Dodaj do ulubionych

Śmiertelne ofiary wypadków na drogach

IP: *.gem.pl 03.04.06, 10:24
W tym pierwszym wypadku zginął mój znajomy:(
Tak nagle, tak młodo, w taki głupi sposób.
A jeszcze tyle miał planów i tyle miał do zrobienia...
Smutek rozrywa serce moje..
(*) (*) (*) (*)
Obserwuj wątek
    • Gość: smutna Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.mm.pl 03.04.06, 10:45
      moja znajoma równiez tam zgineła nie jestem w stanie napisac co czuje
    • Gość: matej Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:40
      znałem Adama świetny człowiek
      niznałem innej osoby która tyle zrobiła dla nas ,dla całego miasta
      za jego czasów nasza harcówka była jedną z lepszych w miescie
      NIEZAPOMNE O TOBIE NIGDY NIGDY
      ktoś przywiesił przywieszke o informacji rady osiedla .. widnieje twój podpis ..
      • Gość: harcerz Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.retsat1.com.pl 03.04.06, 16:56
        Ktos z harcerstwa? Z jakiego miasta? [']
        • Gość: smutna Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.gem.pl 03.04.06, 17:03
          Tak.
          Adam był bardzo aktywnym instruktorem hufca Łódź-Widzew, zawsze uśmiechniętym.
          Zawsze podziwiałam go za optymizm i ogromny zapał do działania. On nie tylko był
          harcerzem, był także wolontariuszem PAH i jeszcze intensywnie działał w Radzie
          Osiedla i jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Złoty człowiek...
          O Ewelinie nie wiem zbyt wiele - bo jej nie znam. Wiem tylko, ze była druzynową
          jednej z drużyn Hufca Łódź-Śródmieście.
          (*) (*) (*) (*)
          W wypadku zginęły także ich mamy:(
          Ogromna tragedia - ale to wszystko jeszcze do mnie nie dociera:(
          Niech ktoś cofnie czas...
          Jeszcze w sobotę rano wymieniłam kilka zdań z Adamem na komunikatorze....a
          teraz... już nigdy...:(
          • Gość: paulinapagowska Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:20
            nie moge przezyc tak duzej utraty Adam byl wspanialym czlowiekiem aniolem na
            ziemi. takiego jak on niemozna zapomniec znalam go tyle lat i nie jestem w
            stanie powiedziec na niego nic zlego bol i zal w moim sercu jestnie
            samowity.naprawde wielkie wyrazy wspolczucia chcialabym wiedziec kiedy i gdzie
            bedzie pogrzeb
            • Gość: Asia Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.acn.waw.pl 04.04.06, 22:33
              Uroczystości pogrzebowe druhny Eweliny, druha Adama i Ich Mam, odbędą się w
              piątek 7 kwietnia 2006 roku na cmentarzu Wszystkich Świętych w Łodzi (ul.
              Zakładowa) o godzinie 15.30
            • Gość: Sebastian, kuzyn Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:55
              Pogrzeb odbędzie się o godź. 15:30 na cmentarzu Skrzydlewskiej na ul.
              Zakładowej w ŁODZI.
            • Gość: K. Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 07.04.06, 18:57
              Dziękuję Dżemer, że zrobiłeś ze mnie tego człowieka, którym jestem dziś.
              Dziękuję i dobranoc [*]
          • Gość: Smutna Druhenka Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.04.06, 11:27
            Dżemera znałam przelotnie, kilka razy spotaklismy się na różnych imprezach
            organizowanych przez ZHP, miałam okazje z nim pracować. A Eweliny nie znałam
            wogóle. Lecz o każdym z nich słyszałam wiele dobrego. Osobiście będzie mi
            bardziej brakować Adama. Był to człowiek ciepły, inteligentny kiedy się
            uśmiechał najbardziej smutny człowiek na świecie rozpogodziłby się. Był aniołem
            na ziemi, był słońcem na ziemi. Zawsze go podziwiałam za optymizm i opór do
            spełniania własnych marzeń. Teraz kiedy go nie ma razem z nami, to tak jakby
            ktoś zabrał kawałek słońca. Jest tak smutno bez niego… Nikt nie zastąpi pustki
            jaką po sobie pozostawił…Przez długi czas nie poznam takiego człowieka. Mówi
            się że każdy jest wyjątkowy, ale Adam był najbardziej wyjątkowym człowiekiem.
            Będzie ona napewno wzorem dla wielu harcerzy. Nigdy nikt go nie zapomni, bo nie
            da się go zapomnieć. Wszędzie go było pełno, a zawsze tam gdzie był on było
            dużo ciepła i uśmiechu. Nie zapomnimy Cię nigdy Adamie. Zawsze będziesz w
            naszej pamięci… [‘]
        • Gość: matej coś na temat osoby ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 19:08
          poprostumatej.mylog.pl/
          notka o Adamie Dzmełyk
        • Gość: kasia s. [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 16:15
          ewelina nigdy cie nie zapomne:( dlaczegooooo?
    • Gość: lolek Czyli, jak wynika z wcześniejszych postów, był to IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 03.04.06, 18:11
      samochód z nr rej. zaczynającym sie od liter EL? Bardzo często przezywamy istny horror na drodze spotykając takie auto. W tym przypadku koniec jest tragiczny, niezwykle tragiczny, ale czy to będzie rzeczywistą przestrogą dla innych EL-ek?
    • jatta18 Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach 03.04.06, 18:13
      tak Dżemer to byl złoty gośc....zajmował sie tyloma sprawami, tak naprawde
      dobrze go nie znałam ale poznałam na tyle,zeby wiedziec ,że zhp straciło
      wspaniałego instruktora....Ewe znalam tylko z widzenia ale tez była
      sympatyczna osoba ...naprawde wielka strata...[*]....
    • Gość: Rondel Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 19:08
      Znalam go praktycznie tylko z widzenia.. Ale tworzyl wokol siebie jakas taka
      przyjazna aure.. BYl takim pogodnym czlowiekiem.. I tak nagle urwala sie jego
      nitka zycia.. [*]
    • Gość: znajoma Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.sedziejowice.sdi.tpnet.pl 03.04.06, 19:24
      Żegnaj Ewelino, żegnaj Adamie....['] [']
      • Gość: ramzesXII Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.162.rev.vline.pl 03.04.06, 21:20
        dlaczego skopiował błąd Otylii Jędrzejczak?
    • Gość: mama Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:50
      Ewa była drużynową mojego dziecka. Smutno nam razem z wszystkimi, którzy Ją
      znali.
    • Gość: :( i po co ta brawura!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 03.04.06, 22:27
      stracilismy nie tylko przyjaciela ale i czlowieka przed ktorym przyszlosc
      otworzyla droge do sukcesu....az tu nagle cale zycie runeło...przez brawurowa
      jazde samochodem:( po co mu to auto bez nigo zalatwial wiele sparwa i bylo w
      porzadku!!!
    • Gość: M... Odczuwalny brak drugiego człowieka... IP: *.toya.net.pl 03.04.06, 23:08
      'I muzyka,która przy tym grała wcale,a wcale nie była żałobnym marszem...'

      Choć minęły dwa dni,ja nadal nie potrafie w to uwierzyć,przecież to się nie
      mogło stać..."Przecież nie umiera się ot tak...

      Znałam Ewe...
      razem byłyśmy na kilku obozach,zamiętam ją jako uśmiechniętą dziewczyne,
      w tym roku miała mieć maturę...
      ...
      Dżmełyka natomiast nie znałam;nie było mi dane poznać Go...
    • Gość: Guga Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 03.04.06, 23:27
      Nigdy Was nie zapomnę...
      Nie mogę się po tym wszystkim pozbierać... bo jak tu wrócić do normalnego
      życia... jakby umarł kawałek mnie...
      [*]
      • Gość: szczygieł Re: Bo tak wcale nie musialo byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 23:58
        Niestety Bog tak chcial.ale dlaczego oni.wszyscy byli w mlodym wieku.nie wazne
        kto nie wazne jak wazne ze zgineli nie potrzebnie.
        jestesmy z wami.
        Artur trzymaj sie jakos
    • Gość: Sylwia Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 06:57
      Adam był moim bratem, Ewelina siostrą, ich mamy ciociami.......nie potrafie
      opisac tego co czuje teraz...i tego co czuje jak wchodze do ich domów a ich tm
      nie ma....tego bólu nie da sie wyrazić w żaden sposob....Nie potrafie tez pomóc
      tym ktorzy zostali tutaj.....Cierpienie nie dopuszcza żadnej pomocy.......:(
    • Gość: emilkali Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:02
      Siedze od 10 minut i zastanwaiam się co napisac... Zginał niesamowity czlowiek
      i od niedzieli wieczoram kiedy dowiedzialam sie o tym strasznym wypadku widze
      wciaz przed oczami jego usmiech... takim go zapamietam....
    • Gość: ewa Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 04.04.06, 14:13
      Adam żył krótko a zrobił tak wiele. Kochali Go młodzi i ludzie starzy. ZAWSZE
      uśmiechnięty, pełen zapału. Już myślał o wakacjach. Pomagał nam w wielu
      sytuacjach.W mojej szkole prowadził świetne zajęcia programu PAH.Znali Go
      wszyscy uczniowie.W poniedziałek odbył się uroczysty apel w rocznicę śmierci
      Naszego Papieża. Z cięzkim sercem powiedzieliśmy młodzieży co się stało. Słowa
      nie chcą przechodzić przez gardło, bo równo rok temu niektórzy z nas byli z
      Adasiem w Rzymie. Jak zwykle On wszystko zorganizował. Nie było dla Niego rzeczy
      niemożliwych. Bardzo nam będzie Ciebie brakowało ADASIU.
      Nauczyciele i Twoje Dyrektorki z SP149
    • Gość: Skowron Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.06, 16:25
      Odszedł dobry człowiek.

      Zrobił wiele dobrego dla innych, a dopiero zaczynał.
      Tym, którzy znali Adama będzie go brakować, inni mogą żałówać, że już nie będą
      mieli okazji.

      Poznałem go w widzewskim hufcu wiele lat temu, kiedy przymierzał się do
      otwarcia próby przewodnikowskiej. Nasze harcerskie ścieżki wiele razy splatały
      się i krzyżowały. Nie raz rozmawialiśmy, razem pracowaliśmy, a wraz z naszymi
      drużynami bawiliśmy się i rywalizowaliśmy.
      Mam o nim same dobre wspomnienia.

      Kiedy minie żal, pozostanie pamięć o ciepłym, inteligentnym człowieku -
      koledze, na którego można było liczyć.

      Żegnaj...
      i
      ...Czuwaj
    • Gość: Jola Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.04.06, 17:52
      Znam Adama od wielu lat.Pamiętam obóz w Złotym Potoku - wrażliwy, niezbyt
      śmiały chłopiec, który wolał spokojne " dziewczyńskie" zabawy niż towarzystwo
      kolegów. Nic wtedy nie wskazywało, że harcówka stanie się jego drugim domem. Po
      kilku latach przyszedł do mnie zupełnie inny Adam - pewny siebie,dojrzały,z
      głową pełną pomysłów.Wspólnie reaktywowaliśmy harcerstwo w naszej szkole.Od
      tego czasu był zawsze z nami - kolega, przyjaciel, wychowawca -Adam, Adaś,lub
      po prosty Dżemer. Zawsze uśmiechnięty, wesoły, ciągle się spieszył jakby czuł,
      że ma mało czasu, a przecież jest tak dużo do zrobienia.
      Pozostawił po sobie pustkę, smutek i tyle niedokończonych spraw.
      Może tam, na górze, jest teraz bardziej potrzebny ????
      Tylko dlaczego tak wcześnie???
    • Gość: . Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.pai.net.pl 04.04.06, 21:45
      Jest z nami
      i trwać będzie przy nas
      na przekór śmierci

      (będzie mi ciebie brakowało Adamie)
    • Gość: urszulka Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: 212.191.172.* 04.04.06, 21:59
      adam był KIMŚ znałam go wiele lat nie raz prowadził mnie za ręke. Tyle lat
      mówił mi co robić zawsze był tym mądrym nawet jak już niby byłam sama drużynową
      dzwoniłam do niego jak nie wiedziałam co robić to był własnie taki Ktoś do kogo
      zawsze można zadzwonić. Kto nigdy nikomu nawet najgłupszemu nie odmówi pomocy i
      ciepła. Dla niego nie było rzeczy niemożliwych, ludzi straconych. Jedna nauka
      nie chroni ani zdrowie aqni aktywnośc ani ktoś kto ciągle jest nam potrzebny.
      Mam nadzieje Adasiu że śpisz wśród aniołków. Nigdy o Tobie nie zapomne bo zbyt
      wiele siebie Ci zawdzięczam. Składam kondolencje całej rodzinie i wszystkim
      którzy go znali. Bóg tak chciał jemu był bardziej potrzebny. Kto nie chciał by
      mieć Adasie przy sobie.
    • Gość: Anula Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.mnc.pl 05.04.06, 09:15
      Znałam Ewe... [*]
      Przyjaciele z Wińca będą zawsze o niej pamiętać...
    • Gość: ephion Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.04.06, 09:30
      To naprawde smutne. Nieznałem coprawda Adama ale znałem Eweline. Oni wcale
      nieodeszli.. Są tu z Nami więc niepozwólmy o Nich zapomnieć.

      Strasznie brakuje Nam Eweliny :(
      (*)(*)(*)
      Pogrzeb w Piątek o 15:30 przy ulicy Zakładowej
      • Gość: mauser Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:47
        Ja dalej nie moge sobie tego poukładać,w sobote wieczorem puszczalem Ewie
        gluchego,i sie denerwowalem ze caly czas poczta,to samo w niedziele.Ostatni
        sygnal puscila mi 31.03.2006 o godz.21:45.Mielismy sie spotkac za jakis
        czas,mialem dac jej zdjecia z wakacji...Tyle słów mialem jej do
        powiedzenia...Tyle usmiechow...Tyle usciskow...Najgorsze w piatek...Wtedy moja
        niemoc bedzie najwieksza...Choc i teraz...
        gdy sie dowiedzialem o jej smierci,odszukalem jej zdjecie,lezy na regale,gdy na
        nie patrze,mam pustke w glowie,choc przypominam sobie nasze wspolnie spedzone
        chwile tydzien temu...Wszystko bylo "ostatnie"-ostanie
        piwo,herbata,dotyk,usmiech,przywitanie...Gdy sie zegnalismu,mowilismy do
        siebie:"Za jakis tydzien sie znowu spotkamy...."

        W piatek spotykami sie w klubie Dungeon (rog Gdanskiej i 6sierpnia),nie siedzmy
        sami...
        Jak cos piszcie do mnie na GG,zaznaczajac ze chodzi o Ewe...

        3majcie sie...
    • Gość: Aga...(KD) Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:35
      I jak tu nadal w coś wierzyć? Gdy odchodzi dwójka młodych ludzi... Jak tu nadal
      w coś wierzyć? Gdy odchodzi czwórka wspaniałych ludzi... Jak tu nadal w coś
      wierzyć? Gdy brakuje łez, gdy brakuje uśmiechu...

      ...łzy są słone... przynoszą oczyszczenie...



      • Gość: beholder Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:01
        Będę bezduszny - zginęli przez głupotę kierowcy. Szkoda ludzi, ale w większości
        wypadków ofiary giną "na własne życzenie"
        • Gość: ewa Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 05.04.06, 11:18
          Oszczędź sobie ten komentarz. My wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Myślisz,
          że wtedyboli mniej? Ludzie popełniaja błędy.Niektórzy niestety nieodwracalne.
          • Gość: Sylwia Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:23
            Ale o czym my tu mowimy ludzie.....tak mialo byc i juz!!!! Początkowo do
            Uniejowa miala jechac rodzina Adama, czyli Adam, Artur, Mama i Tata...plany sie
            zmienily(moze tak mialo byc) pojechali w innym skladzie....Na polu na ktorym
            doszlo do tego wypadku bylo tylko jedno drzewo.....tylko jedno.......i akurat
            ich to spotkalo......poza tym nie osadzajmy nikogo...i nie ma sensu gdybanie bo
            to nic nie da.....Tutaj nikt nie zawinił.....Bog chcial dla nich otworzyc swoje
            drzwi i wezwal ich do siebie........im jest tam dobrze a zostalismy my tutaj
            cierpiacy bez nich......moze czas sie nad tym zastanowic......To jest kara
            przede wszystkim dla nas.......i ogromna strata tak samo dla nas rodziny i dla
            wszystkich ktorzy ich znali.
      • Gość: Ephion Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.04.06, 22:53
        Mówi się że ludzie jak bogowie nieumierają, puki choć jedna osoba pamięta o
        Nich,o tym kim i jacy byli, i ile dobra oddali światu. Niestety teraz możemy
        tylko starać się aby niezapomniano o Nich. Pokazali co i jak nalezy robić więc
        możemy jedynie kontynuować to co było dla Nich Ważne.

        Osobiście nieznałem Adama lecz znałem Eweline, drugiej takiej osoby pewnikiem
        szybko niespotkam. Zawsze uśmiechnięta, pełna życia i energii do działania...


