Gość: ERG
IP: *.toya.net.pl
17.01.07, 20:04
A kogo to obchodzi!!!Czy miasto nie ma innych problemów-wymiernych-
załatwienie których da coś mieszkańcom.???Jestem członkiem jednej z Rad
Osiedla-raz w tygodniu mam dyżury w siedzibie rady.Przychodzą ludzie z
interwencjami-że na osiedlu jest brudno,że firmy sprzątającej na zlecenie
Selegatury nie widzieli od tygodni,że Straż Miejska jest widoczna tylko w TV
w asyście "KROPY",że na osiedlach jest plaga napadów i pospolitego
chuligaństwa.Nikt nie wnioskuje o zmianę nazwy ulicy!!! Nikomu nie jset to do
szczęścia potrzebne i nic nie daje.Ale urzędasy miejskie żyją we własnym
świeci-sobie tylko stwoerzonym.Miasto i problemy jego mieszkańców dla nich
nie istnieją!!!!