Dodaj do ulubionych

MEDAX -dorażna ale nie POMOC

08.03.07, 22:55
Witam wszystkich.
Mam na imię Marta, mieszkam w Łodzi.Jestem mamą czteroletniego synka. W dniu
dzisiejszym około godziny 19.00 zadzwoniłam do firmy MEDAX- pomoc doraźna z
prośbą o przyjechanie do dziecka, które ma wysoką gorączke(tj. 39,5*C),silny
kaszel i wymioty. Odmówiono mi jednak przyjazdu lekarza i kazano "spakować"
dziecko i samemu dostarczyć do MEDAX-u na ulicę Naftową.
Nie posiadam własnego samochodu a na taksówki poprostu mnie nie stać więc jak
mam dostarczyć dziecko do MEDAX-u?? zapakować expresem? a może z przesiadką
wlec się środkami komunikacji miejskiej? na to pytanie nie dostałam
odpowiedzi Pani rejestratorki z firmy MEDAX. A może ktoś z was odpowie mi na
to pytanie!!
Dziękuje i pozdrawiam Marta.
Obserwuj wątek
    • nakole Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 08.03.07, 22:57
      Jesli ta usługa medyczna w Medax jest wykupiona przez NFZ to złóż tam skargę.
    • longeta Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 08.03.07, 23:13
      medax,czy "flak" to największe pomyłki systemu zdrowotnego:-)))

      Sytuacja jest taka,te firmy mają zarobić ,a nie leczyć,leczenie Polaków to
      bankructwo pewne;-)
      • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 09.03.07, 00:02
        miałam podobną sytuację tylko że wtedy chodziło o mnie ... to było dzień przed
        Wigilią, miałam 39.8 temperaturę, zapalenie spojówek (oczy czerwone że ledwo
        coś widziałam) a w domu córka 4latai maleńkie bo nieco ponad 2miesięczne
        dziecko owszem był jeszcze mąż ale ktoś musiał mnie zawiesc (ledwo chodziłam i
        nic nie widziałam) no i ktoś musiał zostać z dziećmi. Przez telefon usłyszałam
        że nie mają karetki a na miejscu okazało się że byla a lekarze za
        przeproszeniem pieprz.... sobie o choince. Nie miałam siły na kłótnie ale
        uważam że to jest wielka ściema. Następnym razem już nie dam się tak zrobic w
        balona. Ijeszcze jedno , koleżanki syn miał problemy z oddychaniem, Medax
        przyjechał po ...5 godzinach. Paranoja!!
    • maallinka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 09.03.07, 13:48
      Ja mialam kilka razy do czynienia z Medaxem. Niestety wrazenia nieprzyjemne, za
      kazdym razem babk przyjmujaca zgloszenie byla niemila, ostatnio w ogole nie
      chciala przyjac zgloszenia, bo stwierdzila, ze mimo wysokiej goraczki u dziecka
      i calonocnego placzu na jej oko to pewnie bedzie ucho i zeby sprobowac zawiezc
      dziecko do laryngologa (byla 6:00 rano). Wreszcie po dlugich namowach i juz
      prawie klotni z mezem przyjechali ale babsztyl byl tak niemily i obrazony ze
      musial przyjezdzac, ze wlasciwie nic nam nie pomogl tylko warczal na nas bez
      przerwy. Coz, moze ja trafilam tak nieszczesliwie na te babe, pewnie sa tam i
      milsi lekarze.
    • mc07 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 09.03.07, 19:45
      Miałem podobna sytuację, ale w innej placówce znanej jako przychodnia ZOZ. W
      100% przychylam się do pomysłu złożenia skargi do NFZ ( ul. Żeligowskiego przy
      Zielonej). Ja napisałem skargę ( też chodziło o odmowę udzielenia pomocy
      choremu dziecku z gorączką) i zapewniono mnie, że przychodnie robią w pory bo
      w przszłym roku NFZ bierze wszystkie niedociągnięcia pod uwagę przy
      podpisywaniu nowych umów. W odpowiedzi na skargę potwierdzili, że mam rację i
      żaden lekarz nie powinien się w ten sposób zachować a jego zasranym obowiązkiem
      jest udzielić pomocy. I jeszcze jedno. Na przyszłość jeśli spotka Cię taka sama
      sytuacja to musisz wziąźć od rejestratorki jej dane ( imię nazwisko ) i powód
      dla którego nie może przyjechać pogotowie a następnie zadzwonić na pogotowie i
      poprosić o przyjazd informując, że Medax odmówił przyjazdu. W takim przypadku
      pogotowie przyjeżdża chętnie a rachunek za przyjazd przesyła Medaxowi. To też
      przerabiałem i działa.
      • monadame Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 09.03.07, 23:47
        A miałam podobny problem i... pojechaliśmy do szpitala na sporną. Pani zrobiła
        wielkie oczy, przyjęli dziecko. Ja wypisałam stosowny świstek, że medax, czy
        falck odmówił pomocy i rachunkiem zostali obciążeni. Szkoda, że nie pomyslałam
        nad skargą do NFZ. Oj ta nasza służba zdrowia, jak o nas walczy!!! Prawie jak
        lekarze ze szpitala " W leśnej górze"
    • slimaczek9 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:06
      Pomoc doraźna to nie to somo co pogotowie, a tym bardziej wizyty domowe.
      • dusza.czlowiek Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:15
        Lekarz nie powinien jeździć do stanów gorączkowych, tylko do stanów zagrożenia
        życia. Dążymy do modelu opieki zdrowotnej (celowo nie piszę słuzby zdrowia- bo
        to nie jest żadna SŁUŻBA)z krajów zachodnich- a tam nie ma wizyt domowych,
        zacznijcie się przyzwyczajać.
        • nakole Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:22
          dusza.czlowiek napisała:

          > Lekarz nie powinien jeździć do stanów gorączkowych, tylko do stanów
          zagrożenia
          >

          A skąd ta pewność, że choroba, w której wystapił gwałtowny wzrost ciepłoty
          ciała nie jest zagrażająca życiu? Telefonicznie tego się nie ustali...
          • dusza.czlowiek Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:25
            od tego są termometry i rozsądek
            • nakole Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:28
              ...sprawa dyskusyjna. A np. takie zapalonko opon mógowych ?
              • dusza.czlowiek Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:36
                Gdyby każda gorączka była "zapalonkiem opon mózgowych" to nie byłoby wesoło w
                Biegańskim
                • nakole Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:38
                  He, he , mówią, że tam i bez tego nie jest wesoło...;P
                  • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:39
                    temperatura prawie 40stopni nie jest stanem podgorączkowym, szczególnie u dzieci
                    • dusza.czlowiek Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:42
                      a gdzie użyto określenia "stany podgorączkowe"?
                    • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:44
                      moja młodsza córka miesiąc temu dostała silnego kaszlu,po szczepieniu i silnym
                      płaczu ponad pół godziny. Płakała tak że aż straciła głos, miała 38.5stopni a
                      to była środa dobrze po 23ej, oczywiście usłyszałam że mogę przywieśc dziecko
                      bo oni nie przyjadą. Maja gdzieś nawet 4miesięczne dzieci.
                      • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:46
                        sorry zapomniałam napisać że takie było określenie pani przez telefon
                      • dusza.czlowiek Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:47
                        nadal twierdzę że nie rozumiesz co to jest "Pomoc doraźna"- to nie jest z
                        definicji wizyta domowa.
                        • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:55
                          ok ale jeśli Polimedica ma podpisana z nimi umowę to powinni mi pomóc a pomoca
                          nie jest kazanie przywożenia maleńkiego dziecka (chyba nie masz dzieci) które
                          kaszle, ma temperaturę i straciło głos!! (dosłownie!!) Pogotowie stwierdziło że
                          oni nie mogą bo to należy do obowiązków Medaxu i jeśli oni mi odmówią to
                          dopiero wtedy a Medax stwierdził że mogą przyjechac ale dopiero za 3-4 godziny
                          Co byś zrobił? Bałeś się kiedyś o życie dziecka? Moja córka ma dziurke w sercu
                          i każdy taki wielki wysiłek jest dla niej bardzo ciężki, o tym także Medax
                          wiedział ale olalisprawe. Finał był taki że zadzwoniłam po prywatne pogotowie
                          • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 00:58
                            ok rozumiem mój przypadek, chociaż wtedy dzieci zostały z sąsiadka bo nie
                            miałam ich z kim zostawić a sama napewno tam bym nie dojechała ale nie w
                            przypadku maleńkiego dziecka kiedy mi mówiono że nie maja karetki a wiem że to
                            była nieprawda
        • longeta Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 07:43
          dusza.czlowiek napisała:

          > Lekarz nie powinien jeździć do stanów gorączkowych, tylko do stanów zagrożenia
          > życia. Dążymy do modelu opieki zdrowotnej (celowo nie piszę słuzby zdrowia- bo
          > to nie jest żadna SŁUŻBA)z krajów zachodnich- a tam nie ma wizyt domowych,
          > zacznijcie się przyzwyczajać.

          Bzdury piszesz,tak zwane APD i WPD,a takimi firmami są Medax,Flak,czy jak w
          Brzezinach Medkol(mieszczący się w Koluszkach)mają obowiązek jeżdzić do każdego
          zgłoszenia(ponieważ mają to na umowie z NFZ i za to biorą kasę),poza wypadkami i
          stanami zagrożenia życia,o tym kto pojedzie decyduje dyspozytor SOR,który może
          wysłać karetkę R,a właściwie już teraz S
          • longeta Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 07:49
            longeta napisał: decyduje dyspozytor SOR

            Oczywiście CPR;-)
          • monadame Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:30
            I tu ja się podpisuję. W tej chwili wszystkie ZOZ-y maja podpisane umowy z w/w
            firmami na pomoc doraźną co oznacza:!!! Mozna sie do nich zgłosić a w innych
            przypadkach mają przyjechać-po godzinach pracy zoz-u lub w dni wolne od
            pracy-soboty,niedziele i świeta. Ale szanownemu panu lekarzowi i pigule poprostu
            dupska nie chce się z miejsca ruszać!!! Ot, tyle ja też mam małe dziecko więc
            wiem co znaczy strach o nie.
            • longeta Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 11:50
              monadame napisała:

              > I tu ja się podpisuję. W tej chwili wszystkie ZOZ-y maja podpisane umowy z w/w
              > firmami na pomoc doraźną co oznacza:!!! Mozna sie do nich zgłosić a w innych
              > przypadkach mają przyjechać-po godzinach pracy zoz-u lub w dni wolne od
              > pracy-soboty,niedziele i świeta. Ale szanownemu panu lekarzowi i pigule poprost
              > u

              Hymm,wreszcie ktoś ,kto ma jakiekolwiek pojęcie o sprawie:-)
              Ale dlaczego nie jezdzą do pacjentów?
              Odpowiedz jest banalna,karetki zarabiają najwięcej(przynoszą zysk) kiedy stoją i
              nie jeżdzą,dotyczy to także karetek R i W
              tak samo POZ ma nędzne grosze za jedną sztukę mieszkańca,w Brzezinach i powiecie
              było to 30-50 groszy za sztukę obywatela,dlatego Brzeziński szpital zrezygnował
              z takiej pomocy,a przetarg wygrała firma prywatna z Koluszek,która obskakuje
              teraz dwa powiaty jedną karetką i pokazuje że można zarobić i zapewnić pomoc
              dorażną 80-90 tys mieszkańców;-)
              Ps.a najfajniejsze jest to że drogi dojazdowe miedzy zgłoszeniami dochodzą do 80
              km w jedną stronę:-)))
    • evonka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:10
      kochana, nie chcę sie tu wymądrzać, ale dlaczego Cię nie stac na taksówkę? no
      kurcze, jak życie dziecka jest zagrożone to sie człowiek nie powinien
      przejmować, że mu 20zł ubędzie z portfela..
      jeśłi uważasz, że racja jest po twojej stronie, a medax nie spełnił swojego
      obowiazku - złóż skargę do NFZ czy do samego medaxu.
      • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:14
        kochana a doczytałaś do końca co napisałam? Że wezwałam prywatne pogotowie?
        • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:19
          a nie pojechałam do Medaxu ponieważ po pierwsze nie wierzyłam że po takim
          potraktowaniu fachowo zajmą się moim dzieckiem a po drugie nie chciałam z takim
          maluszkiem wychodzić na zimno w takim stanie jak ona wtedy była. Dodam że
          choroba ciagneła sie przez 3tygodnie więc to nie było nic nie grożnego.
        • evonka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:22
          sluchaj, pierwszy post napisała marta.siedlecka, nie skojarzyłam, że olinek11
          to ta sama osoba. marta.siedlecka nie wypowiedziała się dodatkowo. więc nie
          dziw się mojej odpowiedzi.
          • olinek11 Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 10:31
            słuchaj, wystarczy napisać do kogo kierujesz swoją wypowiedż, ja ostatnio
            pisałam wiec miałam prawo myśleć że do mnie. Pozdrawiam!!
            • evonka drzewko 10.03.07, 11:07
              - jest taki sposob pokazywania wiadomości, który zawsze bezbłędnie wskazuje
              kto odpowiada na czyj post.
              • olinek11 Re: drzewko 10.03.07, 11:17
                miłego dnia życzę
      • marta.siedlecka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 11:49
        evonka napisała:

        > kochana, nie chcę sie tu wymądrzać, ale dlaczego Cię nie stac na taksówkę? no
        > kurcze, jak życie dziecka jest zagrożone to sie człowiek nie powinien
        > przejmować, że mu 20zł ubędzie z portfela..
        > jeśłi uważasz, że racja jest po twojej stronie, a medax nie spełnił swojego
        > obowiazku - złóż skargę do NFZ czy do samego medaxu.


        Moja Droga to pytanie chyba nie jest tu na miejscu. Wolę kupić dziecku
        potrzebne leki, niż mam wydawać na taksówki, na które mnie poprostu nie stać,
        nie masz takiej sytauacji jak moja zapewne i nie chowasz sama dziecka,więc
        oszczędz sobie tych swoich madrości odnosnie mojego portfela.
        A co do MEDAX-u to są oni jak du.. od sran.. zeby udzielać pomocy tym bardziej
        dziciom.
        • evonka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 19:04
          matko, zdecyduj sie czy jesteś olinek11 czy marta.siedlecka...

          to co robisz z pieniedzmi to istotnie twoja sprawa. dzieci sama nie chowam, ale
          byłam w sytuacji z 0zł na koncie więc co nieco wiem..i wiem, że jak jest
          trudno, to się po prostu ustala priorytety i waży każdy wydatek.

          porównania gratuluję, bardzo wyszukane.
          • olinek11 evonka 10.03.07, 19:18
            olinek11 i marta siedlecka to dwie różne osoby ale to trzeba umieć czytać
            • evonka olinek11 10.03.07, 22:30
              miłego dnia życzę
          • lavinka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 19:19
            W takich sytuacjach każdy sąsiad pożyczy...i nie 20 ale nawt i 30zeta ;-)
            Warto jest żyć dobrze z ludźmi,prawda? :) Pamiętam jak mój brat był mały i się
            dusił w środku nocy... a tu tuż przed wypłatą i ani grosza... a to była końcówka
            stanu wojennego... gdyby nie sąsiedzi,którzy sami wezwali i zapłacili za
            taksówkę to nie wiem co by było....
            lav
            • marta.siedlecka Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 19:41



              lavinka napisała:

              > W takich sytuacjach każdy sąsiad pożyczy...i nie 20 ale nawt i 30zeta ;-)
              > Warto jest żyć dobrze z ludźmi,prawda? :) Pamiętam jak mój brat był mały i się
              > dusił w środku nocy... a tu tuż przed wypłatą i ani grosza... a to była
              końcówk
              > a
              > stanu wojennego... gdyby nie sąsiedzi,którzy sami wezwali i zapłacili za
              > taksówkę to nie wiem co by było....
              > lav


              Gratuluje sąsiadów
              • szprota a ja zgryźliwości 10.03.07, 20:20
                to jest pytanie poza tematem, bo dla mnie nie ulega wątpliwości, że medax
                zachował się nieciekawie (sama nie mam najlepszego mniemania o internistach w
                tej placówce, za to udało mi się tam trafić na przesympatycznego ginekologa,
                więc uczucia mam mieszane), ale - czemu nie zostało do dzieciaka wezwane zwykłe
                pogotowie?
                • lavinka Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 20:56
                  Pewnie mają % od pogrzebów...
                  • longeta Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:07
                    lavinka napisała:

                    > Pewnie mają % od pogrzebów...

                    Pewnie też niosąc pomoc Polakom(a są to firmy z kapitałem
                    zagranicznym+własciciel,np.falck)
                    nie przenoszą zysków do Danii;-)
                  • nakole Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:07
                    ...:-<....wolałbym o czyś takim zapomnieć, a nie mogę. Ilekroć widzę
                    jakąkolwiek karetkę to...co ci sku...sni narobili...
                    • lavinka Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:11
                      kiedyś widzialam reportaż o kierowcach karetek... mówili,że od tej afery mieli i
                      mają dużo problemów z pacjentami.Ludzie na widok strzykawki dostają histerii,
                      nie chcą współpracować, uciekają... rodziny patrzą na nich jak na potencjalnych
                      zabójców...
                      lav
                      • nakole Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:48
                        Ha, nie ma co się dziwić. Cynicznie zdeptane zostało zaufanie do pogotowia.
                        Kilka pokoleń chyba musi przeminąć, aby wygasła pamięć o tym...
                    • longeta Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:12
                      nakole napisał:

                      > ...:-<....wolałbym o czyś takim zapomnieć, a nie mogę. Ilekroć widzę
                      > jakąkolwiek karetkę to...co ci sku...sni narobili...

                      Smutne,ale za to kogo skazali,koń się nawet śmieje;-)
                      • nakole Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 21:52
                        ...tak " koń się nawet śmieje" i pokazuje żółte zębiska. Ci co olali przysięgę
                        Hipokratesa też się śmieją, a mózg afery chodzi nadal na wolności...
                        • longeta Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 22:07
                          nakole napisał:

                          > ...tak " koń się nawet śmieje" i pokazuje żółte zębiska. Ci co olali przysięgę
                          > Hipokratesa też się śmieją, a mózg afery chodzi nadal na wolności...

                          Mało tego,organizuje system ratownictwa medycznego(taki europejski)
                          :-)))
                          Już widać pierwsze efekty np.karetka z ratownikiem i pielęgniarką,nie poda nam
                          żadnego leku,tylko może zapakować i wieść,ale tylko na tz.SOR,do szpitala
                          specjalistycznego nie zawiezie,ponieważ nikt nie ma pieczątki by podbić
                          skierowanie do szpitala:-)))

                          i mniej tu teraz chłopie zawał,powożą cię aż się przejedziesz;-)
                          • nakole Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 22:20
                            ...Jak w tym przysłowiu: " Żeby chorować to trzeba mieć zdrowie".

                            longeta napisał:

                            > i mniej tu teraz chłopie zawał,powożą cię aż się przejedziesz;-)

                            ...spisek, Panie! Dawniej dobry zastrzyk, teraz rajd samochodowy na orientację
                            do wieczności ;-)
                            • longeta Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 22:24
                              nakole napisał:> ...spisek, Panie! Dawniej dobry zastrzyk, teraz rajd
                              samochodowy na orientację
                              > do wieczności ;-)

                              Coś w tym musi być,przecież sam profesor (G) powiedział:
                              -Polaków jest za dużo
                              ;-)
                              • nakole Re: a ja zgryźliwości 10.03.07, 22:43
                                ...longeta napisał:


                                > Coś w tym musi być,przecież sam profesor (G) powiedział:
                                > -Polaków jest za dużo
                                > ;-)

                                ...i dlatego w popłochu wieją do Albionu i innych schronisk ;P
                                • monadame Prywatne pogotowie 11.03.07, 23:39
                                  Prywatne pogotowie lekarzy specjalistów
                                  0 42 658 88 88
                                  91-371 Łódź, 11 Listopada 37
                                  pow.Łódź, woj. łódzkie
                                  - godziny otwarcia:
                                  poniedziałek - piątek: 8-22
                                  sobota: 8-22
                                  niedziela: 8-22
                                  • longeta Re: Prywatne pogotowie 12.03.07, 07:41
                                    monadame napisała:

                                    > Prywatne pogotowie lekarzy specjalistów
                                    > 0 42 658 88 88
                                    > 91-371 Łódź, 11 Listopada 37
                                    > pow.Łódź, woj. łódzkie
                                    > - godziny otwarcia:
                                    > poniedziałek - piątek: 8-22
                                    > sobota: 8-22
                                    > niedziela: 8-22

                                    Za ile,bo nie sądzę by za free(samarytanie) lub NFZ ich tylko opłacał i za to
                                    jeżdżą po całym województwie:-)))
                • marta.siedlecka Re: a ja zgryźliwości 15.03.07, 22:08
                  szprota napisała:

                  > to jest pytanie poza tematem, bo dla mnie nie ulega wątpliwości, że medax
                  > zachował się nieciekawie (sama nie mam najlepszego mniemania o internistach w
                  > tej placówce, za to udało mi się tam trafić na przesympatycznego ginekologa,
                  > więc uczucia mam mieszane), ale - czemu nie zostało do dzieciaka wezwane
                  zwykłe
                  > pogotowie?


                  Pogotowie nie przyjeło wezwania bo pani operatorka Wojewódzkiego Pogotowia
                  Ratunkowego stwierdziła ze od takich przypadków jest MEDAX.

    • dapiad Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 10.03.07, 12:42
      a jaki jest numer do prywatnego pogotowia tak na wszelki wypadek warto miec pod
      reka
      • nakole Re: MEDAX -dorażna ale nie POMOC 15.03.07, 22:39
        dapiad napisała:

        > a jaki jest numer do prywatnego pogotowia tak na wszelki wypadek warto miec
        pod
        >
        > reka


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=58709834&a=58867806
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka