hanya
19.11.02, 18:45
No właśnie, od 2 dni Go nie widziałam :-(
Rano jak wstaję jest jakieś takie niemrawe, zaspane. Potem w pracy przez dość
szczelnie zasłonięte okna dociera Go stanowczo za mało. Dziś, będąc chwilowo
poza 4 ścianami biura, w strużkach deszczu, przeniknięta chłodem i wilgocią
też Go nie spotkałam.
Zresztą jak wracam ostatnio do domu to raczej witam się z Księżycem ;-)
Słońce, gdzie jesteś ???
Miałam okazję przeżyć kiedyś kilka zimowych miesięcy w południowej Italii i
już wiem, dlaczego Włosi są tacy radośni przez cały rok. Tam po prostu słońce
jest inne ;-) A u nas ostatnio tak szaro, ponuro i zimno.
Ja chcę do słonecznego, południowego kraju. Kocyk już nie pomaga...
pozdrawiam, hanya