Dodaj do ulubionych

Debata o Księżym Młynie

18.03.07, 17:59
Księży Młyn wymaga rewitalizacji.
Wszyscy się z tym zgadzają.
Co oznacza rewitalizacja ? Jak Księży Młyn ma wyglądać i funkcjonować po
rewitalizacji? Właśnie nakreślenie wizji jest najważniejszszym zadaniem na
teraz.

Zacznijmy od sprostowania nieporozumień.
Urząd Miasta proponuje wysiedlenie osiedla z obecnych mieszkańców i
przekazanie go prywatnemu inwestorowi. Nazywa to rewitalizacją.
To nie jest rewitalizacja.

Rewitalizacja to kompleksowe działania, które dotyczą infrastruktury i
społeczności lokalnej. Rozpoczyna się je od diagnozy społecznej i ustalenia
stanu technicznego budynków. Diagnoza ma na celu ustalenie którzy mieszkańcy
i instytucje mogą rewitalizacji sprzyjać, a którzy nie czują się z miejscem
związani. Ocena stanu technicznego określa potrzeby remontowe.Potem jest czas
na stworzenie wizji funkcjonowania tego miejsca w przyszłości (potrzebne
utworzenie podmiotu odpowiedzialnego). Po stworzeniu wizji można poszukiwać
pieniędzy (musi być projekt żeby można te poszukiwania rozpocząć).
Tak w telegraficznym skócie wygląda kolejność działań.

1 Wizja.
Najpierw szeroka dyskusja z udziałem specjalistów z kraju i zagranicy,
relacjonowana w środkach masowego przekazu. Potem wyłonione ciało
zarządzające opracowuje projekt, wykorzystujący jej efekty.
Jesteśmy przed tym etapem !
Co prawda były liczne konferencje o Księżym Młynie, nie przyniosły
ostatecznych wniosków, ale one nie stawiały sobie takiego celu! Można w
części skorzystać z ich efektów.

Wizja powinna uwzględnić nowe funkcje dla części lokali w parterach budynków
i dość szczegółowo je określić. Powinna też zdecydować o przyszłej strukturze
własności dopasowanej do koncepcji. Niezbędne jest wypracowanie odpowiedzi na
pytanie czy i w jakim zakresie osiedle prywatyzować. Czy ma być jeden
właściciel ,czy kilku (po szczegółowym ustaleniu funkcji mogą być właściciele
poszczególnych budynków), a także czy umożliwić wykup mieszkań dotychczasowym
najemcom. Niezależnie od przyszłej struktury własności priorytetem jest
uzyskanie określonego efektu konserwatorskiego (ścisła ochrona konserwatora )
i założonego sposobu funkcjonowania (np. W parterach przeważające kawiarnie,
galerie, księgarnie, usługi, na piętrach mieszkania . Osiedle otwarte dla
ruchu turystycznego) .





Obserwuj wątek
    • klikas7 Re: Debata o Księżym Młynie 18.03.07, 20:40
      > Urząd Miasta proponuje wysiedlenie osiedla z obecnych mieszkańców i
      > przekazanie go prywatnemu inwestorowi. Nazywa to rewitalizacją.
      > To nie jest rewitalizacja.

      To przykład tendencyjnego argumentowania (silącego się w dodatku na obiektywizm).

      Argumentacja ta brzmi tak:
      1. „Urząd Miasta proponuje wysiedlenie osiedla z obecnych mieszkańców.”
      2. „Osiedle przekazywane jest prywatnemu inwestorowi.”
      (kropka:)

      Tymczasem powinno dodać się jeszcze jeden punkt 3:

      3. „Inwestor przerabia osiedle na enklawę apartamentowców.”

      I dopiero po tym można dopisać zdanie:
      „Nazywa to rewitalizacją.”

      Dopiero takie „sprostowania nieporozumień” może być podstawą sensownej dyskusji.
      • Gość: student Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.p.lodz.pl 18.03.07, 21:40
        w sumie ja tam nigdy nie bylem ale w artykule bylo napisane z e po Ksiezym Mlynie sie bardzo milo spaceruje wiec moze po rewitalizacji zrobic na dole budynkow sklepy ulice zamienic w deptaki i milibysmy cos w rodzaju starego miasta ja np.jestem zachwycony toruniem i uwazam ze w lodzi odnowione Ksieze Mlyny bylyby swietna atrakcjia turystyczna:D
      • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 22:17
        >. „Inwestor przerabia osiedle na enklawę apartamentowców.”

        >I dopiero po tym można dopisać zdanie:
        >„Nazywa to rewitalizacją.”

        No z tym właśnie cały problem. Inwestor, na którego wskazuje Pan Prezydent nie
        pojawia się na spotkaniach i nie potwierdza oficjalnie swoich planów. Nie ma
        też żadnych (oprócz prasowych) pisemnych planów inwestora, ani co gorsze planów
        miasta co na Księżym Młynie ma być.Nie ma więc nad czym dyskutować. Skoro
        tak,to po przekazaniu osiedla inwestor mógłby tam zrobić co będzie chciał.I
        dlatego po wypełnieniu punktu 1. i 2. pewne jest stracenie wpływu na Księży
        Młyn przez Miasto a dalszy ciąg jest nieznany. Należy pamiętać,że chronione
        wpisem do rejestru zabytków zabudowania w obrębie strefy ekonomicznej zostały
        wyburzone. Taką samą ochronę (?) prawną ma osiedle Księży Młyn.

        Załóżmy jednak,ze powstanie tu "enklawa apartamentowców". To niekoniecznie musi
        być dla osiedla najlepsze rozwiązanie. Apartamenty mają być w przędzalni obok.
        Czy powinny być również tutaj? Zdania są podzielone. Konserwator wojewódzki
        jest innego zdania, architekci również. Decyzja o apartamentach to szereg
        konsekwencji (1. Groźba zamknięcia i wyłączenia z ruchu turystycznego, groźba
        garaży w miejscu zabytkowych komórkowców, zupełnie inna struktura ewentualnych
        usług w parterach, wreszcie zagrożenie całkowitej zmiany struktury wewnętrznej
        i niekontrolowanej rozbudowy w górę ). Trzeba najpierw precyzyjnie zdecydować
        czego tam chcemy, dla kogo i jak to ma funkcjonować. Słowo apartamenty to opis
        zbyt lakoniczny.
        • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 18.03.07, 22:44
          > Załóżmy jednak,ze powstanie tu "enklawa apartamentowców".

          O właśnie.. O to mi chodziło, dzięki... Teraz dyskusja wraca na właściwy poziom.

          > To niekoniecznie musi być dla osiedla najlepsze rozwiązanie.

          Słuszne zdanie.. Wręcz truizm..
          Z wszystkim co napisałeś dalej w pełni się zgadzam :) z jednym, małym wyjątkiem

          > Słowo apartamenty to opis zbyt lakoniczny.
          Według mnie dość jasny z punku ineresujących nas szczegółów (teren ogrodzony, białoczerwony szlaban, garaże). W Polsce obecnie nie powstają inne "apartamentowce".
    • Gość: KT Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.07, 22:38
      dziwie sie, ze Miasto chce rozmawiac o rewitalizacji Ksiezego Mlyna z grupka
      osob i ta wlasnie grupka osoba ma decydowac o jego przyszlosci! To absurd!
      Ksiezy Mlyn nie jest ich wlasnoscia! i to nie oni, lecz wszyscy lodzianie
      powinni zdecydowac jaki ma byc los tego miejsca.
      Grupa pieniaczy nie bedzie decydowac co nalezy zrobic z dziedzictwem naszego
      miasta!!!
      • Gość: Rob Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.server.ntli.net 18.03.07, 23:28
        Jesli architekci,konserwatorzy zab,mieszkancy nie moga decydowac o przyszlosci
        KM bo to nie ich wlasnosc to kto?
        To nie jest prywatna wlasnosc pana prezydecika!
        Podajesz ze cale spoleczenstwo!ALE SPOLECZENSTWO TO ROWNIERZ MIESZKANCY KM!!!
        Ty kolego zdecyduj sie czy morzemy decydowac czy nie?
        I czyja to wlasnosc?
        Bo na to wychodzi ze spoleczenstwo ma decydowac ale nie bierzmy glosu
        spoleczenstwa pod uwage!
        Chyba ze to Ty kolego chcesz decydowac za innych.
        Jutro powiesz mi co mam jesc na obiadek!!Misiu!!
        Bo moje zdanie sie nie liczy!!!
    • Gość: jolanta ta inwestycja to szansa na ratunek tych ruin. IP: *.toya.net.pl 18.03.07, 23:16
      Innego wyjścia nie ma. Bo jeszcze troche i to się rozsypie i tam bedzie można
      zbudować jedynie wielki stadion miejski.
      • Gość: Dyzio Re: ta inwestycja to szansa na ratunek tych ruin. IP: *.server.ntli.net 18.03.07, 23:31
        Ekspertka budowlana sie znalazla:))))
      • Gość: realista Re: ta inwestycja to szansa na ratunek tych ruin. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 08:33
        > Innego wyjścia nie ma. Bo jeszcze troche i to się rozsypie i tam bedzie można
        > zbudować jedynie wielki stadion miejski.

