Gość: zigi
IP: *.toya.net.pl
22.11.05, 18:27
Kolejny humanistyczny pomysł. Władza zawsze więziła w stadzie. Jeżeli
już chodzi o ludzi to w gronie innych mężczyzn.
Bransoletka to żadna atrakcja dla faceta. Choć widok rozprutej kraty może na
dłużej zachęcić Go do więzów z nią. A tłumaczenie, że bransoletka zastąpi
więzień to jakaś totalna głupota.
P.S. Jak się jakiś d..p nie wyszalał za młodu to na starość musi się to odbyć
kosztem pozbawienia wolności. A co to są te zadymy; przesiedzenie całego
wieczora na jednym czy drugim trzepaku przy cytronecie i słonych paluszkach?
To ma być taka super rozrywka?
Życzę każdemu takiemu prawdziwemu macho aby za parę lat został sam na sam z
grypserą bo normalny facet długo z nimi nie wytrzyma. Albo jest się
prawdziwym, nieczułym macho, albo tylko wieszakiem do bransoletek.
Wybierajcie.