aaa202
21.12.06, 18:50
1. przymus sprzątania;
2. wszędobylscy zakupowicze, mikołajki na drucie, jak Azja na palu, sterczące
we wszystkich witrynach;
3. durne pożegnania "dosiegoroku", "wesołychizdrowych";
4. imprezki, imprezki, imprezki; zderzenia kośćmi policzkowymi nad andrutem,
zwanym opłatkiem, "wszystkiego, co sobie pani, pani... jak pani się nazywa?,
eee... wymarzy."
5. słodkie jak marcepan z miodem kolędy, sączące się zewsząd, które
mimowolnie zaczynam śpiewać w kąpieli;
6. smród męki karpianej "świeżutki karpik" - zwierzęta stłoczone w nieckach,
z ranami na grzbietach, pourywanymi płetwami, wykłutymi oczami, które
bezgłośnie błagają o eutanazję poruszając rozpaczliwe skrzelami.