Dodaj do ulubionych

Imprezowanie w święta...

25.12.04, 21:53
Właśnie postanowiłam wybrac się na imprezę " na miasto". Wiem,wiem są święta-
ale ileż to można siedzieć przy stole-i jeść.I niech mi ktos nie mówi,ze nie
musze jeść skoro stoi tam wiele przysmaków.Ide do klubu-Bagdag-kocham to
miejsce-mały pałacyk na ul.Jaracza 45. Wielu moich znajomych puka się w czoło
gdy słyszą ,że wychodzę na imprezę w taki dzień jak dziś.Maja rację? Co Wy na
to?
Obserwuj wątek
    • 0bywatel Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:00
      BEZ KOMENTARZA
      • bezsenna Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:02
        no to jak bez komentarza to po co cokolwiek skrobiesz drogi obywatelu??!!;P
        • 0bywatel Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:03
          Jeszcze nie poszłaś?
          • przeniesiony.do.rezerwy Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:06
            Bo ona pisała że się wybiera.
            Ale na pewno rodzice jej nie puscili, i teraz z żalu
            skrobie co może na tym forum.
            • bezsenna Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:07
              Nie -lubie robic wejscia, wiec jeszcze chwile poczekam i pozaluje osob, ktore
              musza siedziec w domu- bo maja za ciezkie pupcie aby gdziekolwiek sie ruszyc:D
              • przeniesiony.do.rezerwy Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:22
                Możesz dokładniej wyjaśnić co miałaś na myśli?
            • ubrukudubru Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:11
              Wyjdzie "na miasto " o 23.00 , "zmienic" koleżanki z pracy.
              • bezsenna Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:12
                Ha,ha,ha-specyficzne i wyszukane poczucie humoru-pogratulowac tylko....
    • b.rh.plus Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:13
      O ile mi wiadomo, to Bagdad jest dzis czynny do 23.oo
      Tak więc za długo się nie zabawisz
      • bezsenna Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:14
        Nie no jest bibka-wiec nie stresuje sie tym-biba jest na 100%- dobre klubowe
        granie-z reszta jak to na Bagdad przystało- zapraszam chetnych;P
        • 19warrior Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:15
          A do której dziś czynny Bagdad jest?
          • bezsenna Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:15
            pewnie jak sie skonczy impreza-do 4 na pewno:)
    • diegoalatriste Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:20
      Dla mnie Bagdad-Cafe to zbyt przytłaczające miejsce.
      Ponury, surowy wystrój,
      Niewygodne krzesła.
      Wolę Esplanadę.
    • evonka Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 22:44
      hmmm... nie wiem...
      myślę, że jeśli masz dość świąt w domu to idź, spotkaj się ze znajomymi...
      dla mnie Święta Bożego Narodzenia to również spotkanie z rodziną, rozmowy na
      spokojnie, relaks i omawianie spraw i opowiadanie sobie różnych rzeczy, snucie
      planów, ot po prostu bycie ze sobą... więc zwykle czerpię z tego jak najwięcej,
      nie wychodzę "na miasto", bo to mogę robić codziennie, a Wigilia jest
      niezwykła....
      • Gość: aNONIMOWY Re: Imprezowanie w święta... IP: *.toya.net.pl 25.12.04, 23:01
        Ale Ona jest INNA.
        Po prostu była kiedyś adoptowana, więc nie czuje więzi z rodziną.
        • zamek prv anonimowy 25.12.04, 23:05
          jesteś szmata
          • Gość: aNONIMOWY Co sie wyzywasz? IP: *.toya.net.pl 25.12.04, 23:07


            ty nawet szmata nie jesteś.
            • zamek Re: Co sie wyzywasz? 25.12.04, 23:10
              Ja po prostu znam kilka osób, które dzięki adopcji mają normalny dom, rodzinę i
              ją kochają.
              Przepraszam wszystkie szmaty, ze porównałem je do takiego indywiduum jak ty.
          • Gość: Też lekarz Ty zamek...ty jestes zamek od rozporka? IP: *.toya.net.pl 25.12.04, 23:10
            • facet.z.6.pietra No i widzisz Bezsenna... 25.12.04, 23:14
              ... ty sobie poszłaś w miasto, a tu dzieci zamiast spać
              wyzywają się przez Ciebie.
              Ehhh małolaty...
        • evonka Re: Imprezowanie w święta... 25.12.04, 23:05
          jeśli tak - to dobry to moment aby ową więź stworzyc, poczuć... ale do tego
          musi być wola obu stron.... ja byłam raz na wigilii, która była niczym impreza
          weselna, przekrzykiwania, zero wsłuchiwania się w czyjeś słowa... każdy o
          sobie, wszystko przy włączonym TV i zabieganych gospodarzach chcąchych
          wszystkich nakarmić, jakby to kurcze najważniejsze było zeby sie najeść.....
          horror...
          • Gość: zabiegana Re: Imprezowanie w święta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 08:49
            Pieknie to ujełaś. Tak właśnie u nas wczoraj bylo. Tak jest zawsze, gdy sie
            zjada, ale w Boze Narodzenie najbardziej przykre. Wrzeszcza jedno przez drugie,
            właczają tv i jeszcze niektórzy smieja sie z Dańca. Do rozpuku. A pani domu,
            którą jestem/dziwnie to brzmi/ potrzebna jest właściwie tylko do tego, zeby
            wrzucac na stół żarcie i pozmywać. A tak moze sobie iść. tak to czuje i dobrze
            ze było komu powiedzieć, to staremu juz moze nie bedę dokuczac. To jego
            rodzinka oczywiście. Fajnie, że jest forum, pozdrawiam wszystkich prócz
            aNONIMowego, to 0
            • Gość: Ala Re: Imprezowanie w święta... IP: *.toya.net.pl 26.12.04, 11:22
              Gość portalu: zabiegana napisał(a):

              > Pieknie to ujełaś. Tak właśnie u nas wczoraj bylo. Tak jest zawsze, gdy sie
              zjada, ale w Boze Narodzenie najbardziej przykre. Wrzeszcza jedno przez drugie,
              właczają tv i jeszcze niektórzy smieja sie z Dańca. Do rozpuku. A pani domu,
              którą jestem/dziwnie to brzmi/ potrzebna jest właściwie tylko do tego, zeby
              wrzucac na stół żarcie i pozmywać. A tak moze sobie iść. tak to czuje i dobrze
              ze było komu powiedzieć, to staremu juz moze nie bedę dokuczac. To jego
              rodzinka oczywiście. Fajnie, że jest forum, pozdrawiam wszystkich prócz
              aNONIMowego, to 0


              Oczywiście, to rodzinka starego.
              Ciekawe kogo masz na myśli?
              Ojca?
              Dziadka?
              Czy męża?
              Jeśli męża, to trzeba było sobie wziąć młodszego a nie starego.
              A panią domu się nie nazywaj, bo z tego co piszesz
              to wynika , że w tym domu Panem jest "stary" a nie Ty.
              Ty jesteś potrzebna tylko "do tego, zeby wrzucac na stół żarcie i pozmywać".
              Wypada Ci bardzo współczuć.
              Ale skoro sama nie potrafisz się temu przeciwstawić
              to miej pretensje do siebie.
              • Gość: zabiegana Re: Imprezowanie w święta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 12:40
                le metoda na przeczekanie dała rezultaty. Pojechali chyba zadowoleni , a ja
                też jestem zadowolona oraz rozlużniona. Ci, którzy przyjdą dzisiaj ,
                przynajmniej nie będa ogladać Dańca. Wesolego drugiego dna Świąt !!!
        • szprota Re: Imprezowanie w święta... 27.12.04, 01:46
          a co ma adopcja do więzi z rodziną?
    • Gość: zabiegana Re: Imprezowanie w święta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 12:43
      Urwało poczatek. Napisałam tam, że odkad dorosłam, zauwazyłam, ze czasem o
      wiele lepiej niż walczyc, jest przeczekać. Jak z komunizmem.
    • pawel-strzalka ależ bylą w domu impreza.... :D <nini> 26.12.04, 19:03

    • zoe04 Re: Imprezowanie w święta... 26.12.04, 21:16
      jesli masz ochotke na bibke to czemu sie zastanawiasz??? nie wolno robic nic
      wbrew sobie !!! nic na sile !!!

      aha wiez z rodzina PHHHIII prosze was... swieta w tym kraju ograniczaja sie w
      99% do wystroju w sapermarketach i goraczkowych zaQpach... to maja byc
      swieta... mysle tak bo moje to najwieksza porezka w zyciu... :(((
      • Gość: blenda Re: Imprezowanie w święta... IP: *.toya.net.pl 26.12.04, 21:45
        Ale bredzisz.
        Musiałeś sporo wypić.
        • szprota Blendzia, odpuść sobie 27.12.04, 01:49
          Zoe ma rację akurat, też nie znoszę świąt, też wczoraj wyszłam, a w ogóle na
          całe szczęście pracowałam w święta.
        • zoe04 Re: Imprezowanie w święta... 27.12.04, 02:19
          no tak sie sklada ze jestem trzezwy ale dziekiza te slowa :///
    • dziad_borowy Nie widzę w tym nic złego 27.12.04, 00:40
      Ja rowniez imprezowalem w swieta. Niejktorzy mowia, ze swieta to spotkania z
      rodzina, rozmowy itp. I tak bylo u mnie. Rodzinne swieta w dzien, a w nocy
      spotkania ze znajomymi, ludzmi, z ktorymi widuje sie tylko w okresach swiat,
      ktorzy zjezdzaja sie do naszego rodzinnego miasta z calej Polski. Tak wiec
      pytam, co jedno przeszkadza drugiemu?
      Dzierżbór!!!
      • ctrl_alt_delete Re: Nie widzę w tym nic złego 27.12.04, 00:47
        A kiedy spałeś?
        • dziad_borowy Jak widać dałem sobie radę 27.12.04, 00:52
          Zawsze zostaje kilka godzin pomiedzy koncem imprezy, a poczatkiem sniadania
          kolo 10.
          Dzierżżżżż!!!
    • al_ A moim skromnym zdaniem.... 27.12.04, 08:17
      Każdy w święta może robić co chce. Faktycznie chyba lepiej jest się spotkać z
      rodziną wkońcu ale... Można też gdzieś wyjść... Tyle, że do klubu, a nie jak u
      mnie na osiedlu. Osiedlowy klub pijacki pod drzewkiem na schodkach :D.
    • aard W pierwsze święto była bomba imprezka :-) 28.12.04, 07:54
      Dziękuję obecnym :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka