Gość: Mirek
IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl
04.01.03, 19:27
Pozwalam sobie otworzyć nowy wątek na ten ważny temat, bo mam inne spojrzenie.
Czasy się zmieniają więc nic dziwnego, że po ponad wieku funkcjonowania
Piotrkowskiej jako ulicy handlowej nadszedł jej kres. Z powodów
funkcjonalnych nie ma ona najmniejszych szans z Galerią i innymi centrami
handlowymi. Musi się zmienić lub umrze.
Widzę szansę dla naszej głównej ulicy tylko w postaci centrum rozrywkowo-
gastronomiczno-turystyczno-usługowego. A więc na parterach (ale koniecznie
także w podwórkach!) kina, dyskoteki, restauracje, kluby, galerie, muzea,
małe zakłady usługowe. Sklepy wyłącznie jako uzupełnienie dostosowane do
funkcji podstawowej.
Każdy odcinek jezdni między ulicami poprzecznymi należy w połowie trwale
przegrodzić, aby uniemożliwić wykorzystywanie jej jako "trasy szybkiego
ruchu". Na końcach odcinków (tj. przy skrzyżowaniach z ulicami poprzecznymi)
na długości 50m należy urządzić płatne parkingi (zmieści się ok. 30
samochodów na każdym). Chodniki wraz z częścią jezdni należy wydzierżawić pod
STAŁĄ zabudowę tego typu jak przy ul.Struga.
W planie zagospodarowania przestrzennego należy zapisać stopniową eliminację
funkcji mieszkaniowej. Mieszkania należy przekształcać w biura, gabinety
lekarskie, szkoły. Oczywiście mieszkania frontowe na I piętrach stopniowo
byby łączone z lokalami na parterach. Mieszkania Gmina powinna sprzedawać
jedynie po zmianie ich funkcji na lokale użytkowe.
Aby zachęcić inwestorów i trwale ich związać Gmina powinna sprzedać wszystkie
sklepy, restauracje i lokale użytkowe w przetargu. Dotychczasowym najemcom w
cenę powinny być zaliczone nakłady poniesione na remonty i modernizacje.
Należy myśleć o przywróceniu ruchu tramwajowego, ale wydzielonego z ogólnej
sieci, o charakterze turystyczno-zabawowym. Należałoby zaproponować
urządzenie takiej linii prywatnemu operatorowi.
Ulica powinna być intensywnie zadrzewiona.
Zauważcie, że znaczna część "moich" pomysłów i tak już jest realizowana. Tyle
że spontanicznie, bez całościowego planu, często z przełamywaniem
nieracjonalnego oporu. A przede wszystkim bez jakiejkolwiek wizji końcowej.
Więc skoro naturalne procesy przebiegają w tym kierunku to chyba należy im
pomóc a nie przeszkadzać?