ninna
17.06.02, 17:08
Ja sobie tutaj spokojnie pisze. Dziele sie myslami o tym co sie ze mna
dzieje... Szczegolnie, bylam zdziwiona (zdumiona, zaskoczona) watkiem na temat
zlych kobiet, poniewaz sama obudzilam sie w zlym chumorze. Wiec dziele sie
myslami, pisze co sie dzieje. I co mnie spotyka?? Ktos stara sie od razu mnie
przemienic w ocydne babsko, bo narzekam na mojego biednego ukochanego.
Szczegolnie o ten kwitek. On jest taaaaaaki biedny. Taka jestem jedza, ze raz w
zyciu cos MOJEGO wyzucil i dostal takiego bobu, ze nauczyl sie "uproszczonego
(mechanicznego) zachowania" i nigdy juz nic nie wyzuca bez spytania sie mnie.
Gdy sie bronie, ze to nie prawda, to napewno jestem jedza w inny sposob. Jestem
jedza, ktora podejrzewa Bodu duha winnego mezczyzne (ktory ze strachu przede
mna uczy sie uproszczonych zachowan) o zlosliwoci przeciwko mnie.
Gdy sie bronie, ze to nie prawda, to jestem inna JEDZA, bo uwazam sie za
niomylna. Co bym nie powiadziala - JEDZA. I to samo widze jest w stosunku do
Meganki, ktora probuje bronic swojego (i prawa innych kobiet) do bycia w zlym
chumorze. Jest nazwana w inny sposob - egocentryczka no i oczywiscie przez
jakiegos innego faceta - za niekobieca.
Smutne pozdrowienia od
feministycznej niekobiecej egocentrycznej jedzy.
ps. Dziekuje wam bardzo. Przemieniliscie moja zlosc w rozpacz. Teraz ide plakac
w kat...
ps2. Naprawde widze ile praw w waszych oczach ma kobieta..