. Albo stać Cię na równie
            uszczypliwą i inteligentną ripostę (a co Ci daj Boże uszczypliwszą i
            inteligentniejszą!), albo nie. W pierwszym przypadku jej udzielasz i bijesz
            adwersarza jego własną bronią. W drugim zmilczasz, bo wiesz, że w tym pojedynku
            nie masz szans, więc bronisz się godnością.

            Natomiast reagowanie chamstwem jest oznaką li tylko SŁABOŚCI i każdy
            inteligentny człowiek o tym wie. A skoro tak, nie tylko nie masz szansy
            zwyciężyć takiej potyczki słownej, ale niemal automatycznie się OŚMIESZASZ.
            Chamstwem zyskać możesz zatem tylko w oczach półgłówków. Tylko czy akurat na
            ich opinii Ci zależy...?
            • hubar Re: Odpowiadam Al-Kiemu 23.06.04, 13:15
              aard napisał:
              > O ile reakcja ma być KULTURALNA, są dwie możliwości. Albo stać Cię na równie
              > uszczypliwą i inteligentną ripostę (a co Ci daj Boże uszczypliwszą i
              > inteligentniejszą!), albo nie. W pierwszym przypadku jej udzielasz i bijesz
              >adwersarza jego własną bronią. W drugim zmilczasz, bo wiesz, że w tym pojedynku
              > nie masz szans, więc bronisz się godnością.
              ##
              Czyli co? Jak ktoś już nie odpowiada, milczy, daje sobie spokój, to on jest
              przegranym?
              • aard Nie zrozumiałeś 23.06.04, 13:31
                hubar napisał:

                W drugim zmilczasz, bo wiesz, że w tym pojedynku
                > > nie masz szans, więc bronisz się godnością.
                > ##
                > Czyli co? Jak ktoś już nie odpowiada, milczy, daje sobie spokój, to on jest
                > przegranym?

                Napisałem: "więc bronisz się godnością". Czyli czymś, jak sądzę, na wskroś
                pozytywnym. O przegranych była mowa dopiero PÓŹNIEJ.
            • al-ki Re: Odpowiadam Aardowi 23.06.04, 21:33
              aard napisał:

              ) Uważasz, że określenia użyte przez Aspazję i przez Ciebie mają ten sam ciężar
              ) gatunkowy? Bo moim zdaniem jej wskazywało na - co najwyżej - lekceważenie
              ) Twojej osoby, a Twoje na chamstwo i - przede wszystkim - kompletny brak
              ) dystansu do samego siebie, a zatem (najprawdopodobniej) kompleksy.
              • aspazja.z.miletu Odpowiadam Al-Kiemu 24.06.04, 12:04
                >Zaprzecza? "Dziecinka" jest dla mnie określeniem obraźliwym. Skoro jestem
                dziecinką, aspazja ma się za starszą. Ale za określenie "Dziecinka" nie
                zasługuje na nic innego w moich oczach jak na pogarde. I odpowiedni odwet.

                Odpowiednim odwetem byłoby "starowinko" ;)
                Bardzo zabolała cię uwaga na temat domniemanego wieku. Wierz mi, nie chciałam,
                by zabolało, chciałam wyłącznie zwrócić uwagę na to, że twoja argumentacja jest
                infantylna. Można było podjąć dyskusję pytaniem: -Czemu mnie tak nazwałaś? -
                lub sięgnąć po inwektywy, jak masz w zwyczaju robić (że o twoim jedynym
                interlokutorze Teuflu nie wspomnę). Zgadzam się z Aardem - to nie sygnalizuje
                bynajmniej dystansu do siebie. Nic to nie ma do rzeczy (uprzedzając twoje
                pytanie), ale w merytorycznej dyskusji, do której - contra spem spero - wszakże
                jesteś zdolny.

                i drugi cytat, który właściwie skłonił mnie w ogóle do zabrania głosu,
                aczkolwiek jest nieco poza tematem:
                >Zapewne wychowaliśmy się w dwóch innych światach. Mnie życie nie
                rozpieszczało.
                Ty widocznie nie miałeś do czynienia z niższymi warstwami społeczeństwa. Mnie
                nikt nie pytał czy chce. Nauczyłem się, że nie z wszystkimi można kulturalnie,
                czasem trzeba pokazać wredniejszą siebie stronę.

                Myślę, że zakładanie, kto w jakim środowisku się urodził/ wzrastał, może
                zaprowadzić zbyt daleko, ergo donikąd. Nie ma też sensu się licytować w tym
                temacie. Pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę na jedno: obracam się w różnych
                środowiskach. Z pewnych przyczyn pojawiam się wśród osób, których również życie
                nie rozpieszczało - np. na mitingach AA. Wierz mi, nikt tam nie jest chamski
                ani wredny, bo wie, że dziedzictwo środowiska można przezwyciężyć i że nie jest
                ono żadnym usprawiedliwieniem dla tego typu zachowań (wyjaśnieniem - owszem,
                ale nie daje nań legitymacji).
                Pozdrawiam
                • Gość: al-ki Re: Odpowiadam Aspazji IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 12:16
                  aspazja.z.miletu napisała:

                  ) Myślę, że zakładanie, kto w jakim środowisku się urodził/ wzrastał, może
                  ) zaprowadzić zbyt daleko, ergo donikąd. Nie ma też sensu się licytować w tym
                  ) temacie. Pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę na jedno: obracam się w różnych
                  ) środowiskach. Z pewnych przyczyn pojawiam się wśród osób, których również
                  życie
                  )
                  ) nie rozpieszczało - np. na mitingach AA. Wierz mi, nikt tam nie jest chamski
                  ) ani wredny, bo wie, że dziedzictwo środowiska można przezwyciężyć i że nie
                  jest
                  ) [...]
                  • aspazja.z.miletu Odpowiadam Al-Kiemu 24.06.04, 12:22
                    Wybacz, ale widzę w tym pewną niekonsekwencję: skoroś wyrwał się z tego
                    środowiska (zapewniam cię, że nikt nie deprecjonuje twojego zwycięstwa w tej
                    dziedzinie), to czemu odgórnie zakładasz, że nikt nie wypleni z ciebie takiej
                    naleciałości, jaką jest brak kultury?
                    • zamek Odpowiadam Aspazji 24.06.04, 12:29
                      aspazja.z.miletu napisała:

                      > czemu odgórnie zakładasz, że nikt nie wypleni z ciebie takiej
                      > naleciałości, jaką jest brak kultury?
                      Nie można niczego wyplenić z siebie, gdy się wyplenić nie chce. Al-kiemu
                      widocznie dobrze i wygodnie jest w tym kostiumie, który nosi :(
                      • aspazja.z.miletu Odpowiadam Zamkowi 24.06.04, 12:35
                        Wiadomość ta była przeznaczona jedynie dla Al-Kiego, który był jej
                        adresatem i mogła zawierać poufne i/lub uprzywilejowane informacje. Ergo:
                        wolałabym, aby adresat sam się wypowiedział w swoim imieniu.
                      • Gość: al-ki Re: Odpowiadam Aspazji IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 12:42

                        Po twojej wypowiedzi znowu mi skoczyło ciśnienie we krwi. Ale może któregoś
                        dnia dostaniesz wpierdy w bramie bo zadzwonił ci telefon w nieodpowiedniej
                        chwili, to zobaczymy czy będziesz uprzejmy. Ja wiem, że wtedy nalezy bluźnić,
                        dać w morde i uciekać.

                        Nie chce wyplenić, bo wiem, że są sytuacje, w którcy trzeba być niegrzecznym a
                        wtedy taka umiejętność świetnie się przydaje.

                        I odczep sie ode mnie bo szukasz zadymy i w gruncie rzeczy rajcuje cie to, że
                        się wkurzam. Przecież to widać.
                        • aspazja.z.miletu Odpwiadam Al-Kiemu 24.06.04, 12:51
                          Primo: twoje ciśnienie jest twoją sprawą. Zapraszam do kardiologa.
                          Secundo: uważaj ze słowami typu "może kiedyś dostaniesz wpierdy w bramie", bo
                          to można odebrać albo jako groźbę (karalną), albo jako życzenie. A takie
                          życzenia lubią się spełniać. Naprawdę tego chcesz?
                          Tertio: zdarzyło mi się unikać wpierdów w bramie właśnie dzięki temu, że
                          zamiast dać w mordę otworzyłam własną i wydałam z siebie kilka artykułowanych
                          dźwięków uważanych powszechnie za słowa. Ja wiem, że należy zakładać, że w
                          każdym wypadku ma się do czynienia z człowiekiem. To wiele ułatwia.
                          Quarto: jeśli nie chcesz wyplenić, nie dziw się, że trudno się ciebie traktuje
                          jako równorzędnego partnera w dyskusji.
                          Quinto: nie czepiam się ciebie, tylko dyskutuję. Jeśli nie dzierżysz poziomu,
                          follow Aard's advice i daj sobie spokój.
                          Sexto: nie rajcuje mnie, że się wkurzasz, choć bywasz w tym rozbrajająco
                          zabawny. Po prostu liczę na to, że sięgniesz do logicznych argumentów. Istnieją
                          poszlaki, że stać cię na to.
                          • zamek Aspazjo... 24.06.04, 12:57
                            ...wnioskuję z treści i wcięcia tekstu, iż Al-ki pisał do mnie. Aczkolwiek
                            wyraziłaś to wszystko, co też bym mu napisał.
                            • aspazja.z.miletu Zamku 24.06.04, 13:01
                              Cieszy mnie, że mimo iż się wcięłam, byłam dorzeczna.
                          • Gość: al-ki Re: Odpwiadam Al-Kiemu IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:00
                            aspazja.z.miletu napisała:

                            ) Primo: twoje ciśnienie jest twoją sprawą. Zapraszam do kardiologa.
                            • aspazja.z.miletu Odpowiadam Al-Kiemu 24.06.04, 13:07
                              Prośba: nadmieniaj adresata, by nie było nieporozumień, szkoda by było tej
                              dyskusji, mimo wszystko trzymamy poziom.

                              I cytat z ciebie:
                              >Nie chcę, bo to pomaga, gdy się rozmnawia z kimś, kogo się nie lubi.

                              Albo mnie wzrok myli, albo tym samym odmawiasz w ogóle dyskutowania inaczej niż
                              w sposób pozbawiony kultury z kimś, kogo się nie lubi... popraw mnie, jeśli tak
                              nie jest.
                              • Gość: al-ki Re: Odpowiadam Aspazji IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:13

                                Kogoś, kogo się nie lubi, i kto nie lubie cie. Słowem wzajemna antypatia.
                                Aczkolwiek poziom podwyższam, gdy chcę sie dogadać. Co jednak robić, gdy
                                rozmówca dalej obrzuca błotem?
                                To jest moja recepta na życie. Jakoś dzięki niej nie straciłem czegoś, czego
                                mógłbym żałować.
                                • aspazja.z.miletu Odpowiem Al-Kiemu 24.06.04, 13:24
                                  Mniemam, że wobec tego podwyższasz poziom, bo obrzucania błotem nie mogę sobie
                                  zarzucić?
                                  • Gość: al-ki Re: Odpowiem Aspazji IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:38

                                    Hmm, czy to ironia?
                                    Bo jeśli w stosunku do Ciebie jestem w dalszym ciągu niemiły i niekulturalny to
                                    podpisuję akt kapitualcji, chociaż sam nie wiem przed kim.
                                    • aspazja.z.miletu Odpowiem Al-Kiemu 24.06.04, 13:45
                                      Nie ironia, lecz żądza wiedzy - wolałam się upewnić :)
                                      • neochuan mi też to odpowiada 24.06.04, 14:55
                                        skoro wszyscy wszystkim tak bardzo odpowiadają, to skąd się wcześniej wzięła
                                        wola wAl-ki? ;-)
                                        • Gość: al-ki Odpowiadam Neochuanowi IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 15:10

                                          Czemu prowokujesz? Mało Ci?
                                          Mnie to już nuży.
                                          • szprota Odpowiem za Neochuna: 24.06.04, 15:32
                                            Bo się zabawnie wkurzasz ;)
                                            • neochuan NeoCHUN 24.06.04, 15:34
                                              alkilla - bicz boży!
                    • Gość: al-ki Re: Odpowiadam Al-Kiemu IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 12:48

                      Ale dlaczego mam się tego wyzbywać? Są ludzie, z którymi mogę wymieniać poglądy
                      bez wzajemnego się obrażania, a są ludzie, z którymi nie mogę.
                      Nawet jak chcę zakopać topór wojenny to i tak oni swoje (zamek, keridwen).
                      Umiem rozmawiać kulturalnie a jak ktoś tego nie widzi to niech wreszcie to
                      zauważy.
                      • aspazja.z.miletu proove it (no txt) 24.06.04, 12:52

