Dodaj do ulubionych

wieżowce na Milionowej

IP: *.uml.lodz.pl 14.05.07, 10:37
a nad Jasienią będa wieżowce.....wzdłuz Milionowej, widziałam wniosek.....
Obserwuj wątek
    • pawel-strzalka Re: wieżowce na Milionowej 14.05.07, 11:26
      jak się pracuje w urzędzie miasta to wypada wiedzieć, że mówi się "nad Jasieniem"
    • yarro Re: wieżowce na Milionowej 14.05.07, 15:03
      Szczegóły :)?
    • Gość: ojoj Re: wieżowce na Milionowej IP: *.netburg.pl 14.05.07, 15:07
      To będą wieżowce wieżowce czy 10 piętrowe bloki ??
      • Gość: markietanka ziuta Re: australijsko-warswzawska hucpa IP: 62.233.180.* 14.05.07, 19:03
        Informuje co nastempuje: projekt wysmażyła firma architekta Kuryłowicza z
        warszawki. ale o ile tam trzeba trzymać poziom i zachowywać resztke fasonu
        zawodowego, to w łodzi działa sie wedle schematu: co tez szanowny pan inwestor
        sobie życzy? służę najuprzejmiej, wykonam wszystko wedle obstalunku. i tak
        powstał projekt pokazujący hucpę pazernego inwestora z australii. czytaj - w
        Łodzi wszystko można - czyli 4 czy 5 wieźowców w ciapki o wysokości UWAGA !!!
        100 STO tak STO Meterkow każdy. Do tego elewacje lekko wygięte. U podnóża jakieś
        mało znaczące pierdoły - secesyjna elektrownia, bielniki, apretury. zamiast
        ambitnej tylko w deklaracjach nowej tkalni - wypiętrzone cudactwo.
        nadmieniam, że wieże Kuryłowicza są jekieś 9 m niższe niż wieża katedry, ale
        naturalmente potężniejsze od onej dzwonnicy i dużo wyższe niż wieżowiec z czasów
        PRL-u, co go komuchowie dla konkurencji z katedra wybudowali.
        Mniemam że to przygrywka do wię większej akcji - ostatecznie jest z czego
        targować i schodzić w dół. A do ilu sze da? 45 kondygnacji? może 30 będzie w sam
        raz? ile wytargujemy od tzw. magiSRAtu?
        NO i jeszcze jedno - takie wieżowce to przecie spełnienie marzeń pastuszka i
        tęsknot grajdoła za mettopolią, co musi być bardzo wysokopienna jak w Ameryce. A
        że to kretynizm kompozycyjny wskali miasta, rozwalenie harmonii krajobrazu
        dzielnicy fabryk nad Jasieniem, nieprzewidywalne kłopoty
        funkcjonalno-komunikacyjne, zagłada historycznej zabudowy wokół to już nie jest
        ważne.
        jedno widać najzupelniej wyraziscie - to nie kangury ani misie kolala
        przyjechala, tylko sfora dingo.
        • skodabodzio Re: australijsko-warswzawska hucpa 14.05.07, 21:06
          Czy rzeczywiscie maja tam byc 100 metrwoe wiezowce? Skad to info i dokladnie w
          ktorym miejscu?
        • Gość: Aleczko Spokojnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:29
          > 4 czy 5 wieźowców w ciapki o wysokości UWAGA !!!
          > 100 STO tak STO Meterkow każdy. Do tego elewacje lekko wygięte.

          Tak wysokie budynki nie mogą znaleźć się na ścieżce podejścia do lotniska.
    • jasam Re: wieżowce na Milionowej - tragedia miasta 14.05.07, 22:40
      Kropiwnicki w krzakach
      Pierwszy Wiceprezydent obiecuje wszystko Opalowi traktując obu konserwatorów
      jako fachowców od detalu.
      Architekt Miasta - wraz z Radą i zapleczem IAiU - nie zabiera głosu dbając o stołek.

      Łódź otwarta dla inwestorów !!!!!!
      Jak uzyskacie akceptacje Pierwszego - Róbta co chceta

      pozdr.
      • Gość: student Re: wieżowce na Milionowej - tragedia miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:36
        > Architekt Miasta - wraz z Radą i zapleczem IAiU - nie zabiera głosu dbając o st
        > ołek.

        I tu jest mowa o pani Muszyńskiej.
        • Gość: turysta Re: wieżowce na Milionowej - tragedia miasta IP: *.chello.pl 15.05.07, 21:53
          Na stronach UMŁ Architektem Miasta jest Marek Lisiak. Juz nie ?
    • brite Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 12:59
      A może chodzi tu o przeróbkę ex-Próchnika?
      • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 13:06
        Nie, chodzi o zespół wykończalni Zjednoczonych Zakładów Scheiblera i Grohmana,
        pomiędzy ulicami Milionową i Tymienieckiego. Niemożliwe, a jednak prawdziwe. To
        na razie koncepcja architektoniczna, a jednak pokazuje intencje inwestora i
        stopień sku..enia architekta.
        • skodabodzio Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 14:25
          Nie widzieliscie projektu ktos cos powiedzial ale juz zaczyna sie nagonka...
          Przypominaja mi sie czasy sprzed 4 lat gdy uruchamiano manufakture. Wtedy tez
          psy szczekaly a karawana poszla na szczescie dalej
          • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 14:33
            Projekt leży aktualnie u mnie na biurku
            • Gość: ż Re: wieżowce na Milionowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:44
              pokazuj mi to
              • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 14:53
                Cierpliwości
            • skodabodzio Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 15:39
              To sie nim podziel, albo chociaz zarysach powiedz co w nim jest ;) I dokladnie
              gdzie.
              • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 16:02
                Generalnie koncepcja składa się z dwóch wariantów: w obu wysoka zabudowa
                usytuowana jest od strony ul. Milionowej. W I wariancie 5 wieżowców o wysokości
                107 m dość swobodnie (jeśli nie powiedzieć chaotycznie) zaprojektowano wokół
                secesyjnej elektrowni i wzdłuż ulicy. Wewnątrz obrysu "Nowej Tkalni"
                zaproponowano zabudowę o wys. 28,86 m. Drugi wariant to 4 wieżowce o wys. 130 m
                ustawione wzdłuż Milionowej w jednej linii zabudowy. Cztery wysokościowce
                znajdują się na dwukondygnacyjnej "podstawie". Na zachód od elektrowni duży
                obiekt (wys. ok. 20 m) na planie prostokąta z wewn. dziedzińcem.
                • jarek_kubiak Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 16:31
                  Hej.

                  Czy masz to w jakiejś formie elektronicznej?

                  Odpowiedz na mail: jarek_kubiak @ gazeta.pl
                  • ww_lodz Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 16:39
                    Ja też chcę... Wszyscy chcemy! :D
                    • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 16:49
                      Przepraszam, ale nie czuję się upoważniony do szczegółowego upubliczniania tej
                      koncepcji. Z tego co wiem, inwestor planuje to wkrótce zrobić. Sprawa jest zbyt
                      poważna, aby obyło się bez publicznej debaty.
                      • jarek_kubiak Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 17:09
                        W porządku.

                        Nie nalegam.

                        Pozdrawiam.
                        • jarek_kubiak Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 17:21
                          Masz maila na koncie, z którego tu piszesz.

                          J.
                • Gość: metamorphose Re: wieżowce na Milionowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:43
                  Czy ja też mogę otrzymać projekt w formie elektronicznej??

                  adres:

                  metamorphose@tlen.pl
                • Gość: gość Do brunelleschi'ego IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.05.07, 16:53
                  Jeśli jesteś pracownikiem WKZ to czemu nie namówisz szefa aby ich wszystkich
                  wyp.....ł w kosmos z takimi koncepcjami!!! I dlaczego do tej pory tego nie
                  zrobił (bo chyba je już widział wcześniej???)
                  • skodabodzio Re: Do brunelleschi'ego 15.05.07, 19:00
                    A dlaczego chcesz ich wyp... ? To co bys tam widzial? Bloki bylyby lepsze? Nie
                    dziekuje, starczy juz robienia z Lodzi blokowiska. A moze jakies blaszane
                    centrum handlowe? Albo moze postawmy tam kolejna montownie czegos tam,
                    przepraszam inwestycje...
                  • Gość: turysta Re: Do brunelleschi'ego IP: *.chello.pl 15.05.07, 22:02
                    echo, echooo, ........ echo, echooo...
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=57962644&a=62430143

                    > Rzeczywiście w Echu było kilka tendencyjnych "artykułów" dążących do
                    > przekonania, że Wojewódzki Konserwator swoimi wymaganiami działa destruktywnie
                    > na łódzkie inwestycje i podobno obiecuje teraz poluzować swoje warunki dla
                    > inwestycji. Nawet wykorzystano Panią Wojewodzinę - ciekawe czy wiedziała czemu
                    > ma służyć jej wywiad.

                    > Sądzę że były to artykuły na życzenie - czyje, nietrudno dociec. Na dodatek
                    > jeśli jest powiązanie szefostwa Echa z Magistratem - wiele się wyjaśnia.
                    > Harce przed bojem o inwestycje Opala.
                    > Należy spodziewać sie jakich ekstra projektów, wymagających uległości WKZ.
                • hubar Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 21:57
                  Te wspaniałe drapiezne wierze mają powstać tu:
                  www.targeo.pl/107metrow_zamiast_zabytkow,2,532197,431457 ???
                  • Gość: ż Link mi nie bangla :/ IP: 195.69.82.* 16.05.07, 00:13
        • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 15.05.07, 16:55
          Urbanistyczny wandalizm.
          Wolnego miejsca w Łodzi od cholery, a ci chcą budować wieżowce na Księżym
          Młynie. I do tego durnie z UMŁ na to się zgadzają.
          • deschain Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 16:59
            jak chcą wieżowce to niech budują, ale, na litość boską, nie na Księżym
            Młynie... nie ma działek pod wieżowce w centrum Łodzi...?!
            • brunelleschi Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 17:08
              Nie ma jeszcze decyzji o warunkach zabudowy. A więc zarzuty w stosunku do UMŁ
              są jeszcze w tej konkretnej sprawie zbyt wczesne. Zachowajmy na razie spokój,
              żadnych wieżowców nie będzie. Wszyscy musielibyśmy oszaleć. Poczekajmy też na
              publikację przez G.W. stanowiska Konserwatora Wojewódzkiego.
              • Gość: ;) Co to znaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 17:33
                "Wewnątrz obrysu "Nowej Tkalni" zaproponowano zabudowę o wys. 28,86 m."

                Co to znaczy "wenątrz obrysu"?
                • brunelleschi Re: Co to znaczy? 15.05.07, 17:45
                  To znaczy, że z Nowej Tkalni pozostaną mury zewnętrzne, część zachowanych
                  budynków frontowych od ulicy Kilińskiego oraz 2 budynki wewnątrz (maszynownia i
                  elektrownia). Resztę wypełnią nową zabudową
                • yarro Re: Co to znaczy? 15.05.07, 17:47
                  To znaczy wewnątrz obszaru ograniczonego ścianami budynku.
              • hubar Re: wieżowce na Milionowej 15.05.07, 18:11
                No mam nadzieję, że nie wszyscy są szaleni.
                • Gość: tomek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.toya.net.pl 15.05.07, 21:05
                  Albo będziemy nadal zapieckiem albo.. Pewnie , że wiele lat blokowisk 4
                  piętrowych zawładnęły naszą wyobraźnią a właściwie jej brakiem, że może być coś
                  innego na swiecie wyższego.
                  Jeśli wybudują wielkie zaplecze biurowe na kilka tysięcy miejsc pracy to po
                  pierwsze masa firm znajdzie tu siedzibę, masa ludzi będzie mogła więc tu
                  pracować i mieszkać w loftach ale najważniejsze, że cały teren od Kilińskiego
                  do Piotrkowskiej między Milionową i Tymienieckiego a więc teren dawnej tkalni
                  zacznie tętnić życiem bo zamienią ruiny na części usługowe dostępne dla
                  wszystkich a nie tylko za bramą zamkniętą dla tych z loftów.Ale co dokładnie
                  będzie oprócz gigantycznego centrum biurowego czy apartamentowego klasy A to
                  nie wiadomo.

                  Nie ma się co stresować to znowu może być ciekawy mocny pomysł bo dziś to Łodzi
                  jest potrzebne jak powietrze.Nie chcę mieszkać w skansenie ale w nowoczesnym
                  mieście a to połączenie historii i nowoczesności może wyjść dobrze.

                  Jasne, że bym wolał to na Piłsudskiego zamiast Philipsa od Sienkiewicza do
                  Kilińskiego czy dalej( fajansowa Billa teraz Elea kiedyś piękny teren do
                  zagospodarowania) ale muszą tym ludziom z loftów pomóc w zamieszkaniu na stałe
                  więc trzeba im extra miejsc pracy i to jest logiczne.

                  Cały teren Górniaka -plac Niepodległości wraz z tą halą to południowe wejście
                  miasta na Pietrynę może tam mogła by powstać taka dzielnica wysoka, to że jest
                  lotnisko nie znaczy, że nic wysokiego nie może stanąć.

                  Chyba, że tylko apartamenty więc powstanie mała dzielnica śródmieście bis.Tylko
                  gratulować im Abramowskiego albo innych rodzynków.
                  • skodabodzio swiete slowa ;) 16.05.07, 10:03
                    Albo będziemy nadal zapieckiem albo.. Pewnie , że wiele lat blokowisk 4
                    > piętrowych zawładnęły naszą wyobraźnią a właściwie jej brakiem, że może być
                    coś
                    >
                    > innego na swiecie wyższego.
                    > Jeśli wybudują wielkie zaplecze biurowe na kilka tysięcy miejsc pracy to po
                    > pierwsze masa firm znajdzie tu siedzibę, masa ludzi będzie mogła więc tu
                    > pracować i mieszkać w loftach ale najważniejsze, że cały teren od Kilińskiego
                    > do Piotrkowskiej między Milionową i Tymienieckiego a więc teren dawnej tkalni
                    > zacznie tętnić życiem bo zamienią ruiny na części usługowe dostępne dla
                    > wszystkich a nie tylko za bramą zamkniętą dla tych z loftów.Ale co dokładnie
                    > będzie oprócz gigantycznego centrum biurowego czy apartamentowego klasy A to
                    > nie wiadomo.
                    >
                    > Nie ma się co stresować to znowu może być ciekawy mocny pomysł bo dziś to
                    Łodzi
                    >
                    > jest potrzebne jak powietrze.Nie chcę mieszkać w skansenie ale w nowoczesnym
                    > mieście a to połączenie historii i nowoczesności może wyjść dobrze.

                    Powinni to wbic do glowy wszystkim malkontentom

                    Cały teren Górniaka -plac Niepodległości wraz z tą halą to południowe wejście
                    > miasta na Pietrynę może tam mogła by powstać taka dzielnica wysoka, to że
                    jest
                    > lotnisko nie znaczy, że nic wysokiego nie może stanąć.

                    Tu moze byc problem, bo w Poznaniu tez przez sciezke podejscia ich wiezowce to
                    podobne kurduple jak w Lodzi, dlatego tutaj moga gorniak zabudowac eleganckimi
                    4 pietrowymi blokami

                    • michal.ch Re: swiete slowa ;) 17.05.07, 09:43
                      Postaw sobie te biurowce na środku pokoju, będziesz miał nowoczesność u siebie i
                      to pełną gębą. W Łodzi jest od cholery wolnej przestrzeni pod potencjalną
                      zabudowę wysokościową a ten mi tu pieprzy, że jednemu z najcenniejszych zabytków
                      Łodzi wyjdzie to na dobre...

                      Witamy w Łodzi! Na Piłsudskiego buduje się obok istniejących biurowców budynki
                      po zaledwie kilka kondygnacji, a w strefie ochrony konserwatorskiej chcą robić
                      drugi Manhattan. To miasto upada dzięki takim osobom, jak ty.
                      • skodabodzio Re: swiete slowa ;) 18.05.07, 10:33
                        Nie chce mi sie wdawac w pyskowki wiec jedynie te twoje wypociny skwituje
                        smiechem, bo jak widze co by sie napisalo to dla ciebie zawsze bedzie na
                        nie... :D :D
                        • michal.ch Re: swiete slowa ;) 19.05.07, 18:36
                          > bo jak widze co by sie napisalo to dla ciebie zawsze bedzie na
                          > nie... :D :D

                          Zerknij w lustro, a zobaczysz dokładnie to, co tu napisałeś.

                          Zabudowę wysokościową chciałbym zobaczyć w takich miejscach, jak działka
                          Philipsa, któremu pozwolono zbudować karła z jebiaszczym parkingiem ogrodzonym
                          płotem. Centrum wielkiego miasta pełną gębą, nieprawdaż?

                          Natomiast unikatowe na skalę kontynentalną kompleksy, takie jak Księży Młyn,
                          powinny w jak najmniejszym stopniu być modyfikowane. A już na pewno nie należy
                          tam wciskać na siłę wieżowców.

                          Btw, Manufaktura, na którą tak często się powołujesz, nie ma na swoim terenie
                          budynków dominujących wysokością nad obiektami zabytkowymi. Mam nieodparte
                          wrażenie, że nie zauważyłeś tego "drobnego detalu". :>

                          Kolejne twoje odwołanie mówi o biurowcach współgrających z zabytkami. To
                          interesujące, ale pokaż w końcu gdzież to na świecie postawiono wieżowce
                          pomiędzy historyczną zabudową pofabryczną. Kolejny "detal", którego nie
                          zauważyłeś? Za dużo tych detali...
                  • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 16.05.07, 16:07
                    > Albo będziemy nadal zapieckiem albo.. Pewnie , że wiele lat blokowisk 4
                    > piętrowych zawładnęły naszą wyobraźnią a właściwie jej brakiem, że może być
                    > coś innego na swiecie wyższego.

                    Ależ może, tylko nie w tym miejscu.

                    > Jeśli wybudują wielkie zaplecze biurowe na kilka tysięcy miejsc pracy to po
                    > pierwsze masa firm znajdzie tu siedzibę, masa ludzi będzie mogła więc tu
                    > pracować i mieszkać w loftach

                    Zniszczą w ten sposób najcenniejszą część miasta- dawne imperium Scheiblera-
                    Grohmana, kompleks, porównywalny np. ze Starym Miastem w Krakowie. Budowa tam
                    bloków- jakichkolwiek- to barbarzyństwo.

                    > ale najważniejsze, że cały teren od Kilińskiego
                    > do Piotrkowskiej między Milionową i Tymienieckiego a więc teren dawnej tkalni
                    > zacznie tętnić życiem

                    Tylko, kto spoza Łodzi przyjedzie to oglądać? Wieżowce są wszędzie podobne.
                    No, chyba że Łódź liczy na "turystów" z Burzenina, Dmosina, Babska, Bolimowa.
                    Dla nich wieżowiec może być atrakcyjny.

                    > bo zamienią ruiny na części usługowe dostępne dla
                    > wszystkich a nie tylko za bramą zamkniętą dla tych z loftów.

                    Nigdzie nie jest powiedziane, że te "ruiny" po rewitalizacji muszą stanowić
                    zamknięte osiedle.

                    > Nie ma się co stresować to znowu może być ciekawy mocny pomysł bo dziś to
                    > Łodzi jest potrzebne jak powietrze.

                    Mocny i ciekawy- na pewno. Szkoda tylko że poroniony.

                    > Nie chcę mieszkać w skansenie ale w nowoczesnym
                    > mieście a to połączenie historii i nowoczesności może wyjść dobrze.

                    To będzie dewastacja historii i przytłoczenie jej nowoczesnościa. Miasta na
                    całym świecie dbają o pamiatki z przeszłości, wiedząc, ze na turystyce zarabia
                    się lepiej niż na nawet najwiekszych wieżowcach. Więcej- trudno przecenić rolę
                    waloró turystycznych jako magnesu ściagajacego inwestorów- i to nie takich,
                    których inwestycja kończy się na budowie hangaru z blachy falistej i
                    zatrudnieniu ludzi za stawkę minimalną.
                    • hubar Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 17:51
                      Te Barnaba, zostaw coś dla mnie! Wypisujesz wszystko co ja bym tu chciał
                      naskrobać ;-)
                    • michal.ch Re: wieżowce na Milionowej 19.05.07, 18:14
                      Gość portalu: barnaba napisał(a):

                      > > Albo będziemy nadal zapieckiem albo.. Pewnie , że wiele lat blokowisk 4
                      > > piętrowych zawładnęły naszą wyobraźnią a właściwie jej brakiem, że może b
                      > yć
                      > > coś innego na swiecie wyższego.
                      >
                      > Ależ może, tylko nie w tym miejscu.


                      Skodabodzio tego nie zrozumie. Jest zbyt zajęty walką i pyskówkami z osobami,
                      które mają zdanie inne niż jego własne. Wiadomo, że pochłania to całkowicie jego
                      moc obliczeniową i dlatego nie jest w stanie pojąć pewnych spraw.
    • Gość: żus Re: wieżowce na Milionowej IP: 195.69.82.* 16.05.07, 00:17
      do jasnej anielki, precz z 4-pietrowymi blokami polewskiego
      dawac mi tu wielkie wiezowce, takie zebym sie ich bal!

      a tylko zobacze jeden komentarz, ze mam kompleksy i ze do lodzi to nie pasuje
      to skasuje cale to forum w cholere
      • hubar Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 01:01
        Na Książym Młynie pasuje?
        Koło Kościoła św. Mateusza pasuje?
        Koło Białej Fabryki Geyera pasuje?
        • Gość: żus Re: wieżowce na Milionowej IP: 195.69.82.* 16.05.07, 08:31
          a kiez mnie interesuje czy pasuje, jak przepedzimy takiego inwestora to drugi
          sie moze predko z takim drapaczem nie pojawic!
          • hubar Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 10:07
            Taaaa zróbmy z Łodzi drugą Warszawkę - burdel i chaos architektoniczny -
            kilkuletnia samowolka budowlana, nieźle :/ teraz tam wygląda. Ni przypiął ni
            przyłatał.
            • Gość: żus Re: wieżowce na Milionowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:14
              Tak wlasnie, zrobmy! Ale tylko w jednym miejscu, na poczatek, zeby nie
              odstraszac drapaczy, a potem sie juz bedzie dyktowac warunki
              • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 16.05.07, 15:58
                > Tak wlasnie, zrobmy! Ale tylko w jednym miejscu, na poczatek, zeby nie
                > odstraszac drapaczy, a potem sie juz bedzie dyktowac warunki

                Proponuję zrobić to np. na Henrykowie. Przynajmniej nie oszpecimy miasta i nie
                będzie wyglądać jak stolica Bangladeszu.

                Księży Młyn to najgorsze możliwe miejsce na takie eksperymenty.
                • skodabodzio Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 16:18
                  a moze we wloszczowej?
                  • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 16.05.07, 17:31
                    > a moze we wloszczowej?

                    To i tak lepiej niż na Księżym Młynie.
        • skodabodzio Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 10:05
          jezeli bedzie ladne to pasuje
          • ww_lodz Re: wieżowce na Milionowej 16.05.07, 14:37
            Ja nie wiem, na całym świecie buduje się wysoko pośród niskiej zabudowy i
            nikomu to nie przeszkadza i nie wygląda to źle, no ale my jesteśmy w Łodzi...
            • skodabodzio Bo tu czesci osob wszystko przeszkadza... 16.05.07, 15:00
              Po porstu nie przejmowac sie tylko budowac. Takie same protesty byly z
              Manufaktura, czego tu sie nei wypisywalo, ze skandal, ze barbarzynstwo itp. A
              manufaktura mimo tego powstala i stala sie jedna z wizytowek Łodzi. Tu jesli
              inwestor sie nie zleknie a prezydent nie powtórzy bledu z manufaktura, kiedy
              sie przylaczyl domalkontentow, to te wiezowce powstana i wiekszosci lodzian
              beda sie one podobac, tak jak dzis podoba sie manufaktura. A malkontenci w
              miedzy czasie znajada sobie kolejny cel do gledzenia.

              Nie przejmowac sie i tyle, psy szczekaja a karawana idzie dalej. Gdybysmy
              mieli sluchac tutaj piszacych to w Lodzi nie byloby wogole ulic, tylko tory
              tramwajowe, kilkupietrowe bloki, rynki zamiast hipermarketow itp. czyli bysmy
              byli najwieksza wiocha w tej czesci europy... ;)
              • Gość: gosc Re: Braw ten pan! IP: *.p.lodz.pl 16.05.07, 15:19
                O! I to jest wreszcie rozsądne podejście. Ja bym tylko jeszcze wyburzył te
                wszystkie fabryczki, bo są do kitu i brzydkie. Tylko się wariatom podobają. No i
                jeszcze skasować urząd konserwatora, bo szkodzi i ma wymagania. A na jego
                miejsce dać skodębodzia i może skodęfelicję. Ma chłopak gust i orientację. zna
                sie tez na wysokościach! A po co skodafelicja? Zapewni mu odpowiednie
                towarzystwo. No i moga razem potrąbić.
                • hubar Re: Braw ten pan! 16.05.07, 17:46
                  Sam gościu jesteś wariat, że takie głupoty wygadujesz!
                  • Gość: mulat stiopa Re: Braw ten pan! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 18:33
                    Grunt, że amputacja poczucia humoru Hubara się powiodła i człek śmiertelnie
                    spoważniał. Chyba, że to wrodzony brak?
              • Gość: żus Re: Bo tu czesci osob wszystko przeszkadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 15:32
                tak tak, bo tory tramwajowe to synonim wiochy

                wez ty glupcze puknij sie w leb
              • Gość: barnaba Re: Bo tu czesci osob wszystko przeszkadza... IP: *.lodz.msk.pl 16.05.07, 15:59
                > Po porstu nie przejmowac sie tylko budowac. Takie same protesty byly z
                > Manufaktura, czego tu sie nei wypisywalo, ze skandal, ze barbarzynstwo itp. A
                > manufaktura mimo tego powstala i stala sie jedna z wizytowek Łodzi. Tu jesli
                > inwestor sie nie zleknie a prezydent nie powtórzy bledu z manufaktura, kiedy
                > sie przylaczyl domalkontentow, to te wiezowce powstana i wiekszosci lodzian
                > beda sie one podobac, tak jak dzis podoba sie manufaktura. A malkontenci w
                > miedzy czasie znajada sobie kolejny cel do gledzenia.

                Gdyby w Krakowie mieli takie podejście, zbudowano by wieżowce naprzeciwko Wawelu.

                Wtedy byłoby jak w Ameryce. Łacińskiej.
                • skodabodzio Łódź to nie Krakow 16.05.07, 16:17
                  Dlatego wiezowce do niej pasuja, szybkie, dynamicznie rozwijajace sie jeszcze
                  50 lat temu miasto siatka ulic przypominajace miasta amerykanskie. Nie widze
                  problemu z tymi wiezowcami. W ameryce wiezowce dobrze wspolgraja z XIX wieczna
                  zabudowa, moze byc tak i u nas. To zdecydowanie bardziej pasuje niz
                  kilkupietrwoe komunistyczne bloki. W miejscu gdzie maja powstac nie ma
                  praktycznie nic, oprocz kilku zabytkow przemyslowych, ktore ten projekt zaklada
                  zachowac. Wiec w czym problem?

                  Gdyby w XIX wieku ludzie budujacy Lodz byli tak zachowawczy i starali sie
                  nawiazywac do tego co jest, to dzisiejsza Lodz z wygladu przypominala by
                  dzisiejszy Zgierz, gdzie sa niskie jedno-dwupietrowe domy, z dominujacym nad
                  nim kosciolem. Skansen zostawmy do zwiedzania np. przy familiokach na KM, a
                  tutaj spokojnie postawmy jak sie da (lotnisko) wiezowce
                  • Gość: barnaba I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 16.05.07, 17:41
                    > Dlatego wiezowce do niej pasuja, szybkie, dynamicznie rozwijajace sie jeszcze
                    > 50 lat temu miasto siatka ulic przypominajace miasta amerykanskie.

                    Zależy gdzie.
                    Do Księżego Młyna określenie "szybkie", "dynamicznie rozwijające się" pasowało w
                    XIX wieku. (Tak jak w w XIV wieku do Starego Miasta w Pradze).

                    Siatka ulic to nie wszystko.

                    > W ameryce wiezowce dobrze wspolgraja z XIX wieczna
                    > zabudowa, moze byc tak i u nas.

                    Pofabryczną?

                    > To zdecydowanie bardziej pasuje niz
                    > kilkupietrwoe komunistyczne bloki.

                    Jedno i drugie do Księżego młyna pasuje tak samo. Czyli wcale.

                    > W miejscu gdzie maja powstac nie ma
                    > praktycznie nic, oprocz kilku zabytkow przemyslowych, ktore ten projekt
                    > zaklada zachowac.

                    "Oprócz" czyni wielką różnicę.

                    > Wiec w czym problem?

                    W otoczeniu. Jeśli "ozdobisz" XiX-wieczną dzielnicę przemysłową wielkimi
                    fallusami ze szkła i betonu, dzielnica ta straci jakiekolwiek walory turystyczne.
                    A to przekłada się wprost na stratę finansowa.

                    > Gdyby w XIX wieku ludzie budujacy Lodz byli tak zachowawczy i starali sie
                    > nawiazywac do tego co jest, to dzisiejsza Lodz z wygladu przypominala by
                    > dzisiejszy Zgierz, gdzie sa niskie jedno-dwupietrowe domy, z dominujacym nad
                    > nim kosciolem.

                    Gdyby w Krakowie ludzie nie byli zachowawczy, wysadziliby w cholerę w latach 20
                    i 30 XX wieku te wszystkie zaniedbane pośredniowieczne kamieniczki i zamiast
                    nich postawiliby śliczne betonowe bloki (wtedy ostatni krzyk mody). Podobnie
                    zrobiliby z Plantami- po co komu taki wygon w środku miasta?

                    W ogóle po co odbudowano Warszawę, a zwłaszcza Stare Miasto? Jeden z architektów
                    sugerował budowę kilkunastu piramid ze szkla i betonu. Byłoby nowocześnie. Plac
                    zamkowy to też przeżytek, idealne miejsce na szklanego fallusa na 60 pięter, aż
                    dziwne że w Warszawie tego nie zauważyli.

                    Buduj sobie te swoje wieżowce gdzie chcesz. Ale od Księżego Młyna i
                    Piotrkowskiej trzymaj je z daleka.
                    • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 16.05.07, 17:50
                      Brawo!

                      Kilku osobom tu ta pseudonowoczesność w wykonaniu architektów lat 70 na
                      Piotrkowskiej też pewnie nie przeszkadza. Taka różnica, że te starowinki
                      kamienice z XIX się nadal bronią i zachwycają, a plomby z PRLu szpecą od samego
                      początku!
                      • ww_lodz Re: I nie Sajgon ani New Delhi 16.05.07, 19:25
                        Wg mnie nie da się tak tego porównac...

                        A poza tym, jeśli chcielibyśmy, żeby KM był pewną całością to trzeba było cały
                        KM sprzedać jednej firmie, która zrewitalizowałaby wszystko jak w
                        Manufakturze... Bo jak się sprzedaję jedną część jednemu, a drugą drugiemu to
                        są tego skutkie o których już teraz napisała GWyborcza.

                        PS ja jestem za nowoczesnymi biurowcami na KM...
                        • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 16.05.07, 23:03
                          ww_lodz napisał:
                          > PS ja jestem za nowoczesnymi biurowcami na KM...
                          ==
                          Kompletnie nie mającymi nic wspólnego z otaczającą tkanką miejską?
                          Chłopie, KM to perła, zaniedbana ale perła. A my tu chcemy postawić takie kloce?
                          Nie no, nie dajmy się zwariować.
                          • ww_lodz Re: I nie Sajgon ani New Delhi 16.05.07, 23:34
                            Nie kloce jak ORION, ale ładne szklane domy... Mnie by to nie przeszkadzało,
                            ale jeśli komuś tak i uważa, że to by zniszzyło KM, to szanuje jego zdanie. :)
                          • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 17.05.07, 09:26
                            " Kompletnie nie mającymi nic wspólnego z otaczającą tkanką miejską?
                            > Chłopie, KM to perła, zaniedbana ale perła. A my tu chcemy postawić takie
                            kloce
                            > ?
                            > Nie no, nie dajmy się zwariować."

                            A co mial wspolnego np. Palac Poznanskiego jak powstawal z otaczajacymi go
                            budynkami? A co mialy wspolnego z malymi domami tkackimi wielkomiejskie
                            kamienice, ktore powstawaly na piotrkowskiej? A co mial wspolnego KM jak
                            powstawal z otaczajacymi go okolicami? Piekne zielone zalesione doliny, k..
                            gdyby dzis mieli to pobudowac tez by sie nie dalo bo by sie "ekolodzy"
                            znalezli. Dobrze ze Lodz sie rozwinela w XIX wieku bo dzis tacy ludzie jak tu
                            spora czesc wypowiadajacych sie by ja mogla skazac na bycie miescina wielkosci
                            Zgierza...
                            • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 17.05.07, 16:14
                              > A co mial wspolnego np. Palac Poznanskiego jak powstawal z otaczajacymi go
                              > budynkami? A co mialy wspolnego z malymi domami tkackimi wielkomiejskie
                              > kamienice, ktore powstawaly na piotrkowskiej? A co mial wspolnego KM jak
                              > powstawal z otaczajacymi go okolicami?

                              Rozumiem, że miały one dużą wartość zabytkową i mogły przyciagnąć turystów z
                              calego kraju?

                              > Piekne zielone zalesione doliny, k..
                              > gdyby dzis mieli to pobudowac tez by sie nie dalo bo by sie "ekolodzy"
                              > znalezli.

                              Zalesione doliny na terenie, na ktorym osadnictwo sięga XIV wieku? Raczej
                              szachownica pól i rachitycznych lasków.

                              > Dobrze ze Lodz sie rozwinela w XIX wieku bo dzis tacy ludzie jak tu
                              > spora czesc wypowiadajacych sie by ja mogla skazac na bycie miescina wielkosci
                              > Zgierza...

                              Bredzisz tak, ze słabo się robi.
                              • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 17.05.07, 19:12
                                Rozumiem, że miały one dużą wartość zabytkową i mogły przyciagnąć turystów z
                                > calego kraju?

                                Z glowa sie zrobi to przyciagna i tak, a pozadne wiezowce wcale temu nie
                                zaszkodza tylko nawet moga pomoc. Poza tym lata mi turystyka, po co mamy byc
                                drugim sopotem albo krakowem, mimo KM czy Piotrkowskiej nie mamy takich atutow
                                jak te miasta, wiec nie porywajmy sie z motyka na slonce i nie konkurujmy z
                                tymi mistami tam gdzie jestesmy slabi. Bierzmy przyklad z Wroclawia, tam owszem
                                pamietaja o turystach ale stawiaja na biznes, i lubia wyzwania i kontrowersje,
                                tam nie ma problemu by np. postawic 220 metrowy wiezowiec

                                • Gość: Darek Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 10:01
                                  > Bierzmy przyklad z Wroclawia, tam owszem
                                  > pamietaja o turystach ale stawiaja na biznes, i lubia wyzwania i kontrowersje,
                                  > tam nie ma problemu by np. postawic 220 metrowy wiezowiec

                                  Dokładnie! Chcą w Łodzi postawić 130m- źle, stawiają maluczkiego Philipsa - źle,
                                  co jest dla was malkontenci wieczni dobre? Widzew-Wschód?
                                  Darujcie sobie to marudzenie, bo nudą wieje. Niech stawiają na Milionowej te
                                  wieżowce. Do KM stamtąd daleko. Okolica przynajmniej ożyje, jeszcze 2 lata i
                                  tych cegieł od Kilińskiego też nie będzie.
                                  • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 16:56
                                    Daruś, co to dla Ciebie jest Książy Młyn, bo chyba nie za bardzo wiesz co mówisz.
                                    • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 17:03
                                      Na dzien dzisiejszy w okolicach elektrowni a wiec w miejscu gdzie maja powstac
                                      wiezowce jest ladna ale zaniedbana elektrownia, jakis oblesny, 50 metrwoej
                                      wysokosci walec, kupa gruzu, jakies resztki niedkonczonej albo rozebranej hali,
                                      haszcze i zero chetnych z konkretnym kapitalem nie liczac Opala, chcacych
                                      zainwestowac cokoliwek w to miejsce (milosnikow ksiezego mlyna, ktorzy moga co
                                      najwyzej zrzucic sie na remont jednego familioka nie licze, bo to nie ta skala
                                      potrzeb finansowych). Szczerze mowiac nawet budowa hipermarketu tam nie
                                      wypalila, bo inwestorowi mnie pozwolono wyburzuyc tego co zostalo. A wiec jest
                                      kanal
                                      • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 17:08
                                        Co to jest familiok? Gdzie takie w Łodzi?
                                        • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 22:35
                                          Czepiasz sie.

                                          Jeszcze raz powtorze. Opal zmieni KM, nie przecze ale zeby cokolwiek uratowac z
                                          KM potrzebne sa wagony pieniedzy od dzisiaj, inwestor, ktory wylozy kolo 200 -
                                          300 mln Euro. Wiec jezeli chcecie byc powazni, to nie dawajcie mi tutaj jakis
                                          profesorkow, specjalistow, dziennikarzy, fanatykow KM, milosnikow architektury
                                          XIX wiecznej itp. tylko konkretnego inwestora z KONKRETNYMI PLANAMI, KASA
                                          ktory zrobi to lepiej niz Opal. I stane w jednym szeregu z wami, ALE TEN
                                          INWESTOR MUSI BYC REALNY, NIE WIRTUALNY. Nie chce sluchac ze sa chetni ale
                                          nikt ich nie dopuszcza i inne takie. Przez 15 lat nie bylo chetnych i nie
                                          wierze ze az tak sie zmienilo.

                                          Nie macie takiego, to wasze argumenty mozna sobie wsadzic, mimo ze czesto
                                          sluszne, bo jezeli stanie na waszym, Opal sobie pojdzie a w zamian za niego nie
                                          bedzie nikogo powaznego, z powaznymi planami to najnormalniej w swiecie za 5
                                          lat nie bedzie co zbierac z KM.
                                          • Gość: realista fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 14:27
                                            Opal jest właścicielem tego terenu i dyskusja o tym kto tam coś zrobi jest na
                                            dzisiaj nieaktualna.
                                            Dzisiaj toczy się rozmowa co tam można zrobić a co nie.
                                            • Gość: gość jeszcze nie jest właścicielem IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.07, 15:03
                                              jeszcze nie jest właścicielem, a miasto ma prwao pierwokupu
                                              • Gość: barnaba Re: jeszcze nie jest właścicielem IP: *.lodz.msk.pl 19.05.07, 16:26
                                                Kupił tereny Uniontexu od syndyka.
                                                • Gość: realista Re: jeszcze nie jest właścicielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 13:52
                                                  Otóż to
                                      • michal.ch Re: I nie Sajgon ani New Delhi 19.05.07, 18:23
                                        > Szczerze mowiac nawet budowa hipermarketu tam nie
                                        > wypalila, bo inwestorowi mnie pozwolono wyburzuyc tego co zostalo.


                                        Gó.. prawda. Francuzi sami zrezygnowali z hipermarketu na Kilińskiego na skutek
                                        powstania w pobliżu Galerii Łódzkiej. Tak więc twoja teoria spiskowa nie ma nic
                                        wspólnego z rzeczywistością, a zadziałał tu jedynie rachunek ekonomiczny.
                                    • Gość: Darek hubaruś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:37
                                      Od kiedy KM jest przy Piotrkowskiej niemal na tyłach Muzeum Włókiennictwa? Może
                                      musisz spojrzeć na mapę, hę?
                                • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 17:06
                                  Łódź mam niepowtarzalną architekturę, z którą nie ma co konkurować Sopot i
                                  Kraków. To zupełnie co innego architektura industrialna.

                                  Wrocław? Poczytaj historię i zobacz czym był Wrocław pod koniec II wojny
                                  światowej i ile z tego po jej zakończeniu zostało. Wtedy może zrozumiesz.
                                  • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 22:53
                                    > Łódź mam niepowtarzalną architekturę, z którą nie ma co konkurować Sopot i
                                    > Kraków. To zupełnie co innego architektura industrialna.
                                    >
                                    Ale co ty z ta architektura, nikt tu na masowa skale nie bedzie przyjezdzal jej
                                    ogladac. A nie mamy innych atutow turystycznych. W sopocie masz morze, kolo
                                    krakowa gory a u nas? Piwo na piotkrowskiej.

                                    > Wrocław? Poczytaj historię i zobacz czym był Wrocław pod koniec II wojny
                                    > światowej i ile z tego po jej zakończeniu zostało. Wtedy może zrozumiesz.

                                    Co mam rozumiec, ladne odnowione centrum z przyjemnym rynkiem, dla przecietnego
                                    turysty na dzis duzo atrakcyjniejsze od Lodzi. To sie liczy, co mysli turysta a
                                    nie ze Lodz ma unikalna architekture... Poza tym co, zaprowadzisz go na KM, i
                                    co on zobaczy? Owszem ladne zabytkowe budynki a obok tandetne kilkupietrowe
                                    bloki albo blaszane hale rodem z przedmiesc miasta. To juz lepiej niech zobaczy
                                    pozadne wiezowce...

                                    • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 19.05.07, 17:01
                                      > Ale co ty z ta architektura, nikt tu na masowa skale nie bedzie przyjezdzal jej
                                      > ogladac. A nie mamy innych atutow turystycznych.

                                      Za to mamy najciekawszą architekturę poprzemysłową w Europie Wschodniej i
                                      najpiękniejsze kamienice wielkomiejskie w Polsce.
                                      To duże atuty. Można na tym zbudować atrakcyjną ofertę dla turystów.

                                      > W sopocie masz morze, kolo
                                      > krakowa gory a u nas? Piwo na piotkrowskiej.

                                      I właśnie dlatego warto zadbać o Księży Młyn, który może stać się atutem na
                                      miarę krakowskiego Kazimierza czy praskiego Wyszehradu. Pod warunkiem, że nie
                                      oszpecimy go szklanymi wieżowcami.

                                      > Co mam rozumiec, ladne odnowione centrum z przyjemnym rynkiem, dla
                                      > przecietnego turysty na dzis duzo atrakcyjniejsze od Lodzi. To sie liczy, co
                                      > mysli turysta a nie ze Lodz ma unikalna architekture...

                                      Oczywiście, ze atrakcyjniesze, przynajmniej póki nie zadbamy o łódzką
                                      architekturę. "Zadbamy", a nie "zamienimy na wieżowce".

                                      > Poza tym co, zaprowadzisz go na KM, i
                                      > co on zobaczy? Owszem ladne zabytkowe budynki a obok tandetne kilkupietrowe
                                      > bloki albo blaszane hale rodem z przedmiesc miasta. To juz lepiej niech
                                      > zobaczy pozadne wiezowce...

                                      Problem w tym, że te porządne wieżowce mają powstać niemal w środku KM, a nie
                                      obok. Gdyby powstały obok, to by nie przeszkadzały.
                                      • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 09:05
                                        Za to mamy najciekawszą architekturę poprzemysłową w Europie Wschodniej i
                                        > najpiękniejsze kamienice wielkomiejskie w Polsce.
                                        > To duże atuty. Można na tym zbudować atrakcyjną ofertę dla turystów.

                                        Tyle ze na dzis te obszary zabudowuje sie tandetnymi blokami i blaszanymi
                                        halami produkcyjnymi. To ja wole wiezowce. Poza tym to sa atuty, ktroe moga
                                        zrobic z Lodzi miasto na tyle atrakcyjne by warto tu bylo przyjechac, ale nie
                                        na tyle by konkurowac z Praga, Krakowem, itp.

                                        > I właśnie dlatego warto zadbać o Księży Młyn, który może stać się atutem na
                                        > miarę krakowskiego Kazimierza czy praskiego Wyszehradu. Pod warunkiem, że nie
                                        > oszpecimy go szklanymi wieżowcami.

                                        Na dzis szpecimy go blokami i balszanym badziewiem ktore szkodzi sto razy wiecej
                                        Mozna powiedziec ze KM juz dzis nie da sie odzyskac.

                                        Oczywiście, ze atrakcyjniesze, przynajmniej póki nie zadbamy o łódzką
                                        > architekturę. "Zadbamy", a nie "zamienimy na wieżowce".
                                        >
                                        Bede sie powtarzal, ale mam wrazenie ze nie znasz faktow... ;)
                                        Piotrkowska jaka jest wiesz, bo sam napisales, co do KM na dzis dbanie o KM
                                        oznacza stawianie tam blokow i blaszanych hal produkcyjnych oraz szabrowanie
                                        XIX wiecznejzabudowy. Wole wiezowce.
                                        Wiem ze sie powtarzam... ;)

                                        Problem w tym, że te porządne wieżowce mają powstać niemal w środku KM, a nie
                                        > obok. Gdyby powstały obok, to by nie przeszkadzały.

                                        Ale bloki i blaszane hale powstaja w samym srodku. Beczki, osiedle WC
                                        Construction czy Dyskomfort. O czym wiec mowa? To sa fakty i to sa inwestycje
                                        ktore sa w trakcie, albo juz zostaly zrealizowane i nieodwracalnie zdewastowaly
                                        juz KM. Wiec przynajmniej to co zostalo zamienmy na nowowczesna dzielnice
                                        biznesowa, ladneijsza od podobnych w innych miastach ale oferujacych
                                        porownywalny standard


                                        • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 17:14
                                          > Tyle ze na dzis te obszary zabudowuje sie tandetnymi blokami i blaszanymi
                                          > halami produkcyjnymi. To ja wole wiezowce.

                                          Mając do wyboru raka żołądka i białaczkę wybierasz białaczkę?
                                          Fakt, białaczka bardziej estetyczna od raka żołądka, ale co z tego?

                                          > Poza tym to sa atuty, ktroe moga
                                          > zrobic z Lodzi miasto na tyle atrakcyjne by warto tu bylo przyjechac, ale nie
                                          > na tyle by konkurowac z Praga, Krakowem, itp.

                                          Nie musimy wbrew pozorom konkurować z Krakowem. Wystarczy, że będziemy miastem,
                                          do którego warto przyjechać.
                                          Turystyka miejska rządzi sie trochę innymi prawami. Można zaobserwować 2 głowne
                                          grupy turystów:
                                          - nastawieni na zwiedzanie- rzadziej odwiedzają dane miasto częściej niż,
                                          powiedzmy, 2x na 10 lat- najczęściej co roku jadą gdzie indziej.
                                          - nastawieni na zabawę i rozrywkę- kieryją się głównie modą, ceną alkoholu i
                                          noclegu, możliwością niezbyt ambitnej rozrywki itp.
                                          Księży Młyn to oferta głównie dla tej pierwszej grupy.

                                          > Na dzis szpecimy go blokami i balszanym badziewiem ktore szkodzi sto razy
                                          > wiecej. Mozna powiedziec ze KM juz dzis nie da sie odzyskac.

                                          Można. Na szczęście te potworki powstały głównie na obrzeżach. Główny kompleks
                                          naruszają dopiero wieżowce.

                                          > Ale bloki i blaszane hale powstaja w samym srodku. Beczki, osiedle WC
                                          > Construction czy Dyskomfort. O czym wiec mowa? To sa fakty i to sa inwestycje
                                          > ktore sa w trakcie, albo juz zostaly zrealizowane i nieodwracalnie
                                          > zdewastowaly juz KM. Wiec przynajmniej to co zostalo zamienmy na nowowczesna
                                          > dzielnice biznesowa, ladneijsza od podobnych w innych miastach ale oferujacych
                                          > porownywalny standard

                                          Fajnie, ktoś spieprzył KM nietrafioną inwestycją, zatem spieprzmy go do końca,
                                          zamiast zadbać o to, co pozostało.
                                          Wybacz, ale ta logika do mnie nie trafia.
                                • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 18.05.07, 17:11
                                  > Z glowa sie zrobi to przyciagna i tak, a pozadne wiezowce wcale temu nie
                                  > zaszkodza tylko nawet moga pomoc.

                                  W czym? Ściągną wycieczki Kół Gospodyń Wiejskich?

                                  > Poza tym lata mi turystyka, po co mamy byc
                                  > drugim sopotem albo krakowem, mimo KM czy Piotrkowskiej nie mamy takich atutow
                                  > jak te miasta, wiec nie porywajmy sie z motyka na slonce i nie konkurujmy z
                                  > tymi mistami tam gdzie jestesmy slabi.

                                  A potem będziemy płakać, że w mieście mamy same montownie i "centra logistyczne".

                                  Kraków w Polsce jest faktycznie bezkonkurencyjny, ale nie znaczy to, że Łódź ma
                                  rezygnować z turystyki. Z Wrocławiem czy Poznaniem spokojnie możemy się zmierzyć.

                                  BTW: wiesz, że w Anglii nawet odpowiedniki naszych miast powiatowych inwestują w
                                  turystykę, często szukajac nawet atrakcji na siłę. Tam po prostu wiedzą, że to
                                  się opłaca.

                                  > Bierzmy przyklad z Wroclawia, tam owszem
                                  > pamietaja o turystach ale stawiaja na biznes, i lubia wyzwania i kontrowersje,
                                  > tam nie ma problemu by np. postawic 220 metrowy wiezowiec

                                  Zachowując proporcje: żeby dorównać pomysłowi stawiania wieżowców na Księzym
                                  Młynie, Wrocław musiałby je postawić na Ostrowie Tumskim.
                                  Jakoś ich tam nie stawia, dziwne, prawda?
                                  • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 22:41
                                    > W czym? Ściągną wycieczki Kół Gospodyń Wiejskich?
                                    >

                                    Biznesmeni, kola gospodyn wiejskich to co najwyzej skanseny moga przyjezdzac
                                    ogladac...

                                    > Kraków w Polsce jest faktycznie bezkonkurencyjny, ale nie znaczy to, że Łódź
                                    ma
                                    > rezygnować z turystyki. Z Wrocławiem czy Poznaniem spokojnie możemy się
                                    zmierzy
                                    > ć.
                                    >
                                    Ale Wroclaw i Poznan postawily na biznes a nie turystyke i jesli chcemy z nimi
                                    walczyc powinnismy tez postawic. Kazde z tych miast juz dzis buduje, planuje po
                                    kilka budynkow po 100 metrow ktore maja byc wizytowkami ich sukcesu i
                                    przyciagnac inwestorow i firmy. Turystyke oba miasta stawiaja jako cos
                                    dodatkowego, waznego ale dodatkowego. Tak samo powinna zrobic Lodz.

                                    Zachowując proporcje: żeby dorównać pomysłowi stawiania wieżowców na Księzym
                                    > Młynie, Wrocław musiałby je postawić na Ostrowie Tumskim.
                                    > Jakoś ich tam nie stawia, dziwne, prawda?

                                    I znowu gadanie nie od rzeczy. Gdzei ostrow tumski a gdzie KM. To dwie rozne
                                    sprawy, dwie rozne rzeczy. Nie rob skansenu z Lodzi, tam gdzie trzeba miec
                                    umiar i zablokowac wiezowce ( piotrkowska i okolice, KM ale kolo Sheiblera)
                                    tak, ale tutaj? Jezll beda przestawialy pozadny poziom architektoniczny moga
                                    swietnie uzupelnic XIX wieczna zabudowe i stworzyc wraz z nia pozadna dzielnice
                                    biznesowo- mieszkaniowa, jakiej w Lodiz brakuje.

                                    I odczep sie od tej turystyki, nie tedy droga, bo ona prowadzi nas tylko na
                                    manowce. Nie tu sa atuty Lodzi. Owszem, zadbac o atrakcje turystyczne, odnowic
                                    kamienice w centrum, KM itp. ale z umiarem. Nie robic skansenu z Lodzi ani
                                    drugiego Krakowa
                                    • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 19.05.07, 16:38
                                      > Biznesmeni, kola gospodyn wiejskich to co najwyzej skanseny moga przyjezdzac
                                      > ogladac...

                                      Skansen to koła gospodyń wiejskich mają u siebie. Wbrew pozorom jest on większą
                                      atrakcją dla biznesmena- vide Sztokholm.

                                      > Ale Wroclaw i Poznan postawily na biznes a nie turystyke i jesli chcemy z nimi
                                      > walczyc powinnismy tez postawic. Kazde z tych miast juz dzis buduje, planuje
                                      > po kilka budynkow po 100 metrow ktore maja byc wizytowkami ich sukcesu i
                                      > przyciagnac inwestorow i firmy. Turystyke oba miasta stawiaja jako cos
                                      > dodatkowego, waznego ale dodatkowego. Tak samo powinna zrobic Lodz.

                                      Żadne z tych miast nie planuje wieżowców zamiast historycznej architektury. tam
                                      potrafią liczyć, wiedzą, że rozwój KOSZTEM walorów turystycznych to kiepski interes.

                                      > I znowu gadanie nie od rzeczy. Gdzei ostrow tumski a gdzie KM. To dwie rozne
                                      > sprawy, dwie rozne rzeczy.

                                      To tylko dowód na to, że nic nie zrozumiałeś.
                                      KM jest dla Łodzi co najmniej tak samo cenny, jak Ostrów Tumski dla Wrocławia.

                                      > Nie rob skansenu z Lodzi, tam gdzie trzeba miec
                                      > umiar i zablokowac wiezowce ( piotrkowska i okolice, KM ale kolo Sheiblera)
                                      > tak, ale tutaj? Jezll beda przestawialy pozadny poziom architektoniczny moga
                                      > swietnie uzupelnic XIX wieczna zabudowe i stworzyc wraz z nia pozadna
                                      > dzielnice biznesowo- mieszkaniowa, jakiej w Lodiz brakuje.

                                      W Łodzi brakuje dzielnicy biznesowo- mieszkaniowej, co nie znaczy, że należy ją
                                      stworzyć niszcząc przy okazji najcenniejszy zachowany kompleks mieszkalno
                                      przemysłowy. To nie PRL, gdzie historyczna zabudowa ustępowała przed wielkimi
                                      budowami socjalizmu.

                                      Wieżowce mogą uzupełnić historyczną zabudowę, ale nie wtedy, gdy znajdą się w
                                      jej środku. W ten sposób możemy poświęcić unikatową dzielnicę, zyskując w zamian
                                      osiedle jakich wiele.

                                      > I odczep sie od tej turystyki, nie tedy droga, bo ona prowadzi nas tylko na
                                      > manowce.

                                      Oczywiście można zniszczyć w Łodzi obiekty, które powinny stać się turystycznymi
                                      atrakcjami. Łódź to bardzo bogate miasto- nie potrzebuje dochodów z turystyki,
                                      nie potrzebuje miejsc gdzie można bezpiecznie spędzić wolny czas (wystarczy
                                      ławka przed blokiem, albo zakupy w hipermarkecie).

                                      Tylko nie płacz potem, ze inwestycje bardziej ambitne niż montownie omijają
                                      miasto szerokim łukiem. Czy nie zdajesz sobie sprawy, że jednym z czynników
                                      branych pod uwagę przy lokowaniu inwestycji są możliwości spędzania atrakcyjnie
                                      czasu wolnego? Piwo na Piotrkowskiej to marny atut jak na duże miasto.

                                      > Nie tu sa atuty Lodzi. Owszem, zadbac o atrakcje turystyczne, odnowic
                                      > kamienice w centrum, KM itp. ale z umiarem.

                                      I właśnie o umiar się rozchodzi. Chcesz poświęcić historię miasta dla
                                      pseudonowoczesności. I to nie podwórka na Chojnach, ale najcenniejszy
                                      XIX-wieczny kompleks przemysłowy.
                                      Podejście jak w krajach III świata.
                                      • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 09:12
                                        Żadne z tych miast nie planuje wieżowców zamiast historycznej architektury. tam
                                        > potrafią liczyć, wiedzą, że rozwój KOSZTEM walorów turystycznych to kiepski
                                        int
                                        > eres.

                                        Planuja w centrum z zabytkowa XIX wieczna zabudowa. Plac Andersa w Poznaniu (po
                                        sasiedzku z Starym Browarem) czy chocby planowany wiezowiec Odra Tower z
                                        Wroclawia

                                        To tylko dowód na to, że nic nie zrozumiałeś.
                                        > KM jest dla Łodzi co najmniej tak samo cenny, jak Ostrów Tumski dla Wrocławia.

                                        Ale to jest zupelnie inna archiotektura, poza tym KM juz jest nieodwracalnie
                                        zdewastowany. O tym ze nie macie inwestora ktory gotow bylby wylozyc setki mln
                                        Euro w rewitalizacje wedlug waszych marzen nie wspomne

                                        Oczywiście można zniszczyć w Łodzi obiekty, które powinny stać się turystycznym
                                        > i
                                        > atrakcjami. Łódź to bardzo bogate miasto- nie potrzebuje dochodów z turystyki,
                                        > nie potrzebuje miejsc gdzie można bezpiecznie spędzić wolny czas (wystarczy
                                        > ławka przed blokiem, albo zakupy w hipermarkecie).

                                        Takie obiekty najlepiej zniszczyc stawiajac po sasziedzku bloki i blaszane
                                        hale, a to na dzis robi sie na KM. Elegancki wiezowiec moze za to ta dzielnice
                                        ladnie uzupelnic

                                        I właśnie o umiar się rozchodzi. Chcesz poświęcić historię miasta dla
                                        > pseudonowoczesności. I to nie podwórka na Chojnach, ale najcenniejszy
                                        > XIX-wieczny kompleks przemysłowy.
                                        > Podejście jak w krajach III świata.

                                        Podejscie jak w krajach III swiata jest dzisiaj, stawia sie bloki i blaszane
                                        hale przy milczacym poparciu mieszkancow i rozszabrowuje pozostale zruinowane
                                        budynki, a jak sie pojawil konkretny inwestor chcacy zainwestowac konkretne
                                        pieniadze w cos innego niz tanie bloki i blaszane hale to sie na nim wiesza psy

                                        • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 17:19
                                          > Planuja w centrum z zabytkowa XIX wieczna zabudowa. Plac Andersa w Poznaniu
                                          > (po sasiedzku z Starym Browarem)

                                          Gdyby chcieli zrobić to, co Opal z KM, musieliby chyba postawić ten wieżowiec w
                                          rynku, a jeszcze lepiej obok katedry.

                                          > czy chocby planowany wiezowiec Odra Tower z Wroclawia

                                          Gdzie dokładnie ma toto stanąć?

                                          > Ale to jest zupelnie inna archiotektura, poza tym KM juz jest nieodwracalnie
                                          > zdewastowany.

                                          Kompletnie zdewastowany to będzie, jesli pozwolimy na takie kwiatki.

                                          > O tym ze nie macie inwestora ktory gotow bylby wylozyc setki mln
                                          > Euro w rewitalizacje wedlug waszych marzen nie wspomne

                                          Zły argument.
                                          Całą rewitalizację można podzielić na części (nawet na poszczególne budynki),
                                          każdy dając innemu inwestorowi. Jest to do zrobienia, tylko wymaga wysiłku i
                                          nadzoru ze strony wladz miasta.

                                          Czas wielkich budów socjalizmu już minął.

                                          > Podejscie jak w krajach III swiata jest dzisiaj, stawia sie bloki i blaszane
                                          > hale przy milczacym poparciu mieszkancow i rozszabrowuje pozostale zruinowane
                                          > budynki, a jak sie pojawil konkretny inwestor chcacy zainwestowac konkretne
                                          > pieniadze w cos innego niz tanie bloki i blaszane hale to sie na nim wiesza
                                          > psy

                                          Rozumiem, należy mu pozwolić wg ciebie spieprzyć KM do końca, żebyprzyszłe
                                          pokolenia nie wiedziały, co straciły.
                        • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 17.05.07, 16:11
                          > A poza tym, jeśli chcielibyśmy, żeby KM był pewną całością to trzeba było cały
                          > KM sprzedać jednej firmie, która zrewitalizowałaby wszystko jak w
                          > Manufakturze... Bo jak się sprzedaję jedną część jednemu, a drugą drugiemu to
                          > są tego skutkie o których już teraz napisała GWyborcza.

                          Projekty rewitalizacyjne realizowane przez róne firmy mogą być ze sobą spójne,
                          ale warunkiem jest dobry nadzór konserwatorski.
                          W Łodzi tradycyjnie tego zabrakło- więc mamy to co mamy.
                    • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 17.05.07, 09:21
                      > Zależy gdzie.
                      > Do Księżego Młyna określenie "szybkie", "dynamicznie rozwijające się"
                      pasowało
                      > w
                      > XIX wieku. (Tak jak w w XIV wieku do Starego Miasta w Pradze).

                      I mam nadzieje ze w XXI wieku tez bedzie. Te wiezowce moga sie w znaczacy
                      sposob do tego przyczynic. Na dzis na tym terenie przy milionowej jest
                      elektrownia (ktora ma byc w ramach tego projhektu odremontowana) i nieuzytki.

                      > Siatka ulic to nie wszystko.

                      No jeszcze dynamiczny rozwoj, architektura (kamienice) i wiele innych
                      podobienstw.

                      Pofabryczną?
                      >
                      A co to za roznica? Z XIX - XX wieczna.

                      > Jedno i drugie do Księżego młyna pasuje tak samo. Czyli wcale.
                      >
                      No to co ma tam powstac? Bo mamy kupe pustego placu na tej ziemi? Park? A moze
                      laka? Jakies pomysly?

                      "Oprócz" czyni wielką różnicę.

                      Ale one maja byc w ramach projektu zrewitalizowane? Wiec w czym problem? Ze
                      bedzie wysoki budynek z boku? A niech bedzie, byle byl ladny, taki kontrast,
                      mamy XIX wieczna fabryke i XXI wieczny wiezowiec, takich kontrastow jest sporo
                      w Lodzi, kiedys sie ich nie bano, tylko dzis stara sie nawiazywac do XIX
                      wiecznej zabudowy i wychodza takie kupy oblozone klinkierem jak Qubus itp albo
                      oblozone blacha silver screeny.

                      W otoczeniu. Jeśli "ozdobisz" XiX-wieczną dzielnicę przemysłową wielkimi
                      > fallusami ze szkła i betonu, dzielnica ta straci jakiekolwiek walory
                      turystyczn
                      > e.
                      > A to przekłada się wprost na stratę finansowa.

                      To zalezy od architektury tych "falusow". To co mamy zamknac kilkaset hektarow
                      cennej ziemi w centrum i zakazac budowania tam czegokoliwek? A moze obudowac to
                      niskimi nawizaujacymi do architektury przemyslowej blokami? Czy moze szklano-
                      blaszane niskie klocki w stylu silvera beda lepsze? Wole ciekawe "falusy"

                      > Gdyby w Krakowie ludzie nie byli zachowawczy, wysadziliby w cholerę w
                      latach 20
                      > i 30 XX wieku te wszystkie zaniedbane pośredniowieczne kamieniczki i zamiast
                      > nich postawiliby śliczne betonowe bloki (wtedy ostatni krzyk mody). Podobnie
                      > zrobiliby z Plantami- po co komu taki wygon w środku miasta?

                      Krakow to nie Lodz,inna historia. Do Krakowa nie pasuja wiezowce, do Lodzi
                      pasuja. Poza tym w Krakowie w XIX wieku sporo wyburzyli. Chocby te planty to
                      pozostalosc po dawnych murach obronnych, ktore rozebrano gdy staly sie juz
                      niepotrzebne

                      Buduj sobie te swoje wieżowce gdzie chcesz. Ale od Księżego Młyna i
                      > Piotrkowskiej trzymaj je z daleka.

                      Gdzie chce, znaczy na Henrykowie... :D

                      • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 17.05.07, 16:27
                        > I mam nadzieje ze w XXI wieku tez bedzie. Te wiezowce moga sie w znaczacy
                        > sposob do tego przyczynic. Na dzis na tym terenie przy milionowej jest
                        > elektrownia (ktora ma byc w ramach tego projhektu odremontowana) i nieuzytki.

                        Jedyne, do czego się przyczynią, to do fiaska wszelkich koncepcji mających z
                        Łodzi stworzyć miasto turystyczne. Z turystyki żyją Kraków i Praga, nieźle
                        poczyna sobie Wiedeń.
                        Łódź zapewne jest tak bogata, by z tych dochodów zrezygnować.

                        > A co to za roznica? Z XIX - XX wieczna.

                        Zasadnicza.
                        Jeśli nie wierzysz popatrz sobie na kamienice na Bałutach, kamienice na
                        Piotrkowskiej i fabrykę Poznańskiego.

                        > Ale one maja byc w ramach projektu zrewitalizowane? Wiec w czym problem? Ze
                        > bedzie wysoki budynek z boku? A niech bedzie, byle byl ladny, taki kontrast,
                        > mamy XIX wieczna fabryke i XXI wieczny wiezowiec, takich kontrastow jest sporo
                        > w Lodzi, kiedys sie ich nie bano,

                        I straszą do tej pory. EMPIK przy Narutowicza, Poczta przy Al. Kościuszki, DH
                        Magda przy Piotrkowskiej. Pasują do otoczenia jak do świni siodło. I żadne
                        remonty elewacji im nie pomogą.

                        > tylko dzis stara sie nawiazywac do XIX
                        > wiecznej zabudowy i wychodza takie kupy oblozone klinkierem jak Qubus itp albo
                        > oblozone blacha silver screeny.

                        Bo nawiązywać do XIX-wiecznej zabudowy też trzeba umieć. Nie wystarczy klocka
                        obłożyć klinkierem czy w środku fabryki Poznańskiego postawić szklarnię.

                        > To zalezy od architektury tych "falusow". To co mamy zamknac kilkaset hektarow
                        > cennej ziemi w centrum i zakazac budowania tam czegokoliwek?

                        Tak.
                        Nie dogęszczajmy zabytkowych kompleksów pofabrycznych w centrum. Nawet
                        najładniesze dobudówki spowodują, że atrakcyjność ich dla turystów znacznie
                        spadnie. Co z tego, że między blokami pozostanie jakiś stary pofabryczny
                        budynek? Kto to będzie oglądał?

                        > A moze obudowac
                        > to niskimi nawizaujacymi do architektury przemyslowej blokami? Czy moze
                        > szklano- blaszane niskie klocki w stylu silvera beda lepsze? Wole ciekawe
                        > "falusy"

                        A może zdecydować się na zabudowę pierzejową, o wysokości 4-5 pięter z
                        atrakcyjnymi elewacjami? Coś, co próbowano zrobić swego czasu na ul. Narutowicza.

                        > Krakow to nie Lodz,inna historia. Do Krakowa nie pasuja wiezowce, do Lodzi
                        > pasuja.

                        Nie wszędzie. "pasowanie wieżowców" należy rozpatrywać w stosunku do
                        bezpośredniego otoczenia, a nie do miasta.

                        > Poza tym w Krakowie w XIX wieku sporo wyburzyli. Chocby te planty to
                        > pozostalosc po dawnych murach obronnych, ktore rozebrano gdy staly sie juz
                        > niepotrzebne.

                        I bardzo tega żałują. Wystarczy, ze pomyślą ile mogliby zarobić na turystach
                        ogladających zachowaną krakowską architekturę obronną. Byłby to unikat na skalę
                        światową.

                        > Gdzie chce, znaczy na Henrykowie... :D

                        Możesz zaproponować co innego. Byle nie przy obszarach zabytkowych, a tym
                        bardziej w ich środku.
                        • ww_lodz Re: I nie Sajgon ani New Delhi 17.05.07, 18:13
                          Gość portalu: barnaba napisał(a):
                          > Projekty rewitalizacyjne realizowane przez róne firmy mogą być ze sobą spójne,
                          > ale warunkiem jest dobry nadzór konserwatorski.
                          > W Łodzi tradycyjnie tego zabrakło- więc mamy to co mamy.

                          MOGĄ, ale niestety NIE SĄ. Więc, jeśli już teraz nie dba się o spójność KM, to
                          może przyzwyczajajcie się powoli do tego, że wyrośnie tam dla Was coś okropnego
                          w stylu szklanego biurowca...
                          • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 18.05.07, 16:50
                            > MOGĄ, ale niestety NIE SĄ. Więc, jeśli już teraz nie dba się o spójność KM, to
                            > może przyzwyczajajcie się powoli do tego, że wyrośnie tam dla Was coś okropnego
                            > w stylu szklanego biurowca...

                            Pewnie można przyzwyczaić się do głupoty, tandety i bylejakości. Można zapewne
                            przyzwyczaić się do wszystkiego.

                            A można próbować coś zmienić.
                        • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 17.05.07, 19:07
                          > Jedyne, do czego się przyczynią, to do fiaska wszelkich koncepcji mających z
                          > Łodzi stworzyć miasto turystyczne. Z turystyki żyją Kraków i Praga, nieźle
                          > poczyna sobie Wiedeń.
                          > Łódź zapewne jest tak bogata, by z tych dochodów zrezygnować.

                          A dlaczego na sile mamy pchac sie w turystyke? To nie jest mocna strona Łodzi,
                          pchajmy sie w biznes.

                          I straszą do tej pory. EMPIK przy Narutowicza, Poczta przy Al. Kościuszki, DH
                          > Magda przy Piotrkowskiej. Pasują do otoczenia jak do świni siodło. I żadne
                          > remonty elewacji im nie pomogą.

                          ALE PISZE LADNE, ELEGANCKIE WIEZOWCE. A nie takie g... jak wymieniasz.
                          Wiezowiec TVP jestladny i nie szpeci, mimo ze stoi wsrod kamienic.

                          > Bo nawiązywać do XIX-wiecznej zabudowy też trzeba umieć. Nie wystarczy klocka
                          > obłożyć klinkierem czy w środku fabryki Poznańskiego postawić szklarnię.

                          A co ma do tego wysokosc?

                          > Tak.
                          > Nie dogęszczajmy zabytkowych kompleksów pofabrycznych w centrum. Nawet
                          > najładniesze dobudówki spowodują, że atrakcyjność ich dla turystów znacznie
                          > spadnie. Co z tego, że między blokami pozostanie jakiś stary pofabryczny
                          > budynek? Kto to będzie oglądał?

                          A p[o co z Lodzi robic skansen? Najwiecej turystow w Polsce odwiedza Warszawe,
                          a wiec miasto najmniej zachowane i tego sie trzymajmy, turysci tak, ale nie za
                          cene rozwoju miasta

                          > A może zdecydować się na zabudowę pierzejową, o wysokości 4-5 pięter z
                          > atrakcyjnymi elewacjami? Coś, co próbowano zrobić swego czasu na ul.
                          Narutowicz
                          > a.

                          To juz co chwile w Lodzi przerabiamy, przyklad to Nawrot i TBSy i inne im
                          podobne plomby. Nie dziekuje, tego tez nie beda chcieli ogladac turysci

                          > Nie wszędzie. "pasowanie wieżowców" należy rozpatrywać w stosunku do
                          > bezpośredniego otoczenia, a nie do miasta.
                          >
                          Na tej konkretnej dzialce na KM pasuja, tylko musza trzymac klase bo moga sproo
                          zepsuc, jesli architekt spieprzy robote

                          > Możesz zaproponować co innego. Byle nie przy obszarach zabytkowych, a tym
                          > bardziej w ich środku.

