ob.serwator
06.11.02, 08:35
Wczoraj odbył się nietypowy protest...
Kilka godzin przed urzędem miasta przy Piotrkowskiej 104 siedział sobie na
wózku inwalidzkim starszy pan (50-60) trzymając na kolanach kartkę takiej
mniej więcej treści:
"Koniec gadania, czas na działania - czy to żart czy kpina?"
I przypomniało mi się, że przecież tak mówi pan prezydent Jagiełło w swojej
reklamówce wyborczej! Mi też przyszła do głowy podobna myśl: "Czy to kpina w
żywe oczy? Panowie SLD, przecież przez ostatnie 4 lata rządziliście
niepodzielnie, zdecydowaną większością głosów w Łodzi! Mogliście zrobić
wszystko, przegłosować wszystko co uznaliście za słuszne! I co? Brało się
diety i dzieliło się stołki pomiędzy "krewnych i znajomych królika".