tulka
02.09.02, 15:13
Po raz kolejny zabrałam sie do fascynujacej lektury skoroszytu
zatytułowanego "Sprawy dotyczące mieszkania" i zawierające głównie bogatą
korespondencję z administracją i innymi "czynnikami", prowadzoną przez
siostrę mojej Babci i jej męża w latach 1976-87. Pękam przy tym ze smiechu i
mam nadzieję, ze jeśli na mnie patrzą, nie mają mi tego za złe...
Postanowiłam się z wami podzielić choć częścią zawartości owego skoroszytu.
Oto list z 1980, nie wiem do kogo adresowany, ale z treści mozna co nie co
wywnioskować. To były czasy...
Miłej lektury!
Pozdrawiam
Tulka
Jestem aktywistką prac społecznych i byłym członkiem Komitetu Osiedlowego-
Retkinia oraz szczególnie bacznym obserwatorem handlowej działalności. Jestem
również jedną z dwóch osób, które przed przeszło trzema laty spowodowały
zmianę branż pierwotnie przewidzianych dla zaopatrzenia ludności oraz które
pokonały trudności z uruchomieniem sklepu spożywczego (dowody na piśmie
posiadam). W związku z tym z prawdziwą satysfakcją obserwuję działalność
istniejącego przy ul. Dzierżyńskiego 32 sklepu gospodarstwa domowego.
Różnorodność artykułów w dużej mierze wysokiej jakości, ogólnie dobre
zaopatrzenie, godna szczególnego uznania kultura handlu stawia tę placówkę w
rzędzie sklepów o europejskiej klasie. Duże uznanie należy się kierowniczce
placówki ob. J.S. czuwającej nad doskonałym zaopatrzeniem i kulturą handlu,
która kieruje placówką z zawodowym znawstwem i prawdziwym talentem. Poza tym
na szczególne uznanie zasługują z-ca kierownika ob. Mirosława F. i (... tu
następuje wyliczenie kilku nazwisk- przyp. mój), których troska o klienta, o
dobro placówki, życzliwość i poczucie wzajemnej solidarności są godne
naśladownictwa. W tym kontekście wydaje się bardzo wskazane, aby Dyrekcja
zainteresowała telewizję w celu publicznego pokazania przykładu dobrej roboty.