Dodaj do ulubionych

Na coś trzeba umrzeć...

22.07.02, 20:22
test.thespark.com/deathtest/
Mi wyszło 12.XI.2058, najprowdopodobniej na zawał (40%)
Obserwuj wątek
    • Gość: ChrisBTO Re: Na coś trzeba umrzeć... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 20:33
      Ja nie żyję od dwóch lat
      ChrisRIP
      • saper_ Re: Na coś trzeba umrzeć... 22.07.02, 20:36
        Upiór Chrisa krąży nad forum?!?!?!
      • Gość: Olga Re: Na coś trzeba umrzeć... IP: *.sao.ru / 192.168.2.* 23.07.02, 08:07
        Hi, Chris! Nie rozumie, co chcesz mowiec
    • grover Re: Na coś trzeba umrzeć... 22.07.02, 20:39
      Umrę 13 maja 2057 na :

      Raka (24%)
      Atak serca (18%)
      Alkoholizm (11%)
      Porwanie przez obcych (9%)
      Samobójstwo (8%)
      Sex oralny sam ze sobą (8%)
      Samotność (6%)
    • zamek 2054? 22.07.02, 22:38
      Nie wierzę. Jestem pewien, że to będzie wcześniej. A że
      na atak serca - przy moim trybie życia bardzo możliwe :)P
      Pozdrowionka (dla kostusi też)
    • geograf Re: Na coś trzeba umrzeć... 22.07.02, 23:20
      2065- to rok mojej śmierci...:/
      Jendak mam nadzieję, że nie będę sie męczył aż tak długo...;)
      • zamek Re: Na coś trzeba umrzeć... 23.07.02, 19:23
        Geo, ciekawe, czy zanim zejdziemy, dojdziemy do tego, o
        co chodzi Anipakero... :)
        Pozdrowionka, pierniku jeden ;)
        • geograf Re: Na coś trzeba umrzeć... 23.07.02, 21:33
          Moim zdaniem tetrycy nigdy nie zrozumieją tej dzisiejszej młodzieży...

          pamiętasz?? za naszych czasów to było zupełnie inaczej...!!

          pozdrawiam:)
    • aric Re: Na coś trzeba umrzeć... 23.07.02, 08:53
      Umrę 3 maja 2041 cichutko we śnie, w wieku 67 lat.
      rak 33%
      atak serca 16%
      alkoholizm 10%
      Do zobaczenia po smierci.
    • tulka Re: Na coś trzeba umrzeć... 23.07.02, 09:21
      17.I.2051. No to jeszcze trochę czasu mam... ;-) Tylko dlaczego
      najprawdopodobniej na raka?!
    • ixtlilto Re: Na coś trzeba umrzeć... (na starość?) 23.07.02, 21:21
      Umrzeć cicho, w spokoju, nie męcząć się...
      • geograf Re: Na coś trzeba umrzeć... (na starość?) 23.07.02, 21:34
        hmmmmm...
        a w łóżku, czy w innych okolicznościach??

        ja osobiście wolałbym szybką śmierć- byle tylko nie bolało i nie było to pogryzienie rpzez psa...
        • Gość: MacLorcan Re: Na coś trzeba umrzeć... (na starość?) IP: *.toya.net.pl 23.07.02, 21:40
          Ale się wam na tematy zebrało. Zaraz zaczniecie porównywać który sposób jest
          lepszy. Dajcie już spokój i nie dobijajcie mnie w tak miły wieczór :))

          pzdr. MacLorcan
        • ixtlilto (geograf) 23.07.02, 21:42
          geograf napisał:

          > hmmmmm...
          > a w łóżku, czy w innych okolicznościach??
          Geo: nie czas o takie rzeczy pytać.
    • Gość: pepe Re: Na coś trzeba umrzeć... IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 24.07.02, 13:39
      ;(((( rok 2048, ale 21 grudnia, tuż przed Wigilią. Aby nie popsuć rodzinie
      świąt, muszę przyśpieszyć to o kilka miesięcy.
    • chupacabra Re: Na coś trzeba umrzeć... 24.07.02, 14:02
      21 czerwca 2057 wybije ma ostatnia godzina (alkoholizm 20%)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka