evonka 18.07.06, 14:29 ... co tam na Bałutach tudzież w innych krajach jedzą dzisiaj? u mnie fasola i usadzone kurze jajo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brite Re: obiadowa pora 18.07.06, 14:31 Wchłonąłem jakieś kanapki i popiłem wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: obiadowa pora 18.07.06, 14:33 Forumowe obiadki evonki :) Pamiętam z zeszłego roku - a dziś mam zapiekany makaron i sałatkę z kiszonych ogórków. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani ja przed chwilą 18.07.06, 14:32 zjadłem jogurt - bo od rana jest taka zakrętka że nawet nie ma czasu pójść po serek :(. a w domu albo fasolka - albo kalafior - takierzeczy jem dzień w dzień od 2 tygodni :) a wieczorem browarrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: ja przed chwilą 18.07.06, 14:35 aaa.. no to nie wiem czy Ci proponować fasolę znowu... no to moze jajeczko? Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: ja przed chwilą 18.07.06, 14:40 jajko lubi pływać... ale fasolka też! :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: ja przed chwilą 18.07.06, 14:42 jak dzbuk to ja wyglądam jak za bardzo jajko pływa. szeczgólnie next day :) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: ja przed chwilą 18.07.06, 14:47 saaa. no bo to za głeboka woda była.. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: obiadowa pora 18.07.06, 14:45 Jakąś bułę serową z Reala jadłem, ale kiedy to było... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy No ładnie 18.07.06, 14:49 wlasnie doplaciles do wrogiego przejecia Geanta. Bardzo nieladnie. Ty niemiecki kapitalisto. Ja pora obiadowa wspomoglem kapital turecki, mniam. Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agunia_29 Re: obiadowa pora 18.07.06, 14:53 A na retkini ... zupa pomidorowa ;-) sama robiłam mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: obiadowa pora 18.07.06, 15:01 no dobra, to ja Was zostawiam z tym obiadem.. pakuję psa i w droge! jakby co, to fasola w lodówce! Odpowiedz Link Zgłoś
sztamka Re: obiadowa pora 18.07.06, 15:09 evonka napisała: > jakby co, to fasola w lodówce! w lodówce to ja też mam fasolę:) ale już bym ją zjadła! p/s: na obiad dwie kanapki Odpowiedz Link Zgłoś
jolbla Re: obiadowa pora 18.07.06, 15:02 U mnie w pracy na Teofilowie nic... :( zjem dopiero jak upoluję coś w drodze do domu i sobie to jeszcze przygotuję... Ale mi narobiliście apetytu tą fasolką :) ślinka cieknie... *-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-* Nic nie może przecież wiecznie trwać! Odpowiedz Link Zgłoś