                      • zamek Odpowiadam Al-Kiemu 24.06.04, 12:54
                        Al-ki, ale zrozum, że ciągłe epatowanie koniecznością umiejętności bycia
                        chamskim jest doprawdy odstręczające. Nota bene jeżeli ktoś tutaj jest obrażony,
                        to z pewnością nie ja, choć starasz się mi ubliżyć. Proszę, daj dowód, że umiesz
                        się także obyć bez chamstwa i napastliwości. Sam piszesz, że nie można mieć
                        jednej metody na życie. Dlaczego zatem z uporczywą konsekwencją tej jednej
                        używasz wobec _nie mających na celu znieważenie kogokolwiek_ żartów i zabaw
                        słownych tzw. surrealistów? Nikt sobie nie życzy, aby ktokolwiek tańczył tak,
                        jak mu zagrają. Ale też nikt nie chce być bity w twarz tylko za to, że zażartował.
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: al-ki Re: Odpowiadam Zamkowi IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:09

                          Może zatem zakończymy polemikę dotyczącą kultury wypowiedzi. Im częściej
                          będziecie mnie upominać, tym częsciej będę się bronił. Koniec tematu.

                          Zabawy słowami...nie możecie tej zabawy na utopii kontynouwać? Łódź wam do tego
                          potrzebna?
                          Nigdy nie miałem nic do tego co sie pisze na RU, mimo że, tutaj Cię pewnie
                          zaskoczę, nieraz tam bywam i sobie czytam. Mało tego, RU mam w forach
                          ulubionych i bynajmniej nie jest podlizywanie się ale argument, że ja nie
                          jestem przeciwny waszej formie pisania a jedynie miejscu wykonywania tej
                          czynności.
                          Łodzi będę bronił i dopóki mi to się nie znudzi, a myślę, ze jeszcze trochę
                          czasu upłynie zanim to nastąpi, do niejednej sprzeczki dojdzie.
                          • szprota Się wtrącę wreszcie 24.06.04, 13:14
                            Al-Ki, ja powiem tak:
                            tak, Łódź nam do tego potrzebna. Tak, bo możemy na niej pisać, tak, bo forum
                            jest dla wszystkich, tak, bo jeśli jej bronić, to raczej przed zamkniętymi
                            umysłami i nudą a nie przed żartami.
                            w takim razie to będzie neverending story do samej ziemi; ja mogę! nie
                            przekonasz nas do pomysłu zsyłania surre wyłącznie na RU.
                            • Gość: al-ki Nadeszła ta piękna chwila, gdy mogę powiedzieć IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:23

                              że nie podałaś żadnego racjonalnego argumentu.

                              No to zadam pytanie pomocnicze, po jakie ziele został utworzony RU?
                              Chociaż nie da się ukryć, że jakby tutaj szło wszystko, co tam jest
                              zamieszczone to by był istny armagedon.
                              • zamek W takim razie poproszę 24.06.04, 13:25
                                o racjonalny argument zezwalający na eksterminację "piszących inaczej",
                                zabronienie im pisania w dotychczasowy sposób i deportację na inne fora.
                                • Gość: al-ki Re: W takim razie poproszę IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 13:35

                                  Tego argumentu nie umiem zdefinować. Moze mi kiedyś wyjdzie. Wiem o co mi
                                  chodzi, ale nie umiem tego przelać na klawiature.
                                  Dla mnie jest oczywiste i logiczne, że jak zainstalowałem linuksa i mam
                                  problemy z nim to idę pisać na forum Linux i Open source a nie na Łodzi. A
                                  miałby kto tu odpisać, jestem tego pewny na 80%.
                                  • szprota W takim razie bądź łaskaw 24.06.04, 13:46
                                    Nie żądać racjonalnych argumentów, skoro ciebie samego na nie nie stać :P
                              • szprota Trwaj chwilo, jesteś piękna - ciesz się nią :) 24.06.04, 13:31
                                Złapałeś mnie. Faktycznie nie podałam.
                                Skorzystam z twojej pomocy, choć bardzo tego nie lubię, gdy sama o to nie
                                proszę: po jakie ziele został utworzony RU? Bo była taka potrzeba, bo chciano
                                nas zepchnąć na podforum WBREW naszej woli.
                                Racjonalne argumenty już padły. Niejednokrotnie. Powtórzyć?
                                Będziemy pisać na Łodzi, bo forum stworzone jest dla wszystkich. Nikogo tym nie
                                krzywdzimy. Lubimy pożartować. Lubimy przepędzać nudę.

                                Armageddon? Podoba mi się to zaklęcie. Z jednym czarnym smokiem do kolekcji
                                chodzę jak przecinak (ale ja nie o tym...)
                  • aspazja.z.miletu PS 24.06.04, 12:23
                    >Wsród takich ludzi nie można być specjalnie uprzejmym.
                    Można, zapewniam cię. Wystarczy się skłonić do tego wysiłku. Daruj, ale to
                    zwykła wymówka.
                  • dziad_borowy Al-ki 24.06.04, 12:30
                    Czy zamierzasz cale zycie chelpic sie ze pochodzisz z takiego srodowiska i
                    udalo Ci sie z niego wyrwac i stale tlumaczyc tym swoje rozne zachowania? Nie
                    rob z siebie meczennika, bo nie Ty jedyny jestes w takiej sytuacji.
                    Przedstawiasz sie jako jakas bohaterska jednostka, "silacz", ktory dzieki
                    pracowitosci, sumiennosci blablabla osiagnal co osiagnal. Zgoda, to godne
                    pochwaly, ze jest tak a nie inaczj, tyle tylko, ze jest wielu takich jak Ty
                    ludzi i nie truja o tym wiecznie. Z mojego srodowiska polowa ludzi siedzi w
                    wiezieniu, a druga polowa ma przedszkole w domu, nie ma pracy i czasem ma na
                    wino. I czy wynika z tego, ze jestem jakims herosem? Jestem jaki jestem i nie
                    bede sie teraz wywyzszal, ponizajac przy okazji dawnych kolegow. Oni to jedno a
                    ja to drugie, kazdy ma swoje zycie i nikomu w przyszlosci nie zamierzam wciskac
                    ciemnoty, ze zaspalem do pracy bo moi znajomi z dawnych lat sa na samym dnie.
                    Dzierżbór!!!
    • Gość: byłylogowany Re: Teufel, Al-ki [PRrrrrrV] IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 23.06.04, 12:26
      Przyganiał kocioł...
      Co i rusz na Forum dochodzi do spięć. Nie ma tak, że jedni są "notorycznie"
      winni, a inni, to wzory godne naśladowania. Wiele zależy od tematu dyskusji. I
      od poglądów na daną sprawę poszczególnych osób. Dochodzi do tego jeszcze element
      pewnych sympatii i antypatii. Czasem odzywają się jakieś zadawnione urazy,
      bardziej lub mniej uzasadnione pretensje. Ale nie ulega też wątpliwości, że jest
      parę osób, które reagują nazbyt gwałtownie już na sam widok nicka niektórych
      dyskutantów. Bo choć pewnie prawie każdy z nas ma takich "ulubieńców", to
      niektórzy poprostu nie potrafią się powstrzymać od obelg i mało lotnych
      przytyków, już za samo zabranie głosu przez jego wyimaginowanego często wroga.
      Forum dzieli się nie tylko politycznie filozoficznie, "klanowo", czy
      hobbystycznie. Dzieli się także dlatego, że (paradoksalnie) osoby bliskie sobie
      np. charakterologicznie, kiedyś tam się przemówiły i nie potrafią już "zakopać
      topora". A co do tematyki i treści umieszczanych postów, to świadczą one o
      piszącym, ale także o pewnej kondycji w jakiej aktualnie znajduje się nadawca.
      Dam głowę, że wszyscy bez wyjątku mają na koncie posty, których w innych
      okolicznościach w życiu by nie popełnili. Pozdrawiam.
      • neochuan przepraszam za [priv] 23.06.04, 13:32
        jeśli to rzeczywiście aż tak uraziło, że bez mała rozpętało chyba 5 (?) wojnę
        surrealistyczną. bo ta wojna (jeśli nią jest), z pewnością jest taka! ;)))
    • neochuan Teufel, Al-ki 23.06.04, 17:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=11447818&a=13669699
    • yavorius A niektórzy się dziwili że zniknąłem z forum.... 23.06.04, 23:23
      ...a historia się powtarza...


      i<a
      href="http://www.perfumy.oh.pl/s/item.php?i=2892"> o</a><a
      href="http://c.m.k.webpark.pl/index2.html/">.</a>
      • marjory_m popieram całą sobą. (nic) 24.06.04, 13:59

        • Gość: al-ki Ale czytać Ci się zdarza...(nt) IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 14:03
          • marjory_m A co to ma do rzeczy?? (n) 24.06.04, 17:36

    • zamek Al-ki - jednym zdaniem 24.06.04, 12:34
      Twoje "kombatanctwo", obnoszenie się wszem i wobec z heroizmem wyrwania się z
      takiego czy innego środowiska oraz usprawiedliwianie tym wszystkich swoich wad
      tudzież zachowań jest puste, infantylne i pożałowania godne.
      • Gość: al-ki Nawzajem. IP: *.toya.net.pl 24.06.04, 12:36
        • zamek Nie mogę przyjąć - przykro mi, przepraszam :) 24.06.04, 12:39
          Albowiem nie uprawiam kombatanctwa, nie obnoszę się z tym czy owym oraz nie
          usprawiedliwiam tym swoich wad czy zachowań...
          Miłego dnia, rozumu i dojrzałości życzę :)
      • aspazja.z.miletu Zamku 24.06.04, 12:37
        To miała być merytoryczna dyskusja. Uważasz, że takimi ocenami poruszasz
        meritum?
        • zamek Aspazjo, 24.06.04, 12:44
          obawiam się, że tak, gdyż meritum dyskusji stało się już ustalenie, czemu Al-ki
          tak czy inaczej postępuje na forum - zresztą z jego inicjatywy. Com miał
          powiedzieć, rzekłem.
          • aspazja.z.miletu Zamku 24.06.04, 12:53
            Obawiam się, że należy sięgnąć do pierwszego postu nieocenionej Micin, skoroś
            zapomniał, o czym tu mieliśmy dyskutować.
    • aard Uff, alkiście się rozpisali... 24.06.04, 14:14
      To ja krótko. Mądrze pisał Al-Ki. Mądrze pisała i Aspazja, choć z Miletu. Takoż
      Szprota, a niekiedy nawet Zamek, że o Dziadzie_borowym nie wspomnę ;-)

      Z jednym, wszelako nie mogę się pogodzić. Z tym mianowicie, co Al-Ki napisał
      był, iż wyszedłszy ze środowiska z jakiego wyszedł, wyniósł z niego umiejętność
      (zważ, że napisałem umiejętność, przystając tym samym poniekąd, na Twoją, Al-
      kowską, interpretecję tej cechy jako w pewnych sytuacjach pozytywnej) radzenia
      sobie w niekiedy przy pomocy braku kultury.

      Nie neguję zasadności użycia form niekulturalnych przeciw tak_zwanemu
      marginesowi_społecznemu, zwłaszcza wtedy, kiedy takowy na nas nastaje, boć i
      doświadczenia w kwestii mi brak. JEDNAK, Al-ki wspominając o tym pisze to w
      KONTEKŚCIE. A kontekst ów taki, że między Al-kim a nami jest spór, który z Al-
      kiego strony niejednokroć w sposób niekulturalny był prowadzony. Więc jakże to -
      stawiasz-że nas, Al-ki, w jednym szeregu z tymi, co w bramie wołają "dawaj
      kasę!" i tzw. wpierdy spuścić Ci chcą...?

      Nie oczekuję odpowiedzi. Oczekuję myślenia.
      aA
      Rd
      • neochuan i to całe zamieszanie 24.06.04, 14:28
        przez jedno [prv] chułanie... ;-)
        a może jednakże ja sobie pochlebiam?
        wzruszony (jak krrtem spulchniona gleba)
        może byleco (albonic) trzeba
        uchylić rąbka w-Alczącego nieba...

        ref.:
        do boju, do boju, kto w nie[prv] wierzy!
        (nie piszę do gnoju, bo się zbyt rymuje)
        stańcie do w-Alki, niech każdy uderzy!
        ci, co nie z nami, to są stare[...] (tutaj się rymuje, krowa i tak dalej ;-)
        --
        kto pociągnie dali?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka