Dodaj do ulubionych

politechnika w Żychlinie

02.12.05, 00:18
Szlag mnie trafi! (mam nadzieję, że to wyrażenie cenzuralne)! Czytaliście
dzisiejsze Wiadmości Dnia? Jest tam ciekawa notatka o łódzkiej politechnice.
Filia politechniki od kilku lat funkcjonowała w Żychlinie, w tym roku
akademickim została zlikwidowana. Po protestach studentów i artykułach
prasowych rada powiatu podjęła rozmowy na temat jej przywrócenia. Rozmowy
prowadził Wołoszyn. Co z tych rozmów wyszło? Otóż politechnika nie wróci do
Żychlina, natomiast prawdopodobnie dzięki "wysiłkom" Wołoszyna zostanie
uruchomiona w Kutnie. Znakomite posunięcie naszego radnego.
Na jednej z ostatnich sesji rady powiatu dyskusję na ten temat zainicjował
radny Przybylak. Znacie? Ja też nie. A nasi radni: Wołoszyn, Tarka,
Królikowski? Nic. Ich to nie interesuje, jak widać.
A co na to burmistrz i rada gminy Żychlin? Zaglądacie tu? To może się
odważycie i coś napiszecie? Wstyd panowie i panie. No naprawde szlag mnie
trafi.
Przy okazji: jeśli zajrzycie do dziennika (jest jego wersja internetowa:
egazeta.dziennik.lodz.pl) to przeczytajcie notatkę z posiedzenia Rady
Społecznej SP ZOZ o naszym wielkim senatorze czyli "człowieku od trudnych
zadań". Wielki z niego człowiek, zaiste. Oby nie ratował szpitala tak, jak
ratował kiedyś Emit i miejsca pracy w Żychlinie.
Obserwuj wątek
    • zychlin2006 Re: politechnika w Żychlinie 02.12.05, 07:47
      a liczysz na to Ed że człekokształtny od trudnych zadań nie będzie pchał się na
      stołek burmistrza?
      przypnie się znów (jak w wyborach parlamentarnych do Partii Centrum, bo pewnie
      gdzie indziej go nie chcieli) do którejś z partii o duużym poparciu i będzie
      siał populizm i szerzył kłamliwe teorie.
      ale taka rola demokracji. odsiewanie ziarna od plew przez nas, wyborców
      co do politechniki, to jeszcze dodam, że w międzyczasie zbiegło się również
      otwarcie filli w Łęczycy. ewidentnie Żychlin był na straconej pozycji.
      • ibir1 Re: politechnika w Żychlinie 02.12.05, 08:52
        "Siła jest w mądrości narodu". Dodam z krzykiem w " obywateli tej gminy" !!!!!
        Te kilka słów niech będzie przestrogą przed wyborami. I powtórzę po raz kolejny.
        Wystrzegajcie się polityków.
    • mordor81 Re: politechnika w Żychlinie 02.12.05, 09:31
      Nie zapomnijmy że o najpierw o utworzenie a potem o utrzymanie Oddziału
      Politechniki Łódzkiej głównie walczył Wydział Edukacji i Sportu Starostwa w
      Kutnie.. To w głównej części ich zasługa że Politechnika tu powstała.
      Należałoby zapytać naszego szanownego pana burmistrza co on zrobił aby
      zatrzymać tu Politechnikę..


      pozdrawiam z daleka bo z Bydgoszczy:)
      • ukash1983 Re: politechnika w Żychlinie 02.12.05, 21:28
        ...liczył zmarszczki, pieniadze, baranki, drapal sie po... glowie i dumal co by tu zrobic :P cholera wie! Jedno jest pewne bylo i nie ma, jak wiele rzeczy w tym miescie!
        Glownym powodem rozwiazania filii bylo:
        1. brak wymaganego sprzetu do prowadzenia zajec,
        2. jedna sala wykladowa,
        i to tyle ze znanych mi powodow. Nie od razu Krakow zbudowano, jednak ten zburzono jeszcze w trakcie jego budowy! Ciekawe czy ktos przyloży cegłę do odbudowy? Moze nowe władze :>

        P.S. CZAS NA ZMIANY!!! CZAS NA ZMIANY!!!
        • zychlin2006 Re: politechnika w Żychlinie 03.12.05, 00:00
          poprzednie władze, mimo swej niedoskonałości zawarły porozumienie i
          doprowadziły do powstania politechniki. obecna włada wywiązywała się z
          porozumienia? czy ktoś ma tę świadmomość???
          • edmurphy Re: do Zychlin2006 03.12.05, 00:28
            "człowiek od trudnych zadań" to nie człowiek. To bufon, nadęty swoją
            wielkością. To facet, który dla pieniędzy zrobi wszystko. Zniszczyć dla niego
            człowieka to mniej niż splunąć. Nie jedna osoba w Żychlinie już sie o tym
            przekonała. Kasa i tylko kasa, a sposobem na robienie kasy jest dla niego
            polityka. Nie mam co do tego ........ (brak mi słów, a jeśli mi się cisną to
            niecenzuralne) żadnych złudzeń. Jedyny sposób na pozbycie się ludzi jego
            pokroju to eliminacja w wyborach. Jednym słowem temu panu już dziękujemy.
            • edmurphy Re: politechnika c.d. 03.12.05, 00:30
              Jednym słowem daliśmy znów d...y. No i co dalej?
              • ibir1 Re: politechnika c.d. 04.12.05, 12:48
                Oby to co piszesz stało się faktem. A z tego co wiem "Lewusy" ostro szykują się
                do wyborów. Podobno organizują koalicję. A wtedy na nich nie będzie siły. Chyba,
                że wy młodzi i gniewni. Zyczę wam z całego serca. Rozwalcie ten układ !
                • edmurphy Re: politechnika c.d. 04.12.05, 13:07
                  Ibir, Ty to chyba jakimś kierownikiem lub dyrektorem jesteś, w każdym razie
                  szefem. Zachęcasz, poganiasz - zorganizujcie się, zróbcie, ustalcie, rozwalcie
                  itd...
                  A Ty co?
                  Dawaj tu konkrety. To co Ty byś zrobił gdybyś był radnym czy burmistrzem.
                  Układamy program w poście NASZA GMINA, nie zauważyłeś? No, to do roboty. Młodzi
                  na pewno zrobią swoje, ale nikt nie może stać z boku i tylko podpowiadać,
                  jeżeli naprawdę chce zmian i chce coś zrobić w tym kierunku.
                  A propos: nie tylko lewica się szykuje do wyborów samorządowych. Czas ucieka i
                  kto myśli poważnie to już bierze się do roboty.
                  • ibir1 Nie kier., nie dyr., nie szef....... 06.12.05, 11:25
                    Tylko jednym z Was, może tylko trochę starszy. W przeciwieństwie do obecnego,
                    stwierdzam samokrytycznie, burmistrzem nigdy nie będę, bo nie ten model. Czy
                    starym GARBUSEM można jeździć po krętych, wyboistych drogach III RP ? Można go
                    tylko wykremomać, wypicować, przyozdobić, kamizelka, krawacik, muszka,
                    ..................... W niedzielę można podjechać pod kościół. A dalej ?
                    Widzicie sami, taki model nie nadaje się na obecne czasy. To musi być model typu
                    BMW. Coś, ktoś, któraś, kto będzie zapier..... Natomiast radnym może kiedyś będę
                    jak zdobędę poparcie Was młodych. Ale nie teraz. Po nowym roku wyjeżdżam do
                    pracy aby zarobić na nowszy model ..........., bo to co dają to pożal się
                    ..................
                    • mordor81 Re: Nie kier., nie dyr., nie szef....... 06.12.05, 14:51
                      ano to sie pochwal gdzież to wybywasz do pracy..?



                      pozdrófka

                      Robert (który za pracą wyjechał do Bydgoszczy:)
                    • edmurphy Re: Nie kier., nie dyr., nie szef....... 06.12.05, 23:56
                      W niedzielę pod kościół to się podjeżdża nowym nissanem, żeby żychliniakom
                      pokazać jakie z nich palanty...
                      • edmurphy Re: ręce opadaja mi... 11.01.06, 01:58
                        Wracam do tego wątku. Nie wiem czy pamiętacie: w sierpniu tygodnik "Po prostu"
                        zamieścił artykuł o likwidacji politechniki w Żychlinie. Całą sprawę uruchomili
                        oczywiście studenci żychlińscy, bo stała im sie krzywda. Mieli studiowac w
                        Żychlinie, a muszą jeździć do Łodzi. I słusznie, że zaprotestowali. Też
                        włączyłem się do tego protestu. Głównie dlatego, że to ogromna strata dla
                        miasta. Dyskutowaliśmy tu trochę na ten temat. To było w sierpniu. Dziś na
                        stronach starostwa powiatowego ukazały sie teksty protokołów z posiedzeń rady z
                        października i grudnia. Na marginesie radzę zajrzeć i poczytać, interesujące
                        wnioski można wyciągnąć.
                        Na październikowej sesji dał głos w temacie politechniki nasz wielki niedoszły
                        senator czyli "człowiek od trudnych zadań". Głos był krótki z zapytaniem o stan
                        spraw, bo studencji się do niego zwrócili. I tyle. Po czym wywiązała sie na
                        sesji dość długa dyskusja w temacie likwidacji żychlińskiego oddziału
                        politechniki. Nasz "wielki" radny już nie brał w niej udziału. Dlaczego? Bo
                        Żychlin go tak naprawdę nie obchodzi. Dał głos, bo pewnie obiecał studentom,
                        więc musiał. Nie odezwał się ani wtedy, gdy drugi żychliński radny,
                        wicestarosta Wołoszyn mówił, że rok akademicki nie rozpoczął się w Żychlinie,
                        bo panowie nie mogli ze względu na liczne rozjazdy spotkać sie z rektorem, nie
                        odezwał się również wtedy gdy wicestarosta mówił, że podjął rozmowy z
                        prezydentem Kutna, aby wyjść z propozycją organizacji wydziału w Kutnie. W tym
                        kierunku rada powiatu podejmie działania. Trzeci nasz radny, p. Królikowski, w
                        ogóle nie zabrał głosu w dyskusji.

                        Wytłumaczcie mi, bo nie rozumiem: kogo zychlińscy reprezentanci w radzie
                        powiatu reprezentują?
                        I pytanie: czy wiemy już na kogo nie głosować w najbliższych wyborach do rady
                        gminy, powiatu i sejmiku? Czy może jeszcze mamy jakies watpliwości i "człowiek
                        od trudnych zadań" zabierze komuś bardziej zainteresowanemu losem Żychlina parę
                        głosów?
                        • lavidacantare Re: ręce opadaja mi... 11.01.06, 02:01
                          wiem na kogo nie glosować, ale na kogo zagłosować?? to jest pytanie, bo nie
                          głosować wcale to też bez sensu
                          • lavidacantare Re: ręce opadaja mi... 11.01.06, 02:07
                            metoda skreślania innych nie jest najlepsza bo w sumie mozemy wybrac tylko
                            mniejsze zło, czy bedzie odpowiedni kandydat???to pierwsze pytanie, a drugie
                            czy bedziemy go potrafili odnaleźć na karcie do głosowania
                            • edmurphy Re: ręce opadaja mi... 11.01.06, 18:34
                              O to drugie się nie martwię: na karcie go znajdziemy. Martwię się o to pierwsze
                              czyli czy znajdziemy odpowiednich kandydatów. Starzy radni i ci gminni i ci
                              powiatowi sie okopali i będa trwać mocno. No i mają doświadczenie w tej walce.
                              Łatwo nie będzie.
                              • lavidacantare Re: ręce opadaja mi... 11.01.06, 19:17
                                mi nikt nigdy nie mówił że bedzie łatwo.
                                Oni mają doświadczenie...hmmm...my go nie mamy musimy nadrobić czymś innym,
                                zawziętościa, walecznością nie mozemy przecież przed walka zakladać porażki bo
                                to by byla porażka dopiero:/ wierze w sukces
                                • edmurphy Re: ręce opadaja mi... 12.01.06, 00:26
                                  Jeżeli poważnie przystępuje się do walki, to porażki się nie zakłada, ale
                                  trzeba się z nia liczyć. I nie należy lekceważyć przeciwnika. Więcej należy go
                                  bardzo dobrze znać.
                                  • lavidacantare Re: ręce opadaja mi... 12.01.06, 00:41
                                    zgadzam sie w 100%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka