Gość: wills
IP: *.217.135.142.coditel.net
20.09.04, 20:56
Ladnie sie miastu powodzi. Wielki, skromny prezydent Kropiwnicki, ktory do
pracy dojezdza rowerem lub tramwajem, zeby bron Boze nic nie uszczknac z
budzetu miasta, ktory sprzedaje samochod, bo za drogo kosztuje i jest miastu
zupelnie niepotrzebny, za granice podrozuje Business Class.
Wczoraj wieczorem spotkalem Kropiwnickiego na Okeciu w saloniku Busiess
Class... lecial do Brukseli (a przynajmniej tak mi sie wydaje, bo kiedy
proszono ostatnich pasazerow do BRU, to wstal i pospiesznie wyszedl).
Normalnie nie jest to sprawa warta uwagi, bo przeciez prezydent miasta to
funkcja prestizowa, i latanie w business class moze byc wytulmaczalne. Nie
podoba mi sie jednak hîpokryzja pana K., ktory jedno mowi, a co innego robi.
Co o tym myslicie ?