        Ewelino brakuje Cie Tu
        [*]
    • Gość: Beata Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.os1.kappa.pl 05.04.06, 20:23
      Już nam Ciebie brakuje.
      • Gość: n. Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 05.04.06, 23:48
        Adam, dżemer, mój dawny drużynowy, jeszcze z czasó szkoły podstawowej 149.
        Pierwszy obóz, pierwsze zetknięcie z harcerstwem. od tego czasu minęło6 lat.
        Ostatnio spotkaliśmy się przypadkowo w mieście, akurat w trakcie jego kampanii,
        zasypał mnie ulotkami, opowiedział o planach, następne przypadkowe spotkanie...
        pamiętam go tak jakbym się z nim wczoraj widziała, nie mogę uwierzyć w to co się
        stało... tak po prostu... niewiadomo kiedy... pamiętam jak się uśmiechał, jego
        głos i ruchy... strasznie mi smutno, dlaczego tak wcześnie musiał odejśc... tyle
        życia miał jeszcze przed sobą... świetny, zawsze uśmiechnięty i ciepły człowiek

        nigdy Cię nie zapomnę...
        • Gość: Piter Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.toya.net.pl 06.04.06, 00:33
          Czytam komentarze i widzę, że wszyscy zapamiętali Dżemera i jego rodzinę bardzo
          pozytywnie. I tak naprawdę to choćbyśmy bardzo chcieli pomyśleć o nim źle, to
          poprostu się nie da. Naprawdę wspaniały człowiek,zawsze uśmiechnięty i
          zadowolony z życia, człowiek pełen optymizmu i wiary w innych. Zawsze chętny do
          pomocy. To właśnie dzięki Adamowi wiele wyjazdów (kurs w Załęczu, biwaki i
          wiele obozów) były wspaniałą przygodą.
          Cóż więcej można powiedzieć? tak poprostu musiało być...
          Z wielkim szacunkiem dla Adama i jego rodziny
          Czuwaj!
          • Gość: Jakub nie ma już ich IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.04.06, 09:52
            Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...

            Tak mi przykro, tak wielkie to było dla mnie zaskoczenie... Adam! Mam jeszcze to
            zdjęcie z kursu drużynowych, który prowadziłeś... Czarno białe... Dzisiaj wydaje
            się takie ponure, choć szczerze się na nim uśmiechasz...
            • Gość: M... nie ma już ich IP: *.toya.net.pl 10.04.06, 20:31
              ech,Kuba...
              Ty masz zdjęcie Dżemera,ja Eweliny...
              Wydrukuje je i powiesze w pokoju...
              To jest straszne;przecież tyle mieli jeszcze do zrobienia...
              Po co dawać komuś życie a potem je odebrać?
              Nie zasmakowali tak naprawde prawdziwego życia...

              Czuwaj Adamie!
              Czuwaj Ewelino!

              "nie umiera się
              kiedy słońce świeci tak mocno
              kiedy tyle dziecięcych twarzy
              czeka na Twój uśmiech i słowo

              nie umiera się
              kiedy tyle dróg przed nami
              tyle piosenek nie zaśpiewanych

              NIE ROZUMIESZ?
              TEGO SIĘ NIE ROBI..."
    • Gość: AGa!!! Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.04.06, 14:48
      Adam był wielkim czlowiekiem tak naprawde jedynym ktory cos jeszcze robil dla
      na!!!!!!!! Bedzie nam go wszystkim bardzo brakowalo:(:( CZUWAJ NA POZEGNANIE!!!
    • Gość: Ania (Harcerka) Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.crowley.pl 06.04.06, 15:45
      Ewo..było przed toba jeszcze tyle lat..dlaczego akurat ty?? czemu??
      Zostawiłaś nas..odeszłaś..będziemy modlić się o Ciebie..
      Myśleć o tobie..zostaniesz w naszych wspomnienich na zawsze zapamiętana jako
      sympatyczna zawsze uśmiechnięta dziewczyna...potrafiła
      pomóc..wesprzeć..pocieszyć...dziękuje za wszystko..
      W harcerskim bólu żegnamy sie z tobą..
      ....CZUWAJ DRUHO....czuwaj ;(
      Ewo,Adamie na pożegnanie CZUWAJ [*]
    • Gość: magda:( Re: Śmiertelne ofiary wypadków na drogach IP: *.crowley.pl 06.04.06, 15:49
      znalam te osoby...byly bardzo wartosciowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka