Ulice czerwonych serc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 01:08
wszystko pięknie ładnie ale jakie to były znane zespoły? A występ Blue Cafe
przemilczę...żenada po prostu- chociaż mogliby sie minimalnie wysilic i
darowac sobie playback.

Gratulacje dla wszystkich Łodzian za to że pokazali jakie mają wielkie serca
no i tradycyjnie dla Owsiaka i jego ludzi za to co robią.
    • Gość: pixie Re: Ulice czerwonych serc IP: *.aster.pl 09.01.06, 01:11
      ej zagraj sobie na takiej temperaturze na zywo - instrumenty nie stroja, palce
      kostnieja, gardlo chowa sie do zoladka. i nawet jesli band chcialby grac na zywo
      to na orkiestrze na wystepach na powietrzu WYMAGANY jest playback. a cos o tym
      wiem bo gralem na malej scenie na piotrkowskiej.
      • Gość: freak Re: Ulice czerwonych serc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 01:34
        ja nie grałem na zadnej scenie ale wg mnie po tym poznaje sie klase zespołu i
        podejście do słuchaczy...jesli na koncercie artysta spiewa z playbacku ja czuje
        sie olany i oszukany. Pozdrawiam
        • Gość: Łodzianin Re: Ulice czerwonych serc IP: *.pkobp.pl 09.01.06, 09:16
          Masz rację kolego!!! Ja też nie akceptuję playback'ów generalnie, a już na
          pewno na takich imprezach.
      • bubot Re: Ulice czerwonych serc 09.01.06, 10:55
        zdaje się, że w innych miastach artyści moga grac na zywo?
        • Gość: pixie Re: Ulice czerwonych serc IP: *.aster.pl 09.01.06, 13:58
          jesli scena jest pod dachem, ewentualnie zapewnione sa takie warunki, w ktorych
          da sie grac na zywo - odpowiednia ilosc nagrzewnic gazowych i technicznie
          sprawne nagłośnienie tyłów. w przeciwnym razie nie zostaje nic innego jak
          playback. ale z tymi pretensjami to nie do artystów, a do organizatorów proszę.
          w 99% przypadków artysta będzie wolał wystąpić na żywo, o ile zapewnione zostaną
          warunki, w których może pokazać, na co go stać. i proszę nie wyskakiwać mi z
          tekstami, że jak jest dobry, to zawsze sobie poradzi. stań sobie jeden z drugim
          z gitarą przy ujemnej temperaturze i zacznij grać. jak ci palce nie odpadna, to
          instrument nie bedzie stroic. pojda sie jebac lampy we wzmacniaczu. po spiewaniu
          w takich warunkach masz na bank zalatwione gardlo. a artysci na owsiaku gowno
          dostaja za te wystepy i traktowani sa jak psy bez nogi - nie jest zapewniony
          zaden porzadny backstage, catering itd. owsiak i jego druzyna uwazaja, ze moga
          od artystow wymagac takich poswiecen (po takim wystepie nawet z playbacku jestes
          CHORY = nie zarabiasz kasy), bo kasa idzie na dzieci. podstawowy blad -
          czlowieka zawsze nalezy traktowac jako cel, a nie srodek. jesli pan owsiak
          uwaza, ze mozna traktowac jak gowno tysiace artystow w calej polsce po to, zeby
          zebrac kase na ratowanie innych ludzi, to chyba nie rozumie istoty czlowieczenstwa.
          • Gość: apaczu Re: Ulice czerwonych serc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 14:20
            To po co grałeś na Orkiestrze??
            • Gość: pixie Re: Ulice czerwonych serc IP: *.aster.pl 09.01.06, 14:54
              z perspektywy odbytego koncertu powiem Ci szczerze: sam sie nad tym zastanawiam.
              z perspektywy warunkow, ktore organizatorzy przedstawili mi na dlugo przed
              koncertem - z dobrych checi pomocy dzieciakom i pokazania sie publicznosci z
              innego miasta. jesli czujesz sie oszukany tym, ze artysci grali z playbacku, to
              wierz mi - nie mniej czuja sie oszukani artysci, ktorym obiecano swietne
              warunki, granie na zywo, ogrzewana scene, backstage, zarcie, zwrot kosztow itd.
              z czego nic nie bylo prawda, a na scenie nie bylo nie tylko zadnego backile'u (i
              nie pozwolono przywiszc wlasnego), ale nawet jakiejkolwiek atrapy. to wina
              grajacych? troche myslenia ludzie!!!
    • the_elviz Było fajnie...ale.... 09.01.06, 09:07
      co do przyjęcia Blue Cafe mi się publika nie podobała. Był to ich pierwszy
      występ z nową wokalistką i Łodzianie mogli się bardziej wysilić i przymknąć
      oko - dodając oklaskami dziewczynie otuchy. Ja się cieszę, że trochę odświeżyli
      swój wygląd i becząca Tatiana pośpiewa solo.
    • Gość: Olo Dla organizatorów troche pomyślunku IP: *.toya.net.pl 09.01.06, 12:32
      Ogólnie impreza udana i nic do niej nie mam. Ale organizatorzy mogli bardziej
      sie wysilic z zagospodarowaniem miejsca. Logiczne jest ze ludzie przyjezdzajacy
      na WOSP na Pietryne beda wchodzic na nia od strony Centralu. A tam co? Pomiedzy
      pizzeria a barierkami 3-4 metrowy przesmyk, gdzie tlum byl scisniety do granic
      mozliwosci. Ludzie ogladaja koncert a reszta pcha sie w obie strony. Masakra.
      Dwa kroki w przod, jeden w tyl. Dziwne ze nikt nikogo (chyba!!) nie zadeptal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja