bezsenna
25.12.04, 21:53
Właśnie postanowiłam wybrac się na imprezę " na miasto". Wiem,wiem są święta-
ale ileż to można siedzieć przy stole-i jeść.I niech mi ktos nie mówi,ze nie
musze jeść skoro stoi tam wiele przysmaków.Ide do klubu-Bagdag-kocham to
miejsce-mały pałacyk na ul.Jaracza 45. Wielu moich znajomych puka się w czoło
gdy słyszą ,że wychodzę na imprezę w taki dzień jak dziś.Maja rację? Co Wy na
to?