                          Praktycznie caly ciag Pilsudskiego/Mickiewicza, choc pewnie i tu tobie by nie
                          pasowalo...

                          • Gość: Darek Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 10:40
                            > Praktycznie caly ciag Pilsudskiego/Mickiewicza, choc pewnie i tu tobie by nie
                            > pasowalo...

                            Ależ tam im pasuje, są dumni z Philipsa i Ibisa!
                            • hubar Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 17:18
                              Kto niby jest dumny? Możesz wypowiadać się za siebie?
                              • Gość: Darek Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:38
                                A wiesz, co to są wnioski?
                          • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 18.05.07, 17:04
                            > A dlaczego na sile mamy pchac sie w turystyke? To nie jest mocna strona Łodzi,
                            > pchajmy sie w biznes.

                            Przynajmniej z kilku powodów:
                            - daje to spory, powtarzalny dochód przy niewielkiej inwestycji
                            - infrastruktura turystyczna ściąga inwestorów i to tych z górnej półki.
                            Inwestycje lokowane są w miejscach, gdzie jest co robić po pracy (kadra
                            kierownicza i zarządzająca musi mieć rozrywkę).
                            - jest to doskonała promocja miasta

                            > ALE PISZE LADNE, ELEGANCKIE WIEZOWCE. A nie takie g... jak wymieniasz.
                            > Wiezowiec TVP jestladny i nie szpeci, mimo ze stoi wsrod kamienic.

                            Wieżowiec TVP przypomina mi Pałac Kultury. Nie szpeci tylko dlatego, że jego
                            otoczenie jest tak szkaradne, ze budynek ten na jego tle się korzystnie wyróżnia.

                            > A p[o co z Lodzi robic skansen?

                            Nie "z Łodzi" ale z "Księżego Młyna". I nie "robić skansen" ale zachować układ
                            urbanistyczny.

                            > Najwiecej turystow w Polsce odwiedza Warszawe,
                            > a wiec miasto najmniej zachowane i tego sie trzymajmy, turysci tak, ale nie za
                            > cene rozwoju miasta

                            Najwięcej turystów to odwiedza Kraków, Warszawa ma najwięcej noclegów w hotelach.
                            To wbrew pozorom nie to samo.

                            > To juz co chwile w Lodzi przerabiamy, przyklad to Nawrot i TBSy i inne im
                            > podobne plomby. Nie dziekuje, tego tez nie beda chcieli ogladac turysci

                            1. To oczym piszesz, to przykład sknoconej zabudowy pierzejowej (zresztą i tak
                            nie najbardziej wyraźny, są w Łodzi gorsze plomby- np. na Legionów przy pl.
                            Wolności).
                            2. Plomba nie ma być do oglądania przez turystów. Ma być na tyle neutralna, żeby
                            ich nie odstraszać od otoczenia.

                            > Na tej konkretnej dzialce na KM pasuja, tylko musza trzymac klase bo moga
                            > sproo zepsuc, jesli architekt spieprzy robote

                            Pasują- jak wół do karety.
                            Po przeciwnej stronie ul. Milionowej od biedy by pasowały, oczywiście przy
                            odpowiednim projekcie. Między Milionową i Tymienieckiego- szpecą.

                            > Praktycznie caly ciag Pilsudskiego/Mickiewicza, choc pewnie i tu tobie by nie
                            > pasowalo...

                            Pasowałoby, z dwoma zastrzeżeniemi:
                            - nie bezpośrednio przy skrzyżowaniu tego ciągu z ul. Piotrkowską
                            - przy rozsądnym rozplanowaniu, alby z trasy WZ nie zrobić tunelu w ciasnej
                            wysokiej zabudowie (nie tylko ze względów estetycznych- liczy się też hałas i
                            spaliny).
                            Nie bez powodu w latach 70 wieżowce odsunięto od trasy WZ.
                            • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 18.05.07, 22:49
                              Przynajmniej z kilku powodów:
                              > - daje to spory, powtarzalny dochód przy niewielkiej inwestycji
                              > - infrastruktura turystyczna ściąga inwestorów i to tych z górnej półki.
                              > Inwestycje lokowane są w miejscach, gdzie jest co robić po pracy (kadra
                              > kierownicza i zarządzająca musi mieć rozrywkę).
                              > - jest to doskonała promocja miasta

                              Po pierwsze nie mamy atutow takich jak krakow (historia, bliskosc gor, rzeka)
                              czy trojmiatso (morze) wiec po co sie tam pchac. Taka sama glupota jak
                              skupianie sie po przegranym Euro na budowie stadionu. Owszem jest on potrzebny
                              ale nie powinien na dzis byc numerem jeden, a mam wrazenie ze jest...

                              Skupmy sie na turystyce biznesowej, targi, konferencje, firmy itp. Do tego nie
                              potrzeba skansenu tylko zaplecza biznesowego, a nic lepiej nie przyciaga
                              biznesu jak wypasione budynki, a najlepiej wypasione wiezowce. Jest firma,
                              ktora chce ich postawic az 4 na raz wiec super, lokalizacja nie jest najlepsza,
                              ale to nie jest tez piotrkowska, plac wolnosci itp. Tam moga powstac tylko
                              musza trzymac poziom. W polaczeniu z odremontowanymi budynkami z XIX wieku moze
                              ta calosc wygladac naprawde atrakcyjnie

                              Co do wolnego czasu, skupmy sie na piotrkwoskiej, bo mimo atutow i unikalnosci
                              KM, to piotrkowska jest najprzyjemnijeszym miejscem do spedzania wolengo czasu
                              i tak bedzie. Owszem ludzie chetnie zobacza KM, poogladaja, pozwiedzaja a potem
                              wroca na piotkrowska i na tym sie skupmy bo na razie nasze wladze skandalicznie
                              zaniedbaly piotrkwoska
                              • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 19.05.07, 16:55
                                > Po pierwsze nie mamy atutow takich jak krakow (historia, bliskosc gor, rzeka)
                                > czy trojmiatso (morze) wiec po co sie tam pchac.

                                Rozumiem, że brak rzeki, gór i morza ma być usprawiedliwieniem dla bylejakości,
                                nieróbstwa i urbanistycznego wandalizmu? A dla odwiedzających Łódź główna
                                atrakcją mają być: piwo na Piotrkowskiej i zakupy w Galerii Łódzkiej?

                                W Birmingham, które pod względem historii i walorów naturalnych nie może
                                konkurować z Londynem, nie szukano usprawiedliwień, za to odnowiono sporą część
                                XIX-wiecznych kanałów transportowych i towarzyszącej im infrastruktury. Nie
                                zasypano ich, by na ich miejscu postawić wieżowce. I wiesz co? Są one jedną z
                                największych atrakcji tego dość brzydkiego miasta.

                                Anglicy potrafią liczyć.

                                > Taka sama glupota jak
                                > skupianie sie po przegranym Euro na budowie stadionu. Owszem jest on potrzebny
                                > ale nie powinien na dzis byc numerem jeden, a mam wrazenie ze jest...

                                Piękne porównanie, choć niezbyt trafne.

                                > Skupmy sie na turystyce biznesowej, targi, konferencje, firmy itp. Do tego nie
                                > potrzeba skansenu tylko zaplecza biznesowego, a nic lepiej nie przyciaga
                                > biznesu jak wypasione budynki, a najlepiej wypasione wiezowce.

                                Fajnie, a co tacy goście mają robić po zakończeniu konferencji? Bo w Łodzi
                                pozostaje upić się na Piotrkowskiej. Czy kiedyś przyjadą tu turystycznie z
                                rodziną? A po co? przecież Piotrkowską już widzieli, jej obejrzenie zajęło im
                                jeden wieczór. Pojadą raczej do Krakowa, tam można spędzić tydzień i to nie
                                ruszając sie w góry.

                                > Jest firma,
                                > ktora chce ich postawic az 4 na raz wiec super, lokalizacja nie jest
                                > najlepsza, ale to nie jest tez piotrkowska, plac wolnosci itp. Tam moga
                                > powstac tylko musza trzymac poziom. W polaczeniu z odremontowanymi budynkami z
                                > XIX wieku moze ta calosc wygladac naprawde atrakcyjnie.

                                Tylko, że nie bedzie to miejsce w którym można spędzić czas wolny. Będzie to
                                atrakcyjne miejsce ciężkiej pracy, po której..., no właśnie co w Łodzi będzie
                                mozna robić po pracy?

                                > Co do wolnego czasu, skupmy sie na piotrkwoskiej, bo mimo atutow i unikalnosci
                                > KM, to piotrkowska jest najprzyjemnijeszym miejscem do spedzania wolengo czasu
                                > i tak bedzie. Owszem ludzie chetnie zobacza KM, poogladaja, pozwiedzaja a
                                > potem wroca na piotkrowska

                                KM może byc bardziej atrakcyjny niż Piotrkowska, jeśli oczywiście nie zniszczymy
                                go nietrafionymi inwestycjami.

                                Dziś nawet informacja turystyczna na stronach UMŁ nie sugeruje spędzenia w Łodzi
                                więcej niż 3 dni. To ogromne pieniądze, które przechodzą miastu koło nosa.
                                Odrestaurowany KM może tę sytuację zmienić.

                                > i na tym sie skupmy bo na razie nasze wladze skandalicznie
                                > zaniedbaly piotrkwoska

                                Piotrkowska na razie to się skandalicznie zaniedbała sama. W dni wolne od pracy
                                jest pustynią (sklepy pozamykane, między ogródkami hula wiatr). W dni robocze
                                jest to najdłuższy parking samochodowy miasta, a ruch samochodowy jest większy
                                niż na ul. Pomorskiej. W nocy za to łatwo dostać po mordzie od podpitych dresów.

                                Próby uczynienia z Piotrkowskiej deptaka, zatrudnienia ochrony czy zmiany godzin
                                otwarcia sklepów kończą się za to protestami "kupców". Nic dziwnego, że ludzie
                                wybieraja Manufakturę- tam jest bezpiecznie, czysto, nie ma hałasu silników i
                                samochodowych spalin. Podupadajaca na własne życzenie Piotrkowska jest bez szans.
                                • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 08:51
                                  Rozumiem, że brak rzeki, gór i morza ma być usprawiedliwieniem dla bylejakości,
                                  > nieróbstwa i urbanistycznego wandalizmu? A dla odwiedzających Łódź główna
                                  > atrakcją mają być: piwo na Piotrkowskiej i zakupy w Galerii Łódzkiej?

                                  Chcesz zobaczyc bylejakosc, zapraszam na KM, tam gdzie dzis ta dzielnice dwuch
                                  inwestorow zamienia w blokowisko. Wiezowce moga przynajmniej cos ciekawego
                                  wniesc, tylko musza byc ladne. Bylejakosc to bloki a nie 100 metrowe wiezowce.

                                  W Birmingham, które pod względem historii i walorów naturalnych nie może
                                  > konkurować z Londynem, nie szukano usprawiedliwień, za to odnowiono sporą
                                  część
                                  > XIX-wiecznych kanałów transportowych i towarzyszącej im infrastruktury. Nie
                                  > zasypano ich, by na ich miejscu postawić wieżowce. I wiesz co? Są one jedną z
                                  > największych atrakcji tego dość brzydkiego miasta.

                                  Jedno proste pytanie. Czy masz a raczej czy krytycy Opala maja inwestora z
                                  pieniedzmi ktory to zrobi? Jezli nie, to o czym my tu mowimy? Bez inwestora i
                                  pozadnego kapitalu to jest zwykle chciejstwo ktore doprowadzi do ruiny ta czesc
                                  miasta, ktora potem zamieni sie w blokowisko

                                  Fajnie, a co tacy goście mają robić po zakończeniu konferencji? Bo w Łodzi
                                  > pozostaje upić się na Piotrkowskiej. Czy kiedyś przyjadą tu turystycznie z
                                  > rodziną? A po co? przecież Piotrkowską już widzieli, jej obejrzenie zajęło im
                                  > jeden wieczór. Pojadą raczej do Krakowa, tam można spędzić tydzień i to nie
                                  > ruszając sie w góry.

                                  A co, wyremontowany KM, ktory obejza w godzine to zmieni? Predzej nowoczesne
                                  XXI wieczne wysokosciowce wkomponowane inteligentnie w XIX wieczna zabudowe
                                  fabryczna z rozbudowana oferta uslugowa...

                                  Dziś nawet informacja turystyczna na stronach UMŁ nie sugeruje spędzenia w Łodz
                                  > i
                                  > więcej niż 3 dni. To ogromne pieniądze, które przechodzą miastu koło nosa.
                                  > Odrestaurowany KM może tę sytuację zmienić.

                                  A w jaki sposob i przede wszystkim dzieki czyim pieniadzom?

                                  > Piotrkowska na razie to się skandalicznie zaniedbała sama. W dni wolne od
                                  pracy
                                  > jest pustynią (sklepy pozamykane, między ogródkami hula wiatr). W dni robocze
                                  > jest to najdłuższy parking samochodowy miasta, a ruch samochodowy jest większy
                                  > niż na ul. Pomorskiej. W nocy za to łatwo dostać po mordzie od podpitych
                                  dresów
                                  > .
                                  >
                                  > Próby uczynienia z Piotrkowskiej deptaka, zatrudnienia ochrony czy zmiany
                                  godzi
                                  > n
                                  > otwarcia sklepów kończą się za to protestami "kupców". Nic dziwnego, że ludzie
                                  > wybieraja Manufakturę- tam jest bezpiecznie, czysto, nie ma hałasu silników i
                                  > samochodowych spalin. Podupadajaca na własne życzenie Piotrkowska jest bez
                                  szan
                                  > s.

                                  I moze tu jest pies pogrzebany? Moze jezeli chcemy zorbic z Lodzi atrakcyjne
                                  turystycznie miasto to zacznijmy od podstaw? A wiec od piotrkowskiej? A nie
                                  krytykowanie inwestora, ktory chce zainwestowac setki mln Euro w KM, a my
                                  narzekamy, ze jest zly bo robi to na co on ma ochote a nie my.


                                  • tonz_o_lodz Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 10:03
                                    > I moze tu jest pies pogrzebany? Moze jezeli chcemy zorbic z Lodzi atrakcyjne
                                    > turystycznie miasto to zacznijmy od podstaw? A wiec od piotrkowskiej? A nie
                                    > krytykowanie inwestora, ktory chce zainwestowac setki mln Euro w KM, a my
                                    > narzekamy, ze jest zly bo robi to na co on ma ochote a nie my.

                                    1. A my narzekamy, że władze miasta pozwalają robić to na co inwestor ma ochotę
                                    - bo chyba same nie mają żadnej koncepcji.

                                    > I moze tu jest pies pogrzebany? Moze jezeli chcemy zrobic z Lodzi atrakcyjne
                                    > turystycznie miasto to zacznijmy od podstaw?

                                    2. No właśnie od podstaw - a nie od 100 metrowych biurowców na terenie
                                    poscheiblerowskim bez żadnej koncepcji co dalej.
                                    Czy stać nas na "jakoś to będzie ?"
                                    To będzie zmarnowaniem możliwości wykorzystania potencjału inwestora, który chce
                                    włożyć kasę w unowocześnienie Łodzi.
                                    • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 10:16
                                      > 1. A my narzekamy, że władze miasta pozwalają robić to na co inwestor ma
                                      ochotę
                                      > - bo chyba same nie mają żadnej koncepcji.

                                      Koncepcja jest, to firma Opal tylko nie wszystkim sie podoba

                                      > 2. No właśnie od podstaw - a nie od 100 metrowych biurowców na terenie
                                      > poscheiblerowskim bez żadnej koncepcji co dalej.
                                      > Czy stać nas na "jakoś to będzie ?"
                                      > To będzie zmarnowaniem możliwości wykorzystania potencjału inwestora, który
                                      chc
                                      > e
                                      > włożyć kasę w unowocześnienie Łodzi.

                                      A widzales projekt? widziaels jak to bedzie wygkladac czy po prostu na slowo
                                      100 metrwo masz gesia skorke. Co innego full wypas kilkupietrowe bloki, one
                                      moga powstac wszedzie...
                                      • tonz_o_lodz Re: skodabodzio 21.05.07, 18:29
                                        skodabodzio napisał:

                                        > A widzales projekt? widziaels jak to bedzie wygkladac czy po prostu na slowo
                                        > 100 metrwo masz gesia skorke.

                                        Stań przed lustrem.
                                  • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 17:27
                                    > Chcesz zobaczyc bylejakosc, zapraszam na KM, tam gdzie dzis ta dzielnice dwuch
                                    > inwestorow zamienia w blokowisko. Wiezowce moga przynajmniej cos ciekawego
                                    > wniesc, tylko musza byc ladne. Bylejakosc to bloki a nie 100 metrowe wiezowce.

                                    Na szczęście te potworki stają na obrzeżach. Wieżowce mają stanąć praktycznie w
                                    środku.
                                    Powtórzę po raz kolejny- nikt by nie miał nic przeciwko nim, gdyby stanęły np.
                                    po drugiej stronie ul. Milionowej, a jeszcze lepiej- zamiast bloków na terenie
                                    dawnej fabryki Barcińskiego.

                                    > Jedno proste pytanie. Czy masz a raczej czy krytycy Opala maja inwestora z
                                    > pieniedzmi ktory to zrobi? Jezli nie, to o czym my tu mowimy? Bez inwestora i
                                    > pozadnego kapitalu to jest zwykle chciejstwo ktore doprowadzi do ruiny ta
                                    > czesc miasta, ktora potem zamieni sie w blokowisko

                                    Dla każdego budynku może być inny inwestor. Jest to do zrobienia, co wyjaśniałem
                                    wyżej.

                                    > A co, wyremontowany KM, ktory obejza w godzine to zmieni? Predzej nowoczesne
                                    > XXI wieczne wysokosciowce wkomponowane inteligentnie w XIX wieczna zabudowe
                                    > fabryczna z rozbudowana oferta uslugowa...

                                    dobrze wiesz, że problem nie kończy się na samym remoncie KM. Starym budynkom
                                    koniecznie trzeba nadać nową funkcję- w tym oczywiście handlową i usługową, może
                                    też i mieszkalną. Wieżowce do tego niepotrzebne.
                                    Przykład Manufaktury pokazuje, że zabieg taki może się oplacać. Więcej-
                                    prawdopodobnie gdyby Manufaktura powstawała dziś miałaby większą część
                                    hotelowo-usługową kosztem handlowej.

                                    > I moze tu jest pies pogrzebany? Moze jezeli chcemy zorbic z Lodzi atrakcyjne
                                    > turystycznie miasto to zacznijmy od podstaw? A wiec od piotrkowskiej? A nie
                                    > krytykowanie inwestora, ktory chce zainwestowac setki mln Euro w KM, a my
                                    > narzekamy, ze jest zly bo robi to na co on ma ochote a nie my.

                                    A może róbmy jedno i drugie? Sama Piotrkowska to za mało, by ściągnąć do Łodzi
                                    turystów na dłużej niż klka godzin.
                                    Jeśli zniszczymy KM, to z funkcją turystyczną miasta będziemy się mogli pożegnać
                                    na zawsze.
                                    • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 19:16
                                      Na szczęście te potworki stają na obrzeżach. Wieżowce mają stanąć praktycznie w
                                      > środku.
                                      > Powtórzę po raz kolejny- nikt by nie miał nic przeciwko nim, gdyby stanęły np.
                                      > po drugiej stronie ul. Milionowej, a jeszcze lepiej- zamiast bloków na terenie
                                      > dawnej fabryki Barcińskiego.

                                      Staja po sasiedzku. Po jednej stronie ulicy jest WCCon, a po drugiej stronie
                                      ulicy jest dzialka Opala gdzie maja byc te wiezowce... Ale jak widac wszystko
                                      jest wzgledne, byleby pasowalo do kocepcji

                                      Dla każdego budynku może być inny inwestor. Jest to do zrobienia, co wyjaśniałe
                                      > m
                                      > wyżej.

                                      Na KM mamy sporo budynkow, czesto sa to juz ruiny potezncyh niegdys kompleksow.
                                      na ile z nich macie powaznych inwestrow? Tak pierwszy z brzegu przyklad, czy
                                      jest ktos chetny odbudowac ta hale gdzie byl papiez? Tylko konkretnie, bez
                                      wykretow ze sie znajdzie. Czy jest na dzis, z kapitalem i pomyslem? Nie ma?
                                      Jesli tak, to o czym my tu mowimy...

                                      dobrze wiesz, że problem nie kończy się na samym remoncie KM. Starym budynkom
                                      > koniecznie trzeba nadać nową funkcję- w tym oczywiście handlową i usługową,
                                      moż
                                      > e
                                      > też i mieszkalną. Wieżowce do tego niepotrzebne.

                                      Ale niekoniecznie te wiezowce musza szkodzic... A wy z gory zakladacie ze
                                      niepotrzebne i zle. jak maja rewitalizowac jak Barcinski, czyli remontujemy
                                      fanryke i obudowujemy ja kilkupietrwymi blokami to ja czekam na ten projekt,
                                      mysle ze bedzie ciekawszy i lepszy.

                                      A może róbmy jedno i drugie? Sama Piotrkowska to za mało, by ściągnąć do Łodzi
                                      > turystów na dłużej niż klka godzin.
                                      > Jeśli zniszczymy KM, to z funkcją turystyczną miasta będziemy się mogli
                                      pożegna
                                      > ć
                                      > na zawsze.

                                      Co ty z ta turystyka. Trzeba gdzie indziej szukac atutow Lodzi, nie tam gdzie
                                      jestesmy slabi. Oczywiscie trzeba dazyc zeby lodz byla coraz bardziej
                                      atrakcyjna turystycznie ale nie starac sie bazowac na tym rozwoj Lodzi.

                                      • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 19:41
                                        > Staja po sasiedzku. Po jednej stronie ulicy jest WCCon, a po drugiej stronie
                                        > ulicy jest dzialka Opala gdzie maja byc te wiezowce... Ale jak widac wszystko
                                        > jest wzgledne, byleby pasowalo do kocepcji

                                        Wieżowce mają stanąć w obrysie Nowej Tkalni. To duża różnica

                                        > Na KM mamy sporo budynkow, czesto sa to juz ruiny potezncyh niegdys
                                        > kompleksow.
                                        > na ile z nich macie powaznych inwestrow? Tak pierwszy z brzegu przyklad, czy
                                        > jest ktos chetny odbudowac ta hale gdzie byl papiez? Tylko konkretnie, bez
                                        > wykretow ze sie znajdzie. Czy jest na dzis, z kapitalem i pomyslem? Nie ma?
                                        > Jesli tak, to o czym my tu mowimy...

                                        Teren Uniontexu od syndyka kupił jeden inwestor, zainteresowanych było kilku.
                                        Inwestor wiedział, że teren znajduje sie pod ochroną konserwatorską.
                                        Inwestorowi nikt nie broni podzielić terenu na kilka działek i sprzedać na
                                        wolnym rynku.

                                        > Ale niekoniecznie te wiezowce musza szkodzic... A wy z gory zakladacie ze
                                        > niepotrzebne i zle. jak maja rewitalizowac jak Barcinski, czyli remontujemy
                                        > fanryke i obudowujemy ja kilkupietrwymi blokami to ja czekam na ten projekt,
                                        > mysle ze bedzie ciekawszy i lepszy.

                                        Wolę, zeby rewitalizowano jak Poznańskiego.

                                        > Co ty z ta turystyka.

                                        Po prostu- wiem, jaki to dobry interes.

                                        > Trzeba gdzie indziej szukac atutow Lodzi, nie tam gdzie
                                        > jestesmy slabi. Oczywiscie trzeba dazyc zeby lodz byla coraz bardziej
                                        > atrakcyjna turystycznie ale nie starac sie bazowac na tym rozwoj Lodzi.

                                        I nie marnować bezmyślnie atutów turystycznych miasta.
                                        • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 21.05.07, 20:05
                                          Wieżowce mają stanąć w obrysie Nowej Tkalni. To duża różnica

                                          A skad wiesz? Widziales projekt? jesli tak bedzie to jest to argument przeciw
                                          nim, ale najpierw chce to zobaczyc na projekcie i mozemy oceniac

                                          Teren Uniontexu od syndyka kupił jeden inwestor, zainteresowanych było kilku.
                                          > Inwestor wiedział, że teren znajduje sie pod ochroną konserwatorską.
                                          > Inwestorowi nikt nie broni podzielić terenu na kilka działek i sprzedać na
                                          > wolnym rynku.

                                          Mnie nie interesuja spekulanci, budowniczy blokow itp. Konkretny inwestor
                                          zaintteresowany ta dzialka i odbudowa tkalni. Z kasa i pomyslem. Jest, to macie
                                          kolejny argument przeciw wiezowcom, nie ma takiego? No to o czym my tu mowimy...

                                          Wolę, zeby rewitalizowano jak Poznańskiego.

                                          A masz zainteresowanego inwestora? No bo jesli to ma byc Barcinski bis, to
                                          niech lepiej ucieka gdzies do Koluszek, bo to ten poziom

                                          Po prostu- wiem, jaki to dobry interes.

                                          Interes jest dobry ale trzeba miec atuty, a tych Lodzi brakuje. Nigdy potega
                                          turystyczna nie bedziemy.

                                          • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 21:29
                                            > A skad wiesz? Widziales projekt? jesli tak bedzie to jest to argument przeciw
                                            > nim, ale najpierw chce to zobaczyc na projekcie i mozemy oceniac

                                            Przeczytaj wątek.

                                            > Mnie nie interesuja spekulanci, budowniczy blokow itp. Konkretny inwestor
                                            > zaintteresowany ta dzialka i odbudowa tkalni. Z kasa i pomyslem. Jest, to
                                            > macie kolejny argument przeciw wiezowcom, nie ma takiego? No to o czym my tu
                                            > mowimy..

                                            A ktoś go szukał?
                                            Nie szukał, to nie mógł znaleźć. Władze ucieszyły się, że pozbędą się kłopotu,
                                            zobaczyły inwestora na horyzoncie, nawet nie rozważały innej możliwości.

                                            Rozumiem, że wg ciebie lepsza jest wandalizm w wykonaniu Opala niż poszukiwanie
                                            innego pomysłu? Mentalność bitej żony- pijak, nierób, ale ważne, że jest?

                                            To, że można zmusić inwestora, by dopasował swoje projekty do otoczenia, a w
                                            ostateczności grzecznie mu podziękować za współpracę w mentalności lokaja-
                                            usługującego bogatym sahibom- się nie mieści. Ot, takie podejście rodem z
                                            Indonezji. Chce ktoś zainwestować, należy go całować w d..ę, a broń Boże nic nie
                                            wymagać.
                                            Tylko nikt nie będzie szanował miasta, które nie szanuje się samo.

                                            > A masz zainteresowanego inwestora? No bo jesli to ma byc Barcinski bis, to
                                            > niech lepiej ucieka gdzies do Koluszek, bo to ten poziom

                                            Nazywanie Barcińskiego rewitalizacją to jak nazwanie Phillipsa wieżowcem.

                                            A za szukanie inwestora to się płaci i to duże sumy. Są odpowiednie komórki w
                                            UMŁ, które mają to zadanie. Nie mam ani czasu ani ochoty ich wyręczać.

                                            Dlaczego w UMŁ obowiązuje jedyna słuszna koncepcja dot. KM? Może warto zapytać
                                            Tomaszewskiego. Faktem jest, że od 15 lat nikt dla tego terenu NIE SZUKAŁ inwestora.

                                            > Interes jest dobry ale trzeba miec atuty, a tych Lodzi brakuje. Nigdy potega
                                            > turystyczna nie bedziemy.

                                            Jeśli to sobie wmówimy, to rzeczywiście nie będziemy.
                                            • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 22.05.07, 08:28
                                              > Przeczytaj wątek.

                                              Tak myslalem, jedna baba drugiej babie... Bedzie projekt, bedzie wiadomo co
                                              tam bedzie , bedzie mozna oceniac, a teraz no sorry...

                                              > A ktoś go szukał?
                                              > Nie szukał, to nie mógł znaleźć. Władze ucieszyły się, że pozbędą się kłopotu,
                                              > zobaczyły inwestora na horyzoncie, nawet nie rozważały innej możliwości.
                                              >

                                              A wiec nie ma go. No to kolejny argument, ktory by mnie mogl przekonac odpada.
                                              Nie ma inwestora z kasa i pomyslem, wiec nie ma rozmowy. Nie chce tam kolejnych
                                              blokow i blaszanych hal. Chcecie miec argumenty, to badzcie powazni, znajdzcie
                                              alternatywnego inwestora i uzywajcie go jako karty przetargowej a nie krzyczcie
                                              ze nie bo nie. Konstruktywna krytyka tak, warcholstwo nie.

                                              > Rozumiem, że wg ciebie lepsza jest wandalizm w wykonaniu Opala niż
                                              poszukiwanie
                                              > innego pomysłu? Mentalność bitej żony- pijak, nierób, ale ważne, że jest?
                                              >

                                              Jaki wandalizm, co ty piszesz czlowieku?! Operujmy faktami. Na dzis widze w
                                              Lodzi jenda inwestycje Opala w toku, modernizacje fabryki Szeiblera. I nie
                                              nazywalbym tego wandalizmem. Wandalizm to jest LSSE i przy przerabianiu KM na
                                              blokowisko a nie u Opala. Zdejmijcie wreszcie te klapki i przestancie tak
                                              ujadac, bo "szczekacie" na bogu ducha winna firme i nie zauwazacie ze inne
                                              firmy zacieraja tylko rece i robia swoje jest duzo bardziej szkodliwe niz sie
                                              na pierwszy rzut oka wydaje.

                                              A za szukanie inwestora to się płaci i to duże sumy. Są odpowiednie komórki w
                                              > UMŁ, które mają to zadanie. Nie mam ani czasu ani ochoty ich wyręczać.
                                              >

                                              Inwestora dla Manufaktury nie znalazl UML, to wy jako nieformalne
                                              stowarzyszenie broniace KM mozecie z powoidzeniem robic, ale jak widac tylko
                                              krytykowac umiecie, typowo po Polsku

                                              > Jeśli to sobie wmówimy, to rzeczywiście nie będziemy.

                                              Tak jest i jesli sobie wmowimy, ze to nie prawda, to zmarnujemy kilka ladnych
                                              lat na walke z wiatrakami

                                              • Gość: barnaba Re: I nie Sajgon ani New Delhi IP: *.lodz.msk.pl 22.05.07, 15:57
                                                > Tak myslalem, jedna baba drugiej babie... Bedzie projekt, bedzie wiadomo co
                                                > tam bedzie , bedzie mozna oceniac, a teraz no sorry...

                                                Nie masz zaufania do przecieków z UMŁ- to twój problem. Obudzisz się z ręką w
                                                nocniku, gdy władze uszczęśliwią cię kolejnym świetnym pomysłem, który dzięki
                                                przeciekom można było zablokować.
                                                Już kilka takich bzdur udalo sie władzom wybić z głowy, z pożytkiem dla miasta.

                                                > A wiec nie ma go. No to kolejny argument, ktory by mnie mogl przekonac odpada.

                                                Szczerze? To czy przekonam ciebie, to guzik mnie obchodzi.

                                                > Nie ma inwestora z kasa i pomyslem, wiec nie ma rozmowy. Nie chce tam
                                                > kolejnych blokow i blaszanych hal.

                                                Rozumiem, mamy się zgodzić na chłam, tylko dlatego, że zaproponował go ktoś z
                                                pieniędzmi. Napisz to wprost.

                                                > Chcecie miec argumenty, to badzcie powazni, znajdzcie
                                                > alternatywnego inwestora i uzywajcie go jako karty przetargowej a nie
                                                > krzyczcie ze nie bo nie. Konstruktywna krytyka tak, warcholstwo nie.

                                                Powaliło Cię do reszty? Kto ma szukać inwestora? Miłośnicy Łodzi zainteresowani
                                                Księżym Młynem? I co, jeszcze może wydać mu warunki zabudowy i narysować jak
                                                rozwiązać układ komunikacyjny? I wyprowadzać psa na spacer?

                                                Obowiązek znalezienie inwestora spoczywa na władzach miasta. Spoczywa na nich
                                                też obowiązek ochrony zabytków.

                                                > Jaki wandalizm, co ty piszesz czlowieku?! Operujmy faktami. Na dzis widze w
                                                > Lodzi jenda inwestycje Opala w toku, modernizacje fabryki Szeiblera. I nie
                                                > nazywalbym tego wandalizmem.

                                                Drugą inwestycją jest adaptacja magazynów. Nie można tego nazwać wandalizmem,
                                                ale rewitalizacją również nie.
                                                Raczej doszczętną przebudową.

                                                > Wandalizm to jest LSSE i przy przerabianiu KM na
                                                > blokowisko a nie u Opala.

                                                Wandalizm u Opala, to dopiero będzie.

                                                > Zdejmijcie wreszcie te klapki i przestancie tak
                                                > ujadac, bo "szczekacie" na bogu ducha winna firme

                                                Opal ma własnego rzecznika prasowego, nie musisz go wyręczać.
                                                A jeśli w tej dyskusji widzisz personalny atak na Opala, to chyba nie mamy o
                                                czym rozmawiać. Szkoda mi czasu na rozmowę z głupim.

                                                > i nie zauwazacie ze inne
                                                > firmy zacieraja tylko rece i robia swoje jest duzo bardziej szkodliwe niz sie
                                                > na pierwszy rzut oka wydaje.

                                                Jakbyś nie wiedział- te inwestycje zaczęły się z 10 lat temu. To co, mamy
                                                protestować i żądać wyburzenia bloków? Bądź poważny.

                                                A argument: bo obok jest jeszcze gorzej to argument w stylu "a u was to murzynów
                                                biją". Nie wypada go używać w dyskusji na poziomie powyżej szkoły podstawowej.

                                                > Inwestora dla Manufaktury nie znalazl UML, to wy jako nieformalne
                                                > stowarzyszenie broniace KM mozecie z powoidzeniem robic, ale jak widac tylko
                                                > krytykowac umiecie, typowo po Polsku

                                                Po pierwsze nie "wy", bo do żadnego stowarzyszenia nawet nieformalnego nie należę.
                                                Po drugie, inwestora dla fabryki Poznańskiego znalazł ZTCP ostatni dyrektor
                                                Poltexu, a nie jacyś hobbyści.
                                                Po trzecie, z Twojej propozycji wynika, że nie masz bladego pojęcia o metodach
                                                pozyskiwania inwestorów dla miasta. Zabiegi hobbystów nikogo nie przekonają, co
                                                innego zabiegi władz.

                                                • skodabodzio Re: I nie Sajgon ani New Delhi 22.05.07, 16:12
                                                  Nie masz zaufania do przecieków z UMŁ- to twój problem. Obudzisz się z ręką w
                                                  > nocniku, gdy władze uszczęśliwią cię kolejnym świetnym pomysłem, który dzięki
                                                  > przeciekom można było zablokować.
                                                  > Już kilka takich bzdur udalo sie władzom wybić z głowy, z pożytkiem dla
                                                  miasta.

                                                  No wiesz ale dzieki tym przeciekom wcale nie wiem jak to ma wygladac, i moze ja
                                                  po obejzeniu wizualizacji zdecyduje czy mi sie to podoba czy nie a nie jakis
                                                  narzekajacy tu urzednik.

                                                  Jezeli projekt jest OK, to zeby wam sie nie udalo zablokowac, bo to bedzie
                                                  szczyt glupoty i wygrana miernoty i minimalizmu.

                                                  > Szczerze? To czy przekonam ciebie, to guzik mnie obchodzi.
                                                  >

                                                  ja tylko pokazuje wam ze jestescie smieszni i nie przygotowani oraz niepowazni,
                                                  robicie duszo szumu, duzo niestety przez to i szkody ale efekty sa mizerne

                                                  Powaliło Cię do reszty? Kto ma szukać inwestora? Miłośnicy Łodzi zainteresowani
                                                  > Księżym Młynem? I co, jeszcze może wydać mu warunki zabudowy i narysować jak
                                                  > rozwiązać układ komunikacyjny? I wyprowadzać psa na spacer?

                                                  A kto ma to zrobic? UML znalazl Opala, wy jezeli wam sie nie podoba znajdzcie
                                                  cos konkurencyjnego a nie biadolicie i chrzanicie o jakis fikcjach. Nie
                                                  potraficie, wiec nie gadajcie ze sa chetni inwestorzy, bo pewnie ich nie ma nie
                                                  liczac budowniczych blokow i LSSE.

                                                  > Drugą inwestycją jest adaptacja magazynów. Nie można tego nazwać wandalizmem,
                                                  > ale rewitalizacją również nie.
                                                  > Raczej doszczętną przebudową.

                                                  No wlasnie wiec nie wandalizm...

                                                  > Wandalizm u Opala, to dopiero będzie

                                                  A skad to mozesz wiedziec, ja ci dzis moge pokazac jak wyglada wandalizm, a ty
                                                  mi cos piszesz ze Opal to bedzie robic. LSSE czy WC Constructuion raczej nie
                                                  przebije tandeta bo dla mnie najgorszym poziomem sa blaszaki i bloki czyli to
                                                  co teraz buduja ci inwestorzy na KM.

                                                  > Jakbyś nie wiedział- te inwestycje zaczęły się z 10 lat temu. To co, mamy
                                                  > protestować i żądać wyburzenia bloków? Bądź poważny.
                                                  >
                                                  Te inwestycje wcioaz trwaja. zawsze mozna to zablokowac jesli sie chce

                                                  > Opal ma własnego rzecznika prasowego, nie musisz go wyręczać.
                                                  > A jeśli w tej dyskusji widzisz personalny atak na Opala, to chyba nie mamy o
                                                  > czym rozmawiać. Szkoda mi czasu na rozmowę z głupim.
                                                  >

                                                  Madry sie odezwal, bede bronil przed glupota i lodzkim piekielkiem oraz
                                                  ciagnieciem Lodzi w dol kogo chce. Nie bedziesz mi tu mowil co jest dobre a co
                                                  zle

                                                  > Po drugie, inwestora dla fabryki Poznańskiego znalazł ZTCP ostatni dyrektor
                                                  > Poltexu, a nie jacyś hobbyści.

                                                  A wiec nie UML

                                                  Po trzecie, z Twojej propozycji wynika, że nie masz bladego pojęcia o metodach
                                                  > pozyskiwania inwestorów dla miasta. Zabiegi hobbystów nikogo nie przekonają,
                                                  co
                                                  > innego zabiegi władz.
                                                  >

                                                  Dyrektor Poltexu nie nalezal do wladz a inwestora znalazl




                                                  • jasam Re : skodabodzio 22.05.07, 16:50
                                                    Ty jakis z Księzyca jesteś lub nawiedzony.
                                                    Mieszkańcy mają znaleźć inwestora równoważnego Opalowi, bo urzędasom (za
                                                    pieniądze mieszkańców) nie chce sie dupy ruszać aby pokazać, że w porównaniu do
                                                    innych rozwiązań to jest najlepsze i czemuś służy.
                                                    A może mieszkańcy powinni prowadzić równolegle do UMŁ biuro inwestycji Łodzi ?

                                                    M. Michalski 4 lata szukał inwestora jako "właściciel" kompleksu. A tu
                                                    stowarzyszenie miłośników pojedzie na targi do Cannes i za tydzień przywiezie
                                                    kilka ofert. kto tu jest jeszcze przy zdrowych zmysłach ?

                                                    Na dodatek cały czas uciekasz od tematu - dlaczego właśnie w tym miejscu. Jakiś
                                                    paranoiczny upór.

                                                    Obawiam sie najgorszego - że teraz w trybie pilnym zostanie przygotowana za
                                                    ekstrakasę odpowiednia "opinia" projektu Opala - ale potencjalni autorzy muszą
                                                    sobie zdawać sprawę, że mogą stracić nazwisko.

                                                    A dyskusja z skodabodzio zakrawa na gadanie do stu ścian.
                                                    Koniec.
                                                  • skodabodzio Re: Re : skodabodzio 22.05.07, 18:28
                                                    > Ty jakis z Księzyca jesteś lub nawiedzony.
                                                    > Mieszkańcy mają znaleźć inwestora równoważnego Opalowi, bo urzędasom (za
                                                    > pieniądze mieszkańców) nie chce sie dupy ruszać aby pokazać, że w porównaniu
                                                    do
                                                    > innych rozwiązań to jest najlepsze i czemuś służy.
                                                    > A może mieszkańcy powinni prowadzić równolegle do UMŁ biuro inwestycji Łodzi ?
                                                    >

                                                    UML znalazl inwestora, a jezeli sie on czesci mieszkancow nie podoba to niech
                                                    znajda innego. To nie casting, nie podoba wam sie to trudno.

                                                    M. Michalski 4 lata szukał inwestora jako "właściciel" kompleksu. A tu
                                                    > stowarzyszenie miłośników pojedzie na targi do Cannes i za tydzień przywiezie
                                                    > kilka ofert. kto tu jest jeszcze przy zdrowych zmysłach ?
                                                    >

                                                    I teraz mamy go odprawic z kwitkiem bo sie nie kazdemu podoba? Wolne zarty...

                                                    > Na dodatek cały czas uciekasz od tematu - dlaczego właśnie w tym miejscu.
                                                    Jakiś
                                                    > paranoiczny upór.
                                                    >

                                                    Moj upor jest nie do miejsca tylko chce zobaczyc projekt zeby mowic czy to
                                                    powinno powstac czy nie. To wy sie upieracie ze tam na pewno nie moze to
                                                    powstac. Odwracanie kota ofonem sie to nazywa

                                                    > Obawiam sie najgorszego - że teraz w trybie pilnym zostanie przygotowana za
                                                    > ekstrakasę odpowiednia "opinia" projektu Opala - ale potencjalni autorzy muszą
                                                    > sobie zdawać sprawę, że mogą stracić nazwisko.
                                                    >

                                                    I wcvale mnie to nie dziwi, patrzac na ta nagonke tutaj, a autorzy nie straca,
                                                    spokojnie. Tylko wyplyna, co tym bardziej zdoluje tutaj niektorych piszacych
                                                    nieudacznikow architektow (bo zakladam ze wsrod forumowiczow pewnie jest tu
                                                    niejeden niespelniony mierny architekt)

          • michal.ch Re: wieżowce na Milionowej 19.05.07, 18:38
            skodabodzio napisał:

            > jezeli bedzie ladne to pasuje


            Zdefiniuj ładność.
            • skodabodzio Re: wieżowce na Milionowej 21.05.07, 08:53
              A co tu definiowac? Bedzie projekt to bedzie mozna powiedziec czy cos jest
              ladne czy nie. Bedzie sie podobac, nie bedzie przytlaczac XIX wiecznej
              zabudowy, bedzie z nia wspolgrac to bedzie OK. Zaproponuja bloki, tyle ze 100
              metrowe, to przegonic inwestora jak najdalej od Lodzi
    • jasam Dlaczego wieżowce na terenie KM ? 20.05.07, 18:31
      Że chce sie Wam wałkować na 150 sposobów to samo - jeden zwolennik "rozwoju
      biznesu w Łodzi poprzez wysokościowce na najbardziej wartościowym terenie
      historycznym Łodzi" i kilku dyskutantów tym samym grochem o ścianę.

      Pytanie zasadnicze - dlaczego inwestor i władze miasta przewidując wiele
      protestów upierają się "ratowanie" terenów poscheiblerowskich projektami
      niwelującymi niektóre możliwości rozwoju Łodzi ?
      Uparci idioci ?

      Przecież Łódź może rozwijać się i poprzez superwysokościowce biznesowe nie
      degradując obszarów, które można wykorzystać do stworzenia perspektywy
      turystycznej. Chociażby dołączając to na obrzeżach koncepcji Kierowskiej (czy
      wręcz wewnątrz niej. Sa projekty oparte o Pro-Revitę, wiele terenów
      śródmiejskiego sprawla - analizujmy tam 100-metrowce.
      Czemu musi to być zabójczym sąsiedztwem unikatowej elektrowni ?

      Przecież wszyscy dyskutanci byliby zadowoleni, gdyby te projekty realizowano 100
      m obok. Ale nie - władze miasta mają jeden cel - maksymalizacja poparcia dla
      Opala. Wszystko akceptują (bez niepotrzebnego rozgłosu) - nawet jeśli nie leży
      to w interesie miasta.
      Co do rozgłosu: przeprowadzono śledztwo - kto z IP: uml.lodz.pl ujawnił na forum
      informację o wieżowcach. haha. ciekawe wyniki.

      Przecież brak inwestycji na tym terenie niczym nie zagraża - i tak pozwolono na
      systematyczną dewastację tkalni przez właściciela. Więc można sie nie spieszyć.
      Czy rzeczywiście te wysokościowce w tym terenie są tak genialnym rozwiązaniem
      problemów Łodzi ?
      Z czego wynika ta niezwykła determinacja realizacji projektów OPALA ?

      pozdr.
      • Gość: tomek Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może East IP: *.toya.net.pl 20.05.07, 19:30
        A ja mam wątpliwość czy ktoś błędu nie popełnił w czytaniu mamy nad Milionową
        nad Jasieniem ale może nie w stronę loftów ale Milionowa w drugą stronę tam
        gdzie ma być przebudowany Próchnik na dwie wysokie wieże, dalej w tamtą stronę
        do centrum handlowego carefour gdzie po drodze jest wysoki budynek po byłym
        polsporcie jest urząd pracy.Cała przeciwna strona gdzie najpiwerw są ogródki
        działkowe a potem pusto i bardzo pusto byłe tereny chyba wifamy i anilany,Tu
        jest masa miejsca na inwestycje.

        Ostatnio widziałem już resztki ogromnych zakładów które wyburzają ród
        Niciarnianej i Przybyszewskiego to jakby przedłużenie terenów od R.Śmigłego i
        Milionowej więc może coś w tym kierunku będą działać.

        Czy ktoś dobrze odczytał mapę?
        • Gość: barnaba Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E IP: *.lodz.msk.pl 20.05.07, 19:46
          > A ja mam wątpliwość czy ktoś błędu nie popełnił w czytaniu mamy nad Milionową
          > nad Jasieniem ale może nie w stronę loftów ale Milionowa w drugą stronę tam
          > gdzie ma być przebudowany Próchnik na dwie wysokie wieże, dalej w tamtą stronę
          > do centrum handlowego carefour gdzie po drodze jest wysoki budynek po byłym
          > polsporcie jest urząd pracy.Cała przeciwna strona gdzie najpiwerw są ogródki
          > działkowe a potem pusto i bardzo pusto byłe tereny chyba wifamy i anilany,Tu
          > jest masa miejsca na inwestycje.

          Nie popełnił błędu.
          Jeden z dowodów to ten artukuł:
          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4147039.html
          • Gość: krużganek Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:44
            Chyba zartujesz, ten artykul to przepisana dyskusja z forum ubrana tylko w
            dobre slowa. Oficjalnych informacji nie ma i sam autor artykulu sie do tego
            przyznaje. Smiem twierdzic, ze oficjalnych informacji nie ma rowniez krzykacz
            Kaczmarek, a o wszystkim dowiedzial sie tak jak gazeta, z forum.
            • Gość: barnaba Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 17:28
              > Chyba zartujesz, ten artykul to przepisana dyskusja z forum ubrana tylko w
              > dobre slowa. Oficjalnych informacji nie ma i sam autor artykulu sie do tego
              > przyznaje. Smiem twierdzic, ze oficjalnych informacji nie ma rowniez krzykacz
              > Kaczmarek, a o wszystkim dowiedzial sie tak jak gazeta, z forum.

              GW ma swoich informatorów w UMŁ. Sama dyskusja z forum to zbyt mało, żeby
              powstał taki artykuł- zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę ile na tym forum było
              plotek i ewidentnych bzdur.
              • Gość: J.S. Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E IP: 195.69.82.* 21.05.07, 18:41
                > Sama dyskusja z forum to zbyt mało, żeby
                > powstał taki artykuł

                Smiem przeczyc - jakis czas temu niejaki redaktor Maslowski popelnil artykul o
                Cityrunnerach opierajac sie na podanych przeze mnie informacjach na forum
                (ktore pozniej okazaly sie nie do konca sprawdzone). A byl on na pol strony.
            • tonz_o_lodz Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E 21.05.07, 18:27
              Gość portalu: krużganek napisał(a):
              > Oficjalnych informacji nie ma i sam autor artykulu sie do tego przyznaje
              > Śmiem twierdzic, ze oficjalnych informacji nie ma rowniez krzykacz
              > Kaczmarek, a o wszystkim dowiedzial sie tak jak gazeta, z forum.

              Masz całkowitą rację:
              1. dowiedziałem sie z forum
              2. Nie posiadam w domu oficjalnej dokumentacji

              Nie masz racji w jednym
              Dokumentacja jest, widziałem (jak również kilka osób z tego forum) plany tych
              wysokościowców. Niestety nie miałem możliwości uzyskać oficjalnej kopii.
              Natomiast jeśli chcesz - możesz w ramach dostępu do informacji publicznych
              spytać odpowiedni wydział UMŁ: jest dokumentacja czy nie?

              Natomiast nie wiem dlaczego nazywasz mnie krzykaczem.
              Kaczmarek
              • skodabodzio No i co malkontenci? 24.05.07, 13:30
                Projekt stal sie znany, Kurylowicz jak widac nie zrobil gorszej wersji dla
                Lodzi a pozadny pelnowartosciowy projekt. Wieze nie psuja zabudowy a ja
                swietnie uzupelniaja. Juz sie nie da teraz tak latwo szczekac i wmawiac ze jest
                totalna kicha. Mozna miec troche zastrzezen, tak jak sie balem, najgorzej
                prezentuje sie nadbudowka od Kilinskiego, ale generalnie jest bardzo OK. O
                przynajmniej jedna klase wyzej niz Manufaktura, ktora okazala sie sukcesem i
                stala sie jednym z symboli Lodzi. Teraz trzeba tylko trzymac kciuki, by ta
                czesc miasta przestala straszyc a zaczela sie zmieniac na ten nowoczesny
                kompleks z tych wizualek. Oby konserwator mial jaja i odwage i nie spiep...
                tego porjektu a co gorsza nie przegonil tego inwestora
              • Gość: krużganek Re: Czy to dokładnie ta Milionowa ? West a może E IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:12
                > Natomiast nie wiem dlaczego nazywasz mnie krzykaczem.
                > Kaczmarek

                Najmocniej przepraszam
                To sie wiecej nie powtorzy
      • Gość: barnaba Re: Dlaczego wieżowce na terenie KM ? IP: *.lodz.msk.pl 20.05.07, 19:55
        > Pytanie zasadnicze - dlaczego inwestor i władze miasta przewidując wiele
        > protestów upierają się "ratowanie" terenów poscheiblerowskich projektami
        > niwelującymi niektóre możliwości rozwoju Łodzi ?
        > Uparci idioci ?

        Ciekawe pytanie.
        Postępowanie zastanawiające, jeśli wziąć pod uwagę deklaracje Opala nt walorów
        zabytkowych KM i jego starania o przejęcie osiedla robotniczego. Zastanawiające
        tym bardziej, jeśli przypomnieć sukces Manufaktury- jeśli krytykowanej, to za
        współczesne dobudówki.

        Awantura, którą (słusznie) wywołał ten pomysł Opalowi zaszkodzi- firma chwaląca
        się (prawdziwą albo umiejętnie udawaną) troską o zabytki stała się firmą
        urabanistycznych wandali. Więcej- w tej chwili ktoś, kto uwierzy w jej
        deklaracje nt osiedla robotniczego, musiałby być niespełna rozumu.

        > Ale nie - władze miasta mają jeden cel - maksymalizacja poparcia dla
        > Opala. Wszystko akceptują (bez niepotrzebnego rozgłosu) - nawet jeśli nie leży
        > to w interesie miasta.

        Co nie dziwi.
        Pomysł ekipy Kropiwnickiego na KM jest jasny- jak najszybciej pozbyć się
        kłopotu, nie myśląc o konsekwencjach.

        > Co do rozgłosu: przeprowadzono śledztwo - kto z IP: uml.lodz.pl ujawnił na
        > forum informację o wieżowcach. haha. ciekawe wyniki.

        Odpowiem kto.
        Był to łódzki patriota.
      • skodabodzio Jedno pytanie 21.05.07, 08:57
        Znasz innego inwestora (moze to byc jaks spolka skupiajaca kilku-kilkunastu
        inwestorow) gotowego zainwestowac podobne do Opala pieniadze, ktory nie bedzie
        stawial blokow i ktory zrewitalizuje KM wedlug standartow o ktorych piszecie.
        Jesli tak, to podaj troche konkretow, nie musi byc nazwa, ale jakies
        infromacje, ktore pokaza ze nie piszesz informacji wyssanych z palca i to nie
        jest tak, ze przeciez tacy inwestorzy sa, ze mozna tam zrobic Puby, restauracje
        i inne takie.

        No bo jezeli nie macie takiego inwestora to nie ma o czym mowic
    • Gość: barnaba GW zauważyła problem: IP: *.lodz.msk.pl 20.05.07, 19:57
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4147039.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Obok secesyjnej elektrowni i innych zabytkowych budynków mają się pojawić
      ponadstumetrowe budynki. Taką kontrowersyjną zabudowę zaproponował inwestor,
      który chce zagospodarować tereny po dawnych zakładach Unionteksu.
      Chodzi o teren między ul. Tymienieckiego, Kilińskiego i Milionową, który syndyk
      Unionteksu wystawił jesienią na przetarg. Wygrał go australijski inwestor Opal
      Property Developments. Wcześniej firma odkupiła od francuskiego Leclerca
      sąsiadujący z tym terenem budynek nowej tkalni.

      Do przygotowania koncepcji architektonicznej inwestor zatrudnił warszawską
      pracownię Stefana Kuryłowicza. Projekt wraz z wnioskiem o wydanie decyzji o
      warunkach zabudowy trafił do Urzędu Miasta Łodzi, a z komputera łódzkiego
      magistratu - co widać po charakterystycznym adresie IP *.uml.lodz.pl - na forum
      internetowe "Gazety". Osoba używająca pseudonimu lola napisała, że widziała
      wniosek i wyjawiła, że wzdłuż ul. Milionowej powstaną wieżowce.

      Skąpy na początku opis "loli" za sprawą kolejnych wpisów internautów staje się
      coraz bardziej szczegółowy. O dyskusji toczącej się na portalu "Gazety" i
      rzekomych planach inwestorów poinformował nas hubar - jeden z forumowiczów. - To
      nie może się stać - alarmował.

      Nieoficjalnie potwierdziliśmy, że projekt rzeczywiście zawiera właśnie takie
      propozycje. Od strony ul. Milionowej architekci zaproponowali pięć
      ponadstumetrowych wieżowców dominujących nad otoczeniem. Pośród nich stoi
      niewielka secesyjna elektrownia - jeden z najcenniejszych łódzkich zabytków.

      Wiesław Kaczmarek, prezes Towarzystwa Opieki nad Zabytkami mówi, że
      wysokościowce w tym miejscu są nie do pomyślenia. W sąsiedztwie znajdują się
      zabytkowe budynki, archikatedra, powstaje skansen i tak duże obiekty
      zniszczyłyby walory historyczne i turystyczne tego miejsca. - Inwestor chwali
      się, że zachwycił się pofabryczną architekturą Łodzi. Przedstawia jednak
      koncepcję tak odbiegającą od jakichkolwiek oczekiwań, że oznacza to brak
      szacunku dla miasta. Powinien wiedzieć po tylu spotkaniach dotyczących jego
      inwestycji, że na to nie ma szans - kwituje.

      O tym, jak wysokie budynki będą mogły powstać na Księżym Młynie, rozstrzygnie
      dopiero decyzja o warunkach zabudowy. Wytyczne do niej przygotuje wojewódzki
      konserwator zabytków. Tyle tylko, że zalecenia konserwatorskie znane były już w
      czasie, gdy syndyk organizował przetarg. Wieżowce nie wchodziły w grę.

      Inwestor na razie nie chce komentować tej sprawy.
      />>>>>>>>>>>>>>>>>

      Fajnie, Redakcja nie wie o dyskusjach toczących się na jej portalu... A to
      często gotowe materialy na artykuł i komentarz do niego.
      • a_imie_moje_legion List otwarty w sprawie Księżego Młyna - propozycja 21.05.07, 10:31
        Uważam, że musimy zareagować. Jeśli sami tego nie zrobimy nie liczmy na reakcję
        władz miasta. Poniżej propozycja listu otwartego. Będziemy mieć wielu
        sojuszników w przypadku podjęcia akcji.
        Pozdrowienia
        L.J.
        freelodz.pl/blogs/eliot/
        • skodabodzio A moze bys wysmazyl list przeciw blokowiska 21.05.07, 10:36
        • Gość: Darek Nie będziemy tego podpisywać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 12:47
          To śmieszne, to blokowanie rozwoju miasta! Przypomnę, że z hali Uniontexu
          została frontowa ściana zaledwie. Za nią, do elektrowni jest kilkanaście
          hektarów nieużytków. Miasto buduje się dziesiątki, czy setki lat i tak jest i
          teraz. Kolejne nawarstwienia zawsze widać w przestrzeni. Gdyby nie zgadzać się
          na zmiany na lepsze, do dziś domy kryte byłyby strzechą. Zaściankowości waszemu
          mówimy: dość!
          • skodabodzio Ba zrobimy kontrliste ;) 21.05.07, 12:53
            Ksiezy Mlyn i Lodz to szpeca bloki a nie wiezowce. Niezaleznie od wysokosci,
            choc rzeczywiscie im wyzszy blok, tym szpetniejszy i bardziej irytujacy. Moge
            podpisac list z protestem przeciwko stawianiu blokow na KM a nie wiezowcow
          • hubar Re: Nie będziemy tego podpisywać! 21.05.07, 15:34
            W latach 70 ubiegłego wieku, też kilku świetnych (w ich mniemaniu) architektów,
            stwierdziło że czas na nowoczesność w Łodzi. Zafundowali Łodzi rozpirzenie
            Zachodniej, Wystrzelenie w kosmos okolic Fabrycznego, postawili wiele plomb na
            Pietrynie. I jak to wygląda z perspektywy czasu? Stare kamienice się bronią, a
            te tworki z prlu?
            • skodabodzio No to startuj z protestem do JWC i Komfortu 21.05.07, 15:47
              Bo na dzis te dwie firmy robia z tego miejsca blokowisko, a nagonke na Opla
              sobie na razie daruj, bedzie chu... projekt, bedzi nagonka. A jak projekt
              bedzie OK, to kibicujemy. Wiec dzis to nie Opal stawia szkaradztwa na KM. On
              rewitalizuje na razie najwiekszy tamtejszy obiekt
        • Gość: krużganek Re: List otwarty w sprawie Księżego Młyna - propo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:40
          Jesli zagwarantujesz ze ten sam inwestor zdecyduje sie postawic te same budynki
          w innym miejscu Lodzi to ci sie moge podpisac pod tym dwa razy nawet. A jesli
          nie, to sorry, ale wynocha.
    • Gość: nienormalne miasto Nareszcie ktoś inwestuje w Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:54
      A paru dziwnych ludzi z forum pragnie to zablokować. Opinia o mieście pójdzie w
      świat, a Uniontex się rozsypie do końca.
      • skodabodzio Manufakture tez blokowali 21.05.07, 14:05
        Ale sie udalo wiec i tu miejmy nadzieje sie uda ;)
        • Gość: krużganek Re: Manufakture tez blokowali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:41
          Dokladnie, niewydarzeni "architekci" pyskowali na forach, na szczescie wszyscy
          mieli to w glebokim powazaniu.
    • Gość: krużganek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:49
      Co to w ogole za dyskusja? Jesli ktos chce budowac cos takiego w Lodzi to
      nalezy go calowac po nogach, a nie marudzic. Jasne, najlepiej go przepedzic,
      opinia o miescie pojdzie (po raz kolejny) w swiat - nastepnego inwestora nie
      bedzie, a wasz kochany Ksiezy Mlyn rozsypie sie w jasna cholere (wiele juz mu
      nie brakuje), i wtedy wszyscy beda ukontentowani. Malo ktorego inwestora nie
      bedzie interesowac zrobienie z Ksiezego Mlynu jego XIX-wiecznej repliki,
      inwestora interesuje kasa (polecam wnikliwa analize terminu "inwestor") a nie
      jakies mrzonki pseudo-estetow.
      • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 21.05.07, 17:34
        > Co to w ogole za dyskusja? Jesli ktos chce budowac cos takiego w Lodzi to
        > nalezy go calowac po nogach, a nie marudzic.

        To się nazywa- mentalnośc lokaja. Albo kompleksy tubylca przed białym sahibem.

        > Jasne, najlepiej go przepedzic,
        > opinia o miescie pojdzie (po raz kolejny) w swiat - nastepnego inwestora nie
        > bedzie, a wasz kochany Ksiezy Mlyn rozsypie sie w jasna cholere (wiele juz mu
        > nie brakuje), i wtedy wszyscy beda ukontentowani.

        Inwestor, który traktuje Łódź jak miasteczko w Sudanie może zrobić więcej szkody
        niż pożytku.
        Od inwestora, zwłaszcza inwestującego na terenach zabytkowych, trzeba wymagać
        pewnego minimum, a nie całować go w d..ę, za to, że w ogóle jest.

        Zadam Ci pytanie: czy gdyby na Brusie bogaty inwestor chciał zbudować spalarnię
        odpadów, tobyś się cieszył? A kopalnie węgla brunatnego koło Zgierza?

        > Malo ktorego inwestora nie
        > bedzie interesowac zrobienie z Ksiezego Mlynu jego XIX-wiecznej repliki,
        > inwestora interesuje kasa (polecam wnikliwa analize terminu "inwestor") a nie
        > jakies mrzonki pseudo-estetow.

        Nikt nie wymaga zbudowania jakiejś "repliki". Wymagamy zachowania istniejcego
        układu urbanistycznego i istniejących XIX-wiecznych budynków.
        • Gość: Darek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 08:47
          > Nikt nie wymaga zbudowania jakiejś "repliki".

          Czyżby?

          > Wymagamy zachowania istniejcego
          > układu urbanistycznego i istniejących XIX-wiecznych budynków.

          Układ zapewne się zachowa, a reszta,to ściana frontowa od Kilińskiego i przy
          Piotrkowskiej kilka chałup, reszta to kilkanaście hektarów pustego terenu i tu
          mają być owe nowości. Zrozumiałeś?
          • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 22.05.07, 16:11
            > > Nikt nie wymaga zbudowania jakiejś "repliki".
            >
            > Czyżby?

            Zacytuj, albo odszczekaj.

            > Układ zapewne się zachowa,

            "Zapewne".
            A może się zachowa. A może poszli do lasu...

            > a reszta,to ściana frontowa od Kilińskiego i przy
            > Piotrkowskiej kilka chałup, reszta to kilkanaście hektarów pustego terenu i tu
            > mają być owe nowości. Zrozumiałeś?

            Tupet to Ty masz, ale wiedzy za grosz. Gdzie na terenach Uniontexu masz pusty
            teren? Nieużytki są, owszem, ale przy szpitalu im. Jonschera.

            > Przecież tam są wytyczane nowe ulice, jak najbardziej konieczne, bo bez
            > dojazdu nie ma jakiejkolwiek inwestycji. To tak przy okazji.

            Jakbyś nie wiedział, to każdy zakład przemysłowy miał drogi wewnętrzne. Nawet w
            XIX wieku.
            • Gość: Darek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:49
              > Zacytuj, albo odszczekaj.

              Rozumować potrafisz?

              > "Zapewne".
              > A może się zachowa. A może poszli do lasu...

              A wiesz na pewno?

              > Tupet to Ty masz, ale wiedzy za grosz. Gdzie na terenach Uniontexu masz pusty
              > teren?

              A przejść się nie łaska? Brakiem wiedzy ty się właśnie wykazałeś.

              > Jakbyś nie wiedział, to każdy zakład przemysłowy miał drogi wewnętrzne. Nawet w
              > XIX wieku.

              Czytać potrafisz? Napisałem: "Przecież tam są wytyczane nowe ulice".
              Dziś wytyczane, nowe, szerokie, publiczne ulice, rozumiesz, czy sylabizować?

              Wiesz, jak wyglądały drogi (nie ulice) wewnętrzne w zakładach, np. Uniontexie?
              Raczej nie, na pewno nie, inaczej nie napisałbyś swojego postu, w którym
              udowodniłeś brak podstawowej wiedzy i o wspomnianych drogach i o pustych terenach.
              • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 24.05.07, 16:33
                > > Zacytuj, albo odszczekaj.
                >
                > Rozumować potrafisz?

                Rozumiem, nie potrafisz zacytować, a na odszczekanie nie pozwala ci ambicja.

                > > A może się zachowa. A może poszli do lasu...
                >
                > A wiesz na pewno?

                A Ty wiesz? Czy może jak małe dziecko zapewnienia przyjmujesz za dobrę monetę?

                > A przejść się nie łaska? Brakiem wiedzy ty się właśnie wykazałeś.

                Kotek, wiesz w ogóle, gdzie są tereny Uniontexu?
                Dodam, że pobojowisko obok nich, mnie nie interesuje.

                > Czytać potrafisz? Napisałem: "Przecież tam są wytyczane nowe ulice".
                > Dziś wytyczane, nowe, szerokie, publiczne ulice, rozumiesz, czy sylabizować?

                Po co wytyczać szerokie ulice prowadzące do biur? Czy ktoś pozwolił takie ulice
                powytyczać w pełnym biur centrum Wiednia? Nie, tam wystarczyły te, pochodzące
                sprzed XIX-wieku (+ Ring w miejcsu wyburzonych murów miejskich, na zewnątrz
                Starego Miasta). No, ale tam jest Europa, a nie III świat jak w Polsce, gdzie
                grupa ludzi dostaje biegunki z radości, gdy widzi inwestora z pełną kiesą.

                Ty zapewne poświęciłbyć zabytkową zabudowę pod te ulice.

                > Wiesz, jak wyglądały drogi (nie ulice) wewnętrzne w zakładach, np. Uniontexie?

                Były wystarczająco szerokie, by odbywało się nimi zaopatrzenie zakładów.

                > Raczej nie, na pewno nie, inaczej nie napisałbyś swojego postu, w którym
                > udowodniłeś brak podstawowej wiedzy i o wspomnianych drogach i o pustych
                > terenach.

                Tupet, tupet i jeszcze raz tupet. Produkt edukacji na modłę Giertycha.
                • Gość: Darek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:32
                  > Rozumiem, nie potrafisz zacytować, a na odszczekanie nie pozwala ci ambicja.

                  Szczekać to ty sobie możesz i to robisz.

                  > A Ty wiesz?

                  Dlatego zawsze pisze: "zapewne", w przeciwieństwie do ciebie, którzy krzyż dla
                  zasady kładą na wszystkim, co nowe.

                  > > A przejść się nie łaska? Brakiem wiedzy ty się właśnie wykazałeś.
                  >
                  > Kotek, wiesz w ogóle, gdzie są tereny Uniontexu?

                  Lekcja nieodrobiona.

                  > Po co wytyczać szerokie ulice prowadzące do biur?

                  Dla obsługi kwartału, czego dziś brakuje. Ulicę wytyczają urbaniści, widziałem
                  jej przebieg, jak się coś ci nie podoba, napisz do UM pismo, masz prawo.

                  > Ty zapewne poświęciłbyć zabytkową zabudowę pod te ulice.

                  Domysł chybiony.

                  > Były wystarczająco szerokie, by odbywało się nimi zaopatrzenie zakładów.

                  Straż pożarna nie wjedzie, wystarczy?

                  > Tupet, tupet i jeszcze raz tupet.

                  U mnie? Żartujesz? Nie ja zapieram się przed nowym w mieście.
                  • Gość: barnaba Re: wieżowce na Milionowej IP: *.lodz.msk.pl 25.05.07, 16:01
                    > Szczekać to ty sobie możesz i to robisz.

                    Dziękuję, ze potwierdziłeś moją tezę. Argumentów brakło, więc odpowiedziałeś z
                    właściwą sobie kulturą.

                    > Dlatego zawsze pisze: "zapewne", w przeciwieństwie do ciebie, którzy krzyż dla
                    > zasady kładą na wszystkim, co nowe.

                    Jeśli tobie wystarczy "zapewne" to twoja sprawa. Mnie nie wystarczy.

                    > Straż pożarna nie wjedzie, wystarczy?

                    Rozumiem, że za czasów Uniontexu wjazd na teren fabryki dla straży pożarnej był
                    niepotrzebny?

                    Zresztą nie mam nic przeciwko nowym ulicom w niezagospodarowanych miejscach, pod
                    warunkiem, że nie powstaną kosztem XIX-wiecznej zabudowy. Wbrew pozorom
                    wytyczenie ulicy na nieużytku czy na terenie po starej drodze wewnętrznej nie
                    narusza układu urbanistycznego.
        • Gość: Darek Re: wieżowce na Milionowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:00
          > Wymagamy zachowania istniejcego
          > układu urbanistycznego

          Przecież tam są wytyczane nowe ulice, jak najbardziej konieczne, bo bez dojazdu
          nie ma jakiejkolwiek inwestycji. To tak przy okazji.
      • jasam Re: wieżowce na Milionowej 21.05.07, 23:28
        Gość portalu: krużganek napisał(a):

        > Jesli ktos chce budowac cos takiego w Lodzi to nalezy go calowac po nogach,

        stań w kolejce abyś zdążył.

        > opinia o miescie pojdzie (po raz kolejny) w swiat - nastepnego inwestora nie
        > bedzie, a wasz kochany Ksiezy Mlyn rozsypie sie w jasna cholere (wiele juz mu
        > nie brakuje),

        Rozsypuje sie m.in. dzięki kochanej władzy Łodzi, która nawet za prokuraturę
        tłumaczyła Leclerca z planowej dewastacji tkalni.
        A opinia, że bezmyślne władze są gotowe oddać pół miasta - widać juz jest, skoro
        Opal wyskoczył z taką propozycją. Oni postępują planowo - w miarę zaawansowania
        uzyskanych decyzji od UMŁ, następuje ograniczanie realizacji pierwotnych
        obietnic z ich strony i eskalacja własnych proekonomicznych propozycji.

        > opinia o miescie pojdzie (po raz kolejny) w swiat

        Ona jest gruntowana
        Nie ma planu zagospodarowania - nie ma warunków zabudowy - wszystko do ustalenia
        w zaciszu prezydenckich gabinetów.
        Rzeczywiście brońmy utrzymania ekstra opinii o Łodzi.

        A jeżeli Pierwszy odblokuje poszukiwanie (przyjmowanie) ofert na Księży Młyn to
        może Opal nie byłby jedynym "zbawicielem" Łodzi.

        pozdr.
    • skodabodzio No i co malkontenci? 24.05.07, 13:31
      Projekt stal sie znany, Kurylowicz jak widac nie zrobil gorszej wersji dla
      Lodzi a pozadny pelnowartosciowy projekt. Wieze nie psuja zabudowy a ja
      swietnie uzupelniaja. Juz sie nie da teraz tak latwo szczekac i wmawiac ze jest
      totalna kicha. Mozna miec troche zastrzezen, tak jak sie balem, najgorzej
      prezentuje sie nadbudowka od Kilinskiego, ale generalnie jest bardzo OK. O
      przynajmniej jedna klase wyzej niz Manufaktura, ktora okazala sie sukcesem i
      stala sie jednym z symboli Lodzi. Teraz trzeba tylko trzymac kciuki, by ta
      czesc miasta przestala straszyc a zaczela sie zmieniac na ten nowoczesny
      kompleks z tych wizualek. Oby konserwator mial jaja i odwage i nie spiep...
      tego porjektu a co gorsza nie przegonil tego inwestora

      • Gość: lolo Re: No i co malkontenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:12
        Człowieku wziąłeś jakąś kasę od Opala? jeśli nie to zgłoś się.
        Może przestaniesz urządzać miasto dla siebie? Nie życzymy sobie może dewastacji
        toczenia elektrowni scheiblerowskiej, dociera?
        • skodabodzio Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!!!!!!!! 24.05.07, 15:19
          To ze nie podzielam zdania zgromadzonego tu ogolu, to ze nie jestem wyznawca i
          wielbicielem miernoty ze nie chce robic z Lodzi skansenu i nie dolaczam sie do
          robienia piekileka kazdemu, kto chce zainwestoawc w cos wiecej niz bloki albo
          blaszana montownai lub market nie znaczy ze biore od kogos pieniadze. Dotarlo?
        • skodabodzio Re: No i co malkontenci? 24.05.07, 15:23
          a robie to chocby po to, by pozniej nie czytac glupkowatych artykulow w GW
          opierajacych sie na opiniach nielicznych osob dominujacych na tym forum z
          wstawkami w stylu "forumowicz Hubar jest oburzony, jak wiekszosc
          forumowiczow...".
          • Gość: Darek Re: No i co malkontenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:25
            > a robie to chocby po to, by pozniej nie czytac glupkowatych artykulow w GW
            > opierajacych sie na opiniach nielicznych osob dominujacych na tym forum z
            > wstawkami w stylu "forumowicz Hubar jest oburzony, jak wiekszosc
            > forumowiczow...".

            Dokładnie! Artykuł wypluty przez GW pokazuje niski poziom merytoryczny
            prezentujący lokalną redakcję.
          • Gość: Darek - - - Napisałem do GW w sprawie ich artykułu - - - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:53
            Szanowna Redakcjo,
            Nie życzę sobie, żeby GW pisała artykuły w oparciu o opinię jednego człowieka,
            który nie występuje reprezentując ogółu mieszkańców miasta. To, że te jedna
            osobia czegoś nie chce, to jego prywatna sprawa, może tym się dzielić wszem i
            wobec, ale wypowiedź ta stanowiąc podstawę artykułu zakrawa na kpinę i
            nierzetelność dziennikarską.
            GW powinna napisać sprostowanie, w którym wyraźnie zaznaczy, że opinia
            pojedynczej osoby, na której oparła swój artykuł nie jest opinią mieszkańców
            miasta. Zdanie mieszkańców jest podzielone, są tacy i nie będzie to mniejszość,
            którzy chcą takiego właśnie, jak zaproponowane, zagospodarowania terenów po
            byłym Uniontexie.
            • Gość: barnaba Re: - - - Napisałem do GW w sprawie ich artykułu IP: *.lodz.msk.pl 24.05.07, 16:25
              > Nie życzę sobie, żeby GW pisała artykuły w oparciu o opinię jednego człowieka,

              Cholera, znowy zaliczono mnie do zbioru pustego

              z poważaniem
              "barnaba"
              • skodabodzio Re: - - - Napisałem do GW w sprawie ich artykułu 24.05.07, 16:33
                artykul byl zenujacy, opinia moze rzeczywiscie nie byla jednego czlowieka ale
                tez nie byla to opinia wszystkich czy wiekszosci forumowiczow
                • Gość: realista No przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 17:30
                  Ale ale jestem w obozie Barnaby zdecydowanie.
                • hubar Re: - - - Napisałem do GW w sprawie ich artykułu 24.05.07, 17:59
                  Robisz jakieś badania? Wiesz kto jest za a kto przeciw? Podziel się.

                  Żenujący artykuł, bo chciało mi się napisać maila do Aleksandry Hac, która
                  wykorzystała ten fakt do budowy artykułu? Chłopie lecz się lepiej, bo już
                  zaczynasz węszyć teorię spiskową.
            • jasam Re: - - - w sprawie ich artykułu 24.05.07, 19:20
              Gość portalu: Darek napisał(a):

              > Szanowna Redakcjo,
              > Nie życzę sobie, żeby GW pisała artykuły

              ... bez uzgodnienia z Opalem i Pierwszym, nawet biskup wie jak się zachować.
              Oczywiście Ty jako Opal sie z tym nie zgadzasz.

              skodabodzio napisał:

              > artykul byl zenujacy, opinia moze rzeczywiscie nie byla jednego czlowieka ale
              > tez nie byla to opinia wszystkich czy wiekszosci forumowiczow

              Oczywiście nie wszystkich - poza Darkiem i skodabodzio
        • Gość: Darek Re: No i co malkontenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:33
          > Może przestaniesz urządzać miasto dla siebie? Nie życzymy sobie może dewastacji
          > toczenia elektrowni scheiblerowskiej, dociera?

          O dewastację postarał się syndyk i wy, mieszkańcy - złomiarze.
          A ty masz prawo urządzać miasto dla siebie? Nie podoba się, że ktoś ma odmienne
          zdanie i inaczej chciałby widzieć zagospodarowanie zrujnowanego terenu? A wiesz
          co to demokracja? Może nas aresztujesz za odmienne "od jedynie słusznego" zdania
          twojego i tobie podobnych, dążących do ograniczenia rozwoju Łodzi? Zachowujesz
          się ty i tobie podobni w sposób świadczący nawet o braku kultury.
          • Gość: obi7 Re: No i co malkontenci? IP: *.toya.net.pl 24.05.07, 15:45
            dzialaja chlopcy....
            lodz.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=472
            tak sie robi pr - powinni uczyc na podstawie tego przypadku w szkolach
          • hubar Re: No i co malkontenci? 24.05.07, 18:00
            Och och Dariuszu, zaczynamy walić pompatycznymi hasełkami, a zapominamy o jednym
            - szacunku dla kultury i dziedzictwa miasta.
            • Gość: Darek Re: No i co malkontenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:42
              Twoje pojmowanie dziedzictwa, to nie robić nic.
          • jasam Re: No i co malkontenci? 24.05.07, 19:23
            Gość portalu: Darek napisał(a):

            >> Może przestaniesz urządzać miasto dla siebie? Nie życzymy sobie może dewa
            >> stacji toczenia elektrowni scheiblerowskiej, dociera?
            >
            > O dewastację postarał się syndyk i wy, mieszkańcy - złomiarze.

            Facet - widac, że Opal cie zatrudnił i tylko pracujesz w Łodzi. Więc daj sobie
            spokój z udawaną troską o rozwój miasta.

            pozdr.
            • Gość: Darek Re: No i co malkontenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:46
              > Facet - widac, że Opal cie zatrudnił i tylko pracujesz w Łodzi. Więc daj sobie
              > spokój z udawaną troską o rozwój miasta.

              Facet, żaden Opal mnie nie zatrudnia, a twoja troska o rozwój miasta zaniknęła z
              wiekiem chyba.
              Ja chcę realizacji propozycji Opala, kapujesz? I wcale ona nie niszczy
              jakiegokolwiek budynku, dobrze o tym wiesz! Przestań więc z kolegami pisać
              bzdety. Wyraziłem swoją opinię na temat wieżowca przy elektrowni, że nie powinno
              go być, ale te przy Milionowej mogą, stoją na pustym obenie terenie. Koniec.
      • Gość: barnaba Re: No i co malkontenci? IP: *.lodz.msk.pl 24.05.07, 16:25
        > Projekt stal sie znany, Kurylowicz jak widac nie zrobil gorszej wersji dla
        > Lodzi a pozadny pelnowartosciowy projekt.

        Niestety, powtarza wszystkie błędy popełnione w Manufakturze, dokładając do tego
        budowę wieżowców (o których dalej). Całość nie wygląda wprawdzie tragicznie, ale
        uważam, że bez tych szklanych dobudówek byłaby dużo bardziej atrakcyjna.
        Na razie mam wrażenie, że ww dobudówki przytłaczają zabytkową zabudowę pofabryczną.

        > Wieze nie psuja zabudowy a ja swietnie uzupelniaja.

        Niestety są to pozbawione jakiegokolwiek wdzięku wieże. Liczyłem na coś
        lepszego, bardziej oryginalnego, a nie na projekt z gatunku "typowy wieżowiec
        wielkomiejski".
        Poza tym z zamieszczonego schematu ni cholery nie mogę wywnioskować, w którym
        miejsu powstaną. Jest gdzieś może ten schemat w większych rozmiarach?

        > Mozna miec troche zastrzezen, tak jak sie balem, najgorzej
        > prezentuje sie nadbudowka od Kilinskiego, ale generalnie jest bardzo OK. O
        > przynajmniej jedna klase wyzej niz Manufaktura, ktora okazala sie sukcesem i
        > stala sie jednym z symboli Lodzi.

        Owszem, ale popełniono ten sam błąd, próbując poprawić i rozbudować zachowane
        zabytkowe budynki. Różnica polega na tym, że w Manufakturze jest to szklarnia i
        betonowy klocek kina, ten projekt zdobył się na coś łądniejszego i ambitniejszego.

        > Teraz trzeba tylko trzymac kciuki, by ta
        > czesc miasta przestala straszyc a zaczela sie zmieniac na ten nowoczesny
        > kompleks z tych wizualek. Oby konserwator mial jaja i odwage i nie spiep...
        > tego porjektu a co gorsza nie przegonil tego inwestora

        Ob konserwator miał jaja i wymusił na inwestorze kilka poprawek.
        • skodabodzio Re: No i co malkontenci? 24.05.07, 16:32
          Niestety, powtarza wszystkie błędy popełnione w Manufakturze, dokładając do teg
          > o
          > budowę wieżowców (o których dalej)

          Projekt jest zdecydowanie lepszy niz manufaktura. Podstawowe bledy manufaktury
          to parkingi i brak pozadnej zabudowy z dwu stron. Od d... strony manufaktura
          wyglada tragicznie. Tu od kazdej strony jest piezeja i nie ma parkingow wiec
          nie przesadzaj....

          Całość nie wygląda wprawdzie tragicznie, al
          > e
          > uważam, że bez tych szklanych dobudówek byłaby dużo bardziej atrakcyjna.
          > Na razie mam wrażenie, że ww dobudówki przytłaczają zabytkową zabudowę
          pofabryc
          > zną.

          Za duzo nie widac, szklany front galerii w manufakturze mimo ze potezny nie
          przytlacza wiec i tu jest realna szansa ze te dobodowki przytlaczac nie beda

          Niestety są to pozbawione jakiegokolwiek wdzięku wieże. Liczyłem na coś
          > lepszego, bardziej oryginalnego, a nie na projekt z gatunku "typowy wieżowiec
          > wielkomiejski".

          Jak by byly bardziej orginalne to bys napisal ze przytlaczaja elektrownie na
          dole :D :D "Typowy wielkomiejski wiezowiec", takie wlasnie sa, nie narzucajacy
          sie ale elegnacki i pasujacy do reszty. Dodajacy jaj calemu kompleksowi.
          Pytanie tylko czy beda dwa wiezowce jak na wizualkach czy 5. jesli 5 takich
          samych to mogliby to zmienic i dac troche urozmaicenia w ich architekturze

          > Ob konserwator miał jaja i wymusił na inwestorze kilka poprawek.

          No te nadbudowki moglby zmienic... :D
          • Gość: barnaba Re: No i co malkontenci? IP: *.lodz.msk.pl 24.05.07, 16:38
            > Projekt jest zdecydowanie lepszy niz manufaktura. Podstawowe bledy manufaktury
            > to parkingi i brak pozadnej zabudowy z dwu stron. Od d... strony manufaktura
            > wyglada tragicznie. Tu od kazdej strony jest piezeja i nie ma parkingow wiec
            > nie przesadzaj....

            Albo nie umieścił parkingów na wizualizacji- co jest całkiem prawdopodobne.

            W Manufakturze parkingi (z jednym wyjątkiem) znalazły się na zapleczu kompleksu-
            w miejscach gdzie i tak nie było wiele ciekawego- biedna zabudowa biednych Bałut.

            > Jak by byly bardziej orginalne to bys napisal ze przytlaczaja elektrownie na
            > dole :D :D "Typowy wielkomiejski wiezowiec", takie wlasnie sa, nie narzucajacy
            > sie ale elegnacki i pasujacy do reszty. Dodajacy jaj calemu kompleksowi.

            Liczyłem na bardziej urozmaiconą architekturę, a nie dwa wieżowce o fallicznym
            kształcie. Coś ciekawszego niż walec czy prostopadłościan.
            • skodabodzio Re: No i co malkontenci? 24.05.07, 16:44
              > Albo nie umieścił parkingów na wizualizacji- co jest całkiem prawdopodobne.
              >

              tego nie wiadomo i nie mozna zakladac najgorszego scenariusza, natomiast
              wiadomo ze od trzech stron sa piezeje. A czwarta nie przylega do ulicy.

              W Manufakturze parkingi (z jednym wyjątkiem) znalazły się na zapleczu kompleksu
              > -
              > w miejscach gdzie i tak nie było wiele ciekawego- biedna zabudowa biednych
              Bału
              > t.

              I tak i nie. Bo jest to zaplecze, bo sasiedztwo na dzis jest tragiczne ale to
              nie zmienia faktu, ze od strony balut manufaktura wyglada jak "centrum
              handlowe" Tulipan. A nie powinno tak byc, jak sie wiezie znajomych spoza Lodzi
              do Manufaktury to trzeba ich dowozic na parking od ulicy Gdanskiej by nie bylo
              obciachu. ;)

              Liczyłem na bardziej urozmaiconą architekturę, a nie dwa wieżowce o fallicznym
              > kształcie. Coś ciekawszego niż walec czy prostopadłościan.

              Co ty z tym fallicznym ksztaltem? :D
              • Gość: barnaba Re: No i co malkontenci? IP: *.lodz.msk.pl 24.05.07, 16:59
                > I tak i nie. Bo jest to zaplecze, bo sasiedztwo na dzis jest tragiczne ale to
                > nie zmienia faktu, ze od strony balut manufaktura wyglada jak "centrum
                > handlowe" Tulipan. A nie powinno tak byc, jak sie wiezie znajomych spoza Lodzi
                > do Manufaktury to trzeba ich dowozic na parking od ulicy Gdanskiej by nie bylo
                > obciachu. ;)

                To fakt. Dla strony od ul. Drewnowskiej pasuje określenie "stracona szansa".
                Szkaradny wielki parking tuż przed całkiem ciekawą elewacją.

                > > Liczyłem na bardziej urozmaiconą architekturę, a nie dwa wieżowce o
                > > fallicznym kształcie. Coś ciekawszego niż walec czy prostopadłościan.
                >
                > Co ty z tym fallicznym ksztaltem? :D

                A nie jest falliczny? ;)

                Wieżowiec trzeba umieć zaprojektować, a do tego trzeba mu odpowiedniego
                otoczenia. Inaczej wygląda jek pewna część ciała, która wyrosła w środku miasta.
              • Gość: turysta Re: No i co malkontenci? IP: *.chello.pl 24.05.07, 19:08
                skodabodzio napisał:

                > > Albo nie umieścił parkingów na wizualizacji- co jest całkiem prawdopodobne
                >
                > tego nie wiadomo i nie mozna zakladac najgorszego scenariusza, natomiast
                > wiadomo ze od trzech stron sa piezeje. A czwarta nie przylega do ulicy.


                Nie mówmy o tym, że przecież dla tylu mieszkań potrzeba hektarów parkingów - ale
                za to będą trzy pierzeje.
                • Gość: barnaba Re: No i co malkontenci? IP: *.lodz.msk.pl 25.05.07, 16:03
                  > Nie mówmy o tym, że przecież dla tylu mieszkań potrzeba hektarów parkingów -ale
                  > za to będą trzy pierzeje.

                  Teoretycznie parkingi można umieścić pod ziemią, albo wykonać powtórkę z
                  Manufaktury- przekształcenie hali fabrycznej na parking nie jest niewykonalne (i
                  można to zrobić dużo bardziej gustownie niż w Manufakturze).
      • Gość: turysta Re: No i co naiwniacy? Kolejne blokowisko !!!! IP: *.chello.pl 24.05.07, 19:05
        > Teraz trzeba tylko trzymac kciuki, by ta
        > czesc miasta przestala straszyc a zaczela sie zmieniac na ten nowoczesny
        > kompleks z tych wizualek

        Kolejne blokowisko !!!!
        • skodabodzio Takie blokowisko jak z Manufaktury hipermarket 24.05.07, 19:16
          No ale juz widze kolejne regularne ataki miernot architektonicznych z Lodzi...
          Bedzie jak z Manufaktura, z oporami ale powstanie, bedzie wizytowka miasta
          tylko neiwydarzeni "architekci" beda pisac co pewien czas wynurzenia na ten
          temat
          • hubar Re: Takie blokowisko jak z Manufaktury hipermarke 24.05.07, 19:24
            Ale Ty jednak ograniczony chyba jesteś.
            Manufaktura według mnie jest ok, tylko czemu ten blaszak taki nijaki jest? Czemu
            blaszką falistą pokryty, a w środku wygląda jak do malowania przygotowany?
            Reszta czapki z głów, za uratowanie.
            A tutaj? Ktoś chce definitywnie zniszczyć układ architektoniczny. Jakby tych
            klocków nie można było usadzić gdzie indziej.
            • skodabodzio Re: Takie blokowisko jak z Manufaktury hipermarke 25.05.07, 11:47
              Tez jestem za manufaktura ale wybacz, tutaj i kasa duzo wieksza i projekt
              bardziej ambitny. Tu juz niebedzie blaszaka i hektarow parkingow, za to bedzie
              cala reszta znana z manufaktury plus eleganckie wiezowce
          • jasam Re: Takie blokowisko jak z Manufaktury hipermarke 24.05.07, 19:26
            skodabodzio napisał:

            > bedzie wizytowka miasta tylko neiwydarzeni "architekci" beda pisac co pewien
            > czas wynurzenia na ten temat

            "Wizjonerze", wydarzony architekcie - czy nie widzisz swojego osamotnienia ?
            • Gość: tomek Projekt bardzo dobry, za odwagę wielki plus IP: *.toya.net.pl 24.05.07, 22:43
              To bardzo odważny projekt i dobry dla tej zdewastowanej części
              maista.Malkotenci muszą pojąć, że jeśli ktoś wydaje setki mln $ to musi mu to
              przynosić zysk a to dają właśnie najnowocześniejsze powierzchnie biurowe i
              apartamenty których Łódź nie posiada.Więc szystko się wiąże dobrze,Łodzi
              potrzeba takiej zabudowy a jak inwestor wybuduje to przetrze szlaki i inni
              również przyjdą budować w Łodzi.
              Nikt nie wyda charytatywnie worków pieniędzy tylko po to by wycieczki zwiedzały
              to z całego kraju na bilety.To ma być tętniąca życiem południowa część miasta i
              to połączenie historii i nowoczesności nabiera jeszcze większego wyostrzenia i
              bardzo dobrze.
              Pamiętam wypowiedzi Jasama z czasów przed Manufaktury twoje wypowiedzi z
              tamtych czasów również były na nie.Pewnie że galeria musiała być bo to daje
              inwestorowi zwrot zainwestowanych mln $ i zarabia na niej właśnie przez
              wynajęcie powierzchni.
              Manufaktura ma jeden błąd brak od strony Drewnoskiej zabudowy.Wystarczyłoby
              zbudować dwupoziomowe parkingi, zewnętrznie obłożyć je cegłami nawiązującymi do
              historii w ten sposób tysiące aut schowało by się w parkingi przypominające
              zabytkowe magazyny takto widok tych setek aut i dziura przestrzenna jest
              fatalna ale może coś wymyślą.To samo z przodu widoczne parkingi aut należałoby
              schować pod ziemię ale musieli zaoszczędzić ślimakożercy skoro już nawet na
              drogi nie chcieli dać.
              Taki inwestor jak kangur to wygrana w lotka dla miasta i to duża bo w ciągu 5
              lat to będzie perła w łodzkiej zrewitalizowanej zabudowie.

              Pewnie, że jakieś poprawki można dodać jak wyłożą makietę to będzie można
              zobaczyć, brakuje mi centralnego wejścia od Piotrkowskiej.
            • Gość: Darek Re: Takie blokowisko jak z Manufaktury hipermarke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 12:24
              A czy ty nie widzisz swojego ograniczenia?
            • skodabodzio A ty nie widzisz ze nie pierwszy raz sie mylisz? 25.05.07, 12:29
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=3525052&a=3529871
              male dejavu

              :D
        • Gość: Darek Re: No i co naiwniacy? Kolejne blokowisko !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 12:11
          > Kolejne blokowisko !!!!

          Gdzie? A, w JW? To prawda.
    • skodabodzio Troche forumowej historii...ha ha ha ha!!! Polecam 25.05.07, 11:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=6151875&v=2&s=0
      Inwestycja inna, czasy troche odleglejsze ale ci sami oponenci, te same
      argumenty....


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=6139780&v=2&s=0
      A tu jaka ostra dyskusja. Zwracam honor Barnabie i Hubarowi, byli za ;) Ale za
      to Jasam jak to pisal, ze jak Apsys wybuduje galerie to reszte zburzy! :D :D

      A Yarro? No zabytki mialy sie obrucic w proch i jakos sie nie obrucily, maja
      sie dobrze! Ha ha ha ha ha! :D :D

      Smieszni jestescie ;)

      • hubar Re: Troche forumowej historii...ha ha ha ha!!! Po 25.05.07, 12:59
        Może zamiast dyskredytacją innych osób, zaprezentujesz swoją działalność. Czemu
        niby miałbyś być tu autorytetem, czym się zasłużyłeś dla Łodzi, co zrobiłęś poza
        pisaniem na forum, aby Łódź zmieniła swoje oblicze.

        Konkrety proszę po raz któryś!
        • skodabodzio A co smiesznosc boli 25.05.07, 13:04
          Moze niektore osoby trzeba zdyskredytowac przypominajac im co tu wypisywaly 4
          lata temu o manufakturze, zeby moze teraz troche pomyslaly i przesatly dalej
          wypisywac glupoty. :D

          Fakt jest taki ze Jasam czy Yarro uzywali dokladnie identycznej retoryki w
          dyskusjach ze zwolennikami manufaktury jak dzis ze zwolennikami Opala. 4 lata
          temu sie mylili i dzis sie myla. Moze jak sie ich osmieszy to sie troche
          uspokoja z tymi wscieklymi atakami

          PS A gdzie jest Zamek? Czemu tu jeszcze nie ma zamka! :D
          • hubar Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 13:27
            Czyli według Ciebie w Manufakturze nie ma mankamentów? Fajny jest parking na
            dachu, na który popatrzeć będą mogli goście hotelu? Podoba Ci się wykończenie
            blaszaka, z falistą blachą na dachu? Ładna jest Manufaktura od strony
            skrzyżowania Ogrodowej i Karskiego?

            Ponawiam prośbę - zaprezentuj swoje dokonania, które przyczyniły się do choćby
            rozpropagowania Łodzi. Cokolwiek poza pisaniem na forum?
            • skodabodzio Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 13:35
              Sa mankamenty jak w kazdej inwestycji ale Manufaktura byla strzlem w
              dziesiatke. I to tez jest. Dlatego na dzis argumenty Jasama czy Yarra sprzed 4
              lat ze czeka nas tragedia i obrocenie w proch zabytku, tak oni pisali jak ty
              dzisiaj, ze zabytek zostanie obrocony w pyl, to bylo gadanie bujd na resorach i
              dzis wy takze gadacie jakies bujdy i inne farmazony

              Co ja mam ci wyliczac, spowidz to jest jakas.

              Za to moge ci powiedziec o zlotej maksymie ktora powinniscie zastosowac.

              PO PIERWSZE NIE SZKODZIC
              • hubar Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 13:48
                Hmmm a przypominasz sobie jeden z argumentów wyśmiewanych przez ciebie cegieł?
                Tam padały głosy osób, które twierdziły, że niestety zdarto z cegieł warstwę
                wierzchnią... minął niecały rok od otwarcia Manufaktury i widziałeś co stało się
                koło fontanny?

                Tylko jedna sprawa różni Manufakturę od tego czegoś na Księżym Młynie - te
                cholerne klocki. Wyobrażasz sobie Manufakturę, gdzie zamiast blaszaka stałaby
                ogromna szklana iglica? Bo ja nie. Taki kloc przytłaczałby zabytkową okolicę, a
                w obecnym kształcie jeszcze jakoś to się broni. Niestety, na KM propozycja
                wygląda tak jakby to kwiatka ktoś dodawał kożuch - zabytki mają być maluteńką
                częścią całości. Te szklane wysokie klocki przytłaczają okolice, zachwiana jest
                jakaś tam równowaga. Z tym tylko polemizuję.
                Czuję się jak po wynikach Euro2012 - cieszę się że będzie, ale płacze nad
                lokalizacją. Nie chcę, aby szklane domy zdominowały piękną architekturę, ot co.

                I zgadzam się z tą maksymą - po pierwsze nie szkodzić... zabytkom.
                • skodabodzio Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 13:57
                  > Hmmm a przypominasz sobie jeden z argumentów wyśmiewanych przez ciebie cegieł?
                  > Tam padały głosy osób, które twierdziły, że niestety zdarto z cegieł warstwę
                  > wierzchnią... minął niecały rok od otwarcia Manufaktury i widziałeś co stało
                  si
                  > ę
                  > koło fontanny?

                  To jest drobiazg. Fontanna czyli woda, ktroa praktycznie tryskala tam cala zime
                  i ujemne temperatury. Nie widze jakiejs tragedii, normalna sprawa ze nei
                  wszystko wychodzi w 100%

                  > Tylko jedna sprawa różni Manufakturę od tego czegoś na Księżym Młynie - te
                  > cholerne klocki. Wyobrażasz sobie Manufakturę, gdzie zamiast blaszaka stałaby
                  > ogromna szklana iglica? Bo ja nie.

                  A ja bym wolal. Uroda czy dopasowanie budynku nie zalezy od wysokosci tylko
                  jakosci. Te wiezowce sa ladne, tworza swietny kompleks, lepszy niz manufaktura,
                  ktora tez jest udanym projektem. A biadolenie ze wysokosc i inne takie,
                  naprawde proponuje przenosiny do Zgierza, tam takiej wielkomiejskiej zabudowy
                  raczej nie bedzie nigdy..

                  Niestety, na KM propozycja
                  > wygląda tak jakby to kwiatka ktoś dodawał kożuch - zabytki mają być maluteńką
                  > częścią całości. Te szklane wysokie klocki przytłaczają okolice, zachwiana
                  jest
                  > jakaś tam równowaga. Z tym tylko polemizuję.

                  Na wizualkach wyraznie widac ze nie przytlaczaja i nawzajem zarowno stara
                  zabudowa jak i nowa sie swietnie broni. Wiec nie pisz glupot o przytlaczaniu i
                  niszczeniu zabytku jak kiedys Yarro z Jasamem o Manufakturze Natomiast
                  neiwatpliwie kawalek dalej bedzie fabryka na KM przytloczona przez otaczajace
                  ja ordynarne bloki...

                  Czuję się jak po wynikach Euro2012 - cieszę się że będzie, ale płacze nad
                  > lokalizacją. Nie chcę, aby szklane domy zdominowały piękną architekturę, ot
                  co.

                  To sobie strzel piwo i sie przyjzyj tym wizualizacja i sobie wyobraz jak to
                  bedzie wygladac i ile da to Lodzi (miejsca pracy, powierzchnie biurowe,
                  odremontowane zabytki, hotel itp.) i ci minie

                  I zgadzam się z tą maksymą - po pierwsze nie szkodzić... zabytkom.


                  Dlatego skoro jest inwestor ktory chce wylozyc na zruinowany komplek wagon kasy
                  i chce to zrobic z glowa a nie haotycznie to sie cieszmy a nie biadolmy i
                  szukajmy dziury w calym
                  • hubar Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 16:07
                    skodabodzio napisał:
                    > Na wizualkach wyraznie widac ze nie przytlaczaja i nawzajem zarowno stara
                    > zabudowa jak i nowa sie swietnie broni.
                    ==
                    No ja widzę zupełnie co innego:
                    fotoforum.gazeta.pl/u/wszystko-jedno-kto.html


                    >Dlatego skoro jest inwestor ktory chce wylozyc na zruinowany komplek wagon kasy
                    >i chce to zrobic z glowa a nie haotycznie to sie cieszmy a nie biadolmy i
                    > szukajmy dziury w calym
                    ==
                    Ok rózni nas jedna podstawowa kwestia, a rzucanie obelg nic tu nie zmieni - dla
                    mnie te szklane pudełka przytłaczają i dominują nad resztą, a dla Ciebie one są
                    najważniejsze z ozdobnikową rolą zabytków.
                  • brite Nie przytłaczają? 26.05.07, 11:38
                    > Na wizualkach wyraznie widac ze nie przytlaczaja

                    Nie przytłaczają? Poszukaj elektrowni:
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,667290,2,4.html
                    Byłeś kiedyś w elektrowni i w jej najbliższej okolicy?
                    • skodabodzio z poziomu ziemi nie 26.05.07, 11:54
                      nikt nie bedzie latal nad tym kompleksem, poza motolotniarzami i pasazerami
                      samolotow
                      • brite Re: z poziomu ziemi nie 26.05.07, 13:38
                        Czyli nigdy nie byłeś w kompleksie, o którym mowa? Bo nie odpowidziałeś na to
                        pytanie.
                        • skodabodzio Re: z poziomu ziemi nie 26.05.07, 13:45
                          Z poziomu ziemi elektrownia i inne budynki nie sa zdominowane. Widac to na
                          wizualkach a i dzis mozna sobie to wyobrazic, no bo skoro 50 metrwoej
                          wysopkosci walec nie dominuje to tym bardziej szklana wieza w ktorej bedzie sie
                          ten budynek odbijal. Prejedz sie i wyobraz to sobie
                • Gość: Darek Re: A co smiesznosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:15
                  > Te szklane wysokie klocki przytłaczają okolice, zachwiana jest
                  > jakaś tam równowaga. Z tym tylko polemizuję.

                  Absolutnie nie można się z tym zgodzić, zabudowa wysoka wprowadza nowego ducha w
                  niskie, nudne otoczenie.

                  > Czuję się jak po wynikach Euro2012 - cieszę się że będzie, ale płacze nad
                  > lokalizacją. Nie chcę, aby szklane domy zdominowały piękną architekturę, ot co.

                  Nic niczego nie zdominuje, wręcz wzbogaci. Porównanie z Euro to nieporozumienie,
                  Euro to porażka, Uniontex to zwycięstwo. Pokaż mi w Polsce drugie takie
                  przedsięwzięcie? Pomińmy Warszawe.
                  • hubar Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 16:09
                    Gość portalu: Darek napisał(a):
                    > Absolutnie nie można się z tym zgodzić, zabudowa wysoka wprowadza nowego ducha
                    > w niskie, nudne otoczenie.
                    ==
                    OK niech dla Ciebie będzie to nudne. Wiesz, jakoś też w Egipcie nie piałem z
                    zachwytu kiedy patrzyłem na piramidy. No pod względem architektonicznym to nic
                    szczególnego. Ale mimo to, nikomu nawet tym prostym Egipcjanom, którzy budują
                    "nowe" nieopodal, nie przychodzi do głowy aby coś do tych piramid dodać
                    szklanego. To się kłóci z założenia.
                    Wieżowce tak, ale nie na KM!
                    • Gość: tomek Re: A co smiesznosc boli IP: *.toya.net.pl 25.05.07, 20:05
                      W Egipcie było jeszcze lepiej chcieli wybudować wielką tamę asuańską i zboirnik
                      więc jednym ruchem zatopili by bardzo cenne zabytki a ponieważ tamtejsze władze
                      miały to gdzieś i całe szczęscie że są eksperci zawodowcy od kultury więc np.
                      świątynię abu simbel pocięli na kawałki i wszystko kamień po kamieniu
                      przenieśli i stawili w nowym miejscu właśnie o 100 metrów wyżej a kto był
                      mistrzem świata w tej robocie?...

                      O czywiście u nas nie ma potrzeby by przenosić coś w inne miejsce choć jak np.
                      słynne beczki Grochmanna szpule wraz z częścią muru należałoby przeniść w inne
                      miejsce bo to jest fatalne zbudowali za murem blaszane fabryki i ta brama jest
                      trupem od wielu lat ktoś ma zrobić remont i ma to głęboko w du.ie więc jeśli
                      jest kangur który zrewitalizuje cały kompleks to trzeba mu tylko dziękować i
                      wspomagać.
                      A te beczki Grochmana całą bramę przeniósł bym właśnie jako centralne wejście
                      do zabytkowego kompleksu Księżego Młyna, może ktoś mógłby ten pomysł podrzucić
                      kangurowi, myślę że to by dobrze współgrało, może od Tymienieckiego i
                      Piotrkowskiej.
                      Najsłynniejszy łódzki element historii ,,szpule" - beczki Grochmana miałyby
                      wreszcie nowe miejsce gdzie tysiące ludzi przechodziłoby przez nią do nowego
                      zrewitalizowanego centrum KM.
                    • skodabodzio Re: A co smiesznosc boli 26.05.07, 11:56
                      gdyby piramidy mialy "poprawna politycnzie 20 - 25 metrowa" wysokosc, bylyby
                      nudne i nikt by do nich nie jezdzil
                    • Gość: Darek Re: A co smiesznosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:11
                      Tak, tak piramidy.
                      Wieżowca TAK na Milionowej, na pustym, niezagospodarowanym terenie!
                  • skodabodzio Re: A co smiesznosc boli 26.05.07, 11:55
                    centrum poludniowe we Wroclawiu. ;) Tylko tam ludzie dorosli do takich
                    inwestycji ;)
          • jasam Re: A co smiesznosc boli 25.05.07, 22:12
            skodabodzio napisał:

            > Moze niektore osoby trzeba zdyskredytowac przypominajac im co tu wypisywaly 4
            > lata temu o manufakturze, zeby moze teraz troche pomyslaly i przesatly dalej
            > wypisywac glupoty. :D
            >
            > Fakt jest taki ze Jasam czy Yarro uzywali dokladnie identycznej retoryki w
            > dyskusjach ze zwolennikami manufaktury jak dzis ze zwolennikami Opala. 4 lata
            > temu sie mylili i dzis sie myla. Moze jak sie ich osmieszy to sie troche
            > uspokoja z tymi wscieklymi atakami

            Nie jesteś w stanie ośmieszyć, co najwyżej przypomnieć, jakie błędy popełniono.
            Więc skup się na dyskusji o projekcie nie zajmując się próbami
            zdyskredytowania - to tylko oznaka Twojej słabości i braku argumentów
            merytorycznych.

            1. W przypadku Manufaktury w nowej inwestycji nie zachowano kompleksu
            pofabrycznego, a jedynie stworzono nowe centrum rozrywkowo-handlowe w otoczeniu
            pofabrycznym.
            I nie mieszaj oceny zagadnień zabytkowych z korzyściami komercyjnymi.
            Nadal uważam że Łódź nie wykorzystała tego inwestora, na dodatek pozwalając na
            wielokrotne zmiany projektu, gdzie wypadało coraz więcej obiektów zabytkowych,
            o których zachowaniu była mowa na początku.
            Manufaktura jest "strzałem w dziesiątkę" w skali łódzkiej mizerii. Ale daleko
            jej do strzału w dwunastkę.

            2. Jestem przeciwny przedstawionemu projektowi z wysokimi budynkami
            mieszkalnymi na Księżym Młynie. Dla mnie nie jest to żadna atrakcja w tym
            miejscu. W Europie takich wieżowców są setki - a taki kompleks : jedyny.
            Natomiast wykorzystanie tego co jeszcze zostało z Księżego Młyna powinno byc
            podstawową misją Prezydenta Łodzi. Minęła kadencja i nie wypracował żadnej
            koncepcji dla wykorzystania historii miasta.
            I Opal budując mieszkaniówkę przy Przędzalnianej (tam robi szybką kasę) mógłby
            zaproponować bardziej inteligentną propozycję wykorzystania historycznego
            kompleksu aby rzeczywiście stało sie to "atrakcyjne" dla Europy a nie dla
            mieszkańców okolicznych wsi. Wtedy oczywiście okres zwrotu z inwestycji jest
            zdecydowanie dłuższy, ale nie można mówić że mieszkania sa jedynym rozwiązaniem
            ekonomiki tej inwestycji.

            3. Postawa władz miasta wymaga protestu - i częściowo te protesty przekładają
            sie na inwestora. To władze miasta nie wykazują szacunku do posiadanego
            dziedzictwa kulturowego i teraz inwestorzy proponują neonowe bloki jako symbol
            ożywienia KM - kpina w żywe oczy.
            Mogę ci powiedzieć, że gdy mBank lokował się w Łodzi podstawowym problemem
            ściągnięcia fachowców nie były pensje - ale brak "kulturowej" oferty na
            spędzenie wolnego czasu. I gdyby z Księżego Młyna zrobiono rzeczywiście nowe
            centrum miasta byłaby to określona wartość dla miasta. A postawienie kilku
            wysokościowców - mało kogo rajcuje.
            Stwórzmy takie osiedle w zupełnie innym miejscu. Nie jestem
            przeciwnikiem "nowoczenych" apartamentowców. Przecież miasto może nawet
            zamienić Opalowi tereny pod inwestycję.

            4. Nie przyjmuję argumentów, że ten inwestor się obrazi i odejdzie - on tylko
            próbuje jak najłatwiej zarobić jak najwięcej. A przy określonym wsparciu ze
            strony władz miasta - wydaje mu się że może robic co chce. Nieprawda.
            Jeśli Opal zrezygnuje (raczej nie) to obecnie jest zupełnie odmienna sytuacja
            Łodzi i nowi inwestorzy się znajdą.
            Nie jest rolą mieszkańców ściągać innych inwestorów - to obowiązek urzędników
            opłacanych przez mieszkańców. Musza mieć tylko jakąś określoną koncepcję i
            przedstawiac ją od razu inwestorowi, a nie ośmieszać miasta wpuszczając
            inwestora w projekty, które nie mają szans realizacji. I muszą pamiętać że są
            władzą samorządową a nie monarchią.
            I jeżeli zbierają się osoby (nie tylko z Łodzi) zawodowo zajmujące się
            problematyką urbanistyki, architektury, ekonomiką rozwoju miasta i jednym
            głosem potępiają ten projekt wskazując, że to nie tędy droga ożywienia Księżego
            Młyna i wykorzystania istnejącego w nim potencjału - wybacz ale nie będe
            więcej tu na ten temat nikogo przekonywał.

            A Ty i Twój współzachwycony kolega nie jesteście w stanie ani mnie ośmieszyc
            ani zdyskredytować moich poglądów. Mimo mieszania różnych opini które akurat
            Wam pasują. Daremne trudy, bo nie macie żadnych argumentów merytorycznych dla
            wykorzystania specyfiki unikatowości Księżego Młyna poza zachwytem szklanymi
            wysokościowcami degradującymi ten teren.
            • skodabodzio 4 lata temu twierdzilec ze APSYS wyburzy 26.05.07, 11:52
              XIX wieczne fabryki i na ich miejscu zbuduje galreie handlowa i nic wiecej.

              I teraz cale te twoje pseudonaukowe wypociny, ktore tu piszesz, staja sie tylko
              pseudonaukowymi wypocinami dla kazdego, kto pojdzie na teren Manufaktury i
              zobaczy, ze jednak prawie wszytskie zabytkowe budynki sie ostaly, a nie
              obrocily w proch. Nawet dopracowana forma twoich wypowiedzi nie zmieni tego ze
              ich tresc jest warta miniej niz zero.
              • Gość: fiu_fiu Re: 4 lata temu twierdzilec ze APSYS wyburzy IP: *.astral.lodz.pl 26.05.07, 23:59
                Dołóż mu - on nawet przestrzega zasad ortografii.
              • jasam Re : wypociny 28.05.07, 15:29
                skodabodzio napisał:

                > I teraz cale te twoje pseudonaukowe wypociny, ktore tu piszesz, staja sie
                > tylko pseudonaukowymi wypocinami ...Nawet dopracowana forma twoich wypowiedzi
                > nie zmieni tego ze ich tresc jest warta miniej niz zero.

                Widzisz - masz niezły kłopot skoro się pocisz przy czytaniu sensownych zdań
                napisanych z zachowaniem zasad języka polskiego.
                Zapomniałes dodać, że nawet jak piszę ortograficznie "wieżowce" to i tak jest
                to jedynie inteligencki podstęp z mojej strony.

                Jedyna prawda jest od kilku dni nam objawiana. Dzięki Wam.
                Tylko pisz bardziej na temat - to będzie mniej niepotrzebnych postów.
            • Gość: minigry.amor.pl Re: A co smiesznosc boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:30
              Nie wiesz co oznacza słowo "degradacja". Odsyłam - "Almanach znaczenia wyrazów
              polskich". Dziś i wcześniej.
          • jasam smiesznosc boli 26.05.07, 10:28
            skodabodzio napisał:

            > Fakt jest taki ze Jasam czy Yarro uzywali dokladnie identycznej retoryki w
            > dyskusjach ze zwolennikami manufaktury jak dzis ze zwolennikami Opala. 4 lata
            > temu sie mylili i dzis sie myla. Moze jak sie ich osmieszy to sie troche
            > uspokoja z tymi wscieklymi atakami

            Dla czytających to forum to Ty się ośmieszasz. Wyciągasz argumenty wobec osób,
            które nie są najaktywniejsze w dyskusji z Tobą. Ale warto znaleźć haka na
            każdego przeciwnika - to twoja metoda. No i jeszcze można go wysłać do Zgierza -
            to też dobry argument w dyskusji co dalej z Księżym Młynem.

            Więc dyskutuj merytorycznie - tak będzie lepiej.
            Buntujesz się, że ktos nie akceptuje twojego myślenia - ale innym zabraniasz
            mieć własne zdanie. Twój objaw tolerancji - tolerujesz tylko własne grono.
      • Gość: minigry.amor.pl Re: Troche forumowej historii...ha ha ha ha!!! Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 21:10
        Słyszałem plotkę, że obok wieżowców ma zaistnieć jakaś wieża bilbordowa coś
        ponad 80 metrów. Ma mieć budynek parterowy, a nad nim coś w rodzaju szerokiego
        słupa energetycznego (konstrukcja tylko z bali metalowych) z miejscami na
        bilbordy. Na samej górze podobno cos oszklonego i mała winda. Będzie jak to
        mówią półwalcem. Plan i kosztorys powstaje w jakiejś tam firmie w Warszawie.
    • tome.k Re: wieżowce na Milionowej 25.05.07, 23:19
      Dajcie ludzie spokój, stawianie tam tych wieżowców to swoista zbrodnia na
      zabytkach. Walnąć oszklone coś na tych pięknych lecz nie odnowionych budynkach
      jest łatwo. Tylko że cofnąć tego już się nie da.

      Mam gdzieś manufakturę i związane z nią argumenty. Mówimy o Milionowej i to co
      jest pewne, to to, że tam żadne wieżowce stać nie powinny. Miejsce straci swój
      klimat. Ale ja wiem, kasa ważniejsza.
    • skodabodzio Hipokryci z forum GL 26.05.07, 14:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=33514568&v=2&s=0
      Hubar, Yarro Bajkers i BergerM. To jest wasza reakcja na wiadomosc ze inwestor
      bedzie zamienial sasiednia dzialke na blokowisko i laskawie raczy rozwniez nie
      zburzyc znajdujacej sie tam fabryki

      A to strona interentowa tej super pasujacej do Ksiezego Mlyna inwestycji...
      www.sgikomfort.pl/barcinskipark/
      Ha ha ha ha hh ah h h ah hah haha hh ah a hah a hh a!!!!!!!!


      Obroncy Ksiezego Mlyna sie znalezli.... A moze bardziej milosnicy blokow! Ha ha
      ha ha!

      Odpuscie sobie, prosze i dajcie sie tej Lodzi rozwijac!
      • skodabodzio Maly cytat z tej strony.... 26.05.07, 14:09
        "Trzeci etap budowy obejmować będzie między innymi rewitalizację i adaptację
        XIX-wiecznej zabudowy industrialnej. Na pozostałym terenie po wyburzeniu
        istniejących obiektów fabrycznych powstaną nowe budynki mieszkalne
        wielorodzinne, stanowiące nowoczesne osiedle mieszkaniowe, wyposażone w pełną
        infrastrukturę."

        Pierwszy i dugi etap to budowa blokow...
        Oczywiscie inwestor wiedzial w co inwestuje:

        "Na terenach o powierzchni ponad 5 ha, po byłych Zakładach Przemysłu
        Wełnianego "9 Maja", w miejscu, gdzie tętniła kiedyś życiem słynna fabryka
        Salomona Barcińskiego, powstanie zespół mieszkaniowo-usługowy liczący około
        1300 mieszkań."

        Ale liczy sie kasa. I tak skonczy teren gdzie jest dzis elektrownia jesli
        domorosli eksperci urabnistyki dopna wreszcie swego i przegonia Opala...
        • Gość: minigry.amor.pl Re: Maly cytat z tej strony.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:35
          Ciakwe czy uda się powstrzymać Konserwatora Zabytków i inncyh. Wszyscy sa
          Kaligulami. Będziemy musieli nosić majtki wzorem XIX wieku. Inaczej nie
          będziemy pasowali do zabytków i nas zamkną.
      • Gość: I Re: Hipokryci z forum GL IP: *.pai.net.pl 27.05.07, 09:36
        Dokladnie, pisal juz ktos, ze to HIPOKRYCI, to sie hubar nogami i ogonem
        zapieral, ze on to nie, nie nie i ze jemu tak samo to nie lezalo jak i
        te "FALLUSY"
      • Gość: dupek Re: Hipokryci z forum GL IP: 193.142.243.* 28.05.07, 12:25
        heheh dokladnie czlowieku, trafiles w samo sedno, lepiej tego nie mozna bylo
        zrobic

        hubar i spolka - pozamykac japy, nie podobaja sie wiezowce? morda. skisniecie w
        jednopietrowym klubie dla gejow, ja chce mieszkac w stumetrowcu i nie
        wnerwiajcie mnie wiecej, hipokryci
      • Gość: Adam Re: Hipokryci z forum GL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 15:24
        Ohydne to osiedle, tak samo jak sąsiednie JWC. na szczęście w Uniontexie nie
        będzie ani jednego bloku!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka