Dodaj do ulubionych

Pani Środa znów błysnęła:)

IP: *.radogoszcz.arise.pl 17.12.04, 18:22
Tym razem będzie jak lwica walczyła o biedne, maltretowane przez sadystycznych
rodziców małe pupki. Dasz dziecku klapsa, pójdziesz pod sąd. Tej babie już
całkiem odbiło. Zdegradować ją do roli..., no właściwie to nie wiem:( Do czego
ta sfiksowana kobiet właściwie się nadaje? Jeżeli w ogóle.
Obserwuj wątek
    • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 17.12.04, 23:55
      wypad do Meksyku, tam nie będziesz się wyróżniał mizoginiczny maczysto.
      uwielbiam dofrustrowywać frustratów ;P
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 10:07
        Najpierw to Ty się samodowartościowuj, za często korzystasz z pomocy psychologa
        behawiorysty:)
      • lennon1 Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 10:38
        Ale błysnąłeś na tym forum. Można prosić o autograf.
    • Gość: helga Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:31
      Były, może dzisiaj jest jakiś dużur psychiatryczny.
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 09:59
        Za dużo to nie masz do powiedzenia w obronie swojego guru, co?:)
    • lennon1 Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 10:45
      Jestem przeciwnikiem używania kar cielesnych jako jedynego sposobu na
      wychowanie dziecka. Niestety nie da się czasami uniknąć klapsa. Ktoś kiedyś
      dobrze to określił. Wychowanie dziecka to łagodna przemoc. Bezstresowe
      wychowanie dzieci widać niestety na co dzień. Żadnych zasad, żądnych reguł.
      Żyje jak mi się podoba, a reszta niech się martwi.
      Oczywiście wszyscy muszą być tolerancyjni w stosunku do ich zachowania, bo
      inaczej to jest zamach na wolność.
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 11:05
        Przecież to oczywiste, że nikt rozsądny nie jest zwolennikiem katowania dzieci.
        Kochający rodzice nie stosują durnych metod wychowawczych. Ale życie i rozwój
        dziecka to coś więcej, niż może sie wydawać nawiedzonym. Czasem klaps pomaga
        zapobiec groźnej sytuacji. Są oczywiście zwolennicy biernego wychowywania, jak
        np w sytuacji, kiedy nieświadome zagrożenia dziecko, koniecznie chce wyrządzić
        sobie krzywdę. Wedle "nauk" środopodobnych, winienem ze spokojem przyglądać się,
        jak małe dziecko wkłada palec do gniazdka elektrycznego. Powinienem używać tylko
        perswazji, a jeśli jestem mało przekonujący, to trudno. Niech dziecko zostanie
        prądem porażone. To przecież lepsze od profilaktycznego klapsa. Takich
        przykładów można mnożyć na pęczki, ale do wyobraźni niektórych, nie trafią one
        niestety nigdy.
        • lennon1 Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 11:11
          Proponuje hasło. Jeśli musisz bić żonę, bij ja w środę.
      • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 11:51

        chyba pomyliłeś bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania...
        • lennon1 Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 12:00
          To nie ja to mylę, tylko rodzice.
          • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 10:10

            zatem twoja poprzednia wypowiedź nie ma sensu.
    • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 12:16
      napewno macie ogromne doświadczenia w zimnym wychowie...
      napewno też macie mnóstwo przemiłych wspomnień z waszego dobrze i prawo
      poprowadzonego dzieciństwa. serdecznie zazdroszczę waszemu potomstwu, może
      gdyby mnie częściej bito byłbym bardziej godny by nosić miano produktywnego
      członka społeczeństwa. "pamiętaj ty głupi gnoju, żeby się nie wychylać bo w łeb
      dostaniesz, nie, nie odemnie od życia" obejżyjcie sobie "pręgi" .
      • lennon1 Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 12:26
        Przykład który podałeś to przykład patologii.
        Dla równowagi mogę podać pretensje już dorosłych dzieci do rodziców "dlaczego
        mnie nie laliście jak nie chciałem się uczyć"
      • influencja Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 12:30
        Moje dziecię dostaje klapsy. Było ich chyba w jego 5-letnim życiu z 20. Połowa z
        nich powstrzymała go przed zrobieniem bardzo niebezpiecznej rzeczy. 2 były
        wyrazem mojej bezsilności i za to go przeprosiłam.

        Nie chciałabym, żeby ktokolwiek tłumaczył mi, jak mam wychowywać dziecko. Nie
        chciałabym, żeby ktoś dekretował moją miłość do niego. Ostatnio koleżanka
        opowiadała, jak nie chciała się zgodzić na to, żeby jej syn, 11-latek oglądał
        film pełen głupiej przemocy. Chłopak odpowiedział jej, że jeśli mu nie pozwoli,
        to on się poskarży rzecznikowi praw dziecka...

        Infi
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 12:51
        No cóż. Jestem pewien, że w roli obrońców dzieci, stają najmniej do tego
        upoważnione osoby. Żeby wypowiadać się na temat wychowania dziecka, wypadałoby mieć:
        1) Pewne w tym względzie doświadczenie
        2) Zdrowo rozsądkowe podejście do tematu
        3) Wyobraźnię
        Mam przekonanie, że taki np moostank, nie posiada żadnego z tych przymiotów.
        Robienie komuś zarzutu z faktu, że potrafi klapsem ustrzec dziecko przed
        nieszczęściem, albo że umie wymierzyć jakąkolwiek karę, świadczy w najlepszym
        razie o infantylności. Miłość do dziecka nie może być ślepa! Właśnie kochający i
        rozsądny rodzic, min w taki sposób kształtuje młodego człowieka. Czym jest
        dalekowzroczny klaps, w porównaniu z grzechem zaniechania? Sztuka polega na tym,
        aby tak pokierować potomkiem, aby odbyło się to z najlepszym skutkiem dla niego
        samego. Nie stosuje się przecież w zdrowych rodzinach bicia jako zasadniczego
        elementu wychowawczego. Moostank jest jeszcze prawdopodobnie małym dzieckiem, w
        takim razie rozumiem jego "argumenty".
        A już najlepsze jest to, iż ci rzekomo wychowywani w szczęśliwych rodzinach i
        oczywiście nie karceni w dzieciństwie, tak wiele wiedzą o patologiach związanych
        z wychowaniem dziecka. Najlepiej będzie, jak o prawa dziecka zadbają faktyczni
        jego sprzymierzeńcy, a nie farbowane lisy.
        • szprota były, nie histeryzuj 18.12.04, 22:46
          nikt mi nie wmówi, że podniesienie ręki na kogokolwiek nie jest przejawem
          bezradności i frustracji
          • Gość: byłyogowany Re: były, nie histeryzuj IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 23:44
            Ja nawet nie będę próbował, żeby Ci cokolwiek wmawiać. Jeżeli nie potrafisz
            sobie wyobrazić, że prewencja ma swoje miejsce w wychowaniu dziecka, to już nie
            moja wina. Nawet tak dla Ciebie szokująca prewencja jak zwykły klaps. Może
            doczekasz sie kiedyś potomka, czego Ci serdecznie życzę, to wtedy zmieni Ci się
            optyka.
            • Gość: nona Re: były, nie histeryzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 00:23
              Były, kilka lat temu wystartowałam w kategorii głowa rodziny - samotna mać
              dwójki dzieci + dwa koty (to kamyczek do wątka o miłośniczkach kotów), a jednak
              mam tę samą optykę, co Szprota-san. Zdarzyło mi się klapsnąć kilkakrotnie - na
              palcach jednej ręki - i wiem, bo to czułam i przeżyłam, że to było z
              bezradności, lęku, zmęczenia i wstydzę się, kiedy to sobie przypominam. To były
              ekstremalne momenty, a takiej prewencji to już sobie w ogóle nie wyobrażam. A
              dzieci wcale nie są rozpuszczone jak dziadowski bicz. Dużo rozmawiamy.
              • Gość: byłyogowany Re: były, nie histeryzuj IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 00:54
                Nie sądziłem, że kiedykolwiek na publicznym forum to wyjawię. Ode mnie moje
                dzieci dostały dwa razy w życiu. Pierwszy raz był wtedy, kiedy mój dwu i pół
                letni wtedy syn, uparł się, że musi dostać jakąś zabawkę. Było to w słoneczny
                dzień, na ulicy pełnej przechodniów przy jakimś kiosku. Nie trafiały do niego
                żadne słowne argumenty, powtarzam: ŻADNE! Doszło do tego, że rzucił się na
                chodnik z wielkim krzykiem i tupaniem. Nigdy wcześniej coś takiego nie miało
                miejsca. Nim doszło do takiej eskalacji z jego strony, minęło ładnych parę minut
                na spokojnym tłumaczeniu mu powodów, dla kórych nie dostanie tego, co sobie
                akurat upatrzył. W końcu dostał klapa w tyłek. Najpierw oniemiał, a za chwilę
                już zupełnie spokojny, odszedł ze mną trzymając mnie za rękę, w kierunku domu.
                Nigdy już później nie zrobił takiego numeru. Drugi raz był "grupowy". Pewnego
                razu szliśmy całą rodziną na jakąś uroczystość. Wyszykowaliśmy z żoną małoletnie
                dzieci, a że było to jesienią, a mojej pani jak większości z Was, wyjście z domu
                zajmuje nieco więcej czasu, dzieci czekały na nas na dworzu. Trwało to dosłownie
                góra 3 minuty. Zawsze w takich razach, dzieci spokojnie czekały przed klatką.
                Tego dnia było inaczej. Kiedy z żoną wyszliśmy na dwór, okazało sie, że nikt na
                nas nie czeka. W wielkim skrócie mówiąc, po naszych błyskawicznych
                poszukiwaniach, znaleźliśmy dzieci w pobliskim przedszkolu, bawiące się na
                huśtawkach. Ponieważ była to niedziela, więc wejście do tegoż było zamknięte.
                Aby tam sie dostać, nasi milusińscy pokonali 3 metrowy płot. A mieli wtedy ok 3
                lata. Pora była słotana, ubranka wysmarowane, oni dosłownie czarni. Wróciliśmy
                do domu, z wizyty nici. Wtedy dostali solidarnie po parę klapsów. I to był
                ostatni raz. Już nigdy potem nie musiałem się uciekać do takich restrykcji. A
                pamiętają do dzisiaj i możesz wierzyć lub nie, ale żaden z nich nie ma o to
                pretensji. Sądzę nawet, że w głębi ducha są mi za to wdzięczni:) Na koniec
                powiem Ci, że zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem serce mi się krajało,
                lecz tak poprostu z korzyścią dla dzieci trzeba było zrobić.
                • Gość: nona Re: były, nie histeryzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 01:06
                  Skubańce są szybsze niż myśl. Ale przyznasz, że człowiek w błyskawicznym tempie
                  poznaje własne ograniczenia?
                  • Gość: byłylogowany Re: były, nie histeryzuj IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 01:13
                    A ja dalej będę się upierał, że uzasadnione karcenie dziecka nie jest naszym
                    własnym ograniczeniem. Wprost przeciwnie: każda, nawet dotkliwa nauczka, na
                    którą dziecko zasłuży, wyjdzie mu tylko na dobre. To w końcu dorosły z racji
                    doświadczenia i dojrzałości, lepiej od dziecka wie to, co dla niego dobre.
                    Oczywiście cały czas mam na uwadze normalne stosunki między dorosłymi a dziećmi,
                    a nie jakąś patologię.
                    • strzalka_w_szprocie Re: były, nie histeryzuj 27.02.05, 23:37
                      Karcić trza! Ale nie bijąc!
        • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 10:19

          jeżeli zaczynasz stosować siłę znaczy, że skończyły ci się możliwości
          intelektualne - strasznie mi przykro. tylko nie twierdź, że nie wiem o czym
          mówię bo trochę zajmowałem dziećmi. nie swoimi - ich nie można uderzyć.
          • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 10:34
            Mylą ci się różne rzeczy. Zajmowanie się dziećmi, a ich wychowywanie, to
            kolosalna różnica. Nijak ma się nawet częstsze niż okazjonalne doglądanie
            dziecka, od odpowiedzialności za jego ukształtowanie. To tak, jakby wymagać od
            kochającej babci, aby przyłożyła ukochanemu wnusiowi. W życiu tego nie zrobi,
            chociaż niemal ze 100% pewnością można założyć, że już tatusiowi tegoż wnuczka,
            za jakieś porównywalne zachowanie w przeszłości garbowała skórę. Zapewniam cię,
            że jak zostaniesz ojcem, spokojnie dojdziesz do wniosku, iż twoje wcześniejsze
            postrzeganie tego problemu, było błędne. Nie mówię, że będziesz batożył bez
            opamiętania własnego potoka, nie twierdzę, że w ogóle zajdzie konieczność
            karcenia dziecka, oby tak się nie stało, jeśli jednak dziecko na to zasłuży,
            twój instynkt rodzicielski podpowie ci konkretne zachowanie. Chyba że zwisać ci
            będzie przyszłość własnego dziecka.
            • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 10:41

              może źle się wyraziłem - byłem wychowowawcą dzieci. nie mówię, że nigdy ręka nie
              świerzbiła ale tym większa satysfakcja jeżeli mały zrozumie po ludzku.
              • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 11:12
                Zaręczam ci, że zdarza się, iż do małego nie docierają żadne słowne argumenty.
                Poza wszystkim jest jeszcze jeden element. Otóż dziecko zupełnie inaczej
                traktuje własnych rodziców niż opiekunów. Wie, że na o wiele więcej może sobie
                pozwolić wobec tych pierwszych. Do opiekunów jacy by nie byli, ma większa
                rezerwę. Z jednym wyjątkiem. Dziadkowie sa takim typem opiekuna, któremu dziecko
                może bezkarnie wejść na głowę. Taka już jest kolej rzeczy. Z autopsji wiem, a
                myślę że nie ja jeden, iż np pierwsza nauczycielka, a więc w pewnym sensie
                wychowawczyni, stanowi obiekt niemal westchnień:) Tak jak matka, jest traktowana
                przez dziecko z uwielbieniem. I jak pewnie wiesz, mimo owego uwielbienia i dla
                jednej i dla drugiej, dziecko potrafi postawić się matce, potrafi być dla niej
                przykre, tak do wychowawczyni ma niemal bałwochwalczy stosunek. Stąd też taka
                pani czy równie dobrze pan, raz, że nie może karcić dziecka, no bo nie jest do
                tego upoważniona, a dwa, że zwyczajnie nie ma powodów. Zapatrzone w nią dziecko
                nie daje takiej okazji:)
                • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 11:39

                  różnica jest jak widać taka, że ty lejesz po dupie a ja wolę ukarać tak, żeby to
                  sumienie piekło a nie tyłek, ale nie ma sprawy - przecież "ktoś musi kopać rowy" :-)
                  • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 11:52
                    Nie powiem abyś błysnął w tym momencie finezją.
                    A co do mojego lania po dupie, to odsyłam do postu, w którym odpowiadam nonie.
                    Tam znajdziesz szczegółowy opis moich w tym względzie dokonań:)
                    • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 12:44

                      to fantastycznie, że zrobiłeś źle tak mało razy - są tacy, którym zdarza się to
                      częściej.
                      • Gość: Kuba Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 12:48
                        Ty jesteś najlepszym przykładem, że na niektórych argumenty słowne nie
                        działaja. Nie było nikogo kto przez tyłek wytrzepał by z ciebie chamstwo.
                        • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 13:20

                          a ja się zastanawiam kiedy zaniknie ten neandertalski gen, który każe ci lać w
                          mordę kiedy nie wiesz co masz powiedzieć...

                          ps - poucz się pisania.
                      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 12:49
                        Pojęcia oczywiście nie mam, czy kiedykolwiek dostałeś w dupę od rodziców. Ale
                        sądząc po twoim forumowym zachowaniu, maja na sumieniu grzech zaniechania:)
                        • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 13:29

                          nie martw się - swoje dostałem ale staram się nie kontynuować tej pięknej tradycji.
                          • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 13:35
                            Można odnieś wrażenie, że dostawałeś nie za to, za co powinieneś. A może za
                            mało, albo za dużo. W każdym razie nie nauczony zostałeś szacunku dla innych:) A
                            wszelkie tradycje winno się z korzyścią dla potomnych kultywować.
                            • gray Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 20:54
                              Gość portalu: byłylogowany napisał(a):

                              > Można odnieś wrażenie, że dostawałeś nie za to, za co powinieneś. A może za
                              > mało, albo za dużo. W każdym razie nie nauczony zostałeś szacunku dla innych:)

                              rozumiem, że szacunek dla innych wyrażasz poprzez używanie przemocy czy może
                              pijesz do czegoś innego? np. do tego jak taki młokos jak ja może w ten sposób
                              się odzywać do starszego pana? :D

                              > A wszelkie tradycje winno się z korzyścią dla potomnych kultywować.

                              hmm... ja bym powiedział, że winno się kontynuować tradycje przynoszące potomnym
                              korzyść.
                              • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 20.12.04, 08:20
                                Doskonale wiesz, że nie o taki, wymuszany szacunek mi chodzi. Takie ironizowanie
                                jest nie na miejscu.
                                Fakt, że mam dzieci, wcale nie musi oznaczać, że dzieli nas różnica pokoleniowa.
                                Zresztą możesz mnie traktować jak starszego pana. Mnie to nie uwłacza;)
                                Co do podtrzymywania tradycji w pełni sie z Tobą zgadzam. Lepiej niż ja to ująłeś.
                            • zamek były 20.12.04, 01:23
                              Szanować to jeszcze trzeba mieć kogo. Do szanowania potrzebny jest szanujący i
                              szanowany. Brak jednego implikuje brak drugiego.
                              W Twojej obecności (tudzież paru jeszcze światłych rodaków odwiedzających nasze
                              forum) pojęcie szacunku jest najzupełniej martwe.
                              • Gość: byłylogowany Re: były IP: *.radogoszcz.arise.pl 20.12.04, 08:54
                                Szanowny Zamku.
                                Wielkim honorem byłoby dla mnie, a zapewne też jeszcze dla kilku innych osób,
                                cieszenie się Twoim szacunkiem. Niestety, nie jest nam To dane. Moje, tudzież
                                paru jeszcze światłych rodaków (jak sam napisałeś) zachowanie, z całą pewnością
                                nie jest wzorcowym przykładem poprawności. Skąd inąd, chociaż nie wymieniłeś
                                nicka żadnego z tych światłych, z 99% pewnością wiem, kogo miałeś na myśli.
                                Czyżby o szacunku dla kogoś, miały decydować jego ugodowość, miałkość, bicie w
                                ten sam bęben, dmuchanie w tą samą trąbę, kadzenie sobie, nie wchodzenie nikomu
                                w drogę, chowanie głowy w piasek, inne widzenie wszystkiego co nas otacza,
                                odmienne zdanie, albo wreszcie brak osobistej znajomości? Czy parę uszczypliwych
                                wpisów ma zdecydować o braku poszanowania dla piszącego? Czy z ręką na sercu
                                zapewnisz, że sam jesteś godzien tego szacunku, niejednokrotnie po chamsku
                                odnosząc się do interlokutora? Czy może normalnie rozumiesz, że w pewnych
                                sytuacjach trzeba twardo i dość dobitnie wyrazić swoje stanowisko? Mam wrażenie,
                                że to właśnie min Ty dość często zaogniasz na forum sytuację. Polaryzujesz ludzi
                                i robisz to z premedytacją. Uważasz, że w taki właśnie sposób najlepiej buduje
                                się swój wizerunek? Jeżeli tak, to dlaczego odmawiasz tego innym? Bo nie
                                podzielają Twoich poglądów? To gdzie ta osławiona tolerancja, którą tak chętnie
                                się szermuje? Czyżby miała by być ona przypisana tylko jednej stronie, akurat
                                własnym oponentom? Ciekawe podejście do problemu. I taki drobiazg na koniec,
                                chciałbym, abyś wyprowadził mnie z błędu, o ile w nim tkwię. Czy pisząc "nasze
                                forum" słusznie podejrzewam, że nie jest ono właśnie tylko tych, którzy od
                                początku do końca podzielają Twój punkt widzenia w większości poruszanych tu
                                spraw? Dodam jeszcze, że oczywiście nie oczekuję, iż nagle wszyscy się polubią,
                                zapanuje tu sielanka i pełne zrozumienie. O nie, nawet tego nie chcę! Za nudno
                                by się zrobiło:) Dziękuję.
                                • mak_bis Re: były 21.12.04, 11:07
                                  upppsss...może nie wpisuję się tu gdzie trzeba, a może jednak tak (?) - w
                                  każdym razie nie chciałabym antagonizować nikogo, kto się wpisał powyżej...
                                  Były - w moim mniemaniu zachowałeś się właściwie karząc dzieci w ten sposób i w
                                  tych sytuacja, które opisałeś powyżej i robiąc to tylko dwa razy – unikatowość
                                  była w tej karze była rzeczą najwłaściwszą. Oczywiście istnieją alterantywy do
                                  kar cielesnych i należałoby je wybierać zamiast bicia, ale odpowiedzmy sobie na
                                  pytanie - czy rodzice wiedzą jakie to są metody i jak mają z nich umiejętnie
                                  korzystać? Chyba nie wszyscy i nie za bardzo...(a to bierze się stąd, że umysł
                                  małego dziecka nie jest w stanie przyswoić pojęć abstrakcyjnych i na ich
                                  podstawie wnioskować, najlepiej natomiast radzi sobie z doświadczeniami)....
                                  Ja byłam akurat świadkiem podobnego zachowania latorośli, jakie opisał były
                                  (chodzi o tupanie i krzyk wniebogłosy w miejscu publicznym), gdzie rodzice
                                  stali jak wmurowani z opuszczonymi rękami, a bezradność wyzierała z ich
                                  przerażonych oczu ... i tak stali na oczach gapiów, zakłopotani tym, że obcy
                                  ludzie (a także znajomi, którzy z nimi byli) są świadkami ich porażki... żadne
                                  nie starało się przemówić do swojego dziecka jakimikolwiek argumentami i cała
                                  scenka wyglądała bardzo żałośnie.
                                  Mamy więc takie proste porównanie, dwa podobne przykłady z życia wzięte –
                                  sądzę, że były osiągnął swój cel i załatwił jednorazowo, to z czym tamci biedni
                                  rodzicie zapewne musieli zmierzać się jeszcze wiele razy...
                                  • zamek Re: były 21.12.04, 23:55
                                    To prawda. Były postąpił słusznie. Natomiast mój osąd odnosi się do szerszego
                                    kontekstu.
            • Gość: Obserwa Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 30.12.04, 16:58
              Rany, byly, ty jeses chory. Mam potwornie ruchliwa dwulatke i jesli rzuci
              talerzykiem o podloge, to moge miec pretensje tylko do siebie, ze szklany
              talerz byl w zasiegu reki mojego dziecka i nie musze nawet podnosic glosu,
              wystarczy, ze tylko unieruchomie ja w foteliku, zeby posprzatac i przez dluzsza
              chwile bede smutna. mam murowane, ze nie zrobi drugi raz tego samego. Ale
              pewnie zrobi cos innego, coz, takie sa dzieci i do glowy mi nie przyjdze, zeby
              podniesc reke. Ktos juz tutaj to napisal, to by oznaczalo, ze skonczyla mi sie
              inteligencja.
    • Gość: Michał M. Świet-lana przyszłość IP: 80.51.227.* 18.12.04, 19:58
      Czyli teraz będzie tak: Dziecko będzie niegrzeczne, mama da klapsa. Mama, którą
      brzdąc uważa za najacudowniejszą na świecie (te klepane dzieci też tak
      uważają)! Sąsiad zobaczy, doniesie. Policja zrobi zasadzkę i przyłapie na
      wymierzaniu klapsa także ojca.

      A łobuzy! Po 2 lata bez zawiasów i odebranie praw. A dziecko? A czy to Środę
      obchodzi? Niech gó..arz idzie do domu dziecka. Tam mu będzie dobrze, nikt na
      niego ręki nie podniesie. Jego pupka będzie uchroniona. Będzie się mógł
      spokojnie wychowywać. Dom dziecka zapewni wykształcenie, ciepło domowego
      gniaxda, wakacje, ubranka, a na koniec pomoże rozpocząć własne życie...

      Tatusiu pani Środy! Chyba zaniedbałeś wychowanie swojej pociechy! Niech ją
      teraz ktoś solidnie klepnie w dupę, może w ten sposób coś dotrze do jej głowy.
    • Gość: nona Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:20
      Ale po niej jeździcie! A gdzie można coś wiarygodnego przeczytać na ten temat?
    • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 22:48
      to niesamowite, popatrzcie dobrze na to co piszecie: "dalekowzroczny klaps" to
      chyba z nowomowy partyjnej. świetnie również poszła moja psychoanaliza, to na
      prawdę doskonały argument w tej pożal się boże dyskusji. fascynuje mnie jak
      łatwo godzicie się z koncepcją uderzenia wyprzedzającego, to nie świadczy
      dobrze o ilości i jakości tego co macie między uszami. twierdzę, że:
      1 każda przemoc rodzi przemoc
      2 myślenie pozwala ominąć każdą przemoc
      3 kto nie myśli jest leniwy
      4 kto jest leniwy powinien się zastanowić nad płodzeniem potomstwa
      • Gość: byłyogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 18.12.04, 23:49
        Żałosne to są te twoje pseudoargumenty. Czepianie się skrótowych określeń, ma
        być twoim zdaniem atutem w w wymianie poglądów. Może rzeczywiście powinieneś się
        zastanowić nad stworzeniem potomka. Jeszcze długo nie zawracaj sobie tym głowy.
        • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 18.12.04, 23:59
          tak, nie jesteś zdolny głębiej analizować. niniejszym rezygnuję z dyskusji, to
          nie mój poziom. szkoda zachodu. przepraszam za wszelkie rany na wybujałych ego.
          • Gość: byłyogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 00:03
            Bardzo piękny unik, gratulacje. Życzę ci, aby przyśniła ci się gromadka
            grzeczniutkich bobasków:)
            • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 00:34
              unik?
              prrzed czym? strzelasz ślepakami...
              • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 00:59
                Po pierwsze: do nikogo nie strzelam. Po drugie: kończysz dyskusję, zasłaniając
                się wybujałymi powodami. Po trzecie: w mało zakamuflowany sposób postponujesz
                rozmówcę. Masz rację: nie ten poziom.
                • moostank Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 02:14
                  słuchaj, ja mogę długo...
                  ty za to nie kryjesz się z postponowaniem at all, może gdyby ktoś przetrzepał
                  ci skórę byłbyś grzeczniejszy
                  • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 10:07
                    Możesz długo, boś młody. Ale się nie ciesz. Przyjdzie czas, że będziesz dostawał
                    zadyszki. Bez względu na to, czy przybędzie ci oleju w głowie, czy nie.
    • true_blue Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 10:34
      Bylylogowany: czasem jestes calkiem logiczny, ale tutaj piszesz dziwaczne
      rzeczy. Przeciez uregulowanie prawne przeciwko znecaniu sie nad dziecmi ma na
      celu ochrone dzieci, ktore sa katowane w domach (przypomnijmy sobie kilka
      historii podawanych przez media o niemowlakach bitych i przypalanych
      papierosami, i dodajmy do tego wiecej historii, do ktorych media nie dotarly) i
      bedzie pozwalalo sasiadom na zareagowanie w takich przypadkach (na przyklad
      przez zawiadamianie policji). Osoby wymierzajace pojedyncze klapsy swoim
      dzieciom nie sa na celowniku, choc moze czasem warto sie zastanowic zanim sie to
      zrobi. Dziwi mnie niechec przeciwko przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie, czy to
      wobec kobiet, czy to wobec dzieci. Wydaje mi sie, ze zajwiska przemocy w
      rodzinie nie powinno byc, a jedynie wyjatkowe indywidua takich rzeczy sie
      dopuszczaja, wiec nalezy na to znalezc "lekarstwo", najlepiej dobrze uregulowane
      prawnie. A co ciekawe pierwsze Twoje zdanie: "będzie jak lwica walczyła o
      biedne, maltretowane przez sadystycznych rodziców małe pupki" wskazywaloby na
      to, ze rozumiesz problem...
      Pozdrawiam i zycze wiecej rozwagi w wypowiedziach. Mozesz Srody nie lubic (moim
      zdaniem nareszcie zaczela brac swoja role powaznie), ale zastanow sie co piszesz...
      Pozdr.
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 10:56
        Chory bym musiał być, żeby nie odpowiedzieć na ten post. Nie będę komentował
        tego, czy jestem logiczny zawsze, czasem, czy jedynie z rzadka. Każdy ma dni
        lepsze i gorsze. Natomiast odpowiem na Twoją interpretację niby słusznych
        pomysłów Środy. Otóż cały kłopot w tym, że owa Środa wcale w swoim niezdrowym
        projekcie, nie chce zajmować się dziećmi maltretowanymi. Aż tak głupia to ona
        nie jest. Doskonale wie, że na takie traktowanie dziecka jest cała masa
        paragrafów. I w KK i w KR. Aż dziwię się, że Ty o tym nie wiesz. Zatem podane
        przez Ciebie przykłady, nijak mają się do tej akurat sprawy. Wielce Szanowna
        pani Środa idzie absurdalnie daleko. Ona chce, żeby właśnie zwykły klaps był
        traktowany jako ciężkie przewinienie. Pani Środa bezceremonialnie chce włazić z
        buciorami w życie normalnej rodziny. O jakiej to niby przemocy jest mowa, w
        wypadku skarcenia dziecka? Klaps miarą znęcania się?! Idźmy dalej. Załóżmy, że
        wejdzie w życie ów przepis. Co będzie dalej? Za parę lat środopodobnym to nie
        starczy. Domagać się będą surowego karania rodziców, którzy podnieśli na dziecko
        głos. A jeszcze dalej co będzie? Może wsadzać będą za krzywe spojrzenie. A
        później np za kanapki z wędliną, a nie z serem. Bo przecież dobro dziecka dobrem
        najwyższym i jego rozczarowanie kanapką, może źle skutkować na jego rozwój.
        Ludzie! Opamiętajcie się! Czy naprawdę nie widać, że takie pomysły to ciężka
        choroba?! Każdemu życzę trochę rozsądku. Kończąc delikatnie zwracam uwagę, iż
        zacytowane przez Ciebie moje pierwsze zdanie jest mocno sarkastyczne. Pewnie Ci
        to jakoś umknęło:)
        • true_blue Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 11:19
          Dokladnie dlatego, ze bylo sarkastyczne, a jednoczesnie wyjatkowo prawdziwe
          zacytowalam Twoje zdanie.
          Co do paragrafow w KK i KR sa, tak jak inne i co z tego? Natomiast naglosnienie
          problemu i uczulenie spoleczenstwa na problem ma szanse powodzenia. Nadal nie
          uwazam, ze postulaty Srody sa glupie. Podobne przepisy dzialaja w innych krajach
          (np. Szwecja) i tak naprawde nie ma przypadkow wsadzania rodzicow do wiezienia,
          bo dali klapsa swojemu dziecku. Niemniej jednak moga sie zdarzyc sytuacje, ze
          beda sie musieli wytlumaczyc dlaczego to zrobili.
          No coz, ludzie sa dziwni. Jedni uwazaja, ze dzieci to ich wlasnosc i moga robic
          z nimi co chca, a drudzy w najlepszej wierze wymierzaja klapsa. Skoro nalezysz
          do grupy osob zrownowazonych pod tym wzgledem nie rozumiem dlaczego burzysz sie,
          ze ktos chce uznac, ze wynaturzone zachowania sa zle.
          Moja uwaga na poczatku nie miala na celu Twojej oceny tudziez sklaniania Cie do
          komentarzy na swoj temat tylko chcialam podkreslic, ze moj post nie jest po to,
          zeby koniecznie sie z Toba poklocic. Lubie dyskutowac gdy ma to sens. Ostatnio
          rzadko pisze, ale chyba nie raz uczestniczylismy w dyskusji na forum. Nawet
          czasem mnie zaciekawia kim byles jak byles logowany.
          Pozdrawiam.
          • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 11:48
            Bardzo zręcznie uniknęłaś odpowiedzi na moje wątpliwości, tyczące gradacji
            pomysłu p. Środy. Uzasadnianie jej myśli otwarciem społeczeństwa na problem,
            uczulenia ludzi na istniejący rzekomo straszliwy proceder, jest mocno
            wątpliwe.Jak świat światem, to rodzice najlepiej wiedzieli i wiedzą jak kierować
            dzieckiem. Wynika to oczywiście zarówno z instynktu wychowawczego jak i z
            doświadczenia. Żaden urzędas nie ma takiej wiedzy. Nawet jeżeli ten urzędas jest
            przykładną matką. Bo każda rodzina to inny przypadek. Nie da się usankcjonować
            bezduszną literą prawa wzoru wychowania dziecka. Każdy człowiek to
            indywidualność, do każdego należy podejść inaczej. Jednemu dziecku starczą dwa
            słowa, innemu nie. Nawet pod jednym dachem wychowywane dzieci, które mają za
            wzór tych samych rodziców i jednakowe traktowanie, wymagają odrębnego podejścia.
            Co do Szwecji i tamtejszego wzoru, to wybacz, ale mimo wszystkich tamtejszych
            zalet, to mnie na kolana nie powalają. O tym jak w przyszłości będą tamtejsze
            standarty skutkowały społecznie, pokaże czas. Może i nie będzie mi dane tego
            dożyć, ale dziwnie przekonany jestem, że nie wyjdzie to Im na dobre. Ja nie
            burzę się na dobre pomysły, nie irytuje mnie prawdziwa troska o dzieci. Tu
            niestety nie ma takiego elementu. Nie chcę brnąć w to dalej, ale wyrażam
            przekonanie, że w dużo dalszej perspektywie p. Środzie chodzi o wiele więcej.
            Jest to podwalina pod pewne rzeczy, które mocno kłócą się z moim postrzeganiem
            rzeczywistości, ale wybacz, na tym ten wątek kończę i nie będę go rozwijał, w
            trosce o zachowanie poziomu dyskusji:) Ja też lubię dyskutować, a nawet się
            czasem przemawiać. Oczywiście nie z każdym i nie zawsze. Co do mojego
            wcześniejszego nicku, to przepadł on w czeluści mojej demencji:) Pozdrawiam
            • true_blue Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 12:15
              Zgadzam sie z Toba, ze watek trzeba skonczyc, do niczego nie doprowadzi. Nalezy
              sie jednak zgodzic, ze przemoc wobec dzieci (i kobiet) w rodzinie jest zla i
              nalezy z nia walczyc. Wydaje mi sie, ze przedmiotem dyskusji na tym watku nie
              jest idea jako taka, ale jej interpretacja (klaps czy lanie do krwi) i dletgo
              nie ma to wiekszego sensu.
              Pozdr.
            • Gość: nona Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 12:18
              Były, znów uruchomiłeś swoją niepoślednią wyobraźnię. Chciałabym jednak
              zobaczyć rzeczywisty projekt tych przepisów - nie wiesz, gdzie można?
              • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 12:39
                Są oczywiście źródła bardziej wiarygodne od tego, ale w tej chwili nie mam nic
                innego "pod ręką". Zresztą na ten temat przewinęła się dwa dni temu fala
                dyskusji na wszelkich forach, tak więc dotarcie do informacji dla chcącego nie
                powinno nastręczyć większych trudności. Oto link:
                www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1585&news_id=36119&scroll_article_id=36119&scroll_gallery_aid=36119&layout=1&page=text&list_position=1
                • true_blue Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 12:54
                  Tym bardziej uwazam, ze ma racje. Nie chodzi o klapsa, do ktorego wszyscy sie
                  przyczepiaja, ale o maltretowanie psychiczne i fizyczne dzieci.
                  Ech... wszystko zalezy co kto chce przeczytac....
                  Pozdr.
                  • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 12:59
                    Tym bardziej uważam, że nie ma racji. O maltretowanych fizycznie i psychicznie
                    dzieciach, podobnie zresztą jak i o dorosłych, jest mowa w KK i w KR. Ech,
                    wszystko zależy od tego, co kto chce widzieć:) Pozdrawiam.
    • zamek Tylko przykład - żadnych opinii 19.12.04, 13:04
      Ostatni piątek przed południem. Sklep Rossmanna, do którego zaszedłem po
      prezent. W scence bierze udział na oko sądząc dwudziestoparoletnia mama i jej
      czteroletni synek, zresztą przede wszystkim anglojęzyczny. Dziecko ściągnęło z
      półki jakąś zabawkę i domaga się, by mu ją natychmiast kupić. Mama tłumaczy, że
      już wczoraj dostał kilka prezentów. Dziecko - nie, on ma dostać zabawkę. Mama
      tłumaczy, że jeszcze dostanie od Mikołaja prezent. Nie - on ma to dostać teraz.
      Mama powtarza dotychczasowe argumenty. Dziecko coraz donośniej protestuje. Mama
      wreszcie mówi, że muszą wyjść, bo jej jest gorąco w sklepie. Dziecko - "Jeżeli
      chcesz być moim przyjacielem, musisz mi to kupić!" Matka idzie z dzieckiem do
      kasy, zabawka zostaje zostawiona przy kasach z zamiarem zakupu za godzinę.
      • lennon1 Re: Tylko przykład - żadnych opinii 19.12.04, 13:13
        To jest nauka oszukiwania
      • Gość: byłylogowany Re: Tylko przykład - żadnych opinii IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 13:19
        To jest zwyczajny, dziecięcy terror i prędzej czy później odbije się on na
        matce, a w dalszej kolejności na samym dziecku. Matka dała doskonały przykład
        olewania dziecka (tak, tak!), swojego braku odpowiedzialności za jego
        wychowanie. Prawdopodobnie wyrośnie z niego egoista i dręczyciel. Wcale nie
        przesadzam.
      • pawel-strzalka Re: Tylko przykład - żadnych opinii 19.12.04, 17:50
        takie dzieci oddaje sie do rodziny zastępczej, a matki zamyka w więzieniu!!
    • Gość: helga Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:16
      Były, przeczytałam wszystko co napisałeś i uważam, że dwa przypadki kiedy
      uderzyłeś swoje dzieci zaistniały z Twojej winy. Po pierwsze, nie patrzy się
      spokojnie jak dziecko wkłada łapy do kontaktu, tylko kupuje się trudno usuwalne
      zaślepki. Po drugie, jak się dzieci wystroi do wyjścia i zostawi w słotną
      pogodę na dworze to wiadomo że się wysmarują bo takie ich prawo i oznacza to z
      Twojej strony brak wyobraźni. Jak się ma dzieci to trzeba wszystko przewidywać.
      Ostatnie badania socjologiczne stwierdzają, że dzieci rozpieszczane, którym
      kupuje się wszystko co chcą częściej zostają w przyszłości ludźmi sukcesu. I
      coś w tym jest. Z pewnością bardziej szkodliwe jest przyzwyczajanie dziecka do
      sytuacji kiedy różne rzeczy się nie dla niego z powodu różnych ograniczeń
      życiowych. Dziecko takie najczęściej jest nieekspansywne, niepewne życiowo i
      skłonne do wycofywania się w sytuacjach nowych.
      • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 18:54
        Miło mi, że wykazałaś tyle samozaparcia i przeczytałaś, jak piszesz, wszystko co
        napisałem:)
        Nooo, ale dość żartów.
        Po pierwsze: czytałaś jednak nieuważnie. Nie zlałem dzieci za wsadzanie palców
        do kontaktów. To był jedynie przykład.
        Po drugie: dzieci dostały lanie nie za to, że się wybrudziły, ale że jakimś
        cudem przelazły wysoki na 3 metry płot. Przyznasz, że było to dla nich
        niebezpieczne. Miały grzecznie, jak zawsze dotąd,
        czekać na rodziców. Ich błąd, kara skutecznie (co podkreślam) wpłynęła na ich
        późniejsze zachowanie.
        Po trzecie: wszystkiego przewidzieć się nie da. Gdyby tak było, to zdecydowanej
        większości tragedii można by uniknąć. Człowiek uczy się całe życie. Obowiązkiem
        rodziców jest wytknąć błąd dziecku. I to w taki sposób, aby go już nie powtórzyło.
        Po czwarte: co i rusz ukazują się coraz to lepsze podręcznikowe wskazówki, jak
        wychowywać dzieci. Te, które były bardzo "odkrywcze" np w latach 50-tych
        ubiegłego stulecia, szybko wykpiono w latach 60-tych. Te z kolei wyparły już
        nowocześniejsze metody z lat 70-tych. Oczywiście w latach 80-tych uznano je za
        conajmniej nie trafione. W ostatnim dziesięcioleciu minionego wieku, zalecano
        rodzicom jeszcze inny chów (co za niezręczne określenie) dzieci. Nowe
        tysiąclecie, XXI wiek, przyniósł kolejne rewelacje. Dam głowę, że za parę lat
        okaże się, iż te ponoć najlepsze aktualnie porady, również nie wytrzymają próby
        czasu. Mogę tylko powtórzyć: najlepiej wiedzą jak postępować z dzieckiem sami
        rodzice. Cały czas zastrzegając się, że mam na myśli jak najbardziej zdrowe
        relacje między pokoleniowe.
        Po piąte: zarówno ja, moi bliscy i całe mnóstwo znajomych byli w dzieciństwie
        ograniczani. Z różnych zresztą powodów. Bywało i tak, że chętni do spełnienia
        prośby dziecka rodzice, nie mogli zadość uczynić tym prośbom z tak prozaicznego
        powodu, jak braki w zaopatrzeniu sklepów. Było i tak, że świadomie ograniczali
        zachcianki dzieci. Uważasz, że w związku z tym charakteryzuję się ja lub ktoś mi
        znajomy jakimiś zaburzeniami? Że jesteśmy schowani za jakimś pancerzem albo
        asekuracyjni? Mylisz się. Nie brakuje mi pewności siebie, ale nie jestem
        tupeciarzem. Jestem otwarty na ludzi i otoczenie, ale znam umiar. Potrafię
        zadbać o swoje, ale nie kosztem innych. Uważasz więc, że "stare" metody
        wychowawcze to przeżytek? W takim razie życzę Ci, żebyś nie była skazana w
        przyszłości na obcowanie z ludźmi, wychowanymi jedynie wedle nowych wzorców.
        Prawdopodobnie okaże się, że ci przebojowi, ekspansywni, nowocześni obywatele,
        to w gruncie rzeczy stado egoistów, widzących świat na wskroś materialnie. I
        chyba niestety się nie mylę.
    • Gość: jacek#jw Pani Środa powinna zostać zdymisjonowana. IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 18:19
      Za brak kwalifikacji i bezsensowne, bzdurne propozycje wykraczające poza jej
      kompetencje.

      Pozdr / Jacek
    • Gość: helga Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 18:21
      A rodzice bardzo często biją i to wcale nie słabo. Biją używając np. kabla od
      żelazka, pasa. Sadyzm wśród rodziców wcale nie jest taką rzadkością. Wielu
      takich ludzi wcale nie uważa się za sadystów, skądże, uważają że są kulturalni
      i po prostu dobrze wychowują dzieci. I to jest ten problem. Popieram Panią
      Środę.
      • Gość: jacek#jw Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 18:36
        Gość portalu: helga napisał(a):

        > A rodzice bardzo często biją i to wcale nie słabo. Biją używając np. kabla od
        > żelazka, pasa. Sadyzm wśród rodziców wcale nie jest taką rzadkością. Wielu
        > takich ludzi wcale nie uważa się za sadystów, skądże, uważają że są kulturalni
        >
        > i po prostu dobrze wychowują dzieci. I to jest ten problem. Popieram Panią
        > Środę.

        Bicie kablem jest karalne bez pani Środy. Popierasz idityzmy, czyli propozycje
        ustaw, które są niewykonywalne.

        Pozdr / Jacek
        • citoyen Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 20:50
          Póki co, Magdalena Środa nie skrzywdziła nikogo.
          • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 21:27
            Póki co, Madalena Środa wygaduje co jej ślina na język przyniesie. Przy okazji
            wygłaszając pseudonaukowe banialuki. I jeszcze taki drobiazg: pełni funkcję
            pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania kobiet i mężczyzn. Czy w
            którymkolwiek wystąpieniu zająknęła się na temat prawa ojców do kontaktów ze
            swoimi dziećmi? Chodzi o tych ojców, którzy bezprawnie są takich możliwości
            przez byłe żony pozbawieni. Nie żebym był specjalnie zafrasowany tą sprawą, ale
            jak równy status, to równy. To jak to jest? Walczymy pod parasolem urzędu o
            jedną stronę? Że już o innych rzeczach nie wspomnę.
            • citoyen Re: Pani Środa znów błysnęła:) 19.12.04, 22:21
              Pani Środa posiada niebagatelny wpływ w środowisku "gender" - osób o wielkim
              autorytecie moralnym. należy szanować ich wybór. A naukowość pozostawić należy
              do innego rodzaju płaszczyzny dyskusji.
              • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 19.12.04, 22:33
                Powiem to wyraźnie: moim skromnym zdaniem są na szczęście dużo większe
                autorytety moralne, aniżeli te, które uznaje NGŁ Gender. Z całą pewności każdy z
                nas pozostanie przy swoim, związku z tym uważam, że dalsza wymiana poglądów
                mija się z celem.
                • dziad_borowy Re: Pani Środa znów błysnęła:) 20.12.04, 01:15
                  Zgadzam sie w tym temacie z Byłym. Wszelkie kwestie dotyczace napierd...
                  dzieci, czyli wszystkich rzeczy szkodzacych dziecku zostaly juz prawem
                  uregulowane, a ingerencja w cos takiego jak klaps to juz przesada. Klaps
                  szkodliwy nie jest. Nie wiem jak sobie taki klaps wyobrazaja osoby pomysl
                  popierajace, ale skoro tak zle to wspolczuje dziecinstwa.
                  Podpisano: Dziad pare razy sklapsowany.
                  Dzierżbór!!!
                  ps. miast powieklac pomysly juz istniejace Pani Sroda moglaby dzialac w
                  kierunku lepszego ich przestrzegania. tak, to by dzieciom pomoglo.
                  • Gość: byłylogowany Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.radogoszcz.arise.pl 20.12.04, 08:59
                    Dziękuję za wsparcie i gratuluję zdrowego rozsądku:) Pozdrawiam.
                    • Gość: t_b niezalogowana Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.146.186.195.cust.bluewin.ch 20.12.04, 14:13
                      Phi!
                      Wesolych Swiat.
                      t_b
          • Gość: jacek#jw Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 09:00
            citoyen napisał:

            > Póki co, Magdalena Środa nie skrzywdziła nikogo.

            To błędna kategoria rozumowania. Nikt nie zarzuca pani Magdalenie, że daje
            klapsy na pupę. Krzywda w kategoriach stanowiska, które zajmuje to nic innego
            tylko trybunał. Póki co nikt pani minister przed trybunałem nie stawia.

            Pozdr / Jacek
    • Gość: helga Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 19:13
      Były, ja znowu w obronie Twoich dzieci, ktore zostawione same sobie przeszły
      przez płot i zorganizowały sobie dobrze i twórczo czas w oczekiwaniu na
      rodziców. Płot nie jest znowu taki niebezpieczny. Trzeba się po prostu dobrze
      trzymać. Dzieci okazały się twórcze, a Ty wymagałeś od nich żeby zachowywały
      się jak manekiny. Dzieci są osobnikami bardziej dynamicznymi niż dorośli i
      spędzenie 10 minut w oczekiwaniu na dorosłych jest dla nich wiecznością.
      Uważam, że kara wpłynęła negatywnie na ich postawę życiową, będą bać się
      aktywności i samodzielności. Dorośli najchętniej chcieliby mieć tzw. "grzeczne
      dzieci" (manekinki nie sprawiające kłopotu) dla swojej wygody ale nie dla ich
      dobra, zwłaszcza w przyszłości.
      Dziecko bite przyzwyczaja się do tego, że można używać wobec niego przemocy z
      byle powodu. Klaps jest sprawą bardzo subiektywną. Dorosły człowiek
      rozzłoszczony bije małego człowieczka - nikt mi nie wmówi, że słabo - można
      zrobić krzywdę. Jest cała masa ludzi którzy tłuką dzieci kablami i pasami i
      cieszą się powszechnym szacunkiem - żeden sąd im nie grozi, ponieważ w naszym
      społeczeństwie przemoc wobec dzieci cieszy się poparciem.
      Jeśli nie dostawałeś w dzieciństwie różnych rzeczy z powodu różnorakich
      ograniczeń to po prostu miałeś mniejsze możliwości do nabywania wiedzy,
      edukacji, i do radości - niekoniecznie musi to świadczyć o tym że ci którzy
      mają wszystko są egoistami. Dostęp do dobrych zabawek i techniki jest
      kształcący.
      Na koniec chciałam powiedzieć, że ja sama przez jakiś czas też byłam
      zwolenniczką twierdzenia, że lekki klaps nie zaszkodzi. Ewoluowałam jednak i
      doszłam do wniosku, że jest to twierdzenie bardzo prymitywne, którym dorośli
      usprawiedliwiają dużo większą przemoc wobec dzieci. Bicie jest porażką
      padagogiczną jak twierdzi mój mąż i chwała mu za to.
      • citoyen Re: Pani Środa znów błysnęła:) 20.12.04, 23:44
        Kocham dzieci

        i brzydzę się przemocą.

        A klaps jest przejawem słabości i okrucieństwa.
        • Gość: :) Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 13:49
          Czy klaps jest przemocą?
          Chyba nie. A dany w odpowiednim momencie przynosi odpwiednie skutki. Ale
          niestety do roli rodziców trzeba dorosnąć, bo to bardzo trudny obowiązek.
          Niestety gloryfikowane wychowanie bezstresowe przynosi fatalne skutki. Obwinia
          sie wszystkich dookoła- przedszkola, szkoły, tylko nie rodziców, którzy
          najczęściej nie mają czasu na wychowanie własnych dzieci. Budzą się z ręką w
          nocniku, ale wtedy jest już za późno!!!!!!!
          Pozdrawiam
    • lavinka Oj z tym biciem 28.02.05, 13:55
      Znam koleżankę która nigdy nie była bita przez swoich rodziców, a sam tłukła
      swoje dziecko z byle powodu.... brakło jej cierpliwości.. na szczęście poszła
      po rozum do głowy i udała się do psychologa,który wiele jej wytłumaczył. Mały
      poszedł do przedzkola i dramat się skończył. Myślę,że trzeba zauważyć,że nad
      dzieckiem można wyżywać się nie tylko za pomocą klapsów ale przede wszystkim
      wmawiając mu,że się do niczego nie nadaje... pamiętam dni,kiedy marzyłam o
      laniu... taki klaps poboli i przestanie,ale jeśli usłyszy się,że rodzona matka
      żałuje ,że mnie wydała na świat... to boli dużo bardziej,prawda? Ale o tym w
      programie już nikt nie mówił...

      lav
    • Gość: x Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 18:27
      Pani Środa to błysnęła, ale Wy drodzy forumowicze to niestety nie.
    • Gość: x Re: Pani Środa znów błysnęła:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 18:32
      Drodzy zwolennicy lekkiego klapsa, może w ramach dyskusji z Wami i wychowywania
      Was, dam Wam lekko w mordę.To nie będzie bardzo bolało, może wpłynie nas Was
      wychowawczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka