Dodaj do ulubionych

Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego...

22.09.05, 22:14
Jakby podsumowali to co zrobił dla nich jako prezydent stolicy, jakie ma
słabe a jakie silne strony, czy polecają go reszcie kraju jako gospodarza.
Oto co odpowiedzieli :

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=29410951&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • sztamka Re: Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego... 22.09.05, 23:12
      zaczęłam lubić Warszawiaków :)
    • histeryx są nowe posty 03.10.05, 17:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=29410951&a=29410951&v=2&wv.x=1
    • teufel Re: Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego... 03.10.05, 17:08
      3 tyg. temu rozmawiałem z kolegą z Wawy i powiedział mi:"Warszawa będzie głosować na Kaczyńskiego, ...żeby przestał być prezydentem stolicy"
    • zenek.r Re: Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego... 04.10.05, 14:29
      Wiele spraw nie jasnych ( złodziejskie przetargi ) np. wyprostował i dalej
      prostuje .
      Rozmawialem z liczną rodziną to więcej Kaczyński Prezydent W-wy ma +
      • yarro Re: Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego... 04.10.05, 14:33
        Na przykład przetarg na budowe Mostu Północnego, prawda? Ciekawe dlaczego go
        unieważniono...
        • yavorius tia 04.10.05, 14:36
          Kaczyński najlepiej wyprostował budowę ronda przy Galerii Mokotów...

          Polecam te dwa artykuły, wystarczy za komentarz:

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2948118.html
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2950027.html
    • dwoch_mezczyzn Nas zastanowiło jedno (nieco offtopic) 05.10.05, 10:28
      Gość napisał:
      "chociażby wykorzystanie pieniędzy przeznaczonych na inwestycje. Pieniędzy jest
      masa a wydane niewiele".

      Czy znacie inne miasto w Polsce, gdzie jest "masa pieniędzy"? I czy nie
      symptomatyczne jest to, że Warszawiaków wcale to nie dziwi, że ona jest? Kurna,
      chcielibyśmy, żeby gdzie indziej (choćby i w Łodzi!) była masa pieniędzy. Już
      my umielibyśmy je wykorzystać :/
      • Gość: Loki Polecam artykuł Wojtka Manna w GW IP: *.smrw.lodz.pl 05.10.05, 18:13
        Dzisiaj Wojtek Mann pisze w GW, jaki to z kaczki gospodarz w W-wie.




        Ein Volk, Ein Reich, Zwei Kaczoren!
    • leslaw_m Re: Zapytałem Warszawiaków o Kaczyńskiego... 05.10.05, 19:34
      guzik mnie obchodzi co wawka sądzi o kaczynskim,
      powiem ci co ja o nim sądzę,
      myslę,ze po sojuszu z radiem maryja udowodnił,ze po władze chętnie poszedł by
      po trupach chocby,
      powtarzam się,ale gdyby zaszła wyzsza koniecznosc(uzyskania poparcia) pewnie
      dogadał by się z samym jaruzelskim
      bleeeeee
    • dwiejedynki dobrze, że w Łodzi nie mamy metra, same z nim 07.10.05, 10:11
      problemy...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2956413.html
      • michal.ch Re: dobrze, że w Łodzi nie mamy metra, same z nim 07.10.05, 10:26
        Och, jakie larum podniesiono w stolycy, straszne. Aj waj! Warszawie się coś
        należy i na głowie staną, żeby stolyca dostała kasę kosztem wszystkich innych.
        No bo innym raz na ileś lat nic się nie należy, zawsze musi być dofinansowana
        Warszawa. Dlaczego? No bo tak. No bo to Warszawa. A ja to mam w dupie, inne duże
        miasta tez mają potrzeby i wcale nie mniejsze niż Kaczogród nad Wisłą.
    • histeryx Wojciech Man powiedział : 11.10.05, 10:10
      Wpadło mi w ręce interesujące wydawnictwo zatytułowane "Strategia rozwoju m.st.
      Warszawy do 2020 r." z datą "wrzesień 2005". Czytamy w nim o najróżniejszych
      fantastycznych rzeczach, jakie nas, warszawiaków, czekają w najbliższej
      przyszłości. Zacytuję kilka istotnych zapowiedzi. "Poprawa jakości życia i
      bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy", "Czysta woda", "Czyste ścieki", "Miasto
      bez korków", "Elegancki port" i jeszcze dużo innych cacanek.

      Lech Kaczyński jest prezydentem Warszawy od 2002 r. Przygotowanie i
      ogłoszenie "Strategii..." zajęło mu trzy lata. Ciekawe, że na początku swego
      urzędowania nie zauważył podstawowych problemów miasta. A może nawet zauważył,
      ale pracując nad strategią, jakoś nie zdołał z tymi problemami powalczyć. Parę
      szumnych, choćby najsłuszniejszych uroczystości nie wystarczy, by zaliczyć
      minione lata do udanych.

      Obwodnicy jak nie było, tak nie ma, mosty zakorkowane totalnie nie tylko w
      godzinach szczytu. Targowisko na Stadionie Dziesięciolecia hula w najlepsze,
      targowisko przy siedzibie biura promocji miasta, czyli przy Pałacu Kultury,
      również hula. Rozpisuje się i unieważnia kolejne konkursy, opowiada się
      dyrdymały o szybkiej kolei miejskiej albo o odbudowaniu całej pierzei pl.
      Piłsudskiego, a w efekcie tych opowieści jedynie rośnie fala wyprodukowanej
      przy okazji piany.

      Zdumiewające, że prezydenta miasta nie niepokoi brak w stolicy dużego
      europejskiego kraju np. przyzwoitego nowoczesnego kompleksu sportowego lub
      kongresowego czy odpowiedniej sali widowiskowej. Kontentowanie się oddaną do
      użytku 50 lat temu Salą Kongresową wydaje się ponurym żartem.

      Ale "Strategia..." wszystkim tym się zajmuje i ładnie ilustruje obrazkami.
      Dziwnym zbiegiem okoliczności wydawnictwo to trafia do rąk obywateli właśnie
      teraz, kiedy ważą się losy kandydatów na urząd prezydenta kraju. I oto
      obiecanki prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego mają być może wzmocnić pozycję
      tegoż w wyścigu wyborczym. Słabo to się zapowiada. Dostaniemy kolejną porcję
      ładnie opakowanego pustosłowia, przebąblujemy parę lat i tak mniej więcej koło
      roku 2008 zapoznamy się ze "Strategią rozwoju Polski"?

      We wstępie do warszawskiej "Strategii..." Lech Kaczyński pisze: "Zapraszam
      wszystkich Państwa do wyrażania opinii i zgłaszania propozycji, które
      uwzględnimy przy opracowywaniu szczegółowych programów". Więc ja mam
      propozycję: "Weźcie się do roboty. Strategie, plany i konkursy są OK. Ale tylko
      wtedy, kiedy mają dalszy ciąg. Na te z kolorowej książeczki czekamy już dużo za
      długo".

      Gdyby prezydent Warszawy przypadkiem został prezydentem całości, to ja chętnie
      zajmę jego miejsce. Wzorem Lecha Kaczyńskiego, który coraz to coś ogłasza - jak
      nie strategię, to kody moralne - ogłaszam niniejszym mój program: 1 - Warszawa
      ma być ładna; 2 - Warszawa ma być nowoczesna; 3 - Warszawa ma być bezpieczna;
      4 - warszawiacy mają być zdrowi; 5 - warszawiacy mają być bogaci; 6 -
      warszawiacy mają być szczęśliwi. Czy ktoś ma lepszy?


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2952449.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka