Dodaj do ulubionych

Skoki i Pan Szaranowicz...

IP: *.toya.net.pl 03.01.05, 16:39
Boshe. Czy w kraju liczącym 40 milionów mieszkańców nie ma choćby jednego
dobrego komentatora? Przecież ten człowiek jest żałosny. Gada dokładnie o
wszystkim, o pogodzie, o tym co który zawodnik robił przez ostatnie lata, jak
często je, co je, ile razy lata do kibla, czym jeździ... Niedługo Szaranowicz
myślę powinien zagłębić się w drzewa rodzinne. Może jakiś skoczek ma sławnego
przodka? Powiedzmy w Starożytnym Rzymie? ... Kto wie...
Temu człowiekowi nie przeszkadza zupełnie nic. Nie jest ważne, że akurat ktoś
skacze... Non stop to samo pieprzenie na te same tematy. Nawet nie spojrzy na
tablicę czasem... Tylko sam stawia konkursową drabinke...
Ale ostatnio miłe zaskoczenie :). W Gapa były problemy z dźwiękiem:).
Człowiek wkońcu mógł posłuchać tego co się dzieje na skoczni bez żadnych
zakłóceń :). Ach :).
Każdy kto lubi Pana Szaranowicza jak i Szpakowskiego, niech kiedyś włączy
Eurosport i poszłuch komentarza do Tour de France... Miłe dla ucha,
profesjonalne. Identycznie turnieje snookera...
Komentarze w polskiej telewizji publicznej są poprostu tragiczne. Poniżej
jakiejkolwiek krytyki. Od tylu lat te same głosy... I tak samo tragiczne...
Czy to się zmieni? Ruszy wkońcu ktoś te układy i układziki?

P.S.
Panie Szaranowicz co bys Pan zrobił gdyby tego wiatru nie było? Małysz skacze
zawsze źle wieje... Pieprzenie...
Obserwuj wątek
    • michael00 Szaranowicz to żywa legenda 03.01.05, 16:43
      Niby sympatyczny gość, ale jak się odezwie to mnie mdli, zwłaszcza, kiedy sobie
      przypominam, że to podobno polski dzienniakrz.
      • Gość: Al_ Re: Szaranowicz to żywa legenda IP: *.toya.net.pl 03.01.05, 16:58
        Właśnie. Mdli człowieka zaraz. Niby lepiej aby nie mówił, ale nie płaci się
        abonamentu za samą wizję... Fonia też by się przydała... Tylko na poziomie...
    • Gość: Dokładnie Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.toya.net.pl 03.01.05, 17:56
      Zgadzam sie całkowicie.Osobiscie znam paru ludzi, ktorzy byliby lepsi od
      niego.No, ale w Polskiej telewizji istnieje idea typu - "Płać za abonament i
      nie masz nic do gadania" Czy to kiedys się zmieni?????
      • uerbe Re: Skoki i Pan Szaranowicz... 03.01.05, 18:07
        Gość portalu: Dokładnie napisał(a):

        > Czy to kiedys się zmieni?????

        Nie płać i nie oglądaj to się zmieni. TVP upadnie i nie będzie problemu.
        • ku.klux.klaun Nic nie rozumiesz! Ale to można wyleczyć! 04.01.05, 09:05
          Nic nie rozumiesz! Ale to można wyleczyć!!
    • Gość: helga Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 18:51
      Przychrzaniacie się. No i dobrze, że nie jest idealny ani on ani Szpakowski.
      Pomyłki są rzeczą ludzką. Do tego dochodzą emocje. To i o błędy łatwo. A
      przecież na ekranie widać co się dzieje.
      • Gość: Al_ Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.toya.net.pl 03.01.05, 21:07
        Dobrze ale oglądając skoki nie mam zamiaru wysłuchiwać gdzie na wakacjach był
        Małysz i co jadł... Ani mi to do szczęścia nie potrzebne ani do niczego innego.
        Komentarz sportowy do czegoś zmusza... Encyklopedię to każdy sobie w domu
        przeczyta... Ciebie bawi kiedy podczas skoku 5 zawodników słyszymy coś w stylu:
        Adam Małysz obudził się dzisiaj o 7 rano. Tak jak jego pradziadkowie dzień
        zaczął od bułki z masłem. O 7 05 poszedł się golić, o 7 10 mył zęby ... Po czym
        po pieciu skokach przez następne pięć słyszymy: Jane Ahonnen wstał dzisiaj o...
        Ktoś bije rekord skoczni? Co tam. Ważniejsze co jadł jakis skoczek... rekord
        pobić może każdy...
        • barracuda7110 Re: Skoki i Pan Szaranowicz... 04.01.05, 07:16
          Rekord może pobić każdy... ale nie każdy zje bułkę zagryzając ją bananem i nie
          zrzyga się przy tym.
    • Gość: Michał M. Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: 80.51.227.* 03.01.05, 21:26
      Mnie wkurza:
      - W kółko "Co zrobi Ahonen?". Jak to co zrobi: zjedzie, poleci i wyląduje. Ile
      razy można powtórzyć ten sam zwrot!?
      - "Za 12-ste miejsce jest około 20 punktów". Kurcze! On nawet nie ma tabeli
      punktacji! Podstawowej rzeczy. Jak mam wierzyć w inne informacje jeśli nie zna
      on takich?
      Bardziej od Szaranowicza wkurzają mnie Kurzajewski (na szczęście jest w Maroku)
      i Heller.
      • Gość: Al_ Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.toya.net.pl 04.01.05, 09:03
        Prawda Kurzajewski jest równie fatalny. Szkoda, że jest w Maroku bo psuje
        całkowicie transmisje z Paryż Dakar...
        Co gorsze ostatnio był kasting na nowych prezenterów. Czy ktoś mi powie czym
        oni sie od siebie różnili? Ten sam sposób mówinia, te same uśmiechy, tak samo
        złączone ręce na nogach...
        No właśnie a co ma innego zrobić? Przecież się nie przestraszy. A potem
        pieprzenie. Gdy Małyszowi tak powiało... Gdyby nie spóźnił odbicia, gdyby nie
        te narty, gdyby nie ten smar do nart... Ten człowiek bajki powinien pisać.
        No wczoraj miał wiele takich błędów :). Hautameki ma wiatry od tyłu :D. hehe. W
        klasyfikacji ogólnej Małysz jest chyba 3 ( a wyświetla się wcześniej tabela, na
        której jak byk jest napisane, że 2 ). Zero zero profesjonalizmu... Zresztą jak
        w całej TV. Może Korzeniowski ruszy tą całą mafię....
    • Gość: helga Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:33
      A już Kurzajewskiego to bardzo lubię, jest miły i bezpretensjonalny. I bardzo
      lubię szczegóły z życia skoczków.
      • Gość: Arczi Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: 217.153.198.* 03.01.05, 23:10
        Apropos Szaranowicza - znalazłem coś naprawdę kapitalnego w necie:

        Halo!! Halo!! Tu Włodzimierz Szaranowicz!

        Witam Państwa ze skoczni w Insbrucku. Na początek powiem, że wiatr dzisiaj
        średno umiarkowany, wiejący z północy, gdzie mieści się główna siedziba
        Najwyższej Izby Wiatrowej. Ale przejdźmy do skoków. Na belce jako pierwszy Simon
        Ammann, zwany przez kolegów Harry Potterem. A propo Harry'ego Pottera to
        chciałbym delikatnie przypomnieć, że czar o nazwie "Stratulusus", powoduje, że
        wiatr w 10,5 sekundy przyspiesza od 0 do 100m/s.

        Ale przejdźmy do skoków. Leci... Wiatr ma korzystny, zapewne będzie daleki skok,
        szkoda że teraz nie skacze Adam, bo potem warunki, a mianowicie wiatr może się
        zmienić. W studio oprócz trenera gościmy dzisiaj głównego meteorologa z
        Instytutu Badań Wietrznych - Zygfryda Chmurkowatego.

        - Panie Zygfrydzie, dlaczego wieje pod narty gdy skacze 49 zawodników, natomiast
        gdy Adam staje na belce, wiatr cichnie, a nawet rzekłbym że sie cofa, a wręcz
        nawet zaczyna wsysać Adama w trąbę powietrzną, która to niczym magnes przyciąga
        go do zeskoku?

        - Cóż, myślę, że to klin wysokiego ciśnienia, który nadciąga ze Skandynawii w
        momencie gdy nasz idol dotyka rękawicami belki startowej powoduje taką anomalię.
        Proponowałbym by Adam zmienił rękawice na np. gumowe rękawiczki do obierania
        marchwii, lub rękawice bokserskie. Wtedy szanse powinny się wyrównać.

        - Dziękuję. Ale teraz wszyscy popatrzmy, bo skacze Adam. Patrzę na podgląd i nie
        wierzę. Proszę Państwa, wielki cyklon nadciąga z przeciwnej strony. Wg. moich
        obliczeń wychodzi, że w momencie odbicia się od progu naszego mistrza dostanie
        on podmuch w twarz o nienotowanej od 1756 roku sile, 300km/h, czyli tyle ile
        wynosi prędkość światła... Przepraszam najmocniej, oczywiście prędkość światła
        wynosi 300kg/s. Oprócz tego zbliża się tsunami, kometa Halle'ya, piechota
        austriacka i samochód z lodami Family Frost. Adam nie ma wyraźnie szczęścia w
        tym sezonie. Ale już jedzie...Leć Adam, leeeeeeć... niestety... nie miał z czego
        wyciągnąć. Papierowe wiatraczki z odpustu, które wyciagnęliśmy właśnie wraz z
        trenerem Tajnerem, by podwiać Adamowi trochę pod narty niewiele dały. Pewnie
        dlatego, że są produkowane w Finlandii, w rodzinnym państwie Janne Ahonena.

        Ale uwaga.. właśnie na belce Janne... Patrzę na podgląd. Na zeskoku wieje pod
        narty równomiernie, tworząc swoistą poduszkę powietrzną po której Ahonen będzie
        mógł się prześlizngnąć. Gdyby skakali w tej samej chwili, a nie jeden po drugim
        wtedy wyniki byłyby bardziej miarodajne. Proponuję by organizatorzy wybudowali
        do 11 stycznia bliźniaczą Wielką Krokiew, identyczną z tą istniejącą, gdzie
        równocześnie będzie zjeżdżał Polak z Finem. Ale uwaga, Janne już wybija się z
        progu. Pewnie będzie daleko, gdyż warunki, warunki i oprócz tego dodatkowo
        warunki są co tu dużo ukrywać lepsze, niż były 20 sekund temu. Złośliwość aury
        chciałoby się rzecz i to po raz 10 w tym sezonie. Cóż za niebywały zbieg
        okoliczności. Mam nadzieję, że dożyję kiedyś skoków w hali, gdzie wiatr nie
        będzie odgrywał żadnej roli, ale zapewne odgrywać będą wtedy znaczącą rolę
        świetlówki u sufitu, które to już podobno produkują skrycie finowie. Nie
        zdradzają się żadnym gestem, nawet nie mrugną, jak ich Mistrz - Janne. No cóż,
        wszyscy przeciwko naszemu. A ja już dziękuję za uwagę i udaję się na tradycyjne
        puszczanie wiatrów ze śnieżnej górki oddalonej 100m. za skocznią.
        • Gość: Al_ Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.toya.net.pl 04.01.05, 09:11
          Dobre Dobre :). Cały Szaranowicz :). Tylko zbyt żywo mówi :). I za dużo o tym
          co się dzieje na skoczni ;P. Ale zarąbiste :)
      • Gość: Al_ Re: Skoki i Pan Szaranowicz... IP: *.toya.net.pl 04.01.05, 09:12
        Żartujesz? Prawda, że żarujesz ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka