Dodaj do ulubionych

Do nowej BUŁ-y na golasa.

26.10.06, 23:01
Chyba władze BUŁ-y trochę przesadzają. Dziś nie wpuszczono mnie do BUŁ-y
ponieważ miałam małą torebkę którą ochroniarz kazał mnie zostawić w szatni.
Ale czy torebkę z dokumentami, kartami do bankomatu i telefonem mogę zostawić
w szatni. Chyba to chore. Na moje zastrzeżenie pokazano mi plastikowe
przezroczyste torebki, podobne do tych na lotnisku w czasie zamachów
terrorystycznych. Proponuję władzom BUŁ-y dalsze kroki np. wpuszczanie do
biblioteki na golasa. Ludzie leczcie się.
Obserwuj wątek
    • brite Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:08
      > wpuszczanie do
      > biblioteki na golasa.

      Rewelwacyjny pomysł! Trzeba jakoś zachęcać ludzi do czytania!
      Może nawet i ja bym przyszedł.
    • hubar Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:09
      Trzeba było go olac i iśc dalej. Ja sie juz od dawna takimi zakazami nie
      przejmuję. Ja nie jestem złodziejem i swoich rzeczy w jakiejś przechowalni też
      zostawiać nie będę.
      Jak mnie jakić ochroniarz prosi, aby zostawił aparat lub plecak, to zapraszam go
      ze sobą aby mi towarzyszył, bo ja się z tymi rzeczami nie rozstaje. A jak to nie
      skutkuje to wychodzę i pisze skargę w punkcie obsługi klienta.
      • vox.populi.vox.dei Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:13
        tzw. "ochroniarz" nie ma praw do NICZEGO. mozesz wejsc nawet z plecakiem
        turystycznym a jak cie bedzie zatrzymywal to po prostu wezwij policje
        • camelot Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:17
          Tu nie chodzi o ochroniarza, jemu tak ktos nakazał tak działac, a to jest
          najgorsze, on sobie tego nie wymyślił.
          • hubar Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:21
            Niestety, ta sama sytuacja dotyczyła sprawy www.wolno.fotografowac.prv.pl
            i wszystkich innych zakazów.
    • ixtlilto Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 26.10.06, 23:29
      Nie przesadzaj - do Biblioteki Piłsudskiego też nie wejdziesz z torebką... ani
      do żadnej biblioteki z otwartym dostępem do książek.
      Jak miałaś dokumenty, telefon itp trzeba było przerzucić to do plastikowej
      torby i wejść; albo wrzucić tam całą małą torebkę - skoro taka mała była.
      • bart_step Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 00:08
        Do Wrchiwum Miejskiego też nie wiejdziesz z plecakiem, płaszczem i aparatem.
      • zdanka1 Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 09:17
        Nie przesadzaj - do Biblioteki Piłsudskiego też nie wejdziesz z torebką... ani
        > do żadnej biblioteki z otwartym dostępem do książek.

        I to jest własnie kompletny bezsens - kłóciłam sie już o to chyba z 5 razy , w
        tym najbardziej wnerwil mnei typ, przez którego musiałam przekładać do tej
        idiotycznej torebki laptop(!) - dla mnei cała instytucja w ogóle traci sens
        nazywania jej " kulturalną" - skoro pilnuja jej takei buce . Co ciekawe przy
        kolejnej wizycie z kolegą 180-100kg , już nie przeszkadzał mu ten laptop...

        Poza tym biblioteka Piłduskeigo nei ma wolnego dostepu do półek, a jedynei
        dostęp do ancyklopedii itp gabarytowo gigantycznych tomiszcz - nei wiem,,
        jakim cucem mozna by to wynieść w damskeij torebce. A jak sie tak boj - to
        neich sobie zaczipują. Zresztą w ogóle stan łódzkich bibliotek przypomina PRL i
        nic temu nei pomogła nowa BULA - gdzie od miesiaca stoi się w kolejkach , a
        mityczny dostep do pólek dotyczy 5 rzecyz na krzyż .
        • zdanka1 Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 09:21
          Sorry za literówki, ale akurat uwazam szanownych państwa "obsługujacych"
          i "ochraniajacych" biblioteki za wydobytych co do jednego gdzieś z lat 80-tych -
          ten sam typ podejścia. Na szczęscie nie dotyczy to wielu bibliotekarzy:)
        • miejskie_narty Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 09:49
          Gdyby nie było kradzieży, to może nie potrzebne byłyby takie środki ostrożności. Co do czipowania, to jest to niemożliwe - za dużo książek, często bardzo cennych, a usunięcie czipa chyba nie jest kłopotliwe.

          do Hubara: w zasadzie podoba mi się Twoja postawa niewchodzenia tam, gdzie nie pozwalaja Ci wnieść plecaka, jednak w przypadku bibliotek, w szczególności dużych, jest to kompletnie bez sensu. Według mnie biblioteki uniwersyteckie nie są po to, by zachęcać ludzi do czytania - są źródłem często bezcennej wiedzy, którą niestety trzeba w jakiś sposób chronić. Więc jeśli przyjąć takie założenie, obostrzenia trzeba przyjąć jak cenę, którą należy zapłacić, by do wiedzy mieć dostęp:)
          • miejskie_narty Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 09:53
            A propos, czytałem ostatnio artykuł o British Library (tam też trzeba przekałdać rzeczy do plastikowych toreb), a konkretnie o kradzieżach - i tam ponoć w ciągu ostatnich 5 lat, ze stupięćdziesięciomilionowego zbioru (oczywiście nie cały jest udostępniany:) zginęło raptem 28 pozycji. Ciekawe jak się to ma do Buły?
            • zdanka1 Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 11:10
              Mniej wiecej tak jak Polska ma sie do Anglii.

              I nei przesadzajmy - tak sie składa, z e na starodruki itp - ma sie w BULE
              specjalne obostrzenia - nei dostaje sie ich nawet do normalnej czytelni,często
              trzeba mieć zaswiadczenie od profesora/dr hab., ze konkretne starodruki sa
              potrzebne do pracy, wiec jakoś nie widzę związku z kradzieżami tych
              konkretnych ksiazek i wnoszeniem torby.
              • zdanka1 Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 11:17
                A zresztą do 'British Library' mogłabym chodzić nawet z piórkiem w wiadomym
                miejscu i na golasa - byle tylko dorwać się do obscen wiktoriańskich. Coś mi
                sie wydaje, ze porównywanie jej i BUŁ-y to jednak nietakt...:)
      • tomasz.bu Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 19:33
        ixtlilto napisała:

        > Nie przesadzaj - do Biblioteki Piłsudskiego też nie wejdziesz z torebką...
        ani
        > do żadnej biblioteki z otwartym dostępem do książek.

        Eee tam. Zapraszam do Joensuu. Mieścina 50 tys mieszkańców na końcu świata.
        Biblioteki jaką ma tutejszy uniwersytet nie doczekamy się w Łodzi pewnie i za
        50 lat. Ale do rzeczy - w zasadzie nie powinno się wchodzić z większym bagażem,
        ale średniej wielkości plekak najwyraźniej nie stanowi problemu, bo jakoś nigdy
        dotychczas go nie musiałem zostawiać w skrytce. Wszystkie książki są
        zaczipowane - ot i cała filozofia.
        A o inetrnetowym dostępie do zasobów biblioteki (nie tylko katalogów, ale też i
        znacznej ilości książek i gazet (lub czasopism)) - to w ogóle nie mamy co
        marzyć.
        A co do cennych książek w BULe - średniowiecznych woluminów nikt nigdy nie
        wstawia do biblioteki z wolnym dostępem. Jeśli coś jest na tyle cenne, że
        ryzykuje się kradzieżą - to o te książki trzeba poprosić.
        Tak więc w pełni zgadzam się z autorem wątku - to jest chore.
    • evonka Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 11:00
      przecież nikt tych przepisów nie pisze dla wojego "widzimisię"... wiele osob
      przychodzi do biblioteki z zamiarem wypożyczenia książki czy poczytania. ale są
      jednostki, ktore przychodzą, zeby coś ukraść, wiec nie ma co sie dziwić.
      mnie tylko zastanawia na czym wobec tego polega nowoczesnosc tej biblioteki/
      czyzby nie bylo tam czujek, bramek antykradziezowych??
      w bibliotece UW można wnieść torbę o wym 20x30x7cm.. ale wszędzie są bramki,
      nikt raczej nic nie wyniesie..
      • xk są bramki i wredni panowie, którzy obok nich stoją 28.10.06, 20:41

    • zytka08 Re: Biblioteka Piłsudskiego 27.10.06, 15:44
      W bibilotece tej wogóle dziwne rzeczy, w zeszłym roku pan szatniarz w grubych
      narciarskich rekawicach pracował, pomyslałam ze mu zimno, ale zdjął je kiedy
      odwiesił rzeczy i podał numerek, i tak przy kazdej osobie, rękawiczki na ręce
      gdy pobierał lub oddwala kogoś rzeczy, noramalnie szok. Nie iwem czy zeby
      zarazków nei miec, czy tez kurkti ciezkie i to tak jak na siłowni. A tak wogóle
      panowie są bardzo "mili" i to przesypywanie wszsytkiego do przezroczystej
      torebeczki, nawet jak idzie sie oddac ksiazki wypozyczone na noc. Dobrze ze jest
      remont i chwila przerwy od tego.pozd
    • aaa202 A w narodowej w Sofii 27.10.06, 18:19
      nawet swojego kajetu wnieść nie można. Po odmeldowaniu się w szatni i
      otrzymaniu numeru stołu (tożsamego z numerem haka, na którym wisi twoja kapota
      w szatni) można kupić kilka arkusików papieru i tandetną "pisałkę". Za to w
      bufecie można walnąć setkę rakii. I kolejną też. I kolejną... :) Docenia się to
      zwłaszcza zimą, kiedy przez wytłuczone świetliki do czytelni wpadają zabłąkane
      gwiazdki śniegu...
      Ludzie, wuluzujta, macie fantastyczną, nowoczesną bibliotekę. Po jakiego psa
      wam te torebki w czytelni? Macie tam leki ratujące życie? Przecież podobne
      zasady faktycznie ZAWSZE istniały w bibliotekach, tylko ich nie egzekwowano.
      • totalna_apokalipsa Re: A w narodowej w Sofii 27.10.06, 19:07
        Po jakiego psa
        > wam te torebki w czytelni? Macie tam leki ratujące życie?

        A własciwie dlaczego nie? ja tam własnie dokładnie coś takiego mialam przez 3
        lata - moze nie tyle ratujące zycie, co ratujace bibliotekarzy przed
        wynoszeniem zemdlonej dziewoi ,która odzyska przytomność za 5 minut i bedzie
        sie trzęsła z zimna:)) To przypomina mi głupotę przepisów na maturze, jesli
        pisze ja cukrzyk czy epileptyk - to w osobnym pomieszczeniu, co podwoi stres ;/
      • zytka08 Re: A w narodowej w Sofii 27.10.06, 19:20
        no tak, męzczyzna miesci cały dobytek w dwóch kieszeniach, ubrania damskie z
        reguły nei mają miliona kieszonek w krótych sie zmniesci-porflel, dokumenty,
        telefon,klucze itd
        • miejskie_narty Re: A w narodowej w Sofii 27.10.06, 19:27
          Więc po to _są_ foliowe torebki!
          A swoją drogą, po czym wnosisz, że Aaa to mężczyznaaa?
          • iluminacja256 Re: A w narodowej w Sofii 27.10.06, 19:49
            Ekstra, w zwiazku z czym nei dosc, ze musze poruszać sie z laptopem pod reka,
            bo nie zostawię go , zeby nei zniknał i nie wniose w torbie bo nei mogę , to
            jeszcze z foliową torebką z dokumentami i jeszcze szukać wybranych pozycji w
            katalogu papierowym(!) - jesli mamy na mysli bibliotekę im. Piłsudskiego ...

            Nie mam pojecia dlaczego w Polsce zawsze wszyscy równają w dół, w dól, w dól -
            najszybciej skomputeryzowana i mająca najlepszy system obslugi studentów
            biblioteka WSHE jakos nei wgraca człwoeikowi do reki plastikowej TORBY, a
            ksiazki na potege nei gina.
            • miejskie_narty Re: A w narodowej w Sofii 27.10.06, 20:22
              Wiesz, nie chcę powiedzieć, że te cholerne torebki są najlepszym wyjściem. Chcę powiedzieć, że skoro biblioteka zarządziła taki obowiązek, to być może miała ku temu powody. I może dla większości korzystających jest to tylko kwestia drobnej niedogodności, a marudzą jakby działa im się nie wiadomo jaka krzywda. Podejście roszczeniowe pt. należy mi się, bo tak nie jest chyba najlepsze w tym wypadku.
              Jeśli musisz mieć laptopa, to być może istnieje , a przynajmniej powinna istnieć, możliwość zgłoszenia tego faktu w odpowiednim pokoju w bibliotece i otrzymania pozwolenia, by wchodzić z torbą z laptopem.
          • zytka08 Re: A w narodowej w Sofii 28.10.06, 00:01
            no tak, źle wniosłam, przyznaje sie, zasugerowałam sie tym że nie mam ani jednej
            pary spodni z kieszeniami. Przyznaję się do błędu. Nie wiem po co foliowa
            torebka zeby wypisac rewers, no ale co, z Biblioteki Wshe tez korzystałam i tam
            była klasa, no i co najważniejsze akutalne wydawnictwa!!
        • aaa202 Hm, to już wiem, czemu mi to nie przeszkadza... 27.10.06, 21:44
          nie noszę opresyjnych ubrań. Do biblioteki zawsze zakładam wojskowe galoty z 6
          kieszeniami. Mam w nich cukierki, gumy do żucia, chustki do nosa, tampony,
          pomadkę... Klucze, telefony, dokumenty zostawiam w szatni. Przysięgam wam, że
          funkcjonuje takie prawo w naturze, że ufni nie są okradani. Zwłaszcza, do
          cholery, w bibliotekach!:) Trochę wiary w personel!
    • bryzolin Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 27.10.06, 22:04
      Nie pisz nigdy tak: ludzie leczcie się. Oni starają się dopracować jakieś
      środki ochrony tego co mają, bo ludzie są nadspodziewanie bezczelni i
      potrafią "pożyczać" na wieczne nieoddanie lub zwyczajnie kraść z premedytacją
      niestety. Ostre wymagania są czasami uciążliwe, ale jesli są skuteczne to
      czasami warto je zastosować dla zwykłego porządku. Po prostu pójdziesz kiedyś
      do BUŁy i dostaniesz pozycję, o którą ci chodzi bez informacji, że zginęła lub
      została zniszczona.
      • profes79 Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 29.10.06, 20:14
        Swietnie. Wejde bez reklamowki za to w ulubionej kamizelce, w ktorej mozna
        wyniesc ksiazke formatu a4 bez najmniejszego wysilku. Tez mi kaza ja zdjac?
        Zreszta BULa od zawsze traktuje wypozyczajacych cokolwiek jak zlo konieczne i
        unikalem jej jak moglem. Na szczescie jest Miejska na Gdanskiej i na WPIA
        bardzo dobra i niezle wyekwipowana wydzialowa. Do BULy przez 5 lat studiow
        zajrzalem dokladnie raz (jak jeszcze nie bylo wydzialowej).
        W PIlsudzkim maja o wiele bardziej cenne zbiory, ale konsekwentnie zadaja tylko
        zostawiania plaszczy etc + wiekszych bagazy (np. teczki nigdy nie kazali
        zostawiac, zwykle sam to robilem ze wzgledu na jej wage:).

        "Ostre wymagania są czasami uciążliwe, ale jesli są skuteczne to czasami warto
        je zastosować dla zwykłego porządku"
        I dlatego byl moment ze z PL latalo sie nawet bez grzechotki dla dziecka przy
        sobie ( w imie zasad i porzadku).
    • xk Problemem nie jest zakaz wnoszenia toreb 28.10.06, 20:47
      do czytelni czy tego baaardzo wolnego dostępu. Problemem jest zakaz wnoszenia
      toreb do wypożyczalni! Pajac, który to wymyślił chyba nie zdawał sobie sprawy z
      tego, że np. ja lub inny student kierunku humanistycznego potrafi za jednym
      zamachem wypożyczyć stamtąd tomy ważące nawet kilkanaście kilogramów!
      Czy drobniutka dziewczyna ma to wszystko nieść w ręku???

      Powiem krótko: nie potrzeba przebudowy budynku. Trzeba wymienić bibliotekarzy!

      pozdr
      • camelot Re: Problemem nie jest zakaz wnoszenia toreb 29.10.06, 16:34
        Chyba wyrzucono troche forsy w błoto ponieważ system bramek i czujników powinien
        pilnować czy ktoś coś nie wynosi z biblioteki. Skoro zmusza się ludzi do
        oddawania do szatni wszystkiego co mają to ten system jest bublem.
    • ascalcin Re: Do nowej BUŁ-y na golasa. 08.01.07, 22:24
      ja wchodzę i ja nie mam żadnych problemów bez oporów zostawiam w szatni plecak
      i kurtke i mi to lata teraz wszystko bo se chodze spokojnie i tyle.. tylko nie
      wiem czemu nie mozna sie głośno smiać albo mówić bo od razu jest źle ... a co
      do szatni nie mam nic przeciwko jest se ok ... pozdro dla bułowców a tak
      nawiasem to buła jest jedyną biblioteką w Łodzi ? <LOL102> :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka