mamrotanie
28.04.06, 23:16
wyjaśniam juz tytuł wątku, otóż często użytkownikami komunikacji miejskiej są
bezdomni, niebieskie ptaki i inni mający problem często wspólny problem: brak
higieny, nie wnikam w rozwiązywanie tej kwestii; chciałabym się zająć
komfortem współpasażerów. Nie znosze, kiedy wchodząc do autobusu czy tramwaju
uderza mnie odór- mieszanka wybuchowa zostawiana przez wyżej wymienionych.
Ktoś może powiedzieć, ze obecnie problem ten mozna rozwiązać otworzneim okna,
nic bardziej mylnego! Zapaszki wnikają w tapicerkę, brud zresztą też; dlatego
uwazam, ze nie mam nic lepszego jak skorzane siedzenia w autobusach i
plastikowe! tak! tak!
tylko prosze zarzucać mi nieczulości na problem marginesu spolecznego, bo nie
otym ten post jest.
Co myślicie?