Dodaj do ulubionych

Wkurzają mnie spamerzy (analogowi)

23.07.04, 02:42
Tak sobie szedlem dzisiaj/wczoraj ulica, najpierw sam, potem z dziewczyna,
potem sam... po prostu nie da sie isc, nie natrafiajac na spamerow
[analogowych]. I wlasnie wpadlem na to, by ludzi tych (rozdajacych ulotki,
jesli ktos nie zalapal jeszcze) nazywac SPAMERAMI. No bo jak inaczej, jesli
nie "spam" nazwac te ulotki? Albo kursy jez. angielskiego, albo biura podrozy,
albo komisy. Ja przez te ok 7-9 lat kariery ulotek skorzystalem z nich tylko
RAZ (skup starych płyt winylowych).

Najbardziej mnie wkurza, iz spamerow jest coraz wiecej i sa coraz bardziej
nachalni. Czaja sie w coraz to dziwniejszych miejscach, czesto calkiem
odludnych (dzis cala banda grasowala w jakiejs zadupnej czesci Al Pilsudskiego).

Tak wiec od dzisiaj ludkow tych nazywam spamerami, od dzisiaj tez nie wezme
zadnej z ich ulotek. Do niedawna myslalem "ok ok, oni tez chca zarobic".
Niestety, rozmiar spamerstwa zaczyna byc irytujacy.

Dobrze mowie?
Obserwuj wątek
    • teufel Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 23.07.04, 07:49
      Źle!! Jak nigdy nie zarabiałem rozdając ulotki, ale to ich praca i zarobek. Co
      Ci szkodzi wziąść ulotkę i wyrzucić pare metrów dalej?? Mówisz, że raz
      skorzystałeś. Skąd wiesz, że nie skorzystał byś wczoraj drugi raz??
    • Gość: bnew Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: 217.153.8.* 23.07.04, 07:51
      Kolego a ile ty masz lat, zobaczymy jak będziesz musiał pracować, przecież ci
      ludzie nie kradną i oszukują tylko uczciwie zarabiają pieniądze. Pozatym nie
      możesz ich nazwać spamerami, przecież jak ci się niepodoba to nie bierzesz
      ulotki a spamu nie możesz odmówić ? Troszkę zimnej krwi, bo niedługo nazwiesz
      spamem promocje w supermarkecie, reklamy w telewizji to tez spam ? (przecież są
      nachalne i pojawiają się w niespodziewanym momencie)
    • Gość: al-ki Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 08:04

      Mnie bardziej wkurzają rozwieszacze plakatów tam, gdzie tylko się da. 10 obok
      siebie. I tak tylko głupki to czytają.
    • Gość: Michał M. Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.07.04, 09:43
      Ja zawsze biorę ulotkę i bez czytania wrzucam do najbliższego kosza. Spamerów
      prawem jest rozdawać, moim prawem jest nie czytać. Ci ludzie zarabiają na
      rozdawaniu tych ulotek i jeśli po prostu mi ją na ulicy podają, nie mam nic
      przeciwko temu.

      Gorzej, bo po Pietrynie krążą też indywidua, które próbują sprzedać jakiś
      trefny towar (kosmetyki, maść na skorpiony ;-) Doskonale przygotowani do
      nabierania klientów. Jeśli ktoś ma najnowszy "numer specjalny" "Świata Nauki"
      to tam jest artykuł o tym jak wpłynąć na wielkość sprzedaży, jak wcisnąć
      klientowi kit. Indywidua na Piotrkowskiej robią to właśnie według tych metod,
      widać że są przeszkoleni w robieniu piany z mózgu.

      Mówią: "Wziął pan udział w mojej ankiecie, to ja panu zdradzę tajemnicę: Ten
      towar będzie w sklepie kosztować 100 złotych, a ja mam to dla pana za 50!"
      (nieważne co zresztą). Oczywiście odmówiłem. Wtedy facet zaproponował, że w
      ramach 50 złotych dorzuci drugą sztukę. Mnie się śmiać chciało, ale wiem że to
      działa i ileś ludzi kupi towar, którego:
      - nie przetestowali;
      - nie chcą.

      Innym razem widziałem jak taki oszust próbował namówić emerytkę. Mówił, że mają
      specjalną ofertę dla starszych ludzi. Jak starsza pani powiedziała, że nie ma
      pieniędzy, SPECJALNIE DLA NIEJ zaproponował zniżkę. Wszystko słyszałem bo obok
      czekałem na zielone światło. Gość mnie po prostu wkurzył. Ustawiłem się tak
      żeby widziała mnie starsza pani a on nie i dałem jej znak, że to oszust. Nikt
      nie robi obniżki cen specjalnie dla nas. Nikt nie traktuje nas na specjalnych
      zasadach. Za 50 złotych chce nam sprzedać towar, który albo wcale się nie
      sprzedaje albo w sklepie będzie kosztował 20.

      To tyle. W prównaniu z nachalną i nieuczciwą reklamą, rozdawanie ulotek to
      pryszcz.
      • Gość: bnew Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: 217.153.8.* 23.07.04, 10:45
        słusznie, moim sposobem na tych cwaniaczków jest poprostu brutalne spławianie,
        nie można dla nich być grzecznym, ostatnio widząc moją minę nawet nie podchodzą
        co mnie cieszy
        • Gość: Michał M. Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.07.04, 11:54
          Ale jest tez druga metoda - rozmawiać z nimi. Poświęcą Ci 5 minut, to znaczy że
          nie poświęcą ich komuś innemu, komuś kogo mogliby nabrać. Jeśli spławiasz ich
          od razu - atakują staruszkę :/
          • Gość: al-ki Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 12:50

            Udawana mina "wk...." człowieka w zupełności wystarcza. Albo wymowne spojrzenie
            prosto w gały i przekazanie telepatycznie informacji o treści "Wiem, że jesteś
            maciągacz. Ja u ciebie nie kupie".
            • Gość: Michał M. Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 23.07.04, 15:37
              Ale jeśli najpierw udasz głupa i zachwycisz się towarem, obejrzysz, powąchasz,
              a dopiero na koniec powiesz "Wiem, że jesteś naciągacz. Ja u ciebie nie kupie",
              to efekt będzie dużo lepszy (i przyjemność jaka). Trzeba pozwolić gościowi
              wyrzucić z siebie cały repertuar chwytów marketingowych i "przywalić" mu, gdy
              zacznie się dławić z braku pomysłów. Tak jest okrutniej :-D
              • marjory_m Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 23.07.04, 15:52
                OK., rozumiem że tacy ludzie też was wkurzają, ale zastanówcie się. Czy oni w
                taki upał łażą po ulicy i zaczepiają ludzi dla własnej przyjemności? Nie. Oni
                też zarabiają. Poznałam kiedyś w Trójmieście kilku chłopaków tak pracujących.
                Jeden był tuż po liceum i wspierał mamę finansowo bo miał jeszcze dwójkę
                rodzeństwa i wychowują się bez ojca. Drugiego żona puściła kantem i potrzebował
                pieniędzy na wynajem mieszkania. Opowiadali mi o tych „chwytach” których
                musieli się nauczyć, o tym jak strasznie nienawidzą takiej pracy ale innego
                wyjścia nie mają. Przegadałam z nimi całą noc.
                Zwróćcie uwagę że atakując słownie chłopaka wciskającego wam pastę do zębów w
                super cenie, nie atakujecie producenta robiącego takie buble tylko przeciętnych
                ludzi szukających zarobku.
                Pozdr.
                m.
                • Gość: al-ki Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 23:36

                  Ależ kto tu mówi o atakowaniu? Jak ktoś ma dość, to postępuje tak, jak to opisał
                  mój przedmówca. Ja tam w gadkę się nie wdaję, bo jeszcze może mi się spodoba ;-)
                • Gość: Michał M. Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 24.07.04, 10:48
                  Trochę mnie przekonałeś, będę ich spławiał od razu :-)

                  Tylko nie wiem czy powinniśmy raczej stawać obronie sprzedawcy lipnego towaru
                  zarabiającego na życie czy omamionego klienta wydającego cenne dla niego
                  złotówki na niepotrzebny mu towar.
                  • marjory_m Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 24.07.04, 13:05
                    Wiesz, każdy ma swój rozum. Ja wiem że oni sprzedają buble i dlatego nie wdaję
                    się w żadną rozmowę, mówię „nie, dziękuję” i idę dalej. A jeśli ktoś jest na
                    tyle naiwny że daje się omamić, no cóż.... na tym polega ten biznes.

                    Pozdrawiam
                    m.
    • Gość: J.S. Wyrzucanie ulotek do kosza IP: *.pai.net.pl 23.07.04, 16:13
      Niby pieknie, ale wyrzucanie papieru do zwyklego smietnika to marnotrastwo.
      Lepiej jak by rozdajacy oddali caly plik na makulature. I nie ma tu ani krzty
      sarkazmu.
    • marmiwal Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 23.07.04, 16:23
      Ale najbardziej wkurzającymn spamerem jest Poczta Polska. CODZIENNIE w skrzynce są beznadziejne reklamy w ilościach...hmmm... dużych. List ZAWSZE leży pod reklamami a nie na nich, pewnie po to żebym wyjął reklamę i ją przeczytał). Na moje (mało grzeczne) uwagi skirowane do Pana Listonosza dostałem od niego odpowiedź, że jak mi się nie podoba to mogę zastrzec na poczcie,że nie chcę reklam w skrzynce. I że to kosztuje ileś tam zł. No szczyt wszystkiego. Toleruję rzucanie ulotek pod drzwi i ich rozdawanie na ulicach bo po pierwsze ci ludzie zarabiają na życie w ten sposób, a po drugie zawsze reklamy mogę spod drzwi nie podnieść a na ulicy nie wziąć. Ale Poczta przechodzi samą siebie. Reklamy są codziennie, ale list z Łodzi do Łodzi idzie tydzień, albo lepiej.
      • ab84 Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 23.07.04, 21:25
        nie tylko w lodzi tak jest... czlowiek moze byc na biezaco z cenami wszystkich
        hiper i super marketow... do tego jeszcze dochodza wycieczki do miejsc swietych
        sponsorowane przez garnki... a listy gdzies tam pomiedzy... kiedys myslalam ze
        te oferty klada zwykli ludzie co tak zarabiaja, ale po wymianie skrzynek
        okazalo sie ze to listonosz!
        • Gość: al-ki Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 23:40

          Jeśli się nie mylę, to skrzynki są własnością poczty, i jeśli oni mają ochotę to
          mogą <metafora>tam nawet nas.ać. A wy możecie zastrzec, że g.wna sobie nie
          życzycie</metafora>
          Cóż, zarobić chce każdy.
          • ab84 Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 24.07.04, 10:31
            ale to chore... bo listonosz zamiast nosic listy to do torby wklada oferty
            hiper... i dlatego listy zwylke ida tak dlugo... bo leza na poczcie i czekaja
            na swoja kolej...
          • marmiwal Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 24.07.04, 17:36
            Gość portalu: al-ki napisał(a):

            >
            > Jeśli się nie mylę, to skrzynki są własnością poczty

            Tak. Rzeczywiście są własnością Poczty. Ale ściana na której wisi skrzynka należy do właścieciela bloku, czyli np. do spółdzielni mieszkaniowej, TBS-u, kamienicznika itd,itp. ,a wątpię czy Poczta płaci spółdzielniom za powieszenie skrzynki. Jeśli płaci, to zwracam honor... Po drugie z tego co pamiętam to kiedyś był przepis mówiący, że nadawca przesyłki zbiorowej (np. reklamy marketu) musi spytać każdego z adresatów z osobna czy życzy sobie reklamę w skrzynce. Cóż, może ten przepis zniesiono...
            Po trzecie,trochę nie na temat, Poczta powinna zajmować się przesyłkami, a nie sprzedażą kawy, herbaty, lizaków, rajstop i (za przeproszeniem) podpasek. Skoro poczta sprzedaje artykuły żywnościowe, to czy jej pracownicy mają książeczki sanepidu...?
            Rada na spam w skrzynkach jest jedna:należy tego wogóle nie wyjmować. Skrzynka się zapcha i Pan Listonosz sam wyjmie reklamy jak nie będzie miał jak listu włożyć.
            Po czwarte, reklamy zawsze przychodzą w idealnym stanie. Natomiast z listami dzieją się rzeczy niesamowite. Już gdzieś na forum pisałem o tym co stało się z moim źle przeze mnie zaadresowanym liste, który do mnie wrócił (był do połowy otwarty, wyduźdany i pognieciony, koperta była przedarta w połowie długości na około pół centymetra. List chyba leżał na dnie worka...).
            Po piąte i ostatnie, dopóki Poczta będzie monopolistą, dopóty będzie miała swoich P.T. klientów tam gdzie słońce nie dochodzi. A monopolistą będzie jeszcze dłuuuugo...
      • Gość: Michał M. Euroskrzynki IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 24.07.04, 10:51
        W związku z tym że wszyscy europejczycy są tacy sami, muszą mieć takie same
        skrzynki pocztowe. Mówią o tym dyrektywy Brukseli (a dyrektywa to coś
        ważniejszego niż ustawa niestety).

        Euroskrzynki mają to do siebie, że reklamy mogą tam wrzucać nie tylko
        listonosze ale każdy, kto będzie chciał. Zobaczysz jaki wtedy będziesz miał
        burdel w skrzynce. Euroskrzyni mają się pojawić w ciagu kilku lat. Nikt nie
        będzie stosował się do Twojej nalepki "nie wrzucać reklam".
    • ab84 Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 23.07.04, 21:29
      jak jest jedna osoba to jeszcze nic... gorzej jak dwie stoja, nie sosob ich
      wyminac... ale tu zawsze mozna powiedziec dziekuje 0 dadza spoakoj, lub wziac i
      wywalic...
      na pietrynce po drugiej stronie paska dzis stali tacy rozgadani - niebieski
      kwiatek dla anioleczka z okazji swiata studentow (uhahac sie mozna, bo
      rozdawali kadzidelka, tzn teoretycznie rozdawali bo jak sie nie zaplaci to
      zabieraja:P) i zwykle 'dziekuje' nie dawalo im rady... idzie taki jeszcze i
      gada i gada...
      podobnie pod McD, ale tam wciskaja jakies towary... znalam kiedys kolesia co
      takie kity wciskal... oni zarabiaja tyle ile sprzedadza... jak sa wygadani to
      calkiem niezle pieniadze z tego maja (aczkolwiek niezle ale za taka harowke...)
    • Gość: blq Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:48
      Prawdopodobnie wszyscy obroncy spamerstwa wola podrozowac MPK lub wlasnym
      autkiem. Nie chodzicie po miescie tyle co ja (robie to dla ruchu głównie, po
      prostu lepiej sie czuje więcej chodząc).
      Jak byscie dziennie trafili na 5-6 spamerow w roznych miejscach, to byscie
      zdanie zmienili. Moim zasranym prawem jest isc sobie przez ulice nienagabywanym
      przez nikogo. Nie mam nic przeciw roznosicielom ulotek w takiej formie - chodzi
      sobie ludek i trzyma w garsci ulotki. Ubrany jest w strój swojej firmy, od czasu
      do czasu mówi "w powietrze" np "Kursy Angielskiego" - i kto chce, to sobie
      ulotke bierze.
      Nagabywanie i wciskanie w lape ulotek jest ok, poki mam z tym do czynienia
      sporadycznie. Jesli przybiera to monstrualne rozmiary staje sie dla mnie
      nieprzyjemne. Uwazam, ze poki nie robie nikomu krzywdy, poki nie lamie przepisow
      drogowych, innych prawnych, ani obyczajowych - mam prawo do niewyrywania mnie z
      wlasnych mysli, nieprzeszkadzania, nierozstrajania.

      A Wy macie prawo do zdania odmiennego. Jednak, co poniektórym radzę: pochodźcie
      troszke wiecej po mieście zamiast kisić tyłki w pojazdach. Może zmienicie swoje
      zdanie.

      to tyle na dzisiaj. widze że... znajomy miał rację.
      • Gość: al-ki Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 23:45

        A ja dzisiaj spotkałem na drodze ze 4 spamerów. Do tego po Piotrkowskiej łaziłem
        parę razy w jedną i drugą stronę, więc tych spamerów trzeba pomnożyć przez 4.
        I za każdym razem "Nie, dzięki" jakoś mi ptrzeszło przez gardło. Ale fakt, nie
        każdy musi mieć dobry dzień.
        • Gość: blq Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 03:12
          Do tych na Pietrynie sie juz przyzwyczailem, jakos mnie nie raza. Bardziej
          wkurzaja mnie ci w tzw "dziwnych miejscach". Co innego byc przygotowanym na
          spamera, a co innego zostac przez niego zaskoczonym, dajmy na to, na rogu
          Edwarda i Czechoslowackiej (tylko przyklad, ale wcale bym sie nie zdziwil).

          Zreszta ja odpisywalem tym, ktorzy pochwalaja spamerstwo.
          • ab84 Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 24.07.04, 10:33
            z takich glupich miejsc wg mnie to przejscie dla pieszych na pilsudskiego przy
            kilinskiego... czlowiek sie smieszy by druga nitke tez na zielonym przejsc... a
            na wysepce rozdaja wyprzedaze celne...
            • Gość: blq Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 20:40
              Zgadza sie.

              Inna sprawa, ze gdyby te wyprzedaze celne byly naprawde cokolwiek warte, to by
              nie musieli sie babrac z ulotkami, ludzie i tak by sie dowiedzieli "poczta
              szemrana". I wykupili wszystko w pien!
              • ab84 Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) 24.07.04, 20:51
                a wlasnie... ciekawe czy te wyprzedaze cos warte sa...
              • Gość: Michał M. Re: Wkurzają mnie spamerzy (analogowi) IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 24.07.04, 21:42
                Tu lezy pies pogrzebany - towar naprawdę dobry reklamy nie potrzebuje. Czy ktoś
                widział reklamę masła albo Royce-Royce'a (nie wiem jak się pisze ;-) ??
                Reklamuje się tylko płynne margaryny i byle jakie auta.
      • szprota Blq, to nie tak... 24.07.04, 17:54
        Mnie tez czasem drazni, ze idac Piotrkowska (a chadzam, chadzam, w ramach
        oszczednosci na biletach) nie jestem w stanie nie zebrac zadnej ulotki. Do tego
        pasztetu dodam, ze ani razum nie skorzystala z uslug firm gloszacych swoja
        chwale na tych swistkach, ale do osob rozdajacych ulotki pretensji nie mam.
        Moge nie wziac, moge nie przeczytac (tak, jak na skrzynke mailowa moge zalozyc
        antyspam lub wywalac spam bez czytania). Niemniej, analogia trafna, tyle, ze
        wieksze pretensje mam do firm, ktore nie umieja wymyslic innego sposobu na
        reklame (i na to cholerne miasto, w ktorym w wakacje mlodzi ludzie nie maja
        specjalnej alternatywy, jesli chodzi o dorywcza prace).
        • Gość: blq Re: Blq, to nie tak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 20:45
          Jasne, przeciez ja tez nie czepiam sie spamerow, za to ze zyja, lub nawet za to
          ze sa spamerami. Sa spamerami, przez jakies malo madre firmy, albo w ogole malo
          sensowne przedsiewziecia (slynne wyprzedaze celne).

          I tez mnie wkurza, ze roznoszenie ulotek (i zapewne ustawianie towarow w
          hipermarketach), to jedyne platne zajecia, ktorym racza uczniow chcacych
          zarobic/dorobic.
    • aard Niech sobie będą :-) 27.07.04, 10:15
      Ajmaku, w dzisiejszych hałaśliwych czasach bodźców docierających zewsząd (i
      przerywających tok myśli) jest mnóstwo. Zaliczają się do nich spamerzy i...
      niech sobie będą. Prawie zawsze biorę (chyba, że to kolejna taka sama ulotka w
      tym samym miejscu) i przeglądam, co tam chcą, po czym wyrzucam i zapominam.

      Kiedyś myślałem, że spamerzy biorą pieniądze od sztuki i dlatego zawsze brałem.
      Potem dowiedziałem się, ze biorą od godziny i dlatego nie zawsze biorę.
      Ale oburzać się na nich nie przyszłoby mi do głowy. Naprawdę warto...?
      • marmiwal Re: Niech sobie będą :-) 27.07.04, 14:02
        aard napisał:


        > Kiedyś myślałem, że spamerzy biorą pieniądze od sztuki i dlatego zawsze brałem.
        >
        > Potem dowiedziałem się, ze biorą od godziny i dlatego nie zawsze biorę.

        No to wyprowadziłeś mnie z błędu...
        • aard Miłomi :-) 28.07.04, 12:27
          Wiadomość potwierdzona od kilkorga bezpośrednio zainteresowanych "staczy na
          Piotrkowskiej". Chociaż pewnie istnieją wyjątki. Np. wśród tych co ulotki
          roznoszą po mieszkaniach system godzinowy nie sprawdzałby się. Ale od tych brać
          nie trzeba - sami dają :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka