Gość: kasiaprim
IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl
24.07.02, 11:37
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/193615.html
Pomazali odnowiony dom
Środa, 24 lipca 2002r.
Kilka dni temu robotnicy skończyli ocieplanie i malowanie wieżowców przy al.
Rydza Śmigłego. Następnego dnia na bloku nr 5 pojawiły się
bazgroły „grafficiarzy”.
– Kompleksowe odnowienie jednego bloku kosztuje kilkaset tysięcy złotych –
mówi zbulwersowany pracownik techniczny administracji Spółdzielni
Mieszkaniowej „Zarzew”, która zleciła odnowienie wieżowców. – Na 100
należących do nas budynków, około 15 jest notorycznie niszczonych przez
grafficiarzy. Często na oczach lokatorów, którzy boją się zwrócić uwagę lub
zadzwonić po straż miejską czy policję. Pracownicy wszystkich łódzkich
spółdzielni mieszkaniowych borykają się z tym samym problemem.
– Przy ulicy Pstrągowej stoją 3 bloki. Pomazane są wszystkie – załamuje ręce
Dobrosława Walaszczyk, administrator SM „Lokator”.
– Najgorszy problem jest z budynkami, które zostały dodatkowo ocieplone -
mówi prezes SM „Teofilów” Bernard Kisiel. – Kiedy chcemy zamalować na nich
jakiś napis, na ścianie zostają plamy. Wydajemy rocznie ok. 4 tys. złotych na
farbę.
– W sprzedaży pojawiły się specjalne preparaty do usuwania graffiti, ale są
bardzo drogie. Nie stać nas na nie – dodaje Dobrosława Walaszczyk. – Musimy
więc zamalowywać napisy farbą.
Pokrycie 1 metra kw. rysunku to 8 złotych. Wandalowi zatrzymanemu na gorącym
uczynku grozi zapłacenie mandatu.
(mgr) - Express Ilustrowany