Dodaj do ulubionych

"Lekcje stepowania" w Powszechnym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 21:16
Pan L. Karczewski, skoro jest taki mądry, niech sam wyrezyseruje spektakl. Poza tym teatr jest dla ludzi. Pan Karczewski zdaje się o tym zapomniał.... Skoro chce pan ambitnego przedstawienia, proszę go samemu zrobić
Obserwuj wątek
    • Gość: pepe Re: "Lekcje stepowania" w Powszechnym IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 23:44
      Gazeta już się kiedys paliła-teraz powinna spalić się ze wstydu,że drukuje pseudorecenzje pożal się Boże tego etatowego chyba krytyka. Z tego tekstu jasno wynika-powinien zmienić Pan zawód.widać,że nie lubi Pan teatru, nie ma Pan wrażliwości potrzebnej by o nim pisać.Naprawdę nie dostrzegl Pan ogromu pracy jaki artyści włożyli w ten spektakl?Przeciez to nie sa zawodowi tancerze a Pan im liczył kroki....Nie zauważył Pan jak sobie doskonale radzą w tych scenach gdy jednoczesnie gra 10 osób?? Nie wie Pan dlaczego ten tekst właśnie wybrali realizatorzy??współczuję i żal mi Pana-kazali napisac to pan upisał-po co wysilić się i przeanalizowac .Łatwiej dowalić.Czemu służą te złośliwości, które wcale nie przystają do tego co na scenie.Byliśmy chyba na innych przedstawieniach.Nie zniżę się do Pańskiego poziomu bo jest Pan pospolitym chamem-to najłagodniejsze określenie, jakie nasuwa mi sie po lekturze tego tekstu.
      A do Powszechnego warto się wybrać.Będziecie dobrze sie bawić,zobaczycie kilka fajnych ról-brawurowo zagrała Barbara Szczesniak ,pełnokrwista jest Masza Bauman,,świetna Gabriela Sarnecka.Brawa też dla Ewy Tucholskiej,wzruszała mnie Magdalena Zając i Karolina Łukaszewicz. Zaskoczyła Ewa Sonnenburg.-poprowadziła rolę super a najmniej miała do ugrania.Spodobała mi się nowa na tej scenie Marta Kuśmirek-no i rodzynek-Marek Bogucki.Krystyna Janda wykonała kawał dobrej reżyserskiej roboty ale ignorant pan recenzent tego nie zauważył.To jest naprawdę dobre przedstawienie.Zapewniam, to nie jakas tam historyjka-to ważny tekst i ważne przedstawienie.ale jesli ktoś jest nastawiony anty...to może niech sie nie męczy i męczy innych swoimi wypocinami.

      PS.Jak się zostaje recenzentam ale takim z prawdziwego zdaezenia-uczciwym i kreatywnym a nie sfrustrowanym niespełnionym pismakiem.może jakis nabór ogłosicie???albo konkurs???
      • dzo-asia "Lekcja....nudy" 27.04.05, 00:17
        Tak, to prawda, teatr jest dla ludzi. Dla widzów oczekujących od przedstawienia
        albo zabawy, albo wzruszenia, albo prawdy, takiej sztuką przez duże S pokazanej.
        "Lekcje stepowania" niestety nie zaspokajają żadnej z tych potrzeb. I jest to
        zdanie nie tylko moje, ale i większości widzów, których rozmowom
        przysłuchiwałam sie w trakcie przerwy. W zamyśle spektakl ma być komedią.
        Miernego to lotu śmieszydło. Niewspółmierne choćby z wystawianymi na deskach
        tegoż teatru "Szalonymi nożyczkami", "Testosteronem", "Ciotką Karola",
        czy "Piękną Lucyndą"- sztukami jedynie do pośmiania, płaściutkimi, ale
        śmiesznymi. Nie odnalazłam także w "Lekcjach stepowania" żadnej prawdy, zadnego
        przesłania, czegoś, do czego mogłabym wracać, co mogłoby mnie sprowokować do
        myślenia. Tak jak na przykład tryptyk Bogosiana w Jaraczu, czy "Zazdrość"
        lub "Merlin Mongoł" w Nowym. Bo myśleć lubię. Nie czepiam się umiejętności
        tanecznych aktorów. Tu szczególnie podziwiam Małgorzatę Tucholską. Jestem
        natomiast zdegustowana poziomem aktorskim, dobrych przecież i sprawdzonych w
        innych przedsięwzięciach scenicznych aktorów. Dziwię się tym bardziej, że taki
        knot reżyserowała jedna z moich ulubionych aktorek. I uważam, że pani Janda
        powinna grać . I to jak najwięcej. Natomiast nie ruszać reżyserki. Bo tak jak
        schrzaniła "Zazdrość" (dużo lepsza wersja łódzka, reżyserowana przez Figurę),
        tak samo nie poradziła sobie z "Lekcjami stepowania". Choć muszę przyznać, że z
        tak mało wyrazistego i miałkiego tekstu trudno zrobić arcydzieło. A wszystkim,
        którzy mają ochotę na śmiech, łzy, wzruszenie czy myślenie zapraszam do teatru.
        Ale nie na "Lekcje stepowania" wg. Krystyny Jandy.
        • Gość: lidka klapa IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 27.04.05, 22:20
          Stepowanie ma w sobie dumę i siłę, jak flamenco czy taniec góralski, ale
          niestety nie w wykonaniu aktorów Teatru Powszechnego w Łodzi, którzy pod
          kierunkiem Krystyny Jandy przygotowali ten spektakl.
          Trudno nawet okreslić czy jest to komedia czy dramat psychologiczny. W każdym
          razie dawno już się tak nie wynudziłam. Cenię talent aktorski Jandy, ale jako
          reżyser chyba się nie sprawdziła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka