Dodaj do ulubionych

Horoskopy...

03.01.03, 15:58
Baran - Mars (20.III - 18.IV)
Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali umyslowo i z trudem
ucza sie najprostszych czynnosci. Tylkodlugotrwalym biciem Barana mozna
sklonic do przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki na
"RZ"). Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tepoty w pracy dezorganizuja
wszystko, dzieki czemu awansuja szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach
towarzyskich Barany sa z reguly niezmiernie uciazliwe i z powodu
najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywoluja karczemne burdy i
bijatyki. Na szczescie zyja krotko.


Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne. Niczym nie zmacone
przekonanie, ze jest pepkiem swiata. Lubi mizdrzyc sie zarowno przed lusterm
jak i w pracy. Najblizsza rodzine terroryzuje od urodzenia do poznej
starosci. Nigdy niczego nie czyta, choc o wszystkim ma z gory wyrobione
zdanie. Poci sie.


Bliznieta - Merkury (20.V - 20.VI)
Ludzie spod tego znaku w ogole nie osiagaja dojrzalosci zarowno
intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co naprawde potrafia, to raz w
tygodniu wypelnic kupon Toto-lotka. Niezdarnie to ukrywaja, ale najwieksza
przyjemnosc sprawia im dlubanie w nosie. Zapraszajac takiego do domu nalezy
pamietac, ze kradnie i koniecznie przed wyjsciem zrewidowac.


Rak - Ksiezyc (21.VI - 21.VII)
Szkoda slow. Nie pomoze nawet oddzial zamkniety. Urodzeni pod zmakiem Raka
oszukuja na kazdym kroku, zdradzaja, uwielbiaja podlozyc swinie. Rakom nie
mozna wierzyc nigdy i w niczym. Jesli np. Rak mowi, ze ceni sobie twoja
przyjazn, to mozna byc pewnym, ze przed godzina napisal do szefa donos. Raki
stale komus czegos zazdroszcza, a po dwudziestym piatym roku zycia lysieja,
garbia sie i traca zeby. Slusznie zreszta.


Lew - Slonce (22.VII - 21.VIII)
Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja sklonnosci do narkomanii,
pijanstwa i najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubia sie uczyc, z trudem
koncza szkoly, nawet specjalne. Uwielbiaja krzywoprzysiestwo i bardzo
chetnie zeznaja przed sadem. Zdemaskowani wywoluja awantury i dantejskie
sceny. W zyciu rodzinnym Lwy na szczescie nie uczestnicza.


Panna - (22.VIII - 21.IX)
Bardziej osobiste wiazanie sie z ludzmi urodzonymi pod tym znakiem to rzecz
beznadziejna, bo Panna - zarowno rodzaju meskiego, jak i zenskiego - jako
partner erotyczny wykazuje wdziek slonia i pomyslowosc krolika. Dzieci ze
zwiazku Panny z jakimkolwiek innym znakiem koncza na ogol w klinikach dla
nerwicowcow. Umyslowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewica.


Waga - Wenus (22.IX - 22.X)
Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby urodzic sie pod znakiem Wagi. To
przesadza wlasciwie o wszystkim. Wagi maja krotka pamiec i wzrok, dwie lewe
rece, tepy sluch i dowcip, ambicje
zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie maja natomiast szczescia do
pieniedzy, powodzenia w milosci, rozumu i zdrowia. Ze wzgledu na to, ze maja
to, czego nie maja, Wagi sa idealnymi wspolmalzonkami.


Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)
Ma manie przesladowcza. Nic nie jest w stanie zmienic jego przekonania, ze
licznym, stalym niepowodzeniom Skorpiona winien jest zawsze ktos inny, a nie
on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tylu. Z przyjemnoscia dreczy
zwierzeta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.


Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
Osobnik spod tego znaku wykazuje duzo energii i pomyslowosci - urodzony
dzialacz spoleczny. Oczywiscie do czego sie nie wezmie, to spieprzy. W
dziecinstwie zabiera mlodszym dzieciom cukierki. Ma sklonnosci do samogwaltu
i podglada w toalecie. Na starosc pisuje wspomnienia od poczatku do konca
zmyslone.


Koziorozec - Saturn (21.XII - 19.I)
Kazde zdrowe i dbajace o swoj rozwoj spoleczenstwo powinno natychmiast
izolowac osoby spod znaku Koziorozca. Koziorozec, sam alkoholik i
analfabeta, chetnie deprawuje mlodziez, gwalci staruszki, poki nie popadnie
w nieuchronna impotencje. Nadaje sie wylacznie do kopania rowow, a i to pod
nadzorem. W zyciu rodzinnym przewaznie bije.


Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i nigdy nie oddaje
pozyczonych pieniedzy. Mezczyzni spod tego znaku, wczesniej czy pozniej,
okazuja sie ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakladzie
penitencjarnym czuja sie; niezle.


Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)
Bez przerwy powoduje ciagle nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na
pewno nie wymysli. Sprawdza sie jako kontroler biletow autobusowych. Lubi
pornografie. Bron Boze nie dopuszczac go do urzadzen bardziej
skomplikowanych, niz. tluczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjajacy -
zaden.
Obserwuj wątek
    • meganka2 Re: Horoskopy... 03.01.03, 16:00
      Ixiku... ja Ci życzę dużo większej motywacji do nauki ;-))))))))))))
      pozdrawiam serdecznie !! ;-)
    • aric Re: Horoskopy... 03.01.03, 16:13
      ixtlilto napisała:

      > Baran - Mars (20.III - 18.IV)
      > Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali umyslowo i z trudem
      > ucza sie najprostszych czynnosci. Tylkodlugotrwalym biciem Barana mozna
      > sklonic do przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki na
      > "RZ"). Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tepoty w pracy dezorganizuja
      > wszystko, dzieki czemu awansuja szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach
      > towarzyskich Barany sa z reguly niezmiernie uciazliwe i z powodu
      > najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywoluja karczemne burdy i
      > bijatyki. Na szczescie zyja krotko.

      Hehehe, moja tepota, aż razi w oczy.:)))) Muszę sobie to wydrukować.:)
    • adamco Re: Horoskopy... 03.01.03, 19:06
      > Lew - Slonce (22.VII - 21.VIII)
      > Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja
      sklonnosci do narkomanii,
      > pijanstwa i najbardziej brutalnej rozpusty.
      No co wy nie powiecie ;-)

      > Nie lubia sie uczyc, z trudem
      > koncza szkoly, nawet specjalne.
      Bez przesady :-P

      > Uwielbiaja krzywoprzysiestwo i bardzo
      > chetnie zeznaja przed sadem. Zdemaskowani wywoluja
      awantury i dantejskie sceny.
      Nie sprawdzalem, nie wiem, choc czasem lubie sie klocic.

      >W zyciu rodzinnym Lwy na szczescie nie uczestnicza.
      Zgadzam sie w 100% ;-)

      Nie ma to jak odrobina konstruktywnej samokrytyki ;-)
    • tmmalinka Re: Horoskopy...Skorpion 03.01.03, 23:55
      O tak... Nie ma nic lepszego niż malowanie kotem ściany. No ale to przecież
      jego wina! Przecież on mi wlazł w drogę. Ostatnio z wielką przyjemnością
      wykąpałem go! Ale się rzucał he he...

      ------------------------------------------------------------------------

      Oczywiście to głupie żarty. Bardzo kocham zwierzaki, a mojego kotka w życiu nie
      pozwoliłbym skrzywdzić.
      PS Ixitlilto, czy przypadkiem nie uczęszczasz do gastronomika?
      • ixtlilto (tmmalinka) 04.01.03, 10:33
        tmmalinka napisał:

        > PS Ixitlilto, czy przypadkiem nie uczęszczasz do gastronomika?
        Nie, ale jeszcze rok temu bywałam na Sienkiewicza 46.
    • pijaw Hehe :-) 04.01.03, 00:12
      Uwielbiam wietnamskie bary superszybkiej samoobsługi i chyba na starość zostanę
      sobie nimfomanką :-)

      wódnik :-)

      P.S. Ixiku! Dlaczego przy Pannie nie ma planety?
      • geograf Re: Hehe :-) 04.01.03, 00:27
        widzę brata wódnika na horyzoncie;-)

        ech..dziwne to to, ale po części u mnie horoskop pasuje..na szczęście tylko po części:-)
        • pijaw Miło poznać :-) 04.01.03, 03:52
          Zawsze dobrze wiedzieć, ze gdy będziemy mieli ochotę rozebrać się na środku
          ulicy, to bedzie iwna Ixika, ze nam to zasugerowała horrorskopem :-)
          A ktura część się sprawdza? Bo mnie slow foody (różnica między slo, a fast
          foodem: żarcie to samo, trzy razy mniej personelu) szczególnie chińsko-
          wietnamskie rzeczywiście fascynują :-)
          Kaski nie pozyczam od nikogo z zasady. Natomiast daję się namówić na stawiane
          piwo :-)
          Ach... żeby tak zostać juz tą nimfomanką... ech... :-)
    • bartuch Re: Horoskopy... 05.01.03, 15:46
      > Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
      > Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i nigdy nie oddaje pozyczonych pieniedzy.
      Zawsze oddaje, ale z gastronomia sie zgadza:-))))
      Mezczyzni spod tego znaku, wczesniej czy pozniej,
      okazuja sie ekshibicjonistami
      Kto wie, kto wie:-))))
      W zakladzie penitencjarnym czuja sie niezle
      Hm....Kogo by tu zapierd...c:-))))????
      Poza tym mam same wady i jestem nie do wytrzymania. A
      horoskop mi sie bardzo podoba...
      >
      • pijaw Hehe, nie dość że imiennik... 05.01.03, 20:10
        to jeszcze wódnik :-)
    • Gość: studentka Re: Horoskopy... IP: *.vline.pl / 172.16.0.* / *.vline.pl 05.01.03, 16:00
      jak dobrze, że chociaż kupon totolotka umiem wypełnić... może kiedyś coś
      wygram...
    • amcd Re: Horoskopy... 05.01.03, 18:42
      Cóż za szczęśćie żem waga :-)

      Tylko co do tego współmałżonkowania to niewypał ;-)

      Pozdrawiam i przesyłam :-)))))
    • monikaoz Re: Horoskopy... 05.01.03, 18:54
      Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
      Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne. Niczym nie zmacone
      przekonanie, ze jest pepkiem swiata. Lubi mizdrzyc sie zarowno przed lusterm
      jak i w pracy. Najblizsza rodzine terroryzuje od urodzenia do poznej
      starosci. Nigdy niczego nie czyta, choc o wszystkim ma z gory wyrobione
      zdanie. Poci sie.

      O mamooo nie lubię się mizdrzyć przed lustrem bo lustro by pękło:). I raczej
      to rodzina mnie trroryzuje:) Co do tego Casanowy jakoś takiej cechy u siebie
      nie zauważyłam. Nie jestem też pępkiem świata:) naprawdę:))). Co do czytania to
      nie czarujmy się czasami cos czytam:) i łatwo mnie przekonać jeżeli oczywiście
      ten ktoś co przekonuje ma rację. Jedynie zgadza się to , że sie pocę:)
      Najczęściej latem przy 30 stopniowym upale:))

      pozdr
      monikaoz
    • hanya Re: Horoskopy... 05.01.03, 19:48


      Koziorozec - Saturn (21.XII - 19.I)
      Kazde zdrowe i dbajace o swoj rozwoj spoleczenstwo powinno natychmiast
      izolowac osoby spod znaku Koziorozca. Koziorozec, sam alkoholik i
      analfabeta, chetnie deprawuje mlodziez, gwalci staruszki, poki nie popadnie
      w nieuchronna impotencje. Nadaje sie wylacznie do kopania rowow, a i to pod
      nadzorem. W zyciu rodzinnym przewaznie bije.

      Wystarczy chyba, ze ja sama sie izoluje od spoleczenstwa - choc pewnie bardziej
      dla wlasnego dobra.
      Nie jestem alkoholikiem, ani analfabeta, bo jakos udalo mi sie ukonczyc studia.
      Do jednego sie przyznaje, bilam Siostre - ale Ona nie pozostawala mi dluzna.
      Zreszta kto w dziecinstwie nie lał rodzeństwa?

      pozdrawiam, hanya
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka