Dodaj do ulubionych

Polska Słuzba Zdrowia

23.09.06, 15:58
Wczoraj zostało wezwane pogotowie do mojego dziadka (84lata), przyjechało po
długim oczekiwaniu ale to nic, najgorsze jest to, ze pan doktor ( Jerzy
Fontański) nie przebadał mojego dziadka, powiedział ,ze on to może już iść
tylko...i pokazał palcem do góry. Dziadek się załamał, dobrze ,ze są inni
lekarze i inni ludzie. Powiedzcie jak tak może powiedziec lekarz? Żyć się
odechciewa w takim kraju! Oni chcą podwyżek?
Co można zrobić w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • bryzolin Re: Polska Słuzba Zdrowia 23.09.06, 17:20
      Tak jest. Mojemu ojcu też tak powiedzieli "Pożył pan już sobie dosyć długo".
      Myślałem, że go wtedy pobiję....
    • strzyga60 Re: Polska Słuzba Zdrowia 23.09.06, 21:21
      ciekawe ile by min .ziobro dal za ......
    • brite to ja też dorzucę kamyczek 23.09.06, 21:40
      Zdarzyło się to niecałe 4 tygodnie temu. Lekarz pogotowia wezwany do mojego ojca
      nie stwierdził nic poza "skokiem ciśnienia". Następnego dnia lekarz z rejonu
      zdiagnozował "problemy z błędnikiem". Dopiero prywatnie (wizyta za 100 zł)
      załatwiona przez znajomego lekarz neurolog oświadczyła, że objawy bezsprzecznie
      wskazują na udar mózgu i wyraziła zdziwienie, że ojciec nie jest jeszcze w
      szpitalu, po czym zawiozła go tam własnym samochodem.

      Po fakcie dokształciłem się nieco i objawy były oczywiste dla udaru, więc
      lekarzowi z karetki albo się nie chciało, albo był cholernie niekompetentny,
      podobnie ten z rejonu.

      No comment.
      • olejowy.bogacz Re: to ja też dorzucę kamyczek 24.09.06, 13:31
        to jest dziadostwo medyczne potwierdzam
    • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 09:10
      w tej sprawie można:
      -zwrócic sie do zaufanego innego lekarza o diagnozę.
      - z nową diagnozą wybrać sie do pana z pogotowia i poprosić o raport z wizyty u
      was, kopię diagnozy. oni muszą to wpisywać, nawet jeśli to jest "nic nie
      dolega".
      - napisać skargę do Naczelnej Izby Lekarskiej. gdyby wiecej osób tak robiło,
      moze wreszcie byłoby mniej konowałów i cała reszta, madrych lekarzy przestałaby
      sie za nich wstydzic a pacjenci byliby obsługiwani należycie.
      • jkabal Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 15:30
        dzieki za rady...lecz nie sadze by to cos pomoglo...;-( szkoda denerwowac i tak
        juz zalamanego mojego dziadka.
        Oni chcą podwyżek?
        • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 15:43
          nie mozna tak generalizować, mówiac Oni to Oni tamto.. znam swietnych lekarzy i
          konowałów też spotkałam w swoim życiu. uważam, ze zdecydowanie za mało
          zarabiają lekarze. nie maja motywacji. nie chce sie im, co sie dziwisz?

          a jeśłi uwazasz, ze szkoda sie denerwować, to trudno. ja bym sie mimo wszystko
          pofatygowała ze skargą. tak sobie rzucać oskarżenia mozna bardzo łatwo, podajć
          nazwiska etc...
          • jkabal Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 17:49
            Nie ma co generalizować, masz racje są róznie lekarze lecz w obliczu wszystkiego
            jednoczą się i bronią nawzajem, co można zobaczyć chociażby w uwadze lub innym
            programie.
            • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 21:59
              niekoniecznie. naprawdę. myslę, ze, jak wiekszosc, jesteś uprzedzony.
              ja unikam takiego generalizowania.. a Uwagę i inne takie programy to sobie
              można odpuscic. szukanie sensacji i drązenie tematu tak, zeby wyszło na to, ze
              prowadzący ma racje..
              jak w każdym zawodzie, nie ma ideałow, sa mistrzowie i cała banda tych co robią
              fuszery.. nie pomógł Ci jeden, idź do drugiego, trzeciego, piątego, aż
              znajdziesz pomoc. trafienie na zmotywowanego, dobrego lekarza jest trudne, ale
              trzeba szukać. tak jak dobrego fachowca z każdej innej dziedziny.
              i nie powiedziałabym, że stoją za soba murem. no moze te płotki, Ci słabi tak..
              znam pewnego lekarza, który po jakiejś aferze napisał list, zebrał podpisy
              potępiające działania kilku lekarzy-aferzystów. nie pracują. sąd ma co robic.
              wiec nie zniechecaj sie, tylko szukaj pomocy dla dziadka!
              • profes79 Re: Polska Słuzba Zdrowia 25.09.06, 23:26
                Widzisz - tylko nie zawsze jest na to czas. Jakis czas temu matka (51l) w nocy
                obudzila mnie mowiac, ze bardzo zle sie czuje. Dusznosc, silny bol w piersi.
                Pierwsza mysl - serce - cap za sluchawk, nawet sie nie zastanawialem - objawy
                bezsprzecznie na to wskazywaly a byly dosyc silne.
                POgotowie przyjechalo. Po 40 minutach.
                Lekarz wyjal kieszonkowy aparat do EKG, wykonal badanie, stwierdzil ze wszystko
                jest ok i ze to tylko nerwobol (rzeczywiscie tak bylo - rejon to pozniej
                potwierdzil).
                Gdy sie pakowal, pouczyl mnie, ze pogotowia to sie do byle czego nie wzywa.
                Pytanie w jaki sposob mam bez EKG odroznic nerwobol od ataku serca przy
                identycznych (przynajmniej dla laika) objawach zbyl wynioslym milczeniem...
                Na szczescie z pogotowiem ratunkowym mam do czynienia baardzo rzadko. Ale za
                kazdym razem mam ochote u dziadka na strychu poszukac pepeszy po ruskich i
                zaczac do tych lekarzy strzelac...
    • jkabal Re: Polska Słuzba Zdrowia 27.09.06, 08:34
      załamałem się do końca...
      lekarz w spzitalu (intenista) nie spojrzał w dokumenty dziadka i przez to
      odmówili mu robienia operacji ;( dokumenty bylu w szufladzie, dziadek juz jest
      zalamany i przestraszony, mowilismy lekarzom i pielegniarkom, ze wszystko jest w
      szufladzie!
      Wypisali go, ten nic nie rbi tylko spi, jest bardziej zalamany niz mozna sobie
      to wyobrazic, umiera i to nie z choroby..umiera przez lekarzy, którzy maja
      gdzies zdrowie innych! Pani dr. Zajączkowsa niech lepiej pójdzie na wetrynarza a
      niech nie niszczy ludzi.
      Jestem zdeterminowany, bo jak może tak być, ze przez lenistwo lekarzy ktoś
      cierpi i szykuje sie na śmierć. ;(
      Na pewno nie zostane w takim kraju!
      • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 27.09.06, 08:49
        Masz wolne 100zł? Zamów prywatną wizytę, walcz o zdrowie dziadka!

        a tak poza tym: co dziadkowi dolega, dlaczego choruje?
        • jkabal Re: Polska Słuzba Zdrowia 27.09.06, 16:19
          Walczymy! I nie odpuscimy...
          Dziadek (84lat) miał już dwa razy operacje guza prostaty, ostatnia 3 lata temu
          przeprowadzona w MSWiA została najwidoczniej źle przeprowadzona, ponieważ guz
          odrósł jeszcze większy :(
          Dwa miesiące temu, kiedy dziadek zle sie poczuł, został założony mu cewnik, lecz
          z przetoką. W między czasie był na wszystkich badaniach i wszyscy lekarze
          wyrazili zgode na operacje, niestety tydzien temu poczuł się gorzej, a raczej
          zaczeła do cewnika leciec krew, trafił do MSWiA, ponieważ tam miał mieć operacje
          na początku sierpnia. No i po 3ech dniach podobno komisja stwierdziła, nie
          zaglądajać w opinie innych lekarzy ,ze dziadek się nie nadaje.
          Ciekawe dlaczego na oddziale w szpiatlu nie ma prawie pacjentów, pustki i w
          ogóle a lekarzom najwidocznie nie chce się przeprowadzać operacji, gdzie musieli
          by troche bardziej się wykazać ostroznościa.
          Szpiatl MSWiA miałem za dobry, lecz rok temu, kiedy mnie operowali na wyrostek i
          zrobili mi ogromną rane, po której mam strasznie duża bliznę zacząłem zmieniać
          zdanie o nich, a teraz już wiem pracują tam przede wszystkim obiboki i nie
          profesjonaliści.
          Należy podkreślić, ze babcia 3 lata temu zapłaciła lekarzowi za tą operację,
          którą jak sie okaząło skopali.
          Dziadek idzie do innego szpitala na badania, może oni stwierdza, że jednak się
          nadaje, moze rzeczywiscie będą tam lekarze, którzy są lepsi a może naprawde jest
          tak jak mowia lekarze, ze jest zbyt słaby (choć nie jest) i zostaje mu tylko
          czekać na śmierć (jak powiedział Pan z pogotowia).
          Dzięki za rady, bardzo sobie to cenie.
          Pozdrawiam.
          Jarek
          • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 28.09.06, 09:46
            I nie odpuszczajcie! Ale pamietaj, że czasem niestety, diagnoza moze byc dla
            wam przykra i rzeczywiscie nic nie da sie zrobić. Podobną sytuacje miał mój
            dziadek. Zmarł na raka prostaty. Ale to było dawno temu. Wiele sie zmieniło na
            pewno.
            Z doswiadczenia wiem, że przy poważnych sprawach trzeba konsultować sie z
            kilkoma lekarzami. Dopiero kiedy diagnozy sie pokrywają decydować co dalej. I
            nie poddawać się! Wybierać lekarzy, ktorzy budza zaufanie. Po prostu takich,
            któzy poswiecają czas, chcą wytłumaczyc, wyjaśnic i potrafią "pisać
            scenariusze" co dalej, przewidywać, planować leczenie.
            84 lata to juz wiek zaawansowany. Ratujcie życie dziadkowi, ale też bierzcie
            pod uwagę wszelkie konsekwencje operacji, powikłania, etc.. Nie znam sytuacji,
            wiec jedno co mogę poradzic to szukanie, szukanie, szukanie, dobrego lekarza.
            pytanie wśrod znajomych, rodziny, o takiego..
        • profes79 Re: Polska Słuzba Zdrowia 28.09.06, 02:10
          "Masz wolne 100zł? Zamów prywatną wizytę"
          K..wa. Wlasnie przez takie gadanie ta sluzba "zdrowia" dziala jak dziala. Po
          jasna cholere dziadek przez kiklkadziesiat lat pracy placil skladki na ZUS? Jak
          wszyscy zreszta? Na chorobowe? I co, teraz ma jeszcze wysuplac "100 zl" ? Bo
          lekarzowi sie nie chce d..y ruszyc dopoki w lape nie dostanie? Jak juz bede
          musial w kraju isc do lekarza to w kieszeni dyktafon, bo bez tego ani rusz.
          • evonka Re: Polska Słuzba Zdrowia 28.09.06, 09:40
            nie zrozumiałeś mnie chyba. chodziło mi o prywatna wizyte, a nei płacenie
            leakrzowi do kieszeni w szpitalu.
            obilam sie o wielu lekarzy i w pewnych sytuacjach(kolejki, czekanie, brakz
            aufania do "rejonowego" lekarza itp.) idę tam gdzie wiem, że jest ktoś dobry
            czy polecany czy po prostu akurat w danym momencie po prostu jest. wiąże sie to
            z tym bardzo często, że płacę za prywatna wizytę w prywatnej klinice czy
            gabinecie. i nie widzę sensu kurczowego trzymania sie jednego lekarza z
            publicznej służby zdrowia w sytuacji zagrożenia życia czy podejrzewania, ze
            jest sie nieodpowiednio "obsługiwanym".. i tyle. nie chodzi mi o korumpowanie
            lekarzy.
            pomijam w tym momencie jej jakośc i funkcjonowanie. pomijam to, ze i tak płacę
            składki na ubezp. zdrowotne. w danej chwili po prostu liczy sie czas. i jesli
            moge cos przyspieszyc drogą prywatną, to w imie ratowania zdrowia, to robię.
            nie widze w tym nic dziwnego.
            oprocz państwowych sa prywatne instytucje, szkoły, szpitale, domy opieki. mam
            wybór. i jesli znajduje lepszego lekarza w takim miejscu, to z neigo korzystam.
            i jestem zadowolona.
            a ostatnio znalazlam rewelacyjnego "państwowo". lepszy od wszystkich pięciu
            profesorków prywatnych i całej zgrai państwowych, o których sie obiłam. ale
            naszukałam sie. i jestem szczęsliwa, bo zdrowieję. proste.
    • androj5 Re: Polska Słuzba Zdrowia 30.10.18, 08:40
      Lekarz nie wykonał swojej pracy za która bierze nasze pieniadze w formie wynagrodzenia za pracę. Złamał przysięgę Hipokratesa narażając pacjenta na utratę życia lub zdrowia w związku z czym powinien zostać przykładnie ukarany.Fontańskiemu miłostki w głowie a nie praca lekarza, nie chcemy takich konowałów w karetkach pogotowia ratunkowego !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka