awersje Do fazon - Co z ON po 50.? 31.01.06, 13:49 Czy ON po 50 roku zycia mogą liczyc na pracę (biurową, albo telepracę)? Czy jest jakiś program aktywizacji bezrobotnych ON po 50 roku życia? Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: Do fazon - Co z ON po 50.? 31.01.06, 14:51 Tak. Osoby po 50. roku zycia mogą znaleźć zatrudnienie, także w formule Telepracy. Niestety nie znam "panstwowych" programów aktywizującychy bezrobotnych po 50 roku życia. Mam na myśli programy faktyczne, praktyczne, realne a nie wyłącznie teoretyzujące. Na forum o aktywizacji zawodowej ON znajdziejsz informacje o Telepracy w projekcie, który realizuje moja kancelaria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patrycja Dlaczego porady prawne są płatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 16:47 Dlaczego porady prawne dla ON w Biurze Rzecznika na Sienkiewicza są płatne? Ulgi mają tylko najbiedniejsi (podobno)? Dlaczego nie można zafundować bezpłatnego prawnika-doradcy dla ON? Dlaczego nie chcą tam telefonicznie udzielać porad np. na temat prawa pracy, tylko odsyłaja do PIP albo do PUP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach Re: Dlaczego porady prawne są płatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:55 Prawnicy też ludzie i chcą zarobić. Z drugiej strony, ktoś (miasto?) powinien pokrywać koszty ich pracy. Fakt ten potwierdza moją opinię, że prawnicy ogólnie należą do najbardziej pazernych ludzi nie tylko w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szach fajne forum tu macie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:59 Chyba bedę zaglądał tu częściej. Nie mieszkam w Łodzi, znam wiele miejscowosci i powiem wam, że w Łodzi ze sprawami osób niepełnosprawnych wcale nie jest najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: fajne forum tu macie 31.01.06, 18:58 Bedzie nam miło widzieć Cię częsciej w gronie rozmówców. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wooded Re: 31.01.06, 19:45 Myślę, że największym niezrozumieniem jest pojmowanie przez ON czym jest praca. Mam tu na myśli nie tylko pracę jako tworzenie stanowisk dla ON czy ZPCH. Jeśli pojmie się pracę (zwłaszcza w polskich realiach) jako swego rodzaju „prostytuowanie się” (sorry za to idiotyczne porównanie i proszę tego nie brać dosłownie) to wiele się wyjaśni. Niekiedy w życiu trzeba się sporo „nawyginać”, żeby się utrzymać. Nie bądźcie naiwni. Jeśli samemu sobie nie pomożesz nikt Ci bezinteresownie niczego nie da. Zresztą to dotyczy nie tylko ON, ale wszystkich, którzy podejmują się pracy. Tak ten świat jest stworzony są wykorzystujący i wykorzystywani (klient - panienka), układy, relacje itd., to dotyczy całego świata. I między wiersze należy wsadzić jakieś prawa, przywileje. Obudźcie się. Rzeczywistość jest brutalna i to należy pojąć. Nie ma tu miejsca na altruizm. Pisanie przez pana Wojciechowskiego : Mnie jest po prostu miło, kiedy dzięki moim działaniom, ok. 500 - 600 ON znalazło pracę, kilkanaście założyło swoje "biznesy", kilkanaście otrzymało pomoc "unijną" i/lub krajową. Kilkadziesiąt mogło otrzymać dotację na zakup specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego, zdobyło nowy zawód, uzyskało nowe kwalifikacje. Fajnie, ale znów wracamy do punktu wyjścia mojego postu gdyby istniał Państwowy Fundusz Zatrudniania Blondynek ze wszystkimi przywilejami jakie teraz przysługują ON jak pan myśli o co by prosili pańską kancelarię pana klienci ? ON niech trochę spuszczą z tonu bo ten sam problem mają wszyscy, którzy podejmują się pracy (prawa pracownika a mobbing etc. Zdrowe sprzątaczki jakość nie płaczą, że tylko są tymi „wygładzaczkami powierzchni” mówiąc zwyczajnie zawarły układ i jaki by on nie był zawsze pracownik będzie jęczał, że jest wykorzystywany, a pracowdawca, że pracownicy wciąż mają jakieś wyimaginowane żądania) Taka postawa sprawia, że właśnie często ON są postrzegane jako ludzie z postawą roszczeniową. A co KONKRETNIE umiecie? Dla jasności bo zaraz mnie tu pewnie zjedzą jestem ON- niestety i nie pracuję, żeby wszystko było jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: 31.01.06, 19:50 Witaj. Zgadzam się z Tobą, jak to się kiedyś mówiło - w całej rozciągłości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
medyczka7 Do wooded Re: 01.02.06, 07:58 W naszym kraju wszyscy na wszystkich są napuszczani. Pracodawca na pracownika, pracownik na pracodawcę. Niepełnosprawny na sprawnego, sprawny na niepełnosprawnego. Socjalista na liberała, liberał na socjalistę. Łysy na długowłosego, gługowłosy na łysego. I tak dalej. Zasada: dziel i rządź wydaje się dominować w myśleniu wiekszości Polaków. To tak ogólnie. A bardziej szczegółowo, pdkreślam z całą stanowczoscią, że tzw. uszczęśliwiająca rehabilitacja przez pracę nie jest podstawą życia osób niepełnosprawnych. Dlatego też dobrze by było, gdybysmy na tym formum porozmawiali nie tylko o pracy. Sa przecież ważniejsze sprawy dla osób niepełnosprawnych w Łodzi niż praca :) Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Do wooded Re: 01.02.06, 09:15 To jakaś teoria spiskowa. Nie sądzisz? A kto jest tym "napuszczającym"?, kto za tym stoi? Oczywiście, ze praca nie jest podstawą, podstawowym problemem życia ON. Tak się jednak składa, że bez środków finansowych, wystarczających, dostępnych, rozsądnie wydawanych żaden problem dotyczący ON nie zostanie rozwiązany. Więc sugerowanie aby ON żyły "uduchowieniem" jest w mojej ocenie lekką przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Może by tak w Łodzi? 01.02.06, 13:08 Poznań: Czy Tutaj jest OK? Restauratorzy, właściciele barów, kawiarni z Poznania powinni mieć się na baczności! Osoby niepełnosprawne mogą niebawem odwiedzić ich lokale, by sprawdzić, czy są tam mile widziane. W ten oto sposób rozpoczęła się akcja poznańskiego oddziału "Gazety", Stowarzyszenia Przyjaciół Niewidomych i Słabowidzących oraz portalu pion.pl - Tutaj jest OK. Norbert Kamiński jest bardzo towarzyski. Lubi poznawać nowych ludzi, spotykać się ze znajomymi i imprezować. Niestety mężczyzna jeździ na wózku i jego cztery kółka uniemożliwiają mu dostanie się do wielu lokali w naszym mieście. - Schody, wąskie przejścia, brak przystosowanej toalety, stoliki ciasno ustawione obok siebie - wymienia problemy jednym tchem. Kłopoty mają nie tylko osoby poruszające się na wózku, ale również chodzące o kulach. - Najtrudniej jest dostać się do lokali na Starym Rynku i te w piwnicach to też spore wyzwanie – powiedział Gazecie Szymon Dopierała, student pedagogiki na UAM z porażeniem mózgowym. Nawet niepełnosprawni, którzy nie mają problemów z poruszaniem, napotykają na kłopoty. - "Wszystkie miejsca są zarezerwowane" - usłyszałem, gdy chciałem dla upośledzonych podopiecznych zamówić stolik w restauracji - opowiada Marcin Halicki z Towarzystwa Przyjaciół Niewidomych i Słabowidzących, współpracujący też z innymi organizacjami niepełnosprawnych. - Chwilę później, gdy zadzwoniłem i nie wspomniałem o ułomności przyszłych klientów, miejsca się znalazły - dodaje. Osoby z widoczną chorobą na twarzy, np. z zespołem Downa czy niewidomi, bywają ignorowane przez kelnerki i barmanów. - Zamówienia przyjmuje się od towarzyszących im osób - mówi Halicki. Takie bariery można spotkać w Poznaniu. A – jak pisze „Gazeta” - nie jest to problem garstki ludzi. Oblicza się, że ok. 37 tys. mieszkańców Poznania to osoby niepełnosprawne. "Gazeta" wspólnie z nimi chce zachęcić restauratorów, właścicieli kawiarni i barów, aby zatroszczyli się o niepełnosprawnych klientów. W ruszającej akcji "Tutaj jest OK" ekipa złożona ze sprawnych i niepełnosprawnych osób odwiedzi poznańskie lokale. Przyjrzy się i oceni, czy osoba niepełnosprawne może się do nich dostać, czy wewnątrz może skorzystać ze wszystkich miejsc, np. toalety, baru, a także, jak do odwiedzających odnosi się personel. Ekipa będzie przyznawać koła ze szprychami, takimi jakie są w kołach wózków inwalidzkich. Maksymalnie lokal będzie mógł zdobyć ich 15 (po 5 w każdej kategorii). Pod koniec akcji zostanie stworzony specjalny ranking. Te placówki, które będą na jej początku, otrzymają prestiżowy znaczek potwierdzający, że lokal jest przyjazny niepełnosprawnym: "Tutaj jest OK". Będzie on mógł zawisnąć na drzwiach lokalu, podnosząc wizerunek placówki. Autor: Małgorzata Lampa, opracowanie: redakcja Źródło: gazeta.pl. Poznań, 31 stycznia 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: Może by tak w Łodzi? 01.02.06, 13:28 Doskonała akcja. Ciekawe czy w Łodzi ktoś planuje podobną? I równie ciekawe jest jakie byłyby jej efekty. Może jacyś forumowicze podzielą się swoimi doświadczenia z odwiedzin w łózkich pubach, restauracjach? Odpowiedz Link Zgłoś
trener2000 Wpisujcie się na listę 01.02.06, 14:51 Chętnych do powielwnia takiej akcji w Łodzi proszę o zadeklarowanie się (dodatkowo możecie pisać na mój e-mail).Może się tym zajmę? Odpowiedz Link Zgłoś
trener2000 Zaproszenie do wizytowania łódzkich lokali 04.02.06, 18:24 Jak tylko mróz trochę odpuści prawdopodobnie zorganizujemy akcję wizytowania łódzkich lokali i opiniowania ich z punktu widzenia dostępnosci dla osób niepełnosprawnych. Proszę chętnych o zgłaszanie się (można też pisać na mój e- meil: trener2000@gazeta.pl). Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Proponuję logować się 01.02.06, 14:46 Forumowiczom proponuję logować się, wtedy nikt się nie podszyje chociaż pod zalogowany nick. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: Proponuję logować się 01.02.06, 15:05 Vorto, to dobry pomysł, jak widzisz /widzicie ja pisze tutaj absolutnie jawnie / imie, nazwisko, wizytówka / Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Re: Proponuję logować się 01.02.06, 15:29 Ty może piszesz jawnie. A przy okazji. "Małgośka" to Twój portret :) Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: Proponuję logować się 01.02.06, 16:36 vorto napisała: > A przy okazji. "Małgośka" to Twój portret :) No raczej nie, Ja nie jestem Małgoska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Jak sprawdzić IP forumowicza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:26 Jak sie sprawdza IP forumowicza a nie system dostępu do internetu? Może ktos mnie pouczy? Z góry dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Re: Jak sprawdzić IP forumowicza? 01.02.06, 18:19 W górnym lewym rogu ekranu przy temacie postu jest IP. Odpowiedz Link Zgłoś
nowyczas Podziękowanie 05.02.06, 11:28 Dziękujemy harcerzom, wolontariuszom i wszystkim ludziom Wielkiego Serca za pomaganie ludziom słabszym, szczególnie w okresie tej ciężkiej zimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Przyłączam się Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:55 Przyłączam się do podziękowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator PODSUMOWANIE ? IP: *.skynet.org.pl 05.02.06, 14:16 Nie miałam zamiaru wchodzić w dyskusję, wolę być obserwtorem forum i póżniej podejmowąć działania. Jednak tutaj pojawiło się kilka wątków nie do końca prawdziwych. Guru "telepracy" został reprezentantem Polski w European Telework Development (ETD), inicjatywy powołanej do życia przez Komisję Europejską. Zajmowałam się tym problemem długo. Ze spotkań przekażę kilka problemów, które wynikają z analiz badawczych:2. Realia dotyczące zatrudniania telepracowników w firmach w Polsce: - firmy w Polsce nie chcą a dodatkowo gdyby nawet chciały to prawnie nie mogą odpowiadać za stanowisko pracy, za BHP pracownika na stanowisku pracy, za które pracodawca nie ponosi odpowiedzialności, bo nie może doglądać tego stanowiska. - zazwyczaj praca, która może być wykonana w telepracy dotyczy fragmentu aktywności firmy i nie ma potrzeby tworzenia całych etatów w firmie - często firmy mają zapotrzebowanie na zrealizowanie konkretnego działania, konkretnego dzieła i wówczas szukają wykonawcy tylko konkretnie tego dzieła i tylko na czas wykonania dzieła - Nawet firmy, które stale korzystają z telepracowników nie chcą zatrudniać pracowników na stałe nie mając gwarancji, że będą mieli stale wystarczająco dużo pracy dla nich - wszystkie firmy ograniczają zatrudnienie, ze względu na zbyt duże koszty wiążące się z utrzymaniem stałych pracowników (ubezpieczenie i podatki od wynagrodzeń czyli około 50 % więcej oprócz wynagrodzenia dla pracownika), nie ma się co spodziewać, że będzie inaczej wobec telepracowników. - sytuacja ekonomiczna w kraju i wysoka stopa bezrobocia powoduje, że wiele firm nawet pozbywa się stałych pracowników, nie można się zatem spodziewać, że będzie inaczej postępowała wobec telepracowników - oszczędności dla firm wynikające ze zorganizowania stanowiska telepracy są w sumie niższe od rezygnacji z pracownika i przesunięcia kosztów na poszukiwania pracownika do wykonania - przy obecnym poziomie bezrobocia nie ma trudności ze znalezieniem pracowników tymczasowych, tylko do określonych prac, - jeżeli firmy ograniczają liczbę swoich pracowników nie ma co liczyć, że któraś z firm będzie chciała brać na siebie kłopoty z zatrudnianiem telepracowników - Z przeprowadzonych ankiet , wynika, że firmy chętnie zatrudnią tylko telepracowników w przypadku gdy będzie im potrzebny specjalista wysokiej klasy i nie będą mogli znaleźć takiego specjalisty do pracy u siebie, bądź będzie to specjalista, który dysponuje dobrym, specjalistycznym sprzętem, którego nie ma w firmie i firmie nie opłaca się inwestować w taki sprzęt bo nie będzie on wykorzystany efektywnie. Dlatego też mam kilka pytań: 1. Jestem bardzo ciekawa jakie są założenia Twojego programu "telepracy", Panie " marekwojciechowski" 2. Czy korzystasz z doświadczeń prowadzonego już na Śląsku programu "telepraca" 3. Poza tym jaką firmę, instytucję reprezentujesz? 4. Jakie masz uprawnienia i jaką ponosisz odpowiedzialnośc za działania w formie pośrednictwa pracy? 5. Czy nie sądziśz, że wykorzystujesz Forum do osobistej promocji? Równocześnie dziękuję Tobie i Forumowiczom za wiele wskazań dotyczących innych prblemów np. archtektury, transportu. Wiele można wykorzystać, ale "nie od razu Kraków zbudowano", bo oczywiście brak środków. W nowych obiektach na szczęście istnieje obligatoryjny wymóg unikania barier archtektonicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: PODSUMOWANIE ? 05.02.06, 19:15 Witaj. Odniosę się, jako wywołany "po imieniu" do spraw, kwestii, które poruszasz w swojej wypowiedzi. Jak piszesz, z analiz badawczych dotyczących zatrudniania telepracowników w Polsce wynika szereg spraw. Zanim przejdę do merytorycznej części zauważę, że 1. Sfera telepracy nie jest / niestety / jeszcze w Polsce skodyfikowana, prawnie uregulowana. Brak jest zarówno przepisów jak i konkretnych rozporządzeń. Trudno więc, od strony formalnej zajmować się czymś co nie jest jeszcze zdefiniowane, prawnie uregulowane. Wszyscy w tej materii w Polsce poruszają się na tzw. "nosa". 2. Zjawisko telepracy nie jest wyłącznie zarezerwowane dla ON. Tym nie mniej jest ono szczególnie adresowane do osób o ograniczonej możliwości przemieszczania, poruszania które z takich lub innych powodów muszą/chcą pozostać w domu ale nie chcą zrezygnować z aktywności zawodowej. Warto więc pamiętać w swoich / Twoich analizach o szczególnym "charakterze" pracowników - ON, o wielu waznych, zarówno dla Pracowników jak i Pracodawców uwarunkowaniach determinowanych niepełnosprawnościa. Akademickie definiowanie zjawiska telepracy i akademickie teoretyzowanie nt. telepracy jeszcze problemu, jako takiego nigdy nie rozwiązało. A teraz, ad rem: > - firmy w Polsce nie chcą a dodatkowo gdyby nawet chciały to prawnie nie > mogą odpowiadać za stanowisko pracy, za BHP pracownika na stanowisku pracy, > za które pracodawca nie ponosi odpowiedzialności, bo nie może doglądać tego > stanowiska. Nieprawda. Najwidoczniej nie znasz przepisów PP oraz realiów rynku pracy. W obecnym stanie prawnym i realiach gospodarczych występuje cały szereg sytuacji, w których Pracodawca "nie może i nie musi doglądać stanowiska pracy pracownika" a pomimo tego, zgodnie z prawem zatrudnia pracownika, egzekwuje od niego określone zadania, pracę - ponosząc, jako Pracodawca odpowidzialność za standard / np. BHP, ppoż, itp. / samego stanowiska pracy. > zazwyczaj praca, która może być wykonana w telepracy dotyczy fragmentu > aktywności firmy i nie ma potrzeby tworzenia całych etatów w firmie Kazda praca, każdy jej rodzaj dotyczy jakiegoś fragmentu aktywności firmy Na przykład monter urządzeń zajmuje się montowaniem urządzeń, księgowa księgowością a specjalista ds. szkoleń - organziacją szkoleń. Nikt nie zajmuje się całością firmy - w rozumieniu stanowiska pracy/etatu i jego charakteru. > często firmy mają zapotrzebowanie na zrealizowanie konkretnego > działania, konkretnego dzieła i wówczas szukają wykonawcy tylko konkretnie > tego dzieła i tylko na czas wykonania dzieła W takich przypadkach korzystają z usług firm / osób zewnętrznych, np. prowadzących działalność gospodarczą - zlecając im na określonych warunkach i zasadach określone prace, zadania. W takim przypadku - wrecz idealna jest oferta sprowadzająca się do telepracy. / np. monitowanie płatności Klientów, badania satysfakcji Klienta, przyjmowanie zleceń, reklamacji, monitorowanie konkurencji, prace - wyliczenia księgowe, kadrowe, itp, itd. / > Nawet firmy, które stale korzystają z telepracowników nie chcą > zatrudniać pracowników na stałe nie mając gwarancji, że będą mieli stale > wystarczająco dużo pracy dla nich To wyłącznie kwestia organziacji "frontu robót". Są takie firmy, które i chcą i zatrudniają na stałe telepracowników, są takie które czynią to okresowe. Tutaj nie ma żadnej reguły, zasady. Kazde rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony. > wszystkie firmy ograniczają zatrudnienie, ze względu na zbyt duże > koszty wiążące się z utrzymaniem stałych pracowników (ubezpieczenie i podatki > od wynagrodzeń czyli około 50 % więcej oprócz wynagrodzenia dla pracownika), > nie ma się co spodziewać, że będzie inaczej wobec telepracowników. Własnie ze względu na charakter pracy i kosztów w systemie telepracy firmy są zainteresowane zatrudnianiem telepracowników. Telepraca efektywnie służy redukcji zarówno stałych jak i tzw. operacyjnych kosztów zatrudniania. To oczywistość! Przepraszam ale palnęłaś tutaj głupstwo wynikające prawdopodobnie z niewiedzy nt. ekonomicznych i socjalnych mechanizmów redukcji - optymalizacji kosztów zatrudniania. > sytuacja ekonomiczna w kraju i wysoka stopa bezrobocia powoduje, że > wiele firm nawet pozbywa się stałych pracowników, nie można się zatem > spodziewać, że będzie inaczej postępowała wobec telepracowników Własnie z powodu konieczności redukcji stałych kosztów zatrudniania i optymalizacji tzw. stałych kosztów kwalifikowanych firmy coraz częściej sięgają po takie rozwiązania jak m.in. telepraca. To kolejna oczywistość. > przy obecnym poziomie bezrobocia nie ma trudności ze znalezieniem > pracowników tymczasowych, tylko do określonych prac. Twoja argumentacja jest naiwna. Jeśli myślisz o pracownikach potrzebnych do kopania dołów - pewnie tak. Ale w przypadku pracowników o "pewnych", potrzebnych kwalifikacjach, wiedzy, umiejętnościach i predyspozycjach - mało, który profesjonalny Pracodawca będzie w kółko zwalniał i zatrudniał. Nie mając pewności, że nowy pracownik spełniał będzie choć w minimalnym stopniu niezbędne oczekiwania. Taka rotacja pracownicza nie jest dla firmy dobra - i coraz wiecej firm - na szczęscie się o tym bolesnie, finansowo przekonała. Firmy coraz częsciej inwestują w dobrych pracowników - bo wiedzą, że koszt zdobycia nowego pracownika, o podobnych kwalifikacjach i wiedzy jest bardzo wysoki. Pytasz jakie są założenia mojego projektu Telepracy. Wyjaśniam, iż nie jest "mój" :) Jest realizowany przez moją firmę we współpracy z kilkoma Partnerami / firmami, które widzą zarówno sens jak i korzysci w zatrudnianiu ON. Projekt jest realizowany od 2 lat. Najprościej rzecz ujmujac w swym efekcie, projekt umożliwia ON stałe zatrudnienie / umowa o pracę lub umowa kontraktowa /. Poprzez "telepracę" ON realizuje na rzecz swojego Pracodawcy określone zadania, prace / głównie o charakterze telemarketingowym / Pracodawca "na starcie" finansuje Pracownikowi stanowisko pracy / komputer / oraz szkolenie zawodowe. Szczegółów z oczywistych względów na tym Forum nie będe podawał - autorskie know how zarówno jeśli chodzi o regulacje prawne jak i system finansowania. Prowadzony na Śląsku program telepraca - niestety nie zyskuje pozytywnych ocen zarówno u ON jak i Pracodawców. Jest "nie życiowy", "przeładowany" biurokratycznością, nie zapewnia stałej, pewnej, etatowej pracy, koncentruje się na fazie szkoleniowej Pracownika. Pytasz kogo reprezentuje? Reprezentuję siebie :) oraz swoich stałych Klientów /21 przedsiębiorstw/ - ZPCH oraz Firmy z tzw. otwartego rynku pracy, ktore zatrudniają lub chcą zatrudniać ON. Pytasz także - Jakie masz uprawnienia i jaką ponosisz odpowiedzialnośc za działania w formie pośrednictwa pracy? Nie świadczę usług pośrednictwa pracy. Takie usługi są jasno określone w odpowiednich przepisach ale to już temat na inną dyskusję. Moi Klienci zlecają mi w ramach kontraktu cywilno-prawnego określone zadania, wśród których znajdują się także działania związane z obszarem tworzenia miejsc pracy i zatrudniania pracowników - przede wszystkim ON. Na koniec pytasz >Czy nie sądzisz, że wykorzystujesz Forum do osobistej promocji? Nie, nie sądzę tak. Nie piszę na Forum, ze jestem najlepszy, najmądrzejszy, że tylko i wyłącznie ja i moje usługi... Zabieram głos w sprawach, kwestiach, na których się znam. Staram się doradzić, podpowiedzieć, pomóc, informować. Sam wiele dowiaduje się z treści, informacji od innych forumowiczów. Przeszkadza Ci, ze zabieram głos czy to, że zabieram głos merytorycznie, że wiem co pisze - często dowodząc tego, że "ktoś" inny nie wie co pisze, że pisze bzdury? Najlepszą miarą sensowności mojej obecności na tym Forum jest fakt, iż 19. /!/ forumowiczów napisało do mnie maila w konkretnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBSERWATOR Re: PODSUMOWANIE ? IP: *.skynet.org.pl 06.02.06, 01:49 Napisałeś >1. Sfera telepracy nie jest / niestety / jeszcze w Polsce skodyfikowana, prawnie uregulowana. Brak jest zarówno przepisów jak i konkretnych rozporządzeń. Trudno więc, od strony formalnej zajmować się czymś co nie jest jeszcze zdefiniowane, prawnie uregulowane. Wszyscy w tej materii w Polsce poruszają się na tzw. "nosa". A więc potwierdzasz to co zostało napisane preze mnie wczśniej ? >2. Zjawisko telepracy nie jest wyłącznie zarezerwowane dla ON. Tym nie mniej jest ono szczególnie adresowane do osób o ograniczonej możliwości przemieszczania, poruszania które z takich lub innych powodów muszą/chcą pozostać w domu ale nie chcą zrezygnować z aktywności zawodowej.< Masz dużo racji Jednak w tekście poprzednim , który mocno skrytykowałeś, nie zaznaczałam ON w sposób szczególny. Matki wychowujące dzieci i tzw. gospodynie domowe, osoby wolnych zawodów i wysokiej klasy specjalići mogą lub korzystają z "telepracy " Nie napisałeś definicji "telepracy" o której muwisz. >Telepraca efektywnie służy redukcji zarówno stałych jak i tzw. operacyjnych kosztów zatrudniania. To oczywistość! Przepraszam ale palnęłaś tutaj głupstwo wynikające prawdopodobnie z niewiedzy nt. ekonomicznych i socjalnych mechanizmów redukcji - optymalizacji kosztów zatrudniania.< Niestety w kontekście tego co napisałam wcześniej to Ty opowiadasz głupstwa, bo zawężasz "telepracę" do ON i dlatego koszty są mniejsze, CHociaż możesz mieć rację przy wirtualnych firmach - jeden facet, firma w domu i niepełnosprawni w zleceniu. >Moi Klienci zlecają mi w ramach kontraktu cywilno-prawnego określone zadania, wśród których znajdują się także działania związane z obszarem tworzenia miejsc pracy i zatrudniania pracowników - przede wszystkim ON.< Rozumiem, że masz taką pracę i takie zawarłeś umowy ze zleceniodawcami ale problem " Telepracy"jest szerszy. Fakt napisałam, że przy obecnym poziomie bezrobocia nie ma trudności ze znalezieniem pracowników tymczasowych, tylko do określonych prac. Napisałeś; >Twoja argumentacja jest naiwna< O Twojej naiwności świadczy poziom bezrobocia, także wśród wykształconej młodzieży Napisałeś: >Projekt jest realizowany od 2 lat. Najprościej rzecz ujmujac w swym efekcie, projekt umożliwia ON stałe zatrudnienie / umowa o pracę lub umowa kontraktowa /. Poprzez "telepracę" ON realizuje na rzecz swojego Pracodawcy określone zadania, prace / głównie o charakterze telemarketingowym / Pracodawca "na starcie" finansuje Pracownikowi stanowisko pracy / komputer / oraz szkolenie zawodowe < 2 lata i ile osób ON jako pracownicy stali , działa w tym programie? Czy to TY pisałeś o specjalistach o "pewnych", potrzebnych kwalifikacjach, wiedzy, umiejętnościach i predyspozycjach? Fakt, najbardziej potrzebni są fachowcy, którzy namówią nas do zakupu towaru lub udziału w spotkaniu promocyjnym. >Reprezentuję siebie :) oraz swoich stałych Klientów /21 przedsiębiorstw/ - ZPCH oraz Firmy z tzw. otwartego rynku pracy, ktore zatrudniają lub chcą zatrudniać ON.< Jesteś konkurencją czy uzupełnieniem POPON-u ?? Czy na bazie POPON-u działasz indywidualnie? Napisałeś >Zabieram głos w sprawach, kwestiach, na których się znam. Staram się doradzić, podpowiedzieć, pomóc, informować< Przykro mi, niestety nie zauważyłam. Sądzę, że kręcisz swój interes. Napisałeś >Najlepszą miarą sensowności mojej obecności na tym Forum jest fakt, iż 19. /!/ forumowiczów napisało do mnie maila w konkretnej sprawie< Tą miarą jest podjęcie przez nich pracy, bo w tym celu się ogłaszałeś Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: PODSUMOWANIE ? 06.02.06, 08:20 Witaj raz jeszcze. Tak, masz rację telepraca to sposób pracy nie tylko dla ON lecz także dla matek wychowujących dzieci, gospodyń dpomowych, itp. - ale tutaj piszemy o problemach ON, o specyfice ON, uwarunkowaniach związanych z ON. Więc i moje merytoryczne argumenty odnoszę do ON. Jak powstanie wątek o gospodyniach domowych nie będe zabierał głosu. Nie znam się - jak sadzę wtedy Ty zabierzesz głos. Nie napiałem definicji pracy - bo takiej, z prawnego, formalnego punktu widzenia nie ma. Więc nie ma sensu pisać czegoś, czego nie ma. Każdy na swój sposób to rozumie i mam wrażenie, że świat mimo wszystko funkcjonuje. Pisząc o optymalizacji, redukcji kosztów działania firmy poprzez wykorzystywanie telepracy nie mam na myśli wirtualnej firmy / jeden facet, firma w domu i niepełnopsrawni na zlecenie / Znam wiele spółek giełdowych, które "na stałe" zatrudniają ON w ramach telepracy. Jeszcze raz podkreślę - oczywistością jest, że jedną z technik optymalizacji, redukcji kosztów jest przenoszenie stanowisk pracy poza obszar firmy - telepraca. Dobrej klasy telemarketer /telepracownik/ jest fachowcem, specjalistą. To kolejna oczywistość. Wśród ON jest wielu takich specjalistów. Nie wiem dlaczego Cię to dziwi, nie wiem dlaczego Cię dziwi i to, że ON mogą dobrze, profesjonalnie pracować jako telemarketerzy? Twoim zdaniem ON nie mogą, tak z założenia być specjalistami??? Ponadto praca niepełnosprawnej osoby nie musi sprowadzać się wyłacznie do namawiania nas do udziału w promocji lub udziału w spotkaniu. Dlaczego uważasz, że ON nie mogą wykonywać bardziej ambitnych prac? Pytasz ile ON pracuje w efekcie programu Telepraca - odpowiadam kilka setek! Nie jestem ani konkurencją ani uzupełnieniem PFRON. Fakt, iż postawiłaś to pytanie świadczy, że nie rozumiesz rozwiązań prawno- organizacyjnych obszaru polskiej niepełnosprawności. PFRON nie jest firmą, tym bardziej podmiotem komercyjnym. Dla osoby cokolwiek zorientowanej - oczywistością jest, że nie mogę być / z natury rzeczy / konkurencją dla organu władzy - agendy rządowej odpowiedzialnej za politykę Panstwa w zakresie niepełnosprawności. To tak jakby zapytać czy jestem konkurencją-uzupełnieniem dla Ministerstwa Pracy. Nie działam także indywidualnie na bazie POPONu. POPON to organizacja zrzeszająca Pracodawców zatrudniających ON / głównie ZPCH /. POPON nie jest firmą, podmiotem komercyjnym - działa w oparciu o zapisy ustawy o Stowarzyszeniach. Znów mylisz pojęcia. Koniecznie chcesz zabrać głos w sprawie ON - ale jak widać Twoja wiedza w tym zakresie jest niewielka skoro nie znasz podstawowych realiów dotyczących kwestii "niepełnosprawności" w Polsce. Twierdzisz, że "kręce" swój interes. Nie "kręce" - Twoje stwierdzenie sugeruje jakieś niezgodne z prawem działanie, podstępne, nierzetelne. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Napisałaś - Tą miarą jest podjęcie przez nich pracy, bo w tym celu się ogłaszałeś. Wyjaśniam - nie ogłąszam się na Forum aby - jak to określiłaś "kręcic biznes". Twoje sugestie są nieuprawnione i poza merytoryczne. Nie możesz przedstawić argumentów wiedzy, merytorycznych - to obrzucasz mnie inwektywami i nieuprawnionymi sugestiami. Osoby, które do mnie piszą / dotychczas 19 takich osób / nie zwracają się wyłącznie z problemami dotyczącymi pracy. Wiecej, ponad połowa / 12 / maili dotyczy ON, które potrzebują pomocy w zakresie usług rehabilitacyjnych, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego czy zdobycia informacji nt. np. sfinansowania wyjazdów leczniczo-sanatoryjno-rehabilitacyjnych. Na koniec prośba Mniej jadu, ataków personalnych - więcej merytoryki, rzetelnych informacji. To Forum to nie magiel! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palec Dłuższe kolejki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:45 Więcej pieniędzy na służbę zdrowia, dłuższe kolejki... Wtorek, 7 lutego 2006r. 160 mln zł więcej niż w ubiegłym roku na służbę zdrowia w Łódzkiem nie spowodowało skrócenia kolejek do większości specjalistów. Zapisy do alergologów, neurologów, kardiologów i endokrynologów przyjmowane są na maj lub czerwiec. W szpitalu im. Kopernika w Łodzi przed gabinetem ortopedy codziennie kłębi się tłum chorych. - Przyjeżdżają do nas nie tylko z Łodzi, ale i okolic - mówi Wielisława Wypych, kierowniczka rejestracji, która zapisuje do ortopedy na kwiecień. Małgorzatę Przymus przyjął w przychodni "Kopernika" reumatolog, do którego zapisała się w połowie listopada. - Przy każdej wizycie proszę lekarza, żeby wpisał mnie na następny termin. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym czekała krócej niż dwa miesiące. 70-letnia pacjentka pożaliła się nam, że na rehabilitację w szpitalu im. WAM została zapisana dopiero na sierpień. Małgorzatę Wojciechowską, która ma problemy z wątrobą, specjalista chorób zakaźnych w przychodni szpitala przy ul. Spornej w Łodzi przyjął po trzech miesiącach. - Bałam się, że takie oczekiwanie na badania może pogorszyć mój stan zdrowia, ale na leczenie w prywatnym gabinecie mnie nie stać. W "Koperniku" pacjenci z całego regionu na wizytę u neurologa poczekają do maja, a kolejka do kardiologa sięga połowy czerwca. Dodatkowe miliony na leczenie nie poprawiły też sytuacji chorych na zaćmę. Na operacje wszczepienia sztucznych soczewek muszą czekać nawet rok... Krzysztofa Olejniczaka z Czech pod Zduńską Wolą okulista przyjmie dopiero w kwietniu. - Przyjmuje tylko w poniedziałki, i to nie więcej niż dziesięć osób dziennie. Trzeba czekać albo leczyć się prywatnie - narzeka. Łódzki NFZ przeznaczył na porady specjalistyczne w tym roku o 6 proc. więcej pieniędzy niż w ubiegłym. Dlaczego więc pacjenci tego nie odczuli? - Dodatkowe pieniądze przekazaliśmy głównie poradniom urazowo-ortopedycznym i kardiologicznym, gdzie były najdłuższe kolejki - mówi Anna Głuszcz-Zielińska, zastępca dyrektora łódzkiego oddziału NFZ. - Niestety, pacjentów potrzebujących pomocy lekarzy tych specjalności wciąż przybywa. Potrzebujemy dodatkowych pieniędzy przez co najmniej trzy lata, żeby zmiejszyły się kolejki - dodaje Anna Głuszcz-Zielińska. Krócej niż w ubiegłym roku czeka się natomiast na wizytę u chirurgów ogólnych, naczyniowych i dermatologów. W łódzkim szpitalu im. Pirogowa do chirurga można się dostać w ciągu kilku dni, a w szpitalu im. Sonnenberga lekarze tej specjalności przyjmują pacjentów na bieżąco. Podobnie jest w przyszpitalnych poradniach chirurgicznych w Sieradzu i Bełchatowie. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna.gwiazda Uwłaczające kolejki... 07.02.06, 23:10 Te kolejki uwłaczają chorym ludziom. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Re: Uwłaczające kolejki... 08.02.06, 07:55 Trzeba dodać, że osoby mocno niesprawne często są kierowane na potrzebne badania do gabinetów znajdujacych się w nieprzystosowanych budynkach (schodziska). Te osoby muszą we własnym zakresie załatwiać sobie transport i pomocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
ipt_lodz Autobusy MPK :-( 07.02.06, 21:14 No i zgodnie z przewidywaniami MPK zakupi w tym roku 30 nowych autobusów niedostosowanych do potrzeb niepełnosprawnych ruchowo. Żeby było "weselej" będą to autobusy przegubowe - czyli pojawią sie na najważniejszych liniach w mieście obsługujących ścisłe centrum - w którym to niepełnosprawni mają wyjątkowo utrudnione poruszanie się z racji na przewagę tramwajów (oczywiście wysokopodłogowych) w obsłudze. Przypomnijmy, że za cenę za jaką MPK kupi 30 wspomnianych oraz 7 niskopodłogowych można by kuopić 33 w pełni niskopodłogowe autobusy Autobusy pojeżdżą prawdopodobnie ze 20 lat:-( Gazeta nie raczyła nawet bąknąć o utrudnieniach dla niepełnosprawnych, jakie wiążą się z nowymi zakupami. Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Re: Autobusy MPK :-( 08.02.06, 07:36 Dlaczego MPK nie kupiło autobusów niskopodłogowych? Kto to wyjaśni? Może MPK w Łodzi przerobi te autobusy we własnym zakresie i dostosuje dla osób niepełnosprawnych, matek z dziećmi na wózkach itp? Zrobi to nasze MPK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania.W. Do MPK Re: Autobusy MPK :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:37 No dlaczego MPK nie kupiło niskopodłogowych autobusów? Odpowiesz wreszcie na to pytanie, firmo MPK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Do MPK Re: Autobusy MPK :-( IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.02.06, 22:22 Tutaj, to pewnie nikt nie zagląda, ale nie szkodzi skorzystać z adresu uwagi@mpk.lodz.pl, albo chociaż napisać do Gazety, aby sie zajęła sprawą. Nieobecni(milczący) nie mają racji. Odpowiedz Link Zgłoś
fazon Oferta dla osób niepełnosprawnych 10.02.06, 09:08 Oferta pracy biurowej dla osób niepełnosprawnych. Szczegóły znajdują się na stronie Forum aktywizacji zawodowej ON forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36728&w=36550278 Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Oferta? Re: Oferta dla osób niepełnosprawnych 10.02.06, 10:04 Dobrze, że jest praca, niemniej dyskutowano na tym forum (nowyczas i mwrekwojciechowski) o tym, jak powinna wyglądać "dobra" oferta pracy, zwłaszcza dla ON. Otóż marekwojciechowski w swojej ofercie: - prosi o przysłanie zdjęcia kandydata. * Pytam: Po co? - ogranicza wiek kandydata do 35 lat * To pachnie dyskryminacją. - oczekuje "wysokiej kultury osobistej" * Pytam: Według jakich kryteriów? - obiecuje "atrakcyjne wynagrodzenie stałe uzupełnione o bonus premiowy" Pytam: Co oznacza atrakcyjne wynagrodzenie? We wspomnianej dyskusji marekwojciechowski skrytykował podobne sformuowanie w przykładowej, zacytowanej tam ofercie. Zapraszam do wypowiedzenia się na ten temat innych forumowiczów, nie tylko "żelaznych dyskutantów" :) Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Oferta? Re: Oferta dla osób niepełnosprawnych 10.02.06, 13:53 Witam i odpowiadam :) Po cóż zdjęcie - aby zorientować się na podstawie zdjęcia jak "dana" osoba wygląda. Osoba poszukiwana do pracy, na co dzień będzie kontaktowała się z Klientami, przedstawicielami Zarządów, dyrektorami, kadrą menadżerską firm, miła aparycja ma więc w przypadku takiej specyfiki pracy duże znaczenie. Co oczywiście nie oznacza, że jedynym bądź głównym kryterium jest miła aparycja. Ograniczenie wieku - do 35 lat. Nie sądzę aby to była dyskryminacja. Jako przyszły Pracodawca mam prawo określić wiek pracownika, któremu chcę powierzyć określone zadania, którego chce zatrudnić. Specyfika pracy powoduje, że osoby "nieco starsze" z przyczyn obiektywnych mogą nie dość skutecznie, efektywnie się w tego rodzaju pracy odnajdywać. Gdybym ograniczył ofertę pracy do płci, wyznania religijnego, koloru włosów, itp - o, tak wtedy "zapach" dyskryminacji byłby uprawniony. Kultura osobista - fakt, to pojęcie trudne do jednoznacznego zdefiniowania. Skoro jednak ja poszukuję osoby do pracy, ja jej zapewniam pracę to moje kryteria "kultury osobistej" beda obowiązujące. Osoba, której szukam będzie pracowała dla mnie, współpracowała ze mną na co dzień więc w warstwie kultury osobistej musi spełniać moje, subiektywne oczekiwania. Wynagrodzenie. Pytasz co to oznacza "atrakcyjne". Otóż, jak na poziom Łodzi, wszak praca dotyczy Łodzi wynagrodzenie na poziomie ok. 1500 zł brutto / podstawowe / w okresie pierwszych 3 miesięcy / okres próbny / uważam za atrakcyjne - i takim je nazywam. Srednia dla Łodzi to ok. 2000. Dodam, że podstawowe uzupełnione jest o tzw. bonus premiowy. A ten stanowić może w swym wymiarze do 30% wynagrodzenia zasadniczego / plus minus 350-400 zł na ręke /. Całość, w mojej ocenie jest "wynagrodzeniem atrakcyjnym" :) Tyle wyjaśnień. Przywołaną przez Ciebie dyskusję o mojej krytyce "profesjonalnej oferty pracy" nie jest do końca a'pro'po. Oceniana przeze mnie - tamta - oferta / nie tyle sama oferta ile jej zapis w anonsie / sprowadzała się przede wszystkim do "nadużywania" pojęcia Urzędnik Panstwowy i wykorzystywania wizerunku "urzędnika". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Oferta? Re: Oferta dla osób niepełnosprawnych 10.02.06, 14:30 Tak. Taka jest Twoja oferta i takie są Twoje wyjaśnienia. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Ile powinny zarabiać pracujące ON? - opracowanie 11.02.06, 13:46 Zarabiają mało. Przeciętnie o połowę mniej niż inni Polacy. Chociaż kodeks pracy zakazuje dyskryminacji, a zakaz ten dotyczy również wysokości wynagrodzenia, to jednak w przypadku niepełnosprawnych zasada ta jest w praktyce negowana. Czy boją się utraty świadczeń i dlatego decydują na zatrudnienie za mniejsze niż inni pieniądze? Właśnie na to zwraca uwagę Prezes Krajowej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej, Włodzimierz Sobczak mówiąc o korzyściach jakie przynoszą niepełnosprawnym niższe płace. W jaki sposób na wielkość ich zarobków wpływa kształt pomocy państwa – zasady dotyczące dofinansowania do wynagrodzeń? Zapraszamy do udziału w sondzie. Sonda: Ile powinny zarabiać pracujące osoby niepełnosprawne? - na stronach serwisu pomocspoleczna.ngo.pl. Zapraszamy! Równe traktowanie Niedyskryminacja w zatrudnianiu i wynagradzaniu to jedna z podstawowych zasad i wartości zapisanych w kodeksie pracy. Dwie osoby zatrudnione na tym samym stanowisku, wykonujące taką samą pracę i przynoszące pracodawcy ten sam pożytek, powinny być traktowane jednakowo. Nie można różnicować podejścia do nich, np. ze względu na wiek, kolor skóry, płeć, czy właśnie niepełnosprawność. Artykuł 113 kodeksu pracy brzmi: Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna. Płaca osoby niepełnosprawnej nie może więc zasadniczo odstawać od wynagrodzeń innych osób, jeśli praca wykonywana jest tak samo rzetelnie i sprawnie. Chronić rentę Praktyka często jest inna - dochody z pracy osób niepełnosprawnych skalkulowane są z uwzględnieniem pobieranych przez nie świadczeń. Zadowolone są tu obie strony układu. Zarówno pracodawca (mogący przeznaczyć mniejsze środki na zatrudnienie pracownika) jak i sam pracownik. Jeśli zarabia niewiele nic nie zostanie uszczknięte z należnego mu świadczenia. Ponieważ osiągnięcie wysokich dochodów z pracy powoduje zmniejszenie lub zawieszenie świadczeń (np. zmniejsza kwotę renty – choć wcale nie oznacza to utraty uprawnień!) niepełnosprawni nie są tak bardzo zainteresowani wysokimi zarobkami. Rentę traktuje się jako coś niezbywalnego i nietykalnego. Mniejsza kwota przekazywana co miesiąc z ZUS to w wyobrażeniu wielu osób sytuacja traumatyczna, a przede wszystkim głęboko niesprawiedliwa. Nieistotny jest tu fakt, że w niektórych przypadkach większe zarobki mogłyby oznaczać poprawę statusu materialnego zainteresowanej osoby, nawet jeśli całkowicie przestanoby jej wypłacać rentę (zawieszono wypłatę). Dominuje przywiązanie do świadczeń i strach przed ich utratą. Dlatego niepełnosprawni tolerują, a niekiedy nawet oczekują niższych zarobków. Wysokość wyznaczona dofinansowaniem? Dla pracodawcy zatrudniającego osobę niepełnosprawną, przy ustalaniu wysokości jej zarobków, znaczenie może mieć jeszcze jeden czynnik – wielkość pomocy w zatrudnianiu niepełnosprawnych – czyli zasady dotyczące dofinansowania do wynagrodzeń. Dofinansowanie oferowane pracodawcy na podstawie ustawy o rehabilitacji zawodowej ma rekompensować zwiększone koszty jakie poniósł przyjmując do pracy osobę niepełnosprawną. Koszty te wynikają m.in. z przysługujących niepełnosprawnym prawa do pomocy asystenta, prawa do dodatkowych przerw w pracy, dodatkowego urlopu, zwolnień. Pensja nie jest wyjątkowym kosztem pojawiającym się tylko przy zatrudnieniu niepełnosprawnego, a dofinansowanie nie jest nagrodą ufundowaną przez państwo dla wrażliwego pracodawcy, w ramach której otrzymuje on darmowego pracownika. Formalnie wysokość dofinansowania nie ma więc dużego związku z wysokością wynagrodzenia niepełnosprawnego. Z danych Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych wynika, że przeciętne zarobki niepełnosprawnych są znacznie niższe (o połowę) od przeciętnych zarobków Polaków, a problem ten dotyczy głównie sektora pracy chronionej, który w znacznie większym stopniu wykorzystuje system dofinansowania niż – angażujący niewielu niepełnosprawnych - otwarty rynek pracy (porównaj: „Najtańsza siła robocza”, Łukasz Guza, Gazeta Prawna, 17 stycznia 2006). To niskie przeciętne wynagrodzenie niepełnosprawnych jest zbliżone do wysokości dofinansowania jaką można uzyskać z PFRON. Czy zbieżność ta jest przypadkowa i wysokość zarobków osób niepełnosprawnych, zgodnie z założeniem ustawodawcy, nie zależy od kształtu pomocy w ich zatrudnianiu? przytoczona w tekście opinia Włodzimierza Sobczaka pochodzi z artykułu Łukasza Guzy „Najtańsza siła robocza” ___________________ Tekst powstał w ramach projektu "Ngo:sprawni. Niepełnosprawni - pełnosprawni pracownicy organizacji pozarządowych", realizowanego w latach 2005-2007 przez Stowarzyszenie Klon/Jawor. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
nowyczas Re: Ile powinny zarabiać pracujące ON? - opracowa 11.02.06, 18:42 "kodeks pracy zakazuje dyskryminacji" - właśnie! Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: Ile powinny zarabiać pracujące ON? - opracowa 11.02.06, 18:44 Przede wszystkim zakazuje jej Konstytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
nowyczas Re: Ile powinny zarabiać pracujące ON? - opracowa 11.02.06, 19:06 Konstytucja też - oraz, przede wszystkim Człowieczeństwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
chochlik17 Kolejny "Uszczęśliwiacz" ON 13.02.06, 11:15 "Prezes Krajowej Izby Gospodarczo-Rehabilitacyjnej, Włodzimierz Sobczak" - ? Oto kolejna firma chcąca "uszczęśliwiać" osoby niepełnosprawne. Ech, narobiło się cwaniaczków żerujacych na ludzkim cierpieniu*. * Osobiscie nie chcę obrażać wymienionej instytucji, cytat należy traktować jako ilustrację do mojej wypowiedzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna.gwiazda Zapraszamy na ciekawe forum 10.02.06, 15:58 Zapraszamy na ciekawe forum: Niepełnosprawni w Polsce: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36951 Odpowiedz Link Zgłoś
fazon "Migający sklep" :) 11.02.06, 00:37 Przy al. Piłsudskiego działa sklep z kosmetykami i obuwiem, w którym można porozumieć się w języku migowym. - Osobom niesłyszącym trudno jest dobrać odpowiedni kosmetyk, bo przy wyborze dużą rolę odgrywa rozmowa z klientem - tłumaczy Dorota Karpińska, właścicielka sklepu. - Studiowałam rehabilitację i miałam kontakt z osobami niepełnosprawnymi, także niesłyszącymi. Wiem, jakie bariery stawia przed nimi życie, dlatego szukając pracownika, postanowiłam wybrać kogoś, kto zna język migowy. Do otwartego niedawno sklepu niesłyszący klienci zaglądają na razie rzadko. Rozmawia z nimi Anna Dolińska, ekspedientka, która podstaw języka migowego nauczyła się na kursie organizowanym przez szkołę jej niesłyszącego syna. - Pewnego dnia przyszła do nas kobieta i podała mi kartkę z zapisanym numerem buta. Zamigałam do niej i porozmawiałyśmy dłuższą chwilę - opisuje pierwszą klientkę. - Takie osoby są często zostawiane same sobie, trzeba im pomóc - dodaje. /Dziennik Łódzki/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palec Światowy Dzień Chorego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:15 Dzień Chorego w całym mieście Sobota, 11 lutego 2006r. Dziś Światowy Dzień Chorego. Święto zostało ustanowione 14 lat temu przez Jana Pawła II. W tym dniu wierni modlą się w intencji chorych. W kaplicy Szpitala Zakonu Bonifratrów św. Jana Bożego o godz. 10 odprawiona zostanie msza święta z indywidualnym błogosławieństwem każdego chorego. O godz. 11.15 w stołówce Stacji Opieki Środowiskowej, prowadzonej przez zakon bonifratrów, będzie można wysłuchać wykładu "Jak żyć słodko z cukrzycą". Przez cały dzień pracować będą poradnie szpitalne, które bezpłatnie będą przyjmować wcześniej zapisanych pacjentów. Natomiast Caritas Archidiecezji Łódzkiej chce dotrzeć w tym dniu do najmłodszych chorych. 50 wolontariuszy ze szkolnych kół Caritas, działających przy Zespołach Szkół nr 7 oraz nr 12 i Gimnazjum nr 46, odwiedzi oddziały pediatryczne Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, szpitala im. Korczaka i im. Konopnickiej. Dla 650 małych pacjentów przygotowano upominki: gry i zabawki. "Dziennik Łódzki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Przyjazne taxi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 22:36 Które firmy taxi w Łodzi są najbardziej przyjazne dla osób niepełnosprawnych? Piszcie o swoich doświadczeniach w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
trener2000 Re: Przyjazne taxi? 13.02.06, 07:38 W Łodzi taksówkarze są na ogół mili dla wszystkich klientów. Nie spotkałem się z faktem niegrzecznego potraktowania osoby niepełnosprawnej przez łódzkiego taksówkarza. Kierowcy pomagają wsiadać i wysiadać, bez problemów zabierają też do bagażników wózki czy balkoniki-chodziki, jednak lepiej jest zgłosić taką potrzebę wcześniej zamawiając taksówkę. Słyszałem też, że któraś firma taxi stosuje ulgi dla niepełnosprawnych, ale nie pamiętam która. Czy ktoś wie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
chochlik17 Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? 13.02.06, 11:04 Do Pani Rzecznik, Dlaczego Pani albo biuro nie odpowiadacie na e-maile od ON? Dlaczego adres e-mailowy do Pani nie figuruje na stronie www.uml.lodz.pl? Podany tam e-mail jest obsługiwany zbyt nieudolnie (kilka tygodni albo miesięcy czeka się na odpowiedź, jeśli ona w ogóle przyjdzie). W swoim czasie napisałem list na podany e-mail i po kilku tygodniach otrzymałem odpowiedż, że to nie jest e-mail do Rzecznika ON. Dlaczego na stronie UMŁ jest taka dezinformacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~zima2006 Re: Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? IP: *.toya.net.pl 13.02.06, 15:12 a kto jest rzecznikiem niepelnosprawnych w Lodzi? Czasami pojawia sie nazwisko Sciborska a innym razem Korowajczyk. Dwie osoby na jednym stanowisku a i tak nigdy niczego nie mozna zalatwic. Odpowiedz Link Zgłoś
vorto Re: Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? 13.02.06, 15:26 Pani jest Rzecznikiem a Pan jest Pełnomocnikiem. Rzeczywiście, normalnie trudno jest u nich coś załatwić. A kto odpowie, po co jest ich dwóch? Ciekawostka, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~zima2006 Re: Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? IP: *.toya.net.pl 13.02.06, 15:28 Pani jest rzecznikiem Pana pełnomocnika? Normalnie zarty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 15:40 Albo Pan jest Pełnomocnikiem Pani :) Odpowiedz Link Zgłoś
chochlik17 Re: Pytanie do Rzecznika ON w Łodzi? 13.02.06, 15:44 Miedzy innymi dlatego zapytałem o namiary do pełnnocnika (nie do rzecznika). Odpowiedz Link Zgłoś
chochlik17 Pytanie o namiary 13.02.06, 11:07 Czy ktoś może mi podać namiary (e-mail, telefon) do Pełnomocnika Prezydenta Miasta Łodzi do Spraw Osób Niepełnosprawnych? Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
trener2000 Pytanie o turystykę 13.02.06, 14:34 Czy jest w Łodzi niedroga, solidna firma turystyczna, mogąca kompleksowo obsłużyć osobę niepełnosprawną? Na przykład, ktoś chce wyjechać za granicę na wycieczkę zbiorową z katalogu. Jako osoba mająca duże problemy z poruszaniem się, potrzebuje wielu udogodnień (łatwe wsiadanie do autokaru, po drodze łatwe korzystanie z toalet, hotel bez barier, bezschodowe dojście na plażę, stosowna dieta, itp.). Jakie firmy rekomendujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * żarcik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 12:45 Czyżby w.a.z.o.n stracił f.a.s.o.n? Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: żarcik 16.02.06, 12:57 Autor wpisu tchórzliwie - anonimowy Jak z kimś takim prowadzić rozmowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: żarcik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:09 Stuknij w stół, a nożyce się odezwą :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski żarcik 3 16.02.06, 14:52 Dziękuje FAZON się rozwija Ciebie jak widzę to dobija Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: żarcik 16.02.06, 15:33 Dlaczego Cię dziwi, że zabieram głos w sprawie Funduszu, w którym mam większościowy udział, którym kieruje, który w zasadzie stworzyłem od podstaw? Przecież to żadna tajemnica.Skoro kpiąco pytasz czy wazon stracił fason, to odpowiadam Ci nie. Wrecz przeciwnie, ma się całkiem dobrze, FAZON właśnie wygrał duży przetarg na obsługę jednego z największych w tym kraju banków i będzie w nim tworzył miejsca pracy dla ON.Boli Cię to? Zazdrościsz? To zabierz się do pracy, zrób coś a nie tylko pisuj anonimowe, tchórzliwe bełkotliwe popierduszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: żarcik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 17:04 Nerwy puściły? Oj niemiły, niemiły... Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: żarcik 16.02.06, 19:46 Niemiła to Ty jesteś. Prowokacyjnie niemiła. :) Nie ma powodów, dla których miałyby puszczać mi nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: żarcik 16.02.06, 19:47 Poza tym jaki to ma związek z tematyką tego wątku? Sądzę, że żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: żarcik 16.02.06, 23:03 Osoby niepełnosprawne poszukujące pracy zapraszam na forum dotyczące aktywizacji zawodowej - aktualne, nowe oferty pracy dla ON. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728 Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Urzędy nie chcą niepełnosprawnych ! 17.02.06, 08:46 Urzędy nie chcą niepełnosprawnych Urzędy nie zatrudniają osób niepełnosprawnych. Wolą płacić milionowe kary... z naszych kieszeni - pisze "Metro". Włodzimierz Sobczyński z Poznania jest cenionym masażystą w Zakładzie Rehabilitacji Leczniczej POPON: - Praca daje mi ogromną satysfakcję - mówi. - Niepełnosprawność zupełnie mi w niej nie przeszkadza, bo mój fach opiera się na dotyku - zapewnia Sobczyński, który jest niewidomy. Niestety, nie wszyscy mają takie szczęście jak on. Z około 5,5 mln niepełnosprawnych Polaków pracuje zaledwie jedna dziesiąta - to najgorszy wynik w Europie. Co więcej, od kilku lat ich zatrudnienie systematycznie spada. Ponad 4,5 mln niepełnosprawnych utrzymuje się z rent, emerytur i zasiłków - podkreśla gazeta. Zgodnie z prawem każda firma lub instytucja, w której pracuje więcej niż 25 osób, może wybrać: albo zatrudni odpowiednią liczbę niepełnosprawnych (od 3 do 6 proc. wszystkich pracowników), albo zapłaci około tysiąca złotych za każdy etat poniżej normy. Przepis ma zachęcać do inwestycji w miejsca pracy dla niepełnosprawnych, zwłaszcza że firmy, które przekroczą limit, dostają z PFRON- u spore dotacje. - Urzędom na tym nie zależy, nie chcą brać na siebie dodatkowego trudu, a kary i tak finansowane są z publicznych pieniędzy - mówi Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Dlatego rokrocznie państwowe instytucje wpłacają do PFRON-u ogromne sumy. W zeszłym roku ZUS zapłacił 24 mln, Ministerstwo Finansów 0,6 mln, Narodowy Fundusz Zdrowia ponad 140 tys., a Ministerstwo Edukacji ponad 100 tys. złotych kary za dyskryminację osób niepełnosprawnych. Dramatycznie mało zatrudnia ich też samo Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Resort zapłacił Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 400 tys. złotych kary. /Metro/ Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Nowa siedziba WTZ w Częstochowie. 17.02.06, 09:04 Ciekawy artykuł o działalności WTZ w Częstochowie. miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3168357.html Odpowiedz Link Zgłoś
ya_hamak potrzebna pomoc na zajęciach dla niep. ruchowo 19.02.06, 14:13 Prowadzę zajęcia rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach. Udało nam się zgromadzić niewielką grupę 6-8 osób stale przychodzących na zajęcia. Wykonujemy ćwiczenia ruchowe na wózkach: dużo jeździmy, ćwiczymy z piłkami, ciężarkami. Udało nam się zgromadzić wystarczającą ilość sprzętu i sfinansować wynajęcie sali gimnastycznej. Udało nam się dużo, ale mamy wielki problem: BRAKUJE NAM OSÓB PEŁNOSPRAWNYCH DO POMOCY W PROWADZENIU ZAJĘĆ. Rola takiej osoby polega na pomocy: w przygotowaniu się do zajęć (ubraniu, rozebraniu), w zakładaniu ciężarków, gum do ćwiczeń w rozkładaniu sprzętu na sali (np. ustawianie pachołków do slalomu itp.) podawaniu piłek itd Nie są to czynności trudne, uciążliwe ani szczególnie męczące dla osób pełnosprawnych. Nam, niepełnosprawnym, brak pomocy bardzo utrudnia prowadzenie zajęć i uniemożliwia niektóre ćwiczenia. Serdecznie zapraszam osoby gotowe poświęcić odrobinę czasu by nam pomóc. Jeżeli znacie kogoś kto mógłby być zainteresowany, proszę, przekażcie info o naszej prośbie. //Również jeżeli znacie kogoś poruszającego się na wózku – zapytacie czy nie byłby zainteresowany takimi zajęciami – jesteśmy otwarci na nowych uczestników a nasze zajęcia są CAŁKOWICIE BEZPŁATNE. Nasza grupa działa pod patronatem i przy pomocy Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Ja mam na imię Kasia i również jestem niepełnosprawna. Jestem osobą kontaktową FAR w Łodzi. Nasze zajęcia odbywają się w szkole na Retkini w poniedziałki w godzinach 16 do 18. Wszystkim zainteresowanym prześlę więcej szczegółów Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Re: potrzebna pomoc na zajęciach dla niep. ruchow 19.02.06, 14:31 Puść to, jesli chcesz także i na tym forum. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marekwojciechowski Korrekt :) 19.02.06, 14:32 Poprawny adres Forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728 Odpowiedz Link Zgłoś