Dodaj do ulubionych

oszukany przez ORANGE

27.09.06, 20:21
Witam.
Nie ukrywam,że chciałbym zainteresować Was moją przygodą z PTK CENTERTEL
(popularnie Orange) a dokładnie z usługą lokalizacji jaką oferuje owa firma.
Od pewnego czasu korzystałem z owej usługi lokalizując w ten sposób miejsce
przebywania mojej (chorej) córki.
Z wielkim zdziwieniem odkryłem w ten sposób,że moja córka zamiast przebywać w
szkole przemieszcza się z prędkością wręcz dziwną po Łodzi. Oczywiście
powstały z tego powodu wielkie niesnaski i mnóstwo zakazów i restrykcji
względem mojej córki, która to straciła w mych i mojej żony oczach wszelkie
zaufanie.... Niestety uwierzyłem technice i trwałem w swym postanowieniu, a i
rozmowa telefoniczna z działem technicznym owej firmy utwierdziła mnie w
przekonaniu, że system działa prawidłowo i nie ma mowy tutaj o jakichkolwiek
błędach w lokalizacji... aż do momentu otrzymania takiej to informacji
podczas ktorejś tam z kolei próby zlokalizowania polożenia telefonu mojej
córki.
Brzmiała ona następująco: nr 503............ znajduje się w okolicy ŁÓDŹ w
pobliżu ulic WINCENTEGO TOMASZEWICZA, PLAC NORBERTA BARLICKIEGO, HUFCOWA

Niestety reklamację mą rozpatrzono (po 3 miesiącach) na moja niekorzyść.
Przytoczono mi jeden z punktów w/w oferty: Dokładność lokalizacji. "jeśli
twój znajomy,którego chcesz zlokalizować znajduje się w jednym z 20
największych miast to otrzymasz informację o jego położeniu z dokładnością do
kilku ulic".
I tu nasuwa mi się pytanie. Ile to znaczy "kilka" dla osób pracujących w PTK
CENTERTEL.
"Kilka" to pięć, sześć, osiem... bo siedemnaście to już kilkanaście, a
pięćdziesiąt to już kilkadziesiąt.... Jakoby na to nie patrzeć informacją,
którą ja otrzymałem bardziej pasuje mi do określenia kilkadziesiąt... no
chyba,że mój tok rozumowania jest błędny.
Wystarczy przez moment zerknąć na mapę Łodzi , by dostrzec,że odleglość jaka
dzieli w/w ulice... o zgrozo... !!!

Byłbym wdzięczny za zainteresowanie się ową sprawą...kogoś , kto potrafi mi
pomóc w "dokopaniu" PTK CENTERTEL.
Wystarczy zadumać jak wiele krzywdy może wywołać tak błędnie działajaca
usługa.
Historię swą opisałem w wielkim skrócie... wszelkie dokumenty, o których
wspomniałem posiadam w orginałach do wglądu.
Pozdrawiam i liczę na kontakt. herbatnikx@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • aktyntasza Re: oszukany przez ORANGE 14.03.14, 16:40
      Na dzień przed podpisaniem nowego aneksu umowy okazało się że moja umowa jest już podpisana? Trzy miesiące temu dzwonił ktoś do mnie z biura obsługi Orange, ale ja nie chciałem zmieniać umowy nie zapoznając się z ofertą i ustaliłem, że można przysłać umowę, ale jak jej nie podpiszę to pozostaję przy dotychczasowym aneksie umowy. Umowę którą mi przysłano w wyniku rozmowy telefonicznej nie podpisałem ponadto ze strony Firmy Orange Polska SA umowa miała inny podpis niż nazwisko pełnomocnika więc jeśli umowę podpisuje inna osoba niż jest napisane na pierwszej stronie tejże umowy, to taka umowa dla mnie już była nieważna. Napisałem reklamację i w wyniku późniejszej rozmowy telefonicznej przysłano mi podpisaną umowę. Sprawdziłem podpis i okazało się że przesyłkę odebrała 10 letnia córka a kurier z Siódemki kazał jej podpisać się na umowie nazwiskiem i moim imieniem i pokazał jak pisać. Według Pani z biura reklamacji Orange umowa jest ważna nawet wtedy kiedy podpisana została przez nieletnie dziecko które mogło nie wiedzieć jeszcze co to jest umowa, bo Orange nie sprawdza kto podpisuje umowę. Orange uważa że podpisać może każdy kto otworzy drzwi mieszkania i nie uznaje odwołań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka