jstawik
06.12.06, 14:57
Ostatnio mialem przyjemnosc leciec z Londynu do Genewy linia easyJet. Pierwsze
co mi sie bardzo spodobalo, ze pasazerow wiatala przyjemna barokowa muzyczka,
ktora lagodzila nerwy po caly dniu pracy. To taki maly pstryczek w strone
RyanAir, w samolotach ktorego tego czegos nie odnotowalem :/
Ok ale do rzeczy.
Czytalem sobie pokladowy magazyn, opisane sa tam wszystkie kierunki w jakich
mozna poleciec. Z polskich mamy Krakow i Warszawe. Przy Warszawie w kolumnie
"Day Tripping" mozna wyczytac:
"Lodz - The up-and-coming business centre south-east of the capital. Find out
why big names such as Dell, Gillette and Indesit chose to set up shop here.
Lodz is famous for its film academy, where Andrzej Wajda, Roman Polanski and
Krzysztof Kieslowski all studied"
Z poczatku mile sie ucieczylem, ze Lodz jest wspomniana chocby w tak
szczatkowej formie. Pomijam oczywista kwestie jak blad w lokalizacji (az
sprawdzalem na mapie i slowniku czy rzeczywiscie znajdujemy sie na "east" czy
tez na "west" od Warszawy).
To co mnie zniesmaczylo to zdanie z wymienionymi firmami ktore inwestuja w
Lodzi. OK niech sobie beda, ale czy to ma zachecic turystow by wyskoczyc na
dzien do Lodzi? Przeciez turysci nie przyjada tutaj zeby sobie kupic lodowke
czy tez wiertarke udarowa!? :/
Jesli na tym ma sie opierac promocja miasta, to ja dziekuje. Mamy chyba
troszke wiecej do zaoferowania niz sprzet komuterowy czy AGD.
Byc moze to jednorazowy "przypadek" a byc moze stereotyp ktory sie utwierdza w
glowach co poniektorych... Warto wowczas prostowac takie sprawy w zarodku.
Jakby kogos interesowal autor i ew. namiary na ten tekst to prosze o
informacje, wowczas wkleje w tym watku.
Milego dnia.
Jacek