Dodaj do ulubionych

Mieszkania w starej przędzalni

IP: *.retsat1.com.pl 03.10.05, 21:08
Ilość koncepcji i pomysłów na przywrócenia do życia hal fabrycznych była tak
wielka, że nauczyła sceptycyzmu. No ale trzeba wierzyć, że jeden z projektów,
które się pojawią wreszcie będzie tym do zrealizowania. Oby to był właśnie ten
:) No ale pożyjemy zobaczymy.
Obserwuj wątek
    • yarro Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 21:10
      Dlaczego qrna od razu luksusowe?

      I po co cholera tam kluby fitness, butiki, sklepy i kawiarenki etc...

      Dlaczego raz nie moze być bardziej autentycznie? Dlaczego nie moze byc dla
      zwykłych smiertelników?

      I tak zaraz sie okaze, ze sklepiki, butiki i fitnesy zajma wiekszosc
      powierzchni...

      Zaraz oberwe za malkontenctwo, ale naprawde uwazam ze sa lepsze pomysly.
      • yarro Poza tym... 03.10.05, 21:10
        ...Poza tym, jak to sie ma do coraz bardziej watpliwej szansy na wpisanie
        Ksiezego Mlyna na liste UNESCO?
      • Gość: łażej Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.retsat1.com.pl 03.10.05, 21:17
        Hm, a co złego jest w apartamentach czy klubach fitness? W czymże są one gorsze
        od czegoś "dla zwykłych śmiertelników"? I co to znaczy "bardziej autentycznie"?
        W czym tkwiłby problem zajęcia większej powierzchni przez sklepiki, butiki i
        fitnesy?

        Pomysły na pewno są lepsze, ale pomysłem bez środków na jego realizację hal się
        nie przywróci do życia.
        • michal.ch Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 21:19
          Chyba domyślam się co yarro ma na myśli. Za jakiś czas okaże się, że powierzchni
          mieszkalnej ubyło, przybyło butików i dziwnym trafem zrobiła się kolejna galeria
          handlowa...
          • yarro Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 21:24
            Mniej wiecej o to chodzi.

            Poza tym, na zachodzie to nie są luksusowe mieszkania dla bogatych - ktorzy
            czesto nie umieja docenic fabryki - ale mieszkania dla artystów, studentów,
            młodych ludzi...
            • graz.ka Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 21:31
              Poza tym czy w naszym mieście są ogromne ilości głodnych niebanalnego
              mieszkania i luksusu zamożnych ludzi...
              • yarro Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 21:43
                Wątpię. Dlatego też nie wrózę powodzenia.
              • Gość: łażej Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.retsat1.com.pl 03.10.05, 21:44
                Kiedy tak jeżdżę sobie rowerem po podłagiewnickich okolicach i patrzę w jakim
                tempie są obe zabudowywane to wydaje mi się, że liczba spragnionych luksusu i
                gotowych do zapłacenia za luksus osób wcale nie jest tak mała.
                • michal.ch Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 22:00
                  Tylko że luksusem dla takich spragnionych luksusu jest landara wybudowana pod
                  lasem, np. w takiej scenerii jak Łagiewniki, najlepiej z basenem, plastikowymi
                  kolumienkami przed wejściem, kilkoma garażami itd. A teraz zreformuj ludzi tak,
                  żeby zabijali się o mieszkania w bloku przebudowanym ze starej fabryki (bo w
                  sumie każdy wielorodzinny budynek tych rozmiarów można nazwać blokiem,
                  niezależnie do tego jakiej klasy ma mieszkania). Jesli myślisz, że ktoś mogący
                  wystawić sobie dom w tej okolicy przeprowadzi się do centrum, to grubo się mylisz.

                  A przeciętnie usytuowany człowiek, przez wiekszość życia mieszkający zapewne w
                  bloku, z przyjemnoscią przeprowadzi się do tak ciekawego obiektu.
                  • graz.ka Re: Mieszkania w starej przędzalni 03.10.05, 22:15
                    Sama bym się przeprowadziła - i niekoniecznie do wielkiego luksusu :) ale ze
                    względu na atrakcyjność miejsca. Z nauczycielskiej pensji jet to rzecz
                    niemożliwa do zrealizowania.
                  • topjes Re: Mieszkania w starej przędzalni 04.10.05, 09:13
                    > Jesli myślisz, że ktoś mogący
                    > wystawić sobie dom w tej okolicy przeprowadzi się do centrum, to grubo się myli

                    Po pierwsze to w dużej mierze efekt mody - nie tylko świadomego wyboru. Po
                    prostu tak jak kiedyś samochód, tak dzis wypada mieć dom jeśli Cię na niego
                    stać. Pytanie - po co? Połowie tych osób nie jest on do niczego potrzebny, a
                    wręcz przeciwnie.

                    Jestem pewien, że część z nich wróci do miasta - wystarczy, że będą jechali do
                    pracy coraz bliżej jednej godziny. A do tego powoli ruch na łódzkich drogach
                    zmierza.
                • Gość: Piotr Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.lodz.msk.pl 03.10.05, 22:42
                  Tyle że obecnie synonimem luksusu jest mieszkanie w ciszy, z dala od miasta, w jednorodzinnym domu z ogromnym ogrodem a nie w pofabrycznej hali w centrum. Moim zdaniem takie lofty miałyby większe powodzenie wśród nieco mniej zamożnych łodzian.
              • topjes Re: Mieszkania w starej przędzalni 04.10.05, 09:11
                > Poza tym czy w naszym mieście są ogromne ilości głodnych niebanalnego
                > mieszkania i luksusu zamożnych ludzi...

                Pojeździj dookoła Łodzi i zobacz ilu bogatych ludzi mieszka na obrzeżach. Część
                z nich wróciła by do centrum - tylko póki co atrakcyjnych enklaw w centrum Łodzi
                jest jak na lekarstwo.
            • Gość: łażej Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.retsat1.com.pl 03.10.05, 21:43
              Okej - ale wszystko pozostaje kwestią finansowania. Mimo wszystkos siła nabywcza
              artystów czy młodych ludzi na zachodzie jest nieco inna niż w Polsce. Generalnie
              przy "łódzkich" zarobkach studentów czy młodych ludzi nie stać na jakiekolwiek
              mieszkania, nie mówiąc już o mieszkaniach o specjalnym charakterze. Myślę, że z
              "docenieniem" fabryki wsród osób bardziej majętnych nie byłoby problemów. Zagrał
              by tu zarówno snobizm, jak i fakt, że tak naprawdę w strefach centralnych miasta
              nie ma tak naprawdę dobrej oferty mieszkaniowej z wyższej półki (a
              apartamentowce z Zamenhoffa czy Curie-Skłodowskiej puste nie stoją).

              Każda inwestycja musi się sfinansować i chyba na "dobroczynny" jej charakter nie
              ma co liczbyć. Jeśli ów inwestor z australii wyłoży środki na adaptację fabryki
              na apartamentowiec to będzie jego ryzyko. Póki co raczej nie ma nadmiaru
              chętnych do inwestowania w adaptację pofabrycznych gmachów, więc każdy projekt,
              który nie sprowadza się do wyburzenia czy też poważnych zmian fizjonomicznych
              obiektów jest warty rozpatrzenia.

              A co do galerii handlowej - raczej w takiej lokalizacji nie miałaby
              ekonomicznych szans przetrwania. A powstanie pewnej ilości sklepów, butików itd.
              przynajmniej otworzyłoby fabryczne wnętrza dla osób postronnych.
        • Gość: Bajkers Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.devs.futuro.pl 08.10.05, 13:59
          Są lepsze pomysły na wykorzystanie tego obiektu!!!!!
          Po 1. i najważniejsze w tym miejscu nie powinny powstawać mieszkania z prostego
          powodu :tak jak dzis ten budynek jest niedostępny(w całości) dla szerszego
          grona ludzi , tak samo będzie niedostępny po zrobieniu tam mieszkań!!!!
          Podzieli ludzi na lepszych i lepsiejszych!!! Stanie się niedostępny!!!!
          Taki wyjątkowy obiekt wśród naszej Łódzkiej pofabrycznej tkanki miasta
          zasługuje na coś więcej!!!!na co????
          Np. na hale wystawiennicze gdzie cyklicznie mogłą odbywać się imprezy
          (kulturalne), wystawy itd... miejsce będzie otwarte na ludzi!!!
          Po co stawiać betonowo-szklane klocki gdzieś z dala skoro w samym centrum miasta
          (w przyszłości) jest taki obiekt!!!!
          Mieszkania ..a i owszem ,ale w pomniejszych obiektach tego typu których jest
          dojść sporo nawet w dzielnicach mieszkaniowych!!!
      • topjes Re: Mieszkania w starej przędzalni 04.10.05, 09:10
        > Dlaczego qrna od razu luksusowe?
        >
        > I po co cholera tam kluby fitness, butiki, sklepy i kawiarenki etc...
        >
        > Dlaczego raz nie moze być bardziej autentycznie? Dlaczego nie moze byc dla
        > zwykłych smiertelników?

        Yarro drogi :) Kupuje mieszkania ten kto ma kasę. Sklepiki, kawiarenki, fitness
        NIE SĄ dziś żadnym luksusem! Tak wyglądają nawet niektóre osiedla w Łodzi, nie
        mówiąc o Warszawie. Trudno, żeby inwestoram pakował miliony złotych w renowacje
        budynków, które będzie sprzedawał ludziom o dochodach 2000 zł brutoo :///
        Może to i społecznie niesprawiedliwe ale on chce na tym zarobić.
      • Gość: xyz Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.net-serwis.pl 04.10.05, 14:49
        dlatego, że "zwyklych śmiertelników" jak ich nazywasz, nię będzie nigdy stać na
        coś takiego. Remont i adaptacja pochłonie masę pieniędzy a kto niby ma za to
        zapłacić? Ten co zarabia średnią krajową tj. 2,5 tys. brutto? no nie bądźmy
        śmieszni. Dla tzw. "zwyklych śmiertelników" to są mieszkania budowane przez JW
        Constuction chyba też przy Tymienieckiego.
    • mjp1021 wreszcie 03.10.05, 21:47
      strasznie sie ciesze
      • Gość: Wisia Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:58
        Na pl. Zbawiciela, w tym budynku, który częściowo się zawalił, byłam niegdyś.
        Zapach starych smarowideł do maszyn jest chyba nie do usunięcia. Tak wtedy
        stwierdziłam. Są nim przesiąknięte mury i stropy. Czy ktoś też doznał takich
        spostrzeżeń, jak ja?

        Czy stan ten wziął ktoś pod uwagę wymyślając tam mieszkania?
        • Gość: Piotr Re: wreszcie IP: *.lodz.msk.pl 03.10.05, 23:01
          Zapachem mogą być przesiąknięte co najwyżej tynki które i tak się przy remoncie usuwa więc to żaden problem.
        • yarro Re: wreszcie 03.10.05, 23:26
          Zwyciestwa!
        • Gość: Łodziak Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 08:59
          chyba pl. zwyciestwa albo park źródliska, bo plac zbawiciela to w czerwonej
          Łodzi nie do pomyślenia. gdyby takż nazwę wprowadzono żydokomuna pisałaby
          skargi do starsburga. tu przecież nie mozna przywrócić nazwy świętokrzyska,
          tylko dalej jakaś komuna paryska, ani ulicy południowej, tylko muszę jeżdzić po
          ul. rewolucji 1905-1907 na pamiatke żydokomunistycznego mordobicia w Boże
          Ciałoo 1905r.
          • Gość: beholder Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:36
            Ale za to zlikwidowano Gagarina i Titowa (bo to komunisci byli).(Broniewski tez
            komunista ale to juz inna para kaloszy.) Plac Zwycięstwa jest odkąd pamiętam.
            To samo dotyczy Rewolucji (Komuny Paryskiej jakos nie kojarze). Ale za to mialy
            byc ulice Kurasia "Ognia" i innych wynalazków o których nikt nigdy wczesniej
            nie slyszal.(na szczescie mieszkancy sie zbuntowali).

            Wracam do tematu - pozostalosci fabryki TRZEBA zagospoarowac - byleby tylko z
            głową. Niestety - jak na razie dla mnie jedynym wartym wskazania projektem
            rewitalizacji starego budynku jest siedziba GW przy Sienkiewicza.
            Luksuowe? To będzie miał kto o to dbać. Chcecie tam zrobić slumsy? Bo przy
            wprowadzeniu biedniejszych lokatorów na tym by się skończyło. A może oprócz
            mieszkan butików etc. jakieś muzeum? W koncu jakby nie patrzec to był jeden z
            najwiekszych lodzkich fabrykantow...
            • Gość: z. Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:31
              Tylko kwestia czy bogaci będą chcieli mieszkać w jakby na to nie patrzeć bloku?
            • yarro Re: wreszcie 04.10.05, 13:41
              Nie dziwne, ze jest odkąd pamietasz, bo nie sadze, bys byl przedwojenny.

              Pl. Zwyciestwa to był od zawsze Wodny Rynek, ale to już zupelnie inna historia...

              A co do Kumuny Paryskiej - jest taki plac przy Tuwima/Sienkiewicza - kiedyś była
              tam mała uliczka Świętokrzyska.
          • Gość: łodzianin Miller jest z Żyrardowa... nie z Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.10.05, 12:40
            "w czerwonej Łodzi nie do pomyślenia"

            Jaako łodzianin protestuję
        • Gość: Łodziak Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:08
          ten zapach można usunąć zmieniając tynki., to prosta robota niunia
        • Gość: Łodzianin Re: wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:00
          a największy smród to panuje w redakcji gazety wyborczej i magistracie, które
          są w budynkach pofabrycznych i nie chodzi mi o zapach czosnku.
    • Gość: Łodzianin Re: Dlaczego nie magistrat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 08:54
      Pomysł jest dobry i dziwię się, dlaczego nie realizuje go magistrat, bo
      przecież jest duże zapotrzebowanie na mieszkania komunalne. Moze dlatego, że
      bardziej od zapewniania mieszkań dla łodzian treoszczy się o budowanie pomników
      żydom i dla żydów.
      • Gość: e Re: Dlaczego nie magistrat IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.10.05, 12:38
        Ręce magistratu precz bo jescze coś zepsują..
    • dziad_borowy Re: Mieszkania w starej przędzalni 04.10.05, 09:30
      Nie rozumiem tej krytyki, ze lepiej studentom (khekhe), artystom, mniej
      zamoznym, ze sprawiedliwosc itp. Przeciez koszt odrestaurowania takich budynkow
      prawdopodobnie przewyzszy koszt wybudowania nowych. A wiadomo, ze inwestor po
      cos te pieniadze wyklada. Po drugie koszt utrzymania takich lokali bedzie taki,
      ze studentow nie bedzie na niego stac. Liczac samo ogrzewanie, to przy 100-150
      m2 bedzie kilka tysiecy za sezon. A chyba takie lokale tam beda, bo inaczej
      byloby to marnotrawstwo powierzchni wg mnie. Przyklad krajow zachodnich tez
      mnie nie przekonuje, bo z jednej strony w takich Stanach koszty utrzymania
      loftu przy ichnich zarobkach nie sa duze, a z drugiej w Londynie w Canary Wharf
      np. tez biedacy nie mieszkaja.
      Wg. mnie to naprawde swietny pomysl i chetnie bym sie na to pisal. Oczywiscie
      gdyby...
      Dzierżbór!!!!
    • Gość: bojanek Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.lodz.mm.pl 04.10.05, 17:09
      a zdjęcie oczywiscie hali fabrycznej Poznańskiego :))))
      • brite Re: Mieszkania w starej przędzalni 05.10.05, 13:16
        Gość portalu: bojanek napisał(a):

        > a zdjęcie oczywiscie hali fabrycznej Poznańskiego :))))

        Chyba nie - widać u góry 'nową' nadbudówkę, która oszpeciła przędzalnię
        niwelując wystające malowniczo baszty.
        • yarro Re: Mieszkania w starej przędzalni 05.10.05, 13:57
          Właśnie.

          Ale czasem sie niektorym wydaje, ze wiedzą lepiej niz dziennikarz.
    • brite A może sale sportowe? 05.10.05, 13:11
      A może udałoby się przerobić fabryczne hale na sale gimnastyczne? Jeżeli stropy
      są dośc wysoko, to dlaczego nie zrobić tam parkietów do koszykówki/siatkówki, a
      może i lodowiska? Mam nadzieję, że stare mury wytrzymają drgania od odbicia piłki...

      Przemienić kompleks na centrum sportowe, z możliwością uprawiania wielu dyscyplin!
    • Gość: Ja Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 22:30
      Bardzo trudna sprawa. Powoli o Księżym Młynie zaczyna się mówić, ale to wcale
      nie znaczy, że należy zaraz ładować się w pierwszy pomysł jaki się pojawi.
      Biorąc się za takie przedsięwzięcie jak w artykule ponownie stajemy przed
      dylematem - jak chronić. To, o czym tu napisano jest przecież de facto tym
      samym, co zrobiono w Manufakturze - a co jest tak powszechnie krytykowane.
      Przekształcanie hal fabrycznych w mieszkania trwale zmienia charakter budynku i
      pozostaje on, jak u Poznańskiego, zabytkiem tylko w zewnętrznej formie, a to
      jeszcze nie wszystko. Co więcej, jak już napisał Yarro, coś takiego chyba
      dokumentnie przekreśliłoby marzenia o UNESCO, choć kto wie, czy one nie
      przekreśliły się już dawno temu.
      Kończąc rozważania - zabytkowy charakter budynku, to nie tylko ściany i
      elewacja, ale i konstrukcja, wnętrze, otoczenie, charakter, a w końcu i
      funkcja. Najwyżej ceni się zabytki, które mogą poszczycić się ciągłością formy,
      użytego materiału i funkcji.
      • Gość: łażej Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.retsat1.com.pl 07.10.05, 23:10
        Jak wyobrażasz sobie ciągłość funkcji?
        • Gość: Ja Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.05, 14:23
          W żadnym wypadku nie pisałem, że sobie wyobrażam. Podzieliłem się tylko
          wątpliwościami. Nie mam na tyle wiedzy o metodach rewitalizacji, by rzetelnie
          ocenić wartość tego pomysłu. Wydaje mi się tylko, że przędzalnia scheiblerowska
          jest czymś więcej niż tylko fabryką, którą można zamienić na mieszkania czy
          biura (jest pewien dystans jakościowy między np. fabryką na Dowborczyków, gdzie
          właściciele cieszą się, że tylko kawałek fabryki jest objęty nadzorem
          konserwatora i ten zrobi się najpóźniej, a tym obiektem), zwłaszcza, że stanowi
          fragment dużego kompleksu, w którym funkcje zostały swego czasu do budynków
          przypisane, zaś ich zmiana byłaby z punktu widzenia UNESCO niepożądana. Nie
          wiem natomiast czy czymś takim jak lista UNESCO jeszcze warto się łudzić i może
          rzeczywiście niech się dzieje co chce byleby mury zostały.
          Pozwoliłem sobie jedynie zasiać nutkę wątpliwości wspartą kilkoma czysto
          teoretycznymi rozważaniami. Natomiast trudno mi je odnieść do realiów łódzkich.
          • yarro Re: Mieszkania w starej przędzalni 08.10.05, 21:44
            Masz rację. Ksiezy Młyn to unikat. Nie mozna do niego podchodzić jak do każdej
            innej byle fabryczki - trzeba patrzec na kompleks jako całość!
            • Gość: Ja Re: Mieszkania w starej przędzalni IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.10.05, 21:17
              Z którejśtam strony: tak na przykład Ariadna produkuje w starych budynkach i w
              pełni tradycyjny asortyment. Nie wiadomo jak długo będą w stanie to robić,
              jednakże można mówić, jak na razie, o zachowaniu funkcji budynku. Trudno
              wyrokować na ile coś takiego możliwe by było gdzie indziej. Częściowo produkcja
              zachowała się też w d. feminie, choć tu już budynek nie tej rangi...
              P.S. A jak już przy tym jesteśmy - co się dzieje obecnie na terenie przędzalni
              Scheiblera?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka