Gość: Seba
IP: *.devs.futuro.pl
21.09.06, 08:55
Zamierzam kupić mieszkanie, a tu taki tekst:
Prawie o 30 proc. zdrożały od początku roku mieszkania w Łodzi i
Skierniewicach. Specjaliści od rynku nieruchomości zgodnie oceniają, że
kupując dziś własne "M" przepłacamy, bo ceny są sztucznie windowane przez
developerów.
Wyjaśnia "Dziennik Łódzki".
Niestety, odkładanie zakupu na nic się nie zda, bo w najbliższych miesiącach
ceny będą dalej rosły. Wiosną firma developerska JW Construction oferowała
mieszkania w budowanych "apartamentowcach" przy ul. Tymienieckiego w Łodzi za
2.950 zł za mkw. Na początku wakacji cena podskoczyła do 3270 zł, a teraz
metr kwadratowy kosztuje tam 3600 zł.
Inny developer, łódzki Varitex, wyprzedał już wszystkie mniejsze mieszkania
w "apartamentach Radogoszcz" po 2.700 zł za mkw. Pracownicy firmy
przygotowują na przyszły rok kolejne budynki, ale uprzedzają, że ceny mogą
przekroczyć 4 tys. zł za mkw. Podobnie jest na rynku mieszkań używanych.
- Ceny rosną w zawrotnym tempie. Na początku roku oferowaliśmy mieszkania po
1.700 - 1.900 złotych. Dziś jest to 2.500 - 2.600 zł za metr kwadratowy.
Nawet najtańsze mieszkania na Teofilowie i Dąbrowie nie schodzą poniżej 2300
złotych za metr. Najszybciej ceny idą w górę na modnych osiedlach: Olechowie,
Radogoszczu i Retkini - mówi Klaudia Ogórkowska z łódzkiego biura obrotu
nieruchomościami "Partner".
Podobnie sytuacja wygląda w Skierniewicach. - Na początku roku metr
kwadratowy w bloku z wielkiej płyty kosztował 1.300 - 1.400 złotych, teraz
już około 1.800. Mieszkania na rynku pierwotnym sprzedawane są w stanie
niemal surowym za 2.200 złotych - mówi Wojciech Supera z Biura Obsługi Rynku
Nieruchomości w Skierniewicach.
Prof. Tadeusz Markowski z Wydziału Zarządzania na Uniwersytecie Łódzkim
ocenia, że w najbliższym czasie ceny mieszkań w Łodzi będą rosły o 30 - 40
procent rocznie. - W tej chwili są one sztucznie windowane przez zagraniczny
kapitał spekulacyjny. Inwestorzy, często poprzez podstawione osoby, kupują w
Łodzi mieszkania, licząc na szybki zysk przy sprzedaży za kilka lat - mówi
Markowski.
- Nie nakręcamy cen. Po prostu mamy coraz większe koszty własne. Pracownicy
uciekają za granicę, a tym, których chcę zatrudnić, muszę oferować wyższe
wynagrodzenia. Koszt wybudowania jednego metra mieszkania wynosi dzisiaj już
2,5 tysiąca złotych, nie licząc ceny gruntu - mówi Henryk Ulacha, prezes
Variteksu.
Ceny mieszkań rosną na razie gwałtownie tylko w Łodzi i Skierniewicach, ale
tendencję zwyżkową można już zaobserwować w Piotrkowie i Bełchatowie. W
innych miastach regionu niewiele się zmienia. Mieszkania zdrożeją, jeśli
pojawią się tam wielcy inwestorzy, zatrudniający po kilkaset osób.