        To stereotyp, który wymaga weryfikacji ekspertyzami budowlanymi. We wszystkich
        budynkach były przeprowadzane okresowe remonty. Tylko w minionym roku kilka
        wspólnot remontowało dachy. Budynki w niepogorszonym stanie mogłyby przetrwać
        lata ,jeśli będą zamieszkałe.Myślę, że są w lepszym o wiele stanie niż
        przeciętne nieremontowane kamienice w centrum. Oczywiście stan jest daleki od
        doskonałości i trzeba w trybie zaplanowanym go zmienić .Nie są prawdą
        apokaliptyczne wizje,że coś tu się może zawalić.Nie należy mylić nieprzerwanie
        zamieszkałych budynków z opuszczonymi, pofabrycznymi. Wreszcie najbardziej
        kontrowersyjna sprawa. Miasto zamierza przekazać inwestorowi również budynek
        (ul. Księży Młyn 2), który kilka lat temu poddało remontowi kapitalnemu.
    • Gość: gitz Re: Debata o Księżym Młynie IP: 217.153.8.* 19.03.07, 08:27
      W dyskusji przejawia się pogląd, że "enklawa apartamentowców" to najgorsze co
      może spotkać KM. Moim zdaniem to najlepsza opcja. Remont tych budynków będzie
      kosztował gigantyczne pieniądze. Na pewno nie stać na niego ludzi aktualnie tam
      mieszkających. Przestańmy wreszcie myśleć, że bogaci ludzie to coś strasznego.
      To oni najbardziej dbają o swoje domostwa, to oni najczęściej uczestniczą w
      życiu miasta. Ja wolę enklawę bogactwa zamiast slumsów, bo tak dziś wygląda ta
      dzielnica. Jest to całkiem naturalne i jest tak w całej Europie, że centrum
      miasta i najatrakcyjniejsze tereny zamieszkują ludzie bogaci. Aktualnie tam
      mieszkającej biedoty nie stać na remonty i trzeba ich przenieść w inne miejsce.
      To samo trzeba zrobić ze śródmieściem. Wykwaterować stamtąd całe menelstwo,
      które i tak nie płaci czynszu i zwrócić je elicie, do której pierwotnie
      należało. To nie jest normalne miasto, gdzie elity mieszkają na przedmieściach,
      a biedota w centrum. Trzeba z tym zerwać, a rozwiąże to wiele problemów, a
      wizerunek miasta dla turystów w szczególności.
      • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 09:04
        >Aktualnie tam
        >mieszkającej biedoty nie stać na remonty i trzeba ich przenieść w inne miejsce.
        >To samo trzeba zrobić ze śródmieściem. Wykwaterować stamtąd całe menelstwo,
        >które i tak nie płaci czynszu i zwrócić je elicie.

        Szanowna Pani/Panie. Chciałbym poinformować, że badania socjologiczne
        oceniające obszary biedy i patologii w naszym mieście, które kilka lat temu
        prowadził Unwersytet Łódzki nie wykazały wśród tych obszarów Księżego Młyna.

        To kolejny stereotyp. Jest oczywistym faktem, że lepiej żebyśmy wszyscy byli
        bogaci ale od wyprowadzania ludzi bogactwa nie przybywa.Proponuję umożliwić
        wykup mieszkań na Księżym Młynie i to pomoże zmienić strukturę własności.Miasto
        mogłoby też nie lokować tam swoich mieszkań socjalnych. Odzyskane mieszkania
        Miasto mogłoby sprzedawać na wolnym rynku

        >Jest to całkiem naturalne i jest tak w całej Europie, że centrum
        > miasta i najatrakcyjniejsze tereny zamieszkują ludzie bogaci.

        To prawda. Proszę jednak zwrócić uwagę,ze miasta te nie osiąnęły tego stanu
        poprzez przymusowe wysiedlenie centrów i przekazanie jednemu inwestorowi.
        Ze znanych mi europejskich miast masowym wysiedleniom podlegał tylko Bukareszt
        i to przed wielu laty.

        > W dyskusji przejawia się pogląd, że "enklawa apartamentowców" to najgorsze co
        > może spotkać KM.

        Moim zdaniem to nie jest najgorsze. Najgorsze byłoby, gdyby inwestor po
        przejęciu osiedla i po jego uprzednim wysiedleniu pozostawił teren na lata
        nietknięty w celach spekulacyjnych. Drugie słabe rozwiązanie, gdyby osiedle
        radykalnie przebudował. (obie wersje są możliwe jeśli Miasto przestanie być
        właścicielem).
        W moim przekonaniu choć wersja z apartamentami nie jest najgorsza, to również
        nie jest najlepsza ( wady wymieniłem w poprzednim wpisie). Należy rozważyć
        mieszaną strukturę własności, korzystając z licznych przykładów rewitalizacji w
        Europie Zachodniej i przeprowadzić ją według precyzyjnie przygotowanej
        strategii.
        Przekazanie inwestorowi jest rowiązaniem najłatwiejszym dla Urzędu Miasta ale
        nie jest najlepszym dla Łodzi.

        >Remont tych budynków będzie
        > kosztował gigantyczne pieniądze.

        To akurat najpierw trzeba szczegółowo obliczyć . jakie są koszty wiadomo po
        ocenie stanu faktycznego i decyzji co się robi.
        Po stworzeniu strategii, lub równolegle z nią pracuje się nad sposobem
        finansowania. Jest wiele możliwości. Jedno jest pewne .Nie ma pieniędzy na
        nieistniejące projekty.


      • Gość: Bess Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 09:16
        Drogi panie "tam" nigdy nie mieszkała elita. To były domy r o b o t n i c z e,
        dla pracowników zakładów scheiblerowskich, choć także dla kadry technicznej.
        Tzw. "elity" mogą nawet nie być zaintertesowane mieszkaniem w parterowych
        ceglanych domach - to w końcu nie lofty. Dziś także nie mieszkają tu wyłącznie
        ludzie niezamożni jak wiadomo, więc może proszę ich tak gremialnie nie
        wysiedlać z własnych mieszkań na ksieżyc.
      • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 19.03.07, 09:35
        > W dyskusji przejawia się pogląd, że "enklawa apartamentowców" to najgorsze co
        > może spotkać KM.

        Nie, najgorsze co może spotkać to los Norbelany.

        > Remont tych budynków będzie
        > kosztował gigantyczne pieniądze. Na pewno nie stać na niego ludzi aktualnie
        > tam mieszkających.

        To fakt. A w wersji obecnie forsowanej w koszty inwestycji wejdą nawet koszty budowy nowych mieszkań dla wysiedlonych dotychczasowych mieszkańców.

        > Przestańmy wreszcie myśleć, że bogaci ludzie to coś strasznego.

        Za daleko wysunięte wnioski. Choć w wielu postach obserwujemy zdziwienie w rodzaju „Zabytki dla prywaciarza? Hańba!”

        > Ja wolę enklawę bogactwa zamiast slumsów

        Gdyby tak była postawiona alternatywa to można by się zgodzić. Jednak tu małe sprostowanie. Jak na razie wariant forsowany dotyczy raczej "enklawy apartamentowców". W moim odczuciu "enklawa apartamentowców" to określenie ściślejsze niż "enklawa bogactwa". „Enklawa apartamentowców” to w dzisiejszej Polsce przede wszystkim biało-czerwony szlaban i ogrodzenie.

        Zwróć uwagę, że przy takim obrocie spraw, z proponowanych zmian jako łodzianin nic nie masz. Teraz tam nie chodzisz ponieważ nie ma po co (a może nawet boisz się, że w zaułku dostaniesz w głowę). Z kolei w przypadku „enklawy apartamentowców” nie będziesz tam chodził bo po prostu nie będziesz miał wstępu.

        Dyskusja powinna dotyczyć raczej tego CZY „enklawa apartamentowców” TO JEDYNA alternatywa dla stanu obecnego (być może jedyna). Osobiście wolałbym jednak żeby było to miejsce, w którym mógłbym pospacerować z dziewczyną czy umówić się ze znajomymi. Gdybym jeszcze mógł pełnić rolę przewodnika (amatora) po unikalnej ciekawostce dla znajomych spoza Łodzi byłoby super. Przy osiedlu zamkniętym nie będzie to możliwe.

        I jeszcze jedno. Wprawdzie konserwator miejski mówi (M.Domińczak), że osiedle powinno zachować charakter otwarty to z reguły zastrzega to słowami „moim zdaniem” itp. Z tego wynika, że nie on tu rozdaje karty, mimo że też jest urzędnikiem tego samego Urzędu Miasta co prezydent. Więc jak na razie wszystko zmierza do zamkniętej „enklawy apartamentowców”.

        > To samo trzeba zrobić ze śródmieściem. [...]zwrócić je elicie, do której
        > pierwotnie należało.

        Mała poprawka śródmieście nie należało do elit tylko raczej do klasy średniej. I to też umownie bo przekrój był zróżnicowany. Od frontu mieszkały doktory i inżyniery, w oficynach szewcy, a suterenach... No tam to na pewno nie mieszkała elita. Nawet nie klasa średnia.

        A Księży Młyn to w ogóle pierwotnie osiedle robotnicze a nie dzielnica willowa.
      • Gość: buszujący w zbożu Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 09:43
        Najpierw obalmy mity, które są elementem manipulacji opinii publicznej i władz:
        1. Osiedle napewno się nie zawali bez tego czy innego konkretnego inwestora
        2. Osiedle napewno się nie zawali jutro, ani za rok, ani za 10, a nawet 30 lat
        3. Osiedle napewno sie nie zawali jeśli tylko będą wykonywane remonty i
        przeglądy, co jest obowiązkiem ustawowym administratora nieruchomości
        4. Osiedle napewno się nie zawali tylko dlatego, że tak krzyczą ci, którzy chcą
        nowych mieszkań zaraz, zresztą tak szybko ich nie dostaną, jeśli wogóle.
        5. Osiedle nie zrewitalizuje się samo, ale też nie zrewitalizuje prawidłowo po
        oddaniu go inwestorowi bez rzetelnej kontroli społecznej, specjalistów miejskich
        6. Przeznaczenie budynków dla bogatych notabli nie gwarantuje wysokiego poziomu
        rewitalizacji, często bardziej gwarantuje złote łańcuchy, na szyjach właścicieli
        7. Nic nie zastąpi planu rewitalizacji, jak nic nie zastąpi planu zagosp. przest
        8. To siedle owszem należało do elity ale mieszkali w nim robotnicy, nie elita
        9. Wpuszczenie bogatego? inwestora jeszcze niczego pozytywnego nie załatwia
        10.Argument, że ów inwestor buduje w fabryce lofty, póki co nie ma pokrycia, bo
        jeszcze niczego nie wybudował, na razie tylko zebrał pieniądze i rozdał ulotki

        A teraz moje uwagi:
        Ktoś wpisał, że przecież powstanie ENKLAWA apartamentowców - no właśnie, pewnie
        ogrodzona i nie dostępna, bo przecież taka głupia moda - to niedopuszczalne!
        Jeśli miejski konserwator zabytków będzie miał w czasie rewitalizacji tyle do
        powiedzenia co w trakcie debaty (nic) to nie powinno się jej zaczynać. Dla
        takich przedsięwzięć organizuje się bardzo poważne, międzynarodowe konkursy na
        projekt i przetargi na wykonawcę - inwestora. Tu przyprowadzono nieznanego
        inwestora z drugiego końca świata, który co?, jako jedyny na świecie chce się
        tym zająć, altruista?. Jeśli innym się nie opłaca to może i jemu się nie opłaca
        i to wszystko lipa? Alba innym się też opłaca, tylko nie wiedzą co im się ma
        opłacać, bo miasto nie ma projektu rewitalizacji i nie wiadomo ile ma kosztować
        w kształcie gwarantującym zachowanie tożsamości miejsca. Przy takich regułach
        to inwestor zrobi coś, a nie rewitalizację, że możemy tego miejsca nie poznać.
        Pamiętajmy też, że jak wspomniano wcześniej ważniejszą stroną przedsięwzięcia
        jest prawidłowa recepta na społeczny charakter osiedla, które albo zostanie
        częścią miasta, albo gettem i albo będzie żywe, albo skansenem oraz albo
        osiedlem albo nie wiadomo czym. A co do loftów to jestem za ratowaniem fabryki,
        jednak wątpię by pokój dla dziecka z oknem na zamknięte patio to standard za 7
        tys.zł/m2
    • Gość: Bess Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 09:22
      Nie zgadzam się z ostatnim punktem wypowiedzi realisto. Może warto dać spokój
      domom mieszkalnym ma Ksieżym Młynie i przestć planować tam kawiarnie i galerie.
      Takich będzie wiele wokół w sąsiednich magazynach. Już wyobrażam sobie te
      witryny, zewnętrzne rolety, przebicia nowych otworów drzwiowych, szyldy i
      reklamy. To są domy mieszkalne i niech takimi zostaną!
      • Gość: barnaba Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.lodz.msk.pl 19.03.07, 17:43
        > Nie zgadzam się z ostatnim punktem wypowiedzi realisto. Może warto dać spokój
        > domom mieszkalnym ma Ksieżym Młynie i przestć planować tam kawiarnie i galerie.
        > Takich będzie wiele wokół w sąsiednich magazynach. Już wyobrażam sobie te
        > witryny, zewnętrzne rolety, przebicia nowych otworów drzwiowych, szyldy i
        > reklamy. To są domy mieszkalne i niech takimi zostaną!

        Otwarcie w tych domach kawiarni wcale nie musi oznaczać wybijania nowych otworów
        drzwiowych lub okien- kto nie wierzy, niech popatrzy np. na Pragę Czeską.

        Z kolei brak jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej i pozostawienia na KM
        jedynie mieszkań oznacza faktyczną utratę tego terenu dla miasta i spore
        marnotrastwo- ile osób będzie chciało obejrzeć z zewnątrz domy, może i
        oryginalne, ale tak naprawdę niezbyt efektowne?
    • pluci Re: Debata o Księżym Młynie 19.03.07, 09:36
      Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie z Księżego Młyna dzielnicy
      artystrów, a nie osiedla bogaczy. Artyści mogliby na parterach domówe
      familijnych otworzyc soje pracownie, galerie, a na górze zamieszkać.
    • Gość: obi7 Debata o Księżym Młynie IP: *.toya.net.pl 19.03.07, 09:41
      badzmy realistami, jesli nie bedzie apartamentow to nie zrobione tam bedzie nic
      dalej pozostanie"smrod kila i mogila"
      • Gość: buszujący w zbożu Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 09:52
        I jeszcze chcę obalić jeden mit rozsiewany nieustannie, że na siedlu tym jest
        syf -"kiła i mogiła", jak piszą inni. To nieprawda, jast tam zwyczajnie swojska
        dekadencja, nie zauważyłem tam nawet jakiegoś nadmiernego bałaganu, chociaż tam
        nie mieszkam. Za to realny syf jest rzeczywiście w centrum, gdzie zieje moczem
        z bram, na trawnikach rosną opony - to trzeba opatentować, a ulice nadają się
        do górskiej kamienistej wędrówki a nie jazdy samochodem. Wiele by mówić.
        • Gość: barnaba Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.lodz.msk.pl 19.03.07, 17:45
          > I jeszcze chcę obalić jeden mit rozsiewany nieustannie, że na siedlu tym jest
          > syf -"kiła i mogiła", jak piszą inni. To nieprawda, jast tam zwyczajnie swojska
          > dekadencja

          No właśnie. Senne galicyjskie miasteczko. A to teren, który mógłby pełnić
          podobną funkcję, co starówki wielu miast Europy.
          Marnotrawstwo, wołające o pomstę do nieba. Zostawienie tego terenu bez zmian, to
          tak, jakby na Piotrkowskiej zostawić asfalt i stare tory tramwajowe.
    • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 19.03.07, 12:29
      realista35 napisał:

      > Rewitalizacja to kompleksowe działania, które dotyczą infrastruktury i
      > społeczności lokalnej. Rozpoczyna się

      Drogi Realisto!

      Przeczytałem z zaciekawieniem i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przedstawiony przez Ciebie proces rewitalizacji to zbitka akademicka powstała na podstawie mądrości wyczytanych z mądrych książek. Potraktuj tego posta jako, jak by nie było, krytykę. Chcę żebyś jednak uznał, że jest to życzliwa i konstruktywna (mam nadzieję) krytyka.

      Opisany przez Ciebie proces jest bardzo jasny i do bólu logiczny. Mamy ciąg działań ułożonych w równiutkim rządku. Czytając Twój opis mam po prostu przed oczami czytelny diagram (wykonany w Microsoft VISIO Profesional 2007 lub jeszcze bardziej profesjonalnym programie).

      Diagram zaczyna się „DIAGNOZY” umieszczonej w równym prostokącie. Pod nim jest dymek z uszczegółowieniem czyli wymienione są w tym dymku: analiza interesariuszy, czyli „którzy mieszkańcy i instytucje mogą rewitalizacji sprzyjać”; ocena stanu technicznego itp.

      Z prostokąta symbolizującego diagnozę w bok wychodzi strzałka i trafia w kolejny prostokąt tym razem symbolizujący „WIZJĘ”. Wizja oczywiście jest tworzona przez „społeczność lokalną” z szerokim udziałem „udziałem specjalistów z kraju i zagranicy”. I zapewne wygląda to tak, że odbywają się debaty mędrców, którzy mówią mądre rzeczy. Na początku trochę się spierają ale potem w drodze wymiany rzeczowych argumentów dochodzą do optymalnego rozwiązania. Dodatkowo w procesie tym zauważam „podmiotowo potratowaną” „społeczność lokalną”. Wprawdzie posiada ona wiedzę mniejszą niż mędrcy ale potrafi wzbić się ponad swoją „małostkowość” i zgodzić się ze specjalistami. W końcu to specjaliści.

      Kolejny etap to „ORGANIZACJA STRUKTURY INSTYTUCJONALNEJ”. Krótko mówiąc chodzi o „ciało”, które zagraniczna część specjalistów nazwie „special purpose vehicle”. „Ciało” to jest oczywiście zinstytucjonalizowanym zjednoczeniem „społeczności lokalnej” i „specjalistów”. Oczywiście naiwnością jest sądzić, że wszyscy uczestniczą w codziennym zarządzaniu rewitalizacją (na wzór demokracji ateńskiej). Dlatego w „profesjonalny” sposób została wybrana grupa „fachowców od zarządzania rewitalizacją” będąca zarządem. Oczywiście jest to grupa uczciwa i w pełni zaangażowana emocjonalnie w swoją pracę a nie „meneżererowie” dla których godziny urzędowania to 9.00-17.00.

      Wreszcie „FINANSOWANIE”. Ostatnim elementem diagramu jest prostokąt z etykietą „Inżynieria finansowa” lub „Finansowanie przedsięwzięcia”. Można jeszcze dodać atrakcyjniejsze określenia np. „Project Finance” lub kilka innych. Po tym etapem kryją się działania zmierzające do „poszukiwania pieniędzy”. Powstają tysiąc-stronicowe biznesplany i studia wykonalności (takie często powstają). A potem zarząd „ciała” wizytuje banki, „fundusze europejskie” i tym podobne instytucje przedstawiając projekt. Oczywiście skutkiem jest gigantyczne zainteresowanie. W końcu projekt był przygotowany przez „specjalistów z kraju i zagranicy” przy aktywnym wsparciu, udziale i aprobacie „społeczności lokalnej”

      -----------------------------------------------------------------------
      Oczywiście Twoją definicję rewitalizacji nieco przerysowałem. Ale czytając ją naprawdę miałem przed oczami idylliczne ilustracje jak z elementarza z którego uczyłem się w podstawówce dwadzieścia kilka lat temu.

      Paradoksalnie opisany przez Ciebie proces rewitalizacji rzeczywiście zawiera (powinien zawierać) wszystkie wspomniane elementy. A jednak..

      Do czego mam zastrzeżenia?

      ----Kolejność – nie zawsze sztywna jak kołnierzyk----

      „Najpierw”, „potem”... Czy naprawdę sądzisz, że proces tak złożony jak rewitalizacja Księżego Młyna można ubrać w tak prosty algorytm. W rzeczywistości przecież niektóre fazy mogą zachodzić na siebie. Inne mogą się zamienić kolejnością. A do niektórych może zaistnieć konieczność powrotu w przyszłości (może i kilka razy). Przyznaję, że diagnozą powinno się to wszystko zacząć ale z drugiej strony duża część tej diagnozy POWSTAŁA. I to pomimo, że nikt nikomu (dzięki Bogu) nie zlecił tysiącstronicowej „Diagnozy KM” za 0,5 mln PLN. Nie nazywam diagnozą oczywiście propagandy w stylu: „7% nie chce rewitalizacji”. Problemem obecnym nie jest BRAK DIAGNOZY jest raczej POMIESZANIE istniejącej (!) diagnozy Z SZUMEM. Bo kto się interesuje to wie, że część osób chętnie się by się wyprowadziła z KM. Ale też wie, że KM to nie tylko „menele”.

      ----Finanse – przeważnie to podstawa----

      Przyznaje, że jedno Twoje zdanie mnie rozbawiło: „Po stworzeniu wizji można poszukiwać
      pieniędzy”. Pewnie, że MOŻNA POSZUKIWAĆ. Jak idę do sąsiada pożyczyć wiertło 10 a on chce mnie zbyć to mówi właśnie, że MOŻE POSZUKAĆ.
      Jednak w inwestycjach jest tak, że za wiele przedsięwzięć NIE NALEŻY się zabierać nie mając zagwarantowanych środków. Jest to super oczywiste dla każdego kto był zaangażowany w realizację jakiejś poważniejszej inwestycji dlatego trudno mi nawet znaleźć jakieś argumenty. (Może później coś wymyślę jeżeli będzie taka potrzeba.)

      Tu mamy właśnie przykład kiedy trafił się inwestor i właśnie to było motorem całej inicjatywy. Stąd parcie prezydenta w określonym kierunku. Jak ktoś ma inny pomysł może coś sensownego zaproponować na wzór Boloński, Londyński a może jeszcze lepszy. (Tylko najlepiej jakby obyło się bez demagogii nt. „gigantycznych funduszy unijnych”.)

      ----Uwaga na „ciała”----

      Znam z doświadczenia kilka przedsięwzięć, które rozpoczęły się (i skończyły) powołaniem „ciała”. Zazwyczaj jak „ciało” się ukonstytuuje to cel „ciała” się rozmywa. Jednakże nikomu nie przyjdzie na myśl żeby niepotrzebne „ciało” zlikwidować. A i „ciało” cały czas główkuje żeby udowadniać min. „społeczności lokalnej” konieczność swojego istnienia. A „ciała” kosztują...

      Praktyczna uwaga.

      Jak zauważyliście pewnych terminów używałem z cudzysłowem. Robiłem to celowo żeby pokazać, że pewne określenia są rozumiane w przeróżny sposób zależnie tego kto ich używa. Dlatego proponuję używać jaśniejszych określeń nie „społeczność lokalna” tylko np. „mieszkańcy-właściciele mieszkań”, „mieszkańcy-najemcy (chcący się wyprowadzić)”, „mieszkańcy-najemcy (związani z miejscem)”, „pozostali łodzianie”. Różnica kolosalna. Zwróćcie uwagę, że dla każdego innego określenia w cudzysłowie można znaleźć precyzyjniejsze określenia. To tylko podwyższy poziom dyskusji, która trwa.
      Pozdrowienia,

      U ła... Ale długie :D
      • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 13:35
        Dziękuję za tyle uwagi.
        Bardzo cenię życzliwą krytykę.

        Zarzut akademickości mojego wywodu traktuję jako komplement.
        Dlaczego kolejność w moim przekonaniu jest ważna. T.j. najpierw wizja ( plan),
        potem decyzje o strukturze własności i sposób finansowania. Bo jeśli nie
        wiadomo czego się chce, to w pełni zdajemy się na decyzje przyszłego
        właściciela. To Miasto ma mieć wizję i ewentualnie modyfikować ją. To naprawdę
        działa na świecie.

        >„Najpierw”, „potem”... Czy naprawdę sądzisz, że proces
        > tak złożony jak rewitalizacja Księżego Młyna można ubrać w tak prosty algorytm

        Nie sądzę, żeby rewitalizacja przebiegała ściśle według algorytmu i całkiem
        zgadzam się, że "niektóre fazy mogą na siebie zachodzić lub zamieniać się
        kolejnością". To jednak nie zmienia faktu, że plan jest niezbędny. Nie do
        żelaznej dyscypliny, ale jako punkt odniesienia, bez którego zdamy się na
        przypadek.

        Generalnie nie zgadzam się tylko z jedną tezą .Nie jest,moim zdaniem pewne, że
        ktoś z pieniędzmi musi zrobić coś pożytecznego dla Miasta.
        Nawiasem mówiąc stan finansów inwestora wymienianego jako kandydata do tej
        inwestycji wcale nie jest pewny. Trzeba za to z uznaniem ocenić jego działania
        PR i marketingowe.Stworzenie wrażenia ogólnopolskiego,że Łodź jest miastem
        loftów to majstersztyk wobec znanych nam faktów. Miasto mogłoby jednak również
        zatrudnić firmę od PR i grubo jej płacić za efekty.

        > Przyznaje, że jedno Twoje zdanie mnie rozbawiło: „Po stworzeniu wizji moż
        > na poszukiwać
        > pieniędzy”. Pewnie, że MOŻNA POSZUKIWAĆ.

        Tu mamy zasadniczą różnicę poglądów.
        Podstawowym i powszechnym, jak mantra powtarzanym stereotypem jest :
        "nie ma pieniędzy".
        Twierdzę: JEST MNÓSTWO PIENIĘDZY - NIE MA PRAWDZIWEGO PLANU REWITALIZACJI !
        Dodatkowo jest silne parcie na ekspresowe pozbycie się problemu

        Zacytuję prof. Witolda Orłowskiego z PricewaterhouseCoopers (ostatnia sobotnio-
        niedzielna GW stołeczna):
        " Z pieniędzmi nie ma problemu, ale trzeba mieć wizję, wiedzieć, co i gdzie ma
        stanąć, do jakich przedsięwzięć zaangażować kapitał prywatny, a do jakich
        publiczny."
        Pozdrawiam.
        • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 19.03.07, 18:54
          Gość portalu: realista napisał(a):
          > Zarzut akademickości mojego wywodu traktuję jako komplement.

          O kurka! A to miał być naprawdę zarzut :D

          > To Miasto ma mieć wizję i ewentualnie modyfikować ją.

          No to spójrz wokół. Właśnie obecnie mamy taką sytuację jak chciałbyś. Z tego co widzę, miasto a konkretnie wiceprezydent MA wizję. My oczywiście dostajemy do oglądania strzępy tej wizji co jest naszym właściwym problemem.
          Z drugiej strony trudno się dziwić. Skuteczny realizator nie ujawnia całej strategii, w szczególności jeżeli wie, że stąpa po minowym polu sprzecznych interesów. Zamieszanie wokół Księżego Młyna ujawnia de facto sprzeczne interesy wielu grup łódzkiej „społeczności lokalnej” co widać choćby w tych kilkunastu postach.
          I tu jest nasz ból. Nasz czyli szaraczków. Ze strzępów wizji składamy sobie obrazy. Jedni widzą koszmarne obrazy i biją na alarm. Drudzy widzą piękne obrazy i chętnie pobiliby tych pierwszych.

          Także śmiem twierdzić, że to nie na „mieście” spoczywa główny ciężar odpowiedzialności za wizję. Odpowiedzialni jesteśmy MY wszyscy. I jak będziemy potrafili wyważyć własne interesy to będzie dobry kompromis a jak nie to będzie wojna domowa albo najwyżej zgniły kompromis.
          Miasto to takie państwo w miniaturze czyli w sumie aparat urzędniczy. Od aparatu urzędniczego oczekiwałbym raczej sprawnej realizacji wizji całej „społeczności lokalnej” niż tworzenia własnych wizji.
          I tu pytanie: Czy my „społeczność lokalna” możemy wypracować taką wizję czyli tak naprawdę wypadkową wizji poszczególnych osób, która zadowoli wszystkich i nie zrani nikogo? Wątpię.

          > Nawiasem mówiąc stan finansów inwestora
          [...]
          > zatrudnić firmę od PR i grubo jej płacić za efekty.

          Pełna zgoda

          > Tu mamy zasadniczą różnicę poglądów.

          I mamy i nie mamy :)
          Jak cytujesz Orłowskiego to też się z nim zgodzę. Sam nieraz używam podobnych argumentów.
          Pewnie nie każdy wie, ale warto wspomnieć PricewaterhouseCoopers (PWC) to firma audytorsko-doradcza, która ma specjalny zespół ds. rewitalizacji tak samo jak ma zespół ds. partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Domyślam się, że do tego nawiązujesz. Stawiam jednak orzechy przeciwko kamieniom, że jeżeli przyszłaby delegacja wielu obecnych adwersarzy prezydenta do prof. Orłowskiego to ten w ciągu dwóch spotkań wykręciłby się sianem.
          Z wielu wypowiedzi wnioskuję, że warunki wstępne takiej delegacji przedstawione byłyby tak:
          (a) mamy zabytek godny UNESCO, w którym
          (b) chcielibyśmy zastosować „model Boloński”.
          (c) Mieszkańcy są niezamożni ale
          (d) wszyscy jesteśmy zdeterminowani aby utrzymać na osiedlu „niepowtarzalną nieco senną atmosferę, ponieważ
          (e) w miejscu tym „drzemie ogromny potencjał.

          Prof. Orłowski w dyplomatycznych słowach zapewne odpowiedziałby, że Partnerstwo Publiczno-Prywatne to nie drukarnia pieniędzy. Jeszcze dodałby, że owszem z pieniędzmi nie ma problemu. Że nawet mógłby (jako PWC) pomóc stworzyć odpowiednią wizję za odpowiednie pieniądze ale znowu pojawiłaby się potrzeba znalezienia inwestora (może tym razem z Azji).
          • Gość: realista Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 20:32
            >No to spójrz wokół. Właśnie obecnie mamy taką sytuację jak chciałbyś. Z tego
            >co widzę, miasto a konkretnie wiceprezydent MA wizję.

            Zgoda. Prezydent ma jasną wizję. Problem w tym,że to wizja jak w najprostszy
            sposób pozbyć się problemu ( przekazać osiedle inwestorowi),
            Ja mówię o WIZJI REWITALIZACJI. Tego nie ma.

            >tu pytanie: Czy my „społeczność lokalna” możemy wypracować taką wizję

            Nie możemy. I to nie jest rola społeczności lokalnej.Wizję powinni stworzyć
            specjaliści od rewitalizacji (zdanie / zdania społeczności lokalnej trzeba
            próbować brać pod uwagę i tyle).Niestety specjaliści dotąd nie mieli głosu.
            W programie tvp3 tylko prezydent chwalił swoją koncepcję. Spytajmy dziesięciu
            specjalistów i Orłowskiego. Co oni na pomysł Prezydenta Tomaszewskiego.Jeszcze
            nie słyszałem jednej pozytywnej opinii.

            > Prof. Orłowski w dyplomatycznych słowach zapewne odpowiedziałby, że
            >Partnerstwo
            > Publiczno-Prywatne to nie drukarnia pieniędzy

            Nie ma co wróżyć z fusów. Trzeba zapytać i odpowiedź opublikować.
    • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 19.03.07, 14:40
      Brawa dla pani red. Podolskiej i pani red. Hac za rozpoczęcie dabaty o Księżym
      Młynie!
      • Gość: Irral Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:28
        Chyba to TVP3 te debatę rozpoczęła i skutecznie (j) niż GW :P Szkoda tylko (bo
        oglądałem), że mojej Pani redaktor ulubionej było za mało jak dla mnie :-(
        • Gość: buszujący w zbożu Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 23:21
          W sprawie szukania pieniędzy: władze sprawiają wrażenie jakby ich zapał był
          właśnie podyktowany znalezieniem źródła finansowania, ja tymczasem widzę, że
          ten inwestor sam szuka pieniędzy: u klientów, teraz na giełdzie. Taka figura
          jest nieco humorystyczna i kojaży mi się z łańcuszkiem szczęścia. Dziwi mnie
          jakaś niefrasobliwość w dysponowaniu majątkiem miejskim o tak dużym walorze
          kulturowym tożsamości dla tego młodego miasta i ufność w bezinteresowność ludzi

          Obawy o kształt "rewitalizacji" nie mogą paraliżować ale trzeba traktować je
          profesjonalnie tzn. analitycznie. Wdzięczny za wykreowanie przez inwestora
          rewitalizacyjnej mody zadaję jednocześnie pytanie czym zasłużył na bezgraniczne
          zaufanie urzędników, którzy po budynkach przędzalni, a potem także tkalni
          obecnie powierzają mu osiedle robotnicze bez określenia wymagań. Tymczasem ten
          niczego jeszcze nie wybudował, ale dobierając karty do pokera może zacząć
          dyktować warunki. Warunki mogą dotyczyć wizerunku osiedla, ale też mogą brzmieć
          tak: "brakuje nam pieniędzy, przeliczyliśmy się, ale jak wybudujemy tu
          hipermarket i wieżowiec to sobie poradzimy". I nie będą już ważne klamki, rolety

          Jest pewna prawidłowość: prawica gromadzi dobra i intencje po czym przychodzi
          lewica i robi z nich użytek, zwykle inny. Tak było w histori i jest obecnie.
          Mam nieodparte wrażenie, że także rentę z wyjścia miasta z długu przestrzennie
          zagospodarują następcy. Naprawdę nie trzeba robić wszystkiego jednym inwestorem.

          Dywersyfikacja to piękne słowo, znaczeniowo zupełnie przeciwne do monopolu, po
          którym zwykle ma się kaca lub długi. Życzę sobie więcej optymizmu w następstwie
          większego zaangażowania samorządu w sferę intelektu kosztem redukcji emocji.
          • Gość: oglądacz Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 23:49
            > kojarzy mi się z łańcuszkiem szczęścia

            Jak w każdym łancuszku - smietana dla założycieli
          • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 20.03.07, 09:57
            > W sprawie szukania pieniędzy: władze sprawiają wrażenie jakby ich zapał był
            > właśnie podyktowany znalezieniem źródła finansowania

            Ja też to tak widzę. Tylko ja nie widzę w tym nic zdrożnego. Wiele (potencjalnych) inwestycji czeka na sprzyjające warunki i nikt o ich nawet nie pomyśli dopóki te warunki nie zaistnieją.

            > właśnie podyktowany znalezieniem źródła finansowania, ja tymczasem widzę, że
            > ten inwestor sam szuka pieniędzy

            Sam fakt, że inwestor szuka pieniędzy też nie jest niczym nadzwyczajnym. Są inwestorzy którzy siedzą na gotówce i szukają okazji inwestycyjnej. Ale są też inwestorzy, którzy szukają okazji i jak ta się trafia organizują źródła finansowania. Całkiem naturalne scenariusze.

            Ja mam inną zagwozdkę.
            Nieznany inwestor, który nie ma namacalnych osiągnięć na danym rynku (Polska) na tym samym rynku szuka pieniędzy na giełdzie? Hm..

            Może ktoś zna odpowiedzi na poniższe pytania:
            - Czy plany szukania przez Opal pieniędzy na giełdzie są aktualne?
            - Jeżeli tak to kto przygotowuje prospekt emisyjny?
            - Jakie są założenia czałej operacji?
            - Jak zaawansowane są inne działania podejmowane w tym celu (jeżeli są)?

            Może to byłby ciekawy temat do rozgryzienia dla pani red. Podolskiej i pani red. Hac?

            P.S. Tylko przestrzegam niebezpieczeństwem zbycia formułką o "pracach koncepcyjnych w toku". Bo jeżeli prospekt emisyjny jest w przygotowaniu to przynajmniej podstawowe założenia oferty powinny być znane. Więc skoro szeroka publika się w końcu i tak dowie to dlaczego ma się dowiadywać "w końcu"?
            • Gość: wyczytane Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.chello.pl 21.03.07, 18:01
              "Może to byłby ciekawy temat do rozgryzienia dla pani red. Podolskiej i pani
              red. Hac?"

              JP (blog): "Osobiście dość mam narzekań na niemoc, jeśli chodzi o Księży Młyn.
              Latami chodziłam na spotkania artystów i wszelkiego rodzaju miłośników zabytków,
              które do niczego nie prowadziły. Kilka osób sobie pogadało, rozeszło się i ...
              nic się nie działo. Może więc nie wyrzucać dziecka z kąpielą, skoro inwestor się
              pojawił, ale spróbować wymyślić coś wspólnie."

              Skoro miasto nie widzi wspolnego wymyslania - to media nie beda przeszkadzac,
              bo nareszcie jest konkretna propozycja. Czy osoby tu dyskutujace sa w stanie
              stowrzyc "partnera" aby miasto chcialo (czy tez czulo sie zobowiazane) z nim
              rozmawiac.
              A tak w ogole to ciekawe że glosu w sprawie KM nie zabiera Prezydent Lodzi p. J.
              Kropiwnicki. Ciekawe byloby jego stanowisko wygloszone publicznie.
    • Gość: inw Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.centertel.pl 21.03.07, 16:23
      realista35 napisał:
      > Właśnie nakreślenie wizji jest najważniejszszym zadaniem na teraz.

      Cześć Realisto!
      Już wiem skąd przytoczona przez Ciebie wizja rewitalizacji. Domyślam się
      jesteś pod wrażeniem artykułu autorstwa PricewaterhouseCoopers www.pwc.com/pl/pol/about/press-rm/experts/2006/06_09_00urb.pdf . Co więcej z tego co zauważyłem zrobił on wrażenie na wielu osobach zainteresowanych losem KM.

      Ja jednak widzę, że jest to zwykła reklama (lub PR jak ktoś woli). Taka sama promocja jak to co się aktualnie dzieje wokół Opala. Taka sama choć dla niektórych bardziej wiarygodna.

      Ponieważ nawiązania do tego artykułu znajdują się w różnych miejscach poświęconych KM umieściłem swoje „skromne” zdanie na forum Adsumus.

      Także jeżeli ktoś chciałby przeczytać jak nie połknąć haczyka machiny promocyjnej przemysłu rewitalizacyjnego zapraszam tu: www.adsumus.org/forum/viewtopic.php?t=18
      • jasam Re: Debata o Księżym Młynie 21.03.07, 17:39
        Wiedza nie tylko od PWC:

        O POTRZEBIE USTAWOWEGO UNORMOWANIA PROGRAMÓW REWITALIZACJI
        /stanowisko Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji

        www.fr.org.pl/client/show_section.php

        ---------------
        "Vademecum rewitalizacji dawnych dzielnic mieszkaniowych"

        Doświadczenia i materiały miast, które jako pierwsze podjęły się opracowania i
        wdrożenia programu rewitalizacji zostały zebrane w II wydaniu VADEMECUM
        REWITALIZACJI, publikacji pod redakcją Krzysztofa Skalskiego. Jest t ow pełni
        profesjonalny przewodnik metodyczny, adesowany do samorządu terytorialnego -
        gminy, jako jednego z podstawowych ogniw w procesie rewitalizacji.
        Nakład wyczerpany.
        www.fr.org.pl/client/show_section.php?id_section=50&show_levels=
        • Gość: mieszkanka Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:22
          Bardzo ciekawy link rozszerzający wiedzę na temat - czym jest rewitalizacja.
          Warto wydobyć informację o tym, że w krajach Europy Zachodniej rewitalizacje
          reguluje prawodawstwo a normy prawne, w zwiazku z realizacją programu
          rewitalizacji, przeciwdziałają, miedzy innymi,zjawiskom destrukcyjnym typu
          SPEKULACJA GRUNTAMI czy ZMUSZANIE DO OPUSZCZENIA DANEGO OBSZARU PRZEZ
          DOTYCHCZASOWYCH MIESZKANCÓW z uwagi na wzrost standardu i w konsekwencji-
          kosztów utrzymania mieszkań.
          Mam podejrzenia, że jednym z powodów, dla których Prezydent forsuje szybkie
          oddanie bezcennego dla Łodzi osiedla Księży Młyn inwestorowi ,jest jego
          obawa,że już tego lata sejm rozpocznie cywilizowanie przepisów prawa
          obejmujacych rewitalizację.
        • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 24.03.07, 15:21
          > Wiedza nie tylko od PWC:
          >
          > O POTRZEBIE USTAWOWEGO UNORMOWANIA PROGRAMÓW REWITALIZACJI
          > /stanowisko Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji
          >
          > www.fr.org.pl/client/show_section.php
          >
          > ---------------
          > "Vademecum rewitalizacji dawnych dzielnic mieszkaniowych"
          >
          > Doświadczenia i materiały miast, które jako pierwsze podjęły się opracowania i
          > wdrożenia programu rewitalizacji zostały zebrane w II wydaniu VADEMECUM
          > REWITALIZACJI, publikacji pod redakcją Krzysztofa Skalskiego. Jest t ow pełni
          > profesjonalny przewodnik metodyczny, adesowany do samorządu terytorialnego -
          > gminy, jako jednego z podstawowych ogniw w procesie rewitalizacji.
          > Nakład wyczerpany.
          > www.fr.org.pl/client/show_section.php?id_section=50&show_levels=

          Zamiast się tak śpieszyć nasze władze mogłyby najpierw do tego zajrzeć. Tak
          samo jak do innych materiałów, o których mowa w ostatnim artykule z Wyborczej
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4010414.html
        • citoyen Re: Debata o Księżym Młynie 27.03.07, 08:31
          jasam napisał:

          > Wiedza nie tylko od PWC:
          >
          > O POTRZEBIE USTAWOWEGO UNORMOWANIA PROGRAMÓW REWITALIZACJI
          > /stanowisko Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji
          >
          > www.fr.org.pl/client/show_section.php
          >
          > ---------------
          > "Vademecum rewitalizacji dawnych dzielnic mieszkaniowych"
          >
          > Doświadczenia i materiały miast, które jako pierwsze podjęły się opracowania i
          > wdrożenia programu rewitalizacji zostały zebrane w II wydaniu VADEMECUM
          > REWITALIZACJI, publikacji pod redakcją Krzysztofa Skalskiego. Jest t ow pełni
          > profesjonalny przewodnik metodyczny, adesowany do samorządu terytorialnego -
          > gminy, jako jednego z podstawowych ogniw w procesie rewitalizacji.
          > Nakład wyczerpany.
          > <a
          href="www.fr.org.pl/client/show_section.php?id_section=50&show_levels="
          target="_blank">www.fr.org.pl/client/show_section.php?id_section=50&show_levels=</a>

          Rewitalizacja po łódzku.
          To nowe cenna myśl w dziele odnowy przestrzeni miejskich. Medal dla "pierwszego
          pełnomocnika".

          Pozdrawiam
    • Gość: czytelnik Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.07, 09:33
      Polecam lekturę artykułu o Księzym Młynie, który znalazł się dzisiaj (24 marca)
      w Wyborczej w ramach debaty o Księzym Młynie:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4010414.html
      • Gość: gosc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.66.* 24.03.07, 13:58
        Ciekwawe jak Wiceprezydent Tomaszewski się odneisie do pomysłu, żeby nie
        śpieszyc się z oddawaniem osiedla?
        Czy ktoś wie czy jakoś się w tej kwestii wypowiedział?
      • Gość: gosc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.66.* 24.03.07, 14:04
        Ciekawe co powiedzą na ten temat architekci, którzy mają zabrać głos w dyskusji.
        • milosnikkm Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 07:18
          W opracowaniu Markowskiego są m.in. artykuły Janiakia, Szygendowskeigo i Salma
          dotyczące Księzego Młyna.
          Ich można by zapytać o najlepszy pomysł na rewitalziację domów familijnych.
          • jajo0 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 10:41
            Jest tam też artykuł dr Szymańskiego
      • zapatrzony1 Re: Debata o Księżym Młynie 25.03.07, 20:07
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Polecam lekturę artykułu o Księzym Młynie, który znalazł się dzisiaj (24
        marca)
        > w Wyborczej w ramach debaty o Księzym Młynie:
        > miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4010414.html

        do artykułu jest też kilka ciekawych wypowiedzi na forum (z tym że są
        umieszczone w dziale "Łódź", a nie w "Porozmawiajmy o Łodzi")
        • zapatrzony1 Re: Debata o Księżym Młynie 26.03.07, 09:19
          > do artykułu jest też kilka ciekawych wypowiedzi na forum (z tym że są
          > umieszczone w dziale "Łódź", a nie w "Porozmawiajmy o Łodzi")

          uwaga już nieaktualna - przenieśli już do "Porozmawiajmy o Łodzi" i mamy
          dwie "Debaty o Księzym Młynie" równolegle ;)
    • Gość: gosc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.69.* 29.03.07, 08:56
      A jaka jest opinia architektów na ten temat?
      • Gość: archifun Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:03
        A skąd podejrzenie, że architekci milczą na tym forum? Dla nich samych głos
        środowiska jest widoczny. W końcu nie ważne są tytuły tylko siła argumentów.

        Jestem przekonany, że zabierają głos, choć nielicznie, nieśmiało, jak to w Łodzi
        • Gość: gosc Re: Debata o Księżym Młynie IP: 212.191.66.* 30.03.07, 09:38
          Chodzi mi o to, że brakuje głosu architektów w "wersji papierowej" Gazety.
          Nie wiem, czy nie wysyłają nic do Gazety, czy wysyłają ale Gazeta nie publikuje
    • Gość: mieszkanka Ł Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 15:28
      www.praga-pn.waw.pl/pragapn/strona/zycie_dzielnicy/rewitalizacja_pragi
      do rozważenia i zastosowania na Księżym Młynie.
      • Gość: buszujący w zbożu Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 10:36
        Wejście do forum artykułu: "czy Księży Młyn pozostanie zabytkiem" jest tylko za
        przepustkami -loginami, to sobie tu wpiszę, co myślę:

        Bardzo dobry artykuł Jana Salma pokazujący, że można być specjalistą prawdziwie
        zaangażowanym w dobrej sprawie i mieć odwagę powiedzieć głośno choć się za to
        grosza nie bierze, kiedy wybrańcy ludu biorą kasę i nie poczuwają się lub nie
        rozumieją czym jest darowane zaufanie społeczne z wyborów. Autor artykułu
        wzniósł się ponad i pokazał jaką postawę przyjmuje elita intelektualna w
        sporach, ta rasowa a nie szemrana. Twoja postawa przyspoży ci sprzymierzeńców,
        teraz sprawa nie jest już sierotą, tylko się nie cofaj bo będą próbować ośmiać.

        Szkoda, że przy okazji Manufaktury nie było jeszcze takiej świadomości czym
        grozi bezwarunkowe poddaństwo społeczności lokalnej w sprawie kultywowania
        własnego dziedzictwa. Ale tamta władza zupełnie się wyalienowała ze społeczności

        Jak napisał autor kurek to może i otwarty, ale tu przydałoby się urwać kran, bo
        magistrat albo media mogą w kluczowym momencie w drodze jakiegoś konsensusu
        ponad masami go z powrotem przykręcić. Ty się szarpiesz i odkręcasz a ktoś
        przykęca, nawet teraz, bo czym jest nagłe ograniczenie udziału w forum do tego
        artykułu przez obowiązek logowania jak nie próbą nałożenia cenzury na piszących.
        Wszystkie artykuły w GW na tematy wraźliwe lub otwierające puszkę tak się kosi.

        Istnieje niebezpieczeństwo, że zadufanie własne władzy w swą nieomylność może
        skutkować tym, że nawet jeśli zrozumie błąd nie będzie chciała się wycofać w
        obawie przed źle rozumianą kompromitacją spowodowaną obnażeniem amatorszczyzny
        przedsięwzięcia. Otóż droga władzy: nic strasznego się jeszcze nie stało,
        dopiero się stanie jak zobaczycie w realu co zrobiliście. Więc uruchomcie mózgi
        waszych specjalistów i nie tylko waszych, bo z samej ekonomi to kultura nie
        powstaje, a czasem to nawet upada. Zresztą rachunku ekonomicznego też tu nie ma.

        Cała koncepcja tej tzw. rewitalizacji KW jest tak enigmatyczna i obarczona
        tyloma pochodnymi innych niewiadomych, że skończy się jak historia Papieskiej
        tkalni przy Kilińskiego lub historia Norbelany. Skorzystali tylko spekulańci
        nieruchomości i żule wynoszący złom. Chyba tak światły podmiot jak urząd miasta
        ma świadomość, że kapitał spekulacyjny na świecie się "nudzi", a Polska jest
        dla niego wciąż obiecująca, pomaga w tym opieszałe prawo, ufność elit i ludu.
    • Gość: Marek F Laskowski Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 21:32
      Wilgoć, grzyby, zagrożenia….
      Przepraszam tych wszystkich, którzy pisali po poradę, lecz jej nie otrzymali od
      ręki. Pracowałem nad nowym typem nagrzewnic mikrofalowych do osuszania i
      odgrzybiania, jak również nowym kotłem CO mikrofalowym, który pobiera z sieci
      1,1 kWh., oddając na grzejniki 14-18 kW.
      Recenzując większość porad na temat wilgoci i grzyba w mieszkaniu rozumny
      człowiek zadaje sobie pytanie, kiedy miernoty zamilkną, również i te z
      tytułami. Obserwuję od ponad trzech lat rynek krajowy w zakresie skutecznego
      zwalczania zagrzybienia, które skutkuje bardzo wieloma zagrożeniami
      zdrowotnymi. Większość zagrożonych już zrozumiała na własnej skórze i już
      dzisiaj nie muszę przekonywać, że oprócz raka nerek, wątroby, organogenezy
      płodowej, osłabienia nasienia, osłabienie odporności immunologicznej, astmy,
      doszła grzybica krwi, oskrzelowa i płucna. Ponadto już zauważa się
      nieodwracalne zmiany zaistniałe w RNA, które skutkują na DNA. Nikt przy
      zdrowych zmysłach nie dyskutuje z faktami, które udowadniają, że najwięcej
      spustoszenia jest na terenach objętych powodziami na przestrzeni ostatnich 12
      lat. Ludność z tych terenów poniosła straty na zdrowiu, natomiast chemia
      budowlana zarobiła i zarabia duże pieniądze, przy udziale pism
      specjalistycznych.
      … - Nie proszę państwa! Rzetelna i fachowa usługa nie jest droga. My Polacy
      mamy w sobie coś takiego, że na wszystkim się znamy. Nie lubimy ludzi zdolnych
      i mądrzejszych, zaradnych. Wierzymy złotoustym podpowiadaczom albo bajarzom.
      Na temat osuszaczy absorpcyjnych pisałem i wypowiadałem się nie jeden raz jak i
      na temat czarów magnetycznych. W kuluarach prywatnie dawano mi do zrozumienia,
      że bronię swojej technologii i dlatego tak źle wypowiadam się na temat
      pozostałych.
      Bardzo często również zadawałem, że skoro tak to, dlaczego nie osuszali Drezna?
      Dlaczego swego cudownego urządzenia magnetycznego nie zastosowali w Kaplicy Ś.
      Wawrzyńca na szczycie Śnieżki? Tam jest bliżej do księżyca i słońca. Ja nie
      wstydzę się pokazać swych prac w kraju i zagranicą, wykonanych w okresie kilku
      dni, maksymalnie miesiąca.
      Zrozumcie ludziska że dom po powodzi średnio ma w 1m3., (kubiku) około 140 do
      220 litrów wody. Dwadzieścia kubików daje nam od 2800 do 4400 litrów wody.
      Dopuszczalna ilość = 500 litrów. Przeliczając to na beczki 200 litrowe z domu
      trzeba wylać 11,5 do 22 beczek wody. Osuszacz zbierając dziennie 20 litrów
      potrzebuje od 115 do 230 dni. Dzisiaj również mamy cudowne środki którymi
      wystarczy posmarować pędzlem ściany i grzyby znikają natychmiast a wilgoć do
      pół roku.
      Kochani cudotwórcy Anglia, Szkocja, Irlandia, Kraje Beneluksu czekają na was z
      walizami pieniędzy i tytułami szlacheckimi.
      Ludzie myślenie nie boli i nie zabija. Jeżeli zakupiliście te cudowności i
      macie jeszcze gorzej niż mieliście zaskarżcie tych psubratów o wysokie
      odszkodowania zdrowotne. Dziecko z początkami alergii nie może przebywać w
      nieokreślonym terminie w pomieszczeniu zagrzybionym i wilgotnym. Szczytem
      bezczelności jest twierdzenie, że budynek lub mieszkanie się nie osusza, bo w
      ostatnim tygodniu było oberwanie chmury. Wiara w cuda jest potrzebna w
      sytuacjach bez wyjścia. Dzisiaj liczy się wiedza, doświadczenie, i dlatego
      sercowcy dzięki nowoczesnej medycynie dostali kilka lat życia, podobnie jak i
      pozostali, u których w odpowiednim momencie wykryto raka.
      Tylko ciepłem jesteśmy w stanie wysuszyć, upiec, spalić, nigdy iluzją i zmianą
      pola.
      Polaka nie da się inaczej przekonać, jeżeli nie poniesie kosztów. Przypominam i
      powtarzam, że tylko biedny nie oszczędza. Jego podejmowanie decyzji jest zawsze
      droższe od decyzji podjętej przez bogatego.
      Proszę państwa za 20,00 zł. Polskich nie da się usunąć grzyba i zlikwidować
      wilgoć.
      ….Rencistę również stać! W sumie na pseudoleczenie wydaje kilkaset procent
      więcej. Grzybicy nie da się wyleczyć!!!!!!
      Każdy rzetelny mikolog ( fachowiec z zakresu badania pleśni i grzybów) nigdy
      nie poleci żadnej chemii budowlanej. Przed walką z grzybem należy usunąć
      przyczyny powstawania grzyba, grzybnie należy zniszczyć temperaturą i polem
      wysokiej częstotliwości, (jądro ulega zniszczeniu poprzez rozerwanie). Każdemu
      jestem wstanie pokazać zakres badań przeprowadzonych w Zakładzie Mikrobiologii
      i Fermentacji przy Politechnice Łódzkiej. Formy przetrwalnikowe są prawie
      niezniszczalne. Niezniszczalne nie oznacza, że jesteśmy na pozycji przegranego.
      Niezniszczalne, ponieważ nie jesteśmy wstanie usunąć z każdego miejsca
      mieszkania lub obiektu form przetrwalnikowych. Przetrwalniki są w wykładzinie,
      na powierzchni paneli drewnianych, w tapicerce, w 100% w szafach.
      Grzyb żeby wytworzyć żywe konidia ( nasiona) potrzebuje minimum 55% wilgotności
      i temperatury minimalnej 160C. Idealne warunki to 65 – 70% wilgotności i
      temperatura 22 – 250C., brak ruchu powietrza.
      Zadajecie sobie pytanie skoro tak dużo wiem, dlaczego do tej pory nie ukazała
      się żadna publikacja. Odpowiadam! … po ostatniej wizycie w Ministerstwie Nauki
      dowiedziałem się, że tylko za granicą mogę wydać książkę i opublikować prace
      naukowe, ponieważ w kraju niema recenzenta w tym temacie.
      …… pan wie, że pan jest w tym temacie Nr. 1. nikt nie jest bardziej kompetentny
      w tematach grzejnictwa, sterylizacji i dezynfekcji jak również ochrony obiektów
      budowlanych. Najlepszym rozwiązaniem dla pana byłoby robienie publikacji poza
      granicami, lub powołanie przez pana ośrodka badawczo –rozwojowego w tych
      tematach……….
      Nie mogę prowadzić firmy i pomagać ludziom, bo nie mogę wyszkolić pracowników.
      Ustawodawca tak skonstruował prawo, że szkolić mogą jedynie zakłady szkolenia
      zawodowego. Mogę szkolić i udzielać certyfikatu na terenie starej Unii. W tym
      kraju nie ma na żadnej uczelni katedry z zakresu grzejnictwa mikrofalowego i
      konserwacji budowli przy wykorzystaniu technologii mikrofalowych.
      Żyjemy w nienormalnym kraju gdzie życie ludzkie gwarantowane jest przez
      Konstytucje RP, a urzędnicy i każdy Rząd i każdy Minister Zdrowia poddaje ponad
      60% populacji narodu eksperymentowi. Każdy lekarz wojewódzki wie, jak również
      każdy kierownik stacji (sanepidu), że przebywanie 8/h w
      pomieszczeniu, w którym mamy koncentrację 8 – 10 tysięcy zarodników w 1 m3.,
      skutkuje groźnymi powikłaniami chorobowymi, natomiast od 15 do 20 tysięcy
      zarodników w 1 m3., daje gwarancje wystąpienia choroby nowotworowej u ludzi i
      zwierząt. Osoby ciężarne absolutnie nie mogą przebywać w takim otoczeniu.
      Nie wolno odkrywać dużej powierzchni ciała, gdyż wnikanie przez skórę tego …
      jest bardziej szkodliwe od wdychania. Dzieje się tak, bo cały szkodliwy….
      przedostaje się bez żadnych problemów do krwiobiegu. Wdychanie osłabia poprzez
      naturalna osłonę, jaką jest ślina, ciepło, kwasy.
      Uprzedzam pytanie!? Tak! nikt w takiej sytuacji nie zabroni pomagać tym
      wszystkim, którzy potrzebują pomocy. Może rozsądni ludzie zaczną organizować
      się w komitety poszanowania życia i zdrowia, po to by żaden Prezes, Kierownik,
      Technik nie wmawiał mieszkańcom, użytkownikom, że grzyb jest z powodu ich winy.
      Nawet gdyby tak faktycznie było ich obowiązkiem jest skuteczne jego usunięcie i
      nie pozwalanie na jego dalsze kwitnięcie.
      W tym kraju są skuteczne i gwarantowane technologie ekologicznego i szybkiego
      zwalczania zagrożenia.
      Wszystkich zainteresowanych tym tematem bardzo poważnie odsyłam do:
      poczta: mazer@neostrada.pl tel.662 209 884.
      Z szacunkiem i pozdrowieniami MF Laskowski.
    • Gość: mieszkanka Ł. Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 15:59
      sprawa domów familijnych na Księżym Młynie-łódzkiej najcenniejszej,
      poprzemysłowej starówki i jednoczesnie serca zabytkowego ukladu
      urbanistycznego- jest stale aktualna. Za kilka dni, rada miejska
      będzie glosowała za przyjeciem (lub odrzuceniem) kuriozalnej uchwały
      dotyczacej tego miejsca. Może przyszedł czas zdecydowanego
      nagłośnienia calej tej paradoksalnej historii poza Łodzią (Polską?).
      Moze coś otrzeźwi wreszcie naszych niefrasobliwych, zaściankowych i
      aroganckich radnych z " pierwszym panującym" na czele?
      • Gość: i ja tu mieszkam Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.toya.net.pl 06.11.07, 19:31
        mieszkanko Ł. Radni doskonale orientują w kuriozalności projektu uchwały.
        Radni podejmując dyskusję marzą o tym aby utopić "pierwszego panującego".
        • Gość: mieszkanka Ł. Re: Debata o Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 13:01
          To dobra wiadomość, że radni są świadomi kuriozalności proj. uchwały
          dotyczacej m.in. osiedla księży Młyn. Ciekawe tylko ilu ich jest i
          czy są gotowi konkretnie i skutecznie działać? szansa na
          powstrzymanie przez panstwa,barbarzynskich wizji "pierwszego" już w
          najblizsza środę na sesji rady.
    • Gość: realista Czy pan prezydent Tomaszewski zabrał głos ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 08:28
      Ciągle nie ukazał się w GW zapowiadany tekst pana prezydenta
      Tomaszewskiego z opisem koncepcji przyszłości Księżego Młyna.
      Smutne, że najprostsza zapowiedź nie zostaje dotrzymana.
      Dlaczego nie doczekaliśmy się artykułu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka