Dodaj do ulubionych

Elektroniczna karta zastąpi bilety

16.03.06, 09:01
Czy ktoś wie jak to faktycznie wygląda w Warszawie i Poznaniu?
Z moich podróży po świecie wiem, że tak zwane "city card" służą głównie do
darmowych przejazdów komunikacją miejską oraz zniżek lub darmowych wstępów do
muzeów i innych takich. Co ma do tego wszystkiego legitymacja studencka? A
polisa ubezpieczeniowa? Jak ma się to razem łączyć? Proszę o komentarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 16.03.06, 09:39
      w Warszawie karta miejska służy głównie jako migawka lub karta płatnicza przy
      opłatach za parkowanie. Jest sporo punktów gdzie można kartę doładować, zarówno
      biletem miesięcznym jak i kasą na opłaty parkingowe. Wygodna rzecz, szczególnie
      przy płaceniu za postój w centrum miasta - parkomaty nie przyjmują banknotów
      • Gość: karoolka Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cbm.pan.pl / 212.51.196.* 16.03.06, 15:31
        Karty miejskie w Warszawie sa magnetyczne, jezeli karty w Łodzi miałyby
        spełniać funkcje inne niz tylko migawki i opłaty za parkowanie, powinny być
        chipowe i ze zdjeciem. Wtedy nmie potrzebne by były legitymacje studenckie na
        przykład, czy oddziellne legitymacje do biblioteki...
        ALe niech bedzie cokolwiek i tak bedzie dobrze (podejcie minimalistyczno-
        optymistyczne)
    • Gość: Michał M. Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.u.lodz.pl 17.03.06, 08:39
      "Łódzka Karta Miejska w kolejnych latach miałaby być dostępna dla wszystkich.
      Nie wiadomo jeszcze, ile będzie kosztowała i kto najpierw będzie mógł ją kupić."

      TO JA JA DO K-NĘDZY MAM JĄ JESZCZE KUPOWAĆ?!?!?!
      • Gość: Michał M. Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.u.lodz.pl 17.03.06, 08:42
        Bez sensu kliknąłem:)

        Nie dość, że płacę 88 złotych miesięcznie za jazdę MPK, to jeszcze mam zapłacić
        za jakiś kawałek plastiku! Mnie się migawki obecne podobają.

        Ukradziono ode mnie kasę za nowy dowód osobisty (30 złotych + kilka razy tyle
        za stracony czas). Ukradziono ode mnie kasę za nowe prawo jazdy (80 złotych +
        drugie tyle za stracony czas). Nie dość, że władza ludowa w Warszaaawie wyciąga
        rękę, to teraz to samo będzie robić to samo Rada ukochanego Wielkiego Księstwa
        Łódzkiego?
        • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 17.03.06, 09:57
          Wyluzuj :)
          W Warszawie karta miejska kosztuje coś koło 4 złotych, znaczy ten plastik tyle
          kosztuje. Oczywiście za bilet ładowany na kartę płacisz ... jak za bilet.
          Jeśli faktycznie karta będzie służyła różnorakim celom, to ja jestem "za" i
          sądzę, że jednorazowy wydatek 4 zł nie jest jakimś wielkim bólem finansowym.
          • Gość: Michał M. Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.u.lodz.pl 17.03.06, 12:02
            Jeśli 4 złote, to... luzuję. Choć i tak nie wiem za co (mogę za to kupić browca;)

            W takim razie mam tylko nadzieję, że z powodu tych kart, kosztów ich
            wprowadzenia, migawki bardzo nie podrożeją.
            • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 17.03.06, 14:37
              he he...
              Koszty wprowadzenia to inna bajka. W przypadku samych biletów na karcie to
              kwestia wymiany wszystkich kasowników, instalacje w punktach doładowań karty,
              czytniki dla kontrolerów i parę innych ważnych wydatków, które by mi nawet do
              głowy nie przyszły... Więc koszty będą i ... oczywiście wszyscy za to
              zapłacimy. Ale cóż, nowoczesność kosztuje :)
              PS Mnie też narżnęli na wymianie dowodu i prawka :)
              • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 22:08
                > W przypadku samych biletów na karcie to
                > kwestia wymiany wszystkich kasowników

                To szczęśliwie na razie nas nie dotyczy dopóki karta będzie tylko migawką.

                > instalacje w punktach doładowań karty,

                To akurat nie taki wielki koszt jak by się wydawało. Z tego prostego powodu, że
                docelowo pozwoli na zamknięcie punktów sprzedaży biletów, co z kolei przyniesie
                oszczędności
                • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 17.03.06, 23:54
                  Jeśli karta miała by być nośnikiem biletu okresowego, to żeby to rozwiązanie z
                  kolei miało "ręce i nogi" powinna być mniej-więcej taka funkcjonalność
                  kasowniów jak w Wawie - to znaczy po zbliżeniu karty kasownik pokazuje Ci jak
                  długo masz jeszcze aktualny bilet miesięczny jednocześnie rejestrując przejazd.
                  Z jednej strony masz kontrole nad aktualnością swojego biletu, z drugiej MPK "z
                  grubsza" wie którą linią ile ludzi jeździ. ("z grubsza" - tzn: w wawce ulotki
                  namawiają do zbliżenia swojej karty za każdym razem jak "kasujesz bilet" -
                  dzięki temu mają blade pojęcie o rozkładzie liczby pasażerów na linii - tyle
                  teoria)
                  Z kolei same instalacje w punktach doładowań może to i koszt nieduży - w
                  zasadzie tyle co terminal... Dodać należy, że w Wawce można bilet miesięczny
                  kupic też w wybranych kioskach, nie tylko w punktach MPK (sorry MZA :) ), ale
                  tu jeszcze dochodzi kwestia kupna systemu centralnego, który by takie
                  doładowania obsługiwał... a to już, jak sądzę, wydatek nie w kij dmuchał...
                • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 22.03.06, 14:43
                  Fajnie czyli brakmożłiwość zakupu biletu. Czyli aby mo cskorzystać z przejazdu
                  musze najpierw na gape przejechać cęł miasto i odstać w koeljce. Fajny pomysł.
                  A do punktu doładowania też trzeba sie dostać.

                  Jedno wielkie utrudnienie i żadnych korzyści.
                  • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.03.06, 20:06
                    Taaa....jasne, od wrzesnia nie beda juz sprzedawali biletow jednorazowych, i
                    bedziesz musial jezdzic codziennie na Tramwajowa aby zalatwic sobie zapas
                    kredytow.

                    Ochlon troszke, wiem ze miales dlugo przerwe na forum, ale nie idz na ilosc
                    tylko na jakosc swoich postow.

                    Pozdrawiam,
                    Aleksej
                    • studi001 Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 12:35
                      A co napisał mój porpzednik - że zaoszczędzi się na punktach sprzedaży biletów.
                      • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 15:43
                        > A co napisał mój porpzednik - że zaoszczędzi się na punktach sprzedaży
                        biletów.

                        Twój poprzednik wspominał jednakże coś jeszcze. Zaoszczędzi sie na sprzedaży
                        biletów PONIEWAŻ POJAWIĄ SIĘ TERMINALE, W KTÓRYCH BĘDZIE MOŻNA "DOKUPIĆ"
                        MIGAWKĘ NA NASTĘPNY MIESIĄC. Oszczędność polega na zastąpieniu ludzi maszyną.
                        Terminali do doładowania będzie z resztą prawdopodobnie więcej niż obecnych PSB.
                      • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:17
                        No wlasnie, co napisal moj poprzednik? Moze przeczytaj jeszcze raz i sie
                        wypowiadaj.

                        Aleksej
                  • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 23.03.06, 12:17
                    Wg mnie punkty doładowań karty powinny być w większości, jeśli nie w każdym
                    kiosku z prasą itp., ewentualnie miejscu gdzie dziś można kupic bilet. W
                    warszawce można kartę doładować w wielu zwykłych kioskach na terenia miasta.
                    Tak wiec nie musisz jeździć po całym mieście na gapę. Swoją droga to nie widze
                    specjalnego problemu, żeby u kierowcy/motorniczego można było taką kartę
                    doładować, trwa to chwilę, chyba nie dłużej niż sprzedaż zykłego biletu.
                    • studi001 Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 12:35
                      I zapłącisz to znacznie droższym biletem. Nieważne czy jendorazowym czy okresowym.
                      Te urzadzenie kosztują i to sporo, a kioskarza niebędzie stać na pokrycie chocy
                      częsci kosztów tego urzadzenia.

                      Tego tez nie bierzesz pod uwagę? Mamy najdroższe w Polsce bilety okresowe. Mają
                      być jeszcze droższe?
                      • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 15:45
                        > I zapłącisz to znacznie droższym biletem

                        Tak, Studi. A dla Ciebie będzie specjalna potrójna taryfa.
                        • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 15:51
                          No oczywisćie ze korztystający z usług pokryja koszty wprowadzenia tego systemu.
                          Optymistyczne szacunki mówia o 25 milionach PLN. W praktyce sięgną 50 milionów.
                          Połowę da Unia reszta załącimy z włąsnych kieszeni. Pieniążkow miasto samo sobie
                          nie wydrukuje.
                          • Gość: STUDI Policzyć? IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:10
                            Mamy okołó 460 tramwajów i 380 autobusów. Przyjmijmy z minilamlnym błeem ze na
                            kazdy potrzeba 3 kasowników. W sumie zaniząmy wymagane ilośc kasowników (citki i
                            przegubowe autobusy). Razem daje 3 * (460 + 380) = 2520 sztuk. Czyli śmaiło
                            możemy powiedzieć 2600 sztuk kasownikó do wymiany. Obecny nowy kasownik to około
                            1600 PLN. Czyli 4 miliony 160 tysięcy PLN. Kosztów roboczogodzion przy ich
                            instalacji nie liczę.
                            Teraz sama karta. Zwykła chipowa karta koztuje około 5 USD za sztukę. Czyli
                            jakieś 20 - 25 PLN. Bez oprogramowania i własnego nadruku. Typowa karta bezs
                            koprocesora z niskim poziomem zabezpieczeń. Przyjmimy zę 200 tys. kupuej bilet
                            okresowy. Mamy już 200 tysięcy razy 22 PL. Czyli 4 miliony 400 tysięcy. Zgadza się?

                            A oprogramowanie kart. - raczej drugie ttyle jako minimum trzeba policzyć. Tym
                            bardzie że załadowanie oprogramowania do karty tezs kosztuje (czas,
                            roboczogodziny, sprzęt). Lekko licza drugie 4 i poł miona to tylo orpogramowanie
                            samych kart.

                            Koszty własnych nadruków pomijam.

                            Urządzenia do doładowania kart. Cena z racji małej skali produkcji - będzie
                            rzędu 6000 - 8000 PLN. POwiedzmy że zdecydujemy się na 100 punktów dołądowania
                            . No mamy 600 do 800 tysiecy PLN. Prawie milionik.

                            Dodajmy sprzęt dla kontrolerów. Bedzie kosztował okoóo 2000 - 3000 PLN.
                            Powiedzmy że mamy 100 kontrolerów. Czyli jakeś ćwierć milionika.

                            Dla instytyucji jak muea, kina potrzebujemy spcjalnych kas - czyników. To jeszcz
                            emnijesz skala produkcji niz przy punktach dołądowania. Bedą jeszcze droższe.
                            Ale że kin, muzeów, tetrów mamy znikoma ilośc to pomijamy to szacunkach.


                            Sam hardware i podstswowy software w kartach to 4,4 + 4,5 + 1..... 10 milionów
                            na starcie...
                            Do tego trzeba dilczyć ogólny system informatyczny, koszty wdrożenią. Koszty
                            instalacji łącz - minum z punktami sprzedaży. Szybciutko dojdziemy do 25 milionów.

                            Kredyty i ich obsługa itd. podwoją tę kwotę.
                            • Gość: Aleksej Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:31
                              Czesc kasownikow jest juz dostosowanych, wiec bedzie tego mniej.

                              A skad masz ceny czy to kasownikow, czy automatow do doladowania karty? Ogolnie
                              wyliczenia sluszne, tylko w tym roku na to pojdzie 7,5 mln. zl, cala inwestycja
                              skonczy sie nie wczesniej niz za 5 lat.

                              Przy okazji w tym roku na remonty torowisk, sieci, podstacji i innych takich
                              tam pojdzie prawie 90 mln zl.

                              Wiec sobie tak mozesz liczyc i liczyc, tylko co z tego? Decyzja zapadla, teraz
                              nalezy sie zastanowic nad tym aby ta karta byla jak najlepsza dla mieszkancow.
                              Pewnie tak samo liczyles jak w Lodzi wprowadzano bilety czasowe (tez wszystkie
                              kasowniki musieli wymienic!). Wiec troszke wyluzuj.

                              Aleksej
                              • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:33
                                Nie musieli wymienć w memencie pwrowadzania taryfy czasowej. Zrobiono to
                                znacznie wcześniej.
                                Ponadto w tedy stan taboru nie był tyak zły jak obecnie. Poziom usług był
                                zdecydowanie lepszy.
                                • Gość: Aleksej Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:37
                                  > Nie musieli wymienć w memencie pwrowadzania taryfy czasowej. Zrobiono to
                                  > znacznie wcześniej.

                                  A co myslisz ze w tym roku wymienia wszystkie kasowniki? PISZE CI PO RAZ
                                  OSTATNI, CALA INWESTYCJA JEST ROZLOZONA NA PARE LAT, NA POCZATKU KARTA ZASTAPI
                                  KARTONOWE MIGAWKI, DOPIERO POTEM CZESC BILETOW JEDNORAZOWYCH (tutaj wymagana
                                  juz wymiana kasownikow, ktore juz sa dostosywane do nowych potrzeb) ORAZ DO
                                  PARKOMATOW, KIN, TEATROW ITD. I koncze juz bo mnie gardlo boli od krzyczenia.

                                  Aleksej
                                • Gość: Aleksej Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:38
                                  > Ponadto w tedy stan taboru nie był tyak zły jak obecnie. Poziom usług był
                                  > zdecydowanie lepszy.

                                  Taaa....wtedy bylo wogole cudownie, wszystko jezdzilo jak nalezalo, tylko jak
                                  przyszedl zly Wasowicz to powyginal wszystkie szyny i poniszczyl wagony.

                                  Aleksej
                                • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:59
                                  > Ponadto w tedy stan taboru nie był tyak zły jak obecnie. Poziom usług był
                                  > zdecydowanie lepszy.

                                  Ba! :-D
                                  • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:16
                                    Co drugi przejazd to trafienie na niezrealizowany kurs. Rano - około 9 - 10 do
                                    pracy i po południu około 17 - 18 z pracy. Tak jest obecnie. W porównaniu choćby
                                    z 1999 rokiem keidy mieszkałem w tym samym miejscu jest zdecydowanie gorzej.
                                    Czas przejazdu coraz dłuższy cena coraz wyższa. Stan pojazdów coraz gorszy.
                                    Zapraszam na linie np. 1 i 6. naprawdę fajne tramwaje jeżdzą z zajezdni
                                    Telefoniczna. Wystające niezaizolowane przewody. Dziury w płytach podokiennych.
                                    Rdza. Drzwi niedomykające sie. Lużne szafy z przodu wagonu.... Naprawdę super
                                    nojest lepiej. No i ten potworny hałas.

                                    O ogrzeaniu nie wspomnę... Latem ukrop.

                                    Wprowadzona reforma oznacza ze jak wypadną kursy 6 tki to juz nie ma żadnej
                                    alternatywy dojazdu na Wosja Polskiego z cetrum. Kiedyś jak była 19 i 15 można
                                    bo dojechać do Legionów i przesiąść sie na 15. Teraz pozostaje stać i czekać
                                    może za 45 minut 6tka przyjedzie. Jechać do Kilinksiego - sorry 7 nie jest
                                    zgrana z 1 .... a i sam 1 nie dośc ża bardzo rzadko kursuje to jeszcze jest
                                    bardzo zawodną linią.

                                    Reforma miałą wydłuiżyc szczyt. I co wychadoząc z pracy już wszystko jeżzi
                                    rzadko. Najłątwiej jest jedynie dojechać do zajezdni. Tak jak przed reformą.
                                    Kiedy spory tłumek czeka na przystancja są tylko same zjazdy do zajezdni...
                                    • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 17:38
                                      No proszę. a U mnie:

                                      - od 1999 roku przybyło 15 (obecnie 7 czy 8) niskopodłogowych, wygodnych,
                                      ciepłych tramwajów. Nie twierdzę, że są idealnie utrzymane, ale problem
                                      kwadratowych kół w MPK był i pewnie niestety jeszcze trochę będzie.

                                      - liczba tramwajów/h odjeżdżająca z mojego osiedla jest taka sama tylko między
                                      7.00 a 8.00; przez pozostałe 18-19 godzin w ciągu doby tramwaje jeżdżą częściej
                                      i według względnie regularnego rozkładu jazdy. A i owszem, trochę się
                                      pogorszyło, ale tylko jeśli porównamy z 2001 rokiem.

                                      - autobusy nocne jeżdżą co pół godziny i WSZYSTKIE spotykają się w centrum
                                      miasta

                                      - tramwaje z wymienionymi siedzeniami i drzwiami otwieranymi indywidualnie
                                      przez pasażerów to ponad połowa taboru, którym jeżdżę.

                                      - rozkład na przystanku zawsze wisi, bo jest w wandaloodpornej kasecie

                                      - połowa autobusów, z których korzystam to niskopodłogowce

                                      itp. itd.

                                      Studi - rada na przyszłość - nie potępiaj w czambuł wszystkiego dla zasady - i
                                      tego, co złe i tego, co dobre, bo jak za dobre będziesz ganić tak samo jak za
                                      złe, to każdy będzie szedł po najmniejszej linii oporu i robił źle, skoro i tak
                                      nie ma szansy na dostrzeżenie jego starań.
                                      • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 24.03.06, 12:01
                                        W moim przpadku krusów jest mniej niz w 2001 roku. zyskały tak napradę Widzew i
                                        Teofilów (zbędnie bo tam tramwaj w zasadzie omija osiedle).
                                        Julnaów Radogoszcz - jeśłi chodzi trmaajej est nacznie mnije kursów.
                                        Wosjak Polskeigio - mniej niż przed reformą.
                                        Łągwienicka - w godzinach szczyty znacnzie mniej.
                                        • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:02
                                          No proszę. A zyskały Retkinia, wspomniany Teofilów, Widzew, ale nade wszystko
                                          centrum - Kościuszki, nawet trasa WZ (choć od 2002 troche popsuto), Narutowicza
                                          (choć i tu potrzebna jest poprawka), Kilińskiego.
                                    • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 21:48
                                      ale żeś się rozpędził... piszesz o ulicach, gdzie tory tramwajowe idą środkiem
                                      jezdni, w dodatku o ulicach, które są potwornie przeciążone ruchem, szególnie
                                      Kilińskiego. Nie raczyłeś zwrócić uwagi na fakt, że samochodów przybywa, i to
                                      dosyć szybko. Fakt "oczekiwania" na tramwaj albo autobus po kilkadziesiąt minut
                                      to też już "nasi dziadkowie" nawet przerabiali. Wiem cos o tym, przez pięć lat
                                      jeździłem do szkoły z Retkini do Arturówka. Zacząłem jak na trasie ósemki
                                      śmigały drewniane "trumny", potem przegubowe "lux torpedy", no i na koniec
                                      wzbudzające aplauz "akwariumy". W owym czasie fajnie było stanąć o 7 rano na
                                      końcu wagonu i przejeżdżając po retkińskich torach patrzeć ja spadają z siedzeń
                                      ci, którzy nierozsądnie przysnęli :D
                                      Jeśli chodzi o stan taboru... Jak pamięcią sięgnę zawsze można było liczyć na
                                      mozliwość zaznajomienia się z instalacją i przełącznikami za kabiną
                                      motorniczego, rozpie...ne wnętrza wagonów i autobusów to też nic nowego, tylko
                                      ich "design" się zmienia (dawniej gó..arstwo było mniej kreatywne). Rdza? -
                                      Była, jest... i będzie :)
                                • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 21:31
                                  Z tym poziomem usług to lekko przegiąłeś. Ok, zgadzam się, że wzorowo to
                                  teraźniejszy nie jest, ale jednak te kilka lat temu też fantastycznie nie było.
                              • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:55
                                Do czego dostosowanych. Co tobie zegarek pokaże przy zbliżeniu karty? Nie
                                dowiesz się o stanie karty. Przejazd czasowy - jak zrobisz odliczenie
                                konkretnego czasu przejazdu? Czyż to nie było powodem próby zlikwidowania taryfy
                                czasowej i powrotu do opłat jednorazowych za przejad?

                                Kasownik z wyświetlaczem kosztuje okoóo 1500 - 1600 złotych.
                                Inne ceny można oprzeć na cena kas fiskalnych - bo to dośc podobne urządzenia.
                                Ponadto problemem jest miejsz skala produkcji co niestety podnosi cenę końcowa
                                produktu.

                                W takich urządzeniach masz zazwyczaj te same elementy. Czytnik kart musi byc w
                                miarę trwały - a takie sa dośc drogie - miałem kiedy takowe w ręki -
                                kilkukrotnie droższe od zwykłych kóre w praktyce nei zdzierza jednego kwartału.
                                Display do kuminikacji - podony jak w kasie. Typowe LCD. Grafikinie potrzeba.
                                Klawiatura. Zasialcz, drukarka fiskalna niestety będzie konieczna bo to sprzedaz
                                detaliczna. Pamięc fiskalna napewno tam wyląduje.

                                W punktach sprzedaży funckjonalność może byc ograniczona. Gorzej dla urzadzeń
                                takij jak muea itd.... Tu sie może okazać koniczna wieśza interaktywność.

                                A urzadznei dla kontrolerów musza miec bardziej szczegółowy wyswietlacz. I
                                niestetyepszy cztytnik.

                                Ceny kart były podane dla kart ISO z polem kontaktowym. Karta RFID będzie
                                niestety minimum o 50% droższa (elekent raidowe trudno się scalają w jedmym
                                kawałku krzemu - to jest niesteymoduł hybrydowy. Tak samo moduły odczytowe będa
                                droższe od czytnika kart ISO. Kartamagnetyczn odpada - toż to zaproszenie do
                                masowego ich fałszowania.

                                Wracając do kasowników w zasadzie trzeba wymienić ja na nowe. Wszystkie. A mały
                                moduł , modyfikacja - okazę sie że i tak zblizy się do 80% ceny samego
                                kasownika. Weż na dodatek trzeba ten kasownik zdjać, przebudować, sprawdzić,
                                zamontować konieczne sieokaża upgrade'u oprogemaoania lub wymian mikkontrolerów
                                - tego nie zrobi pan Kazio z zajezdni.... itd.... a nadal jest jeszzcze multum
                                tych starych. Obawiam się że kasownik dostosowany do kart inteligentych, majacy
                                jakiekolwiek możliwości interkacji z pasażerem będzie przynajmnije o 50% droższy.

                                Nie doliczyliśmy kosztów ekeploatacyjnych - będa spore. Serwis, szkolenia.
                                Problem piractwa elektornicznego jest znaczny. Po dwóch latach praktycznie
                                trzeba będzie wymienić wsztystkie karty. Powszechan modyfikacja kart - tak aby
                                postrzymac trzeba niowej karty a zazwyczaj wymiany całości systemu. A to tez w
                                praktyce trwa minumi rok - dwa lata. Akurat tobie tego nie musze tłumaczyć. Sam
                                doskonale wiesz jakie kłopoty ma Kudelski Group czyż nie?

                                A unlloopowanie kart hmmm fajna rzacz. Glitch'e i te inne metody infgerencji.
                                Zrezszta podonymi do unlooperów urządzenia stosują właśnie glitch'e zazwyczaj
                                ładuje się oprogramowanie do czystych kart.

                                I jeszcze jedno fałszerswta elektroniczne są znacznie trudniejsze do wykrycia
                                niżw przypadku np. drugowanych biletów. Kontrolrze niestety kontrolować będa
                                offline'wo.... czyli senswnego MOSC'a nie są wstanie wykryć.

                                Co innego połączenie online - wtedy jest możliwosć weryfikacji podładowanej na
                                boku karty. Ale to oznacza wdrożenie znacznie droższego systemu.

                                Aktualizacja przez internet. Super, fajny wydajny rozproszony logger. Po co
                                szukać kart. Ci którzy zrobią ładowaie przez internwer dostaczą sami hackerów
                                danych.

                                • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 17:27
                                  Gość portalu: STUDI napisał(a):

                                  > Do czego dostosowanych. Co tobie zegarek pokaże przy zbliżeniu karty? Nie
                                  > dowiesz się o stanie karty. Przejazd czasowy - jak zrobisz odliczenie
                                  > konkretnego czasu przejazdu?

                                  Ano właśnie też mi się tak kiedyś wydawało, a próba likwidacji taryfy czasowej
                                  zdawała się to potwierdzać. Jak narazie jednakże karta zastąpi wyłącznie
                                  migawkę - więc problemu nie ma. Natomiast, jeśli kiedyś zastąpi też (CZĘŚCIOWO -
                                  bilety papierowe nie znikną) bilet jednorazowy, to wbrew pozorom nie jest to
                                  głupia rzecz. Obecnie osoba jadąca na bilecie ma ciągłą nerwówkę - zdąży nie
                                  zdąży. Zmieści sie w 30 minutach, czy nie. Skasuję 10ciominutowy i zabraknie mi
                                  2 minut - i nie mogę dokasować, musiałbym kasować nowy, nie opłaca mi się itp
                                  itd. Obecnie taryfa czasowa bardzo często zmusza Cię do śledzenia zegarka - nie
                                  jest to wygodne.
                                  Jeśli by wprowadzić kartę, to osoby korzystające średnio często (bo to jest
                                  potencjalny target biletów jednorazowych elektronicznych - w zasadzie
                                  odpowiedników biletów n-przejazdowych), a chcące uczciwie kasować bilety mogły
                                  by sporo zyskać. Metoda jest prosta - aktywujesz kartę rozpoczynając podróż,
                                  dezaktywujesz - wysiadając z ostatniego pojazdu, którym podróżujesz.
                                  Odpowiednia opłata nalicza Ci się automatycznie - bilet za 10, 30, 60, 120
                                  minut lub 24 ewentualnie 72 godziny.

                                  Zyskujesz też tyle, że automatycznie dowiadujesz się ile wydajesz na
                                  bilety/miesiąc, a więc masz pewność czy bardziej opłaca Ci sie kupować bilety
                                  czy migawkę.

                                  Docelowo karta mogłaby pewnie dobrze służyć także tym, którzy mają migawkę na
                                  jedną linię, a na pozostałych kupują bilety. Można nawet sprzedawać takie
                                  migawki w pakietach promocyjnych. Np. za cenę migawki + 10 złotych masz biletów
                                  jak za 12zł.

                                  Itd, itp. To jest jakaś daleka przyszłość. A na razie - zwykła migawka + opłaty
                                  za parkowanie. I to migawka, którą można kupić o każdej porze dnia i nocy.

                                  Z pewnością nie jest to inwestycja, która rozwiąże problemy łódzkiej
                                  komunikacji, natomiast wbrew (także moim) wcześniejszym obawom - na pewno jej
                                  nie zaszkodzi, a stanie się jednym z elementów, które jakość komunikacji
                                  poprawią.
                                  • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 23.03.06, 18:00
                                    ...Metoda jest prosta - aktywujesz kartę rozpoczynając podróż,
                                    dezaktywujesz - wysiadając z ostatniego pojazdu, którym podróżujesz.
                                    Odpowiednia opłata nalicza Ci się automatycznie - bilet za 10, 30, 60, 120
                                    minut lub 24 ewentualnie 72 godziny.....

                                    I tu jest problem. O ile poczatek jazdy - OK masz obowiązek zbiżyc kartę. A rpzy
                                    wysiadaniu? Myślisz że miasto na to pójdzie? Przecież sporo zarabia na czasie
                                    trwania przesiadki!!!! Czemu potrzebne relacje z przesiadkami nie są
                                    zsynchrnonizowane (przykłady - linia 7 i 1 na Kilińskiegio - 7 z Niższej jedzie
                                    minutę po 1 jadącej na Wojskaa Polskiego, 1 jadąca na Chojny jest minutę po 7
                                    jadącej na Niższą...., to samo linie 3 i 11 przy Pl.Reymonta ... itd. tam gdzie
                                    brakło linii bezpośredniej zlikwidowano jednocześnie sprawną przesiadkę). I
                                    proszęnei mówić że nidulonośc itd. Dla miasta to zysk z takiego stanu rzeczy.

                                    A inny problem nie zrobisz tego przy wysiadaniu. Potem nastęnego dnia wsiadasz
                                    do tramwaju. I ile skauje z karty kasownik? 12 godzin jazdy? Przecież będzie to
                                    jawnym oszustwem - nie jest to proste jak się wydaje.

                                    Czyli zmiana kasownika - ja decyduję o rodzaju biletu przy kasowaniu. Ale to
                                    nieefektywne rozwiązanie - większość pasażerów będzie kasować przez kilka minut
                                    bilet - radzę poobserwować automaty w 11-tce w Pabianicach. Efektywnym jedynie
                                    jest system jednorazowych opłat. Niestety czasóka w tym przypadku będzie musiała
                                    odejść do lamusa. Wystarczy paniusia mająca problem i nie przeciągniesz karty
                                    przed wysiadaniem bo ie zdażysz wysiąsć.
                                    ...Zyskujesz też tyle, że automatycznie dowiadujesz się ile wydajesz na
                                    bilety/miesiąc, a więc masz pewność czy bardziej opłaca Ci sie kupować bilety
                                    czy migawkę...

                                    Dowiesz się tego z wyświetlacza dostosowanego dlowswietlania aktualnego czasu?
                                    ROTFL Gratuluję wyobraźni. Może ja, może Ty byś sobie poradził z odczytem
                                    zakodowanej informacji. 90% pasażerów nie. Czyli to możliwe dopiero po wymianie
                                    kasowników na zupełnie nowy typ - spory koszt.

                                    ...Docelowo karta mogłaby pewnie dobrze służyć także tym, którzy mają migawkę na
                                    jedną linię, a na pozostałych kupują bilety. Można nawet sprzedawać takie
                                    migawki w pakietach promocyjnych. Np. za cenę migawki + 10 złotych masz biletów
                                    jak za 12zł.....

                                    J.w. Sprawdzi się ale tylko w przypadku opłat jednorazowych. Czaswóki - niestety
                                    nie. A czasówka bez wliczania czasu przejazdu - spowoduje wzrost ceny takich
                                    biletów. Czyli marna zaleta.

                                    Przedpłaty są dobre dla ludzi zasobnych. Gorzej z większością w Łodzi czyli
                                    mających kiepskiie dochody. Zamrożenie na prztyszłośc kwoty na jednorazowe
                                    przejazdy jest dla sporej liczby potencjalnych klientów MPK nie do przyjęcia.
                                    Zasobniejsi i tak wybiorą samochód.

                                    ...Itd, itp. To jest jakaś daleka przyszłość. A na razie - zwykła migawka + opłaty
                                    za parkowanie. I to migawka, którą można kupić o każdej porze dnia i nocy....

                                    Parking i bilet - to można zrobić dziś bez wprowadzania karty mieskiej. Kupujesz
                                    biletu u parkingowego, który np. jest biletem całodobowym ze specjalną ceną.
                                    Proste? Wystarczy system a nie plastik.

                                    A to że będzie karta miejska nie oznacza że będziesz nią mógł płacić za
                                    parkowanie. Na to musza się zgodzić radni, władze miasty czyż nie?

                                    Kupowanie przez cała dobę. Mała zaleta. Ale jeśli już to dam przykład
                                    doładowywania prepaidów w bankomatach. W końcu automat do sprzeaży papierowego
                                    niletu może Tobie wydrukowac migawkę? JChip nie jest konieczny. System jest
                                    ważniejszy od chipa.

                                    ...Z pewnością nie jest to inwestycja, która rozwiąże problemy łódzkiej
                                    komunikacji, natomiast wbrew (także moim) wcześniejszym obawom - na pewno jej
                                    nie zaszkodzi, a stanie się jednym z elementów, które jakość komunikacji
                                    poprawią....

                                    Tak tyle że karta miejska kosztuje. Miasto nie jest zasobne. A niestety
                                    priorytetem powinna być poprawa stanu trnasportu zbiorowego. Karta miejska
                                    niestety nie poprawi stanu torowiska, taboru, nie poprawi punktualności, nie
                                    skróci czasu przejazdu. Czyli nie zliwkiduje bolączek, przez które zamiast
                                    przybywać pasażerów - ich liczba stystematycznie maleje na rzecz samochodów. Wg
                                    mnie najpierw o te cechy trzeba zadbąć. Moze wtedy pojawi sie szansa na większe
                                    przychody z racji zwiększenia przewożonej liczby pasażerów. Wtedy porpawa
                                    jakości usług sama zarobi na kartę miejską.

                                    Przypomnę zarzuty stawiane ekipie która kupiła Cityrunenry. Mówiono że najpierw
                                    trzeba było wyremontować tory a potem kupić tabor. Z kartą miejską jest
                                    dokładnie tak samo jak z zakupem Cityrunnerów na szybki tramwaj w Łodzi.
                                    • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 18:27
                                      > I tu jest problem. O ile poczatek jazdy - OK masz obowiązek zbiżyc kartę. A
                                      rpz
                                      > y
                                      > wysiadaniu?

                                      I przy wysiadaniu zbliżasz kartę po raz drugi. Oczywiście nie przy każdym
                                      wysiadaniu (Studi do ch*lery, czytaj posty poprzedników i myśl!), tylko przy
                                      wysiadaniu z ostatniego z tramwajów/autobusów. Zasada naliczania opłat nie
                                      zmienia się ani o jotę. Zyskujesz natomiast tym, że nie musisz się przed
                                      wsiadaniem do tramwaju zastanawiać jaki kupić i skasować bilet i nie musisz
                                      się czaić przy zegarku, bo maszyna robi to za Ciebie.

                                      > A inny problem nie zrobisz tego przy wysiadaniu.

                                      A teraz możesz zapomnieć skasować bilet, albo zapomnieć sprawdzić czy nie
                                      upłynął już czas ważności Twojego biletu. - jeden pies.

                                      ...Zyskujesz też tyle, że automatycznie dowiadujesz się ile wydajesz na
                                      > bilety/miesiąc, a więc masz pewność czy bardziej opłaca Ci sie kupować bilety
                                      > czy migawkę...
                                      >
                                      > Dowiesz się tego z wyświetlacza dostosowanego dlowswietlania aktualnego czasu?

                                      Nie, Studeńku kochany. Zwyczajnie dowiesz sie na podstawie tego jak często
                                      musisz doładowywać kartę i jaką kwotę na to przeznaczasz... Proste, nieprawdaż?

                                      > ROTFL Gratuluję wyobraźni.

                                      Lepiej sobie pogratuyluj, bo masz nazbyt wybujałą.

                                      > J.w. Sprawdzi się ale tylko w przypadku opłat jednorazowych

                                      J.W. Nieprawda.

                                      > Kupujes
                                      > z
                                      > biletu u parkingowego,

                                      Studi, a czytujesz czasami gazetę? Mało Ci jeszcze psioczenia na parkingowych?

                                      > Tak tyle że karta miejska kosztuje. Miasto nie jest zasobne. A niestety
                                      > priorytetem powinna być poprawa stanu trnasportu zbiorowego.

                                      Absolutnym, w skali miasta? Tzn., że pieniądze wydajemy tylko na transport
                                      zbiorowy i na nic więcej, tak? Bo jeśli byś czytał to, co napisane jest
                                      powyżej, to karta miejska jest zwyczajnie finansowana z innej puli niż
                                      transport zbiorowy. I tyle.
                                      • studi001 Re: Policzyć? 23.03.06, 18:43
                                        ...I przy wysiadaniu zbliżasz kartę po raz drugi. Oczywiście nie przy każdym
                                        wysiadaniu (Studi do ch*lery, czytaj posty poprzedników i myśl!), tylko przy
                                        wysiadaniu z ostatniego z tramwajów/autobusów. Zasada naliczania opłat nie
                                        zmienia się ani o jotę. Zyskujesz natomiast tym, że nie musisz się przed
                                        wsiadaniem do tramwaju zastanawiać jaki kupić i skasować bilet i nie musisz
                                        się czaić przy zegarku, bo maszyna robi to za Ciebie.
                                        ...

                                        Chcesz wysiaśc a tu jakioś paniusia papple sie przy kasowniku. Utrudnienie
                                        niestety. Dlatego będa dążyc do likwidacji biletów czasowych.

                                        W praktyce ludzie będa odhaczać się przed wysiadaniem. W koncu miasto zauważy ze
                                        omija ich dochód spowodowany długim ( w soboty i niedziele) oczekiwaniem na
                                        przesiadkę - często to jest kilkanaście minut przesiadają się z jednego tramwaju
                                        na inny.

                                        Jednorazowy bilet jako karta miejska niestety tylko w formie opłaty jednorazowej
                                        się srawdzi.

                                        ....
                                        > A inny problem nie zrobisz tego przy wysiadaniu.

                                        A teraz możesz zapomnieć skasować bilet, albo zapomnieć sprawdzić czy nie
                                        upłynął już czas ważności Twojego biletu. - jeden pies.
                                        ....

                                        To nie to samo. Wychodzi tlyok przy kontroli. A tak nie odhaczysz się a licznik
                                        bijenp. za to że sobie w domu śpisz. Przykładzik:
                                        jedzisz rano dopracy - przesaidasz sie powinienś kasowac bilet półgodzinny.
                                        Zapominasz. Wieczorem wsiadasz po pracy do autobusu - i co doliczane masz
                                        przejazdy za 8 godzin czyli całodbowy albo cztery dwugodiznne jak znam nasze
                                        relaia. W sumie jesteś stratny. Zamist 4,80 kasują 9,60 albo o zgrozo 19,20.

                                        ...Zyskujesz też tyle, że automatycznie dowiadujesz się ile wydajesz na
                                        > bilety/miesiąc, a więc masz pewność czy bardziej opłaca Ci sie kupować bilety
                                        > czy migawkę...
                                        >
                                        > Dowiesz się tego z wyświetlacza dostosowanego dlowswietlania aktualnego czasu?

                                        Nie, Studeńku kochany. Zwyczajnie dowiesz sie na podstawie tego jak często
                                        musisz doładowywać kartę i jaką kwotę na to przeznaczasz... Proste, nieprawdaż?
                                        ....

                                        Po fakcie zazwyczaj kiedy okaze się że brak środków na karcie.
                                        A tak napoważnie toż eubytwa Tobie z portfela kasy to nie zauważasz? Aby to
                                        zobaczyć potrzebujesz karty miejskiej?

                                        ....
                                        Absolutnym, w skali miasta? Tzn., że pieniądze wydajemy tylko na transport
                                        zbiorowy i na nic więcej, tak? Bo jeśli byś czytał to, co napisane jest
                                        powyżej, to karta miejska jest zwyczajnie finansowana z innej puli niż
                                        transport zbiorowy. I tyle.
                                        ....

                                        I co z tego z jednej puli muszą pozyskać pieniązki tj z naszych kieszeni.
                                        Czy to że wezmą Tobie z kieszeni 100 zeta ana jedną pule a 50 na drugą czymś się
                                        rożni dla Twoich finansów od tego jak wezmą 150 na jedną pulę?

                                        Przychody to jedno jak zwiekszysz wtydatki z jednwj puli budżetowej okaże sie ze
                                        braknie środków dla zasilenie w pełni drugiej. Proste?
                                        • mr.bing Re: Policzyć? 23.03.06, 20:20
                                          "...Metoda jest prosta - aktywujesz kartę rozpoczynając podróż,
                                          dezaktywujesz - wysiadając z ostatniego pojazdu, którym podróżujesz.
                                          Odpowiednia opłata nalicza Ci się automatycznie - bilet za 10, 30, 60, 120
                                          minut lub 24 ewentualnie 72 godziny....."

                                          Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem.
                                          Mianowicie, dziś jak wsiadasz do autobusu i kasujesz bilet na pół godziny to
                                          nawet jak autobus stoi w korku i jedzie 40 minut a nie 28 to ten bilet i tak
                                          jest ważny. W powyższym rozwiązaniu skasują Cię za 60 lub 30+10 minut.
                                        • Gość: J.S. Re: Policzyć? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 23.03.06, 22:48
                                          > W koncu miasto zauważy ze omija ich dochód spowodowany długim ( w soboty i
                                          niedziele) oczekiwaniem na przesiadkę

                                          Nie - taka sytuacja mialaby miejsca przy naliczaniu minutowym czy nawet
                                          sekundowym. Jesli naliczanie bedzie za kazde rozpoczete dajmy na to 30 minut,
                                          to wiele sie nie zmieni.
                                        • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 23:28
                                          > Chcesz wysiaśc a tu jakioś paniusia papple sie przy kasowniku. Utrudnienie
                                          > niestety.

                                          Straszne.

                                          > W praktyce ludzie będa odhaczać się przed wysiadaniem. W koncu miasto zauważy
                                          z
                                          > e
                                          > omija ich dochód spowodowany długim ( w soboty i niedziele) oczekiwaniem na
                                          > przesiadkę - często to jest kilkanaście minut przesiadają się z jednego
                                          tramwaj
                                          > u
                                          > na inny.

                                          A rozumiem, że teraz nie omija, tak? Bo teraz to nie można sobie skasować
                                          biletu na 10 minut, a potem w drugim tramwaju drugiego za 10 minut i nie płacić
                                          za czas przesiadki? Tylko, tak się śmiesznie składa, że to pasażerowi bardziej
                                          się opłaca skasować od razu bilet na 30 min...

                                          > Jednorazowy bilet jako karta miejska niestety tylko w formie opłaty
                                          jednorazowe
                                          > j
                                          > się srawdzi.

                                          Aha. A to przepraszam, cofam to co powiedziałem.

                                          > albo cztery dwugodiznne jak znam nasze
                                          > relaia.

                                          Twoje domysły nie są tu podmiotem dyskusji.

                                          > W sumie jesteś stratny.

                                          W sumie tak. Jak ktoś ma postępującą sklerozę zawsze może sobie kupować bilety
                                          papierowe.

                                          > Po fakcie zazwyczaj kiedy okaze się że brak środków na karcie.

                                          Straszne. Tylko co to ma do rzeczy?

                                          > A tak napoważnie toż eubytwa Tobie z portfela kasy to nie zauważasz?

                                          A czy Ty ze swojego portfela wydajesz pieniądze wyłącznie na bilety komunikacji
                                          miejskiej? Bo znamienita większość ludzi - nie, a nie każdy jest na tyle
                                          skrupulatny by przez cały miesiąc odnotowywać sobie każdy zakupiony bilet.

                                          Aby to
                                          > zobaczyć potrzebujesz karty miejskiej?

                                          Nie potrzebuję, bo mam migawkę. Ale jak w wakacje jeżdżę na biletach, to nie
                                          wiem ile w ciągu miesiąca na nie wydaję. I podejrzewam, że nie jestem tu jedyny.

                                          > Przychody to jedno jak zwiekszysz wtydatki z jednwj puli budżetowej okaże sie
                                          z
                                          > e
                                          > braknie środków dla zasilenie w pełni drugiej. Proste?

                                          Tak się jednakże składa, że budżet miasta to coś nieco bardziej skomplikowanego
                                          niz piaskownica. To nie jest tak, że są dwa wiaderka i łopatka i trzeba sie
                                          nimi podzielić... Także wcale nie proste.
                                          • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 24.03.06, 11:51
                                            >> Chcesz wysiaśc a tu jakioś paniusia papple sie przy kasowniku. Utrudnienie
                                            >> niestety.

                                            > Straszne.

                                            Utrudnienie. zaprasa doboejrzenie ile sporej częsci pasazerów zajmuje czasu np.
                                            kupn biletu w automacie. Czasem trwa to kilka minut!!!!.

                                            >> W praktyce ludzie będa odhaczać się przed wysiadaniem. W koncu miasto zauważy
                                            z
                                            >> e
                                            >> omija ich dochód spowodowany długim ( w soboty i niedziele) oczekiwaniem na
                                            >> przesiadkę - często to jest kilkanaście minut przesiadają się z jednego
                                            tramwaj
                                            >> u
                                            >> na inny.

                                            >>A rozumiem, że teraz nie omija, tak? Bo teraz to nie można sobie skasować
                                            >>biletu na 10 minut, a potem w drugim tramwaju drugiego za 10 minut i nie płacić
                                            >>za czas przesiadki? Tylko, tak się śmiesznie składa, że to pasażerowi bardziej
                                            >>się opłaca skasować od razu bilet na 30 min...

                                            Jeśli mkiałby odhaczać sie przy wysiadaniu to sprzeczne jest to z odliczaniem za
                                            kolejne ropzoczęte np. 30 minut itd. Po jakiej przerwie pomiedzy
                                            przeciągniećiami ma być traktowan to jako użycie nowego biletu czy kontynuowanie
                                            starego?

                                            Ktoś jeszcze wsp omniał o sytucaji opóżnienia. Obecnie ważnośc biletu się
                                            przedłuża eletroniczniego nie.... Odliczy Tobie bez Twojej zgody.



                                            >> Jednorazowy bilet jako karta miejska niestety tylko w formie opłaty
                                            jednorazowe
                                            >> j
                                            >> się srawdzi.

                                            >Aha. A to przepraszam, cofam to co powiedziałem.

                                            Bo to najprostsza forma i genruje najmniej pomyłek.

                                            >> albo cztery dwugodiznne jak znam nasze
                                            >> relaia.

                                            >Twoje domysły nie są tu podmiotem dyskusji.

                                            Jak równiez Twoje..... Też piszesz o czymś czego nie ma. Więc są to tylko domysły.

                                            >> W sumie jesteś stratny.

                                            >W sumie tak. Jak ktoś ma postępującą sklerozę zawsze może sobie kupować bilety
                                            papierowe.

                                            A co ma do tego skleroza?

                                            >> Po fakcie zazwyczaj kiedy okaze się że brak środków na karcie.

                                            >Straszne. Tylko co to ma do rzeczy?

                                            Do Twojego stwierdzenie że mając tylko kartę w pęłni znasz wydatki.

                                            >> A tak napoważnie toż eubytwa Tobie z portfela kasy to nie zauważasz?

                                            >A czy Ty ze swojego portfela wydajesz pieniądze wyłącznie na bilety komunikacji
                                            >miejskiej? Bo znamienita większość ludzi - nie, a nie każdy jest na tyle
                                            >skrupulatny by przez cały miesiąc odnotowywać sobie każdy zakupiony bilet.

                                            Jaka skrupulatność. Czy tak trudno oszacowac ile razy korzystasz, korzystałeś
                                            dzienne z przejazdu? Regolany przejad - znasz ile trwa. Wieć chyba no problem
                                            nawet pamięci przemnożyc dwie liczby.Ponadto są kalkulatory. Chyba że taka
                                            podstawowa umiejętnośc jest Tobie obca - to współczuję.

                                            Prosty rachunek od razu pozwala np. stwierdzić czy kupujemy np. migawkę na
                                            wszystkie linie czy może na jedną i czasem posługujemy się biletami jednorazowymi.

                                            Karta nie pomoże ani ułątwi w liczeniu wydatków. Nie kupujesz nie wisz do piero
                                            po fakcie dociera do Ciebie wydatek. Niestety - tak jak karty kredytowe ułatwia
                                            wpędzenie więkzosci w spieralę nadmiernych wydatków. Przeciągając plastikiem
                                            większósć nie ma poczucia ile tak naprawe wydaje pieniędzy.

                                            Ten argument jest całkowiecie bezpodstawny. Na siłe sklecony przez Ciebie.


                                            >>Aby to
                                            >> zobaczyć potrzebujesz karty miejskiej?

                                            >Nie potrzebuję, bo mam migawkę. Ale jak w wakacje jeżdżę na biletach, to nie
                                            >wiem ile w ciągu miesiąca na nie wydaję. I podejrzewam, że nie jestem tu >jedyny.

                                            Przepraszam matematyki jużnie uczą w szkole? Wilkei i trudne skomplikowane
                                            róznianie które trzeba rozwiązaywac kprzez kilkanaście godzin aby wyliczyć sobie
                                            ile wydałeś. Nie kompromituj się.

                                            >> Przychody to jedno jak zwiekszysz wtydatki z jednwj puli budżetowej okaże sie
                                            z
                                            >> e
                                            >> braknie środków dla zasilenie w pełni drugiej. Proste?

                                            >Tak się jednakże składa, że budżet miasta to coś nieco bardziej skomplikowanego
                                            >niz piaskownica. To nie jest tak, że są dwa wiaderka i łopatka i trzeba sie
                                            >nimi podzielić... Także wcale nie proste.

                                            boze mój jki mądry wywó. Niezależnei ile jest tych wiaderek i le łopate jeśłi
                                            mnije nasypiesz albo z jedego będziesz musąl wiecej wybvrać to w innych
                                            zabraknie. Ogólny bilans jest silniejszy do Tych Twocich szczególików. suma
                                            wydatków musi sie równać suimie wpływów plus zaciagany dług niezalęznie od tego
                                            jak dzielisz wydatki. No chyba ze to nie jest prawdą.
                                            • Gość: J.S. Re: Policzyć? IP: 195.69.82.* 24.03.06, 12:27
                                              Ucza matematyki Studi, ucza. Sens ci jednak umyka - to nie chodzi o czy umiesz
                                              mnozyc, tylko czy jestes w stanie spamietac ile biletow skasowales w danym
                                              miesiacu. Ja nie pamietam czy wczoraj kasowalem trzy, czy dwa, a jesli chodzi o
                                              tydzien temu to nawet nie umialbym oszacowac. Wierz mi, ludzie nie robia takich
                                              rzeczy, jak podsumowywanie na koniec miesiaca ile jakich biletow skasowali
                                              • Gość: Ja Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 12:52
                                                > Ja nie pamietam czy wczoraj kasowalem trzy, czy dwa, a jesli chodzi o
                                                > tydzien temu to nawet nie umialbym oszacowac.

                                                Bo jesteś niedouczony i nie umiesz korzystać z kalkulatora, a do tego na siłę
                                                tworzysz argumenty, o zgrozo, niezgodne z argumentami Studiego:-P
                                            • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 24.03.06, 14:27
                                              > Utrudnienie. zaprasa doboejrzenie ile sporej częsci pasazerów zajmuje czasu
                                              np.
                                              > kupn biletu w automacie. Czasem trwa to kilka minut!!!!.
                                              Człowieku!! Mowa o przeciągnięciu/zbliżeniu karty przy wysiadaniu, nie o kupnie
                                              biletu!!

                                              Zaznaczam, że nie znam szczegółów technicznych. Wydaje mi się jednak, że karta
                                              mogłaby być "odbijana" przy każdorazowym przejściu przez drzwi pojazdu, nawet
                                              jak masz ją w kieszeni. W przypadku warszawskiej karty kasownik wykrywał ją bez
                                              problemu kiedy miałem ją w portfelu, a portfel w kieszeni zimowej
                                              kurtki. "Wyłapywał" z odległości jakichś 10-20cm. Powtarzam, że nie znam
                                              szczegółów technicznych.
                                              Złóżmy jednak przez chwilę, że pasażer "odbija" kartę przy wejściu i wyjściu z
                                              autobusu.
                                              Ponieważ istnieją tablice wyświetlające w pojeździe nazwę aktualnego przystanku
                                              śmiem twierdzić, że przy każdym "odbiciu" karty można zidentyfikować
                                              lokalizację wejścia/wyjścia z pojazdu.
                                              Dalej. Ponieważ MPK podaje czasy przejazdów pomiedzy przystankami na rozkładach
                                              twierdzę, że są one znane.
                                              Dochodzimy więc do rozwiązania, które pozwoli przeliczyć czas podróży wg
                                              rozkładu co do minuty. Przy takich założeniach nie ma więc problemu z
                                              naliczaniem minutowym czasu podróży, gdzie nie wchodzą czasy oczekiwań przy
                                              przesiadkach, opóźnień itp. Możemy rozliczać się "co do grosza" i uczciwie dla
                                              obu stron.
                                              I w tym tkwi przewaga karty miejskiej (między innymi) - płacisz za to co
                                              wygadasz... sorry - wyjeździsz :)
                                • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 21:59
                                  >Do czego dostosowanych. Co tobie zegarek pokaże przy zbliżeniu karty? Nie
                                  >dowiesz się o stanie karty.

                                  A dlaczego w Łodzi mam się nie dowiedzieć o stanie karty, skoro w Warszawie
                                  mogę się dowiedzieć do kiedy mam ważny bilet okresowy?
                                  • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 24.03.06, 11:56
                                    Bo tam masz nieco inny wyświetlacz.
                                    Trudno w czytelny i jednoznaczny spośób przedstawić informację na czterech
                                    cyferkach i dwukropku. Więc aby była ta funkcjonalność na dodatek wygodna i
                                    czytelna zamiast samego czterocyfrowego wysietlacza powinien być alfanumeryczny
                                    - wystarczxa 2 * 16 znaków. Niektróree kasównik sa w takie wyśweitlacze
                                    wyposażone. W innych trzeba neistety wymienić elektronikę - a nawet jeśli jest
                                    dostosowana do takich wyświetlaczy to wymienić oprogramowanie kasownika. Proste?
                                    to jest dodatkowy koszt tego nie zrobi przeciętny pracownik obłśugi technicznej
                                    w zajezdni.
                                    • Gość: Aleksej Re: Policzyć? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:21
                                      Wszystkie pomaranczowe kasowniki R&G sa dostosowane. A ich jest juz calkiem
                                      sporo, i bedzie znacznie wiecej wraz z zakupem nowych autobusow (chociazby).
                                      Tylko ze system kredytow i check in i check out zacznie dzialac pelna para za
                                      pare lat.

                                      Pozdrawiam,
                                      Aleksej
                                    • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 24.03.06, 14:34
                                      jasne że proste, dlatego też twierdzę od początku tego wątku, że "trzeba
                                      wymienić", przynajmniej te które trzeba.
                                      A co do obsługi technicznej - oprogramowanie do tych kasowników piszą ludzie,
                                      ludzie też je instalują, nie demonizujmy problemu, są takie stwory jak
                                      szkolenia np...
                                      • Gość: STUDI Re: Policzyć? IP: *.prokom.pl 24.03.06, 16:19
                                        To jest koszt.
                                        W praktyce odbedzie sie to przez zamowienie uslug w zewnetrznej firmie.
                                        Wykonywanie tych czynnosci rpzez pracownikow ma te wade ze kosztuje w sumie
                                        dwuktornie stawke godzinowa. Raz ze zajmuje to iles roboczogodzin, dwa ze tych
                                        roboczgodzini nie przepracuje dla podstawoych potrzeb firmy.
                                        • Gość: wp Re: Policzyć? IP: *.retsat1.com.pl 24.03.06, 23:27
                                          > To jest koszt.
                                          Nikt nie mówił, że da się wprowadzić kartę miejską za darmo. Wręcz przeciwnie.
                                          (W zasadzie ta odpowiedź pasuje mi do większości Twoich wątpliwości)
                          • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:15
                            Dlatego kata miejska bedzie wprowadzana przez dlugi okres czasu, aby nie
                            kumulowac kosztow. I nie boj sie na inne remonty nie zabraknie, bo to zupelnie
                            inna pula.

                            I oczywiscie dla swojej wygody zapominasz o oszczednosciach. Po pierwsze nie
                            trzeba bedzie drukowac migawek, tylko raz na dlugi okres. Po drugie likwidacja
                            punktow sprzedazy biletow (oczywiscie za pare lat, jak bedzie wystarczajaco
                            duzo automatow). Koszt takiego automatu bardzo szybko sie zwroci. Wiec przestan
                            siac panike, jesli Ci sie nie podoba, to trudno. Pomysl ciekawy, wazne aby z
                            glowa go wprowadzic i mysle ze moze byc duzym udogodnieniem dla pasazerow
                            (jesli automat bede mial w aleksandrowie nie bede musial jezdzic do Lodzi aby
                            sobie kupic migawke).

                            Pozdrawiam,
                            Aleksej
                            • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:30
                              Tyle że wydrukowana migawka kosztuje o wiele taniej niż karta.
                              A jeśli nie opłacało się sprzedawać w Aleksandrowie migaweek to nie sądzę żeby
                              opłaciło sie tam postawić automat.

                              Puknt sprzedaży migawek może sie zajmowąc rózniwż inną działąnością. Więc nawet
                              koszty w postaci zatrudnienia, czynszu w vałoścnie nie dajaą sie do kosztów
                              dystrybucji migawki.

                              Automat jużniestety tak. Trzeba go gdzieś postrawić, zabezpieczyć i zasilić.
                              • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:33
                                > Puknt sprzedaży migawek może sie zajmowąc rózniwż inną działąnością.

                                Ale sie nie zajmuja!

                                > Automat jużniestety tak. Trzeba go gdzieś postrawić, zabezpieczyć i zasilić.

                                Tak, szczegolnie ze beda dzialaly rowniez jako parkomaty. Po co stawiac
                                automaty z kawa? czy cola czy czym innym, przeciez sa kioski!

                                Aleksej
                                • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:23
                                  A kiosk może sprzedać bilet okresowy czyż nie?
                                  • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:17
                                    hmmmm... może jestem nie na czasie, ale czy obecnie można kupić bilet okresowy
                                    w kiosku???
                                    Nie ma problemu, jeśli w kiosku postawisz terminal do sprzedarzy biletów. Ale
                                    są też zalety automatów, nawet jeśli miałyby służyć tylko doładowaniu migawki.
                                    Nie potrzeba płacić za zatrudnienie "specjalisty do spraw sprzedarzy migawek".
                                    Zasilić trzeba, tak jak i w kiosku musi być widno, a podejrzewam że mniej kW
                                    jest potrzebne niz w kiosku. Lokalizacja - nie sądzę żeby taki automat był
                                    większy niż bankomat. W Bordeaux takie automaty są na każdym przystanku i
                                    ludzie czekający na tramwaj jakoś się mieszczą :).
                                    Dodajmy do tego funkcję parkomatów, czy czego tam jeszcze chcesz i nie jest to
                                    głupi pomysł.
                                    • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 24.03.06, 11:59
                                      Koszty wąłsne. Super. Pamietaj że z Twojej kieszeni zapłąca zasiłek dla
                                      bezrobotnej zwolnione sprzedawczyni. Każdy kij ma dwa konce.
                                      • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:26
                                        Aha, to zatrudniajmy mase sprzedawczyn, kioskarek itd. ciekawe jak dlugo MPK
                                        pociagnie. Moze nie wiesz o tym, ale najwiekszym problemem MPK przed 2002
                                        rokiem byl gigantyczny przerost zatrudnienia (podobne problemy odczuwa obecnie
                                        poznanskie MPK). To ze jest bezrobocie (czesto tylko oficjalne) to nie powod do
                                        rozrzutnosci.

                                        Aleksej
                                        • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 24.03.06, 16:20
                                          Sprzedaz biletow czy migawek nie musi byc w gestii MPK czyz nie?
                                          Na zasilki dla bezrobotnych i tak sie zrzucisz przez coraz wyzsze podatki
                                          bezposrednie i posrednie.
                                          • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 17:24
                                            Dobra, ale zadaniem miasta jest zapewnienie odpowiednich warunkow do
                                            powstawania nowych miejsc pracy, a nie zatrudnianie ludzi gdzie sie da tylko
                                            aby statystyki obnizyc. Tak bylo za komuny i jak sie skonczylo wszyscy wiemy.

                                            Pozdrawiam,
                                            Aleksej
                                      • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 24.03.06, 14:37
                                        Kurde, wymiękam... STUDI!!! to jak ma być w końcu??!! bilety mają być TAŃSZE
                                        czy DROŻSZE??!!
                      • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:16
                        No tak, za to babki w punktach sprzedazy MPK to niewolnicy, pracuja za darmo,
                        nie ogrzewa sie kioskow i nic nie musza jesc. A przerwy maja nie na posilek
                        tylko na biczowanie.

                        Aleksej
                        • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:34
                          Ależ to jest proste do obcięcia kosztów. Nie muszą być to tylko punkty sprzedaży
                          migawek. Proste?
                          • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:23
                            A zastanawiales sie dlaczego sa to TYLKO punkty do sprzedazy migawek?

                            Pozdrawiam,
                            Aleksej
            • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 22.03.06, 14:42
              Podrożeją i to znacznie. Koszty wprowadzenie tej karty są bardzo wysokie
              jiniestety nie przyniosa zwieśzenie dochodów.
              Na dodatek będzie wiecej zdezelowanego taboru, bo braknie kasy na remonty jak i
              bieżące utrztymanie.

              Doskonały pomysł na powolną śmierć transportu zbiorowego w Łodzi.

          • Gość: J.G Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.toya.net.pl 17.03.06, 16:17
            Gość portalu: wp napisał(a):

            > Wyluzuj :)
            > W Warszawie karta miejska kosztuje coś koło 4 złotych, znaczy ten plastik
            tyle
            > kosztuje. Oczywiście za bilet ładowany na kartę płacisz ... jak za bilet.
            > Jeśli faktycznie karta będzie służyła różnorakim celom, to ja jestem "za" i
            > sądzę, że jednorazowy wydatek 4 zł nie jest jakimś wielkim bólem finansowym.

            Pierwsze słysze ze warszawska karta miejska kosztuje 4 zł Jak kupowałem
            miesięczny w ZTM to jakos płaciłem za sam bilet. Na początku kara kosztowała 5
            zł ale podnusł sie szum i zaczeli zwaracac ta opłate . Napewno nie kosztuje ona
            4 zł jest wydawana za darmo z przy pierwszym doładowaniu
            • berger.m Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 17.03.06, 17:39
              Może, by zapobiec niepotrzebnemu braniu więcej niż jednej karty, należy
              wprowadzić w Łodzi taki system, że najpierw za kartę płaci się np. 5 zł, kwota
              ta jest odejmowana od wartości pierwszego ładowanego biletu, a gdy zgubi się
              kartę, to za następną należy już zapłacić.

              Pzdr!
              • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 18.03.06, 00:01
                można i tak... pytanie jakie funkcja ta karta ma spełniać docelowo, jeśli ma
                być swego rodzaju e-dokumentem tożsamości (legitymacja studencka, karta
                biblioteczna) to faktycznie kosz karty byłby wyższy i niech będą opłaty za
                każdą kolejna kartę... ale jeśli to była by tylko migawka + e-portmonetka to
                niech sobie ludzie kupują dao woli, za powiedzmy 4 zł
              • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 22.03.06, 14:39
                A niby dlaczego?
                Za możłiwóśc zapłąty za usługe mam dodaktowo zapłacić?
                Jawne złodziejstwo.
                • berger.m Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 22.03.06, 19:21
                  Nie, napisałem, że kiedy ją zgubisz, musiałbyś zapłacić za nową. Inaczej,
                  potrafię sobie wyobrazić "kolekcjonerów" takich kart...

                  Pzdr!
                  • studi001 Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 12:37
                    Czyli miałbym zapłacić spora kwotę za możliwość korzystania z KM?
                    Ceny biletów są bardzo wysokie a okresowych w zasadzie najwyższe w Polsce. I
                    jeśli za możliwośc zapłaty z aprzejazd miałbym jeszcze dodtakowo płacić? Granda.
                    • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 15:48
                      > Czyli miałbym zapłacić spora kwotę za możliwość korzystania z KM?

                      No popatrz. A jak wyrabiasz sobie migawkę, to musisz zapłącić za to, żeby Ci
                      zrobili zdjęcie. Dla przeciętnego przeciętniaka to przecież ogromny koszt! A
                      jak zgubisz migawkę? To musisz sobie kupić nową! Straszne!
                  • studi001 Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 12:43
                    Nie bój siemieszkańcy Łodzi są zbyt biedni aby wywalić pieniądze na beżużyteczne
                    gadżety. A kolekcjonerów jest na tyle mało że to będzie mała skala problemu.

                    Dodatkowe kilka złotych to dla większości rodzin w tym mieście spore obciązenie
                    budżetu domowego.
                    • Gość: J.S. Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 23.03.06, 16:26
                      > Dodatkowe kilka złotych to dla większości rodzin w tym mieście spore
                      obciązenie
                      > budżetu domowego.

                      studi, nie przesadzaj. SPORE OBCIAZENIE? Ja rozumiem 50zl, 100zl, ale 5zl?
                      Jednorazowo?
                    • berger.m Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 17:14
                      STUDI! Napisałem wyraźnie, że dopiero kiedy ją zgubisz, będziesz musiał za nią
                      zapłacić! Na początku płacisz, powiedzmy, 5 zł, ale są one zwracane przy
                      pierwszym ładowaniu karty! I jeszcze zaleta: jeśli będziesz miał imienną kartę,
                      to jeśli ją zgubisz, zapłacisz tylko za nową kartę, a migawka, która była na
                      niej "naładowana", przejdzie na nią, bo będzie zapisana w systemie! A teraz?
                      Zgubisz migawkę - kupujesz nową!
                      • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:30
                        > STUDI! Napisałem wyraźnie, że dopiero kiedy ją zgubisz, będziesz musiał za nią
                        > zapłacić! Na początku płacisz, powiedzmy, 5 zł, ale są one zwracane przy
                        > pierwszym ładowaniu karty! I jeszcze zaleta: jeśli będziesz miał imienną kartę,
                        > to jeśli ją zgubisz, zapłacisz tylko za nową kartę, a migawka, która była na
                        > niej "naładowana", przejdzie na nią, bo będzie zapisana w systemie! A teraz?
                        > Zgubisz migawkę - kupujesz nową!

                        To będzie możliwe w dowolnym punkcie tlyko przy systemie online. Znacznie
                        droższym i niestety mający stały wydatek za łącze. Inaczej okaze się że będzie
                        reliwoane w jednym punkcie.

                        A jeśli tak plujesz na migawkę papierową - przy odbrobinie pomysłowości
                        organizacyjnej w systemie sprzedaży biletów dostałbyś duplikat w takim
                        przypadku. Przecież obecnie przy sprzedaży wpisywany jest w celu wydrukowania
                        numer migawki czyż nie? Więc jest łatwa możliwośc rejestracji sprzedaży
                        przedłużenie wązności wydanej migawki. Wystarczy kod paskowy i czytnik. Ni emusi
                        kobita tego przeklepywać. Mzoie to było w druakrka do biletów PKP - tych ługićh
                        żóltawych. Blankiet ma kod paskowy i numer seryjny blankietu jest na wydruku
                        umieszczanym na blankiecie.

                        To nie zależy od tego czy to papier czy chip tylko od organizacji i założeń
                        systemu.
                        • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:21
                          A jednak, na chip możesz władować też kasę na parkowanie itd.
                          • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 24.03.06, 12:05
                            Owszem tylko aby to miało sens musiałyć mieć możliwośc wspólnej zapłaty jednym
                            elektronicznym bieltem a tak amożliwśc nie wymaga elektorniki tyko prostego
                            organizacyjnego rozwiązania. Równie dobrze wydruk z pakromatu mógby być tez
                            biletem całodniowym na komunikacje miejską, czyż nie?
                        • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:30
                          I wszystko bedzie podlaczone w jedna siec, podobnie jak np. bankomaty! Oraz
                          obszarowy system sterowania ruchem (owszem mozna ustawiac poszczegolne
                          skrzyzowania osobno, ale po co?).

                          Co do papierowych migawek, abys dostal duplikat w innym punkcie niz tym w
                          ktorym zakupiles orginal komputry w poszczegolnych punktach musza byc i tak
                          podlaczone do sieci. Wiec masz to samo.

                          Pozdrawiam,
                          Aleksej
                          • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 24.03.06, 16:22
                            Nie musi byc online. Moze byc wsadowe pobranie danych.
                            Dwa zgubienie muigawki itd - to mala liczba zdarzen wystarczy kilka punktow.
                            • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 24.03.06, 23:38
                              Studi, nie mów nic o "wsadowej" replikacji danych bo szlag mnie trafi. Dwa lata
                              biłem się z talim przypadkiem, gdzie jedna szanowna instytucja miała
                              udostępniać pliki z danymi drugiej szanownej instytucji. I choć wszystko
                              zostało ustawione pod format danych zaproponowany przez "dawcę" to wysokiej
                              klasy specjaliści nie potrafili _ani_razu_ wypuścić paczki danych w formacie
                              własnego pomysłu. To była tylko przygrywka, o problemach z wystawieniem i
                              pobraniem danych przez dwie zaprzyjaźnione i wielce szanowne instytucje można
                              by napisać dramat/komedię/horror/farsę*
                              * - niech każdy wybierze sobie ulubiony gatunek, albo wszystkie na raz
                              Jeśli komunikacja to tylko on-line. A to w dzisiejszych czasach nie jest już
                              takim wielkim problemem jak drzewiej bywało. ...ani kosztem :P
                              Ale to już temat na inny wątek, tak trochę off-topicowo się zrobiło.
            • Gość: wp Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.retsat1.com.pl 17.03.06, 19:51
              Może i jest teraz za darmo, jakiś czas temu jak kupowałem tam miesięczny za
              kartę kazali mi zapłacić, może i 5 zł. Jeśli masz rację - pomyliłem się, moja
              wina... chodziło o fakt, że nie kosztuje jak wydanie nowego dowodu osobistego,
              czy prawa jazdy, tylko kilka złotych. Być może i teraz jest za darmo, nie mam
              najświeższych wieści
              • studi001 Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety 23.03.06, 12:41
                Była awantura - że pobieranie opłaty za samą kartę jest niezgodne z polskim prawem.
                • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:11
                  Po pierwsze nie bylo zadnej awantury, a po drugie nie bedzie pobieranej oplaty
                  za karte tylko kaucja. A to zupelnie cos innego.

                  Pozdrawiam,
                  Aleksej
                  • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:31
                    IO co oddadzą tę kaucję? Naiwny jesteś?
                    Nadruk na karcie się zuzyje zniszczy. I co otrzymasz keidys te pienadze. A
                    powinni odddać tBowe kaucję z odsetkami czyż nie?
                    • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 16:35
                      Nie nie oddadza, zabiora sobie na cukierki, aby specjalnie tobie na zlosc
                      zrobic. A jak nie wiesz co to jest kaucja to idz do jakiegos prawnika niech ci
                      wytlumaczy, mnie sie nie chce.

                      Aleksej
                      • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 16:59
                        Np. w przypadku Polsatu Cyfrowego też jest kaucja. Tyle że po rozwiązaniu umowy
                        i zwrocie sprzętu nikomu jeszcze jej nie oddali. Stosują proste metody typuże
                        włąnie wczesnie wtyłśai do Ciebie zawiadomienie a ty to olałeś wieć kaucja
                        automatycznei przepada w myśl regulaminu. Poandto zawsze sobie zastrzegają ocenę
                        zuzycia sprżetu i potrącenie straty za zuzżycie właśnie z kaucji.

                        I myślisz że jakis sąd zmusił Solorza do ododania zabranych kaucji?

                        Ni eprzejmuj sie kauncje można tak obarować zę jest faktycznie dochodem. Któego
                        Ty jako klient nie otrzymasz.
                        • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 17:03
                          Kurcze, Studi, Ty lepiej z domu nie wychodź, bo Ciebie, to pobić mogą...
                          • Gość: STUDI Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:04
                            Przestań pier***ć głupoty. Brakło argumentu?
                            • Gość: Ja Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.03.06, 17:10
                              Gość portalu: STUDI napisał(a):

                              > Przestań pier***ć głupoty

                              Spoko. To był żart. A tak na serio, to przecież w PSB babka, która sprzedaje
                              migawki może Ci z baśki wyjeb*ć, porazić paralizatorem, zwinąć Ci całą Twoją
                              kasę, a jak wyjedzie do Argentyny, to nikt tej kasy nie odzyska!

                              Na Twoje genialne w swej prostocie myśli z reguły brakuje mi nie tyle
                              argumentów, co słów...
                        • Gość: Aleksej Re: Elektroniczna karta zastąpi bilety IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:35
                          > Np. w przypadku Polsatu Cyfrowego też jest kaucja.

                          A co mnie k***wa PC obchodzi? To sa troszke inne sprawy, nie mowiac juz o tym
                          ze ceny migawek i zasady ich uzytkowania ustala rada miejska, czyli
                          demokratycznie wybrani przedstawiciele miszkancow.

                          > I myślisz że jakis sąd zmusił Solorza do ododania zabranych kaucji?

                          Akrat na kilku forach byly informacje przynajmniej o dwoch sprawach przegranych
                          przez CP oraz o duzej kaze nalozonej na CP przez UOKiK. A ze wiekszosc osob nie
                          chce dochodzic swoich praw, to nie moja sprawa.

                          > Ni eprzejmuj sie kauncje można tak obarować zę jest faktycznie dochodem.
                          Któego
                          > Ty jako klient nie otrzymasz.

                          Tylko na wszelkie zmiany w taryfie, oraz kaucje itd. MUSI zatwierdzic rada
                          miejska, jak bedzie glosowanie na ten temat to mozesz sie udac na posiedzenie
                          rady (wstep wolny) i posluchac co maja do powiedzenia, ba mozesz nawet wyslac
                          pismo do radnych, i nawet odpowiadaja. ZDiT TO NIE JEST PRYWATNA FIRMA!!!

                          Pozdrawiam,
                          Aleksej
    • Gość: STUDI Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 22.03.06, 14:45
      W końcu któś złąmie zabezpieczenia. Będzie można do woli jeżdzić na gapę.
      Sceptykom radzę poczytać o kłopotach pana Kudelskiego.
      Trzeba będzie produkować unloopery. Będą schodzić jak ciepłe bułeczki.
      • Gość: beholder Re: Są pozytywy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 17:30
        STUDI - podobno na swiecie sa tez optymisci :)
        • studi001 Re: Są pozytywy..... 23.03.06, 12:39
          Ależ to przeciz optymistyczna wiadomośc dla tych co nie cha płacić ogromnych
          kwot za bilety..... Tylko miasto będzie niezadowolone.

          • Gość: beholder Re: Są pozytywy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:47
            Zrezygnujmy z kart chipowych do telefonow - bo mozna je zlamac
            Zrezygnujmy z komorek - pod sms mozna sie podszyc
            Zrezygnujmy z pieniedzy - przeciez mozna je falszowac.

            Karta, ktora robilaby z taki ogolnolodzki srodek platniczy, pod warunkiem ze
            bylaby tez powiazana np z muzeami - fajny pomysl - masz jedna karte i
            doladowywujesz co miesiac. Tak czy owak dotrzemy do etapu, ze bedzie to takze
            dowod tozsamosci, itd.
            POczytaj opowiadanie "Dzień Liftera (niestety nie pamiętam nazwiska autora).
            • Gość: STUDI Re: Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 23.03.06, 15:45
              cytat....
              Karta, ktora robilaby z taki ogolnolodzki srodek platniczy, pod warunkiem ze
              bylaby tez powiazana np z muzeami - fajny pomysl - masz jedna karte i
              doladowywujesz co miesiac. Tak czy owak dotrzemy do etapu, ze bedzie to takze
              dowod tozsamosci, itd.
              POczytaj opowiadanie "Dzień Liftera (niestety nie pamiętam nazwiska autora).
              ...cytat

              Podstawowymi usługami miasta są np, transport zbiorowy i płatne parkingi.
              Korzystasz z tego na co dzień. Z muzeów - może 2% mieszkańców raz na kwartał. To
              samo dotyczy teatrów. Kina - może ciut lepiej ale DVD DiVX'y, internet z
              sieciami peer-to-peer plus wysokie ceny biletów do kina totalnie zredukowały
              liczbę kin - stwarzajac z nich mało znaczący margines.

              Dodatkowe udogdnienia ktore moze dać karta to coś z czego skorzysta przeciętny
              klietn raz na miesiąc. A jaki tego koszt? Spory - wprowadzenie systemu, wymiany
              infrastruktury - kasowniki itd. Liczyliśmy juz kiedys na formu - kwota - której
              zabraknie na zrealziowanie zplanowanych pilnych w tym roku remontów
              infrastruktury. Kto zapłaci za karte - każdy korzystający z usług
              transportowych. Chcesz sporej podwyzki opład za przejazd - bo przeciz
              potrzebujesz tego bezuzytecznego bajeru, Za wprowadzenie systemu mozna
              wyremontować wiele taboru. Moża przeprowadzić kilka reontow zdezelowanych
              torowisk, ulic. Relanie bedzie to razem 50 milionow PLN. Porównamy 3 miliony to
              remont 1 kilometra torowiska w jezdni. 2 miliony to remont 1 km torowiska
              wydzilonego. 16 kilometrwo torowisk w jezdnmi - to cala kilinskiego, pomorska,
              zielona ..... Tyle sie mowi o linii tramwajowej na Olechow. 50 milionow - to
              zbudowanie jej - wyremontowanie calej trasy WZ i zakup dodatkowego taboru. Te 50
              milionow trzeba bedzie skad wziac. Powiedzmy ze 25 da Unia Europejska. Pozostale
              25 milionow bedzie z nas zdarte - z naszych skromnych dochodow. Zapominasz o tym.

              Jeździsz smaochodem to zapewne wiesz ze nie ma synchronizowanej sygnalizacji.
              Nie nawet sterowania potokiem pojazdow. Chyba lepiej na to wydać te pieniadze
              niż na bezuzyteczny plastik. Czy on spowoduje że nie besziesz stal w korku, że
              nie bedziesz szukal bezskutecznie parkingu, że znikna dziury w jezdniach
              niestety nie przyczyni się do większych zaniedbań na tmy polu z racji wiekszego
              zadlużenia miasta.

              Wkrótce otworzą pieprzona Manufakture - miasto straci drożność. Czy robimy cos w
              tym kierunku - nie z braku srodkow. A mozliwe srodki zamiast przeznacztyc na
              pilne rozwiazania problemu zbliżającej sie totalnej niewydolnosci systemu
              trnasportowego w polnocynm srodmiesciu brak.

              Tyle się narzeka na to że Lublinek nie będzie miał przełużonego pasa startowego.
              To może oznacząc zę wkrótce przestaną tu lądować samoloty (przeniosą się na
              lepsze lotniska). Kwota którą zmarnujemy na kartę miejską mogłaby sfinansować tę
              potrzebną modernizację pasa startowego. Czyz nie?

              Co zyskamy - teoretyczną możliwość wygodnej zapłaty tam gdzie nie jest w ogóle
              onieczne a forma tradycyjna nie jest uciażłiwa ani nie jest utrudnieniem - nie
              robisz tego kilka razy dziennie. Ba możłiwśc wygodnej zapłąty za coś z czego
              bardzo sporadycznie korzystasz.

              Środek płątnijczy z karty miejskiej... ROTF..... Jakiśrodek płatniczy? Wyfdany
              przez miasto mające długi? Kto odważy sie przyjąc zapłąte nie wgotówce ale
              zobowiązaniu ktore może nie być uregulowane w terminie bo nagle radni skreśla te
              zobowiązania z budżetu? Kto o zdrowych zmysłach zrezygnuje z dochodu na rzecz
              niby zobowiązania załąty od permanentengo dłuznika? Ile będziez czekał na
              należne peiniadze - rok, pięc lat.... Gotówka to gotówka - najcenniejsza forma
              pieniądza - popatrz na hipermarkety - nie zarabiaja na handlu - lecz na
              obracaniu gotówką - gotówka a nie wirtualnym pieniądzem kórego nie ma.


              Karte mozna wprowadzać jesli nie ma innych pilnych potrzeb komunikacyjnych. A
              niestety są. Nie ma dnia abym nie nateafil na niezrealizowany kurs. A nie jeżdżę
              dużo - tylko do pracy i z powrotem. Czym jeżdże - przerdzewialymi zlomami
              nazywanymi tramwajami, w srodku hałas o poziomie 120dB, nieogrzewanymi zimą a
              latem grzejącymi niemiłosiernie wyziwami od aparatury elektrycznej. Po czym
              jeździmy - po czyms co zagraza bezpieczenstwu przewozonych pasazerów. Bloeim
              gdzi emiszka trzęsie przejżdząjacy 100 metęów dalej tramwaj. Autobusy - wcale
              nie lepiej - kilka pod rzad niezrealizowanych kursow jest codziennością. A stan
              naszych ulic?

              A ty chcesz aby zamiast to poprawić zmarnować ogromne środki na coś bezużytecznego.

              To sobie wprowadzajmy jak bedzie stan infrastruktury co najmniej dobry plus. na
              razie daleko mu do dostatecznego.

              Po co Tobie ta karta? By się nią chwalić? Chesz troche smartcard'ow? Popytam
              załatwię - maja ludzie spore zbiory róznych egzotycznych kart. Można poszpanować
              z równym skutkiem jak kartą miejską. Chcesz bajeru (bo to tylko jest bajer) a w
              zamian chcesz pogorszenia jakosci uslug. albo znaczego podrozenia ich cen.

              Czy codziennie odwdzasz muezum i kino? Ile razy w miesiacu tam siepojawiasz?

              Czy może zostales otumianion przez tytch co liczą na spore profity z załatwienia
              łatwego zysku dla firmy oferującej te rozwiązania.

              Miasto zamiast starać sie o sódki na narpawde pilne potrzeby to chce znaleź na
              coś co nie jest potrzebny obecnie rozwiązaniem. Czego by w tym mieście ni
              dotknac to ś aame znaczne zanidbania. Wkażdej dziedzinie. Zamiast poprawy tego
              chcesz aby miasto manrowało pieniądze na "świecidełka". I to jeszcze kosztem
              naszych skromnych dochodów.
              • berger.m Re: Są pozytywy..... 23.03.06, 17:01
                "Z muzeów - może 2% mieszkańców raz na kwartał."

                No chyba niekoniecznie... A jeżeli tak jest, to się zmieni.

                Pzdr
              • berger.m Re: Są pozytywy..... 23.03.06, 17:11
                I jeszcze się przyczepię:

                "Wkrótce otworzą pieprzona Manufakture - miasto straci drożność. Czy robimy cos
                w tym kierunku - nie z braku srodkow."
                Nie bluźnij. A wcale nie z braku środków miasto nie inwestuje w okolice
                Manufaktury, tylko po to, by utrudnić jej życie.

                "Relanie bedzie to razem 50 milionow PLN."
                50 mln? Skąd taką kwotę wymyśliłeś?

                "Tyle się narzeka na to że Lublinek nie będzie miał przełużonego pasa
                startowego. To może oznacząc zę wkrótce przestaną tu lądować samoloty (przeniosą
                się na lepsze lotniska). Kwota którą zmarnujemy na kartę miejską mogłaby
                sfinansować tę potrzebną modernizację pasa startowego. Czyz nie?"

                Poczytaj forum Lotnisko. Przede wszystkim, z powodu długości pasa, Ryanair i
                Centralwings nie przestaną do Łodzi latać. Ale dłuższy pas jest potrzebny, bo
                jest niezbędny dla samolotów na dłuższych dystansach. Ale pas będzie przedłużony
                w tym roku, pieniądze na to będą.

                To tyle. W sprawie samej karty stanowiska nie zajmę, choć sądzę, że jeżeli jej
                wprowadzenie będzie dobrze zaplanowane, to może być ona sukcesem i mieć
                pozytywne skutki dla miasta i mieszkańców.

                Pozdrawiam!
                • Gość: STUDI Re: Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:20
                  (Przede wszystkim, z powodu długości pasa, Ryanair i
                  Centralwings nie przestaną do Łodzi latać)

                  Spoko wystarczy że pojawi się inne lotnisko z dłuższym pasem. Jeśłi będzie
                  rówmie blisko Wawy to jak myślisz gdzie będzie lądowąc wiecej samolotów.

                  Konkurencja dla Lublinka moze w każdej chwili się pojawić. Ot tyle.


                  • berger.m Re: Są pozytywy..... 23.03.06, 17:31
                    Lublinek jest łódzkim, nie zaś warszawskim lotniskiem!
                    • Gość: STUDI Re: Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 23.03.06, 18:04
                      Taaa ale przewoźnicy głównie liczą na warszawiaków. Czemu uruchomiono połączenia
                      autobusowe z lublinka do Wawy?

                      Z całym szacunkiem Łódz nie zapewni odpowiedniej liczby pasażerów. Jeszcze tak
                      będzie przez kilka lat. Ale wtedy liczba mieszkańców może spaść poniżej pół
                      miliona. Obawiam się że Łdoż sie szybko wyludni do poziomiu miasta 350 tysięcznego.
                      • Gość: wp Re: Są pozytywy..... IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:55
                        TO jak ma nas byc tak mało, to może sprzedajmy te tramwaje, które jeszcze się
                        nadają, resztę oddajmy na złom, szyny też. Takiemu 350 tysięcznemu miastu na
                        takim obszarze jak dzisiejsza Łódź tramwaje nie będą potrzebne, a chyba wręcz
                        nieopłacalne (obszar i gęstość zaludnienia).
                        Za te pieniądze postawmy zaje..sty pomnik "prawie milionowej Łodzi", za resztę
                        kupmy 350 tys. szpadelków i się pod tym pomnikiem zakopmy. Bo co nam zostało -
                        Łódź jako miasto nie ma szans, z lotniska też zaraz przestaną latać samoloty,
                        na Kilińskiego nie da się śmigać tramwajem, przy karcie miejskiej to roboty
                        jest po pachy i specjalistów by do niej trzeba... i jeszcze ta cholerna
                        Manufaktura... idę po szpadelek, wziąć też dla Ciebie :/
                        • Gość: STUDI Re: Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 24.03.06, 12:11
                          Tsaaa
                          Łodź sie bezie nadal wyludniać i nie masz na to wpływu. I Twoje chciejstwo nic
                          nie pomoże w tym temacie. Pracy niema, uczelnie nie mają żadnej renomy. Szann na
                          różwój osoby z ambicjami brak. a to nie zmieni się z ndnana dzień - a
                          mieeszkańców bedzie nadal ubywać - jednocześnie zmiejszając szansę na ponowne
                          odzyskanie należnego statusu przez Łodź.

                          Łodźnie stest w stanie utrzymać opłacalnego dla tych linii lotniczych potoku
                          pasażerskiego. To też prawda a żeby lotnisko miąło szanse istnieć musi obłsużyć
                          pasażerów z innych miast - w praktyce mówimy o Warszawie. I niestety
                          przedłużenie pasa jest koniecznością inaczej powstanie inne bliżej Warszawy
                          lotnisko i nasze umrze.
                          • Gość: Aleksej Re: Są pozytywy..... IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:40
                            > Pracy niema, uczelnie nie mają żadnej renomy

                            Ja prace mam, ty zreszta tez. A akurat nasze uczelnie sa dosyc cenione w
                            Polsce. Wiec nie osmieszaj sie.

                            > Łodźnie stest w stanie utrzymać opłacalnego dla tych linii lotniczych potoku
                            > pasażerskiego.

                            To ciekawe, bo akurat wiekszosc podrozujacych z Lublinka to wlasnie lodzianie.
                            A Warszawiacy i tak beda chetniej latac z Lodzi niz np. z Modlina poniewaz z
                            Lodzi jest po prostu taniej i jest calkiem niezly dojazd.

                            A pas BEDZIE przedluzony, i co do k**wy nedzy ma pas startowy na Lublinku do
                            karty miejskiej?

                            Aleksej
                          • Gość: wp Re: Są pozytywy..... IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 24.03.06, 14:00
                            Osoby z samymi ambicjami faktycznie mają niewiele szans na rozwój, ale jak przy
                            ambicjach jest jeszcze "chciejstwo" działania to szanse wzrastają. (taki tam
                            truizm...)
                            > Łodźnie stest w stanie utrzymać opłacalnego dla tych linii lotniczych potoku
                            > pasażerskiego
                            Jakos sobie to lotnisko jednak radzi w tej biednej Łodzi...
                            Wróćmy do karty miejskiej...
                  • Gość: wp Re: Są pozytywy..... IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:47
                    STUDI!! Lotniska nie rosną pod krzaczkiem i równiez nie pojawiają się znikąd.
                    Nikt tez nie przyjdzie i nie rozwinie nowego lotniska pod Tuszynem jak czerwony
                    chodnik na gali oskarów. Nikt nie powiedział, że kasa na kartę miejską ma być
                    wzięta z funduszy na Lublinek. Z całą pewnością Lublinek ma większy priorytet i
                    siłę przebicia...
                • Gość: STUDI Re: Są pozytywy..... IP: *.prokom.pl 23.03.06, 17:22
                  Te 50 milionów - a stąd:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=38588475&a=39054876
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=38588475&a=39056278
              • Gość: wp Re: Są pozytywy..... IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:43
                > Z muzeów - może 2% mieszkańców raz na kwartał
                Nie no STUDI, nie wszyscy siedzą przed kompem psiocząc na ... wszystko, ludzie
                zaglądają do muzeum, do kin też, i do teatrów... Powiem Ci, że byłem nawet
                ostatnio zaskoczony ile osób może zmieścić się w takim teatrze, a w
                multikinie... ho ho!! Bo zdarzyło mi sie ruszyć dupę... I spodobało mi się,
                ruszę dupę ponownie... Karta do płacenia w kinie i w teatrze by się mi
                przydała...
                Jeśli chodzi o temat karty płatniczej, nie widze problemu przy współpracy
                miasta z instytucjami finansowymi, analogiczne przypadki się zdarzają.
                Co do Lublinka - pas będzie wydłużony w tym roku - kasa musi byc na to JUŻ, a
                wprowadzenie karty miejskiej to proces kilkuletni i jeśli nawet będzie
                kosztowało to 50 mln to nie w jednej transzy.
                Poza tym, patrząc dookoła wszędzie są potrzeby większe i mniejsze, ale jeśli
                zaczniemy rezygnować z mniejszych to się cofniemy do ery kamienia łupanego... a
                reszta świata nie.
                Pomysł z kartą miejską jest niezły, może nawet w naszych warunkach wizionerski,
                ale gdzi byśmy dzisiaj byli bez takich pomysłów w przeszłości?
          • Gość: wp Re: Są pozytywy..... IP: *.retsat1.com.pl 23.03.06, 22:26
            > Ależ to przeciz optymistyczna wiadomośc dla tych co nie cha płacić ogromnych
            > kwot za bilety..... Tylko miasto będzie niezadowolone.
            ... no i oczywiście STUDI - etatowo niezadowolony :D
      • Gość: J.G Re: Są pozytywy... IP: *.toya.net.pl 26.03.06, 12:55
        Gość portalu: STUDI napisał(a):

        > W końcu któś złąmie zabezpieczenia. Będzie można do woli jeżdzić na gapę.

        STUDI masz racje a oto taka ciekawostka z allegro

        www.allegro.pl/item94552608__bilet_30_90_dniowy_wawa_nawet_za_darmo_tak_.html
    • Gość: Ja Czy ktoś powiedział Studiemu... IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 13:22
      Czy ktoś uświadomił Studiego, że to nie jest tak, że wygrywa ta opcja, która
      zbierze więcej wpisów na forum?
      • Gość: wp Re: Czy ktoś powiedział Studiemu... IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 24.03.06, 14:42
        chyba nie, ja powoli wymiękam. Właśnie przyszło mi do głowy czy jakby wyciąć
        inne posty i zostawić tylko STUDIEGO to nie wyszłaby z tego jakaś zażarta
        dyskusja co najmniej trzech punktów widzenia...
        • Gość: Ja Re: Czy ktoś powiedział Studiemu... IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.03.06, 20:16
          Co do trzech to nie wiem, ale na dwa punkty widzenia to już mam opracowaną
          teorię :-P
          • Gość: STUDI Re: Czy ktoś powiedział Studiemu... IP: *.prokom.pl 28.03.06, 13:58
            A kiedy obronisz przcę doktorską na ten temat?
            • Gość: Ja Re: Czy ktoś powiedział Studiemu... IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.03.06, 18:44
              Jak dokończę moje badania ankietowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka